Po pierwsze, jeśli zostawić im te środki, to wydawane byłyby one na potrzeby tylko 1% najbogatszych, które nimi dysponują. Reszta, nie dysponująca kapitałem, nic by na tym nie zyskiwała. A Koronie zależy na tym, by środki te wydawano W DRODZE KONSULTACJI wewnątrz społeczności lokalnych, by upewnić się, że będą one przeznaczane na potrzeby OGÓŁU danej społeczności, a nie tylko osób majętnych.
Po drugie, jakby szanowni liberałowie raczyli zauważyć, to udział podatków w dochodach państwowych maleje. I on celowo jest obniżany. Inwestycje publiczne Korony bowiem nie są prowadzone tylko dlatego, by pobudzić gospodarkę, ale też po to, by doprowadzić udział podatków w budżecie do poziomu pozwalającego na ich radykalne obniżenie (tj. 40% budżetu). Innymi słowy, podatki zostaną obniżone do poziomu 1/10tyś mieszkańców wtedy, kiedy to gospodarka będzie generowała ok. 60% budżetu.
Po trzecie, kwota 20mld koron nie zaboli budżetu tak, jak nagłe obniżenie podatków do w/w. poziomu. A musimy prowadzić jeszcze zbrojenia.
Po czwarte, poziom niezadowolenia publicznego wymaga reakcji rządu, i Korona liczy, że dzięki zwiększeniu udziału obywateli we sprawowaniu władzy nastroje społeczne opadną. A na tym, by obywatele byli szczęśliwi, Koronie zależy najbardziej.