I za to tyle zapłaciłem? No cóż...
Evar wkracza do pokoju, przekręca zamek w drzwiach za sobą. Po krótkiej chwili rozglądania się po pokoju, mężczyzna ściąga z siebie kaftan i wkłada go do szafy, po czym odpina pas do którego przypięte jest uzbrojenie(poza nożem ofiarnym, który jest zapięty pod koszulą o spodnie) i odkłada go na stół. Wyciąga też torbę podróżną i wsuwa ją pod łóżko, uprzednio zabierając z niej posążek. Podchodzi jeszcze na chwilę do okna, aby zasunąć okiennice. Po tym rozebraniu się, siada na łóżku, zdejmuje buty i kładzie się pod pierzyną. Z podobizną Przedwiecznego w dłoniach, powoli w myślach powtarza inkantacyjną modlitwę skierowaną do swojego boga i powoli zasypia...