Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: JB] Fabuła  (Przeczytany 3347 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #225 dnia: Lutego 25, 2017, 11:52:22 »
    - Śmierć nie jest wyrokiem. Śmierć jest darem. A darów można nie przyjąć. - rzekł mężczyzna obserwując, jak jego barki powoli przybijają do brzegu. - Pan zaś podjął się tego daru. Jest Pan posłem, może Pan odejść, jeśli to koniec negocjacji.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #226 dnia: Lutego 25, 2017, 12:18:55 »
    Jean ukłonił się nieznajomemu i rzekł:
    - Nie mam do czego wracać. Straciłem dom, ukochaną, ojczyznę.
    Proszę ze swej strony o możliwość pozostania z wami na statku, jeśli dar śmierci można odrzucić.
    Starałem się ze swej strony rozmawiać z Panem jak Elyn, który śmierć traktuje jak wyrok dla zbrodniarzy, dar dla żołnierzy walczących o wolność i niesprawiedliwość wobec niewinnych.
    Który honor upatruje jako obronę niewinnych i karanie winnych, jak i obronę swych krajan przed tyranią.
    Jestem bez Pana. Moim Panem była moja ojczyzna, którą zniszczyli barbarzyńsko Kyralianie w imię żądzy władzy. Przybywając tu, od początku chciałem Pana przekonać, by wyrok spadł co najwyżej na tych, co zawinili. Nie zaś na niewinnych.
    Gdybym lepiej znał waszą kulturę te negocjacje inaczej się potoczyły.
    Teraz zaś proszę o możliwość poznania waszej ojczyzny. Nie jestem człowiekiem złym, ani zdradzieckim, ani pozbawionym honoru. Czuję respekt wobec innych kultur, co nie jest normą wśród innych nacji Imperium. Chciałbym służyć komuś, kto honor własny darzy szacunkiem, nie zaś handluje nim na prawo i lewo jak Vindoni czy Kyralianie.
    Proszę o to pokornie jako człowiek, który wszystko stracił i chce zacząć od nowa.
    - skulił głowę na znak oddania swego losu nieznajomemu.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #227 dnia: Lutego 25, 2017, 13:31:29 »
    Mężczyzna wysłuchał Cię, a następnie skinął głową.
    - Dobrze więc. Uczynię Cię dziś moim sābanto, znasz ich język dobrze. Postanowiłem, że nie wyrżniemy ich, a zniewolimy i przejmiemy. Poślę do Cesarza, żeby on zadecydował co z tym zrobić. Zdradź mi raz jeszcze swe imię, przybyszu.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #228 dnia: Lutego 25, 2017, 14:18:15 »
    - Jean, Miłościwy Panie.
    Jeśli Monsieur, co w języku mojego ludu znaczy Mój Pan, wykazałby łaskę wobec swego sābanto, prosiłbym pokornie, bym mógł poznać obyczaje waszego ludu, by wiedzieć, jak się zachować i okazać należyty szacunek.
    Obawiam się też, że jestem nieobyty w sztuce walki mieczem. Walczę muszkietem, jeśli Twoja Wola, Panie, kazałaby mi bronić twego honoru.
    - odparł mu Jean, po czym skłonił mu się w pas na znak posłuszeństwa.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #229 dnia: Lutego 25, 2017, 14:48:57 »
    - Walka należy do wojowników, sābanto. - odrzekł. Następnie skierował swoje kroki w kierunku jednej z barek, a wówczas dołączyło do niego czworo ciężko odzianych wojowników z niespotykanymi broniami. Machnął na Ciebie.
    - Sābanto, dołącz do mnie. Schodzimy na ląd.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #230 dnia: Lutego 25, 2017, 14:49:53 »
    - Wedle rozkazu, Panie.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #231 dnia: Lutego 25, 2017, 14:55:23 »
    Wsiadłeś do barki, a ona posunęła w stronę wybrzeża. Tam dojrzałeś mnóstwo, całe mnóstwo wojowników i strzelców, którzy rozkładali się obozami.
    Gdy dotarliście na brzeg, mężczyzna wyszedł i skierował się w Twoją stronę.
    - Ja jestem Daimyō Kenshirō Uchiha, uniżony sługa Boskiego Cesarza. Ty, mój sābanto, stań przy mnie.
    Następnie zaczął przemawiać w swoim języku do żołnierzy, którzy bardzo uważnie go słuchali i co pewien czas podnosili gromkie okrzyki w niebo. Szykowała się wojna...

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #232 dnia: Lutego 25, 2017, 14:56:55 »
    Jean stanął posłusznie przy swym Daimyo.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #233 dnia: Lutego 25, 2017, 15:20:52 »
    Dowódca przemówił do swoich żołnierzy, a następnie tabuny ich ruszyły w stronę Nowego Vordon. Następnie, Daimyō skierował się do Ciebie.
    - Ty zaś opowiedz mi wszystko co wiesz o zagrożeniach, które możemy napotkać.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #234 dnia: Lutego 25, 2017, 15:31:46 »
    - Oczywiście, Panie.
    Kolonia jest zamieszkana przez mieszkańców Nowego Vordon (to ci, z którymi walczycie) i władze Kompanii, a także elyński ruch oporu przeciw Kompanii, walczący o wolność Elynów od imperialnego bata. Na zachodzie jest osada pokojowo nastawionych tubylców, którzy izolują się od świata, ale którzy potrafią walczyć przyciśnięci. Na północnym wschodzie mamy plemię żądnych krwi tubylców, którzy zaatakują każdego, kto się zbliży.
    Zasadniczo Kompania włada tymi ziemiami, ale jako wrogów ma tubylców i Elynów. Żołnierze Kompanii walczą różnie, zależnie od formacji - część zbrojna w muszkiet do salw liniowych, część jako wojska szarpane, też zbrojne w muszkiet, ale celniej strzelające.
    Elyni walczą w sposób podobny do wojsk szarpanych. Różnie uzbrojeni, chowają się po lasach i napadają na patrole i posterunki Kompanii, ostrzeliwując wroga zza osłony drzew, w czym są skuteczni.
    Co do wojsk tubylczych, to nie mogę wiele powiedzieć, ponieważ nie miałem za wiele z nimi kontaktu bezpośrednio. Powinni jednak walczyć prostą bronią, a także upodobać sobie zasadzki.
    No i są jeszcze dzikie zwierzęta, takie jak wielkie koty o żółtym futrze, zwane panterami czy inne drapieżniki, którzy polują na ludzi dla zdobycia jedzenia.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #235 dnia: Lutego 25, 2017, 15:36:41 »
    Mężczyzna przetworzył informacje od Ciebie, a następnie zaczął powoli kroczyć w kierunku kolonii.
    - Wiele macie tu niebezpieczeństw. - rzekł. - Jak i my. Obawiam się wielce, co dzieje się w mej ojczyźnie. Niedawno zaatakowana została z morza, przez przedziwny lud, nie Wasz lud. Statki mieli niezbyt duże, jednak obładowane, przeludnione. Setki, może nawet tysiące statków płynęło do naszych wysp i gdyby nie wiatr i potęga naszej floty... bylibyśmy martwi. - odchrząknął. - Niemniej jednak, należy ukarać tych tutaj. Przejmiemy tę osadę, a każdego opornego zabijemy. Lojalność będzie obowiązkowa. Kroczmy zatem w kierunku Waszego miasta, prowadź, sābanto.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #236 dnia: Lutego 25, 2017, 15:45:53 »
    - Tak Panie. - odparł Jean i zaczął wskazywać drogę, prowadząc swego Pana.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #237 dnia: Lutego 25, 2017, 15:48:32 »
    Szliście w kierunku Nowego Vordon i po spokojnym, długim marszu dotarliście na przedpola miasta-fortecy. Bramy były zamknięty, a z bastionów, murów i fortów sterczały armaty. Potężna armia Daimyō stanęła pod murami i czekała na dalsze rozkazy. Cisza była nieprzenikniona, tajemnicza, pełna napięcia.
    - Widzisz, sābanto. Oni nie chcą nas przyjąć, nie chcą przyjąć daru. Chcą honorowo walczyć. Jak potężne są te mury? Mają jakieś słabości, niedoskonałości?

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #238 dnia: Lutego 25, 2017, 16:07:18 »
    - Jest to typowy fort, jaki stawiają Kyralianie. Niskie, grube mury, plan gwiazdy, działa i żołnierze rozstawieni tak, by wciągnąć przeciwnika w ogień krzyżowy gdziekolwiek by nie nacierał i by był wstanie wytrzymać ogień dział strzelających poziomo. Co innego jednak artyleria strzelająca w górę. Ona mogłaby dokonać spustoszeń.
    Do tego tego typu mury są podatne na podkop, o ile nie wykopano pod murami systemu kontrmin, przez które można by uderzyć nań od środka, ale w których wszystko jest wypełnione prochem i jakakolwiek iskra wywołałaby wybuch, który wstrząsnąłby kolonią.
    O ile więc otwarty szturm byłby ryzykowny, a atak na kontrminy skończyłby się rzezią obu wojsk bez względu na sytuację, o tyle można by im te kontrminy wysadzić, destabilizując fortyfikacje, a potem ostrzelać najbardziej uszkodzone odcinki z waszych rakiet. Potem byliby znacznie bardziej podatni na szturm i możliwe, że i skłonni do kapitulacji.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #239 dnia: Lutego 26, 2017, 12:45:03 »
    Mężczyzna wysłuchał Cię dokładnie, a następnie wyciągnął... gwizdek. Zwykły, podłużny gwizdek z kilkoma dziurkami służącymi zapewne do wydawania różnych dźwięków. Przytknął jedną z nich, a następnie wziął potężny wdech i dmuchnął równie potężnie w gwizdek, który wydał z siebie wysoki, ledwie słyszalny, piskliwy dźwięk. Po chwili dostrzegłeś, że cała armia odwraca się na pięcie i wycofuje się kilkanaście kroków do tyłu. Po tym, nastąpiła cisza i usłyszałeś gdzieś w oddali okropny, niesłyszany dotąd dźwięk. Odwróciłeś głowę i dostrzegłeś, że od strony floty w niebo wzbiła się fala ognistych pocisków, które zasłoniły niebo dymem, a które leciały jakby w Waszą stronę...