-Dyrektor jest wodzem Kyralian, a nie Elynów. My od 40 lat walczymy o wolność z tymi barbarzyńcami. O nasz honor. O zemstę. Palili nasze domy, gwałcili nasze kobiety, deptali naszą kulturę. Palili ludzi w imię swej religii, kradli, niszczyli. Zupełnie jak Wam to ukazali, nasyłając swoje statki i niszcząc, co się da.
To są bandyci i fanatycy, niegodni życia na ziemi.
Tu się z Waszą Miłościwością całkowicie zgadzam.
To, że musiałem posłować w imieniu tych tchórzy jest dostateczną dla mnie obelgą.
My zaś nie jesteśmy nimi. I nigdy nie byliśmy. Jesteśmy ludem pióra i księgi, nie bandytyzmu i morderstw. Gdy oni w tych koloniach zabijali tubylców, my próbowaliśmy tubylców uczyć. Oświecać, pomagać w życiu. Imperator, jak zwą swego wielkiego wodza zza morza ci głupcy, z zimną krwią kazał palić nasze miasta. A nas wysiedlać. Przenieśliśmy się tutaj, w nadziei, że tu zbudujemy sobie nową Elynię tutaj, w koloniach.
Jedyne, co zastaliśmy, to terror i mordy. Grabieże i barbarzyństwo. Ale się nie daliśmy. Walczymy tak jak potrafimy. Walczymy w imię naszego honoru i zemsty za ich zbrodnie. Tak jak i Wy. Napadamy na ich patrole, palimy ich posterunki. Teraz zaś otwarcie sięgnęliśmy za broń, widząc w Was wyzwolicieli i ludzi, którzy pomogą odzyskać nasz honor.
Bo dla Elyna są tylko dwie rzeczy święte. Są nimi honor i zemsta na wrogach.