Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: JB] Fabuła  (Przeczytany 3047 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    [Novus Mundus: JB] Fabuła
    « dnia: Lutego 07, 2017, 19:35:51 »
    Do uzupełnienia
    « Ostatnia zmiana: Marca 20, 2020, 19:29:31 wysłana przez Kradus »

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 07, 2017, 20:14:28 »
    Urzędnik Kompanii odmaszerował, zostawiając Ciebie i Agnes wraz z pozostałymi kolonistami na środku rynku, niby w tłumie wszak samych. Wszyscy patrzyli się sobie po twarzach, poszukując choćby cienia wsparcia, jednak wszyscy byli inni - zlepek różnych postaci i indywiduów z całego bodajże świata...
    Tłum powoli zaczął się rozchodzić, a Agnes złapała Cię za ramię i spojrzała głęboko w oczy.
    - Oto jesteśmy... i co teraz? Mamy swój nowy świat, mamy swoje nowe możliwości... jak cudownie! - omalże wykrzyknęła podniecona. - I co teraz robimy? Wypadałoby znaleźć jakieś zajęcie... bo z tego co widzę, mamy jedynie pięćdziesiąt denarów!

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 07, 2017, 20:20:13 »
    - Proponuję, droga pani Kapitan (Jean uśmiechnął się do ulubienicy), ażebyśmy udali się do siedziby Dyrektora w poszukiwaniu pracy. Jeśli zaś to zawiedzie, zajmijmy się tym, czym w cywilu się zajmowaliśmy dotychczas - polowaniem. Tutejsza fauna powinna przynosić dość skór, futer, łusek i mięsa, by mieć i co sprzedać, i co zjeść.
    Wszak jako byli żołnierze przywykliśmy do niedostatków, czyż nie?

    Powiedziawszy to, ukłonił się w pas Agnes i gestem zaprosił ją do pójścia w kierunku pałacu Dyrektora.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 07, 2017, 20:29:03 »
    Kobieta zaśmiała się w głos widząc tę Twoją teatralność, a następnie złapała Cię pod ramię.
    - Och, Jean, przecież wiesz, że jestem już na emeryturze, haha! - posłała w Twoim kierunku szczery uśmiech. - Ale fakt, poszukiwanie pracy powinno być dla nas priorytetem. Zgadzam się, idźmy w kierunku Pałacu. To chyba ten budynek... chyba na pewno - powiedziała, wskazując na luksusowy budynek stojący w centrum, obok którego przechadzały się całe patrole żołnierzy.
    Szliście miarowo w kierunku Pałacu i doszliście już do schodów, gdy drogę zastąpił Wam gwardzista odziany w czerwony mundur.
    - Proszę państwa - zagrzmiał groźnie. - W jakim celu zmierzacie do Jaśnie Pana Dyrektora?

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 07, 2017, 20:33:41 »
    Jean zasalutował żołnierzowi i rzekł te słowa:
    Melduje się szeregowy Jean Babillon i kapitan Agnes D'Baliciene w cywilu, po zakończeniu służby. Meldujemy posłusznie, że przybyliśmy w nadziei znalezienia pracy dla Jaśnie Wielmożnego Pana Dyrektora!

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 07, 2017, 20:38:43 »
    Żołnierz pokręcił nosem i dokładnie obejrzał Was okiem, po czym skwitował.
    - Niechaj będzie, wejdźcie. Na prawo od wejścia znajduje się Biuro Gości, tam się zameldujcie i zdeponujcie broń. Tam też skierują Was w dalszą drogę, do Gabinetu Dyrektora.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 07, 2017, 20:43:02 »
    Jean zasalutował żołnierzowi po raz wtóry, po czym zaprowadził swą wybrankę do Biura i razem zdeponowali broń, w oczekiwaniu na zezwolenie na audiencję.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 07, 2017, 20:57:57 »
    Udaliście się schodami w górę, a Agnes w milczeniu ogarniała wzrokiem przepych dyrektorskiej rezydencji. Przekroczyliście próg drzwi i udaliście się do drzwi po prawej, do Biura Gości. Przywitał Was tam wysoki Kyralianin uśmiechem.
    - Witajcie Mości Państwo. Zapewne przybyliście na audiencję u Jego Wysokości. Proszę zatem odłożyć wszelką broń do kuferka numer dwanaście - wskazał na jeden z kufrów w rządzie podobnych. - Świetnie. Proszę wpisać swoje dane osobowe do tego formularza. - Podsunął Wam dwie karty, w których trzeba było wpisać imię, nazwisko, wiek, narodowość i miejsce zamieszkania. - Jeżeli państwo się z tym uporaliście, wyjdźcie z Biura Gości, udajcie się w prawo, to znaczy na wprost od drzwi wejściowych. Znajdują się tam szerokie schody. Skierujcie się nimi na prawo lub lewo, wedle woli, a następnie na piętrze barierkowym udajcie się do ostatniego pokoju. Tam obecnie Dyrektor przyjmuje gości. Proszę pamiętać o zachowaniu kultury!

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 07, 2017, 21:02:00 »
    Bardzo dziękujemy za wszelkie instrukcje Szanownego Pana. - odparł Jean, wziąwszy kartę, i podając drugą ukochanej. Razem wypełnili, przekazali urzędnikowi, uprzejmie podziękowali i zgodnie z instrukcją udali się do gabinetu Dyrektora.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 07, 2017, 21:23:13 »
    Urzędnik przekazał Wam jakiś świstek poświadczający o pozwoleniu na audiencję, który musieliście przekazać żołnierzom stojącym na warcie. Po ujrzeniu papierka, odebrali go Wam i wpuścili do środka.
    Udaliście się prosto, aż pod samo biurko Dyrektora, który słysząc kroki wyściubił nos zza stosów papierów i zdjął okulary, aby przyjrzeć Wam się dokładnie. Odłożył pióro i splótł dłonie, w oczekiwaniu na słowa, z którymi do niego przychodzicie...

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 07, 2017, 21:26:53 »
    Jean skłonił się Dyrektorowi w pas, sugerując gestem Agnes, by zrobiła to samo, po czym pokornym głosem odparł:
    Miłościwy Panie, pozwolę sobie nas przedstawić. Jestem Jean Babillon, a oto Agnes D'Baliciene. Przybyliśmy na audiencję u Waszej Miłościwości, ażeby pokornie prosić o przyznanie nam płatnej pracy. Jesteśmy byłymi żołnierzami kompanii jegierskich Jego Imperatorskiej Mości, a z pochodzenia myśliwymi.
    Bardzo prosimy uprzejmie Waszą Miłościwość, by umożliwił nam podjęcie pracy.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #11 dnia: Lutego 07, 2017, 21:39:31 »
    Agnes również skłoniła się Dyrektorowi, który zaczął słuchać Twego wywodu. Po Twojej wypowiedzi zachował przez chwilę milczenie, jakby się zastanawiał, aby następnie powziąć kilka listów. Włożył na nos okulary, przeczytał każdy pokrótce, a następnie ponownie zwrócił się do Was, zdejmując okulary i bawiąc się nimi w dłoniach.
    - Ach tak, ach tak. Nowi koloniści, rozumiem. Kompania jegierska... rozumiem, że muszkiet obsługiwać umiecie, mości państwo. To dobrze. Mam dla Was pewne zlecenie, na rozruszanie na początek. Otóż, w lasach na północ od Nowego Vordon zalęgły się jakieś niepożądane istoty. Pantery, viramy, cokolwiek... nie mam pojęcia. Fakt jest taki, że blokują budowę północnego traktu, przez co nie możemy powiększać sieci dróg. Moi ludzie donoszą, że są to jakieś trzy stworzenia, wysoce agresywne i niebezpieczne. Wasze zadanie - zlikwidować je. Chyba nie nazbyt wymagające, prawdaż?

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #12 dnia: Lutego 07, 2017, 21:46:37 »
    Postaramy się zrobić, co w naszej mocy. Bardzo dziękujemy Waszej Miłościwości. Pozwoli Miłościwy Pan, że zanim pomówimy o zapłacie, postaramy się rozwiązać problem fauny. Życzę miłego dnia - odparł Jean, po czym ukłoniwszy się Dyrektorowi, wyszedł z gabinetu, odebrał razem z Agnes broń z Biura Gości, i opuścili pałac.
    Poza pałacem odrzekł do Agnes:
    Pomijając strażnika przy wejściu, sympatycznych pracowników ma kompania. Chodźmy zatem do lasu na północy poszukać tej zwierzyny, by się na nas nie zawiedli.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #13 dnia: Lutego 07, 2017, 21:54:19 »
    Dyrektor bez słowa odprowadził Was wzrokiem. Odebraliście broń z Biura, a urzędnik weń pożegnał Was uśmiechem, następnie wyszliście z budynku, kierując się w stronę północnej bramy.
    - Faktycznie... doprawdy, spodziewałam się nadętych bufonów, a okazuje się, że nie są tacy najgorsi. Póki co. W każdym razie, idźmy naprzód!

    Droga do północnej bramy była dość długa, jednak udało Wam się doń dotrzeć. Bramy były szeroko roztwarte, a na murach i basztach patrolowali muszkieterowie, bacznie obserwujący dzicz rozciągającą się przed murami. Opuściliście bezpieczne mury i skierowaliście się w kierunku lasu.
    - No dobra. Ale czego dokładnie szukamy? I jak do odnajdziemy?- zapytała Agnes, dobywając swego muszkietu.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #14 dnia: Lutego 07, 2017, 21:59:40 »
    Trzech dzikich zwierząt, niebezpiecznych dla osadników. Mogą to być niedźwiedzie, jaguary, cokolwiek. Proponuję zaczaić się w krzakach, po skonstruowaniu jakieś prostej pułapki, w której dałoby się złapać jedno z tych zwierząt, by je postrzelić.
    Potem pozostanie nam ubicie dwóch pozostałych, no i możemy zebrać zeń mięso i skóry.

    Jak powiedział, tak zaczął szukać gałęzi, patyków do skonstruowania prostej pułapki.