- A więc... - zatrzymał się na chwilę. - Będzie trzeba ich zniszczyć. Ty poprowadzisz oddział moich żołnierzy. Wkroczysz tam i dopilnujesz, aby każdy, kto znajduje się w środku, został zabity. Tak jak najeźdźcy z tej ziemi zrobili na naszej ziemi. Nie pytaj o imiona, nie pytaj o rodziny. Zabijaj. Rozumiesz polecenie? Jeżeli tak... - skinął ręką na jednego z wojowników. Ten po chwili znikł, a gdy wrócił przyprowadził ze sobą dziesięciu samurajów i dwóch muszkieterów, którzy patrzyli na Ciebie w oczekiwaniu na rozkazy.