- Co Ty mówisz, jak to? Wysadzili, łoni?
- Ano tak. Zięciu mi mówił, ostatnio to się panoszą bardzo. Podobno kontakty to majo takie... takie mają kontakty, że się nam w głowach nie mieści! Siedzą, grzmot wie gdzie, może i między nami, słuchają i likwidują tych, co to im tam nie podpasują, widzisz... to jest dopiero układ. Ale - podobno Dyrektor ściąga już wojsko, pierwsze brygady przypłynęły, widziałam, wczoraj w nocy jak maszerowali. A i słuchy chodzą, że ma ich cały legion być!
- Co Ty powiesz...
Potem babunie zmieniły temat na nieco bardziej trywialne podłoże, o rodzinie, o religii, o tym co ich boli, a co nie...