Co robić?
Mam pod swym wladaniem Janos, Singal, 3 zamki, 3 wasali (musialem ich zwerbowac, bo nie chce mi sie latac z zamku do zamku) mam armię liczącą 10npcków + jakies 160 nieśmiertelnych <robią rzeź z 1szego podejscia wroga, z drugiego to samo jesli im zostaje oszczepów, w sumie w zwarciu wiekszosc maja na hita/dwa> ze statami ok 900 (a szybko rosną, bo bawię się ostatnio w porywanie obcych baronów - wogole prowadze wojne ze wszystkimi, z ktorymi jest to mozliwe). Zostały mi tylko 2 armie jatu <bez bohaterów ;/> (wogole mam problem z gemami ,wszystkie takowe armie rozpizdzilem a dowódcy mi zwiali, wiec tylko mam 1 zakon ;/). Przestawiłem battlesizera na 350, bo jednak wolę, by to wyglądało normalnie, a nie grać na low detalach, SI na maxa, obrazenia moje/sojuszników to samo. Nie mam co robić, bitwy ja vs 800woja czy to sarleon/firesdvan~/revenstarn czy imperium to jest dla mnie nic (o d'sharach nie wspominam), żadne armie się nie respią, a zdobycie miasta ze 160 woja jest dla mnie nadal pestką (a jeszcze mam pod sobą 3 wasali) :/, rzadko kiedy cos mnie najezdza, bo wiekszosc co sie rusza po mapie ginie w mgnieniu oka, nie mam z kim walczyc, a podbijanie miast/zamków to monotonia.
Jak długo trzeba czekać na zrespienie się tych epic armii? Co byście Wy mi radzili?
Ogólnie jest to jakiś 140-160dzien w ktorym gram.
Pierwsze 20-30 było ciężkie, później szło jak po maśle, a jak podbiłem Janos z wasalami, to wogóle (Nieśmiertelni odblokowani :P) rządzę...