- Młody pies i zmęczony, ciekawe czym. Chyba szczekaniem - rzuca tekstem i podchodzi do jednej z potężnych szaf, które przylegały przy ścianie i otwiera ją. Niewiele widziałeś ze swojej pozycji, ale po chwili wyciągnął długą prostokątną torbę oraz mniejszą, kwadratową i postawił je na blacie z dość dużym hukiem. Widziałeś po nim, że są tam duże ciężary. Odwrócił się w Twoją stronę i spytał - Jesteś pewny, że to udźwigniesz? Atrabesku nosiła sama swoje zamówienia, ale ona to jest zbudowana... jeżeli wiesz o co mi chodzi - mówiąc to, zamykał szafę na dość skomplikowany sposób...