Musiałeś oderwać swoją rękę od jej ust siłą. Gdy to zrobiłeś, zobaczyłeś jak oblizała swoje wargi, starając się złapać każdą możliwą kroplę. Chciała się poruszyć, lecz krew ciągle uchodziła z jej ciała. Gdy usłyszała Twoje pytanie, powiedziała.. a raczej spróbowała, bo mówiła bardzo cicho - Jakiś Parias... bardzo silny parias... - po czym zauważyłeś, że zaczyna omdlewać, a krew coraz mocniej z niej uchodzi...
Co robisz?