Gdy ty byłeś zajęty zmienianiem miejsca dostawy, Valentina przywołała kogoś dłonią. Po chwili podszedł do Was Matt z tacą i postawił na stoliku butelkę jakiegoś płynu i dwie szklaneczki, po czym się oddalił. Gdy uśmiechnąłeś się do niej Toreadorka przygotowywała właśnie drink. Gdy zobaczyła twój uśmiech, powiedziała - Już się tak nie uśmiechaj szeroko Ravnosie, Valentina nie wie jakie mogą być konsekwencje tego, że z własnej domeny robi sobie centrum internetowo-szpiegowskie. Bo jak Valentina rozumie, Ravnos zna prawa Camarilli? Na tyle Stwórca Ravnosa był świadomy, by mu je przekazać? - spytała i podsunęła Ci szklaneczkę z drinkiem, a sama wzięła drugą i zaczęła ją powoli sączyć obserwując twoją reakcję.