Po chwili ciągle tuląc się do Ciebie Claudia uspokoiła się. Wstała, przeszła pod okno i powiedziała - Jednej rzeczy zazdroszczę każdemu neonacie. Tego, że ma swojego Ojca bądź Matkę, który może się nim zająć. Bądź dowiedzieć się, jak zginął i pomścić śmierć rodziciela. Ja takiej możliwości nie miałam. Więź, która się stworzyła między mną a Matką została brutalnie przerwana i do tej pory niezasklepiona. Jedyna rana, której nie umiem wyleczyć. I jedyna słabość, która może mnie zabić.