Po chwili, gdy John sprawdził wszystkie zabezpieczenia i położył się, zapadliście w sen... [Oboje dostajecie 4 pkt doświadczenia - GM]
Sen Katherine
Śniło Ci się, że jesteś ponownie nad urwiskiem znanym Ci już. Nad krawędzią stała Jane i patrzyła w dal, wyraźnie czegoś bądź kogoś wypatrywała. Podeszłaś do niej i chciałaś się przywitać, lecz Jane Ci przerwała:
- Jesteś już blisko. Dzisiejszej nocy poznasz kolejne tajemnice związane z twoją historią, córko. Tylko musisz być świadoma jednego, wokół twojej historii krąży pewien cień. Bardzo silny cień. Jeżeli go spotkasz nieprzygotowana, przegrasz. Musisz być nieprzewidywalna, musisz odnaleźć znajomych i przyjaciół, jeżeli takich masz i wspólnie go zniszczyć. Sama nie podołasz. Im będzie Was więcej, tym cień będzie bardziej rozkojarzony. Zapamiętaj te słowa jako przestrogę, nie chcę Cię spotkać w zaświatach tylko dlatego, że zbagatelizowałaś zagrożenie. Dasz sobie radę, świat w końcu jest taki piękny... i brutalny. Powodzenia córko, mam nadzieję że ponownie spotkamy się w twoim śnie następnej nocy... - Po czym Jane odwróciła się w twoją stronę, przytuliła Cię i pocałowała Cię w czoło, jak matka córkę. Chciałaś coś powiedzieć, ale obudziłaś się...
Sen Johna
Śniło Ci się, że znajdujesz się przed swoim domem, który należał do Ciebie gdy byłeś jeszcze człowiekiem. Ciągle ciągnęło Cię tutaj. Sprawa osobista, niewyjaśniona przez policję. Osobista zemsta, prywatna vendetta przeciwko komuś, kogo nigdy nie spotkałeś. Siedziałeś w samochodzie ze swoim Panem, który obserwował twoją reakcję. Chciałeś coś powiedzieć, lecz przerwał Ci On:
- Wiem co czujesz. Też kiedyś byłem człowiekiem, nie myśl sobie że wszystko zostało wypalone. Ta sprawa zostanie wyjaśniona, tylko jeszcze nie teraz. Dopiero gdy będę wiedział, że jesteś w stanie udźwignąć to brzemię. Nie wcześniej. Mam swoje podejrzenie kto stoi za tym bestialskim morderstwie na twojej rodzinie, ale nie zakładam nic z góry. Ale jeżeli staniesz oko w oko ze swoim demonem, musisz mieć wsparcie. Nie tylko moim, ba, może nawet nie moim. Odnajdziesz kolegów, koleżanki. Zawiążesz przyjaźni. Tak John, nawet my Assamici mamy przyjaciół. Im więcej ich spotkasz na swojej drodze i będziesz im pomagał wiedz, że oni też Tobie pomogą w tej najciemniejszej godzinie. Idź John, one czekają na Ciebie - po czym obserwował jak wychodzisz z samochodu i powolnym krokiem kierujesz się do drzwi wejściowych. Ciągle na drzwiach zawieszone były policyjne taśmy że dokonało się tutaj jakaś sprawa, ale ty wiedziałeś co się stało.. Ostatni raz wzdychnąłeś i otworzyłeś drzwi... I przebudziłeś się.
Obudziliście się [oboje -1 pkt vitae]. Co robicie? Co postanawiacie?