Kate zaczęła się rozglądać za odpowiednim miejscem, ostatecznie mogło być gdzieś na widoku, w końcu i tak słońce by tam nie dotarło ale chciała mieć pewność, że za dnia nikt by ich nie znalazł,
- stare dzieje najemniku, karty historii spłynęły już raz krwią po naszej i waszej stronie. Sentymentalna nie jestem tylko ostrożna - odpowiedziała przymrużając lekko oczy i rozglądając się po okolicy we wcześniej wspomnianym celu.
Widząc go pochłoniętego obsługą telefonu, oparła się stopą o tylnią ścianę i skrzyżowała ręce na piersi lekko pochylając głowę schowaną w kapturze ku ziemi,
- znaki nie muszą być znakami, gniew może być dzbanem radości, w śmierci widzisz odkupienie a w nieśmiertelności są twe karty młodości - nuciła po cichu słowa piosenki, nie zastanawiając się nawet skąd i czemu akurat teraz na język jej to przyszło. Wyraźnie też zadumała się nad wspomnieniem martwej brzemiennej, ten obraz nie chciał opuścić jej nawet gdy zamykała oczy.