Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado  (Przeczytany 43425 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona prywatnie między Katherine Delgado a GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #405 dnia: Maja 10, 2016, 23:09:44 »
    Kate tylko kiwnęła przecząco głową. Nie była w stanie wydusić z siebie słowa, choć jego wrażliwy słuch mógł wyłapać jak pokrywa od urny lekko drga.
    Oto w jej dłoniach spoczywał ktoś kogo ledwo znała ale sama myśl, że nigdy się nie spotkają, nie będą mogły rozmawiać...doprowadzało ją do łez, złości i łez jednocześnie.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #406 dnia: Maja 10, 2016, 23:57:09 »
    Melodia na jakiś czas.

    - To chyba wszystko Samuelu - powiedział Seth, patrząc na twoją reakcję - Możemy zacząć?
    - Oczywiście. Proszę, wsadźcie urnę do wykopu - odpowiedział grabarz, obserwując Wasze zachowanie. Postanowiłaś, że sama ją umieścisz w miejscu. Zeskoczyłaś i położyłaś ją ostrożnie na ziemi. Seth podał Ci rękę i pomógł Ci wyjść z wykopu, po czym otulił Cię ramieniem, byś nie czuła się osamotniona. Jeżeli nie pozwalasz mu tego zrobić, stoi obok Ciebie. Zauważyłaś, że Seth nic nie mówił, patrzył się tylko w urnę i w miejsce, w którym ją złożyłaś. Widocznie nie miał w sobie odpowiedniej siły, by przełamać tą stratę. Grabarz również to zauważył i powiedział:
    - Panie, prosimy Cię przyjmij zmarłą naszą siostrę Jane Monicę Barnett do swojego Królestwa Niebieskiego. Jane była ważną osobą dla tych dwojga ludzi, prosimy Cię zatem nie patrz na jej grzechy, tylko dopuść ją do swojej światłości i obdarz nas pokojem. Amen - po czym uczynił znak krzyża i odszedł od Was. Po chwili zauważyłaś, że Seth klęknął na kolana i zaczęły mu lecieć krwawe łzy. Nie płakał, lecz nie potrafił zapanować nad tym uczuciem...

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #407 dnia: Maja 11, 2016, 00:13:14 »
    Kate nie dała się objąć ale widząc towarzysza w bólu sama zapłakała, znacznie głośniej od niego.
    Uklękła na kolana i przytuliła go do siebie, płacząc raz po raz ocierała mu łzy i tuliła do własnej piersi jednocześnie bijąc pięścią w ziemię. Wymusiła nawet kiwanie się w tym szlochu razem z nim, trwało to długo...przynajmniej z jej strony, musiała się uspokoić i przestać tulić go do siebie i co chwile upewniając się czy już nie płacze.
    W myślach dźgała się wszystkim czym mogła, że nie było jej więcej dla niej, że nie umiała się przekonać co do niej w listach, że tak bardzo bała się tego spotkania, że wiedza i mistyczność wygrała z ludzkimi odruchami,

    - precz - szepnęła w stronę grabarza,
    - wdzięczna ci jestem za pochówek ale sama ją pochował a teraz precz mi z oczu ! - wrzasnęła podrywając się z ziemi, co mogło go wystraszyć, a gdyby przywykł to zignorowała go i sama zabrała się za łopatę i zaczęła zakopywać dół, raz po raz ocierając zakrwawione oczy i zaciskając zęby z bólu.
    Ból był w każdej komórce jej ciała im więcej ziemi ją zakrywało tym bardziej ją to bolało, drżały jej ręce i kolana ale chciała i musiała to zrobić, choć tak bardzo dusiło ją w środku jakby zakopywała ją żywcem.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #408 dnia: Maja 11, 2016, 00:31:37 »
    Seth dał się porwać chwili, razem z tobą dzielił się bólem. Przyjmował również twój i po chwili zauważyłaś, że opanował emocje. Wziął drugą łopatę od grabarza i pomógł Ci zakopać dół. Po jakimś czasie zakopaliście go. Stanęliście nad grobem i pożegnaliście się z Jane. Po chwili podeszliście do grabarza i oddaliście mu narzędzia pracy. Seth powiedział:
    - Co do zapłaty...
    - Jesteśmy teraz kwita -
    odparł Samuel, po czym skinął głową na pożegnanie i odprowadził was wzrokiem. Wyszliście z cmentarza i skierowaliście się do samochodu. Seth spojrzał się po swoim ubraniu oraz po twoim i powiedział:
    - Nie możemy tak się pokazać na mieście... Gdzie Cię zawieźć?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #409 dnia: Maja 11, 2016, 00:40:18 »
    - jedź do Olivii i uprzedź Klaudiusza by mi przygotował nową bluzkę, dla ciebie pewnie też się coś znajdzie - odpowiedziała wsiadając i cała drogę milczała.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #410 dnia: Maja 11, 2016, 00:46:40 »
    Gdy wsiedliście do vana Seth podał Ci telefon komórkowy z wybranym numerem do Olivii. Sam za to odpalił silnik i skierował pojazd na ulicę.
    - Słucham? - usłyszałaś w telefonie głos Olivii.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #411 dnia: Maja 11, 2016, 00:48:42 »
    - to ja, potrzebuje się przebrać niech Klaudiusz przygotuje mi nową bluzkę....i coś dla Setha, wracamy z pogrzebu Jane...będę wdzięczna - po czym zakończyła połączenie i oddała telefon.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #412 dnia: Maja 11, 2016, 01:01:44 »
    Olivia gdy usłyszała od Ciebie chciała coś powiedzieć, ale szybko się rozłączyłaś. Spojrzała się ze zdziwieniem na słuchawkę, po czym odłożyła ją. Spojrzała na Klaudiusza, który również był w jej gabinecie i powiedziała:
    - Dzwoniła Katherine. Będzie tu niedługo z Sethem i prosiła o nowe ubrania... dla niej i dla niego.
    - Dziwna prośba. Czy panienka powiedziała Pani, skąd wracają? - spytał się ghul.
    - Tak - odpowiedziała Olivia - z pogrzebu Jane. Czyżby... - po czym urwała swoją przemowę, spojrzała w okno i przez chwilę wpatrywała się w nie. Nie odrywając wzroku powiedziała do Klaudiusza:
    - Przygotuj im ubrania. Gdy będą gotowi, niech przyjdą do gabinetu. Muszę z nimi szczerze porozmawiać.
    - Tak, pani -
    odpowiedział ghul, po czym wyszedł z gabinetu i zamknął za sobą drzwi, zostawiając Olivię z własnymi myślami...

    Tymczasem oddałaś telefon Sethowi. Odebrał go od Ciebie i schował w kurtce. Mknęliście powoli ulicami miasta, mijając znów innych użytkowników dróg i chodników w milczeniu. Do waszych uszu dochodził tylko dźwięk zmodyfikowanego silnika dodge'a, którym się poruszaliście. Po jakimś czasie przyjechaliście pod dom Olivii. Brama wjazdowa była otwarta, więc assamita wprowadził vana na podjazd. Gdy to zrobił, za wami zamknęła się brama. Seth zgasił silnik i przeszedł do tyłu ciężarówki. Zaobserwowałaś, że ściągnął brudną kurtkę i schował ją do szafki, w której wcześniej była urna. Po chwili wyszliście z pojazdu i podeszliście do głównych drzwi. Nim zdążyłaś zadzwonić drzwi otworzyły się i ukazał się wam Klaudiusz. Ocenił was szybko spojrzeniem, lekko się uśmiechnął i wpuścił was do środka. Gdy byliście już w domu, powiedział:
    - Jak panienka poprosiła, ubrania są już gotowe. Proszę się odświeżyć. Pani domu czeka na Was u siebie w gabinecie, ale przyjmie was dopiero jak się odświeżycie. Proszę Seth, pójdź ze mną - po czym poprowadził Setha korytarzem zapewne do wcześniej przygotowanego pokoju. Zostałaś sama...

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #413 dnia: Maja 11, 2016, 01:10:50 »
    Kate obejrzała uważnie płaszcz, poza okruchami ziemi, nic mu nie dolegało natomiast bluzka i jej rękawy były do niczego. Skierowała swe kroki do pokoju rozbierając się po drodze i dopiero w nim ułożyła stertę ubrań,

    - muszę poprosić o kosz na takie rzeczy - powiedziała do siebie po czym naga weszła pod prysznic, chwile tam posiedziała pozwalając by woda spłukała krew i brud, obserwowała jak strumienie wody opłukują jej piersi i brzuch, po czym tępo wpatrywała się w krople kapiące z jej łona aż w końcu wyszła i wytarła ciało. Wysuszyła włosy i przebrała się. Spojrzała na fotografię rodziców i odczuła puste miejsce,

    - ciekawe czy gdzieś jest fotografia Jane - pomyślała i wyszła z pokoju chcąc sprawdzić czy Seth jest już gotowy i czy mogą iść na spotkanie z Olivią.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #414 dnia: Maja 11, 2016, 01:32:36 »
    Gdy wyszłaś z pokoju zauważyłaś, że na końcu korytarza oczekuje na Ciebie assamita. Ubrany był w czarny garnitur z białą koszulą oraz czarnym krawatem. Jedyne, co miał "starego" to lekko wyróżniające się szelki z kaburami pod pachami. Gdy zauważył Cię uśmiechnął się, widząc Cię lekko odmienioną. Gdy podeszłaś do niego zapytał:
    - Gotowa na spotkanie z przeznaczeniem? - po czym delikatnie zapukał w drzwi. Po chwili otworzyły się one i ujrzeliście ghula. Wpuścił was do środka, po czym opuścił gabinet i zamknął za sobą drzwi. Olivia stała pod oknem i wciąż wpatrywała się w nie.
    - Usiądźcie proszę - powiedziała, nie patrząc się na was. Usiadłaś na fotelu, Seth stanął za tobą i nic się nie odzywał. Po chwili jednak odwróciła się w waszą stronę i zapytała:
    - Możesz mi Katherine wyjaśnić co się stało? Po twoim telefonie byłam... lekko zaskoczona.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #415 dnia: Maja 11, 2016, 01:38:11 »
    Kate tempo wpatrywała się w odblask na jej biurku,

    - odbył się pogrzeb mej stwórczyni....więc ją pochowaliśmy, bez zbierania wszystkich i ogłaszania tego wszem i wobec....kwatera 12, wykopek 7, na Lange Bolivard Street, co jeszcze mam dodać ? - spytała mówiąc spokojnym głosem i dalej wpatrując się w "świecidełko" na biurku,
    - a ja nawet nie mam jej zdjęcia - po chwili dodała.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #416 dnia: Maja 11, 2016, 01:58:56 »
    - Nie próżnowałeś - skierowała swoje słowa do assamity - Załatwiasz wszystko z prędkością wystrzelonego pocisku.
    - W moim przekonaniu należał się pochówek Jane, chociażby symboliczny -
    odpowiedział Seth - Nieważne czy była Kainitką czy nie, to wciąż była kobieta.
    - I nikogo o tym nie poinformowałeś?
    - Poinformowałem Scotta o moim planie. Wyraził aprobatę, ale ze względu na ostatnie wydarzenia wolał nie ujawniać swojej obecności.
    - A jak Katherine się tam pojawiła?
    - Spotkałem ją w Elizjum, była zajęta swoimi sprawami. Chwilę porozmawialiśmy i rzuciłem na odchodne, że zajmuję się pochówkiem. Stwierdziła, że też chce być przy tym a ja nie oponowałem -
    odpowiedział, po czym po chwili kontynuował - Zresztą, powiedziała Ci wszystko. A teraz wybaczcie, mam jeszcze parę spraw do załatwienia - po chwili podszedł do Ciebie od przodu, kucnął, wyciągnął portfel i wyciągnął z niego fotografię Jane. Podał Ci ją i powiedział:
    - Zapewne rozpoznajesz osobę na fotografii. Zostało wykonane kilkanaście lat temu w Wenecji. Zachowaj ją - i wyszedł z gabinetu oraz zamknął za sobą drzwi. Słyszałyście milknący dźwięk kroków odbijający się coraz ciszej od podłogi. Olivia podeszła do Ciebie i powiedziała:
    - Przepraszam, że ja się tym nie zajęłam. Pewnie uważasz, że popełniłam mnóstwo błędów i sporo niedokończonych spraw muszą załatwiać inni... Jak stawia mnie to jako twoją matkę i jako przywódczynię klanu, prawda?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #417 dnia: Maja 11, 2016, 02:05:03 »
    Trzymała zdjęcie i wpatrywała się chwile gładząc opuszkami palców fotografię jakby głaskała Jane po policzku,
    - przedstaw - powiedziała i spojrzała na Olivię, widząc w jej wzroku brak zrozumienia,
    - przedstaw mnie starszyźnie, chce wiedzieć, czy mam być tym kim wszyscy oczekują bym się stała...przedstaw mnie radzie we Wiedniu - dodała,
    - proces, obyczaje i tradycja w naszym klanie jest najważniejsza, ja mogę długo składać się w środku ale klan stawiam nader wszystko na pierwszym miejscu - szepnęła i wtuliła się w Olivię,
    - myślisz, że teraz zazna spokoju ? - spytała.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #418 dnia: Maja 11, 2016, 02:17:27 »
    Olivia przytuliła Cię do siebie i trzymała Cię cały czas w objęciach. Gdy usłyszała twoje pytanie, powiedziała:
    - Zapewne tak. Szkoda tylko, że Seth nikogo teraz nie dopuści do siebie. Klan klanem, ale ciągle pozostał mężczyzną. Co do twojego pytania o przedstawienie Radzie, chciałam Cię poinformować, że mamy dzisiaj lot do Wiednia. Sprawa Tarvasenów została zamknięta, a Dominic może przez kilka nocy sam porządzić. Zresztą, poinformowałam go już o tym. Polecimy prywatnym samolotem, ale i tak zajmie nam to przynajmniej dziesięć godzin. Dlatego zaplanowałam lot tak, że prześpimy dzień podczas lotu, a jutrzejszego wieczoru będziemy w stolicy Austrii...

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #419 dnia: Maja 11, 2016, 02:29:14 »
    Kate wysunęła się z objąć i pocałowała Olivię w policzek,
    - dziękuje matko - zdobyła się nawet na sztuczny uśmiech mimo smutnych ostatnich wydarzeń,
    - pójdę się spakować, niech Klaudiusz da mi znać co i jak - po czym pożegnała się z nią i wróciła do pokoju, zatrzasnęła drzwi i poszperała we wciąż stojących pudłach,
    - Jezu muszę się tu w końcu wprowadzić - rozmasowała swoją twarz ale w końcu znalazła pustą ramkę, w którą mogła włożyć zdjęcie i ustawiła je obok zdjęcia rodziców,
    - mamo tato....poznajcie Jane....Jane to jest moja biologiczna rodzina, rodzino to jest....boże jakie to głupie - usiadła na łóżku,
    - szkoda że się nigdy nie poznaliście - szepnęła do siebie,
    - dziękuje Seth za zdjęcie - pomyślała po czym wstała i spakowała kilka rzeczy w torbę, teraz byłą trochę cięższa ale wolała mieć coś na przebranie się niż paradować w tym co nosi.
    Usiadła na łóżku i zaczęła rozczesywać swe długie włosy.
    Belua multorum capitum