Barman uśmiechnął się tylko gdy usłyszał twoje pytanie skierowane do chłopaka, ale nic się nie odezwał, tylko zaczął przygotowywać alkohol. Po chwili podał Ci je i bez słowa wycofał się, ale był w zasięgu twojego głosu i zajął się swoimi sprawami. Chłopak tymczasem pierwszego już strzelił, brał się za drugiego. Gdy usłyszał pytanie, uśmiechnął się i odpowiedział:
- Kto powiedział, że pracuję? - po czym wychylił drugiego - I jaki tam ze mnie łowca se..serc. Raczej szukam niezobowiązanych przygód... A co? Masz jakiś pomysł? W sumie taka piękna dziewczyna jak ty musi mieć też piękne imię... - powiedział, po czym chwycił za trzeciego, ale czekał na Ciebie.