Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado  (Przeczytany 42859 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona prywatnie między Katherine Delgado a GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #150 dnia: Kwietnia 20, 2016, 00:30:09 »
    Melodia na całą walkę ;)

    Konwój jechał kilkadziesiąt minut. Gdy zbliżaliście się do Dworca usłyszałyście odgłosy wybuchów i strzałów. Widocznie walczący nie przejmowali się zasadą Maskarady, chcieli tylko zniszczyć swojego przeciwnika. Po chwili konwój zatrzymał się i wysiadłyście. Olivia podeszła do bagażnika, otworzyła go i wyciągnęła z niego kamizelkę kevlerową. Założyła na siebie ją, po czym podała Ci kolejną.
    - Umiesz strzelać? - spytała, po czym sama wzięła pistolet maszynowy MP-5 i kilka magazynków, po czym wsadziła je w kamizelkę - Posiadanie umiejętności własnych to jedno, ale czasem wystarczy odrobinę techniki - powiedziawszy to podała Ci kolejny pistolet maszynowy i kilka magazynków. Gdy dozbrajałyście się podbiegł do was jeden z Tremere. Pamiętałaś, że wsiadał on do pierwszego samochodu.
    - Pani, w środku dworca toczy się regularna bitwa. Również na zewnątrz trwa wymiana ognia między kilkoma assamitami a Sabatnikami. Są to głównie ghule, ale dojrzeliśmy również kilku odszczepieńców Gangreli. Assamici są w obronie, nie wiemy jak długo wytrzymają. Michaił i Diego poszli wyznaczyć bezpieczną drogę. Rozkazy?
    - Weźcie jeszcze Bartolomeo oraz Viktorię i torujcie drogę do Assamitów - powiedziała Olivia - Okrążymy Sabat i uderzymy z flanki. Przede wszystkim technika, umiejętności w ostateczności.
    - Rozkaz - powiedział Tremere, wziął ze sobą wyznaczonych kainitów i ruszył przodem.
    - Niedługo powinny się zjawić posiłki w sile Huga i jego klanowiczów. Póki co jesteśmy sami. Ruszamy - po czym poszłyście razem z drużyną. Odgłosy walki cały czas się nasilały, co jakiś czas można było usłyszeć głośniejszy wybuch. Gdy byłyście prawie pod dworcem Olivia zatrzymała się, odwróciła się do pozostałych i powiedziała:
    - Carmen, weź Sebastiana, Monicę, Marka, Zuzannę, Victora i wejdźcie do środka od tyłu. Ja z Katherine, Norbertem i naszą awangardą uderzę stąd by pomóc assamitom.
    - Rozkaz, pani - powiedziała Carmen i ruszyła wyznaczoną drogą.
    - Gotowa? - spytała Cię Olivia

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #151 dnia: Kwietnia 20, 2016, 00:36:58 »
    Kate odruchowo nałożyła kamizelkę w taki sposób by ta chroniła ważniejsze części ciała, po czym zdała sobie sprawę, że to przecież bez sensu, jednak nie podważała zdania Olivii i obserwując broń i mając na uwadze wcześniejsze wskazówki przesunęła podłużny kurek przy lufie, słysząc znajomy trzask uśmiechnęła się pod nosem do siebie,

    - urodziłam się by być gotowa Matko - szepnęła rozglądając się z uwagą po okolicy.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #152 dnia: Kwietnia 20, 2016, 01:00:01 »
    Przed wyjściem zza rogu Olivia, Ty oraz pozostała wasza grupa podeszła do awangardy złożonej wcześniej. Gdy Diego was zauważył, podszedł i powiedział:
    - Próbują przydusić assamitów, lecz niezbyt im to wychodzi. Wchodzimy?
    - Tak, znajdźcie coś do osłony i walcie w Sabat tak mocno, jak możecie. Ja z Kate spróbujemy się przebić do Assamitów, być może jest tam Seth.
    - Rozkaz. Osłaniajcie panią! - powiedział Diego i wychylił się z awangardą za róg, jednocześnie otwierając ogień. Sabatnicy nie spodziewali się nowego zagrożenia od flanki, lecz po chwili chaosu odpowiedzieli ogniem w waszą stronę. Olivia póki co wstrzymywała ogień, podbiegała i chowała się za samochodami. Ty również szłaś za matką, co jakiś czas rozglądając się po polu bitwy. Po chwili dostrzegł Was jeden z assamitów. Odgadł, że potrzebujecie osłony, więc przekazał pozostałym rozkaz i naraz cała trójca odpowiedziała zmasowanym ogniem w stronę Sabatu. Wykorzystałyście sytuację i dobiegłyście do nich. Schowałyście się za samochodami, które stały się istną barykadą.
    - Kto was przysłał? - spytał assamita
    - Seth Underwood zadzwonił do Księcia, że Rotteford przybył i walczy teraz z Sabatem
    - O skurwysyn - powiedziała assamitka. Czyli żyje - po czym otworzyła ogień z Colta 1911.
    - My właśnie tutaj przybyliśmy go ratować, ale wpadliśmy pod zmasowany ogień - powiedział trzeci, sporych rozmiarów zabójca ,który właśnie przeładowywał taśmę w minigunie.
    - Seth jest w środku? - spytała Olivia.
    - Jak widać, tutaj go z nami nie ma. Na imię mam Jaiden. Ten ogromny to Viggo, a ta lokalna piękność to Claudia. Jak możemy was wspomóc?
    - Jedna z moich grup okrąża teraz dworzec i uderzy z drugiej strony. Do tego czasu albo ich rozbijemy, albo utrzymamy pozycje
    - Się robi szefowo - powiedział Viggo, po czym przeładował do końca miniguna i wystawił go na samochód, po czym otworzył ogień. W moment Sabatnicy przestali strzelać przyduszeni ogniem z obrotowca. Wtedy to dojrzałaś pewną ciekawską głowę Sabatnika, który chciał uciszyć olbrzyma...

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #153 dnia: Kwietnia 20, 2016, 01:25:02 »
    Bez słowa oddaliła się na dogodną pozycję (brak opisu gdzie Sabatnik GM :) ) starała się być niezauważona i zaatakować, gdy tylko moment będzie odpowiedni.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #154 dnia: Kwietnia 20, 2016, 17:03:39 »
    (Wybacz ;) )

    Sabatnik wcześniej przez Ciebie zauważony chował się na prawo od drzwi wejściowych, co jakiś czas starał się wychylić i odpowiedzieć ogniem. Gdy Viggo rozpoczął piekło próbował wykorzystać moment i trafić go. Obserwowałaś go i starałaś się wychwycić moment, gdy znów pokaże głowę. Ta chwila nadeszła, wróg wystawił łeb a ty posłałaś w niego serię. Pociski dosięgły go i zauważyłaś, że głowa eksplodowała a mózg został rozrzucony w każdym kierunku. Wtedy to Jaiden, Olivia i Claudia dołączyły do Viggo i ponownie poszedł zmasowany ogień w stronę przeciwnika. Na to czekały dwie grupy Tremere, które uderzyły na główne drzwi i zdusiły opór Sabatników, zmuszając ich do wycofania się do środka. Wewnątrz dworca dobrzmiewały jeszcze walki, lecz wasza grupa powoli wygrywała.
    - Musimy przeszukać Dworzec - powiedziała twoja matka, przeładowując pistolet maszynowy - Musimy zdusić tutaj Sabat, nikt nie może uciec.
    - Nas interesuje tylko Seth - powiedział Jaiden - Ale póki działamy razem, jesteśmy do dyspozycji.
    - A co potem? - spytała Olivia.
    - To zależy co i kogo znajdziemy - odpowiedział.
    - Dobrze, dołączycie do nas. Wykorzystajcie swoje umiejętności i wytropcie pozostałych uciekinierów. My zabezpieczymy Dworzec do nadejścia Szeryfa ze swoim klanem - po czym udaliście się wszyscy w stronę głównych drzwi. Tremere z dwóch innych oddziałów już zabezpieczyli teren, usłyszałaś strzały, które oznaczały dobijanie rannych. Zauważyłaś również dwóch zakołkowanych Sabatników, rozpoznałaś ich jako Lasombry, lecz byli dużo słabsi od Was.
    - Zaczekajcie tutaj z nimi i oddajcie ich Szeryfowi - powiedziała Olivia do paru Tremere - Potem dołączcie do nas. My idziemy przeszukać dworzec - i ruszyliście do przodu. Dworzec wyglądał jak po bitwie. Dziury po pociskach, pył, mnóstwo krwi i sporo ciał ludzkich, ghuli, gdzieniegdzie kupka popiołu sugerująca, że tutaj zginął jakiś kainita. Ludzie ranni i pod wpływem szoku szukali jakiejkolwiek kryjówki, byle nie dostać się pod ostrzał. Widocznie walka trwała tutaj dłużej, niż na zewnątrz. Rozglądając się dojrzałaś pewien znany Ci telefon i pistolet, które leżały tuż obok wyjścia na perony.

    Co robisz?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #155 dnia: Kwietnia 20, 2016, 21:56:34 »
    Kate kucnęła i schowała rzeczy Setha do torby, po czym krzyknęła do Olivii,
    - matko tych tutaj nie możemy tak zostawić, zaraz do was dołączę ! - miała na myśli ludzi, nie potrafiła przejść obojętnie, gdy wokół tylu niewinnych cierpiało,
    - już już, już po wszystkich, proszę tu uciskać - mimo, że miała w torbie apteczkę to wolała ją zostawić na ciężej rannych, przy większości wystarczył prowizoryczny opatrunek,
    - halo, halo słyszy mnie pan ? Jest pan na dworcu, nie niech pan nie wstaje, jesteś z nim ? - spytała małej dziewczynki, która kuliła się u boku starszego mężczyzny,
    - to,tt,ttt.....to mój....d..d.d.d..ddd.dddziadek - wymamrotała,
    - spokojnie, utrzymuj jego głowę w takiej pozycji dobrze ? Za chwile przyjedzie tu pogotowie - pogłaskała ją po głowie i rozglądała się za kolejnymi, pył i jęki były wszechobecne,
    - jejjjejjj jeee....jesteś....a....a..a...nnn..anio łem ? - zapytało dziecko,
    - zwyczajną osobą ale ty będziesz bohaterką jak tylko mnie posłuchasz i zaopiekujesz się dziadkiem do czasu jak przyjdzie lekarz, dobrze ? Będziesz małą bohaterką dla dziadka ? - zapytała a dziewczynka ocierając łzy tylko kiwnęła na znak, że będzie i kucała nad głową starszego mężczyzny utrzymując ją w bezpiecznej pozycji.

    Kate wstała i rozglądała się za matką, nie widząc jej podchodziła to do jednej osoby, to do innej grupy, nie wszyscy cieszyli się widząc uzbrojoną kobietę, dlatego czasem chwilę to trwało by ich przekonać, że jest z tych dobrych,
    - kim pani jest ? - zapytał młody chłopak uciskając ranę młodszemu od siebie
    - kimś kto chce pomóc, tylko wy dwaj tutaj jesteście ? - zapytała Kate
    - to mój młodszy brat i nie, kogoś widziałem tam ale chyba uciekł jak pani podeszła - wskazał palcem,
    - wyliże się, tylko dobrze uciskaj, kula na szczęście przeszła na wylot - delikatnie obejrzała chłopca,
    - czy tamci byli terrorystami ? - zapytał
    - tak, to terroryści a moim i moich przyjaciół zadaniem jest upewnić się, że nic wam już nie grozi. Póki nie zjawi się lekarz, nie wychodźcie stąd, ok ? - zapytała, gdy otrzymała odpowiedź ruszyła ostrożnie we wskazanym przez niego kierunku.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #156 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:08:48 »
    Idąc we wskazanym kierunku przez chłopca zauważyłaś, że po podłodze ciągnie się duża plama krwi. Jakby osoba ta nie mogła iść normalnie, tylko się czołgała zostawiając za sobą krwawą smugę, która znikała za rogiem. Podeszłaś do rogu, po czym bezpiecznie się wychyliłaś i zauważyłaś czołgającą się kobietę bez nóg... Rany były poszarpane i przypalone, tak jakby stała blisko eksplozji. Cały czas czołgała się nie zważając na swoje rany, a kierowała się do innego wyjścia na perony... Po chwili usłyszałaś w oddali pojedyncze strzały, które dobiegały z peronów.

    Co robisz?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #157 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:15:58 »
    Kate ostrożnie bada, czy jest człowiekiem, jeżeli tak to próbuje udzielić jej pomocy. Dopiero później kierować się w stronę wystrzałów.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #158 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:20:59 »
    Podchodząc ostrożnie stwierdzasz, że kobieta jest zwykłym człowiekiem. Widać jest cały czas w szoku, bo czołga się na upartego w stronę wyjścia. Gdy podeszłaś do niej, usłyszałaś że coś próbuje szeptać, lecz nic nie potrafisz zrozumieć. Zatrzymałaś ją, obróciłaś na plecy i zobaczyłaś, że twarz kobiety wygląda tak.

    Co robisz? Skracasz kobiecie cierpienie, czy starasz się jej pomóc?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #159 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:27:50 »
    Kate zszokowana przewróciła się na plecy i odczołgała metr do tyłu, szukała w głowie jakiegoś określenia, czegoś ale widziała jak kobieta wyciąga do niej poparzoną dłoń, jęczy i charczy, czołga się i próbuje ją chwycić, przez chwilę nawet zobaczyła w niej jednego z mężczyzn, który wtedy z willi wybiegł płonąc. Nie była lekarzem ale szybko oceniła jej stan, w duchu znienawidzi siebie za to ale ona nie może czekać na karetkę. Kate postanawia skrócić jej męki skręcając jej kark, ze łzami w oczach przykrywa ją skrawkiem foli i z gniewem odbezpiecza broń, przeskakuje za ladę sklepową i podąża w stronę odgłosów...już się napatrzyła, już ma dość, zamiast iść ostrożnie, pozwala by płomień zaczął ją wypełniać od środka, czuje to wyraźnie, zaciska zęby i wysuwa kły, biegiem kieruje się w stronę peronu.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #160 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:39:58 »
    Czułaś jak ogień ponownie wstępuje w Ciebie. Nie był to ogień zwykły, ani nawet podobny do tego, który czułaś w karetce. Czułaś, jak ten ogień był podsycany przez twoją Bestię. Chciała ona, by wybuchł, by spalił wszystko i wszystkich dookoła Ciebie. Wybiegając na peron nie widziałaś kainitów czy ludzi, oni wszyscy byli dla Ciebie celem. Lecz ogień nie zdążył opuścić twojego wnętrza, ponieważ odczułaś, że ktoś złapał Cię silnie za ramiona i mocno przytulił. Usłyszałaś znajomy głos mężczyzny, którego nie tak dawno wyciągałaś z samochodu-pułapki:
    - Kate, spokojnie. Wszystko będzie dobrze - powiedział i trzymał Cię, dopóki się nie uspokoisz bądź wybuchniesz. Do twojego umysłu docierało, że akurat ten Kainita Cię nie wypuści, dopóki nie dasz mu wyraźnego znaku... Albo wybuchniesz i spalisz wszystko i wszystkich dookoła.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #161 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:44:53 »
    Kate szamotała się, odrzuciła broń i torbę, biła pięściami,
    - nie żyją, wszyscy oni, umarli dlaczego ? Bo przyjechali i zaczęli strzelać, ty też jesteś martwy, nie ma cię tu, nie ma ! - jak wcześniej w Elizjum tak i tu świat też zaczął wirować niebezpiecznie szybko,
    - Seth ! zostaw mnie ! Seth ! Musze znaleźć Setha, puść mnie mówię ! - krzyczała szamocząc się.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #162 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:50:38 »
    - Kate, jestem przy tobie - powiedział Seth spokojnym głosem, tak jakby rzeczywiście chciał Cię uspokoić - Wszystko już się skończyło, uratowałaś mnie. Nie tylko mnie, ale i również dużo innych osób. Gdyby nie twoja pomoc, nie rozmawialibyśmy w tej chwili oraz nie trzymałbym Cię w ramionach, starając się Ciebie uspokoić. Jestem tutaj i nigdzie bez Ciebie się nie wybieram - dawał się bić pięściami, zauważył, że musisz odreagować całą tą sytuację. Po chwili kontynuował:
    - Spokojnie mała, Ciiii... - po czym podniósł twoją głowę tak, byś spojrzała mu w oczy - To naprawdę ja. Uratowałaś mnie.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #163 dnia: Kwietnia 20, 2016, 23:59:22 »
    Kate odskoczyła podbierając torbę i zrzucają kamizelkę kuloodporną, chwiała się na nogach choć nie była ranna, oddychała głośno choć przecież nie musiała tak robić. Po dłuższej chwili zdała sobie sprawę z kim rozmawia i wyprostowała się, pogrzebała chwilę w torbie i oddała mu jego własne rzeczy, nasunęła ponownie kaptur, tak że tylko było widać jej usta i powiedziała,
    - dzwoń, żeś cały wybacz że dopiero teraz cię odnajduję - choć oschle to gniew jej był teraz skierowany w inną stronę. To już drugi raz gdy traci nad sobą kontrolę ale to nie tylko Bestia, coś w niej jest jeszcze, w wolnej chwili będzie musiała sprawdzić pewne nazwisko i teczkę jaką zawsze widywała będąc dzieckiem. Teraz przynajmniej ma możliwości i czas.....dużo czasu. podebrała broń i kamizelkę oraz ruszyła w stronę wyjścia,
    - trzymaj się blisko mnie - rzuciła w jego stronę po czym kierowała się w stronę wyjścia ukrywając broń pod torbą a kamizelkę chowając pod płaszczem.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #164 dnia: Kwietnia 21, 2016, 00:14:02 »
    Seth odebrał od Ciebie broń i telefon, po czym wykonał krótkie połączenie z telefonu. Cały czas szedł za tobą tak, byś wiedziała że jest przy tobie, a to nie sen. Wychodząc na zewnątrz zauważyliście, że karetki i policja już tu jest i powoli zabezpieczają cały teren. Widać było, że ktoś nimi odpowiednio prowadzi. Spostrzegliście, że całą akcją koordynują Szeryf oraz znajomy wam zastępca prokuratora. Derek skłonił wam lekko głowę na przywitanie i wrócił do swych zajęć. Zauważyłaś Kate, że większość twojego klanu zniknęła, a przy jednym z ostatnich samochodów stoi twoja matka oraz Jaiden. Matka podeszła do Ciebie i przytuliła Cię, widocznie martwiła się o Ciebie gdy zniknęłaś jej z widzenia. Jaiden i Seth przywitali się po swojemu, silnym uściskiem dłoni do łokcia. Seth spojrzał na Olivię i powiedział:
    - Nie wiem jak mam Tobie dziękować.
    - Nie dziękuj mnie - odpowiedziała Olivia, próbując nie puścić Cię Kate z objęć - Podziękuj Katherine, że była przy tej rozmowie.
    - Z nami wszystko ok? - spytał Jaiden Setha.
    - Tak, jedź do Rafika i przekaż, że złożę stosowny raport na temat wykorzystania Falaqui.
    - Przekażę. Miło Cię było widzieć Seth, chociaż tak krótko.
    - I mnie było rad widzieć brata - po czym pożegnali się po arabsku, a Jaiden odszedł kierując się do jednego z motocykli, po czym po chwili odjechał. Seth odprowadził assamitę wzrokiem, po czym spojrzał na zegarek. Dochodziła czwarta.
    - Musimy wracać do swoich domostw - powiedział Seth - Jeżeli mogę, to chciałbym się oddalić by pójść do siebie. A wolę się spytać o prośbę przez wzgląd na niedawne wydarzenia.

    Co robisz Kate?