Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado  (Przeczytany 42885 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona prywatnie między Katherine Delgado a GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #165 dnia: Kwietnia 21, 2016, 00:20:40 »
    Kate wtuliła się w matkę i nie reagowała na cała sytuację, czuła jak emocje z niech schodzą a ona po prostu płacze, by nie okazywać tego po sobie nie mówiła nic, milczała i ściskała matkę czule i mocno.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #166 dnia: Kwietnia 21, 2016, 00:24:26 »
    Olivia trzymała Ciebie cały czas, pozwalając Ci się wypłakać. Wiedziała, że ronisz krwawe łzy lecz nikt nie obserwował was. Ludzie byli zajęci ratowaniem innych ludzi. Olivia słysząc Setha odpowiedziała:
    - Jeżeli chcesz, możesz przespać się u nas. I tak czeka nas wszystkich spotkanie u Księcia. Oczywiście, jeżeli chcesz Seth. Zrozumiem, jeżeli odpowiesz nie.
    - To tylko zależy od twojej córki - odpowiedział Seth.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #167 dnia: Kwietnia 21, 2016, 00:31:13 »
    Kate odstąpiła na chwilę od objęcia matki i otarła łzy, wyjęła kilka chusteczek i doprowadziła się do porządku, po czym stojąc plecami powiedziała,

    - nie moja to domena, mam znikomy głos, jak masz pędzić na złamanie karku do siebie a po drodze jest jej domena, przenocuj u nas - po czym obróciła się w jego stronę,
    - taktyczne, czyż nie ? - zapytała.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #168 dnia: Kwietnia 21, 2016, 00:57:36 »
    - Dziękuję za pozwolenie, Kate - powiedział Seth i spojrzał się na Olivię - Rozumiem, że oferta dalej aktualna?
    - Naturalnie. Może... Może Katherine będzie czynnikiem, byśmy postarali się przynajmniej wrócić do dawnych zwyczajów, Seth.
    - Też bym chciał, ale sama wiesz, że przez jakiś czas jest to jeszcze niemożliwe - odpowiedział assamita.
    - Wiem... I poza współczuciem Kate należy się również je tobie.
    - Żałobę przeżyję, gdy dorwę Annę Tarvesen.
    - Adam nie żyje? - spytała Olivia, prowadząc was do samochodu.
    - On oraz Martha Clarkson, biskup Rottenforda. To dlatego było tylu Sabatników tutaj - kontynuował, po czym wsiedliście do samochodu. Kierowca odpalił silnik i ruszyliście szybko, lecz ostrożnie.
    - A nie wiesz przypadkiem co planowali? I dlaczego dorwałeś tylko Adama?
    - Bo rozdzielili się. Nie mogłem być w dwóch miejscach naraz. Uderzyłem w chwili, gdy byli jeszcze razem, ale jak się zaczęła strzelanina, to musiałem się wycofać. Zdążyłem zadzwonić tylko po wsparcie oraz do Księcia. Gdybym wiedział, że nie będą sami wstrzymałbym się. Ale przypomniała mi się Jane i zachowałem się jak szczeniak. Teraz podejrzewam, że Anna schowa swój paskudny łeb i to ona będzie polować, a ja będę zwierzyną.

    Co robisz?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #169 dnia: Kwietnia 21, 2016, 01:02:29 »
    - niech zapoluje na mnie - burknęła Kate,
    - i Seth....Katherine... przypominam - ponowne wywleczenie słów prze otwór gębowy i przykleiła się do szyby obserwując miasto,
    - jak cię spotkam to wyrwę ci serce - pomyślała.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #170 dnia: Kwietnia 21, 2016, 19:32:28 »
    Seth uśmiechnął się tylko na przypomnienie twojego dłuższego imienia i spuścił z Ciebie wzrok. Podobnie jak ty on również obserwował mijające miasto, które powoli, powoli budziło się do snu. Samochód w pewnym momencie przyspieszył, lecz kierowca był opanowany i wiedział co robi. Po dłuższym czasie podjechaliście pod posiadłość. Wysiedliście, po czym Olivia poprowadziła Was do środka. Posiadłość była umeblowana w stylu nowoczesnym, nie było zbędnych dekoracji, lecz wszędzie panowała tajemniczość i czuć było "magię". Zanim zdążyliście przejść dalej podszedł do was ten oto mężczyzna.
    - Dobry wieczór, a w zasadzie dzień dobry, Pani.
    - Witaj Klaudiuszu - powiedziała Olivia - Dzisiaj jak widzisz będziemy mieć gości. A w zasadzie gościa, ponieważ ta dziewczyna to Katherine Delgado, moja córka.
    - Dzień dobry panienko - ukłonił Ci się Klaudiusz. Wyczułaś, że jest ghulem - Jak mniemam, to panienki rzeczy są już w przygotowanym pokoju.
    - Przygotuj również pokój gościnny na dzisiaj. Przenocuje tutaj również Seth.
    - Jak Pani rozkaże. Tędy proszę - skierował swoje słowa kamerdyner do Setha, po czym poprowadził go korytarzem przed siebie. Po chwili zniknęli Ci za rogiem.
    - Klaudiusz wydaje się staroświecki, lecz jest ze mną praktycznie od początku. Nie ma lepszego słuchacza niż on, wiem to po sobie - uśmiechnęła się do Ciebie Olivia i chwyciła Cię delikatnie za dłoń - Oprowadzę Cię po domu jak przeczekamy dzień, teraz pokażę Ci twój pokój - po czym poprowadziła Cię schodami na górę. Po chwilowym spacerze podeszliście pod drzwi i Olivia powiedziała:
    - Wygląd pokoju jest tymczasowy. Dawno nie miałam w domu córki, więc pewne rzeczy mogą wydawać się obce - Otworzyła drzwi i wpuściła Cię do środka. Przy fotelu na prawo od łóżka było sporo pudeł, widocznie twoja matka faktycznie zainteresowała się twoim mieszkaniem.
    - W pudłach są twoje rzeczy, wszystkie jakie znaleźliśmy w twoim mieszkaniu. Póki co zostaje ono zamknięte, lecz będziesz mieć do niego klucze, jak i ja. Opłatami nie musisz się przejmować, sama je będę regulować. A teraz przepraszam Cię, muszę jeszcze iść do naszego gościa. Aha, wiem o twoich snach, córko. Możesz spać spokojnie, są odprawione specjalne rytuały tak, by nic złego nie przytrafiło się tobie i domownikom tej posiadłości. Tak więc do zobaczenia wieczorem - po czym pocałowała Cię w czoło i zamknęła za tobą drzwi.

    Co robisz?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #171 dnia: Kwietnia 21, 2016, 23:08:22 »
    Kate rozejrzała się po pokoju, chwile zajęło jej zaznajomienie się ze wszystkimi kątami. Już od wielu lat nie przyszło jej mieszkać w takich luksusach, jej stare mieszkanie w porównaniu z samym tym pokojem wygląda żałośnie.
    Po kilku minutach z wierzy poleciał kawałek.
    Popatrzyła na pudła i otworzyła jedno z nich, po omacku wyciągnęła to zdjęcie i postawiła je zaraz przy wejściu.

     - zobacz, to teraz twój pokój skarbie - powiedziała z troską matka,
    - witaj w domu płomyczku - rzekł ciepło ojciec całując delikatnie głowę dziewczynki, dzięki spokrewnieniu teraz pewne wspomnienia widzi wyraźniej,

    - witajcie w domu - szepnęła do siebie, po czym rozebrała się i wzięła długą kąpiel, po czym wsunęła się nago pod pościel i przyciszając wierzę, pstrykała po kanałach szukając czegoś w telewizji.

    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #172 dnia: Kwietnia 21, 2016, 23:35:19 »
    W telewizji jak to w telewizji, nic ciekawego nie znalazłaś poza informacjami lokalnymi, że w mieście był zamach terrorystyczny, lecz wszyscy sprawcy zostali zabici. Oczywiście miasto zostaje w podwyższonym stanie gotowości, będzie więcej policji na ulicach oraz poszedł apel burmistrza o to, by ludzie nie panikowali i wszystko jest pod kontrolą. Oczywiście, zginęło kilkunastu cywili oraz czterech ochroniarzy na służbie, a rannych jest kilkudziesięciu... Widocznie Camarilla wiedziała, jak takie sprawy tuszować. Chciałaś coś jeszcze przełączyć, lecz dostrzegłaś, że słońce zaczęło już wychodzić zza horyzontu. W pierwszej chwili chciałaś się schować, lecz zauważyłaś, że promienie słońca nie przechodzą przez szyby. Magia czy technologia? Nie zdążyłaś się domyśleć co dokładnie to powodowało, bo poczułaś się senna i po prostu zasnęłaś. Pierwszy raz bezpiecznie od jakiegoś czasu. Pierwszy raz od śmierci twoich ludzkich rodziców ktoś opiekował się tobą... I to nawet dwie różne osoby, lecz połączone historią i znajomością z Jane Barnett. Spałaś jak zabita, gdy po cichu wszedł Klaudiusz, lecz nie spojrzał się na Ciebie. Podszedł do telewizora i go wyłączył, po czym wyszedł po cichu zamykając drzwi. Wieża grała cały czas tę melodię po cichu, wyraźnie Cię uspakajała...

    KONIEC NOCY DRUGIEJ



    Przespałaś cały dzień bez jakiegokolwiek snu. Widocznie twoja matka miała rację odnośnie magii, wyspałaś się dobrze. Tak dobrze, że nie pamiętasz kiedy mogłaś tak pospać. Spojrzałaś na zegarek i zobaczyłaś godzinę 21:00 oraz karteczkę obok niego. Wzięłaś ją i przeczytałaś:

    Katherine

    Przepraszam, ale nie zastaniesz mnie jak się zbudzisz. Zostałam wezwana razem
    z Sethem w sprawie wczorajszych wydarzeń. Nie wiem jak długo zejdzie zebranie
    ale nie czekaj na mnie. W końcu mamy wieczność, a jeszcze się spotkamy, być może
    nad ranem w domu. Klaudiusz został poinformowany, by Ci dzisiaj pomagać. Możesz
    mu zaufać, jest powiernikiem tajemnic tego domu, a rada zawsze się przyda. Jeżeli
    będziesz chciała gdzieś pojechać, spokojnie zawiezie Cię tam. Niech Cię nie zwiedzie
    jego wygląd zewnętrzny. To wciąż sprawny mężczyzna, a wygląd to tylko "zasłona dymna".

    Do zobaczenia później.
    Twoja matka
    Olivia Waterson

    Po przeczytaniu kartki rozglądasz się i zauważasz twoje ubranie wiszące na wieszaku. Zostało ono wyprane i wyprasowane.

    Co robisz?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #173 dnia: Kwietnia 22, 2016, 00:10:43 »
    Kate wstała i rozejrzała się, wokół niej panowała cisza, przeczytała notatkę i podeszła do okna. Dopiero po chwili do niej dotarło, że lepiej się ubrać, co też zrobiła. Przez najbliższą godzinę wypakowywała rzeczy i zaczęła urządzać pokój po swojemu, dopiero później wyszła z pokoju i zaczęła zwiedzać willę.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #174 dnia: Kwietnia 22, 2016, 00:26:15 »
    Willa okazała się większa, niż się wydawało z zewnątrz. Była to dwupiętrowa posiadłość. Wszystkie ważniejsze pomieszczenia dla "ludzi" były na parterze. Obejrzałaś salon, kuchnię, pokój wypoczynkowy, małą siłownię oraz pokój gościnny, który widocznie zajmował Seth. Na pierwszy piętrze, poza twoim pokojem były również trzy inne pokoje gościnne, w podobny sposób umeblowane co twój na początku. Nie zdołałaś otworzyć tylko podwójnych drzwi, widocznie było coś tam ważnego. Może twoja matka pokaże co jest za nimi później? Wchodząc na drugie piętro zauważyłaś, że jest to jedno ogromne pomieszczenie... A raczej to, za co każdy Tremere dałby się zabić - biblioteka. Poza książkami w pomieszczeniu również znajdowało się kilka sporych rozmiarów globusów oraz miejsce, gdzie można studiować książki, czyli komplet wypoczynkowy z barkiem oraz ogromne dębowe biurko z laptopem, póki co wyłączonym. Całości dopełniały duże oszklone drzwi prowadzące na taras, na którym było kilka teleskopów "wycelowanych" w niebo. Po pierwszym wrażeniu zauważyłaś, że podszedł do Ciebie Klaudiusz z tacą, na której był kielich z drinkiem. Uśmiechnął się do Ciebie życzliwie i powiedział:
    - Długo kazała panienka na siebie czekać. Jak zwiedzanie domu?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #175 dnia: Kwietnia 22, 2016, 00:37:26 »
    Kate przez cały czas w milczeniu oglądała ściany, pomieszczenia i portrety, chwile nawet siłowała się z zamkniętymi drzwiami ale uznała, że nie ma prawa naruszać części zamkniętej, w bibliotece poczuła się już pewniej, Ghul mógł śmiało ją nakryć jak obłożona kilkudziesięcioma książkami prowadziła już własne notatki i nawet nie zareagowała w pierwszej chwili na jego obecność,

    - hm? Tak? - mogła wyglądać komicznie, ołówek schowany za uchem, w dłoni pióro, w drugiej ręce długopis do żonglerki między palcami, potargane włosy i mina nastolatki nakrytej podczas studiowania o dziwo - erotycznego tekstu,

    - proszę wybaczyć, nowe miejsce, nowy pokój muszę się przyzwyczaić, jeżeli to nie kłopot to proszę postawić tacę tam...chyba, że - zastanowiła się, po czym uśmiechnęła się i wypiła zawartość z kielicha,

    - ta wieś nie leżała nad brzegiem tylko jej mały port.....i czemu miałabym mieć kota - mówiła do siebie jakby wertując w głowie zamknięte księgi do których wciąż nie ma dostępu,
    - to wszystko jest wciąż takie mgliste i obce - ponownie wygłosiła monolog i spojrzała na Klaudiusza,
    - przynudzam, wiem - usiadła na fotelu trzymając nadal pusty kielich i wpatrywała się przez chwilę w jeden z globusów,
    - ojciec miał taki na Węgrzech, może ciut starszy i trzymał tam alkohol....chyba że ja tam zaglądałam to zawsze czekała na mnie malutka czekoladka - ponownie chwile się zamyśliła,
    - przepraszam, mam tak czasami, matka wspomniała coś o której może być ? - spytała.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #176 dnia: Kwietnia 22, 2016, 00:46:18 »
    Po tym, jak zabrałaś i wypiłaś drinka odszedł od Ciebie z tacą, po czym zostawił ją na barku i wyszedł na balkon. Po dłuższej chwili, gdy usłyszał pytanie wrócił, wziął karafkę i nalał Ci z niej do kieliszka, odpowiadając:
    - Pani Waterson sama nie wiedziała o której może być. Jest pod dobrą opieką, proszę się nie martwić. A czy panienka zanudza? Nie, na pewno nie. Proszę wybaczyć, ale nieczęsto mamy gości dłużej niż na krótki okres czasu. Trochę "zardzewiałem", że tak powiem. Ale służę pomocą - po czym podszedł do globusa i spojrzał na niego - Panienki ojciec musiał mieć dobry gust. Nie każdego stać na globus podwójnego przeznaczenia. Ale spokojnie, tutaj takich nie ma - po czym odwrócił się do Ciebie i uśmiechnął się, jak dziadek do wnuczki - po czym kontynuował - gdyby były tutaj jakieś ukryte pomieszczenia, Pani poinformowała by mnie. Oczywiście, poza tymi, do których nie mam prawa wstępu. Ma panienka jakieś prośby, życzenia?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #177 dnia: Kwietnia 22, 2016, 00:51:50 »
    - usiądź ze mną proszę o ile mogę zwracać się do ciebie po imieniu i masz czas - po czym wskazała na miejsca dwa blisko jednego z regałów,
    - pewnie długo już służysz swej pani i wiesz dużo więcej ode mnie....nurtuje mnie pytanie....czemu zechciała się zaopiekować mną, równie dobrze mógłby to zrobić kto inny, czy na prawdę nie miała do tej pory czasu na potomka, czy też wiecznie była czymś zajęta ? Proszę....opowiedz mi coś o niej ale tak....ze swojego punktu widzenia i o sobie jeżeli zechcesz....proszę bo też potrzebuje zrozumieć, ze zrozumieniem płynie też wiedza - na chwile zamyśliła się i ponownie na niego spojrzała upijając łyk.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #178 dnia: Kwietnia 22, 2016, 01:10:34 »
    - Oczywiście panienko, może się panienka zwracać do mnie po imieniu - powiedział, po czym usiadł obok Ciebie. Po chwili wzdychnął i kontynuował:
    - Pani nigdy nie miała potomka. Owszem, raz próbowała z pewnym chłopakiem... Jak on miał na imię.. Damian. Pochodził z Polski, taki kraj w Europie Wschodniej. Zginął podczas przemiany, nie potrafił stłumić w sobie Bestii. Przez długi czas Pani nie potrafiła pozbierać się emocjonalnie. Oskarżała siebie, wmawiała sobie, że to ona jest winna... Nie powinienem źle mówić o Pani, co było to było. Od tamtego czasu, a minęło już prawie osiemdziesiąt lat nie próbowała z kolejnym potomstwem. Ba, nawet prosiła Księcia, by nigdy nie dał jej zgody na Spokrewnienie. Widocznie coś w panience zobaczyła, a może faktycznie to przez wzgląd na panią Barnett? Nie mnie oceniać. A co mogę powiedzieć tak z mojego punktu widzenia? Pani długo pracowała na swój status. Nie tylko tutaj w San Francisco, ale i po świecie. Swego czasu byliśmy nawet we Wiedniu przez kilka lat. Niestety, przyszedł Anschluss Austrii i trzeba było się przenosić. Wtedy to trafiliśmy tutaj. San Francisco było piękne w latach trzydziestych i czterdziestych. A o sobie? Nie wiele mogę powiedzieć. Nie lubię o sobie mówić, to takie... samolubne. Ale pracowałem dla Pani jeszcze jako człowiek. To było we Włoszech, w Wenecji XIX wieku. Bale maskowe, parady, miasto było piękne. Wiedziałem, że dożyję spokojnej starości pracując jako kamerdyner. Owszem, wiedziałem że Pani jest niezwykła. Lecz chowałem przed nią tajemnicę. Jak każdy z nas. Miałem raka płuc, paskudna sprawa. Pewnego razu, gdy miałem atak w domu przyszła i zaproponowała mi jak to powiedziała "lek na każdą chorobę". A co ja mogłem zrobić? Każdy chce żyć więc przyjąłem dar. I tak to służę dalej, wykonując wiernie swoje obowiązki. Proszę wybaczyć "staremu człowiekowi" ale niech panienka zadaje pytania. Będzie prościej odpowiadać.

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #179 dnia: Kwietnia 22, 2016, 01:17:25 »
    Kate w międzyczasie opróżniła kielich nadstawiając ucha i słuchając uważnie, co jak co ale nie mógł odnieść wrażenia, że ją to nie ciekawi, wprost przeciwnie. Nawet gdy na chwile milkł by przywołać jakieś wspomnienie, czekała jeszcze intensywniej,
    - nikt nie jest na tyle stary by rozumieć, ten który nie chce zrozumieć innego człowieka już za w czasu jest martwym i pogrzebanym, co do mnie....bo pewnie przyjdzie nam się widywać od teraz nie raz...matka coś wspominała o mojej osobie, czy wczoraj poznałeś mnie po raz pierwszy ? - spytała.
    Belua multorum capitum