Nie umiała wyczuć w jakim stanie głodu jest Claudia ale zadbała o swój, gdy jechali to raz po raz w dłoniach tworzyła świetlik a że miała dłonie pod płaszczem to nikt tego nie widział,
- chodź - ciągnęła ją za sobą, w szatni rzuciła tylko płaszcz pozwalając by ona też coś zostawiła,
- my razem - krzyknęła do szatniarza a ten wybałuszył oczy,
- tak razem w taki czy inny sposób zresztą co cie to interere dawaj numerek - zaśmiała się i biorąc go mrugnęła do niego okiem.
Wkroczyły na sale a tam tłum i stroboskopy, zapachy wymieszały się i trzeba by kogoś chwile poobserwować, by zorientować się kto jest kim, Kate to nie przeszkadzało, trochę się rozpychając trochę tanecznym krokiem ściskając Claudie za rękę i raz po raz odwracając się do niej, w końcu przebiły się pod bar,
- Matt ! - krzyknęła,
- cooo ? - nachylił się barman widząc jak Kate sadza Claudie przy barze,
- naćpana ?
- pierdol się, nic jej nie jest wołaj Matta ale już ! - wolną ręką złapała go za koszulę na znak wzburzenia ale po chwili go puściła, gdy ten odszedł zwróciła się do Claudii puszczając już ja i opierając się o blat łokciem, gdzie dłonią podtrzymywała głowę,
- wrzuć na luz, kiedyś ty mi pomogłaś teraz ja chce to zrobić a to jeden z dwóch powodów - powiedziała.