Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson  (Przeczytany 26703 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona prywatnie między Davidem Jacksonem a GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #15 dnia: Kwietnia 13, 2016, 22:38:23 »
    David nie wiedział co się dzieje. Chyba umierał. Jednocześnie wszystkie jego zmysły były intensywnie atakowane, czuł radość, strach, uniesienie, złość - wszystko na raz. Nagle, wszystko jakby zniknęło, przestał cokolwiek słyszeć, widzieć i czuć, by nagle zobaczyć jasność przed oczami. Strach, nie wiedział właściwie przed czym, zaczął go obejmować. Usłyszał pytanie, odbiegające gdzieś z daleka. Pusty frazę, brzmiącą niczym chrześcijański akt chrztu. Zaczęło do niego docierać, że umarł i to zdanie nie ma chyba najmniejszego znaczenia. Ale pomimo tego, David uchwycił się tej myśli, tego zdania, i powiedział, nie wiadomo właściwie do kogo:
    - Chcę.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #16 dnia: Kwietnia 14, 2016, 00:22:11 »

    Czułeś, że z całych sił krzyknąłeś to jedno słowo. Stwór tylko spojrzał na Ciebie, po czym przejechał sobie zębem po kciuku i podał Ci na wargę kroplę swojej krwi, po czym odsunął się od twojego ciała i przygotował się do walki. Twoim ciałem wstrząsnął potężny spazm. Czułeś, jak wszystko w tobie umiera. Każdy organ obumarł, a serce stanęło. Czułeś jak coś dziwnego budzi się we wnętrzu Ciebie. Dziwna, nieokiełznana siła. Czułeś jej potęgę, jej siłę. Chciałeś ją obrócić przeciwko swojemu napastnikowi. Lecz poczułeś jeszcze coś dziwnego. Coś strasznego zaczęło się dziać z twoim ciałem. Włosy zaczęły Ci wypadać, skóra zaczęła rogowacieć a wyraz twarzy zaczął nabierać złości. Twoje paznokcie wydłużyły się i stwardniały, zamieniając się w potężną broń. Rozerwałeś z siebie koszulkę, zacząłeś obserwować swoje ciało. Zauważyłeś, że nabrało ono barwy trupio-bladej. Wtedy poczułeś ogrom swojej siły, a ty straciłeś panowanie nad ciałem. Coś prymitywnego przejęło kontrolę. Zobaczyłeś swojego napastnika i skoczyłeś na niego. Stwór był przygotowany na to, przechwycił Cię w powietrzu i zaczął Cię okładać pięściami po ciele. W końcu przestał, złapał Cię za nogę i rzucił tobą o ścianę. Przebiłeś się przez nią i wylądowałeś na drugiej. Byłeś lekko oszołomiony, lecz stwór doskoczył do Ciebie i zaczął Cię uderzać po wszystkich ważniejszych punktach na ciele. Wybroniłeś się przed nimi na spokojnie i zauważyłeś w pewnej chwili jego przestój w ataku. Wkurwiło Cię robienie za worek treningowy i przy użyciu Potencji przywaliłeś Stworowi tak silnie, że poleciał on na sufit i wmontował się w niego. Wstałeś, i zauważyłeś, że chyba jest nieprzytomny. Wyrwał Ci się potężny ryk i doskoczyłeś do niego z zamiarem przebicia się przez sufit i wylądowaniu na dachu. Udało Ci się to i wylądowaliście na śliskim dachu. Stwór ocknął się po tym kolejnym uderzeniu, widziałeś wyraźnie, że krwawi i chyba przeliczył się z tym starciem. Chciał Ci coś powiedzieć, lecz wypluł tylko krew i przygotował się na kolejny cios. Postanowiłeś dobiec do niego i udało Ci się to, nawet się nie poślizgnąłeś. Z rozpędu chciałeś zadać kolejny cios w szczękę, lecz jednocześnie Stwór zadał Ci ten sam cios. Zaczęliście się bić, nie mogąc przejąć inicjatywę. W końcu Stwór kopnął Cię na tyle silnie, że odleciałeś na parę metrów po dachu i zacząłeś się zsuwać po nim. Nie mogąc znaleźć nigdzie punktu zaczepienia wbiłeś się jedną ręką w dach tak, by zatrzymać zsuwanie. Wtedy to Stwór podszedł do Ciebie, znowu zaczął Cię dusić i powiedział:
    - Jackson, walcz z tą kurwą! Nie pozwól jej na całkowite przejęcie nad tobą kontrolą!
    - GIIIŃ SKURWYSYNIE! - chciałeś krzyknąć, lecz czułeś jak powoli tracisz przytomność. Postawiłeś wszystko na jedną kartę i znów na potencji przyjebałeś w dach, tym razem drugą ręką tak, by się zawalił pod Wami. Stwór próbował odskoczyć, lecz uderzenie było tak silne i szybkie, że spadliście razem znów do twojego mieszkania. Zostaliście przysypani gruzem, lecz pierwszy otrząsnąłeś się z upadku. Zauważyłeś, że Stwór czołga się i zostawia wyraźny ślad krwi. Podszedłeś spokojnie do niego, kopnąłeś go tak, by się obrócił na plecy. Spojrzałeś na niego, a w jego oczach zobaczyłeś paniczny strach.
    - David - powiedział ledwo Stwór - Nie... nie zabijaj mnie...
    - Giń po prostu giń, skurwysynie - odrzekłeś i już miałeś dobić Stwora, lecz czułeś że pierwotna siła ustępuje zmęczeniu. Zrobiłeś jeszcze jeden krok, po czym upadłeś i straciłeś przytomność...
    Stwór podciągnął się na rękach, wyciągnął niezniszczony o dziwo telefon i zadzwonił:
    - Matthias, przyjedź do mieszkania Jacksona... - po czym sam zemdlał z obrażeń po walce.

    Opisz swój sen

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #17 dnia: Kwietnia 14, 2016, 16:51:58 »
    David otworzył oczy. Pustka... nic nie widać. Wszechobecna ciemność. Nagle zaczyna otaczać go jasność, przechodząca w jaskrawy niebieski. To... ściana salonu w jego domu? Tyle, że o wiele większa, a on wisi w powietrzu. Nagle po ścianie zaczyna spływać krew, układając się najpierw w litery, a później całe słowa... Don't Look Behind You... David czuje ból w szyi... cieknie po niej obficie krew. Ktoś mu szepcze do ucha:
    - Czy chcesz narodzić się na nowo?
    I nagle zaczynają wypadać mu wszystkie włosy, twarz mu się zniekształca, paznokcie wydłużają. Czuje wściekłość. Rzuca się na ścianę, chce stąd wyjść, wystarczy, dość. Czuje ponownie ból i widzi ciemność. Upada. Powstaje. Przed oczami ma błyszczącą niczym neony, drgającą strukturę przypominającą wyglądem kroplę metalicznej cieczy. Ciecz zaczyna czerwienić się i chybotać. Wypada z formy i zalewa Davida. Jest jej więcej i więcej... pływa w basenie krwi. A może w morzu? Nie widać na horyzoncie jego krańców.  Nagle widnokrąg drastycznie się zmniejsza i kurczy, wszystko pochłania wszechogarniająca ciemność. David nurkuje w amarantowy akwen... widzi tylko czerwień. Nagle nawprost w niego wpada jakiś kształt.
    - Jackson! Walcz z tą k***ą! - postać krzyczy... pomimo że pod wodą... lub krwią. David kroczy, stąpając po niczym, w stronę ciemnego kształtu. Gdy ma go na wyciągnięcie ręki, widzi... siebie? Niemożliwe! On tak nie wygląda... jak... jak potwór!

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #18 dnia: Kwietnia 14, 2016, 17:37:55 »
    Obudziłeś się gwałtownie, niczym gotowy do walki. Spostrzegłeś, że znajdujesz się nie we własnym mieszkaniu, tylko gdzieś w czyimś łóżku. Zacząłeś oglądać swoje ciało i wpadłeś w lekkie przerażenie. Sen zamienił się w koszmar na jawie, nie mogłeś w to uwierzyć. Palce i paznokcie znacznie się wydłużyły, twoja skóra przypominała barwę mleka. Nie czułeś bicia swojego serca, z przerażenia nawet przestałeś oddychać, ale mogłeś normalnie egzystować.  Rozejrzałeś się po pokoju i zauważyłeś brak okien. W pokoju znajdowała się szafa, komoda, biurko i duży porządny fotel. Zainteresował Cię brak lustra w wyposażeniu, ale może jest zawieszone w szafie? Wstałeś i od razu odczułeś zmiany. Czułeś się niczym nowo-narodzony, pomimo brzydoty roztoczonej po twoim ciele. Wstałeś i zacząłeś się ubierać. Było to zwykłe ubranie, takie jak każdy miał z ludzi. Po chwili drzwi otworzyły się, a w nich stanął ktoś dobrze Ci znany. W pierwszej chwili chciałeś się rzucić na niego, lecz poczułeś dziwną więź z nim. Staliście tak i patrzeliście na siebie. Twój gość powiedział pierwszy:
    - Witaj Davidzie. Przepraszam za to wszystko co się wydarzyło wczoraj, ale musiałem Cię ostatni raz ocenić. Zdałeś celująco - po czym stanął tak, by Cię przepuścić w drzwiach. Przeszedłeś przez nie i znalazłeś się w salonie, który również nie miał okien. Był za to duża brązowa sofa, kilka foteli i krzeseł oraz mnóstwo obrazów pozawieszanych na ścianach. Od małych po duże. Twój gospodarz pokazał Ci miejsce i powiedział:
    - Proszę, usiądź. Wszystko Ci wyjaśnię - po czym sam usiadł na jednym z foteli. Usiadłeś i skierowałeś swój wzrok na gospodarza.
    - Nazywam się Sandor Ragadvany i pochodzę z Węgier. Podobnie jak ty, jestem wampirem z klanu Nosferatu i wybrałem Ciebie jako swojego potomka. Podczas twojej przemiany stałeś się Dzieckiem Nocy, co oznacza, że praktycznie umarłeś dla świata ludzi. Dlaczego akurat ty? Spotkaliśmy się kilka tygodni temu, lecz tak naprawdę obserwuję Cię od paru lat. Obserwowałem twoją zmianę do otaczającego Cię świata, czytałem twoje wiersze... Możesz to uznać za stalking, ale wtedy wybrałem Cię na swojego potomka. Jak zapewne wiesz, kilka tygodni temu doszło prawie do pierwszego spotkania, lecz odpuściłem. Czemu spytasz? Sam jeszcze do końca nie wiem. Ale gdzie moje maniery, synu. Chcesz się czegoś napić? Niestety, samego alkoholu Ci nie dam, bo wiem, że twój obumarły organizm go nie przyjmie. Tacy jak ty czy ja piją alkohol wymieszany z vitae.. znaczy z krwią. By przeżyć, Davidzie, musimy pić krew. Ludzką, nie jesteśmy jakimiś barbarzyńcami, by spijać krew zwierzęcą... Pytaj Davidzie, jestem tutaj by Ci odpowiedzieć na wszelkie pytania, nawet te ciężkie dla Ciebie, jak i dla mnie.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #19 dnia: Kwietnia 14, 2016, 18:22:05 »
    David nie mógł uwierzyć własnym uszom. Ja wampirem? Wampiry nie istnieją, bzdury! Z drugiej strony... nie wyglądam teraz, jak normalny człowiek... w ogóle nie wyglądam jak jakakolwiek istota żyjąca! - stwierdził w myślach, po czym po chwili zapytał rozmówcę:
    - Czy ta zmiana mojego ciała... jest na stałe? I co to znaczy, że jestem wampirem z klanu Nosferatu? Wampiry dzielą się na klany?

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #20 dnia: Kwietnia 14, 2016, 18:54:14 »
    - Tak Davidzie, ten wygląd zostaje już do końca naszych dni - odpowiedział Sandor - i tak, wampiry dzielą się na klany. Nasz klan, Nosferatu, należy do dużego przymierza zwanego Camarillą. Oprócz nas do nich należą jeszcze Ventrue, Brujah, Gangrele, Malkavianie, Tremere i Torreadorzy. Każdy z nich ma jakąś rolę w niej. My, pomimo naszego wyglądu jesteśmy uszami Camarilli. Jesteśmy szpiegami, wywiadowcami. A jeżeli trzeba, to nawet i jedną z pięści Camarilli. Gdyby porównać Camarillę do rycerza średniowiecznego, a klany do wyposażenia to Brujah są młotem, Gangrele tarczą, Ventrue hełmem, Torreadorzy przypinką od pięknej dziewczyny, Malkavy dziwną ciotką z pokręconymi myślami, Tremere sędziwym starcem znającym legendy a my sztyletem wyciąganym, by dobić swojego przeciwnika. A naszym przeciwnikiem są klany z Sabatu oraz odszczepieńcy innych klanów należących do nich. Wystrzegaj ich się jak ognia! Jeżeli spotkasz kogoś, kto należy do Sabatu, bądź masz podejrzenie że współpracuje z nimi, poinformuj mnie o tym! Są oczywiście też klany niezależne - Assamici, Wyznawcy Seta, Giovanni i Ravnosi - po czym Sandor wstał i podszedł do jednego z obrazów, przedstawiających czyiś portret - Naszym miastem rządzi od dłuższego czasu Książę z klanu Ventrue. Jest on potężnym i starym kainitą, ale dzięki niemu możemy pojawiać się w Elizjum. Nie jest tak restrykcyjny jak inni władcy innych miast należących do Camarilli, on rozumie z czym mierzymy się codziennie, Davidzie. Mamy swojego przedstawiciela w Primogenie, jak i również własnego Protegowanego. Protegowanego poznasz późn...
    - A może od razu, Sandorze? - powiedział nowy głos. Spojrzeliście obydwoje w stronę głosu i ujrzeliście kolejnego Nosferatu. Wyczułeś, że jest on silniejszy od twojego ojca.
    - Nie przedstawisz mnie, Sandorze? - spytał.
    - Przepraszam panie. Nie sądziłem, że tak szybko postanowisz odwiedzić mój dom.
    - Matthias mnie poinformował, że udało Ci się spokrewnić twojego wybrańca.
    - Przepraszam panie. Davidzie, poznaj Mike Williamsa, Protegowanego naszego klanu. Zaoferować coś do picia, panie?
    - Dziękuję, tym razem odmówię. Wpadłem tylko na chwilę, by poznać twojego syna. Odezwiesz się Davidzie, czy wolisz pozostać niemy? A może faktycznie jesteś niemy? - po czym gardłowo się zaśmiał.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #21 dnia: Kwietnia 15, 2016, 00:50:24 »
    David nigdy nie należał do osób, które pod wpływem pierwszego lepszego wyzwiska czy kpiny odpowiadał tym samym, więc po pierwszej irytacji nie powiedział nic, tylko doczekał chwilę i odezwał się:
    - Nie jestem niemy. Zawsze wolałem po prostu słuchać, niż mówić.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #22 dnia: Kwietnia 15, 2016, 01:28:15 »
    Mike przestał się śmiać, wysłuchał Cię i powiedział:
    - To dobrze, że wolisz słuchać. Umiejętne słuchanie to ważna rzecz w naszym klanie. Będzie z Ciebie dobry szpieg, Davidzie. O ile oczywiście będziesz pilnym uczniem i Sandor odpowiednio Cię wyszkoli. Obserwuj go uważnie i bierz do swojej głowy wszystkie jego rady, a przeżyjesz w tym dzikim świecie - po czym skierował swoje spojrzenie na twojego ojca - będę się zbierał, Sandorze. Kiedy przedstawisz swojego syna Księciu?
    - Jeżeli będzie chciał, to jeszcze dzisiaj.
    - Dobrze. Niech wie, że przybyło mu kolejne ucho w podziemiu - po czym Mike pożegnał się z twoim ojcem i wyszedł z mieszkania. Sandor pozamykał wszystkie zamki, sprawdził je ponownie, po czym podszedł do sofy i usiadł na niej.
    - Dziwny jest nasz Protegowany. Gdziekolwiek się o nim wspomni, pojawia się wtedy. Ale cóż, taka robota szpiega, by być niewidzialnym. Chcesz o coś spytać? Tak, planowałem by w najbliższym czasie przedstawić Cię Księciu. Jest to jedna z zasad Tradycji. Zapamiętaj teraz, co Ci powiem.
    Tradycja Pierwsza: Maskarada. Nie ujawnisz swej natury tym, co ze Krwi nie są. Czyniąc tak, swego dziedzictwa Krwi się wyrzekasz.
    Tradycja Druga: Domena. Domena rzeczą twoją jest. Szacunek tobie winni są wszyscy, kiedy w niej się znajdują. Podważać twego słowa nie wolno nikomu, kiedy w twej domenie jest.
    Tradycja Trzecia: Progenitura. Możesz być ojcem jeno za przyzwoleniem Starszego twego. Jeśli innego stworzysz bez przyzwolenia twego Starszego, ty i potomek zgładzeni będziecie.
    Tradycja Czwarta: Opieka. Twymi własnymi dziećmi są ci, których sam kreujesz. Póki potomka swego spod opieki nie wypuścisz, rozkazywać mu będziesz w sprawach wszelkich. Jego zaś grzechy twoimi będą.
    Tradycja Piąta: Gościnność. Szanuje domenę cudzą. Kiedy w obce miasto przybędziesz, przedstawisz się temu, kto nim włada. Bez zgody jego nikim tam jesteś.
    Tradycja Szósta: Destrukcja. Nie będziesz zabiła nikogo rodzaju swego. Prawo destrukcji jeno Starszemu twemu przysługuje. Jeno najstarszy pośród was Krwawe Łowy zarządzić może.
    Gdy wypowiedział te zdania, Sandor wyraźnie zmienił swoje nastawienie. Rozejrzał się po pomieszczeniu, spojrzał na Ciebie i powiedział:
    - Chcesz się o coś zapytać, synu mój?

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #23 dnia: Kwietnia 15, 2016, 01:47:57 »
    Przez mgliste wspomnienia z ostatnich paru dni szczególnie przebijało się jedno w pamięci Davida.
    - Co stało się po tym, jak mnie... zabiłeś? Poczułem jednocześnie wielką wściekłość i siłę... kazałeś mi z czymś walczyć. Co się wtedy stało? - zapytał Ojca.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #24 dnia: Kwietnia 15, 2016, 18:41:54 »
    - Opanowała Cię Bestia - odpowiedział Sandor, po czym poruszał przez chwilę prawym ramieniem i kontynuował - Jest to stan szału, nad którym nie panujesz od początku. Musisz nauczyć zwalczać ją w sobie każdej nocy. Jeżeli poddasz się jej, mogą ucierpieć wszyscy dookoła Ciebie, a nawet ty sam. Możesz wtedy czuć niesamowitą potęgę, ale twój mózg jest wyłączony. Będziesz walczył z nią wewnątrz siebie. A teraz pytanie innego pokroju. Czy czujesz się głodny? Nie możesz już spożywać zwykłego jedzenia, będziesz musiał nauczyć się polować. Krew, zwana przez nas Vitae jest tym, co nas utrzymuje przy życiu. Pomimo naszego zewnętrznego "piękna" nie pijemy krwi trupów bądź zwierząt. Nie jesteśmy do końca barbarzyńcami. Z czasem nauczysz się wyróżniać pewne aspekty Vitae. Niektóra będzie bogatsza, inna może być słabsza, skażona czymś. A więc powtórzę pytanie. Czy czujesz się głodny?

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #25 dnia: Kwietnia 15, 2016, 20:21:02 »
    Pytanie uświadomiło Davidowi, jak duży głód czuł. Ile czasu minęło od walki? Trudno powiedzieć.
    - Tak, jestem głodny. Pijemy krew... z ludzi? - zadał pytanie, po chwili wahania. Pić krew z ludzi? Brzmiało to w jego uszach co najmniej... dziwnie.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #26 dnia: Kwietnia 15, 2016, 21:08:41 »
    - Owszem, pijemy z ludzi - odpowiedział - spróbuj parę razy wysunąć i schować swoje zęby. Zaraz wracam - po czym wyszedł z salonu. Idąc za radą kilka razy wysunąłeś i schowałeś zęby. Nie było to aż tak trudne. Wydawało Ci się, że jest to wręcz naturalne. Po krótkim czasie wrócił Sandor, niosąc jakiegoś mężczyznę, po czym puścił go. Zauważyłeś, że człowiek od razu zmienił pozycję tak, by być na kolanach.
    - Spróbuj synu. Jeżeli go zabijesz, trudno. Nikt nie będzie szukał tego śmiecia - po czym podszedł do ściany i oparł się o nią. - Pamiętaj jedno. Wbicie się w szyję to nie wszystko. Gdy będziesz pił jego krew Bestia spróbuje Cię zaatakować. Musisz tak wypić z niego krew, by jednocześnie go nie zabić, uspokoić swój głód i opanować Bestię. Dasz radę?

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #27 dnia: Kwietnia 15, 2016, 22:49:39 »
    David, jeśli to w ogóle możliwe, zbladł. Wahał się i właściwie czuł tak, jakby zaraz miał dokonać aktu kanibalizmu. Ostrzeżenie przed tą "Bestią", bynajmniej go nie uspokoiło. Nie chciał zawieść Ojca w tak prostej, zdawałoby się, czynności. Wreszcie w odpowiedzi na postawione pytanie skinął tylko głową, nic nie mówiąc, po czym podszedł do człowieka i, czując się nadal niepewnie, wbił wysunięte wcześniej kły w jego szyję. Miał nadzieję, że wszystko będzie przebiegało spokojnie.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #28 dnia: Kwietnia 15, 2016, 23:00:37 »
    Czułeś jak krew, którą spijałeś napełnia Cię siłą. Na początku było trudno, lecz z każdym kolejnym wciągnięciem było coraz łatwiej. Ale czułeś coś jeszcze. Zacząłeś czuć, jak budzi się w Tobie pierwotny instynkt zabójcy. Czułeś to podczas przemiany. To Bestia starała się Ciebie opanować. Starałeś się ją zwalczyć i udało Ci się. Oderwałeś się od szyi i zauważyłeś, że krew dalej leje się z szyi ofiary. Spojrzałeś przerażonym wzrokiem na ojca, a on tylko uśmiechnął się i powiedział:
    - Zaliż teraz jego ranę. Nasza ślina potrafi wyleczyć mniejsze rany.
    Jak powiedział tak zrobiłeś. Zauważyłeś, że jego rana zasklepiła się i praktycznie nie było po niej śladu. Mężczyzna żył jeszcze, lecz widać było, że niezbyt dobrze się czuje. Ojciec podszedł do niego, założył mu ponownie worek i strzelił go w twarz tak, że tamten zemdlał.
    - Pierwsze karmienie mamy z głowy. Jak się czujesz?

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - David Jackson
    « Odpowiedź #29 dnia: Kwietnia 15, 2016, 23:36:18 »
    - Trochę dziwnie. To jest człowiek... jak ja do niedawna. A pomimo tego żywię się nim... wiesz o co mi chodzi? - zapytał wreszcie po krótkiej pauzie. Zrozumiałe wyrażanie swoich myśli nigdy nie było najmocniejszą stroną Davida.