Czyli wracamy do tego, co napisałeś jakiś czas temu
przestępca też nie ma prawa posiadania broni.
Hura, problem rozwiązany, nie ma się czego bać! Trzeba powiedzieć przestępcom, że nie mogą nosić broni...
... tylko widzisz, nie wiem skąd, ale mam jakieś nieodparte wrażenie, że przestępca ma w nosie, czy ma do czegoś prawo, czy nie- w końcu jest przestępcą. Jeżeli ktoś nie waha się włamywać do czyjegoś domu/ mieszkania, okradać, a także zastraszać/ krzywdzić domowników lub chociażby napadać i grozić komuś na ulicy, to naprawdę myślisz, że jego interesuje legalność jego własnej broni? Powiem więcej, tylko głupi przestępca używałby legalnie zarejestrowanej i kupionej broni, ponieważ taką broń jest bardzo łatwo namierzyć na pierwszym lepszym komisariacie.
Możesz nie lubić statystyk i danych, ale są one jednak bardziej wiarygodne i miarodajne niż twoje "widzimisie" i pomysły wzięte z głowy. A dane te, zbierane przez liczne agencje rządowe oraz pozarządowe w USA, mówią nam że tylko około 6% wszystkich zbrodni na przełomie lat 1998-2015 została dokonana przy użyciu legalnej broni. Mowa o wszystkich zbrodniach, czyli o morderstwach, napadach, gwałtach oraz wszelkich innych. Odnosząc się tylko i wyłącznie do morderstw, około 10% z nich dokonano przy użyciu legalnej broni.
Teraz sprostujmy to, co oznacza legalność. Powyższe dane odnoszą się do legalnie zakupionej broni, co nie oznacza, że broń jest legalnie posiadana przez przestępcę. Podsumowując, zbrodni w 94% przypadków dokonuje się z nielegalnie posiadanej broni. Broń taką można zdobyć najczęściej z nielegalnego obrotu, wystarczy mieć trochę gotówki i nie będziesz miał wielkiego problemu ze zdobyciem broni, ale można też od rodziny, przyjaciela, no i nie możemy zapominać o broni skradzionej. I tutaj warto się zatrzymać, ponieważ 6% przestępstw dokonanych z legalnej broni odnosi się tylko do legalnie zakupionej broni, ale niekoniecznie do legalnie posiadanej. Około 15-20% tej "legalnej" broni jest bronią skradzioną, wiec w rezultacie nielegalną.
Jaki z tego wniosek? Bandytę jak najbardziej obchodzi legalność jego broni- za wszelką cenę woli użyć tej nielegalnej. I ze zdobyciem jej nie ma żadnego problemu, nawet w Polsce. Wystarczy od 2000 do 3000zł aby nabyć w krótkim czasie nielegalną i niezarejestrowaną broń. Jak masz odpowiednią kwotę i troszeczkę lepsze dojście możesz sobie sprawić nawet nielegalny karabin szturmowy. A co do dojść... nie są one trudne. Nie wiem gdzie mieszkasz, ja mieszkam w stolicy i wiem o tym. Co więcej, mogę Cię zapewnić że nawet w Twoim mieście lub w najbliższym mieście znajdziesz wiele osób mających dostęp do nielegalnej broni. I tacy ludzie nie będą mieli z tym problemu, jednak my chcąc zakupić legalną broń do obrony siebie oraz mienia niestety takiej możliwości nie mamy.
Oczywiście nawet ktoś, kto nie jest przestępcą mógłby przy odpowiedniej ilości pieniędzy wejść w posiadanie takiej broni do celów obronnych. Jeżeli zaszłaby najwyższa potrzeba, jeżeli trzeba by tej nielegalnej broni użyć do obrony i w trakcie postrzeliłoby się lub nawet zabiło napastnika- być może nawet udałoby się uniknąć wyroku za przekroczenie obrony koniecznej- bo nawet użycie nielegalnej broni w sytuacji zagrożenia życia nie jest przekroczeniem granicy samym w sobie. Ale co z tego, skoro z miejsca dostałoby się wyrok za posiadanie tej broni? A co jeżeli jednak przekroczyłoby się granicę i dodatkowo posiadało nielegalną broń?
Bandyta ma to gdzieś, jeżeli chce to zdobędzie i to za niewielkie pieniądze, zazwyczaj od 2000zł można nabyć pistolet z różnych źródeł. Ale uczciwy człowiek nie ma takiej możliwości.