Poruszyłeś ciekawe zagadnienie huthcie. O ile rządy PiSu można pejoratywnie i stereotypowo przyrównać do rządów typowych Januszy (poczciwi, swojscy ale do bólu głupi w tym co robią) To są dwie podstawowe zalety ich rządów. Po pierwsze została zarzucona w głównym nurcie - liberalna narracja cofająca nas kilka tysięcy lat wstecz w rozwoju (tj. feminizmy i inne gendery) co jest na plus pod względem propagandowym. Druga zaleta to PiS, który z oszalałą wygłodniałą dziką chęcią rzucił się na wszelkiego rodzaju posady robi w ten sposób paradoksalnie dobrą robotę, która przy okazji może zaplusować później. To jest - przy okazji obsadzania swoich na stołkach - zrzuca z nich postmagdelenkowców.
I o ile sam proceder jest godny najwyższej pogardy. Co jest w sumie na marginesie zmartwieniem zaślepionych wyznawców retoryki wojny polsko-polskiej szczególnie po stronie PiSu (na forum modelowe przykłady to dyktator i adriankowaty) Wyborców PiSu, którzy nie dość, że zostali okłamani i ani kwoty wolnej, ani emerytur ani obietnicy niwelowania kadry urzędniczej nie zaświadczyli (kadra się zwiększyła) To o tyle ma to jeden zasadniczy plus. A myśleć jak wiadomo trzeba długofalowo a jakie informację daję nam ten proceder i co z tego może wyniknąć?
Otóż to o czy napisał swego czasu Ziemkiewicz, PiS robiąc wyłom w postmagdalenkowym układzie robi miejsca na prawdziwe antysystemowe ruchy, które dojdą do głosu po upadku PiSu. PiS pożre swój ogon prędzej czy później a Nowoczesna ani Razem to nie są ruchy, które będą w stanie wypełnić próżnie po dublecie PO-PiS. A jak już raz układ kolesiostwa zostanie zburzony i nadkruszony to łatwiej będzie zburzyć nowy, który tak mocno już nie okrzepnie. No i to w sumie nasza jedyna nadzieja.