Ok, uznałem, że mogę zainterweniować, gdyż w realu interesuję się żywo średniowiecznymi pojedynkami, bojami a nader wszystko uzbrojeniem. Wysłuchajcie więc tej pieśni...
1. Post Kuroi Nekou co do kołczanów zawieszanych na koniu. Warto to zamieścić, podobnie jak wieszane przy czapraku lub siodle łuki i broń wyłącznie jednoręczną (a spróbuj Ty wymachiwać dwuręcznym toporem z konia!).
2. Przy turniejach każdy rycerz miał lancę, miecz (buzdygan, toporek...) i ew. tarczę (ale to zależało od turnieju). Przy bojach taki sam rycerz przywdziałby raczej lżejszą zbroję (by łatwiej mu było wstać z ziemi!), lancę (bądź pochodną broń), broń jednoręczną i tarczę.
3. Deadelusie, radzę Ci nie śpieszyć się z wydaniem i dopracowanie go jak najbardziej, choćbyśmy mieli czekać do 23 grudnia 2012 roku.
4. Broń obuchowa. Niesamowicie dziwną rzeczą jest w Mount and Blade to, że bez wyjątku każdy woj przeżyje uderzenie bronią obuchową (z wyłączeniem Gwiazdy Porannej). Pomyślmy teraz trzeźwo: jaki normalny człowiek przeżyłby w samym czepcu pikowanym uderzenie w bok czaszki dwuręcznym młotem? To samo tyczy się uderzeń w żebra i plecy; w wypadku żeber w wypadku wgniecenia zbroi nawet płytówka nie pomoże, bo spowoduje ucisk żeber, co w 80% powinno doprowadzić do śmierci.
5. Nieprzytomne ciała. Ktoś staje się nieprzytomny, a po tym, jak się 'położy', nie można już go nijak dobić, nawet strzałem z ok. 2 metrów z kuszy w głowę. Z tym też proszę Cię o zaradzenie temu w modzie ;-)
4. O ile się nie mylę, to zahardkodowane jest, że obrażenia obuchowe = utrata przytomności. Nie będzie więc szans, by dodać jakiś % szansy na uśmiercenie wroga bronią obuchową.
5. Też niewykonalne. Ogłuszenie jest traktowane podobnie jak śmierć - postaci tak na prawdę już nie ma w scenie, a zostaje tylko ciało jako element graficzny (o ile jest włączone pokazywanie ciał).