Jestem nowy na forum, ale założę się, że gram w M&B dłużej niż nie jeden z was:P Przygoda z M&B zaczęła się po tym jak skończyłem Gothic II i nudziło mi się po prostu. Wszedłem na YT i znalazłem przez przypadek filmik z tą grą. Pomyślałem, że ma to czego brakowało mi w każdej grze RPG- epickie, "jedwabiste" BITWY! Wszedłem więc na allegro i oczywiście nic nie znalazłem. Wpisałem więc w google "mount & blade" i wyskoczyła mi stronka Taleworlds, ściągnąłem sobie gierce, odpaliłem i co się okazało? Oczywiście limit... Chyba przez miesiąc grałem w Quick Battles. Konta w banku nie miałem, na paypal'u też nie, chcąc nie chcąc ściągnąłem crack'a (oczywiście tuż po premierze sprawiłem sobie wersję pudełkową). I od tamtej pory jestem wiernym fanem czekającym w napięciu na premierę Warbanda:D