U mnie się zaczęło w taki sposób
Oglądałem Hypera (czasem oglądam, ale rzadko, oglądam jak naprawdę nic w TV nie ma)
Akurat jak przełączyłem to było o jakieś grze która mi wyglądała na gre RPG, więc popatrzałem i chwile potem koleś mówi, że można własne wojsko mieć i wioski i miasta.
I wtedy BUM: czegoś takiego szukałem od dawna, takiej gry poszukiwałem bardzo długo i jest... moja ukochana gra... ta... jaki to tytół??
Sięgnąłem szybko po kartkę i spisałem tytuł tej gry.
Następnego dnia odpalam kompa i wpisuje w wyszukiwarce zbawienne Mount & Blade i jest wyskoczyło do pobrania. Ściągnąłem, zainstalowałem i gram... gram... i gram... BUM!... 8lvl... Koniec?? Nie... jeszcze nie... jeszcze jest nadzieja...
"Udało mi się zdiałać żeby działało"