Jednak za zachodzie nie neguje się podstawowych funkcji państwa jak i funkcjonariuszy. Krytyka jest potrzeba- ale krytyka sama w sobie nie. A w Polsce tymczasem wielkie oburzenie, ochy i achy z literówki czy żartu.
No bo niestety na zachodzie Policja bardziej służy obywatelom.
Moje wrażenia z pobytu w UK:
-Picie piwka w parku - Policjant upomina, wręcza mapkę i wskazuję strefy gdzie można pić.
-Przejście na czerwonym jeśli nic nie jedzie i nie ma zagrożenia - dozwolone, specjalne strefy gdzie pieszy ma pierwszeństwo przechodzenia,
-Złe parkowanie, policjant podjechał i poprosił aby pojechać za nim i pokazał wolne miejsce,
Polska codzienność-
-Codzienne obserwowanie czy na drodze do domu za płotem nie ma ukrytych policjantów, czychających na ludzi którzy mogą spiesząc się na tramwaj lub z tramwaju przebiec na czerwonym świetle na pobliskich przejściach.
-Picie piwa w parku - mandat,
-Przejście na czerwonym gdy nic nie jechało - mandat,
-Wrzucanie do radiowozu i trzepanie w poszukiwaniu narkotyków i innych specyfików i wyzywanie, że nie wyglądasz na studenta..
-Posiadanie krzesła, trzymając go w górze - 5 lat,
-Krzyczenie na wiecu Komora - kneblowanie ust,
To mam chwalić naszych policjantów dla zasady? No kurde prosta obserwacja, chłopie. I to wszystko nie wyciągnięte z kapelusza tylko moje własne autentyczne przeżycia. No poza tym krzesłem i krzyczeniem na wiecu Komora, to nie byłem ja :P