Śmieszą mnie te zarzuty o "pluciu jadem" wygłaszane przez osoby, które głosowały na Komorowskiego i ujadające teraz jak to Polska zginie, jak straszny Kaczyński i Macierewicz, którzy na co dzień zajęci są zjadaniem noworodków czy innymi podłościami, wyjdą spod kamienia, przejmą władzę nad krajem i wprowadzą "katostan"
czy "kaczostan", cokolwiek miałoby to znaczyć. Zabawnie wyglądają też te żałosne próby gnojenia Dudy i jego wyborców, przedstawiając ich jako tępy motłoch ze wsi, podczas gdy wyborcy Bronka pokazywani są jako wykształceni, otwarci na świat i świadomi obywatele. Nom, sama elita narodu zapewne na Bronisława głosowała, a debile wybrali Dudę. :)
Przez te osoby przemawia dokładnie taka sama gigantyczna hipokryzja, co przez Komorowskiego, gdy wygłaszał swoje żałosne przemówienie o pospolitym ruszeniu walczącym o wolność i mającym powstrzymać "ogromną falę nienawiści i agresji". No sorry Bronek, ale to nie Duda, a właśnie ty siejesz nienawiść, plujesz na wolność i kpisz sobie z obywateli na każdym kroku. To ciebie trzeba było powstrzymać i jakimś cudem udało nam się to zrobić. :)
Swoją drogą, rozwala mnie ten ogromny ból tyłka i panika na portalach społecznościowych. Sam mam w rodzinie kilka takich osób, które już są przerażone, już siedzą na walizkach, bo zły PiS wygrał i trza uciekać. Najlepsze w tym jest to, że w moim wypadku piszą to głównie osoby, które albo od kilku lat siedzą za granicą, albo regularnie za granicę wyjeżdżają za robotą. Tak im było dobrze za rządów PO, że musieli wyjeżdżać z kraju za chlebem. Logika niektórych ludzi naprawdę mnie czasem zadziwia...