Jan z Czarnkowa
-Nie wiem skąd ty, człowieku morza znasz się na pustyniach. Wiem tylko, iż ze słów żydowskiego lichwiarza z Messyny miały być równiną zdatną do użycia jazdy, ja sam nigdy na pustyni nie byłem. Wszelako, jedno jest pewne: szturm od strony twierdzy nie wchodzi w grę. Machin oblężniczych i tak nie pociągną za statkami, bo zajęłoby im to zbyt dużo czasu, ciągle pozostaną i mogą nas ostrzeliwać podczas kontrataku. Ponadto, widzę już stąd, iż całe przedpole pocięte jest zasiekami, szańcami i barykadami, to niemalże tak, jakbyśmy chcieli zdobywać twierdzę, a do tego wypada mieć co najmniej 2 razy tyle chłopa co obrońca, a niektórzy mówią i o czterech!