Ja nawiążę do początkowych Azteków, bo kiedyś dobrze siedziałem w temacie:
Otóż konkwistadorzy wykorzystali wiele czynników by podbić cywilizację Azteków. Aztecy panicznie bali się koni(w jakiejś bitwie 16 konnych i 400 Hiszpanów wstrzymało natarcie 3,5k indiańskich wojowników aż do czasu przybycia sojuszników[innego indiańskiego plemienia]). Poza tym mimo dzisiejszego wizerunku Corteza jako wandala, niszczącego ciekawą cywilizację, był on człowiekiem silnej woli. Odmówił m. in. odstąpienia od podbicia Azteków i powrotu na (bodajże, jak wspominałem kiedyś siedziałem i uciekają mi szczegóły) Jamajkę, czym właściwie sprzeciwił się samemu królowi(rozkaz szedł od gubernatora). Aztecy uważali też białych za bogów. Co ciekawe dość szybko przestali bać się broni palnej. Jak ktoś wspominał samo zdobycie stolicy Azteków odbyło się za pomocą wsparcia ogniowego z brygantyn, które dość łatwo opanowały jezioro wokół miasta. Kurczę, chyba będę sobie musiał znowu o tym poczytać, bo były to naprawdę pasjonujące lektury :)