Kusza powtarzalna;
Kusza powtarzalna to zabawka, szybkostrzelność nie przekładała się ani na sile ognia, ani na zasięg; warunkiem użyteczności było użycie przeciwko zupełnie nieopancerzonemu przeciwnikowi na bardzo krótkim dystansie (efektywny zasięg 60-80m);
Podejrzewam ze w przypadku broni palnej podobną efektywność można było uzyskać przy użyciu muszkietu nabitego grubym śrutem, ewentualnie ładunkiem "buck and ball" (kula muszkietowa + kilka kulek grubego śrutu);
Moim zdaniem bardziej praktyczniejszy od powtarzalnej kuszy był garłacz, dysponował podobnym zasięgiem i większa siłą ognia.
Papierowe zbroje;
Papierowe zbroje mogły być skuteczne jako rozwiązanie doraźne, tymczasowe. Wytrzymałość mechaniczna takiej zbroi nie mogła być zbyt duża. Wątpię by papierowa zbroja była w stanie przetrwać kilkuletnią kampanie. Metalowy napierśnik zwykle przezywał właściciela, a uszkodzenia mógł załatać najbliższy kowal.
Dodatkowo papierowa zbroja nie sprawdzała się w każdym klimacie, wilgoć jej nie służyła, a w ciepłym klimacie (ze względu na sporą liczbę warstw) była nieprzyjemna w użytkowaniu.
Co do ceny to niekoniecznie prawda, trzeba bardziej uściślić przedział czasowy i rejon świata, by robić takie porównania.
Trochę informacji o chińskich zbrojach z papieru:
Chinese Paper Armour;
Karabin wielostrzałowy:
Musisz sprecyzować o które konkretnie rozwiązanie ci chodzi, pomysłów było wiele, w większości rozwiązań problemem była złożoność konstrukcji, która wymagała zegarmistrzowskiej precyzji przy budowie i niekorzystnie wpływała na niezawodność.
Trudno zaufać takiej broni w bitwie (8 strzałowy karabin, XVII wiek);
Podstawową zaletą broni lontowej była prostota budowy i niezawodność, broń składała się z metalowej lufy i drewnianej kolby, niespecjalnie było co zepsuć.
W przypadku broni lontowej również powstawały konstrukcje wielostrzałowe.
Siedmiostrzałowy arkebuz z 1530 (trzy lufy do przodu, cztery w tył, 64cm długości):