Drużyna 1
Kroghar(MG)
Kroghar podszedł do Waszego stolika:
Kupiec zajął się swoim domem. Na Durina, wszystko zaczyna się chędożyć. Najpierw ta głupia bójka, potem ta sprawa z kupcem, a na dodatek mogą nas ścigać jeśli nie wykonamy zadania. Na dodatek stoimy w martwym punkcie. NIECH TO SZLAG! - wykrzyczał.
Po chwili jednak usiadł gdy uświadomił sobie, że wszyscy go obserwują jak wydziera się do Was.
Icelin
Falquan(MG)
Był i coś tam gadał, nawet dał namiary na siebie - Odrzekł Falquan.
Jak dla mnie ta cała sprawa śmierdzi i wolę się nie plątać w jakieś szemrane sprawy. Zabierzmy się stąd czym prędzej po tym jak rozwiążemy problem krasnala i elfa. - dodał podjadając trochę pieczywa.
Drużyna 2
Kedayveth
W karczmie zapadłą chwilowa cisza, gdy Kroghar wydarł się na całe gardło co myśli o tej sytuacji. Jednak milczenie nie trwało długo, każdy wrócił do swoich rozmów a Dergan nadal śpiewa lekko spięty tymi krzykami. Chwilę po tym karczmarz dosiadł się naprzeciwko Ciebie i po usłyszeniu pytania zamyśla się chwilę, po czym odpowiada Ci lekko zmieszany.
Szczerze to dużo Ci o nich nie powiem, po za tym, że mają kłopoty ze strażą miejską. Pobili się i ich podobno teraz stary prześladuje - Uśmiechnął się, spoglądając w ich kierunku.
No cóż, ja wracam do swoich obowiązków, bywaj. - Właściciel lokalu wstał od stołu i poszedł w kierunku lady.
Drużyna 3
Theodling
Gerlan
Dosiadłeś wierzchowca Theodlinga. Obaj jedziecie powoli za Bregiem
Brego
Borin
Razem z Borinem ruszacie traktem w stronę Edoras.
Gdybyście kiedyś potrzebowali pomocy, pytajcie o Żelazne Bractwo. Bywajcie i oby Bogowie mieli was w opiece, w tych niebezpiecznych czasach. - Odrzekł jeden z najemników.
Manveru
Beorn(MG)
Dosiedliście ostatniego konia i ruszyliście za resztą grupy.
//W tej chwili kończy się epizod pierwszy kampanii Upadku Zachodniej Marchii dla drużyny trzeciej. Przez 3 dni gry będziecie jechać na wchód ku Edoras. Więc bacznie obserwujcie, jak potoczą się wydarzenia. Proszę o opis jak będziecie się kwaterować przez 3 dni drogi(chodzi mi o spędzenie nocy)