1. Obchodzenie przez sklepy podatków, to raczej powód do wstydu. Z drugiej strony, Polacy to tak rozbite społeczeństwo, a także faktycznie gnębione podatkami które w wielu przypadkach nie mają sensu, ba! Mandaty zamieniono w jakiejś podatki, tak, że gminy utrzymują się ze stawiania znaków w patologicznych miejscach, a za znakiem radiowozu.
Mogę tylko mieć nadzieje, że gdy ktoś posprząta ten cały burdel, a sytuacja stanie się normalna, to Polacy z pogardą będą odnosili się do sklepów które kombinują w taki sposób, idąc po prostu do uczciwej konkurencji.
2. Wysokie podatki, powinny być związane z decentralizacją i skutecznym samorządem. Tymczasem, dla partii wybory samorządowe to często, wybory przegranych polityków, a rady różnych gmin, to pożal się Boże. Tak aby te pieniądze, wracały do ludzi, a nie były przejadane.
3. Kluczem do realnej zmiany, nie jest 500 złotych na każde dziecko. Problem kryje się w tym, że nasz cały ustrój jest zły.
Kodeks karny był nowelizowany ponad 60 razy. Postępowania Karnego ponad 90. Teraz cofają nowelizację PO.
Sprawa wygląda mniej więcej tak, że w od kwietnia, sądy będą musiały używać trzech procedur w sprawach karnych, zależnie kiedy wpłynęła dana sprawa, a jeśli dodatkowo pis odsunięty zostanie od władzy i ich nowelizacja zostanie cofnięta to 4.
Wiecie ile w Polsce jest przepisów prawa karnego? Ja nie wiem. Profesorowie prawa w gruncie rzeczy, też pewnie nie wiedzą. Bo to jest rozrzucone po całym ustawodawstwie. Czyli, jest kodeks karny. Ale gdzieś w jakiejś ustawie, sprzed 10 lat, może być napisane, że użycie słowa "budyń" na forum tawerny jest zakazane i karane dożywociem. Kto ustawodawcy zabroni.
W Polsce, mamy do czynienia z pokazowymi procesami. Np. Amber Gold. Na cały kraj 146 osadzonych za przestępstwa gospodarcze. A robią aferę, że kogoś tam wsadzili. Faaaaaaaajnie.
Problem notyfikacji. Dopalaczy. Wielkie akcje. Szkoda, że za obie pewnie bekniemy, bo w przypadku afery hazardowej zapomniano dosłać jednego papierka komisji, a w przypadku dopalaczy to nie wiem na jakiej podstawie zamykali sklepy, bo to decyzja administracyjna nie była xD
4. Przykładów można mnożyć, ale realna zmiana to posprzątanie całego ustroju. Wywalenie powiatów, nowelizacja wszystkich kodeksów wręcz nowe kodeksy i kategoryczny zakaz ich dalszego nowelizowania bez większości konstytucyjnej. Bo jak w państwie może być porządek, skoro siada kilku profesorów, ma pewien zamysł tworzy jakiś akt a potem 500 razy to nowelizują. Gdzie to spójność.
Większość problemów interpretacyjnych to niechlujstwo ustawodawcy, który np. przypisuje tym samym słowom inne znacznie.
Albo taka sytuacja, że wprowadzono, że trzeba osobiście stawiać się zawsze w postępowaniu podatkowym na terenie całego województwa, a potem zmieniono liczbę województw na 16, zmieniając ten obowiązek na cholernie upierdliwy. Zamysł był inny, że trzeba się stawić na terenie województwa, ale które nie było jednostką dużą.
Ogólnie 16 województw, to gówno. Najlepszy ustrój to dużo województw, bez dualizmu w administracji, czyli zostawić albo tylko samorządową i niech ludzie sobie wybierają kogo chcą aby realnie rządził w ich województwie i tyle.