Można dyskutować o KrUlu per 1%, Księciu Kucy którego lubię jako człowieka, ale polityk z niego kiepski. Nawet o rock&rollowcu z Jarocina mającym 30 Posłów, ale prawda jest taka, że to nie jest siła która może coś zdziałać.
Przez najbliższe minimum 8 lat jesteśmy skazani na PiS, sam z ciekawości obserwuję ich posunięcia i zastanawiam się co jeszcze zrobią. Chciałbym, żeby śladem Brexitu poszedł Polxit, ale trzeba sobie to uświadomić: Większość Polaków to bezmózgie istoty, dla których ważne jest "pinćset", kolejną dużą grupą są skrajni ignoranci(zazwyczaj głosujący na Ryśka i PO), Oni chcą tylko utrzymać swój status dla siebie i swoich dzieci, kolejno bezideowcy, którzy polecą na górnolotne hasełka, następnie Lewica wszelkiej maści, a dopiero na końcu myślący ludzie, zazwyczaj świadomi wyborcy Kukiza, Korwina i innych, niestety-ich idole mają 0 skuteczność...
Reasumując: Pamiętam jak kiedyś, jak jeszcze uczęszczałem do szkoły, było to w 2010 roku(?), powiedziałem, że UE doprowadzi Europę do fatalnego w następstwie odrodzenia Nacjonalizmów poprzez chorą politykę głównie zabijania Cywilizacji łacińskiej, złą politykę migracyjną i fiskalną, ponieważ w Unii rządzą ideowi Komuniści, a jak wygląda Komunistyczny kraj można zobaczyć na przykładzie Korei Północnej(do której planuję się wybrać w przyszłym roku...)...
Nie zgodził się ze mną wtedy nikt...
Jak spotkaliśmy się 2 msc temu na piwko, przeciwnikami UE była ponad połowa towarzystwa. Potrzeba 30-40 lat, żeby wymarło pokolenie, które urządziło się w latach 90', a także na wejściu do Polski zagr. korporacji, trzeba młodzież uczyć, że dobrobyt bierze się z pracy i myśli technicznej, a nie zasiłków i dofinansowań, że pieniądze która "Unia daje!!!" to jest ich własna kasa...
Tymczasem pozostaje mieć nadzieję, że władzę w PiSie będą trzymać ci prawilni gospodarczo...