Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)  (Przeczytany 38179 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #105 dnia: Maja 21, 2013, 10:33:45 »
    Nieznajomy

    Mężczyzna odwrócił się przez prawe ramię i ruszył pod ścianę, co by nie stać w miejscu bez celu. W pomieszczeniu ponownie rozległ się dźwięk laski uderzającej o drewnianą podłogę. Zbliżył się do jednego ze stolików w rogu sali, odsunął sobie powoli krzesło i usiadł. Daleko od reszty, głęboko w rogu. Nad czym tak rozmyślał wpatrując się w pustkę, jakie emocje skrywał pod lekarską maską? Trudno było powiedzieć. Odchylił się do tyłu, wyprostował i zachrypiał cicho, pokasłując. Dźwięk wytłumiony przez biały materiał był... Dziwny...

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #106 dnia: Maja 21, 2013, 11:03:24 »
    Kira

    Nie, nie trzeba, dam sobie radę. Cholera, może i faktycznie paskudne te zioła, ale czuje się... o wiele lepiej. Ktokolwiek sporządził tę cuchnącą miksturę, dziękuję mu.
    Wstała, poprawiła pas i kołczan. Rozejrzała się po tawernie i utkwiła swój wzrok w miejscu, tam gdzie siedział przybysz.
    Który będzie taki odważny i powita nowego gościa? - mówiła głośno - Chcąc nie chcąc karczma należy teraz do nas, więc i nieznajomy winien się przedstawić.
    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #107 dnia: Maja 21, 2013, 12:39:20 »
    Karczmarz przelotnie spojrzał na Marcusa, z równą obojętnością podał mu tobołek. Ostatni kufel został umyty. Mężczyzna  spojrzał w górę, a  jego głowa przez jakiś czas spoglądała na sufit, by już po chwili poruszyć prawą ręką. Wyciągnął ją przed siebie i dłonią zwiniętą w pięść uderzył się w patkę piersiową.
    - Ruszajcie. Czas odwiedzin skończył się.
    On sam przybrał normalną pozę. Spojrzał po wszystkich tu obecnych, jego ręka powędrowała pod ladę. Gdy wzrokiem przeszywał otoczenie, z pod lady wyłoniła się maska. Była ona koloru białego, i prostej budowy. Usta symbolizowała długa wygięta w górę kreska, coraz bardziej cienka. Na samej masce znajdowały się jedynie wycinki na oczy, by z jednego z nich ukazać czerwone oko. Nie mogliście poruszyć głową, nie mogliście poruszyć żadnym członem ciała gdy tajemniczy opuścił ladę. Nie stając rozpoczął krótką przemowę.
    - Veratus-no serta be nida. Słowa te, a przybędę. Raz.
    Po zakończeniu nieoficjalnego rytuału mężczyzna ruszył w kierunku drzwi. Przystanął na chwilę przy osobniku z maską, zbadał go dokładnie wzrokiem. Sięgną ręką do kieszeni z której wyciągnął nową małą buteleczkę. Tym razem płyn był czerwony. Postawił ją przy Heinrichu, nachylił się do jego ucha i szepnął coś, po czym opuścił karczmę. Wszyscy odzyskali władzę w członkach...
    (click to show/hide)

    Na dworze było dość widno, w wiosce panował całkowity spokój. Przy niektórych domostwach ludzie zajmowali się odśnieżaniem tarasów i drzwi wejściowych. Oprócz tego, istnienie ludzi wskazywały liczne dym z kominów. Niedaleko, bo zaledwie 10 metrów po prawej stronie od wejścia widniała kaplica. Drzwi były odśnieżone i otwarte. A w środku widać było paru modlących się mieszkańców. Była to bardzo mała mieścina, brakowało tu kowala i sklepów.

    Miejsce uwięzi na konie znajdowała się tuż przy wejściu... lecz było puste. Na śniegu ledwo widoczne były liczne ślady kopyt końskich, najwyraźniej zostały przykryte przez padający śnieg.

    //Złoto.

    Bloomy : 15 srebrników.
    Wesch : 6 srebrników.
    Movart : 5 srebrników
    Haller : 10 srebrników
    HUtH : 11 srebrników
    Jurdas : 3 srebrniki
    Samowar : 3 srebrniki
    Axan : 4 srebrniki

    15 złotych monet. To bardzo wiele, dajmy na to zwykły miecz u pospolitego kowala kosztuje około 10 srebrników. Natomiast chleb sięga ceny 2-3 miedziaków. Czyli za 10 srebrnych możesz kupić około 500 chlebów. Smacznego!
    « Ostatnia zmiana: Maja 21, 2013, 15:12:26 wysłana przez Chidori »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #108 dnia: Maja 21, 2013, 14:52:46 »
    Kniprod

    Wziął z blatu pieniądze i buteleczkę, podejrzliwie przyglądając się jej zawartości i schował wszystko do torby. Po wejściu nieznajomego wyczekiwał co się wydarzy. Przywykły do łapania różnych informacji zapamiętał słowa karczmarza, a gdy ten już wyszedł i odzyskał sprawność, zwrócił się najpierw do Christophera.
    - Chyba dobrze będzie zapisać te dziwne słowa i może lepiej na razie ich nie wypowiadać...
    Spojrzał na nieznajomego. Ten mi się jeszcze mniej podoba... jakiś zastępca?
    Podszedł bliżej reszty towarzyszy.
    - Jakieś pomysły co do nowego?

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #109 dnia: Maja 21, 2013, 14:53:24 »
    Marcus

    - Dziękuje - odrzekł odbierając tobołek.

    Gdy nagle poczuł że nie może się ruszyć, początkowo zszokowany, później przywołując sobie różne skrajne często odczucia. Nie podoba mi się to, jakby jeden nawiedzony karczmarz nam nie wystarczył, teraz pewnie ten ktoś w masce będzie znając życie się z nami wlókł. Co jeszcze na nas czeka? Może warto jednak zawrócić póki czas.... Bacznie obserwował poczynania karczmarza, próbując zrozumieć sens całego zdarzenia. Jeśli dobrze rozumiem, gdy staniemy przed niebezpieczeństwem, albo sprawą z pozoru bez wyjścia możemy wezwać pomoc. Nie ma to jak najpierw nie chcieć nam nic powiedzieć a następnie oferować pomoc.

    Odzyskawszy władzę nad kończynami Marcus przez chwilę dochodził do siebie.
    - Co ja miałem?  ... A tak! - szepnął do siebie po chwili namysłu kierując się na zaplecze. Pochylił się nad skrzynią z jedzeniem i spakował do swojego nowego tobołka bochenek chleba i wysuszone mięso. Więcej nie dam rady wepchnąć, będę musiał oszczędzać, w razie gdybyśmy musieli omijać miasta. Muszę jeszcze powiedzieć Nideanowi że nie musi dla mnie taszczyć jedzenia. Jak pomyślał, tak też uczynił. Wyszedł z zaplecza kierując się w stronę Nideana.

    - Zdobyłem tobołek, nie musisz już targać dla mnie tego mięsa. Dzięki za twoją pomoc - odrzekł spokojnie do Nideana i nie czekając na odpowiedź zbliżył się do reszty grupy. Podchodząc usłyszawszy słowa Kniproda odpowiedział mu przyciszonym głosem:

    - Moim zdaniem nie powinniśmy mu ufać, pewnie nie powie nam co łączy go z tym dziwnym karczmarzem. Dopóki nie powie nam co wie i dowiedzie że źle nam nie życzy, utrzymywałbym dystans do niego. Tymczasem możemy ustalić dokąd i którędy idziemy.
    « Ostatnia zmiana: Maja 21, 2013, 15:04:24 wysłana przez Movart »

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #110 dnia: Maja 21, 2013, 14:58:44 »
    Arvaan

    //Zanim napiszę, czemu tak dużo osób usłyszało o Mazarze, według mnie karczmarz powiedział to cicho, nie chcę być upierdliwy, ale staramy się utrzymywać realizm czyż nie?

    Chwilę rozmyślał nad słowami karczmarza, które jednak podchwyciły inne osoby i wyjaśniły chcąc nie chcąc czym jest Mazar.
    Miasto. - pomyślał - Cel. Również zwrócił uwagę na przybysza, ale już chwilę po jego wejściu wszedł na zaplecze i zaczął zapychać kieszenie szaty (miał pod nią podszytą płachtę, coś na kształt kangurzej torby) prowiantem. Gdy skończył uznał stosowane za sprawdzenie czy młódka wypiła napój, ale wtem nie mógł się ruszyć. Choć z całych sił tego pragnął jedyne co mógł zrobić to patrzeć jak nienaturalnie spokojny karczmarz założył maskę, wyszeptał słowa które starał się zrozumieć (odwołuję się do wiedzy uniwersyteckiej, o ile to obejmuje). Gdy ten opuścił pokój, zapomniał o kobiecie. To czego doświadczam... Czy to próba? Czy można wierzyć w taki los, który podchodzi indywidualnie do naszych przypadków, czy jednak doświadczam spisku uknutego przez kog... coś? Pytań nie było końca, ale odpowiedz jasna. Trzeba wyruszyć w drogę. Ocknął się z letargu. Podszedł do kobiety:
    - Jak mniemam skonsumowała Pani napój, liczę że pomógł. - westchnął.
    Zawsze się zastanawiałem co do kobiet awanturniczek*. Co gorsza widzę tu pełno młodzieniaszków... Eh, mam nadzieję że niewieście uroki nie zmiękcza tych chłopców! Rozejrzał się po pokoju. Naprawdę wiele się działo. A czymże.... To znaczy kimże jest ten, ten... człowiek? To chyba mężczyzna. Arvaan głowił się czy znów to wyrok ich nowego przeznaczenia czy naprawdę przypadkowy podróżnik. Choć po ostatnich wydarzeniach ciężko mu było wierzyć w to drugie. Poprawił skórzaną kurtę i usiadł również w kącie sali, jednakże przeciwległym.

    //Zapomniałem ;_; Jak to jest z kobietami w tym uniwersum, odpowiada średniowiecznemu statusowi, czy też występuje tu przedwczesna emancypacja? :D
    « Ostatnia zmiana: Maja 21, 2013, 17:53:09 wysłana przez wesch96 »
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Axan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 55
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • >:C
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #111 dnia: Maja 21, 2013, 15:43:28 »
    Nidean
     
    Zdziwił się, wyglądem przybysza ale podczas swej podróży widział już wielu dziwaków więc nie zwrócił na niego większej uwagi. Kątem oka ujrzał karczmarza. Co do jasnej...? - pomyślał gdy nagle mężczyzna wypowiedział słowa, nie mógł się poruszyć, zaskoczyło go to o wiele bardziej niż nowy przybysz. Spostrzegł że karczmarz podchodzi do nowego kompana i w tym momencie stracił go z oczu. Chwilę później usłyszawszy trzask drzwi niemal w tym samym momencie odzyskuje władzę nad ciałem. Rozgląda się i zauważył Marcusa wychodzącego z zaplecza, trzymał on w ręku tobołek zapewne z jedzeniem. Wysłuchawszy słów Marcusa, schwycił kaptur schował go do torby , po czym powoli się podniósł, w prawą dłoń chwycił miecz i stanął obok największej grupki towarzyszy. Ciekawe co dalej, i kim w sumie jest ten przybysz - zastanawiał się.

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #112 dnia: Maja 21, 2013, 15:58:12 »
    Kira

    Po tym, jak karczmarz wyszedł i władza w kończynach wróciła, dziewczynie znów zakręciło się w głowie.
    Cholera, te dziwne i "magiczne" sytuacje mi nie służą... kiepsko działają z alkoholem. Może warto by w końcu z tym skończyć?
    Dopiero po chwili zrozumiała powagę sytuacji, która miała miejsce przed chwilą.
    Przybędą? Kto przybędzie? Jeden dzień, a tak wiele dziwów i niespodzianek...
    Tymczasem do dziewczyny zwrócił się starszy mężczyzna.
    Tak, chociaż cholerstwo okrutnie paskudne, to podziałało. Dziękuję Ci bardzo za troskę. - odpowiedziała na jego pytanie.
    Przyglądając się dłużej Arvaanowi na myśl przyszedł jej ociec.
    Mogłabym pomylić go... z tatą
    Wpadła w krótką zadumę. Szybko otrząsnęła się z niej, ponieważ tajemniczy gość znów przyciągnął jej uwagę.
    Eh, a więc nikt nie ma zamiaru powitać gościa? Tylu mężczyzn a żaden się nie odezwie.
    Energicznym ruchem zrzuciła z siebie płaszcz zostawiając jedynie obcisły, męski kubrak. Szybko podeszła do jegomościa siedzącego w kącie. Stanęła w lekkim rozkroku z rękoma skrzyżowanymi na piersi.
    Witaj przybyszu! Nie chcę Cię niepokoić, ale jednego dnia miało tu miejsce tak wiele dziwów - zaś jednym z nich jesteś ty, sam chyba to przyznasz. Nie każdy przecie na co dzień chodzi w podobnym stroju do Twojego. Jestem Kira, bardzo mi miło. Było by jeszcze lepiej gdybyś i Ty nieznajomy zdradził swą godność. Wszyscy jesteśmy ciekaw.
    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #113 dnia: Maja 21, 2013, 16:20:51 »
    Christopher

    Gdy karczmarz założył maskę i nikt nie mógł nic zrobić, przeraził się. A jednak, w pewnym sensie, spodziewał się.. no, nie dokładnie czegoś takiego ale na pewno jakiegoś"niezwykłego" czynu. Kiedy tylko mógł się ruszać, od razu wyjął dziennik i - tak jak Kniprod radził - zaczął spisywać to co powiedział "karczmarz"
    (click to show/hide)
    Zamknął swój dziennik i rozpoczął przemowę:
    - No cóż, wszyscy to widzieliśmy i wszyscy wiemy, że to nie jest... normalne. Między innymi te dziwne słowa, którymi nas pożegnał. Na razie radzę ich nie wypowiadać na głos, po tym co tu widziałem, jestem skłonny uwierzyć w to, że się pojawi. Kolejna sprawa: Mazar. Widzę tu pewną sprzeczność, jako że - jak zrozumiałem - radził nam tam się udać. Problem w tym, że nasz poprzedni rozmówca "z kuli" kazał nam iść na północ. Mam więc dwie teorie. Pierwsza: chciał żebyśmy udali się tam, gdzie on chce z tylko jemu znanych powodów i druga: wskazał nam początek drogi. Jak pewnie pamiętacie nie wiedzieliśmy czy iść KarlanDzan - lub też Groty - czy do SzczaGrodu. Naprawdę nie wiem co o tym myśleć, a jednak... ponownie, po tym co się zdarzyło jestem skłonny udać się do Mazaru. I teraz ostatnia sprawa...- W tym też momencie przerwała mu Kira, która witała się z nieznajomym. Westchnął tylko z lekkiego rozczarowania. A to mogła być taka wspaniała i doniosła przemowa. - Cóż, tak jak wspomniała nasza towarzyszka, każdy z nas chciałby jak najwięcej się dowiedzieć, szczególnie o tym kim jesteś ty i... tamten, nie wspominając już o tym, czemu tak naprawdę zostaliśmy tutaj zebrani. Ach, zapomniałbym. Jestem Christopher von Augenberg, miło mi. - Przy wypowiadaniu poprzedniego zdania uśmiechnął się przepraszająco. Tak, nikt nie wiedział kim jest i wszyscy byli podejrzliwi, nie mógł jednak nie pomyśleć, jak on by się poczuł w takiej sytuacji. Cała ta sytuacja i to, czego chcą ode mnie - jakie by niebyły - siły wyższe jest po części straszna, ale także taka interesująca... Może naprawdę jakoś się przysłużę temu światu?

    //Jeśli zaś chodzi o Mazar, uznałem, że skoro nie było napisane coś w rodzaju "szepnął, powiedział szeptem" itp. to karczmarza można było usłyszeć normalnie. Chidori rozstrzygnie :> //

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #114 dnia: Maja 21, 2013, 16:33:51 »
    Ahri

    Miło Cię poznać Christpher //odmienia się to? xd//, ja jestem Ahri Vot i jestem za. Ruszajmy do Mazaru. Gdzieś musimy iść i tak.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #115 dnia: Maja 21, 2013, 17:04:20 »
    Kniprod

    Uff, naukowcy, ci to lubią gadać... - westchnął w myślach po przemowie Christophera
    -Z Mazaru wiedzie trakt do KarlanDzanu na północy...  Słyszałem, że te tereny są opanowane przez nową, nieznaną siłę. No cóż, pasuje do tego, co się tu zdarzyło. Jednak za nim pójdziemy... może zamaskowany coś powie.
    Mazar... Wschód - rebelianci i Czarna Śmierć, pięknie, a przecież varlandzki SzczaGrod też na północy leży, ale oczywiście jakieś cholerne siły przeznaczenia prowadzą nas ku niebezpieczeństwu i nieznanemu.

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #116 dnia: Maja 21, 2013, 17:54:00 »
    Nieznajomy

    Przybysz schował dłonie głębiej w rękawach płaszcza. Z bliska można było dostrzec, że jedna z nich, lewa, jest obandażowana na całej powierzchni. Nie podnosząc głowy kontemplował przez 10 sekund coś, co pozostanie już zawsze zagadką. Po chwili podniósł białą maskę i zwrócił ją w stronę młodej, urodziwej kobiety. Jego emocje pozostawały tajemnicą, a sam głos nie ukoił niczyjej ciekawości.
    - Poenitentis, qui ipse semet oderit - rzekł mężczyzna tonem zapadniętym, chrypiącym, a równocześnie w jakiś dziwny sposób wibrującym i dźwięcznym niczym klasztorny dzwon - Mówcie mi... Obime.. Tak... Obime... - odwrócił głowę gdzieś w bok, a oczy spoglądały w pustkę gdy on jakby rozsmakowywał się w wydźwięku tego dziwnego imienia.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #117 dnia: Maja 21, 2013, 18:11:34 »
    Arvaan

    Do diaska, jakbym widział siebie za młodu, co za młoda rezoluta! Ta młodzieńcza prostolinijność, gdzie się dla niej podziało miejsce? Jego rozmyślania przerwało akademicka mowa o naszej podróży, choć sztucznie przedłużana - zgadzał się z nią.
    - Po tym czego tu doświadczyliśmy, chyba nie mamy już prawa by decydować czy "karczmarz" - powiedział z przekąsem. - Ma rację, czy my. Musimy ruszyć do Mazaru jeśli chcem...
    Przerwał mu nieznajomy, (choć teraz zwać go można Obime) ponieważ to on skupił na sobie uwagę tłumu. Sytuacja jest na tyle niezręczna, że na słowa już chyba nikt nie zważa...
    - Obime - powiedział powolnie. - Za co więc pokutujesz i skąd ta jedna z najgorszych odmian nienawiści... - zatrzymał się delikatnie, akcentując. Do samego siebie? Czy nakazano Ci nas odnaleźć.
    Jakkolwiek jego pytania były inwazyjne, czuł że musi dążyć do odkrycia tajemnicy.

    //Rozumiem, że mam prawo znać łacinę?
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #118 dnia: Maja 21, 2013, 18:15:41 »
    //to byl zabieg czysto ooc, jakies slowa ktore nie maja znaczenia, raczej dla pobudzenia wyobrazni spostrzegawczego czytelnika i nagrodzenia go. :). w tym swiecie raczej nie ma laciny (chyba ze chidori uzna inaczej). wiecej nie napisze bo jade autobusem.//

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #119 dnia: Maja 21, 2013, 18:19:31 »
    Diana

    Coraz dziwniejsze się to dzieje. Najpierw paraliż, teraz ten dziwny jegomość, na samą myśl o nim ciarki mi przechodzą! pomyślała Diana i odwróciła się od dziwnego człowieka. Spojrzała na Christophera i powiedziała - Do diaska! Gdzie się podziały moje maniery! Nazywam się Diana Miltensten. Christopherze, czy można wiedzieć co zapisujesz w tej swojej książeczce? Prowadzisz w jakimś stopniu dziennik czy kroniki?