Christopher
Tak jak inni, poszedł na zaplecze by wziąć kurtkę, kaptur rękawice i prowiant, który schował do plecaka.
- Cóż, jak widać jesteś ślepy skoro nie zauważyłeś plecaka, który noszę cały czas przy sobie.. - Po czym wrócił do karczmarza i kontynuował - To oczywiste, że jest Pan w to zamieszany. Inaczej nie pozwoliłby Pan, by na stole leżała jakaś dziwna kula, pióro i kartka papieru, nie wspominając, że nic Pan nie powiedział o naszym zachowaniu, które zwykłych ludzi najpewniej by przeraziło. I teraz nam Pan pomaga. Więc, kim Pan jest i o co tu chodzi? - Te dziwne oczy.. Czy to normalne na tutejszych ziemiach? Możliwe, ale jednak...