Jako że pogodziłem się ze Steamem (na którego byłem wielce obrażony) postanowiłem dać drugą szansę Empire. Wiązało się to oczywiście z kupnem drugiego egzemplarza gry ponieważ pierwszy w wyniku mojego oburzenia na Steam szybko zakończył swój żywot.
Teraz myślę że zakup Empire to ogromny błąd... Gdyż moja sesja jest bardzo zagrożona. Ale od czego są poprawki?
Mimo iż cholernie mi brakuje możliwości wyżynania miast i innych tego typu zabiegów pacyfikacyjnych, mierzi mnie słabość kawalerii to i tak gra jest świetna! Po raz pierwszy ktoś poszedł po rozum do głowy i teraz komputerowi sojusznicy dotrzymują słowa! Coś niesamowitego w świecie Total War... Nie mogę się temu nadziwić, jednak sądzę iż po instalacji jakiegoś patha sytuacja wróci do normy, bo to jest zbyt piękne by mogło być prawdziwe. Ale bitwy są po prostu piękne! Cóż za geniusz stworzył te sfery aktywności wojsk! Cud i miód w jednym! Koniec z brakiem bitew w polu, koniec z nadmiarem oblężeń. Piękne jest także to iż wróg nie siedzi w oblężonych miastach i fortach tylko je od razu szturmuje. To jest dynamika!
Bitwy morskie... Póki nie spróbowałem uważałem je za jakiś zbędny bajer bo przecież w dwóch poprzednich Total War-ach obywałem się bez bitew. Ale teraz... Kanonady, abordaże, wszystko to ładne, funkcjonalne no i te kanonady...
Ale jeszcze raz muszę pochwalić geniusza który stworzył nowy model prowincji - fantastyczne. Koniec z okropną statyczną obroną, bitwy w polu rządzą!
Świetna gra, ale mocno przeszkadza mi powtarzalność armii, wiem że tak było w rzeczywistości, lecz... Cóż z takimi błędami można żyć.