Leif
Mimo, że reszta personelu jest z parawanami, to na twoje szczęście coś cię powstrzymało przed agresywnym zastosowaniem twojego czoła, gdyż mogło już być przedzielone na pół piłą do amputacji kończyn długą na stopę, którą chirurg właśnie czyści. (// polecam obrazek zobaczyć)
Na twoje drwiące słowa, Szell tylko się lekko uśmiecha.
- Może kropelki na uspokojenie dla pana? Jeszcze jedno słowo, a skończysz w dybach.
Po czym odpowiada Vladmirowi.
Vladimir i Leif
Szell uważnie ci się przygląda.
- To... interesujące, co mówisz. - Kpiąco łypnął okiem na Leifa - Ciekaw jestem do czego dokładnie twojemu nieokrzesanemu towarzyszowi i tobie taka substancja jest potrzebna... Śmierć w ogniu jest straszliwa, a ile roboty i smrodu z czyszczeniem oparzeń... ropa, spalone mięso... taaak. - Chłodnym wzrokiem wpatrzył się w czyszczoną piłę - Nie wiem czyście szpiedzy, buntownicy czy szaleńcy, w każdym razie zbrzydło mi się siedzenie w tej dziurze i czekanie na drakkary... lub Vaegirów. Sam nie mam czarciej oliwy1, ale posiadam suche składniki, które po zestawieniu z ziemnym olejem2 utworzą coś podobnego... Pomogę wam za pewną przysługę, bo widać że grosza wiele nie macie... Był tu niedawno pewien opój... poznacie go bo rzeźnickim nożu, buławie i zapewne pełnej flaszce... Otóż ukradł mi parę wartościowych flakonów oraz pewną aparaturę alchemiczną... Odzyskajcie to, a przyrządzę wam tę... substancję... Moje akuszerki mówią, że ostatnio widziano go, jak wchodził po stopniach na górę klifu. - Uciął i dalej kontynuował szorowanie narzędzi.
// 1 - odpowiednik dzikiego ognia z PLiO czy smoczej oliwy z PLO
// 2 - odpowiednik ropy naftowej
Verator
Odpowiada ci zarządca.
- Nie kwestionuj rozkazu jarla, chyba że chcesz skończyć w dybach! - Na jego podniesiony głos czwórka znudzonych wojów w ciężkich kolczugach po obu stronach tronu wyraźnie się naprężyła... Za tobą słyszysz szelest odsłanianej zasłony i kroki.
//ni ma letko...
Aldred
// Ponieważ oczywiste jest, że idziesz dalej...
Strażnicy przepuszczają cię i właśnie wchodzisz do pomieszczenia za "żaglowym przepierzeniem", kiedy zarządca jarla podniesionym głosem zwraca się do Veratora.
Faran
Zostajesz okradziony ze wszystkiego, prócz zaszczanych gaci.
// INFO dla wszsytkich: ponieważ jest ta czarcia oliwa i jakieś alchemiczne mikstury, to powiedzmy, że ta Calradia w sesji jest "muśnięta" siłami magiczno-boskimi. Tzn. nie ma czarów, fireballi itp., ale jest jakaś alchemia(nie dająca dużych magicznych efektów, ale tak jak np. mikstura lecznicza, którą wypił Aldred) oraz magia pasywna, w stylu takim, że np. szczera modlitwa może coś pomóc(ale nie musi, bo wiadomo jak to z bogami). Ogólnie jest to wiedza tajemna, powszechnie nieznana, niedająca łatwo widocznych efektów, ale kto wie co się czai w starożytnych ruinach, głębinach, pustkowiach, itd....