Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa] - zakończona  (Przeczytany 45529 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #105 dnia: Listopada 30, 2012, 22:28:11 »
    Faran
    Faran ruszył za Mściwojem na statek Vaegirów. Zaczął przenosić pakunki i turlać beczki z alkoholem ze swym towarzyszem oraz pięcioma Nordami-rekrutami. Po drodze zaczął dyskutował z Mściwojem na temat tarcz.
    - Zbędny balast - skomentował wypowiedź towarzysza - tarcza niby jest dobra, ale nieraz to właśnie przez nią można nie zdążyć uniknąć ataku.
    Akurat gdy nieśli pierwszy ładunek zdążyli na wypowiedź Burenisława.
    - Oho, znalazł się szlachcic - parsknął.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #106 dnia: Listopada 30, 2012, 23:37:30 »
    Valdimir

    "Więc teraz mam ich grabić, hę? Powinienem się tego spodziewać, a jednak..."
    Z ponurą twarzą, Vladimir zajął się przeszukiwaniem swego poległego przeciwnika. Szukał jedynie pieniędzy, nie zawracał sobie głowy uzbrojeniem, bo i po co? Jego broń i zbroja są dobre, nie potrzebuje nic więcej.
    "Nie potrzebuję czy po prostu nie chcę? Muszę przestać, z takim tokiem myślenia długo nie pożyję."
    Po skończonej grabieży, wstał i przelotnie spojrzał na Burenisława, szybko jednak zwrócił swój wzrok ku morzu. Nie minęła długa chwila kiedy zaczął swój monolog, nie całkiem umyślnie, na głos.
    -Najemnik i poczucie godności? Też mi coś. Wszyscy tak naprawdę jesteśmy niewolnikami, problem w tym, że sami zgodziliśmy się nimi stać. Sprzedaliśmy swoją wolną wolę, stając się jedynie bronią...
    "Ale niby czemu zaprzątam sobie tym głowę? W końcu jestem jedynie nic nieznaczącą bronią, prawda?"

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #107 dnia: Grudnia 01, 2012, 00:11:28 »
    -Mości Faranie, jest w tym sporo prawdy, co mówisz. - odrzekł szermierzowi - Moja zbroja powinna strzałę zatrzymać, alem nie jest tak biegły w parowaniu jak ty, więc coś do obrony by mi się przydało...
    Będąc zajęty przeszukiwaniem łupów, zignorował narzekania kompanów względem kapitana i domniemanej godności najemnika. Po chwili znów rzekł.
    -Tak na dobrą sprawę, to i coś mocnego na łbie nie byłoby źle mieć, moja czacha mocna, nie raz się kawałem ławy po niej dostało czy jaką szklanicą, ale topora nie zatrzyma. - zauważył wybitnie trzeźwo.

    // Lista się wydłuża...

    Offline Yugaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 2
    • Slava!
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #108 dnia: Grudnia 01, 2012, 10:47:53 »
    Bojan

    Pobiegł na statek, na którym walało się pełno trupów, od razu zszedł na dół, wiedział że Vaegirów i Nordów, łączyło jedno - Miłość do trunków.
    Dokładnie przeszukał magazyn, i znalazł... dwie, zatęchłe i spróchniałe skrzynki miodu pitnego. otworzył jeden dzban, i skosztował miodowego trunku. Fala ciepła ogarnęła jego żołądek, jakby nie wierząc w swoje szczęście, nie obchodziły go denary brzdękające bez właściciela po kieszeniach poległych wrogów, nie obchodziło go nic, jak tylko to żeby przetransportować najcenniejszy ładunek na "Mroczną Dziewicę" ucałował skrzynki, i natknął się na jeszcze jedną, mniejszą. Związał Je swoim pasem od spodni (wszak były cenniejsze od godności)
    I radośnie pogwizdując wyszedł z magazynu. Miał uśmiech szaleńca, radosny, jak gdyby ostatnich chwil w ogóle nie było w jego życiu nie zauważył wystającej deski... Zahaczył nogą, i pobliscy najemnicy usłyszeli tylko siarczyście, głośno i wyraźnie -
    -KURW... - nie dokończył, z impetem uderzył i powierzchnie statku, i z wzrokiem jakby odebrano mu całe szczęście spojrzał jak jego pasek zahacza o kolejną wystającą deskę i pęka, a najmniejsza skrzynka, uderza z łoskotem o powierzchnię statku i spada wprost do morza... Bojan czym prędzej stanął, w ostatnim geście zdrowego rozsądku starał się pochwycić skrzynię, ale odezwał się brak paska... Spodnie spadły mu do kostek, a On ponownie uderzył twarzą o deski... Po jego policzku spłynęła łza... Cicho jęknął i schował twarz w dłoniach cicho szlochając... Podczołgał się do martwego vaegira, któremu dwie strzały sterczały z piersi, nie zwracając uwagi na oniemiałe spojrzenia pobliskich najemników, rozpiął mu pasek i... (nie będzie sceny erotycznej! :D) założył go sobie, podciągając spodnie. Ale z jego twarzy zniknął grymas rozpaczy, ustąpił miejsce posępnemu uśmieszkowi... Bojan kątem oka spojrzał na pozostałe dwie skrzynki pełne miodu, ku jego wielkiemu zaskoczeniu - i głębokim westchnieniu z ulgą - zauważył że żadna się nie stłukła! - Prędko pobiegł na "Mroczną Dziewicę" i zadowolony z siebie postawił dwie, pokaźne skrzynie miodu na środku statku najemców.
    - No to Panowie...Szukajcie, szukajcie... jak poszukacie trzeba oblać zwycięstwo!!! - Krzyknął całkiem uradowany, dopiero teraz zauważył, że ma rozciętą brodę, z której obficie spływa krew. Nie myślał o tym, wytarł się o rękaw, i wypił potężny łyk miodu. Od razu zapomniał o bólu...





    //nie jestem pewien, czy powinienem pisać w formie dokonanej czy w formie "próbował znaleźć", ale zostanie tak, a na przyszłość będę wiedział :D
    //2 - Historia która wydarzyła Mi się wczoraj - na imprezie andrzejkowej potknąłem się o próg i strzaskałem 0,5l wódki, no i uznałem że warto to opisać. No bo skoro Bojan to Ja... :D
    Oto już dzień wyroczny, dzień chwały się zbliża,
    Łuny wstaną nad tobą, jak dymy kadzielnic
    Ofiarnych – i dłoń polska podźwignie cię z niewoli krzyża,
    Już słychać brzęki broni z glinianych popielnic.

    Z świętych gajów wychodzą prasłowiańskie Bogi,
    Pręży się moc i pomsta wśród mogił ukryta,
    Poprzez rugijskie wydmy, odrzańskie rozłogi
    Już rży, poczuwszy wolność, rumak Świętowita!

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #109 dnia: Grudnia 01, 2012, 13:17:10 »
    Leif

    Z duża dozą ostrożności rozgląda się po podpokładzie, w końcu co go opętało żeby strzelić, co jak jest ich tutaj dwóch? Z pietyzmem zbliżył się do miejsca spoczynku - w mnogim znaczeniu - Zendarczyka. Okazało się, że to jednak wszyscy wrogowie, schował łuk, do bioder osadził oba topory i jął się rozglądać za czymś wartościowym zarówno w ciele zeszłego kompana jak i przeszytego strzałą Vaegira. Szukał pieniędzy, prowiantu, solidnych butów (skórzanych, z pozłacaną klamrą, coś co potem można by srodze opchnąć), alkoholu. Po rekwiracji mienia obu wielmoży wrócił na pokład i zauważywszy kursujących od łajby o łajby współtowarzyszy ruszył na ichni statek w poszukiwaniu - strzał, denarów, małych drogocennych przedmiotów tj. pierścionki, sygnety, talizmany. Po drodze zreflektował się i zahaczył o dowódcę rzucając mu parę słów:
    - "Zendarczyk ubity. A statki z konwoju powinny niebawem tu dopłynąć - jak chcesz inne zgrabić jeżeli, z tym ledwośmy rady dali, ludzie pokotem leżą, paru rannych, łup nie wart ceny, to musi być coś więcej niźli rabunek! Mów, bo kompani podchmieleni, skorzy do bitki, to może i iskry na tą beczkę prochu dorzucę, a?
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Duczek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 313
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.youtube.com/watch?v=k8TMWODv6OI
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #110 dnia: Grudnia 01, 2012, 14:21:04 »
    Wulf

    Zadowolony z siebie rozejżał się za następnym przeciwnikiem, ale okazało się, że już wszyscy nie żyją "Jednak Veagirzy nie mają szans z prawdziwymi nordyckimi wojownikami", pomyślał z dumą, po czym wyjął nóż z ciała przeciwnika i po wytarciu go o niego, schował do pochwy. Następnie zdjął zbroję lamelkową z trupa, zabrał mu bułat i przeszukał go.  Po tym wszystkim znalazł swój javelin i dołączył go do pozostałych. Po chwili usłyszał słowa Burenisława, "Co za idiota, dostaje wolną rękę do rabowania, a on jeszcze narzeka" Wulf skwitował najemnika w myślach zanosząc swoje łupy do swojej kajuty. Po wyjściu z niej szybkim krokiem ruszył na statek przeciwnika rozglądając się za czymś wartym zabrania. -Dobry pomysł Mściwoju, przyda się coś do łapania strzał tych tchórzliwych veagirów, nigdzie indziej nie ma tylu strzelców, co u nich- pochwalił towarzysza, i dodał do swojej listy przedmiotów poszukiwanych tarczę.

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #111 dnia: Grudnia 01, 2012, 17:32:02 »
    Faran
    - Jak chcesz - Wzruszył ramionami Faran, gdy szli po następny ładunek - Kwestia stylu walki oraz własnego gustu. Ale mam wrażenie że ty akurat masz dosyć twardą głowę. - Dodał i stanął - Zaraz do was dołączę.
    Skierował się do kajuty Vaegirskiego kapitana. Jeśli drzwi byłyby otwarte miał zamiar ją przeszukać, starając się znaleźć nie tylko kosztowności, ale i wszelakie pisma czy, także dosyć cenne, mapy. Doszedł do drzwi, nacisnął klamkę i pchnął. Zamknięte. Kopnął drzwi próbując je wywazyć

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #112 dnia: Grudnia 01, 2012, 20:34:54 »
    Mściwój

    Jedyne co znalazłeś to popękana tarcza która nie przykuła Twojej uwagi, także nie wziąłeś jej i postanowiłeś bardziej skupić się na szukaniu innych przedmiotów. Po krótkiej tułaczce natrafiłeś na okrągły metalowy puklerz, po chwili namysłu postanowiłeś go zabrać ze sobą. Przy podnoszeniu puklerza usłyszałeś znajomy dźwięk, schyliłeś się i znalazłeś mieszek z pieniędzmi, 10 denarów dołącza do Twojej kolekcji.

    Burenisław, Faran, Vladimir oraz Wulf

    Nic dla siebie nie znalazłeś, także przenosisz dalej skrzynie pod pokład "Mrocznej Dziewicy".

    Bojan

    // Staraj się nie pisać tak jak to ująłeś w formie dokonanej. Równie dobrze możecie napisać: "Wszedłem pod pokład i znalazłem skrzynie złota." //

    Faran

    Drzwi były jednak otwarte pomyliło Ci się, wszedłeś do środka po to by po sekundzie wyjść i usłyszeć głos kapitana: "Nie martw się synku kajuta była sprawdzona".


    Leif

    Rozpocząłeś przeszukiwanie obu ciał, owoce pojawiły się dość szybko znalazłeś dwa mieszki z pieniędzmi - razem jesteś bogatszy o 50 denarów.



    Kapitan spojrzał na Leif'a i odpowiedział mu:
    - To była zasadzka, żadnego konwoju nie ma i nie będzie przez kilka przyszłych tygodni. Znalazłem list u kapitana w którym było napisane kiedy wypływamy i gdzie nas znaleźć. Także przechodzimy do dalszej części naszego zadania. Za pięć minut wypływamy, kurs na południowy-wschód.


    « Ostatnia zmiana: Grudnia 02, 2012, 11:54:56 wysłana przez Aharo »

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #113 dnia: Grudnia 01, 2012, 22:11:58 »
    Leif

    //Kazałem przeszukać swojej postaci Prusaka i jegomościa, który go zarżnął :)//

    Przeszukuję wrogą łajbę.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Yugaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 2
    • Slava!
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #114 dnia: Grudnia 01, 2012, 22:47:20 »
    Bojan

    Wziął łyk miodu, przyglądając się wysiłkom kompanów.
    Niedbale rzucił, już lekko upojonym głosem:
    - Może po...Hicks...po... Hicks... móc?

    //Będę pamiętał, no ale te skrzynie to już znalazłem? ^^
    Oto już dzień wyroczny, dzień chwały się zbliża,
    Łuny wstaną nad tobą, jak dymy kadzielnic
    Ofiarnych – i dłoń polska podźwignie cię z niewoli krzyża,
    Już słychać brzęki broni z glinianych popielnic.

    Z świętych gajów wychodzą prasłowiańskie Bogi,
    Pręży się moc i pomsta wśród mogił ukryta,
    Poprzez rugijskie wydmy, odrzańskie rozłogi
    Już rży, poczuwszy wolność, rumak Świętowita!

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #115 dnia: Grudnia 02, 2012, 16:48:21 »
    // Tak już je znalazłeś... //

    Po skończonej robocie statek ruszył. Nim odbili od wrogiego statku Erak przedziurawił w kilku miejscach statek by nie wpadł na powrót w ręce wroga. Z słów kapitana wynika, że płyną teraz w kierunku ziem Veagirów.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #116 dnia: Grudnia 02, 2012, 17:07:02 »
    Leif

    Odetchnął. Przytulił dwie kiesy do piersi i ruszył podpokład, żeby się zdrzemnąć, chyba że zatrzymałaby go wspólna popijawa z kamratami.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #117 dnia: Grudnia 03, 2012, 17:59:39 »
    Burenisław
    Po skończeniu noszenia pakunków, bierze kilka łyków wódki i idzie pod pokład, mając zamiar spać aż do lądowania.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #118 dnia: Grudnia 03, 2012, 21:15:15 »
    I tak większość załogi udała się pod pokład na spoczynek, ze słów kapitana wynikało, że czeka ich kilkugodzinna podróż. Rdzenna załoga uprzątnęła cały pokład i zajęła się przygotowaniami do dalszego etapu misji.
    Po sześciu godzinach cała załoga została zbudzona, przed nimi jak okiem sięgnął widniało wiele skał, strzelających w górę niczym fale, zakończone ostrymi końcami wyglądały groźnie i wprawiły kilku najemników w zakłopotanie.
    Nie ma się czego bać panowie, właśnie dostępujecie zaszczytu jakiego nie dostąpił nikt spoza naszego wywiadu. Oto droga do naszej bazy na Veagirskich ziemiach. Czeka nas krótka potyczka z tymi skałami i powinniśmy za pół-godziny znaleźć się w kotlinie. - rzekł spokojnym głosem kapitan bo czym udał się do steru.
    ***
    Tak jak zapowiedział dowódca, po mniej więcej trzydziestu minutach załoga ujrzała przed sobą spory obóz, wszędzie było widać krzątających się nordyckich wojowników, zauważyli także kilka zacumowanych okrętów, co bystrzejsi dostrzegli także te "ukryte", statek powoli zbliżał się do prowizorycznego portu, a Erak wygłaszał ostatnie wskazówki:
    Żadnych burd, spokój, macie okazywać szacunek oficerom, udajcie się od razu do miejsca w którym Was zakwaterują, zapewne przenocujemy jedną noc i ruszamy w głąb lądu. Tylko zachowajcie spokój bo Wam obetniemy pensje! - zakończył mówić i odwrócił się na pięcie, po dwóch krokach zatrzymał się odwrócił głowę i rzucił na pożegnanie - 500 denarów na głowę odbierzecie dziś wieczorem, za kolejną część zadania jest przewidziana nagroda w wysokości 5000 denarów, także pamiętajcie co powiedziałem!
    ***
    Po chwili statek dobił do portu, kilka osób na pomoście chwyciło rzucone im liny i przywiązało statek. Na ich spotkanie wyszedł dość postawny wojownik, z hełmem o dwóch wysokich rogach.
    Witaj Ragnaku, i ty Eraku - powiedział unosząc rękę na znak przywitania , po czym ciągnął dalej - liczę, że zadanie wykonane. Oni idą do budynku dwunastego, jak skręcicie w lewo to z pewnością go znajdziecie. O godzinie szóstej macie się stawić w namiocie dowództwa. A teraz odmaszerować. Wy ze mną. - wskazał na kapitana i pierwszego oficera po czym się oddalił wraz z nimi.

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #119 dnia: Grudnia 03, 2012, 21:25:17 »
    Burenisław
    Po krótkim przywitaniu Burenisław z radością zaczął rozglądać się po obozie.
    - Witajta, w końcu solidny kawał ziemii pod nogami - z uśmiechem witał mijanych wojów, niosąc swój bagaż - Widzieliście budynek dwunasty?
    Wojownicy poprowadzili go w kierunku dwunastego. Po kilku minutach trafił na miejsce. "chyba jestem pierwszy" - pomyślał z satysfakcją. powiesił kolczugę na stojaku, zabrał osełkę i zaczął ostrzyć topór przed budynkiem, rozmawiając z przechodzacymi Nordami i rozglądając się za towarzyszami. "Jasna cholera, jedna marna bitka, a już mi brakuje nawet tej tyczki Aldreda" myślał ostrząc topór
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca