Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa] - zakończona  (Przeczytany 45371 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #90 dnia: Listopada 27, 2012, 18:18:48 »
    Faran obrócił się w stronę drugiego przeciwnika. Jego wróg wściekle zbliżał się na odległość bułata. Najemnik znów zamachnął mieczem, patrząc prosto w oczy Vaegira. Później skierował wzrok na jego nogi, a następnie ręce. Ciało wroga nie zdradzało nic.  Za jego plecami jednak, zobaczył jednego ze swych towarzyszy, starającego się zajść Vaegira od tyłu. Wyciągnął sztylet zza pasa i trzymał go za plecami. Spróbował zaszarżować na wroga, wpierw starając się osłabić jego obronę, by, unikając ataków, odsłonić sobie miejsce dla lewej ręki i wbić mu sztylet w ciało. Oczywiście, miał plan B. Gdyby jego atak się nie udał, postanowił unikać przeciwnika tak długo, aż przyjazny mu najemnik mógłby zaatakować i wspólnie zabić wroga.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #91 dnia: Listopada 27, 2012, 18:31:25 »
        Szybkim ruchem wyjmuję sztylet i ucinam rękaw koszuli spod kolczugi(Ta sięga tylko do nadgarstka), uprzednio ściągając rękawice. Jeśli uda mi się zatamować cieknącą krew, chwytam za miecz i krzyczę.
        - "Kto następny parszywcy?
       W między czasie nie czekając na odzew wroga, wybieram walkę w której jeden z moich kompanów najgorzej sobie radzi....
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Setebos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 122
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Możesz mnie znać jako: Dimitri lub Dimitri_Hawke
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #92 dnia: Listopada 27, 2012, 21:25:06 »
    Szlag, szlag, szlag. Jak zwykle coś poszło nie tak. No ale trzeba sobie radzić.
    Nie pozwalam przeciwnikowi wykonać pierwszego ruchu. Ma osłabioną równowagę więc zamiast bawić się w szermierkę najmocniej jak się da "odpycham" go od siebie nadziakiem (tak jakbym próbował pchnąć lancą). Potem rozpoczynam osobliwy z bronią, mianowicie skaczę z lewej na prawą, wykonując krótkie i szybkie ciosy, starając się nie doprowadzić do sytuacji kiedy o wygranej zaczną decydować umiejętności a nie szybkość. Jeśli to możliwe, wolną ręką uderzam w twarz przeciwnika próbując chociaż na chwilę wytrącić go z równowagi. Jeśli wróg otrząśnie się i dojdzie do równego pojedynku szermierczego to nie próbuję grać bohatera i cofam się ostrożnie blokując ciosy i oczekując na jakąś okazję do zasypania go gradem ciosów.

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #93 dnia: Listopada 28, 2012, 15:06:37 »
    Burenisław i Faran

    [Faran] Nie widziałeś szans na to, by zaatakować przeciwnika bez ryzyka postanowiłeś poczekać na ruch Burenisława. Zaraz po tej myśli spadł na waszego przeciwnika szybki cios dwuręcznego topora, Veagirski żołnierz padł na deski martwy.

    Mściwój

    Twój rzut toporem zachwiał tylko na chwilę przeciwnika, ale to wystarczyło by Twój cios który był dla niego nie do zablokowania złamał mu nos, widząc strużkę krwi z nosa zamachnąłeś się i roztrzaskałeś mu głowę piernaczem radując się ze swojej pierwszej krwii.

    Hores

    Twój przeciwnik zaatakował pierwszy, wyprowadził szybkie i jak na Twoje oko bardzo dobre pchnięcie włócznią. Jednakże spodziwałeś się ciosu więc wykonałeś szybki odskok w prawo, wykonując prawie natychmiastowo cios we włócznię, przeciwnik sparował uderzenie i już chciał zaatakować Cię ponownie jednakże naparłeś na niego całym ciałem i próbowałeś trafić. Po krótkiej chwili odepchnął Cię tarczą i wypuścił włócznię chcą szybko wyjąć miecz, to go zgubiło - odskaująć wykonałeś uderzenie na ślepo i przeciąłeś mu szyję. Kolejny przeciwnik pada martwy.

    Wulf

    Twój przeciwnik wykonywał ciosy szybko i sprawnie, chciał przeprowadzić skomplikowaną kombinację ciosów jednakże zaraz po drugim ciosie wykonałeś kontrę, a on przez to stracił równowagę i padł na ziemię, podbiegłeś szybko do niego i dokończyłeś jego los szybkim ciosem w głowę.

    Leif

    Podchodzisz do trupa i szybkim sprawnym ruchem wyciągasz topór z jego ciała, natychmiast rozglądasz się za opcjonalnym przeciwnikiem i słyszysz krzyki pod pokładem. Nie widzisz żadnych sytuacji krytycznych na mostku ani na pokładzie co raz więcej najemników uporało się z przeciwnikami...

    Bojan i Vladimir

    [Bojan] Pierwszy rzut oszczepem tak jak się tego spodziewałeś został przyjęty na tarczę, ale niespodziewany odskok i szybki rzut oszczepem zaskoczył przeciwnika, po chwili nie miał zbyt wiele czasu na myślenie ponieważ w jego piersi sterczał wbity oszczep. Odwróciłeś się i zobaczyłeś swojego kompana. [Vladimir] Spróbowałeś oddać strzał, niestety przez ferwor walki strzał okazał się niecelny i przeleciał nad głową napastnika, szybkim ruchem wyjąłęś szablę i odparowałeś cios, zaraz potem przeciwnik padł przeszyty od tyłu mieczem Vladimira.

    Aldred

    Prowizoryczny bandaż okazał się na chwilę obecną wystarczający, wstałeś i krzyknąłeś, tak jak mogłeś się spodziewać odpowiedzi nie usłyszałeś. Rozejrzałeś się i zobaczyłeś, że większość wrogów nie żyje. Ruszyłeś pod pokład, bo dosłyszałeś dziwne krzyki, przed wejściem zakręciło Ci się strasznie w głowię, odruchowo spojrzałeś na "bandaż" i zobaczyłeś, że z rany sączy się sporo krwii.

    Dimitri

    Blokujesz pierwsze ciosy przeciwnika po czym rozpoczynasz morderczy grad cisów, raz z lewej raz z prawej. Przeciwnik ciągle się cofa, cofał się tak długo aż nie zauważył burty, zatrzymał się odruchowo spojrzał w tył i przyjął od razu na twarz Twój cios, przechylił się i wpadł do wody. W tej zbroi z pewnośćią nie wypłynie...



    // Będę się starał wesh ;)

    Co do opisów to przepraszam "za szybkie końce" walk, ale chciałbym skoczyć to na statku i przejść dalej bo to miał być taki teścik :)

    Proszę by każdy pisał nick swojej postać tak jak to robi np. wesh, przed opisem. (jeszcze wszystkich nie znam ;d)

    p.s. za błędy jak coś przepraszam piszę w szkole. ;x
    //



    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #94 dnia: Listopada 28, 2012, 16:24:36 »
    Burenisław
    Widząc, że walka dobiegła końca Burenisław ściągnął hełm, wytarł czoło z potu i oczyścił topór z krwi, wycierając go o kaftan wroga. Rozejrzał się jeszcze raz po polu walki i zabrał hełm zabitego przez siebie przeciwnika, dodając:
    - To moja działka, ja go zabiłem, reszta dla was, tylko, żebyście się zbytnio nie obciążyli.
    Następnie skierował się w stronę Aldreda odcinając kilka pasów skóry z kaftana, i rozpoczął prowizoryczny opatrunek, krzycząc jednocześnie:
    - Znachor, potrzebny znachor! Mamy rannego, pomóżcie go przenieść. Eh, nie dość, że sztywny to jeszcze ciężki jak dębina - dodał próbując przenieść rannego wojownika.
    // przypuszczam, że leży przed wejściem, bo tak jest napisane //
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #95 dnia: Listopada 28, 2012, 18:08:32 »
    Leif

    //Szkoda tych 3-4 minut mojego życia, które spędziłem nad odpisem :C Idę się utopić :D//

    Rozglądając się po pokładzie okrętu dostrzegł, że przeciwników znacznie ubyło, a każdy wrogowie stawali się być w odwrocie i defensywie, wtem usłyszał krzyk spod pokładu. Czy oni przewożą jakieś zwierzaki? Chyba nie? Co to może być... Rozdarty między wsparcie dla najemników, które zawsze jest potrzebne, a ciekawością i zdziwienie - nietypowo dla kogoś jego profesji - wybrał to drugie i zbiegł szybko pod pokład i rozejrzeć się, jeżeli nic godnego jego uwagi tam nie było starał się jak najszybciej wrócić na górę i powtórzyć wcześniej zaplanowaną akcję.

    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #96 dnia: Listopada 28, 2012, 18:11:00 »
    Mściwoj

    Widząc płasko rozłożone na pokładzie cielsko przeciwnika, z oberżysty uszło napięcie. Rozejrzał się za niedobitkami, a stwierdziwszy ich brak, zabrał się do odnalezienia swojego noża. Oglądając ciało przy okazji zwrócił też uwagę na wielki berdysz Vaegira, nie kwapił się go jednak podnosić, uznając, że to niezbyt poręczna broń.
    -I na co ci było tak wielkim cholerstwem machać? - mruknął, wyciągając nóż z ramienia tubylca. Słyszał jeszcze jakieś krzyki, ale zignorował je, bo bardzo go suszyło w gardle, udał się więc na poszukiwania czegoś mocniejszego.

    // Moja postać jest bardzo samolubna będąc trzeźwa...

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #97 dnia: Listopada 28, 2012, 18:26:48 »
    Vladimir

    -Spoczywaj w pokoju. - Po tych ledwo słyszalnych słowach skierowanych do dopiero co pokonanego przeciwnika, Vladimir kontynuował kierując się już jednak do Bojana - Gratulację wygranej Bojanie. Obyśmy jednak nie musieli powtarzać swych wyczynów.
    "Mimo wszystko, to mój lud. Kim się stałem skoro zabijam własnych pobratymców?"
    Vladimir z ponura twarzą wytarł broń w ubranie swego poległego wroga poszukując kolejnego przeciwnika. Nie to, żeby chciał jakiegoś znaleźć, ale cóż mógł robić? To jego praca, tylko do tego się nadaje.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #98 dnia: Listopada 28, 2012, 18:32:06 »
    Aldred
       (Nie wiem czy rannym i ledwo zipie czy straciłem przytomność... ,jeśli to drugie dodam krótki opis)
       Usiadłem na schodach, ignorując okrzyki radości wokół, ogólny tumult zdzieram prowizoryczny bandaż.
       - "Niech to szlag, na dobrego przeciwnika trafiłem, tyle że on leży martwy a ja jakoś dycham..."
    Powiedziałem bardziej do siebie niż na głos, gdy zoczyłem Burenisława gestem głowy podziękowałem za miły gest.
        - "Wybacz, ale nieźle mnie vaegir urządził, zbyt pochopnie rzucałem ostre słowa do nich, he he..."
        Po czym, staram sie jakoś sam lub z pomocą opatrzyć ranę....
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Yugaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 2
    • Slava!
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #99 dnia: Listopada 29, 2012, 17:40:29 »
    Bojan

    Uśmiechnął się tylko do Vladimira, znów dobył łuku, i wypatrywał kolejnego wroga.
    Oto już dzień wyroczny, dzień chwały się zbliża,
    Łuny wstaną nad tobą, jak dymy kadzielnic
    Ofiarnych – i dłoń polska podźwignie cię z niewoli krzyża,
    Już słychać brzęki broni z glinianych popielnic.

    Z świętych gajów wychodzą prasłowiańskie Bogi,
    Pręży się moc i pomsta wśród mogił ukryta,
    Poprzez rugijskie wydmy, odrzańskie rozłogi
    Już rży, poczuwszy wolność, rumak Świętowita!

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #100 dnia: Listopada 29, 2012, 18:24:39 »
    Burenisław
    // już po wrogach :D //
    - Wyjdziesz z tego, Aldredzie - odpowiedział Aldredowi.
    Po czym pomógł mu założyć stabilny opatrunek.
    - Matka zawsze mówiła, że najlepszym lekarzem jest kobita, dlatego tak wojaków ciągnie do dam - dodał z uśmiechem.
    Po skończeniu opatrunku, Burenisław udał się w stronę swojego dobytku, gdzie odłożył swój łup  broń i ściągnął kolczugę, wieszając ją na haku.
    Następnie wyszedł na pokład i rozpoczął rozmowę z towarzyszami, chwaląc ich umiejętności bojowe i rozpoczynając dowcipkowanie, starając się zabić czas do przybycia kapitana.
    "Teraz to moi towarzysze; towarzysze, którzy są warci czegoś w boju, może jeszcze przeżyję tą kampanię" -pomyślał z radością.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #101 dnia: Listopada 29, 2012, 19:40:06 »
    Faran
    Faran, widząc, że pozostali wrogowie leżą martwi, zabrał się do przeszukiwania zabitego przez siebie Vaegira. Zabrał, wszystko co znalazł //O Aharo, ześlij mi coś ciekawego :D \\ i rozejrzał się po statku. Podszedł do jedynego leżącego najemnika i przyklęknął przy nim. Martwy. Zamknął mu powieki.
    - Spoczywaj w pokoju, przyjacielu - powiedział i oparł się o burtę, czekając na kapitana.

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #102 dnia: Listopada 30, 2012, 20:33:26 »
    Burenisław

    Wołasz znachora, ale nie widzisz żeby ktoś szedł. Na szczęście rana nie jest dość groźna i samemu ją tamujesz.

    Leif

    Wbiegasz pod pokład i zaraz na dzień dobry Twoim oczom ukazuje się "straszny widok", widzisz jak wrogi żołnierz wyciąga miecz z Prusaka które leży martwy na pryczy. Odruchowo strzelasz i zabijasz wroga na miejscu - nie miał żadnych szans, zresztą nawet Ciebie nie zauważył.

    Mściwój

    Po chwila znajdujesz butelkę wódki i rozpoczynasz "walkę".

    Vladimir

    Jesteś już bezpieczny. //lol xd//

    Aldred

    Po tym jak pomógł Ci Burenisław sam nic nie musisz robić, jesteś bezpieczny. //lol2//

    Bojan

    Wrogów nie ma, chowasz łuk i...

    Faran

    Szukając bo kieszeniach wroga znajdujesz trzy suchary, w tym jeden cały od krwi a także znajdujesz dwie zardzewiałe monety. // Proszę xD//
    Zawiedziony kopiesz w trupa i słyszysz dziwny dźwięk, nachylasz się i zauważysz sakiewkę, znajduje się w niej 20 denarów.



    Po walce, gdy już nikogo nie było. Z wrogiego statku wrócił kapitan i Erak.
    Dobra hałastro, wrogowie zabici złupić statek wroga. Przenieść wszystkie cenne rzeczy pod pokład opróżnić kieszenie trupom i wywalić je do morza. Ruszamy za 10 minut.






    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #103 dnia: Listopada 30, 2012, 22:13:46 »
    Znalazłszy pełen gąsiorek, Mściwoj od razu odzyskał humor. Nieśpiesznie zaczął przechadzać się po pokładzie i delektował się trunkiem.
    -No i jak tam, dzielni panowie! Pierwsze lody skruszone, a właściwie to czerepy rozłupane, haha! - począł irytować wszystkich wokół swym gadulstwem. - Choć troszkę szkoda tego jednego, tak strzałą dostać... bo o drugim to szkoda gadać, teraz to sobie pośpi... Oj, i rycerskiemu Aldredowi się dostało - teatralnie spointował. "Ostrze opadło, ta..." - alkohol wzmógł w nim sarkazm.
    Po lekkim zwilżeniu gardła, doszły do niego słowa kapitana.
    -Wiecie, tak se myślę, że by mi się jakaś tarcza przydała, co by strzałą nie oberwać za łatwo. - to rzekłszy, udał się przenosić łup z wrogiego okrętu, z wielką uwagą wyglądając poręcznej tarczy.


    // Tak w sumie z braku pomysłu o tej tarczy napisałem, choć nie powiem, raczej się przyda jakiś puklerzyk :P

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #104 dnia: Listopada 30, 2012, 22:23:33 »
    Burenisław
    "Cholera, czy ja wyglądam na tragarza, gdyby nie my, ten śmieć by nie żył, a on mnie nazywa hałastrą" - myślał Burenisław.
    - Nie życzę sobie nazywania nas hałastrą panie kapitanie, który chowa się w czasie bitwy - odpowiedział prawie dyplomatycznie, jednak na końcu rozwinął mu się język.
    Widząc wściekły wzrok kapitana dodał:
    - Mam nadzieję, że się rozumiemy, panie KAPITAnie. Choć najemnik jakieś poczucie godności mam.
    Kończąc monolog zaczął obłupiać wroga.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca