Fabuły się nie czepiam, nie wyobrażam sobie jej porządnego zaimplementowania w mechanice M&B. Nie ten styl rozgrywki. Obecność fabuły byłbym skłonny uznać nawet za wadę. Brakuje mi jednak unikalnych miejsc, charakterystycznych postaci, czy bardziej zarysowanych realiów świata gry. Obecnie wszystko wydaje się losowe. Jest 5 frakcji i każda postać i miejsce ma swój dokładny odpowiednik u każdego z narodów, nie różnią się nawet dialogami. Nie ważne czy mamy do czynienia z chłopem khergickim mieszkającym na stepie, czy z nordyckim nad morzem, obaj mają do powiedzenia to samo, dadzą ci to samo zadanie itd. Ta schematyczność rozciąga się na wszystkie aspekty gry, jest okropecznie sztuczna i to jest to, czego w M&B nie lubię najbardziej.
Co do wersji finalnej, to obiecano poprawione oblężenia, a ja tego nie widzę.
Nie mówię też, że M&B to zła gra, skądże znowu! Nie piszę o zaletach, bo po co, skoro są one niezmienne już od wielu miesięcy. Nie ukrywam jednak, że jestem rozczarowany wersją 1.0. Nie chodzi mi o brak jakiś rewelacji, czy nie wiadomo czego, ale o liczne niedociągnięcia, które ciągną się z wersji na wersję, a w zasadzie nie wydają się trudne do poprawienia.