Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Nacjo w Czerwca 13, 2010, 13:50:01

Tytuł: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 13, 2010, 13:50:01
No to teraz coś innego.

Tytuł: Odp: Wybory prezydenkkie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 13, 2010, 14:07:17
Chryste! Czy Ty umiesz pisać po polsku?! "prezydenkkie" Co to ma być?! Kto to jest prezydenkk?! Nazwa głowy państwa po estońsku? Zmień nazwę ankiety bo aż nóż w kieszeni się otwiera...

Ja głosuje na Komorowskiego - hrabia, myśliwy, stateczny ojciec, działacz opozycji w czasach PRL-u, wielokrotnie więziony przez zbrodniczy reżim. Osobiście wolałem Sikorskiego, lecz Komorowski pasuje mi najbardziej ze wszystkich kandydatów.    

EDIT: No... teraz się poprawiłeś, jednak na przyszłość sprawdzaj pisownie.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenkie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 13, 2010, 14:17:43
Jaki błąd, czego chcesz?
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 13, 2010, 14:27:03
Ja głosuje na Komorowskiego ...   

Ja już raz zagłosowałem na przedstawiciela Platformy. Byłem młody, głupi, łatwo się dałem omamić niedorzecznymi obietnicami itp. itd. W każdym razie już więcej takiego błędu nie popełnię i od PO trzymam się z dala.

Co się zaś samego Komorowskiego tyczy, to wraz z Tuskiem powinni na "dzień dobry" dostać kopa w zadek już chociażby za ich podejście do ostatniego kataklizmu, jaki ogarnął znaczą część Polski. Oczywiście mówię tu o powodzi. Mam nadzieję, że w wyborach powodzianie w odpowiedni sposób podziękują im za to, jak zostali przez nich olani.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 13, 2010, 14:35:06
Żaden władza w Polsce nigdy nie potrafiła sobie radzić z klęskami i kataklizmami - więc ja się niczego spektakularnego w sprawie katastrofy nie spodziewałem. Jednak przynajmniej nikt nie popełnił takiej gafy ja Cimoszewicz.
Mi PO prawie całkowicie odpowiada - Gowin jest wiceprzewodniczącym, Palikot stracił pazur (może kiedyś straci nawet status członka), szkoda tylko że nie ma Rokity, a Sikorski nie walczy o prezydenturę. Oczywiście Platforma nie jest moją wymarzoną partią, lecz żadna inna mi nie odpowiada w takim stopniu jak PO. Polska Plus miała potencjał, lecz zamiana Dutkiewicza na Dorna to ogromny błąd.   
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 13, 2010, 15:06:14
Hmm... Sam miałem założyć taką ankietę, ale miałem w planach zrobić to w stylu innym niż "na odpieprz". Teraz jednak nie będę tego dublował.

W ostatnich wyborach parlamentarnych głosowałem na PO i teraz... można powiedzieć że dopiero przez ostatnie ~1,5 tygodnia dostał się element wahania w moje plany odnośnie głosowania. :] Oczywiście nie na Kaczyńskiego, bo wolałbym już ręki się pozbyć, niż zagłosować na... niego - w trzy kropki wcisnąć można dowolne słowo powszechnie uznane za niecenzuralne. Pojawił się element wahania, ponieważ o ile w sprawach gospodarczych PO pasuje mi w roli liberalnej, tak już ich podejście do spraw religii i równouprawnienia trochę gryzą się z ich notabene liberalnym podejściem i są w mojej opinii zbyt konserwatywne... Zwłaszcza te z tzw. obozu Gowina, który to powinien iść za Jurkiem, albo Kaczyńskim. Dlatego zastanawiam się czy nie poprzeć Grześka Napieralskiego, ponieważ lewicowe postulaty "społecznościowe" - ponieważ pod względem gospodarczym nie zgadzam się z nimi zupełnie - pasują mi i to bardzo.

Zobaczymy jak to się potoczy, ale raczej nikogo innego pod uwagę nie biorę. Olechowski ostatnio się miota, choć nic z tego nie wychodzi, Jurek to totalny kosmos konserwatywny... Pawlak, Morawiecki, Ziętek oraz Sklepowicz nawet na moją uwagę nie zasługują. :) Podobnie jak ten "dziwny" (można użyć "psychiczny") Korwin-Mikke. Mam jeszcze tydzień, choć myślę że decyzję i tak podejmę dopiero za "zasłoną" wyborczą w karcie z ręką.

p.s. Radzę Ci Nacjo przeczytać jeszcze raz tę zrobioną na odwal ankietę, a zobaczysz o co mi chodzi...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Katsura w Czerwca 13, 2010, 16:55:41
Ja jestem za młody na wybory, niestety ponieważ zainteresowałem się tymi wyborami i jakby Kaczyński "dostał w nos" na tych wyborach to bym się ucieszył.
Ja zagłosowałem na pana Komorwskiego, człowiek zgodny spokojny i dośc pojęty w polityce (przynajmniej dla  mnie), a druga opcja to moze być każdy oprócz Kaczora.

PS>Deadalus ty na kogo byś zagłosował strasznie mnie to ciekawi ;)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 13, 2010, 17:36:29
Panie Proud! To nie jest zrobione na odwal, tylko miało to być neutralne, pozbawione jakichkolwiek ekscesów czy emocji.
Jak artykuł o maśle na wikipedii.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: nizyn w Czerwca 13, 2010, 18:46:00
Cytuj
Deadalus
Łejezu... Daed isn't DEAD! Nauczcie się!
Choć jestem za młody na głosowanie, to na dzień dzisiejszy nie głosowałbym ani na Kaczyńskiego (który pokazał, co umie (pardon, czego nie umie), kiedy był premierem i w okresie po tym), ani na Komorowskiego (ma tam trzy czy cztery atuty, z którymi się obnosi, jakby był jakimś bohaterem narodowym najwyższej kategorii, a do tego niczym bardzo ważnym się krajowi nie przysłużył, czym mógłby się mi spodobać. I jest w PO, a PO to zło, co mówił nawet święty błogosławiony o. Rydzyk. I ma brzydkie wąsy. Jak moskal, liberał, komunista lub dziennikarz TVN.) Korwin-Mikke też odpada. Poczytajcie sobie jego felietony w "Angorze". Czasami ma takie przebłyski "inteligencji" że ja nie mogę... Ok, muszę iść, później dokończę posta... Możecie mnie przez ten czas zjechać do woli ;)
 Reszta nie wchodzi nawet w grę. Ci ludzie, bez odpowiedniego wypromowania przez media. Gdyby w telewizji nie huczało tylko o Kaczyńskim i Komorowskim, to sondaże wyglądałyby na pewno zupełnie inaczej. Znamy programy tylko dwóch, czy trzech kandydatów, a reszta? Na kandydatów PiS i PO głosuje chyba 70% Polaków. A czy chociaż 20% wie, czemu? No pewnie! Bo... Eeee... Bo nie lubię PiS i na złość im zagłosuję na PO? Bo pan Kaczyński to ma takiego ładnego kotka? Bo nie słyszałem o żadnych innych kandydatach? Nie wiem, kim są pozostali? Pewnie złodzieje, bo wiadomo, że nie wygrają, ale ciągną za kampanię kasę podatników? To nie jest oznaką głupoty, nie. Ludzie wybitni opowiadają się za tymi kandydatami nie będąc na 100% pewnymi, dlaczego. Nawet ja byłem długo za PO nie wiedząc, czemu. Aż dłużej się zastanowiłem. Zacznę przekonywać wszystkich wkoło, żeby zagłosowali na Leppera. Czemu, skoro nie wygra? Będę miał świadomość, że dzięki mnie starzy wyjadacze, którzy są w rządzie już 20 lat, przez które mało się zmieniło, dostaną 5 głosów mniej. I niech Jaro i Bronek spieprzają na emeryturę, oglądać funkcjonariuszy BOR kopiących grządki na ich działkach, strzelać po lasach we wszystko co się rusza* i głaskać kota po zadzie.

*ten fragmencik nie ma być wrogi myślistwu, tylko podkreślić, jak bardzo chcę, aby Bronek spieprzał na strych.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 13, 2010, 20:12:43
A ja mam w rzyci ten system i głosu nie oddam na nikogo. Najbliżej mi do Korwina.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: beanshee w Czerwca 13, 2010, 20:35:59
Ja głosuję na Komorowskiego. Nie darzę go zbytnią sympatią, ale nie da się ukryć, że tylko on ma szansę wygrać z Kaczyńskim.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 13, 2010, 21:36:23
Nie wiem dlaczego wyniki ankiety są widoczne - jak w każdym sondażu jego wyniki powinny zostać podane dopiero po zakończeniu głosowania. A tak już teraz, na tydzień przed wyborami możemy dyskutować na temat tego jak rozkładają się nasze głosy.
Hmm... dziwi mnie iż hipokryta jest na drugim miejscu - widać że jego życiorys nie zbyt dobrze znany, ale nie będę krytykował jego zwolenników.     
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Katsura w Czerwca 13, 2010, 21:39:30
Grievous to może przybliż tutaj na forum ;pz tego co wiem to on chce sie szykowac do wojny ze wszystkimi czy jakoś tak to było.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Axel w Czerwca 13, 2010, 21:44:35
Ja głosuje na Komorowskiego

Ja zagłosowałem na pana Komorwskiego
Ja głosuję na Komorowskiego.
Wyjdźcie...

Hmm... dziwi mnie iż hipokryta jest na drugim miejscu - widać że jego życiorys nie zbyt dobrze znany, ale nie będę krytykował jego zwolenników.     
Mniejsze zło.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 13, 2010, 21:53:32
JKM nie jest hipokrytą. A wyniki są widoczne po oddaniu głosu, jako że nic nie możesz z tym zrobić to nie ma sensu ich ukrywać.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 13, 2010, 23:40:05
Powiem tak: Korwin często wyzywa innych polityków od komunistów. Raz na Onecie był z nim wywiad, a on tam określał zarówno Komorowskiego i Kaczyńskiego od komuchów... Cały szkopuł w tym że obydwaj panowie byli działaczami opozycji antykomunistycznej, nigdy w życiu nie należeli do żadnej dobrowolnej organizacji komunistycznej, nie byli członkami ani PZPR-u, ani ZSL-u, ani SD. A teraz wracamy do naszego krzykacza... Korwin 20 lat należał do Stronnictwa Demokratycznego - był członkiem żałosnego, nędznego PZPR-owskiego satelity. Jak człowiek który wspierał komunę ma czelność wyzywać bohaterów walki z PRL od komunistów?! Nie znam większego hipokryty... 
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: OneManArmy w Czerwca 14, 2010, 00:37:53
nie ide na glosowanie bo dwaj głowni kandydaci tzn kaczynski i komorowski są wedlug mnie idiotami.
Ten pierwszy za to ze jest bratem lecha, a komorowski ze mu tak zalezalo na wyborach i nie wprowadzil kleski zywiolowej. A oprocz tego jego glos na reklamach mnie wkurza ktore sie same wlanczaja podczas czytania czegos.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 14, 2010, 00:44:31
Cytuj
Żaden władza w Polsce nigdy nie potrafiła sobie radzić z klęskami i kataklizmami - więc ja się niczego spektakularnego w sprawie katastrofy nie spodziewałem.

Nikt się nie spodziewał niczego spektakularnego, ani tego, że władza w jakiś magiczny sposób zaradzi powodzi. Spodziewano się natomiast chociażby rzeczy tak oczywistej, jak wprowadzenie stanu wyjątkowego (klęski żywiołowej). Tymczasem Szanowny Pan Komorowski stwierdził, że takiego stanu wprowadzać nie trzeba, bo "woda ma to do siebie, że spływa" (sic!) i "nie słyszałem o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień, czy dwa,(...) a do wyborów mamy jeszcze miesiąc". Gdybym był w pobliżu, gdy wypowiadał te słowa, to dałbym mu w pysk i poprawił solidnym kopniakiem, a potem napluł w twarz, jakkolwiek drogo przyszłoby mi za takie coś zapłacić. Ludzie ginęli, tracili dorobek życia, a ten złamany k...s martwił się tylko o to, że wprowadzenie stanu wyjątkowego przesunie mu wybory. Szczerze" gratuluję" tym osobom, które mimo wszystko będą na niego głosować.

Jeszcze niecały tydzień temu woda w Wiśle i Sole (mówię tylko o południu kraju, bo tu mieszkam i to widzę na własne oczy) wciąż sięgała szczytów wałów powodziowych i się przez nie przedzierała, zalewając ponownie te tereny, które już były zalane, niszcząc to, czego wcześniej nie zdołała, oraz zalewając tereny całkiem nowe. Ludzie nie zdążyli zacząć liczyć strat po pierwszej fali, a tu powtórka. Wiele rodzin zostało pozbawionych domów i środków do życia, wiele rodzin nie ma do czego wracać, wiele rodzin nie wie jak teraz związać koniec z końcem i jak przetrwać kolejny dzień, a tu każe im się iść na wybory prezydenckie, bo "nie słyszałem o powodzi, która by trwała dłużej niż tydzień, czy dwa" i "bo woda spływa"?!? No żeż k** mać!!!
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 14, 2010, 09:48:37
Jeśli będę miał wolny weekend to zagłosuje na Komorowskiego...

Co do powodzi Dedal... dobrze że nie wprowadzili stanu klęski żywiołowej, bo to i tak nic by nie zmieniło, nie byłem świadkiem powodzi w tym roku ale widziałem jak ludzie zwykli walczyli o swoje domostwa, jak straż pożarna, policja, wojsko, więźniowie też walczyli o każdy skrawek ziemi. To by po prostu nic nie dało, a nawet pogorszyło sprawe, a dlaczego? bo wybory zostały by przesunięte i kolejne pieniądze z podatków poszły by na tą pożal się boże kampanie prezydencką, 1 dzień = wieksza kasa zmarnowana...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 14, 2010, 09:54:48
Ja nie będę przekreślał kandydata tylko z powodu niewprowadzenia stanu klęski żywiołowej - jest sprawą dyskusyjną czy było by to skuteczne, natomiast faktem jest iż stan klęski zabrania organizowania jakichkolwiek wyborów. Nie mamy w Polsce urzędu wiceprezydenta - marszałek sejmu niby zastępuje głowę państwa, lecz to nie jest to samo. Tragedia smoleńska spowodowała ogromną wyrwę w szeregach najważniejszych decydentów i należy ją jak najszybciej załatać. Kolejne 3 miesiące bez oficjalnej głowy państwa? To kolejne 3 miesiące sporów o obsadzanie najwyższych stanowisk w państwie - już teraz widać jakie były kłótnie przy wyborze prezesa NBP, a jeszcze tyle ważnych instytucji nadal nie ma szefów... Oczywistym jest iż powódź to straszna tragedia, lecz państwo musi jak najszybciej zacząć normalnie funkcjonować.            
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Czerwca 14, 2010, 13:34:32
Moja rodzina głosuje na Komorowskiego. Nie jestem jakimś jego wielkim zwolennikiem, ale - jak wspomniał beanshee - jako jedyny ma szansę wygrać z Kaczyńskim, którego nienawidzę z całego serca.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Axel w Czerwca 14, 2010, 14:56:19
Moja rodzina głosuje na Komorowskiego. Nie jestem jakimś jego wielkim zwolennikiem, ale - jak wspomniał beanshee - jako jedyny ma szansę wygrać z Kaczyńskim, którego nienawidzę z całego serca.
Podaj powód.

@Lord_Of_AtOm
Jeżeli ktoś mówi , że nienawidzi kogoś z całego serca , to powinien podać powód , zważywszy na to że prawdopodobnie tej osoby nie zna.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Czerwca 14, 2010, 15:33:36
@UP: Nie pisz więcej tego nicku... prowokator. Poza tym, napisałeś go z błędem :P

Moja rodzina głosuje na Komorowskiego. Nie jestem jakimś jego wielkim zwolennikiem, ale - jak wspomniał beanshee - jako jedyny ma szansę wygrać z Kaczyńskim, którego nienawidzę z całego serca.
Podaj powód.

A czy wszyscy muszą się tłumaczyć, ze swoich odczuć i wyborów? Raczej nie.


A co do wyborów, to wg. mnie chorym jest głosowanie na jednego kandydata, tylko dla tego, że pokonać może jedynego, śmiertelnego wroga. Gdyby społeczeństwo tak nie głosowało, byłoby znaczne wyrównanie sił, po prostu zawsze dwaj kandydaci sugerują, że na arenie walki zostali tylko oni, a co którzy nie chcą obydwu muszą głosować na mniejsze zło. Ja osobiście zagłosowałbym (bym bo 18+ musi być :P) na Napieralskiego, rozumiem jednak w tej sytuacji ludzi którzy głosują na kogo popadnie byleby odsunąć Kaczyńskiego od zwycięstwa.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Czerwca 14, 2010, 15:53:26
A mnie zastanawia jedno (i przy okazji utwierdza w przekonaniu że głosować powinni tylko obywatele po ukończeniu 21 roku życia), jak można nienawidzić osoby, której się nie zna? Czy wy w ogóle wiecie co to słowo oznacza? Bo wydaje mi się że chyba nie za bardzo...

Co do głosowania przeciwko, komuś to jestem w stanie zrozumieć taką sytuację w drugiej turze wyborów prezydenckich, ale w pierwszej... Chyba jednak to trochę chore jest.

Co do mojego głosu, to jeszcze nie wiem na kogo zagłosuję, wszyscy ci panowie z listy wyżej kłamią i są zupełnie niegodni mojego zaufania... Ale na pewno zagłosuje.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 14, 2010, 16:11:04
Korwin nazwał Kaczora i Komora komunistami, bo mają etatystyczne poglądy i takową wizję państwa. Gdybyście dokładnie prześledzili program gospodarczy PiS oraz NSDAP, to znaleźlibyście wiele podobieństw (nazizm jako jedna z klasycznych odmian socjalizmu opowiadał się za centralnym planowaniem w gospodarce, wraz z zachowaniem pozornych nazw zaczerpniętych z kapitalizmu). Nie ukrywam, że w tym wypadku Korwin wyraził się nieprecyzyjnie, ale to pewnie kwestia dosadnego podkreślenia pseudo-rynkowych poglądów obu panów.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 14, 2010, 17:28:08
Korwin nazwał Kaczora i Komora komunistami, bo mają etatystyczne poglądy i takową wizję państwa. Gdybyście dokładnie prześledzili program gospodarczy PiS oraz NSDAP, to znaleźlibyście wiele podobieństw (nazizm jako jedna z klasycznych odmian socjalizmu opowiadał się za centralnym planowaniem w gospodarce, wraz z zachowaniem pozornych nazw zaczerpniętych z kapitalizmu). Nie ukrywam, że w tym wypadku Korwin wyraził się nieprecyzyjnie, ale to pewnie kwestia dosadnego podkreślenia pseudo-rynkowych poglądów obu panów.
Tu nie chodzi o to jakie mają poglądy, lecz o zwykłą ludzką przyzwoitość - Korwin zhańbił się przynależnością do komunistycznego satelity i jest ostatnią osobą, która może wyzywać Komorowskiego i  Kaczyńskiego od komuchów. To jest paskudny przejaw hipokryzji - a on cały czas trąbi jakimi to kłamcami są inni politycy. Natomiast jak widać sam ma sporo za uszami...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Verinen w Czerwca 15, 2010, 15:12:09
Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.

Jednak z drugiej strony, PO będzie miała więcej swobody do działania, a to -jak wiemy- dobrze się raczej nie skończy.

A co myślicie o Olechowskim (mimo, że zbyt wiele szans na wygraną nie ma...)?
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pabllo w Czerwca 15, 2010, 15:16:18
Bez Kononowicza to nie będą te same wybory :D
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 15, 2010, 15:22:19
Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.

Jednak z drugiej strony, PO będzie miała więcej swobody do działania, a to -jak wiemy- dobrze się raczej nie skończy.

A co myślicie o Olechowskim (mimo, że zbyt wiele szans na wygraną nie ma...)?

Olechowski? Popiera go jedynie aferzysta Piskorski i stare, chciwe dziady z SD. Ma bardzo sprzeczny program - niby jak on chce rozwijać gospodarkę wprowadzając w życie niesłychanie socjalne przepisy europejskiej Karty Praw Podstawowych? Nędzny był z niego polityk i nędzny z niego kandydat. Udało mu się osiągnąć przyzwoity wynik w wyborach prezydenckich z 2000 roku, lecz już parę lat później podczas walki o fotel prezydenta Warszawy przegrał nie tylko z Kaczyńskim, ale nawet z Balickim - on nic nie prezentuje, nie ma zaplecza, jest miałki i nijaki.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Czerwca 15, 2010, 16:09:50
Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.
(...)

A co ma wspólnego prezydent, w tym pięknym kraju, z rządem? Proponowałbym żeby osoby, które chcą zabrać głos, choć trochę poznały tajniki naszego ustroju politycznego... Przecież dyskusja pozbawiona podstaw merytorycznych staje się bezsensowna...
Najlepszą szkołę miałeś za prezydentury Kwaśniewskiego i i rządów SLD, wcale nie zawsze prezydent musi mieć to samo stanowisko co partia z której się wywodzi.

Co do głosowania na lewicowych kandydatów... Najpierw oni sami muszą zrozumieć na czym polega sztuka rządzenia i polityka (tyczy się to chyba całej naszej, pożal się Boże, "sceny politycznej"). Człowiek, który nie wie tak naprawdę czego chce i co zamierza osiągnąć po objęciu stanowiska (a często nawet nie wie, lub ukrywa przed wyborcami jakie dane stanowisko daje mu kompetencje) jest po prostu żałosny...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Balian w Czerwca 15, 2010, 16:16:52
Cóż, brakuje mi trochę do "pełnoletności", ale moja rodzina idzie głosować. Ja osobiście  zagłosowałbym na Radka Sikorskiego, ale to nie on startuje w wyborach więc poleciłem rodzinie głosować na Grzegorza Napieralskiego. Wydaje mi się, że właśnie jemu mógłbym zaufać i wrzucić karteczkę z jego nazwiskiem do urny. Pozostali kandydaci niczym się od siebie nie różnią, przed wyborami jest: "Głosujcie na mnie, a obiecam poprowadzić Polskę i jej obywateli w lepszą przyszłość", "Polska jest najważniejsza" i inne głupoty, a po wyborach będzie "demokracja szlachecka". Napieralski jest najmłodszym kandydatem, na luzie(ale z umiarem) podchodzi do wyborów, nie przeżywa tego jak mrówka okres tak jak inni którzy boją się, że stracą cenne % więc marnują kasę z naszych podatków na nic nie dające spoty reklamowe, w sumie Napieralski też ma spot. Szkoda, że raczej nie wygra w tych wyborach, tak jak ktoś wcześniej napisał, że pozostali kandydaci nie mają szans bo media cały czas są zainteresowane "Bronkiem Wspaniałym" i Kaczyńskim. Wkurza mnie też naiwność ludzi, a nawet poczucie litości. Duża grupa osób współczuje Kaczyńskiemu po stracie brata który według mnie był dobrym prezydentem. Wiem, że mój post jest mało konkretny i nie napisałem co przemawia za tym, że popieram Napieralskiego, chcę tylko aby prezydentem został charyzmatyczny, odważny, gotowy do szybkich i rozważnych decyzji człowiek, jak Św.Pamięci Lech Kaczyński, który dobrze rządził, ale dzięki mediom został wyśmiany przez naród. Pożyjemy i zobaczymy który z dwóch faworytów poprowadzi Polskę w jeszcze większe dno.

Cytuj
Co do głosowania na lewicowych kandydatów... Najpierw oni sami muszą zrozumieć na czym polega sztuka rządzenia i polityka (tyczy się to chyba całej naszej, pożal się Boże, "sceny politycznej"). Człowiek, który nie wie tak naprawdę czego chce i co zamierza osiągnąć po objęciu stanowiska (a często nawet nie wie, lub ukrywa przed wyborcami jakie dane stanowisko daje mu kompetencje) jest po prostu żałosny...

Nie tylko lewicowych kandydatów się to tyczy, "Bronek" może i jest patriotą, może i wie na czym rządzenie polega, ale to rządzenie to tylko wykonywane po cichu rozkazy które wydaje mu Tusk, generalnie prezydenturę Komorowskiego widzę jako różowego misia który posłusznie spełnia rozkazy Tuska.

Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Verinen w Czerwca 15, 2010, 19:49:07
A co ma wspólnego prezydent, w tym pięknym kraju, z rządem? Proponowałbym żeby osoby, które chcą zabrać głos, choć trochę poznały tajniki naszego ustroju politycznego... Przecież dyskusja pozbawiona podstaw merytorycznych staje się bezsensowna...

Oczywiście, prezydent w naszym pięknym kraju jest tylko po to, by ładnie wyglądał, i nie ma nic do gadania.

Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 15, 2010, 20:07:03
Ty chyba nigdy nie widziałeś konstytucji na oczy... Prezydent jest tylko po aby ładnie wyglądać? Ten urząd ma ogromne możliwości bycia hamulcowym rządu - weto, odsyłanie ustaw do trybunału, wszelkie nominacje - On nie ma władzy konstruktywnej, lecz potencjalnie bardzo destruktywną. Zanim zaczniesz głosić takie tezy to chociaż przejrzyj pobieżnie małą książeczkę z białym orłem w koronie na okładce...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 15, 2010, 20:44:42
Ty chyba nigdy nie widziałeś konstytucji na oczy... Prezydent jest tylko po aby ładnie wyglądać? Ten urząd ma ogromne możliwości bycia hamulcowym rządu - weto, odsyłanie ustaw do trybunału, wszelkie nominacje - On nie ma władzy konstruktywnej, lecz potencjalnie bardzo destruktywną. Zanim zaczniesz głosić takie tezy to chociaż przejrzyj pobieżnie małą książeczkę z białym orłem w koronie na okładce...

O ile wiem było to odniesienie do posta wyżej cytuje:

Cytuj
Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.

Jednak z drugiej strony, PO będzie miała więcej swobody do działania, a to -jak wiemy- dobrze się raczej nie skończy.

A co myślicie o Olechowskim (mimo, że zbyt wiele szans na wygraną nie ma...)?

Co do Napieralskiego. Jak dla mnie on na siłę stara się pozyskać młodych wyborców. Pokazuje różne nowinki technologiczne i chce się pokazać jako kandydat "nowoczesny i na luzie".


Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: matizz w Czerwca 15, 2010, 20:48:01
Co do wyborów to głosowałbym na Komorowskiego ( za rok będzie dopiero 18 :/ ).
Po nieudolnych rządach L.Kaczyńskiego które opierały się na Veto , teczkach z IPN'u i pogarszaniu stosunków z Rosją oraz ściąganiu amerykańców (co mają IQ mniejsze od psa policyjnego) do Polski potrzebny jest prezydent który dogada się z Rosją , wyj***e stąd amerykańców i tą ich tarcze oraz ściągnie nasze wojska z powrotem do kraju i ustabilizuje trochę kraj.

Jednak z drugiej strony jeżeli Komorowski będzie prez. to PO będzie miało praktycznie pełnię władzy.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 15, 2010, 20:50:09
Cytuj
On nie ma władzy konstruktywnej, lecz potencjalnie bardzo destruktywną
Prezydent może zgłaszać własne projekty ustaw.

A bez Komorowa będzie lepiej.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: arek818 w Czerwca 15, 2010, 21:10:13
Troszkę odbiega od tematu ale jakie trzeba spełnić warunki aby kandydować na prezydenta RP ?
Bo mam takie małe marzenie aby kandydować.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 15, 2010, 21:23:14
Co do wyborów to głosowałbym na Komorowskiego ( za rok będzie dopiero 18 :/ ).
Po nieudolnych rządach L.Kaczyńskiego które opierały się na Veto , teczkach z IPN'u i pogarszaniu stosunków z Rosją oraz ściąganiu amerykańców (co mają IQ mniejsze od psa policyjnego) do Polski potrzebny jest prezydent który dogada się z Rosją w sprawach embargo itp. , wyj***e stąd amerykańców i tą ich tarcze oraz ściągnie nasze wojska z powrotem do kraju i ustabilizuje trochę kraj.

Jednak z drugiej strony jeżeli Komorowski będzie prez. to PO będzie miało praktycznie pełnię władzy.
Jakiego embargo?! O czym Ty napisałeś? Niby na co nałożone jest embargo? Na eksport mięsa? To już nieaktualne, dawno zniesione... Nie mam pojęcia o czym piszesz. I chyba nie orientujesz się co to jest tarcza... Bo ci "paskudni, głupi" Amerykanie wcale nie zamontowali żadnej tarczy lecz tylko baterię rakiet ziemia-powietrze, które stanowią obronę przeciwlotniczą Warszawy, więc nie wiem czy to naprawdę takie złe... A poza tym to sądzę że jednak ruscy są głupsi od mieszkańców USA - no chyba że jednak że biedna, skorumpowana dyktatura to oznaka przewagi cywilizacyjnej nad bogatym mocarstwem światowym...

Troszkę odbiega od tematu ale jakie trzeba spełnić warunki aby kandydować na prezydenta RP ?
Bo mam takie małe marzenie aby kandydować.
A Wikipedia gryzie? Co robiłeś na lekcjach WOS? Było nie spać to byś wiedział ;)
Cytuj
On nie ma władzy konstruktywnej, lecz potencjalnie bardzo destruktywną
Prezydent może zgłaszać własne projekty ustaw.

A bez Komorowa będzie lepiej.

Taa... na pewno lepiej będzie z hipokrytą i byłym członkiem prokomunistycznej partii... 
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 15, 2010, 21:52:31
Cytuj
członkiem prokomunistycznej partii...
Cytuj
Działalność publiczna w PRL [edytuj]

W latach 1962–1982 należał do Stronnictwa Demokratycznego, z którego wystąpił w okresie stanu wojennego.

Po powrocie z Paryża w 1978 założył Officynę Liberałów (wydawnictwo drugiego obiegu) oraz prywatne seminarium "Prawica, Liberalizm, Konserwatyzm". Uczestniczył w strajku stoczniowców szczecińskich w sierpniu 1980, następnie był doradcą NSZZ Rzemieślników Indywidualnych "Solidarność". W marcu 1982 został internowany w Białołęce na trzy miesiące. W 1984 założył wraz ze Stefanem Kisielewskim Partię Liberałów "Prawica". W 1987 został prezesem nowo powstałego Ruchu Polityki Realnej (w 1989 przekształconego w Unię Polityki Realnej).
źrudło - wikipedia

Korwin był masonem i stąd to całe sepuku ale nie był prokomuchem.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 15, 2010, 22:25:52
Przez 20 lat był członkiem SD i dopiero stan wojenny spowodował iż z niego wystąpił - nędzny konformista! Ja nigdy nie zagłosują na żadnego PZPR-owca, PAX-owca i tym podobnych drani... Hipokryzja Korwina jest porażająca - to tak jakby Olechowski zaczął wyzywać Morawieckiego od TW SB (czysty nonsens gdyż Olechowski był TW, a przywódca "Solidarności Walczącej" nigdy się nie zhańbił współpracą z reżimem). Nie wiem jak można popierać tego cynika. Mógłby chociaż zachowywać się godnie i nie obrażać lepszych od siebie. 
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Czerwca 15, 2010, 23:55:14
A ja się mogę pochwalić, że Pana Kornela Morawieckiego znam osobiście. Uczył mnie algebry na PWR :) A pójdę głosować nie za kimś, a przeciwko komuś....
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 16, 2010, 00:14:58
Troszkę odbiega od tematu ale jakie trzeba spełnić warunki aby kandydować na prezydenta RP ?
Bo mam takie małe marzenie aby kandydować.
A Wikipedia gryzie? Co robiłeś na lekcjach WOS? Było nie spać to byś wiedział ;)

Taa... na pewno lepiej będzie z hipokrytą i byłym członkiem prokomunistycznej partii... 
[/quote]

Wiek Arka: 12

Wydaje mi się że on jeszcze nie miał lekcji WOS-u. Ale z Wikipedii jak najbardziej mógł skorzystać:)

Co do Korwina-Mikke zgadzam się z Greviousem, koleś jest po prostu hipokrytą. I robi wszystko żeby jakkolwiek zaistnieć i zdobyć zainteresowanie mediów. Po części go rozumiem gdyż one praktycznie zlewają na kandydatów oprócz panów Komorowskiego, Kaczyńskiego czy Napieralskiego.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: soner w Czerwca 16, 2010, 08:49:32
Moj glos oddam na Korwina Mikke. Dziwie sie ktorzy glosuja na komorowskiego, bo uwazaja ze tylko on sie liczy i ma szanse wygrac... Moge wam przyrzec, ze za rok bedziecie sie wszyscy wypierac ze na niego glosowaliscie i znowu sie okaze, ze wygral prezydent do ktorego nikt sie nie przyznaje i na ktorego 'nikt nie glosowal'.
W pierwszej turze wybieramy tego prezydentem z ktorego pogladami sie zgadzamy, w drugiej wybieramy mniejsze zlo.


edit//
I niech w ankiecie glosuja Ci ktorzy maja prawo wyborcze! Albo chociaz wypelniaja zgodnie z tym na kogo rodzice zaglosuja.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 10:11:16
Krzywdzące stwierdzenie - niby czemu po wyborach Komorowskiego ma spotkać los Kaczyńskiego? W 2005 obywatelom marzyła się wielka centroprawicowa koalicja PO-PIS, projekt nie wypalił i ludzka frustracja wyładowała się na obozie rządzącym - to jest jeden z głównych powodów późniejszej niechęci dawnych wyborców PiS do prezydenta. Teraz nie ma takich oczekiwań - ludzie chcą bardziej powrotu sytuacji z lat rządów Millera, gdy i prezydent i premier byli z tego samego obozu i to przez całą kadencję sejmu. Więc śmieszne są stwierdzenia że PO bierze całą władzę w swoje ręce... A co było w latach 1997-2001 (Boże co za paskudny okres) i 2005-2007? Wtedy także głowa państwa i szef rządu byli z tego samego obozu/partii. I współpraca Komorowskiego z Tuskiem będzie na pewno lepsza niż Miller z Kwaśniewskim, lecz gorsza niż braci Kaczyńskich. Nie zapomnijmy że Komorowski nie zawsze był "Indianinem", kiedyś był "wodzem"...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: soner w Czerwca 16, 2010, 10:51:10
Czy krzywdzace? nie sadze, moze nie bedzie to zauwazalne dla przecietnego obywatela, ktory nie widzi nic chyba ze mu sie to w tv pokaze. Ale ludzie mlodzi, ktorzy glosuja na komorowskiego - bo dla nich to jedyny sluszny kandydat, bo tak -  beda plakali. I nie jest to wrodzony polski pesymizm i narzekanie na wszystko. Jedyna roznica pomiedzy kaczynskim, a komorowskim jest to, ze komorowski ukrywa swoje zburaczenie, a kaczynski jest burakiem bezpośrednim.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 12:03:49
Tak to możemy każdego kandydata wyzywać od buraków. Ludzie młodzi głosują nie za Komorowskim, lecz przeciw Kaczyńskiemu - sądzę że ucieszy ich sam fakt że nielubiany przez nich polityk nie zasiądzie w fotelu prezydenta i to wystarczy aby Komorowski był postrzegany dość w pozytywnych barwach - jako ten, który wygrał z Kaczyńskim. On dużo nie obiecuje, więc nie będzie sporego zawodu jaki towarzyszy populistycznym kandydatom. W 1995 także dużo głosów padło nie za Kwaśniewskim, a przeciw Wałęsie - a 5 lat później Kwaśny uzyskał reelekcje. Więc ja uważam iż Komorowski nie przyniesie zawodu wyborcom.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Czerwca 16, 2010, 13:04:49
Grievous byś posprzątał w pokoju, pojeździł na rowerze, zrobił coś dla świata a tak to tylko siedzisz przed tym komputerem i grzebiesz w tych gaciach. :)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 13:21:00
Grievous byś posprzątał w pokoju, pojeździł na rowerze, zrobił coś dla świata a tak to tylko siedzisz przed tym komputerem i grzebiesz w tych gaciach. :)
A cóż to biedaczku? Zabrakło Ci argumentów? Krytyka boli? Widzę że nie dorosłeś jeszcze do poważnej dyskusji... Pogadamy za 5 lat jak będziesz już pełnoletni - do tego czasu przestudiuj poradnik retoryki Cycerona. I zdobądź trochę wiedzy bo Twoje racje prezentują się bardzo blado...   
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 16, 2010, 13:30:35
Grievous, dla mnie wszyscy na polskiej scenie politycznej są post-socjaluchami albo post-komuchami - NSZZ Solidarność nie chciało obalać socjalizmu, tylko go zreformować. Polska scena polityczna dzieli się na dwa obozy - lewicę pobożną i lewicę bezbożną. Nie ma na niej żadnej klasycznej prawicy konserwatywno-liberalnej - to pewnie wynik tego, że Polacy będąc wychowywani w etatyzmie lub socjalizmie w ogromnej większości nie umieją szanować własności i wolności jednostki, a za to wolą wygodę i zawistne spoglądanie na cudze. Wielka szkoda.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 13:45:24
A czy w PO nie ma konserwatywnych liberałów? Czy Frasyniuk to nie jest jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników kapitalizmu? A on przecież u władzy był. A KLD? Bardzo uogólniasz - przecież nawet w takiej partii jak PiS była osoba pokroju Gilowskiej, która obniżyła podatki. Zauważ że Business Center Club popiera mniej lub bardziej oficjalnie Platformę - a któż inny niż nasze rodzime rekiny finansjery znają się na kapitalizmie. Kto jest min. finansów? Bliski współpracownik Balcerowicza, szkoda tylko że prof. Gomułka opuścił resort. Natomiast jakoś wielki biznes nie ciągnie do krzykacza... A może ten biznes to także socjaliści? Ideały w polityce są rzeczą piękną, lecz muszą mieć domieszkę pragmatyzmu. Polska nie jest wyjątkiem - wszystkie byłe demoludy muszą się zmagać z socjalnymi resentymentami. Wielkim grzechem była "gruba kreska" - to ona spowodowała iż partyjna nomenklatura pod płaszczykiem liberalnych reform gospodarczych się uwłaszczyła. Więc ludzie rozgoryczeni zniechęcili się do kapitalizmu - ale to powoli mija, SLD nie ma większych szans na powrót do 40 poparcia, tak znienawidzony przez socjałów Jerzy Buzek sięgnął szczytów - widzisz scenę polityczną w zbyt czarnych barwach, trochę więcej optymizmu.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 16, 2010, 14:33:14
Frasyniuk wolnorynkowcem? No proszę Cię - UWole założyły Demokratów.pl a później zaczęły popierać SD oraz Olechowskiego. Zerknij na ich program polityczno-gospodarczy.
Kto był w KLD? Persony, które swą karierę polityczną zaczęły w Solidarności lub w jego otoczeniu.
Nie można mówić o osobach obniżających podatki jako o liberałach - w ten sposób można by określić rządy Leszka Millera, który zmniejszył CIT. Należy globalnie patrzeć na politykę, a nie na jej wyrywki - tylko pełen obraz daje możliwość stwierdzenia, czy ktoś prezentuje poglądy leseferystyczne. (globalnie jakoś poziom opodatkowania za rządów Gilowskiej nie spadł)
To że wielki biznes popiera władzę nie oznacza, że mamy do czynienia z polityką wolnorynkową i kapitalistyczną, tudzież że partia rządząca jest leseferystyczna - wielki biznes zawsze łączył się z władzą, by zdobyć dla siebie przywileje: za przykład niech posłużą wielcy biznesmeni przemysłu stalowego za czasów Hoovera lub Roosevelta, którym to daleko było do zwolenników kapitalizmu (klasyczni etatyści zachłyśnięci keynesizmem), nie mówiąc już o Morganach i Rockefellerach.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 16, 2010, 14:55:27
Ja zagłosuje na Janusza Korwina-Mikke.
Dlaczego?Bo miedzy innymi na YT są jego wypowiedzi w których opisuje co zmieni w Polsce jak zostanie prezydentem.
Dużo by tu pisać co i jak ale miedzy innymi to co mi podoba się :
-zlikwidowanie zasiłków dla nierobów.
-zlikwidowanie wielu instytucji które naprawdę nie są potrzebne społeczeństwo a nasz pracodawca musi płacić im 39% naszej wypłaty!
-wyjść z Traktatu Lizbońskiego który od grudnia 2009 roku pozbawił Polskę niepodległości.Dziś w Polskim sejmie mogą sobie glosować co chcą i tak dalej i póki Polska jest pod wpływem TL to nic to nie znaczy.Nad Polska władza jest władza UE.

I wiele wiele innych świetnych projektów które JKM co najważniejsze wie jak to zrealizuje już dziś.A inni kandydaci mówią.Ze Polska musi budować więcej przedszkoli,szpitali ,że Polacy muszą wiece zarabiać ble ble ble a nie powiedzą wam w jaki sposób chcą to zrobić.Bo sami nie wiedzą.

Jeśli ktoś jest zainteresowany tym żeby nie stracić swojego głosu na Kaczyńskiego czy Komorowskiego to niech wejdzie na YT i wpisze JKM a znajdzie wiele filmików z programem wyborczym Pana Janusza.

Aha i jeszcze bardzo ważna sprawa.Nie wierzcie w to co mówią w telewizji a w szczególności sondażom.Bo to jest pic na wodę i fotomontaż ,że np JKM ma 3% poparcia a jak zrobili glosowanie w internecie którego żadna telewizja nie mogla kontrolować to JKM na pierwszym, Kaczyński na 3 a Komorowski na 4.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Czerwca 16, 2010, 15:15:17
Obiecywać każdy może, jako prezydent nie będzie w stanie swoich postulatów spełnić... Co ma prezydent wspólnego z zasiłkami które są uchwalane przez parlament, a na tą instytucję nie ma on najmniejszego wpływu...
Właśnie taka postawa tylko podkreśla że Pan Korwin- Mikke bardzo dobrze potrafi walić sloganami... Szkoda że tylko sloganami...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Horn w Czerwca 16, 2010, 15:22:25
Jeśli Kogoś Martwią
Jednych Kłamstwa, Manipulacje
Jest Kandydat Miły,
Jego Królewska Mość.


Wybaczcie wierszyk-żart, ale nie mogłem się powstrzymać. I z góry uprzedzam - wedle własnych wytycznych moralnych i zasad - nie rozmawiam o polityce. Na wybory pójdę, jak znajdę chwilę czasu - i chyba wiadomo na kogo zagłosuję.
Podoba mi się zażarta dyskusja na niezłym poziomie, ale niech ktoś szczerze powie - czy jeden zdoła przekonać drugiego do swojego punktu widzenia, choćby miał najlepsze argumenty? Każdy chce za wszelką cenę bronić swoich racji - nawet, jeśli się myli i wie o tym dobrze. Albowiem każdy chce mieć ostatnie słowo i wyjść z potyczki [słownej]... z tarczą, nie na niej.
Dlatego w moim mniemaniu, daremnie i długo by gadać - jakkolwiek przyjemnie się czyta.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 16:44:36
Frasyniuk wolnorynkowcem? No proszę Cię - UWole założyły Demokratów.pl a później zaczęły popierać SD oraz Olechowskiego. Zerknij na ich program polityczno-gospodarczy.
Kto był w KLD? Persony, które swą karierę polityczną zaczęły w Solidarności lub w jego otoczeniu.
Nie można mówić o osobach obniżających podatki jako o liberałach - w ten sposób można by określić rządy Leszka Millera, który zmniejszył CIT. Należy globalnie patrzeć na politykę, a nie na jej wyrywki - tylko pełen obraz daje możliwość stwierdzenia, czy ktoś prezentuje poglądy leseferystyczne. (globalnie jakoś poziom opodatkowania za rządów Gilowskiej nie spadł)
To że wielki biznes popiera władzę nie oznacza, że mamy do czynienia z polityką wolnorynkową i kapitalistyczną, tudzież że partia rządząca jest leseferystyczna - wielki biznes zawsze łączył się z władzą, by zdobyć dla siebie przywileje: za przykład niech posłużą wielcy biznesmeni przemysłu stalowego za czasów Hoovera lub Roosevelta, którym to daleko było do zwolenników kapitalizmu (klasyczni etatyści zachłyśnięci keynesizmem), nie mówiąc już o Morganach i Rockefellerach.
Frasyniuk jest jednym z niewielu prawdziwych liberałów z dawnej UW - on najgłośniej krzyczał aby nie przyjmować do PD socjalisty Hausnera. Trzyma z tym obozem - fakt, lecz w sprawach gospodarki to prawdziwy człowiek Adama Smitha. A nie cała Solidarność to ludzie pro-socjalni - właśnie KLD skupiało tych, którym bliżej było do gospodarki wolnorynkowej, a nie społecznej. Przecież Balcerowicz był człowiekiem Solidarności - no jego chyba się da nazwać socjałem.
A co do tego biznesu... Przywołujesz lata przedwojenne, teraz już inaczej. Kto w USA wspierał Obamę? Jedynie Buffet - wszyscy przemysłowcy i bankierzy trzymali z McCainem. I tak jest teraz wszędzie tam gdzie biznes tworzą kapitaliści i porządni ludzie. To o czym mówisz: że biznes wspiera władzę etatystów i keynesistów (oby ten drań płoną w piekle) ma miejsce jedynie w dawnych republikach sowieckich - jedynie oligarchowie trzymają z każdą władzą niezależenie od poglądów rządzących.
Ja zagłosuje na Janusza Korwina-Mikke.
Dlaczego?Bo miedzy innymi na YT są jego wypowiedzi w których opisuje co zmieni w Polsce jak zostanie prezydentem.
Dużo by tu pisać co i jak ale miedzy innymi to co mi podoba się :
-zlikwidowanie zasiłków dla nierobów.
-zlikwidowanie wielu instytucji które naprawdę nie są potrzebne społeczeństwo a nasz pracodawca musi płacić im 39% naszej wypłaty!
-wyjść z Traktatu Lizbońskiego który od grudnia 2009 roku pozbawił Polskę niepodległości.Dziś w Polskim sejmie mogą sobie glosować co chcą i tak dalej i póki Polska jest pod wpływem TL to nic to nie znaczy.Nad Polska władza jest władza UE.

I wiele wiele innych świetnych projektów które JKM co najważniejsze wie jak to zrealizuje już dziś.A inni kandydaci mówią.Ze Polska musi budować więcej przedszkoli,szpitali ,że Polacy muszą wiece zarabiać ble ble ble a nie powiedzą wam w jaki sposób chcą to zrobić.Bo sami nie wiedzą.

Jeśli ktoś jest zainteresowany tym żeby nie stracić swojego głosu na Kaczyńskiego czy Komorowskiego to niech wejdzie na YT i wpisze JKM a znajdzie wiele filmików z programem wyborczym Pana Janusza.

Aha i jeszcze bardzo ważna sprawa.Nie wierzcie w to co mówią w telewizji a w szczególności sondażom.Bo to jest pic na wodę i fotomontaż ,że np JKM ma 3% poparcia a jak zrobili glosowanie w internecie którego żadna telewizja nie mogla kontrolować to JKM na pierwszym, Kaczyński na 3 a Komorowski na 4.

No to jest dobry argument - powiem Ci Korwin nawet gdyby wygrał wybory to nic by nie zrobił. Prezydent, który nie ma poparcia rządu nic nie zrobi, może co najwyżej przeszkadzać skutecznie premierowi, lecz sam ustaw nie uchwali, ani w życie ich nie wprowadzi. Zamiast oglądać jego kanał na YT to przejrzyj jego biografię, wywiady jakich udzielił i wtedy wyrobisz sobie na jego temat zdanie. Nie wiem czemu, ale mało kto pamięta gdy Korwin jak ostatni cham nabijał się i szydził z niepełnosprawnej dziewczyny - jedynym jej grzechem było to iż jej matka była działaczką Partii Kobiet - porządny z niego polityk, wszędzie atakuje przeciwników...
A co do sondaży to masz całkowitą rację - 3% poparcia?! Przecież to wierutna bzdura! Korwin w 2005 dostał około 1.5% i sądzę iż w tym roku uzyska podobny wynik.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 16, 2010, 17:06:51
Miałem okazję debatować z Frasyniukiem i daleko mu do leseferyzmu. To typowy socliberał opowiadający się za Europejską Kartą Praw Podstawowych. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko.
Co do biznesu, to mogę podać przykład z naszego podwórka - Solorz i Kulczyk. Wcześniej podałem przykłady historyczne, które nie zaprzeczają tezie, że wielki biznes zawsze zabiega o względy władzy, bez względu na to, jaki kolor ona sobie przywdzieje. Po co? By zdobyć wpływ na kształt ustawodawsta, zagwarantować sobie odpowiednie rozwiązania subwencyjne i utrudnić pośrednio lub bezpośrednio wejście na rynek konkurencyjnym podmiotom.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 17:20:08
Więc w sprawie Frasyniuka zwracam honor - ja znam jego poglądy tylko i wyłącznie z przekazu mediów. A Solorz to jak wszyscy wiemy TW, więc naturalne jest iż bliżej mu do typowego postkomunistycznego oligarchy niż porządnego biznesmena. Kulczyk to także przykład takiego polskiego bogacza "starej daty", który ustawił się dzięki konszachtom z dawną i nową władzą. Ale już minęły czas politycznie zaangażowanych ludzi biznesu - teraz to już tylko zajmują się co najwyżej lobbingiem. Spójrz jednak na takiego Palikota - co prawda coś tam kręci z majątkiem, lecz jest to przedsiębiorca pełną gębą. A zanim poszedł w politykę był sympatykiem PO, a centrum im. Adama Smitha? Oni w zasadzie krytykują każdą władzę, lecz obecny rząd spotyka się dużo mniejszym ostracyzmem niż poprzednie. A jednym poważnym człowiekiem biznesu, który przyznał się iż sympatyzuje z Korwinem jest Jeremi Mordasiewicz ze Lewiatana...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Czerwca 16, 2010, 17:52:14
JKM ;)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 16, 2010, 18:54:30
To mnie zgasiliście.Chyba zagłosuje na IV RP albo Bronka ....(żart)
''Spieprzaj dziadu''kto to powiedział?Bo już nie pamiętam(Kaczyński)
''Polska to dziki kraj...''(Drzewiecki (PO))
To tylko przykłady.Wiejec nie pamiętam i nie znam.
Piszecie ,że prezydent nic nie może bez poparcia rządu.Czyli co?Wszyscy głosujemy na Bronka.Bo tylko on będzie miał poparcie rządu.Pardą.On będzie marionetka Donalda.Jeśli podchodzicie w taki sposób ,że on nic nie może ,bo nie ma poparcia rządu(póki co) to gz i witam przez najbliższe 20 lat w Polsce w której nadal będzie rządzić PO PiS PSL i SLD promotor pedalstwa.
Dziękuje.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 16, 2010, 19:26:50
To mnie zgasiliście.Chyba zagłosuje na IV RP albo Bronka ....(żart)
''Spieprzaj dziadu''kto to powiedział?Bo już nie pamiętam(Kaczyński)
''Polska to dziki kraj...''(Drzewiecki (PO))
To tylko przykłady.Wiejec nie pamiętam i nie znam.
Piszecie ,że prezydent nic nie może bez poparcia rządu.Czyli co?Wszyscy głosujemy na Bronka.Bo tylko on będzie miał poparcie rządu.Pardą.On będzie marionetka Donalda.Jeśli podchodzicie w taki sposób ,że on nic nie może ,bo nie ma poparcia rządu(póki co) to gz i witam przez najbliższe 20 lat w Polsce w której nadal będzie rządzić PO PiS PSL i SLD promotor pedalstwa.
Dziękuje.
To się nazywa rzeczowy argument... Tego to ja nie przebiję. Bronek nie będzie żadną marionetką bo w polityce nie ma marionetek - nawet człowiek który był czyimś mentorem może dostać nóż w plecy (Miller wykreował Olejniczaka, a on bez żadnych skrupułów wykosił go z partii). Jako przykłady podałeś jakieś 2 cytaty, które nawet nie padły z ust żadnego z obecnych kandydatów... Co to ma być? Lepiej przyjrzyj się dokładniej idolowi, którzy sprzedał się komunie i teraz zgrywa wielkiego kapitalistę. Tak to jest radykał np: z lewej strony prędzej zostanie radykałem z prawej strony niż centrystą. I nie tylko Korwin jest tego przykładem, ale także lider... nie! Sekretarz PPP Ziętek - on kiedyś był narodowcem, a teraz jest komunistą.
Swoją drogą to PPP ma najgorsze reklamówki: Jakieś powiewające na wietrze niebieskie szmaty, wywiad w jakieś lokalnej telewizji i żenujący fotomontaż przedstawiający Ziętka zasiadającego w fotelu prezydenckim. A np: Jurek znów używa wstawek pokazujących jak to posłowie uściskali mu dłonie - ale to już było! Już się tym chwaliłeś podczas kampanii do europarlamentu. Z kolei Napieralski bawi mnie do łez ilekroć słyszę: "Ja w domu nie krzyczę" Takie zwykłe stwierdzenie a bawi jak świetny kawał.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 16, 2010, 19:42:08
Nie ma w polityce marionetek?Yhym.To nie wiem na jakim Ty świecie żyjesz.
większość posłów w partiach sejmowych jest marionetka lisera partii.gdyby tak nie było to by partie nie glosowały jednomyślnie ,bo nie ma .... we wsi ,że za każdym razem zgadzali by się ze sobą.
Albo w Rosji.Myślisz ,że Dmitrij Miedwiediew nie jest marionetka Putina?
Ty glosujesz na Komorowskiego ?
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 16, 2010, 19:50:21
Właśnie. ;] Poruszyliście temat, który czerpię ostatnio masochistyczną przyjemność. Otóż... lubię oglądać spoty wyborcze. xD *czas na śmiech* Rękę speców od PR (Public Relations - żeby jeszcze komuś jakaś partia do głowy nie przyszła...) według mnie najbardziej widać w spotach trójki Kaczyński, Komorowski, Napieralski - w takiej kolejności jak wymieniłem.

Kaczyński widać, że próbuje odwołać się do emocji powstałych po katastrofie z 10 kwietnia, na dodatek stosuje podobne chwyty jak w ostatniej kampanii prezydenckiej jego brat, według mnie nawet biuro jest to samo, choć mogę się mylić ze względu na czas jaki upłynął od ostatnich wyborów. Dalej Komorowski z tym jego "Ktoś mnie pyta z jakiej polski jestem. Odpowiadam: Z całej polski!", oraz wyraźnym odwoływaniem się do swojej przeszłości PRL'owskiej - za co oczywiście nie mam do niego pretensji bo życiorys w tym czasie ma jak najbardziej poprawny i może być z tego dumny. Do tego ważne miejsce w jego spotach zajmuje rodzina i myślę, że to jest puszczanie oczka do potencjalnych wyborców konserwatywnych. Napieralski natomiast stosuje taktykę przedstawienia siebie jako kandydata otwartego na skrajności, na różne poglądy, a do tego jego "uszlachetnione" przemowy w tych spotach mnie po prostu niszczą - jak np. wspomniane: "Ja w domu nie krzyczę.". Do tego kampanię prowadzi często wychodząc do ludzi bardzo wcześnie rano i według mnie jest to całkiem ciekawa strategia, ponieważ jako jedyny stosuje taką metodę. No jest jeszcze Walduś Pawlak, który swoją "ciapciowatość" przeniósł idealnie na swoje reklamówki. Samo to jak z wielką niespożytą energią wypowiada się na spocie, albo w wystąpieniach publicznych powoduje... chroniczną senność w moim przypadku. :] Do tego jako jeden z nielicznych próbuje w reklamówce zbić kapitał wyborczy posługując się powodzią. Oczywiście nie mówię, że inni tego nie robią, ponieważ obrzucali się "błociuniem" - bo kampania jest dość spokojna - ale nie widziałem jeszcze spotu z wykorzystaniem zdjęć z powodzi, u innych prócz Pawlaka.

Co do reszty to specjalnie wypowiadać mi się nie chce, bo Olechowski ma tak zblazowane i słabe spoty, że ani tam wartości merytorycznych - jak zresztą u każdego, ani prób odwołania się do konkretnych grup, no może jest pewien ukłon w stronę przedsiębiorców, ale jest to taki ukłon jakby ktoś mu kij od szczoty w cztery litery wsadził. ;p Spot Andrew Leppera słyszałem dziś po 6 rano w radiu jadąc samochodem i jego tekst: "Ja wiem co to praca, byłem rolnikiem, pracownikiem oraz pracodawcą i wiem jak sprawić by ludziom pracowało się lepiej!". Do tego jego agitacyjne okupowanie bazarów maści wszelakiej. Hmm... Kto tam jeszcze. Widziałem spot Ziętka, ale chyba był on tak marny, że nawet nie zasłużył na wrycie mi się w pamięć, ponieważ... nie pamiętam go niemal zupełnie. O Morawieckim, który głosi jakieś abstrakcyjne hasła nawet nie wspominam. No i jest jeszcze JKM, którego temat zbędę błogim milczeniem, ponieważ go najzupełniej nie popieram, nie popierałem nigdy i popierać nie będę. :D Reszty kandydatów spotu nie widziałem ani razu...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Ozwan w Czerwca 16, 2010, 22:04:03
Komorowski. Tylko dlatego, żeby druga kaczka się nie dopchała do żłoba.

Korwin-Mikke to obok Palikota największy troll sceny politycznej. Tylko że Palikot jeszcze ma jakieś przesłanie i cel, Mikke to typowa attention whore. Zawsze mam ubaw po pachy z jego propozycji typu "zlikwidujmy przepisy drogowe, ludzie będą jeździć szybciej, dojadą szybciej do celu i będzie mniej wypadków". Plany zajęcia Niemiec Wschodnich też są przednie.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 07:21:45
Skrzetusky; nie przejmuj się tymi wypowiedziami, jak zwykle przeciwnicy na temat czyichś kompetencji i możliwości mają najwięcej do powiedzenia.

Ten kto zna kompetencje urzędu prezydenckiego wie jakie możliwości będzie miał Korwin-Mikke.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 09:54:17
Skrzetusky; nie przejmuj się tymi wypowiedziami, jak zwykle przeciwnicy na temat czyichś kompetencji i możliwości mają najwięcej do powiedzenia.

Ten kto zna kompetencje urzędu prezydenckiego wie jakie możliwości będzie miał Korwin-Mikke.
Będzie tylko co najwyżej przeszkadzajką - prezydent w naszym systemie politycznym pełni 2 funkcje: Hamulcowego rządu, lub maszynkę do podpisywania ustaw i nominacji. Prezydent bez parlamentarnego zaplecza nic nie zrobi, albo będzie musiał ulec parlamentowi i rządowi i pójść na kompromisy. Jak radykał może niby wiedzieć co to jest kompromis?
Wybory prezydenckie to nie jest głosowanie na konkretnego człowieka - to jest plebiscyt, w którym stwierdzamy czy rząd zasługuje na sojusznika w pałacu prezydenckim, czy też nie. Korwin niby ma te z 200 000 głosów co wybory, lecz to są głosy rozłożone w skali całego kraju - on nie ma szans np: na zdobycie mandatu senatora (a taki Cimoszewicz ma to jak w banku, Jurek także mógłby mieć, gdyby tylko zechciał). Jego partie (które zmienia co wybory) nawet nie zbliżają się do granicy progu wyborczego - wiara iż sięgnie po najwyższy urząd w państwie to utopizm...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 17, 2010, 11:13:11
Komorowski. Tylko dlatego, żeby druga kaczka się nie dopchała do żłoba.

Korwin-Mikke to obok Palikota największy troll sceny politycznej. Tylko że Palikot jeszcze ma jakieś przesłanie i cel, Mikke to typowa attention whore. Zawsze mam ubaw po pachy z jego propozycji typu "zlikwidujmy przepisy drogowe, ludzie będą jeździć szybciej, dojadą szybciej do celu i będzie mniej wypadków". Plany zajęcia Niemiec Wschodnich też są przednie.

No brawo!Znajdź mi wypowiedz JKMa w której chce zlikwidować przepisy drogowe.Albo źle zrozumiałeś metaforę JKMa (nie każdy daje rade niestety potem wychodzą takie cuda) albo zostałeś kolejna ofiara propagandy TV która wmawia Polakom ze JKM to przygłup ,wyciąga urywki jego wypowiedzi (najczęściej tych metafor) i wmawia ludziom ,że jedynie szanse w wyborach maja czterej kandydaci co jest bezczelne no ale naród jest jaki jest wmówić można wszystko nawet ze w sondażach na pierwszym miejscu jest Kononowicz.

Grievous

Czyli nie ma co glosować na kogo innego niż Komorowski?Bo Nikt inny nie będzie miał poparcia rządu.Bez sensowne myślenie.Jeśli JKM by wygrał to TV musiała by zacząć puszczać go tak samo często jak tych czerwonych co teraz puszczają.Powiedz mi dlaczego TVP w ogóle nie zaprasza JKMa do bezpośredniej dyskusji z Kandydatami ?Nawet jakakolwiek inna TV tego nie zrobiła(Chodzi mi o tych niby 4 pierwszych).Ja Ci powiem to.Bo by ich z błotem zmieszał.Tak jak to zrobił z tymi pozostałymi.Jest wiele filmików z debat  i w każdej JKM wygrywa.Ale te debaty nie są prowadzone przez jakakolwiek telewizje.

Najbardziej jedna rzecz mnie dziwi jaka krotka pamięć mają ludzie.Rządził PiS.Rządził rządził w końcu rozwiązano rząd bo ludziom się nie podobało.Zaczęło rządzić PO i to samo.Ludzie narzekają narzekają ze bida bida.Wcześniej rządziło SLD i PSL i tez ludzie nie są zadowoleni z tego.Ale mimo to chcą nadal na nich glosować.Na to mogą wpływać dwie rzeczy.I na pewno wpływają.Wcześniej wspomniane zresztą.Wmawianie ,że maja największe poparcie w społeczeństwie i publikowanie wypowiedzi tylko tych 4 obozów(PO PiS SLD PSL) oraz nie pokazywanie i przekręcanie wypowiedzi innych kandydatów.

I jeszcze jedno.Np Sz. Pan Napieralski mówi w telewizji ,że trzeba budować szkoły,przedszkola,szpitale ,a nie powie jak to zrobić i mimo to szary kowalski zagłosuje na niego ,bo on powie ,że trzeba to i to budować ,ale nie powie za co.Nie ma konkretów ze strony tej wielkiej 4.

A JKM jest za zlikwidowaniem instytucji które kradną Polakom 39%! dochodow.te pieniądze idą do budrzetu panstwa.I co jest w Polsce?Nic.Wieczne narzekania ze nie ma pieniedzy w budrzecie mimo to ze Polacy placa najwiekszy podatek w Europie i jeden z najwiekszych na swiecie.Jest za zniesieniem sponsoringu dla partii politycznych z budrzetu.Bo tak teraz jest ,że miliony naszych pieniedzy idzie na promowanie pedalstwa przez SLD miedzy innymi.Biurokracja.Kolejny czynnik zrzerajacy nasze spoleczenstwo również finansowo ,ale tez psychicznie.Ile trzeba sie nabiegac,wypelnic swistkow zeby założyć firme?2 meichy biegania w trybie expres ktory jest raz na milion.W niemczech w dwa tygodnei zagklada sie firme.
JKM jest jedynym kandydatem który mówi co chce zmienić ,a co najważniejsze mówi jak to zrobi.
Zadeklarował na jednym wystąpieniu ,że on jako prezydent RP sam będzie przygotowywał ustawy dla sejmu do głosowania.
Gdyby Pan Janusz wygrał to jego partia musiała by wejść do sejmu bo Polacy wreszcie poznali by prawdziwego JKM a co najważniejsze jego poglądy i ludzi.Na przykład obejrzycie sobie na YT czy w TVP3 program pt ''Młodzież kontra...''
Powinniście zauważyć ,że młodzieżówka która popiera JKMa to młodzieżówka najlepiej wykształcona w tematyce gospodarki itd i najlepiej prezentującą się w całym programie.PO PiS SLD PSL to chłopcy do bicia przy nich ,a mimo to ich ugrupowania rządzą tym krajem i jeśli nic się nie zmieni to oni będą rządzić.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Ozwan w Czerwca 17, 2010, 11:26:37
Ten kto zna kompetencje urzędu prezydenckiego wie jakie możliwości będzie miał Korwin-Mikke.

Żadne. Bo na szczęście nie ma szans wygrać.

No brawo!Znajdź mi wypowiedz JKMa w której chce zlikwidować przepisy drogowe.Albo źle zrozumiałeś metaforę JKMa (nie każdy daje rade niestety potem wychodzą takie cuda) albo zostałeś kolejna ofiara propagandy TV która wmawia Polakom ze JKM to przygłup ,wyciąga urywki jego wypowiedzi (najczęściej tych metafor) i wmawia ludziom ,że jedynie szanse w wyborach maja czterej kandydaci co jest bezczelne no ale naród jest jaki jest wmówić można wszystko nawet ze w sondażach na pierwszym miejscu jest Kononowicz.

Raczej ty ją znajdź. Negujesz też wypowiedź Korwina-Mikke o Niemcach Wschodnich? Albo propozycja odebrania kobietom praw wyborczych "bo się nie interesują polityką"?

Cytuj
budrzetu panstwa

Aha, i tutaj bym się z Januszem zgodził odnośnie edukacji, mianowicie, że musimy powrócić do czasów dyscypliny fizycznej. I za takie "budrzety" lać po łapach.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 17, 2010, 11:35:40
Nie słyszałem nic o Niemczech wschodnich.Podaj konkrety o tym i o tych przepisach drogowych.Sam rzucasz temat i mi karzesz samemu sobie wyjaśniać.Podaj link ,jakiekolwiek źródło skąd to wziąłeś.

PS:Jeśli ty porównujesz Palikota i JKM i jeszcze twierdzisz ze Palikot ma jakieś przesłanie a JKM to ''attention whore'' to oby jak najmniej wyborców takich jak ty delikatnie mówiąc.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 17, 2010, 11:53:56
Chcesz parę błyskotliwości? Proszę bardzo, pierwsze z brzegu...

"Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość." - to fajnie, znieśmy obowiązek przestrzegania szybkości jeśli Pan JKM chce szybko dojechać do domu, a że liczba wypadków się zwiększy? Co z tego...

"Chcę zlikwidować służbę zdrowia, Ministerstwo Edukacji." - no pewnie... Pan JKM będzie i lekarzem i profesorem...

"Chciałbym odebrać prawo wyborcze wielu osobom, nie tylko kobietom." - dobry jest, a ja chciałbym odebrać prawo kandydowania niektórym politykom - tzn. tylko Jemu.

"Człowiek który zajmuje się dopłacaniem do eksportu, jest po prostu sabotażystą i należy go w gruncie rzeczy rozstrzelać za sabotaż gospodarczy!" - yhy, to zlikwidujmy wolny rynek międzypaństwowy - tym bardziej w UE, bo co z tego, że ktoś chce budować swój wizerunek za granicą? Ma sprzedawać w Polsce za grosze!

"Dyktatury dzielą się na dobre i złe.Demokracja jest zawsze głupia." - aha, to powróćmy do dyktatury, a Pan JKM zostanie dyktatorem wszechpolskim...

"Gdyby w '39 co drugi Żyd miał broń, nie byłoby Holokaustu." - do tego nie muszę pisać nawet ironicznego komentarza.

Jest tego duuużo więcej, a mi się nie chce już dalej kopiować...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 12:01:38
Czyli nie ma co glosować na kogo innego niż Komorowski?Bo Nikt inny nie będzie miał poparcia rządu.Bez sensowne myślenie.Jeśli JKM by wygrał to TV musiała by zacząć puszczać go tak samo często jak tych czerwonych
A kim w PRL-u był Twój idol? Do jakiej partii należał? Trzymał z komuchami i dlatego jest cholernie niewiarygodny - Teraz to się przefarbował na kapitalistę, a za komuny był w SD. Nędzny hipokryta...
A JKM jest za zlikwidowaniem instytucji które kradną Polakom 39%! dochodow.
Po pierwsze, które to instytucje aż tak kradną? Po drugie nie narzekaj bo 39% w skali Europy to nie jest tak dużo. Wiele państw ma dużo, dużo wyższe podatki.

Powiedz mi dlaczego TVP w ogóle nie zaprasza JKMa do bezpośredniej dyskusji z Kandydatami ?Nawet jakakolwiek inna TV tego nie zrobiła(Chodzi mi o tych niby 4 pierwszych).Ja Ci powiem to.Bo by ich z błotem zmieszał.

Na przykład obejrzycie sobie na YT czy w TVP3 program pt ''Młodzież kontra...''

Powinniście zauważyć ,że młodzieżówka która popiera JKMa to młodzieżówka najlepiej wykształcona w tematyce gospodarki itd i najlepiej prezentującą się w całym programie.PO PiS SLD PSL to chłopcy do bicia przy nich ,a mimo to ich ugrupowania rządzą tym krajem i jeśli nic się nie zmieni to oni będą rządzić.
Wiesz dlaczego się go nie zaprasza? Bo to populista, krzykacz - tacy ludzie nie zmieszają z błotem poważnych polityków, lecz ich tym błotem obrzucą. On nie sprawuje władzy, więc może naobiecywać czego chce, złote góry może Ci obiecać - nikt go nie rozliczy, w przeciwieństwie do poważnych polityków. On jest politycznym planktonem, nic nie znaczy w parlamencie, ba! nawet w samorządach...
"Młodzież kontra..." To żenujący program - najwięcej do gadania mają tam młodzieżówki planktonu: UPR, Solidarność 80 - sami krzykacze, z nędznych partyjek. I oni zarzucają polityków pytaniami, oskarżeniami - tacy sami z nich krzykacze jak ich dorośli liderzy.
Może i młodzieżówka Korwina jest wykształcona, lecz powiedz mi czemu biznes i wybitni ekonomiści nie popierają Korwina? Czyżby oni też byli socjalistami? A może nie znają się na kapitalizmie?
Nigdy nie słyszałem aby Balcerowicz chwalił Korwina - coś w tym musi być... 
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 17, 2010, 12:10:13
http://www.youtube.com/watch?v=lUkVrH_LhYI&playnext_from=TL&videos=sMsEus2Nil8     Koszty pracy w postaci filmiku.

Proud.Podaj źródła a nie wycinki z jakiś rozmów.

Grievous skąd to wyczytałeś?
39% to nie jest dużo w skali europy.Nie wmawiaj ,że 39% to nie jest dużo.Bo to jest licząc 40% ,prawie polowa dochodów.
To ile jest dużo?80%?I gdzie w ogóle są wyższe i w jakim państwie?

Po odpowiedz na moje pytania czas na was.Proszę mi napisać na kogo glosujecie ,co wasz idol ma zamiar zmienić jeśli zostanie prezydentem i w jaki sposób to dokona.Wasze 5 min.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 15:00:42
Wyższe koszty są w skandynawskim, socjalnym piekle. A jeżeli chcesz dowiedzieć się na kogo głosuję to przejrzyj wątek od początku zajrzyj na pierwszą, drugą i inne strony. Nie mam zamiaru się powtarzać. Powiem Ci tak za to iż rozważałem oddanie mojego głosu jednie na 4 kandydatów: Komorowskiego, Kaczyńskiego, Morawieckiego i Jurka. Reszta to albo socjały, byłe komuchy (w tym Twój Korwin), lub obecne komuchy (Ziętek prezentuję się jak jakiś stalinista!)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 17, 2010, 15:31:12
Kawałek biografii JKM

 Działalność publiczna w PRL
W latach 1962–1982 należał do Stronnictwa Demokratycznego, z którego wystąpił w okresie stanu wojennego.

Po powrocie z Paryża w 1978 założył Officynę Liberałów (wydawnictwo drugiego obiegu) oraz prywatne seminarium "Prawica, Liberalizm, Konserwatyzm". Uczestniczył w strajku stoczniowców szczecińskich w sierpniu 1980, następnie był doradcą NSZZ Rzemieślników Indywidualnych "Solidarność". W marcu 1982 został internowany w Białołęce na trzy miesiące. W 1984 założył wraz ze Stefanem Kisielewskim Partię Liberałów "Prawica". W 1987 został prezesem nowo powstałego Ruchu Polityki Realnej (w 1989 przekształconego w Unię Polityki Realnej).

Jeśli nadal nazywasz go komunistą jesteś ... śmieszny


Twój powód dlaczego glosujesz na Komorowskiego z pierwszej strony.
''Ja głosuje na Komorowskiego - hrabia, myśliwy, stateczny ojciec, działacz opozycji w czasach PRL-u, wielokrotnie więziony przez zbrodniczy reżim. Osobiście wolałem Sikorskiego, lecz Komorowski pasuje mi najbardziej ze wszystkich kandydatów.''

Rzeczywiście to są powody żeby oddać na niego głos.Nie do zbicia.Szkoda ze nie kierujesz się wyborem człowieka z najlepszą wizją i pomysłami na politykę zagraniczną,prowadzeniem gospodarki,reformę kraju...

No ale jak masz to zrobić skoro ta wielka 4 nie mówi szczegółów tylko uogólnia bo tak naprawdę nie maja pomysłu.

O to przykład http://www.youtube.com/watch?v=0WoFYG1nIWY
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 15:50:13
Kawałek biografii JKM
 Działalność publiczna w PRL
W latach 1962–1982 należał do Stronnictwa Demokratycznego, z którego wystąpił w okresie stanu wojennego.
Ja jestem śmieszny? Więc spójrz na siebie... Twój kandydat sprzedał się komuchom, żałosny robak - dopiero w 1982 wystąpił z PZPR-owskiego satelity. I teraz ten zdrajca Wolnej Polski zgrywa wielkiego kapitalistę - trzymał z komuchami, był członkiem SD za czasów Gomułki i Gierka. Czym on się różni od Pawlaka? Obaj byli członkami partii-przydupasów. On ma wizję? Taki sam z niego populista jak z Leppera - też dużo obiecywał, że pogoni polityków. I co? Wyleciał z hukiem jak każdy krzykacz - dużo obietnic, których nie da rady zrealizować. I nie wiem po co dajesz ten głupi filmik - Bo ja nic nie mówiłem o popieraniu Napieralskiego. Socjalista z niego straszny, już dużo lepszy był Olejniczak.
Ale Ty sobie popieraj nędznego sprzedawczyka, jednak zajrzyj do biografii prawdziwych opozycjonistów: Komorowski i Kaczyński nigdy nie zhańbili się współpracą z komuną...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Ozwan w Czerwca 17, 2010, 16:02:42
karzesz

Nikogo nie karzę. Ani nikomu nie każę bo cały temat Korwina-Mikke to strata czasu.

Sam rzucasz temat i mi karzesz samemu sobie wyjaśniać.

To ty tu próbujesz zmieniać moje poglądy i to tobie zależy więc nie widzę powodu, czemu miałbym ci jeszcze w tym pomagać. A jeśli ja, jako przeciwnik kretyna Mikke, znam jego poglądy i wypowiedzi lepiej niż ty, pożal się boże wyznawca, to chyba padłeś ofiarą demagogii owego Korwinka.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 16:24:11
Wyższe koszty są w skandynawskim, socjalnym piekle.

Tam jest trochę inna sytuacja. Masz uwolnioną gospodarkę od biurokracji (zakładasz firmę w kilka minut a twoim głównym zadaniem jest zarabianie pieniędzy a nie rozliczanie się z fiskusem). Do tego masz mały % udziału Państwa w rynku. To powoduje, że Szwed zarabia o wiele więcej a potem płaci od tego duży podatek na socjal (tylko, nie musi utrzymywać dziury budżetowej, szpitalnictwa, szkolnictwa, bankrutujących, państwowych zakładów pracy itd.).

Mówiąc prosto lepiej zarabiać 10 000 i od tego zapłacić 50% podatku w Szwecji niż:
zarabiać 2 000 i zapłacić od tego 39% (samych bezpośrednich of kors) w Polsce.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 16:39:50
Ale ten Szwed utrzymuje bezrobotnych, leniwych i innych nierobów - przecież właściciel Ikei często w wywiadach narzeka na fiskus w ojczyźnie, ponadto wiele dochodów rozlicza w rajach podatkowych.
I zauważ że ceny u Skandynawów są naprawdę wysokie. Finowie wolą płynąć promami do Polski na zakupy Finlandii niż pozyskać ją w kraju.
A administracja publiczna? Gdzie urzędy muszą zasięgać opinii jakichś idiotycznych organizacji i związków zawodowych - Skandynawia to raj, ale dla lewaków...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 17:06:57
Wiem. Dla mnie to też chore, zwłaszcza jak widać co u nich dzieje się z mentalnością społeczeństwa. Przykład jak socjalizm zmienia ludzi. ALE. zwróciłem uwagę bo podałeś kraje skandynawskie jako przykład krajów wysoce opodatkowanych a to złudne. To, że ten kraj umrze za kilkadziesiąt lat wiemy ale gdyby wgłębić się w ich system finansowy to jest o niebo lepszy niż ten u nas.

W Polsce wydaje się masę pieniędzy na sektor publiczny. Topi się pieniądze w inwestycjach państwowych a główne przedsiębiorstwa (całe szkolnictwo, opieka zdrowotna, ubezpieczenia, emerytury, koleje, energetyka, itd.) na rynku są nadal w rekach skarbu państwa! A wystarczy jedynie uwolnić rynek a wtedy gadki o prawach głosu, wyzwoleniu nieletnich gwałcicieli drzew czy wieszaniu czerwonych świń oraz innych pierdołach nie będą ważne bo takie tematy rodzą się z frustracji i szukaniu problemów tam gdzie ich nie ma.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 18:40:28
Bo u nas zamiast pozwolić Balcerowiczowi działać to jak najszybciej wygnano go z ministerstwa finansów - co on mógł zrobić w NBP? Tylko i wyłącznie zwalczać złe pomysły - dobrych już wprowadzać nie mógł... Nie dziwmy się że jest źle - stanęliśmy na rozdrożu pomiędzy radykalnymi reformami jakie są dziś przeprowadzanie np: na Łotwie, a między stagnacją jaka panuję chociażby na Węgrzech... Teraz już nie da się wprowadzić terapii szokowej - żaden polityk nie chce skończyć jak obecny premier Łotwy, który praktycznie nie ma szans aby aby wprowadzić własne ugrupowanie do parlamentu. Nadszedł czas na ewolucję...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 17, 2010, 18:49:26
Dorzucę swoje trzy grosze.

Jak ktoś chce się dowiedzieć czegokolwiek o kryzysach finansowych i sektora bankowego, polecam:
- J.H. de Soto: Pieniądz, Kredyt Bankowy i Cykle Koniunkturalne - http://www.jesushuertadesoto.com/madre2.htm (books in polish --> money,bank,credit,econ.cycles)
- M.N.Rothbard: Wielki Kryzys w Ameryce (Americas Great Depression - wyd. ang. http://mises.org/rothbard/agd.pdf)
- M.N.Rothbard: Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza (What Has Government Done to Our Money? - wyd. ang. http://mises.org/books/whathasgovernmentdone.pdf)

Polecam poczytać, wtedy nie dacie sobie wciskać kitu, a zarazem nie będziecie farmazonić :-P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 18:53:30
Większość ludzi nie czyta książek, więc co dopiero "coś wyjaśniających". Dlatego polecam film animowany "Pieniądze jako dług" http://www.youtube.com/watch?v=lhNfcCxmI1s
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 17, 2010, 18:55:39
W tym filmie jest wiele baboli, toteż go nie polecałem. (na przykład nie wspominają o systemie rezerw cząstkowych i klasycznym rozdmuchiwaniu inflacji poprzez zakupy banku centralnego na otwartym rynku).
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 18:58:45
W tym filmie jest wiele baboli, toteż go nie polecałem. (na przykład nie wspominają o systemie rezerw cząstkowych i klasycznym rozdmuchiwaniu inflacji poprzez zakupy banku centralnego na otwartym rynku).

Film tłumaczy zasadę a nie system. Wg mnie nie ma żadnych baboli.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 19:07:53
Świetne artykuły co jakiś czas (na przykład podczas okrągłych rocznic "Czarnego Czwartku") publikuje w głównych dziennikach Jan Winiecki - który często wykazuję hipokryzję wspierających Obamę ekonomistów, opisuje jak to Roosevelt i Keynes razem zniszczyli kapitalizm USA. Ponadto jego artykuły mają tą zaletę iż pisze on po polsku. Natomiast Twoje artykuły Cadd niestety nie będą zrozumiałe dla szerszego grona userów z powodu ich wyjątkowo fachowego i specjalistycznego języka. Ja uważam iż lepiej sięgnąć po książki, bądź rozmaite zapiski naszego wybitnego ekonomisty Leszka Balcerowicza niż zagranicznych ekonomistów: on jako Środkowy-Europejczyk lepiej zna specyfikę naszego regionu...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 19:17:34
Nie rozumiem Cię Grievous. Najpierw krytykujesz kogoś, za popieranie Janusza Korwin-Mikke (który miał być członkiem partii satelickiej) a sam teraz otwarcie popierasz członka PZPR.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 17, 2010, 19:26:31
Ehh... Tylko że Balcerowicz jest na tyle przyzwoity że nie wyzywa bohaterów opozycji antykomunistycznej od komuchów, a Korwin jest hipokrytą i atakuję Komorowskiego i Kaczyńskiego. Były PZPR-owiec który wie jak się zachować w nowej sytuacji jest o stokroć lepszy od cynika. Ponadto Balcerowicz to nie jest polityk - tylko ekonomista, człowiek nauki, on się kompletnie nie zna na meandrach polityki (UW gdy był jej liderem skończyła bardzo marnie) . Korwin z kolei jest politykiem z krwi i kości - i to bardzo zakłamanym, a kreuje się na jedynego sprawiedliwego...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 17, 2010, 22:00:00
Grievous - akurat 'Złoto, banki, ludzie...' Rothbarda jest przystępnym esejem. Podobnie książka de Soto jest wyczerpującą pozycją w języku polskim. Ewentualnie mogę polecić artykuły Mateusza Machaja, albo w ogóle teksty na http://mises.pl/

A co do filmiku - jak można pokazać zasady, pomijając najważniejsze rozwiązania odpowiadające za chaos na rynku finansowym? :)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Van Hauzer w Czerwca 17, 2010, 22:16:52
W bardzo prostu sposób. Zanim nauczysz kogoś jeździć samochodem musisz nauczyć go, że ma koła, kierownice i hamulce.

Poza tym wydaje mi się, że akurat temat rezerw cząstkowych a raczej burdel jaki powoduje (i nie tylko on) jest tam pokazany. Główne jednak przesłanie tego filmu jest takie, żeby pokazać zwykłemu człowiekowi w przystępnej formie zasadę działania pieniądza i banku na przestrzeni wieków. Takie filmy są potrzebne bo wielu ludzi nadal zastanawia się "Skoro mamy mało pieniędzy to dlaczego by ich nie dodrukować?" albo uważają, że jak zrobią przelew to potem jedzie ciężarówka z pieniędzmi do banku, do którego ten przelew był robiony.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 17, 2010, 23:16:06
W tym sensie - pełna zgoda.

Natomiast, gdy chodzi o Komorowskiego i pogląd, że należy na niego głosować, bo tylko on ma szanse wygrać i skutecznie sprawować władzę - błąd non sequitur.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Czerwca 17, 2010, 23:40:20
Zgadzam się, gorzej jeśli poparcie dla Komorowskiego spadnie, a prezydentem zostanie Jaro.. :) tego byśmy chyba nie chcieli.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 18, 2010, 00:06:34
Tu nie chodzi o żadne sprawowanie władzy - tylko o nasz stosunek do obecnego rządu. Jeśli lubimy Tuska i chcemy aby zaczął wprowadzać w życie ustawy, które były dotychczas wetowane to głosujemy na Komorowskiego. Natomiast w przeciwnym wypadku głosujemy na innych kandydatów, lecz tylko Kaczyński jest w stanie rywalizować z Komorowskim jak równy - reszta nie ma szans. Wszyscy wiemy jakie kompetencję ma prezydent, więc te obietnice Korwina, Ziętka i Leppera są kompletnie bez pokrycia - można się oburzać z powodu dyktatu 4 partii, jednakże nie zapominajmy iż u nas próg wyborczy jest naprawdę niski. Jeżeli partia nie potrafi zdobyć 5% (nawet w koalicji - jak UPR podczas wyborów w 2007) to nic dziwnego że jej człowiek nie może być dobrym kandydatem na najwyższy urząd w państwie. Korwin ma już 6 dych na karku, jedynie raz był posłem - nic wielkiego w życiu nie osiągnął i nie osiągnie. Obecny Lepper bardzo go przypomina - człowiek który raz w życiu dopchał się do władzy, lecz szybko okazało się iż jego obietnice były jedynie pustymi sloganami. I dziś w parlamencie nie ma zarówno jednego jak i drugiego krzykacza...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 18, 2010, 01:57:57
Ja już swoje zdanie wyraziłem. Zdecydowanie jestem przeciwnikiem poglądu, wedle którego demokracja polega na głosowaniu na człowieka lub opcję, który/która wyrządzi mniej szkód - to nie jest meritum tego systemu (a jeśli jest, to oznacza, że system jest do dupy). Sensownym rozwiązaniem wydaje się jedynie opcja doprowadzenia do stanu, w którym władza ustawodawcza i wykonawcza będą się wzajemnie blokować we wprowadzaniu rozwiązań prawnych naruszających wolność i własność każdej osoby. Być może to idealizm z mojej strony, ale cóż - raz matka rodziła i raz się umiera, jak mawiał Geralt z Rivii ;)

Ps. Gdy chodzi o poparcie dla UPR-u. Nie wynika ono z niedorzeczności lub fałszywości i niesprawiedliwości jej postulatów. To raczej kwestia tego, że Korwin swoimi debilnymi gadkami i zagraniami potrafi je skompromitować i skojarzyć z pajacowaniem. Dlatego też odciąłem się od tego Pana, mimo że w okresie studenckim byłem w jego sztabie wyborczym. Moim zdaniem nadaje się on do jeżdżenia na słoniu z parasolką i zjadania PIT-ów.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: 3mateuszE w Czerwca 18, 2010, 21:28:16
1 pytanie...
Gdzie tu jest Lepper??? W sumie i tak pewnie by nie zagłosował, chyba że takie czubki co głosują, emigrują i się cieszą bo im dobrze....
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 20, 2010, 22:35:18
Bardzo ładny wynik Komorowskiego - brakuje mu tylko paru procent do uzyskania przewagi. Kaczyński nie zaskoczył - żelazny elektorat po prostu poszedł na wybory i spełnił swój obowiązek. Nie widać żeby udało mu się zbić na tragedii jakiś kapitał...
Nie rozumiem kompletnie tych wszystkich ochów i achów na temat wyniku Napieralskiego - przecież on dostał żelazne SLD-owskie 10% i 4% od Borówek. Nałęcz się wycofał i stąd ten wynik... Ale mógł mieć większy - Cimoszewicz swą deklaracją na pewno zabrał mu z 30 tys. Białorusinów i z 100 tys. Polaków wyznania prawosławnego.
Pawlak natomiast jest politykiem, który do sejmu dostaje się zawsze z listy krajowej - on nie ma poparcia, nie dostał by mandatu gdyby startował jako zwykły kandydat. Powtórzył wynik Kalinowskiego - to nie jest żadna klęska... PSL trwa i trwa mać.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 20, 2010, 22:43:24
A Korwin czwarty. Ot i ciekawostka.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Warder w Czerwca 21, 2010, 00:04:47
Achy i Ochy na temat Napieralskiego są jak najbardziej słuszne, ponieważ zaczynał z 2% poparcia...Poza tym teraz o jego poparcie będą zabiegac inni kandydaci...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 21, 2010, 00:17:12
Patrząc na wstępne wyniki wyborów można zrobić tylko jedno:

(http://img26.imageshack.us/img26/5844/facepalm.gif)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 21, 2010, 07:10:50
Fakt... Dedal masz rację... Kaczyński ma za dużo głosów... facepalm się należy:P


Mam nadzieje, że PO dogada się z Napieralskim... i to na Bronka będą głosować jego wyborcy...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 21, 2010, 08:30:50
Oj... Pifcio... myślałem... że jesteś... mądrzejszy... ;P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 21, 2010, 08:36:58
Oj... Pifcio... myślałem... że jesteś... mądrzejszy... ;P

Tak naprawdę to nie ma kandydata dla mnie, nikt mnie nie przekonał do siebie. Podchodził mi Napieralski, żeby nie było czegoś takiego że PO rządzi w sejmie i w Pałacu, ale ten kandydat za bardzo mi przypomina Kwaśniewskiego.

Ale tak czy siak chce wybrać mniejsze zło... jeśli wygra Kaczyński to ja się wyprowadzam z tego kraju :P

Ps. Dedal krótko... nie znasz się xDDD
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 21, 2010, 09:05:55
Achy i Ochy na temat Napieralskiego są jak najbardziej słuszne, ponieważ zaczynał z 2% poparcia...Poza tym teraz o jego poparcie będą zabiegac inni kandydaci...
Było wiadome iż uzbiera z tuzin - sondaże nie grzeszą wiarygodnością... Przecież na początku wyborów 3 miejsce miał zająć Olechowski. Napieralski dostał głosy młodzieży, PZPR-owców i UB-eków. Sądzę że najtrudniej miały Borówki - bo oni nie znoszą SLD, lecz socjaldemokrata jest im dużo bliższy niż konserwatysta Komorowski. 
Wyniki ogółem są bardzo podobne do rezultatów uzyskanych przez partie w wyborach parlamentarnych. I to jest świetne! Bo pokazuje iż elektorat PO wcale nie jest "chorągiewką" i nadal obstaje przy Platformie. Ponadto PiS nie zdobyło nic nowego! Okopali się na swoich pozycjach i nawet nowy wizerunek Kaczyńskiego nie pomógł. SLD natomiast zdołało przekonać wyborców że Napieralski jest lepszy niż Olejniczak - widać że Wojtkowi nie służy euro-emerytura...
A PSL z pewnością odniesie spore zwycięstwo w wyborach samorządowych - oni kompletnie nie nadają się do wyborów prezydenckich, jednak muszą startować, pokazać że są aktywni.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 21, 2010, 09:11:21
Cytuj
Ale tak czy siak chce wybrać mniejsze zło...

To Ci się nie udało.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 21, 2010, 09:15:20
Cytuj
Ale tak czy siak chce wybrać mniejsze zło...

To Ci się nie udało.

Oj, rozwiń troche posta i powiedz o co chodzi, bo mnie korci :P wróżką nie jestem xD
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kosiciel w Czerwca 21, 2010, 17:31:15
Szkoda, że Korwin nie jest młodszy, może zdobyłby więcej procentów :)

Ale fakt faktem, w tych wyborach nie było kandydata, który by mi odpowiadał.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Czerwca 21, 2010, 22:51:31
Wg mnie najlepsze plany to miał Korwin, ale raczej nie do wprowadzenia. Teraz mam nadzieję, że wygra Komorowski. Nie chcemy teokracji ;)

@up To jest Berserk w avatarze? :)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Czerwca 21, 2010, 23:49:48
Trzeba by zrobić nową ankietę...
Chociaż wydaje mi się że wynik naszej forumowej sondy jest już znany...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kosiciel w Czerwca 22, 2010, 00:23:21
daver94: yup, to z Berserkera. Czekam i czekam na kolejną część mangi.

Ankieta z dwoma opcjami jest mniej ciekawa, poza tym jej wynik, jak słusznie zauważył przedmówca, jest chyba przesądzony.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 22, 2010, 08:51:35
I Tura Ankiety Prezydenckiej TFW zakończyła się wynikami:

1 - Bronisław Komorowski ---> 39,5% <---
2 - Janusz Korwin-Mikke ---> 34,9% <---
3 - Jarosław Kaczyński ---> 12,8% <---
4 - Grzegorz Napieralski ---> 8,1% <---
5 - Marek Jurek ---> 3,5 % <---
6 - Andrzej Olechowski ---> 1,2 % <---
7 - (ex equo) Bogusław Ziętek; Waldemar Pawlak; Kornel Morawiecki; Andrzej Lepper ---> 0% <---


(click to show/hide)


Nowa ankieta obejmuje jedynie dwóch kandydatów, którzy w I Turze Wyborów Prezydenckich otrzymali najwyższe wyniki poparcia. Są to:

- Bronisław Komorowski
- Jarosław Kaczyński

Zobaczymy kto z tej dwójki otrzyma największe poparcie w II Turze Ankiety Prezydenckiej TFW. Głosowanie czas zacząć!




*Źródło:
Wybory prezydenckie 2010 (http://wybory.wp.pl/wynikiwyborow.html?ticaid=1a640) wp.pl (http://wp.pl) dnia 22 czerwca 2010, godzina 9:00
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 22, 2010, 14:05:13
II tura wyborów... nie będzie niejawnie, więc od razu mówię, że głosowałem na Komorowskiego
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 22, 2010, 14:46:53
Jeśli się zmuszę do głosowania... to zagłosuję na Jarusia - niech się władze wzajemnie blokują :-P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 22, 2010, 16:14:33
Ja mam takie pytanie do osób, które wybrały lub mają zamiar wybrać Komorowskiego... Możecie mi powiedzieć dlaczego na niego głosujecie? Czym się kierujecie?

Mnie to naprawdę, jako socjologa, bardzo interesuje, a sam nie potrafię zrozumieć jak człowiek myślący świadomie, mający na względzie dobro kraju w którym żyje, na prezydenta owego kraju chce wybrać człowieka, który przez ostatnie lata pokazywał tylko swoją nieudolność na obejmowanych stanowiskach, był zamieszany w wiele poważnych afer, ma niemałe braki w wiedzy i kulturze osobistej, na każdym kroku robi z siebie idiotę i pokazuje jak głęboko w rzyci ma "szarego obywatela", a ponadto sprawia wrażenie, jakby był jeno rosyjską marionetką.

Ktoś Wam za to płaci, czy jak? Czy może telewizja i prasa tak wyprała Wam już mózgi, że nie potraficie logicznie myśleć i łączyć faktów, zostawiając w głowie tylko echem odbijające się, niezwykłe głębokie teksty przewodnie typu "żeby się kolejna kaczka do żłoba nie dopchała!" lub "ja tego Kaczyńskiego nienawidzę z całego serca!"? Czy też może marzy Wam się, aby polska flaga wzbogaciła się o jeszcze jeden kolorowy pasek i nastąpiły rządy totalitarne? A może w niedługiej przyszłości zamierzacie  emigrować?...

Naprawdę będę wdzięczny za uchylenie rąbka prawdy i zdradzenie tego, czym się kierujecie. Zdaję sobie sprawę, że powyższe słowa są mocne, ale tutaj mamy bardzo poważną sprawę i możliwe, że nadchodzące wybory są dla Polski jednymi z najważniejszych wyborów ostatniego dwudziestolecia, jeśli nie najważniejszymi. Każdego kto w tych wyborach zagłosuje "ot tak", nie zastanowiwszy się głęboko i samodzielnie nad decyzją, nie przyjrzawszy się dokładnie obu kandydatom, ich celom, motywom, kompetencjom, przeszłości etc. nazwę zwykłym idiotą.

Może nie do wszystkich to dociera, ale mamy w Polsce niezwykle poważną sytuację, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wydarzenia ostatnich miesięcy. Stoimy na rozdrożu. Warto naprawdę zastanowić się jaką drogą Polska powinna podążyć. Warto odstawić na bok tę telewizyjno-prasową papkę i poświęcić trochę czasu, by na własną rękę poszukać informacji, samemu spróbować połączyć zwykłe fakty i wyrobić sobie konkretną opinię i wizję kraju. Jeśli ktoś przy wybieraniu przyszłości Polski chce się kierować tylko sympatią do czyjejś gęby, popularnymi sloganami, żartami rozpowszechnianymi w internecie, czy obecną modą (bo np. któraś partia czy kandydat wydają się obciachowe), to jest debilem i niech lepiej w ogóle da sobie spokój z głosowaniem, bo do rzeczy takich jak wybieranie głowy państwa w krytycznym dla niego momencie najzwyczajniej w świecie nie dorósł.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 22, 2010, 16:43:47
Ja odpowiem za siebie: ponieważ jestem przeciwnikiem systemu państwowego ucisku i z uwielbieniem zaczytuję się pozycjami anarcho-kapitalistycznymi albo libertariańskimi, jeżeli zagłosuję (w co raczej wątpię, bo nie w smak mi dawanie przyzwolenia wyzyskowi jednych przez drugich pod płaszczykiem demokracji) to mój wybór padnie na osobę, która skuteczniej skompromituje urząd prezydenta i władzę wykonawczą (tylko tego typu sytuacje otwierają ludziom oczy i pozwalają zauważyć, że są permanentnie waleni w rzyć przez rząd i państwo). Wybór jest ciężki, szczerze mówiąc, bo jeden i drugi kandydat pod względem ciemnoty intelektualnej wspina się na wyżyny. Jednak opcja wzajemnego blokowania się władz ustawodawczej i wykonawczej skłaniałaby mnie do oddania głosu na Kaczyńskiego.
Pomijam już fakt, że jeden i drugi to klasyczni etatyści (długo by argumentować, dlaczego...).
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2010, 16:48:25
Po pierwsze to Komorowskiemu daleko do rusofila - podczas tej kretyńskiej parady w Moskwie gdzie ruscy oglądali żołdaków i gwałcicieli "wyzwalających" Europę podczas II WŚ to Komorowski "popełnił straszną gafę"! - Jak to ujął europoseł PiS Kuźmiuk. Otóż Komorowski rzekł iż 400 lat temu defilowało tu polskie wojsko. Przerażony Kuźmiuk grzmiał o tej zniewadze Rosji - jak to można ją tak obrażać. Czy tak się zachowuje "marionetka ruskich"? Wątpię...
Ja powiem tak: Prezydent gówno może. Pełni funkcję jedynie hamulca rządowego. Więc wszystkie obietnice są nic niewarte - a Kaczyński obiecuje iż stworzy w Polsce społeczną gospodarkę rynkową... Niby jak?! Blokując liberalne reformy? To nadal nie stworzy w kraju upragnionego przez niego ustroju gospodarczego.
Kto to jest prezydent? Kim on ma być? On ma być naszym przedstawicielem, typowym Polakiem - Komorowski pasuje jak ulał: ma szlacheckie pochodzenie, wąsy, nie jest szczupły, lubi alkohol, żona, parę dzieci ma, poczucie humoru, popełnia gafy. Czy to nie jest taki typowy Polak?
Kaczyński nie ma żony i to jest ogromna wada! To nie premier że może wmawiać ile to dzięki kawalerstwu będzie się mógł poświęcić krajowi. Głowa państwa musi mieć pierwszą damę - kogo on weźmie? Na kocią łapę (ewentualnie ślub cywilny) z rozwódką Szczypińską? Śmieszne. A może bratanicę? Nie ważne jak ta żona wygląda: ani Danka, ani śp. Maria urodą nie grzeszyły. Lecz świetnie pełniły swoją rolę.
Dla mnie Kaczyński nie jest żadnym obciachem - odstrasza mnie jego socjalizm i centralizm. Ilekroć pojawiają się głosy rząd oddał część kompetencji samorządom to właśnie Jarek pierwszy grzmi o tym jaka zła jest "landalyzacja"
Natomiast całym sercem popieram rząd Tuska - nie mieliśmy lepszego od dekady, od czasów Buzka. A Komorowski jako prezydent jest gwarantem iż ten rząd będzie działał wyjątkowo sprawnie. Ja interesuje się polityką od maleńkości i pamiętam jak Kwaśniewski rzucał kłody pod nogi AWS-owi. Teraz Polska stoi przed naprawdę wielką szansą - PSL to świetny koalicjant jakże różny od kółka wzajemnej adoracji zwanego UW. Rząd ma duże szanse aby wprowadzić w życie swoje pomysły i dzięki Komorowskiemu będą je mogli realizować bez przeszkód - to tak jakby Krzaklewski wygrał w 2000 i mógł poświecić się wspieraniu rządu Buzka. Polska stoi przed wiekopomną szansą i wybór Kaczyńskiego tą szansę zaprzepaści.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Czerwca 22, 2010, 18:27:28
Cytuj
Komorowski pasuje jak ulał. Czy to nie jest taki typowy Polak?

Chyba z Tołwina...

Cytuj
Natomiast całym sercem popieram rząd Tuska - nie mieliśmy lepszego od dekady

Aż strach pomyśleć ile trzeba by zachodu, by wymienić wszystkie niepodważalne zasługi tego rządu i wszystkie te cuda, które się za jego sprawą spełniły.


Ja nie będę nikogo nawracał, ni namawiał do tego jak ma głosować. Namawiam natomiast do przyjrzenia się kandydatom. Szczegółowego przyjrzenia się, zaglądnięcia w ich przeszłość, układy, znajomości, by potem nie było sytuacji "bo ja nie wiedziałem, że on taki...". Niech każdy wie kogo tak naprawdę wybiera i niech głosuje z poczuciem odpowiedzialności.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Czerwca 22, 2010, 19:20:48
Lepszy On niż Kaczyński i jego manie prześladowcze.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Cadd w Czerwca 22, 2010, 19:42:13
Namawiam natomiast do przyjrzenia się kandydatom. Szczegółowego przyjrzenia się, zaglądnięcia w ich przeszłość, układy, znajomości, by potem nie było sytuacji "bo ja nie wiedziałem, że on taki...". Niech każdy wie kogo tak naprawdę wybiera i niech głosuje z poczuciem odpowiedzialności.

Ale przecież każdy umoczony we władzy (stanowiska z nadań 'narodu' lub decyzji administracyjnych) ma życiorys pełen układów i dziwnych znajomości. To cała natura tegoż wynalazku. Im więcej ta władza ma kompetencji, tym tych dziwacznych układów więcej.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: daver194 w Czerwca 22, 2010, 22:58:17
Ja póki co nie jestem uprawniony do głosowania, więc nie wezmę udziału w pogrążaniu naszego państwa, ale gdybym miał już głosować, to wybrałbym Komorowskiego z uwagi na to, że rząd Tuska, nie ograniczony hamulcem w postaci Kaczyńskiego w fotelu prezydenta, będzie mógł pokazać na co naprawdę ich stać.
 Jeśli się nie spiszą to w najbliższych wyborach parlamentarnych Polacy, może zaczną szukać jakiejś alternatywy dla naszego kraju.
Żywię skrytą nadzieję, na zwiększenie się popularności WiP, i poglądów pana Korwina, bo jego poglądy są mi zdecydowanie najbliższe.
Na Kaczyńskiego nie zagłosowałbym z tego powodu, że nie widzę żadnych dobrych stron tego rozwiązania. W końcu byłoby to samo co dotychczas (kadencja Lecha), tylko, że w większym stopniu. Nie sądzę, by wyszło to Polsce na zdrowie.

Tak więc podsumowując zachęcam do oddania swojego głosu Komorowskiemu, z jednej prostej przyczyny: przetestowania naszego rządu w pełnej krasie. Potem wnioski nasuną się już same....
Głos na Kaczyńskiego jest dla mnie staniem w miejscu, bo wiadomo, że nic nie zmieni się od dotychczasowego stanu rzeczy, no chyba, że komuś tak bardzo się podobało ;)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 23, 2010, 07:43:25
Dedal .... do takiej dyskusji trzeba by było dużego stołu, kiełbasy z grilla, musztardy i przynajmniej ze dwie półlitrowe butelki wódki... wtedy moglibyśmy sobie pogadać jak dorośli ludzie wymieniając się poglądami... tutaj nam to nie wyjdzie i raczej jeśli zaczął bym robić rozprawkę to każde moje słowo mogłoby być zrozumiane w dwojaki sposób.

Dwie sprawy

1. Żaden kandydat nie przypadł mi do gustu i szczerze mówiąc w ogóle bym nie poszedł na wybory, ale to mój obowiązek, więc wybrać kogoś musze, podekreślam znaczenie słowa musieć, a nie chcieć. Nie podoba mi się ta głupia nagonka w mediach i tak naprawdę mówienie o 3 osobach. Mikke ostatnio na łamach Angory pokazał ile czasu telewizja publiczna poświęciła czasu konkretnym kandydatom... dane są zatrważające... ale mniejsza  z tym...

2. Dlaczego Komorowski?? prosta sprawa... mniejsze zło... obaj mi się nie podobają, ale w końcu kogoś muszę wybrać... Kaczyński już miał swoją szanse, jeszcze tak bardzo nieudolnego rządzenia nie widziałem... uwierzcie mi na słowo, że i tak ta dyskusja do niczego nie doprowadzi... za dużo tutaj ludzi, którzy, za dużo oglądają telewizji, zamiast czytać opinie, felietony, artykuły ludzi obiektywnych... poza tym nie mają swojego zdania, tylko najczęściej zdanie otoczenia, bo już Polak (nawet dorosły) taki jest...


Ps. Dedal musisz być troche bardziej obiektywny, chcesz podjąć dyskusje... tzn błąd, Ty oczekujesz od ludzi, aby zanegowali to co Ty napisałeś, pokazali dobre strony, które Ty jednocześnie skreślisz, opisując im jak to naprawdę jest... prowadźmy wymianę poglądów, natomiast nie debate, ani negacje jeden przez drugiego, bo tak czy tak nic z tego nie wyjdzie. Jeszcze raz powtarzam... trzeba stołu i wódki...wtedy możemy pogadać i powymieniać się poglądami...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 23, 2010, 09:50:13
Daedalus może teraz Ty wyjaśnisz nam dlaczego oddasz głos na Kaczyńskiego - który jest jaki jest, a ja powstrzymam się od rzucania inwektyw na jego temat. Mnie ciekawi jak można głosować na premiera, który wpuścił do rządu endeków i populistów.
I muszę powiedzieć że Komorowski ma świetną przeszłość: prawdziwy antykomunistyczny opozycjonista jakich mało w szeregach PiS.   
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Czerwca 23, 2010, 09:55:28
Cytuj
2. Dlaczego Komorowski?? prosta sprawa... mniejsze zło... obaj mi się nie podobają, ale w końcu kogoś muszę wybrać

Nie musisz. Zawsze możesz oddać głos nieważny :P A do frekwencji i tak zaliczą.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 23, 2010, 10:16:25
No wiem, że nie musze, ale chce wybrać (jak już napisałem) mniejsze zło:P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 28, 2010, 09:39:42
Zrobie tu celowy multiposting... zobaczcie na date ostatniego posta, a po nim juz minimalne zainteresowanie tematem, coś mi się zdaje, że identycznie będzie podczad prawdziwej II tury wyborów i jeśli nie będzie kampani za pójściem na głosowanie to ludzie wypną pupki i będą mieli gdzieś frekwencje i głosowanie. Prawie połowa Polaków nie była na wyborach, teraz mi się wydaje że nawet połowa nie pójdzie do urn. Do tego dochodzą wakacje, urlopy, zmęczenie kampanią... może być niespodzianka

Ps. Jakby można było nie przenoście mi tego posta, później się złączy:)


Ps2. Wtopa podczas debaty Kaczyńskiego rozłożyła mnie na łopatki... porozmawiajmy z Moskwą o Białorusi:P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 29, 2010, 08:33:28
Spadło zainteresowanie gdyż kampania wcale nie jest taka ostra (jak straszył np Palikot). Kandydaci mimo iż osobiście wyjątkowo się nie znoszą to jednak zachowują się bardzo powściągliwie - nie ma zbyt wielu mocnych i oskarżycielskich słów. Kandydaci jedynie przemierzają kraj wzdłuż i wszerz aby zmobilizować własny elektorat do pójścia na wybory, a nie do wyjazdu na urlopy. Już nawet nie ma zbyt wielkiego zainteresowania wyborcami Napieralskiego - okres wakacji do wyborów w ogóle się nie nadaje i trzeba spróbować utrzymać to co już się posiadło zamiast ryzykować...
Daedalus nazywał Komorowskiego "ruską marionetką" - a co wyprawia Kaczyński? Przecież takie wypowiedzi przeczą sensowi istnienia "Partnerstwa Wschodniego"...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Czerwca 29, 2010, 12:02:16
Ale bądźcie realistami, Rosja jest jedynym krajem którego Białoruś się boi i przed którym czuje swojego rodzaju respekt. Niby skaczą i rzucają się z gazociągiem ale zawsze to na krzyku się kończy... Poza tym jak wam się zdają, o czym rozmawia pan Putin z panią Merkel? Między innymi o Polsce i o problemach z naszym krajem... Tak już jest w polityce.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 29, 2010, 14:26:01
Popieram to co napisał sir Luca. Oczywiście nie mówię, żeby o Białorusi rozmawiać wyłącznie z Rosją z pominięciem samego podmiotu rozmów, ale nie da się ukryć, że jest to kraj dla nich niejako strategiczny i na pewno rządowi białoruskiemu bliżej jest do Rosji niż do reszty Europy. Tak więc kraj ten odgrywa ważną rolę i rozmowy z nimi są jak najbardziej na miejscu. Zresztą często dochodzi do takich sytuacji i jest to raczej normalne, a np. rozmowy USA z Rosją w sprawach polskich, albo wspomniane prze Sir Lucę Niemcy - Rosja, gdzie znów poruszane były kwestie związane z naszym krajem. Nie jest to nic nadzwyczajnego w polityce i sam mimo że nie cenię Kaczyńskiego nie uważam tego za jakieś faux pas z jego strony, jak to odebrała część osób.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Czerwca 29, 2010, 14:42:06
Wtrącę się i powiem, że Kaczyński powiedział prawdę (nie lubię go ale nie trzeba mieć uprzedzeń). Trzeba mówić otwarcie, a prawda jest taka, że Białoruś poskromić może jedynie zbrojna interwencja (bez ruskiej pomocy nie mieliby szans, ale sytuacja nie jest aż tak gorąca aby do takiej masakry doszło) i Rosja. Sądzę jednak, ze prezydent (zwierzchnik sił zbrojnych) powinien pomachać karabinem przed nosem Łukaszence, jeśli zaszłaby taka potrzeba, trzeba działać twardo, trochę strachu im nie zaszkodzi. Rozpatrywałem tu taki trochę czarny scenariusz, żeby nie było, że namawiam do wojny.

A co do naruszania praw naszych rodaków w Białorusi, to jest trochę rozdmuchana sprawa. Czego oni oczekują od takiego rządu jaki tam jest? Gdyby siedzieli cicho i nie narzekali, to nic by im nie było. Nikt im nie kazał tam wyjeżdżać. Można to porównać do wproszenia się w czyiś dom i żądania od właściciela żeby nas karmił.

DOWN: Chyba nie doczytałeś. Napisałem o naszej polityce wobec nich. Chodziło o to, żeby Polska, jeśli już chce rozwiązywać problem, była bardziej stanowcza.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Czerwca 29, 2010, 15:02:23
Offtop od tematu...

Trebon jak masz tak mówić, żeby rosjanie pomachali karabinem Białorusi to proszę Cię, nie wtrącaj się do tematów o których nie masz pojęcia, a raczej nie przeżyłeś takowych. Już większej bredni nie słyszałem.

Takie rzeczy, o których mówił Kaczyński mówi się poza mikrofonami, kamerami i ogólną publiką, natomiast Kaczor wywalił o tym bezpośrednio na debacie.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 29, 2010, 15:22:24
A co do naruszania praw naszych rodaków w Białorusi, to jest trochę rozdmuchana sprawa. Czego oni oczekują od takiego rządu jaki tam jest? Gdyby siedzieli cicho i nie narzekali, to nic by im nie było. Nikt im nie kazał tam wyjeżdżać. Można to porównać do wproszenia się w czyiś dom i żądania od właściciela żeby nas karmił.

Zauważ jedną rzecz.Że tereny dzisiejszej Białorusi na których żyje większość Polaków należała do II Rzeczpospolitej.Tam gdzie oni żyją to ich majątki po rodzicach.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Czerwca 29, 2010, 15:31:03
A co do naruszania praw naszych rodaków w Białorusi, to jest trochę rozdmuchana sprawa. Czego oni oczekują od takiego rządu jaki tam jest? Gdyby siedzieli cicho i nie narzekali, to nic by im nie było. Nikt im nie kazał tam wyjeżdżać. Można to porównać do wproszenia się w czyiś dom i żądania od właściciela żeby nas karmił.

Zauważ jedną rzecz.Że tereny dzisiejszej Białorusi na których żyje większość Polaków należała do II Rzeczpospolitej.Tam gdzie oni żyją to ich majątki po rodzicach.

A my wysiedliliśmy Niemców. Każdy na swojej ziemi ma prawa do niej, teraz denerwujemy się, że szkopy walczą o swoje prawa do dawnych ziemi. Trzeba trochę zrozumieć i innych. Nie będę tu już offtopować, bo to o wyborach prezydenckich a nie historii i ziemiach. Krótko mówiąc, najpierw zacznijmy od ziemi w kraju, zanim będziemy walczyć o nie za granicą.

DOWN: Ale to nie obywatele rozpętali wojnę, to głupi Hitler. Skończmy już ten offtop.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Czerwca 29, 2010, 16:12:34
No tylko ,że Niemcy rozpoczęli wojnę i ja przegrali.My ją wygraliśmy.A mimo to i my straciliśmy wschodnie ziemie które powinny do dziś być nasze.
Niemcy zostali przesiedleni przez Ruskich albo sami uciekli pozostawiając swój dobytek.Polacy którzy zostali przesiedleni byli przesiedlani przeważnie silą.I oni jakoś dziś nie roszczą sobie praw do domów Litwinów,Białorusinów,Ukraińców.A Niemiaszki wręcz przeciwnie.Nie dość ,że podczas wojny rozkradli i zrujnowali nasz kraj to jeszcze dziś chcą kraść.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 29, 2010, 16:36:03
Białoruś wcale nie trzyma mocno z ruskimi...Łukaszenka lawiruje między UE, a Rosją w sposób bardzo umiejętny. Jedynie wspólny i jednoczesny nacisk zarówno ze wschodu jak i zachodu może przynieść efekty. Zresztą ruscy już nie mają takiego dużego wpływy na Białoruś. Spójrzcie na ostatni kryzys gazowy - jeszcze rok temu ruscy żądali by nie tylko zapłaty, lecz także np koncesji dla ruskich firm bądź oddania przez Białoruś kurateli nad gazociągami. A teraz? Ruscy są słabi i biedni, Gazprom nie ma obalać rządów, lecz zapełniać państwową kiesę. Model republiki prezydenckiej jaki był lansowany przez ruskich w dawnych republikach radzieckich nie przyniósł uzależnienia państw WNP od Moskwy. Przecież teraz ruskie marionetki w Kirgistanie uchwaliły nową konstytucję, która zamieniła system prezydencki w niemalże parlamentarno-gabinetowy. To mit że państwa WNP są wasalami... Azerbejdżan, Uzbekistan, Turkmenistan i właśnie Białoruś są wyjątkowo niezależne od ruskich. Co się zdarzyło ostatniej jesieni na Białorusi? Łukaszenka wystawił parę nierentownych państwowych zakładów na sprzedaż - ruscy byli naturalnymi kupcami, lecz dyktator postawił nie dość że zażądał wysokiej opłaty to jeszcze na dodatek nie dał ruskom żadnych przywilejów podczas prywatyzacji. Oburzeni ruscy wycofali się... A na ich miejsce przyszli Niemcy i Włosi. Ruscy sami do niczego nie zmuszą Łukaszenki.

Trebron widać że niewiele wiesz od polityce wewnętrznej Białorusi. Władze nie prześladują Polaków za ich pochodzenie i odrębność etniczną, lecz za ich zorganizowanie. Związek Polaków na Białorusi to bardzo prężna organizacja. Tamtejsza opozycja może mu tylko pozazdrościć. I właśnie te ich wysokie zorganizowanie, duża skuteczność polskich instytucji wywołuje represje byłego kołchoźnika. Żaden dyktator nie będzie tolerował niezależnej od niego, silnej organizacji.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Lipca 01, 2010, 13:23:01
Mała parodia http://www.youtube.com/watch?v=2YrA0OM0xq4 (http://www.youtube.com/watch?v=2YrA0OM0xq4)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Crusader11 w Lipca 01, 2010, 17:46:01
Ale OFFTOPUJECIE! To miał być temat o wyborach, tak tylko pif paf pstryknać wszystkim ostrzeżenia, nie wchodziłem dawno więc się wypowiem, ja głosuje na Komorowskiego, Kaczyński powędrowałby z kijem na rosje krzycząc huuuura za ojczyzne, nie, sory , ale tego nie chce :P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Ozwan w Lipca 01, 2010, 20:50:50
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3314859,aktualnosc.html

Na szczęście ten pajac ma niecałe 2,8%.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: nizyn w Lipca 01, 2010, 22:21:14
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3314859,aktualnosc.html

Na szczęście ten pajac ma niecałe 2,8%.
Miał? Bo teraz jest druga tura i na tych panów się już nie głosuje?
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 01, 2010, 22:44:59
Ale OFFTOPUJECIE! To miał być temat o wyborach, tak tylko pif paf pstryknać wszystkim ostrzeżenia, nie wchodziłem dawno więc się wypowiem, ja głosuje na Komorowskiego, Kaczyński powędrowałby z kijem na rosje krzycząc huuuura za ojczyzne, nie, sory , ale tego nie chce :P

Moim zdaniem stanowczo lepiej tak, niż dalej wchodzić w tyłek Pani Merkel...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Lipca 02, 2010, 00:31:55
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3314859,aktualnosc.html

Na szczęście ten pajac ma niecałe 2,8%.
Miał? Bo teraz jest druga tura i na tych panów się już nie głosuje?

Nizyn, za pewne mu chodziło o to, że "ten pajac" daje tylko 2.8% kaczyńskiemu... A za pewne i tak nie wszyscy z tych marnych 2.8% zagłosuje na kaczora gdyż to wg. mnie w większości młodzi a oni z reguły na komora głosują...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 02, 2010, 01:45:16
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3314859,aktualnosc.html

Na szczęście ten pajac ma niecałe 2,8%.
Miał? Bo teraz jest druga tura i na tych panów się już nie głosuje?

Nizyn, za pewne mu chodziło o to, że "ten pajac" daje tylko 2.8% kaczyńskiemu... A za pewne i tak nie wszyscy z tych marnych 2.8% zagłosuje na kaczora gdyż to wg. mnie w większości młodzi a oni z reguły na komora głosują...

Jak stwierdził pan Mikke jego elektorat to idioci którzy mają go słuchać, więc i tak pewnie zagłosują na Kaczyńskiego. Na szczęście większość elektoratu Napieralskiego i tak stanie za Komorowskim więc w moim odczuciu nie ma się o co martwić:)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: syo w Lipca 02, 2010, 02:27:15
'Woda ma to do siebie, że robi powodzie ale potem spływa' :)

Komentarz jest zbędny

Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Ozwan w Lipca 02, 2010, 03:30:55
Faktycznie, lepiej powiedzieć tym, co domy zalało, że mają przesrane i już tak zostanie.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Crusader11 w Lipca 02, 2010, 05:09:08
Potwierdzam :)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 02, 2010, 09:58:27
Faktycznie, lepiej powiedzieć tym, co domy zalało, że mają przesrane i już tak zostanie.

Gó*no prawda. Lepiej niż mówić, że nic się nie zrobi. Pomóc na tyle, na ile można. A nie obiecywać, rzeczy niemożliwe do spełnienia, bądź niepewne. Wg. mnie największą słabością, kandydatów na prezydenta jest obiecanie czynów które nie leżą w ich kompetencji, lub wcale nie patrzą na budżet i jego możliwości i obiecują coś, na co po prostu kraju nie stać. Kandydaci nie powinni obiecywać "W 500 dni zrobimy lepszą Polskę i będzie cool". Powinni przedstawiać plany i do tego potwierdzać czy jest jakakolwiek szansa na ich wykonanie. Oglądałem trochę reklam z 2005 i stwierdzam, ze ostatnie kampanie opierają się na kłamstwach. Nawet połowa z rzeczy obiecanych nie została wykonana.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 02, 2010, 10:37:58
Kaczyński przestał używać słowa postkomuna i od razu Janusz Komuch... Pardon: Janusz Korwin-Mikke od razu publicznie go poparł. Nie zdziwiłbym się gdyby jeszcze dziś Jarek wygłosił przemowę o tym jakim to bohaterem jest jaruzel... Kaczyński jest strasznie elastyczny - potrafi się umizgiwać do każdego wyborcy. On zmienia poglądy jak rękawiczki: Kiedyś ruscy byli be, ale teraz to już niemalże nasi przyjaciele! Konsultujmy z nimi naszą politykę zagraniczną!.
Tak zaapeluję do wyborców Kaczyńskiego: Dobrze się zastanówcie gdy będziecie głosować na tego mistrza hipokryzji...
A tak na marginesie: nie wyobrażam sobie aby Naród Polski reprezentował abstynent - to będzie hańba i potwarz!
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Lipca 02, 2010, 15:42:44
W sumie to obydwa wybory są złe. Gdyż jak przejdzie komor to całą polską będzie PO rządzić, ale znowu jak przejdzie Kaczor to inne kraje będą się śmiać, że pierwsza dama sika w kuwetę...
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 02, 2010, 17:10:52
Grievous, Kaczyński mistrzem hipokryzji? Spójrz na swojego kandydata. Najpierw własnoręcznie podpisuje dokumenty przedłużające misję w Afganistanie, a zaraz potem robi z siebie dobrego wujka, który dba o Polaków i jak najszybciej chce ściągnąć ich z tamtego piekielnego miejsca. Najpierw głosuje przeciw 50-cio % studenckiej zniżce na przejazdy, a teraz łaskawie chce ją przywrócić. Głosował przeciwko podwyżkom dla lekarzy i nauczycieli, teraz mówi jak za rządów PO tym lekarzom i nauczycielom dobrze jest (i jeszcze lepiej będzie, jeśli na niego zagłosują). Był przeciw wielu projektom, które miały na celu polepszenia życia obywateli, nie tych najbogatszych, ale tych, którzy naprawdę pomocy potrzebowali. Teraz "dobry wujek" Komorowski próbuje wmówić ludziom ile to on dobrego dla nich uczynił i jak to wspaniale ludziom będzie, gdy go poprą, a głupi ludzie łapią się na tę kiełbasę wyborczą. Żal na to patrzeć.

O Komorowskim świetnie świadczą jego czyny, a tymi z pewnością pochwalić się nigdzie nie może. Na jego słowa zaś można się nabrać, bo to co mówi często ładnie i dostojnie brzmi. Szkoda tylko, że jednocześnie w jednej połowie są to bezczelne kłamstwa, w drugiej zaś - straszne banialuki.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Lipca 02, 2010, 17:17:57
Gdybym nawet mógł głosować, miałbym od razu dwóch kandydatów do skreślenia. Gdybym jednak miał wybierać, wybrałbym zapewne Kaczyńskiego, który mimo swej niesamowitej konserwatowności, 'prawicowcości' i ogromnej rusofobii, która szczęśliwie ostatnio zmalała, rządzi lepiej niż miniTusk a.k.a. Komorowski.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Lipca 02, 2010, 19:59:33
Właśnie miałem napisać post, który byłby niemalże identyczny do postu Daedalusa... Może jestem młody i głupi, ale rządy PO są tylko i wyłącznie dla bogaczy. Zwykły obywatel się nie liczy. Jednak nie twierdzę, że p. Kaczyński jest bez winy. Ale proszę powiedzieć, który z obecnych polityków nie ma brudu za uszami? Partia PO jest partią dla bogatych obywateli i tego będę się trzymał...

EDIT DOWN:

Cytuj
Zaufaliśmy Kaczyńskiemu, teraz zaufamy jego bratu i będziecie narzekać... nic dodać nic ująć.

Za pięć lat będziecie i tak narzekać... Nie ważne kto obejmie ten urząd.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Crusader11 w Lipca 02, 2010, 20:09:07
Grievous, Kaczyński mistrzem hipokryzji? Spójrz na swojego kandydata. Najpierw własnoręcznie podpisuje dokumenty przedłużające misję w Afganistanie, a zaraz potem robi z siebie dobrego wujka, który dba o Polaków i jak najszybciej chce ściągnąć ich z tamtego piekielnego miejsca. Najpierw głosuje przeciw 50-cio % studenckiej zniżce na przejazdy, a teraz łaskawie chce ją przywrócić. Głosował przeciwko podwyżkom dla lekarzy i nauczycieli, teraz mówi jak za rządów PO tym lekarzom i nauczycielom dobrze jest (i jeszcze lepiej będzie, jeśli na niego zagłosują). Był przeciw wielu projektom, które miały na celu polepszenia życia obywateli, nie tych najbogatszych, ale tych, którzy naprawdę pomocy potrzebowali. Teraz "dobry wujek" Komorowski próbuje wmówić ludziom ile to on dobrego dla nich uczynił i jak to wspaniale ludziom będzie, gdy go poprą, a głupi ludzie łapią się na tę kiełbasę wyborczą. Żal na to patrzeć.

O Komorowskim świetnie świadczą jego czyny, a tymi z pewnością pochwalić się nigdzie nie może. Na jego słowa zaś można się nabrać, bo to co mówi często ładnie i dostojnie brzmi. Szkoda tylko, że jednocześnie w jednej połowie są to bezczelne kłamstwa, w drugiej zaś - straszne banialuki.


Wiem, że jesteś Moderatorem itd., ale się wypowiem: trochę się uśmiałem :P
Zobacz: Kaczyński też zrobił się dobrym wujkiem, ale jeśli widzisz to tylko w Komorowskim to coś jest nie tak, popieram wypowiedzi osób wyżej, ale z tą różnicą, że popieram Komorowskiego.
Zaufaliśmy Kaczyńskiemu, teraz zaufamy jego bratu i będziecie narzekać... nic dodać nic ująć.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: matizz w Lipca 02, 2010, 20:37:20
Jedno jest pewne jeżeli wygra kaczorek to będziemy mieli powtórkę z IV RP , będą u nas stacjonować Jankesi ze swoją tarczą, zapewne wyśle więcej wojsk do Afganu i do Iraku z powrotem , stosunki z Rosją znów będą na - ,a wszystkie propozycje zmian które będzie chciało wprowadzić PO będzie Wetował i to na pewno nie wyjdzie na dobre Polsce , jednego Kaczora drugiego nie chcemy nie głosujcie na Jarka BO POLSKA jest NAJWAŻNIEJSZA!

Komorowski nie podoba mi się z jednym a mianowicie z tym iż jeżeli dostanie do podpisu to podpisze parytety dla kobiet co jest okrutną pomyłką.

Podpisał dokumenty przedłużające misję w Afganistanie bo takie miał zobowiązanie i musiał to zrobić IMO wojska z Afganistanu powinny być wycofane w tzw. Białych Rękawiczkach bo te głupie terroryści mają TV i oglądają co się dzieje i się później będą się z nas śmiać że się ich przestraszyliśmy itp.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 02, 2010, 21:39:53
Grievous, Kaczyński mistrzem hipokryzji? Spójrz na swojego kandydata. Najpierw własnoręcznie podpisuje dokumenty przedłużające misję w Afganistanie, a zaraz potem robi z siebie dobrego wujka, który dba o Polaków i jak najszybciej chce ściągnąć ich z tamtego piekielnego miejsca. Najpierw głosuje przeciw 50-cio % studenckiej zniżce na przejazdy, a teraz łaskawie chce ją przywrócić. Głosował przeciwko podwyżkom dla lekarzy i nauczycieli, teraz mówi jak za rządów PO tym lekarzom i nauczycielom dobrze jest (i jeszcze lepiej będzie, jeśli na niego zagłosują). Był przeciw wielu projektom, które miały na celu polepszenia życia obywateli, nie tych najbogatszych, ale tych, którzy naprawdę pomocy potrzebowali. Teraz "dobry wujek" Komorowski próbuje wmówić ludziom ile to on dobrego dla nich uczynił i jak to wspaniale ludziom będzie, gdy go poprą, a głupi ludzie łapią się na tę kiełbasę wyborczą. Żal na to patrzeć.

O Komorowskim świetnie świadczą jego czyny, a tymi z pewnością pochwalić się nigdzie nie może. Na jego słowa zaś można się nabrać, bo to co mówi często ładnie i dostojnie brzmi. Szkoda tylko, że jednocześnie w jednej połowie są to bezczelne kłamstwa, w drugiej zaś - straszne banialuki.

Tak Daedalus, wszystko co mówisz to prawda, lecz... Zawsze jest małe lecz. Kaczyński jest hipokrytą w sprawach ideowych - mówienie że SLD to postkomuna, a ruscy są źli (a są zepsuci do szpiku kości) to nie są żadne ustawy. To są poglądy. Komorowski zmieniał zdanie nie w sprawach ideologicznych, lecz na temat ustaw, rozporządzeń - każdy polityk tak robił, zarówno ten z lewa i z prawa. Zwykły polityczny handel. Natomiast Kaczyński przekroczył granicę - neguje poglądy, idee i stwierdzenia na których zbudował swój wizerunek. To jest właśnie hipokryzja!
Jedno jest pewne jeżeli wygra kaczorek to będziemy mieli powtórkę z IV RP , będą u nas stacjonować Jankesi ze swoją tarczą, zapewne wyśle więcej wojsk do Afganu i do Iraku z powrotem , stosunki z Rosją znów będą na - ,a wszystkie propozycje zmian które będzie chciało wprowadzić PO będzie Wetował i to na pewno nie wyjdzie na dobre Polsce , jednego Kaczora drugiego nie chcemy nie głosujcie na Jarka BO POLSKA jest NAJWAŻNIEJSZA!

Komorowski nie podoba mi się z jednym a mianowicie z tym iż jeżeli dostanie do podpisu to podpisze parytety dla kobiet co jest okrutną pomyłką.

Podpisał dokumenty przedłużające misję w Afganistanie bo takie miał zobowiązanie i musiał to zrobić IMO wojska z Afganistanu powinny być wycofane w tzw. Białych Rękawiczkach bo te głupie terroryści mają TV i oglądają co się dzieje i się później będą się z nas śmiać że się ich przestraszyliśmy itp.

Muszę Cię zmartwić gdyż Komorowski nie doprowadzi do likwidacji bazy Amerykanów. Zarazem nie wprowadzi także do Polski "bratnich" żołdaków z wschodu.
A co do Afganistanu... To mnie boli u Komorowskiego - nie powinien ich wycofywać. Żołnierz jest po to aby walczyć, a nie gnić w bazie - żadne szkolenie nie da tyle co wojna, nawet partyzancka. Niech wojaki jeżdżą wszędzie gdzie posyła ich sojusz - wyjdzie im to na dobre. W 2008 jak armia ruskich napadła na Gruzję to ruscy najbardziej bali się aby Gruzini nie zdążyli przerzucić do kraju wojsk stacjonujących w Iraku - obawiali się ich wyszkolenia i doświadczenia.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Lipca 02, 2010, 22:11:10
A co do Afganistanu... To mnie boli u Komorowskiego - nie powinien ich wycofywać. Żołnierz jest po to aby walczyć, a nie gnić w bazie - żadne szkolenie nie da tyle co wojna, nawet partyzancka. Niech wojaki jeżdżą wszędzie gdzie posyła ich sojusz - wyjdzie im to na dobre.
Dalej nie cytuję, gdyż objawia sie tam rusofobizm Grievousa (bez obrazy dla owego).
Osobiście jestem za tym, by zacząć stopniowo usuwać wojsko z Polski. Ileśtam tysięcy obroni państwo z równym skutkiem, jak nic, więc po co wydawać pieniądze? Idą one na marne, gdyz człowiek od wojny musi odejść ewolucyjnie, więc po prostu stopniowo ograniczać fundusze armii, później zaprzestać dalszej rekrutacji, by ostatecznie usunąć ją całkowicie. A wycofanie wojsk z Afganistanu to już mały, rozważny, ale i bojaźliwy krok w tym kierunku.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 02, 2010, 22:23:24
A co do Afganistanu... To mnie boli u Komorowskiego - nie powinien ich wycofywać. Żołnierz jest po to aby walczyć, a nie gnić w bazie - żadne szkolenie nie da tyle co wojna, nawet partyzancka. Niech wojaki jeżdżą wszędzie gdzie posyła ich sojusz - wyjdzie im to na dobre.
Dalej nie cytuję, gdyż objawia sie tam rusofobizm Grievousa (bez obrazy dla owego).
Osobiście jestem za tym, by zacząć stopniowo usuwać wojsko z Polski. Ileśtam tysięcy obroni państwo z równym skutkiem, jak nic, więc po co wydawać pieniądze? Idą one na marne, gdyz człowiek od wojny musi odejść ewolucyjnie, więc po prostu stopniowo ograniczać fundusze armii, później zaprzestać dalszej rekrutacji, by ostatecznie usunąć ją całkowicie. A wycofanie wojsk z Afganistanu to już mały, rozważny, ale i bojaźliwy krok w tym kierunku.

Krew mnie zalewa jak to czytam. Człowieku, żaden kraj na świecie, po prostu żaden, nie usunie armii, przynajmniej z obawy przed innymi. Jeśli usuniemy armię znikniemy i tyle, wchłonięci bez oporu. A kilka tysięcy żołnierzy jest lepszych niż nic. Zauważ, że kraje mające zapewnione bezpieczeństwo, mają atomówki, silne armie i pojazdy wojenne. Jeśli inni nie usuną armii my też lepiej tego nie róbmy. Po prostu żałosny pomysł, w ogóle nie wiem jak na takie coś można wpaść.

A co do armii powinniśmy tworzyć własny sprzęt, a nie kupować złom od jankesów. Nie dość, że zaoszczędzilibyśmy to jeszcze doszedłby import. Zarobilibyśmy i byłaby kasa na następne projekty. Tak robią państwa z dobrymi armiami. Po co zostawać w tyle?

DOWN: A ile mamy tego zakupionego niedawno? Można policzyć na połowie palców jednej ręki :P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Lipca 02, 2010, 22:29:56
A co do armii powinniśmy tworzyć własny sprzęt, a nie kupować złom od jankesów. Nie dość, że zaoszczędzilibyśmy to jeszcze doszedłby import. Zarobilibyśmy i byłaby kasa na następne projekty. Tak robią państwa z dobrymi armiami. Po co zostawać w tyle?

1) "Złom" od Jankesów jest jednym z najbardziej rozwiniętym sprzętem na świecie, w dodatku mało awaryjnym i bardzo funkcjonalnym.
2) Nasze państwo nie stać na produkcje własnych broni, po 1) Nie mamy wysoko rozwiniętych fabryk produkcji sprzętu, 2) Nasza gospodarka nadal nie jest na wysokim poziomie 3) Sprzęt z zagranicy jest bardzo dobry i żołnierze na niego nie narzekają (mowa tu o sprzęcie nowoczesnym, kupionym dość niedawno)

Jedyne co bym zmienił w uzbrojeniu to "radziecki sprzęt".

PS: My już tworzymy własny sprzęt :) (czyt. karabin Bor, Alex, pojazdy PT91, Dzik itd.)
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Conrad Shieldcrusher w Lipca 02, 2010, 22:43:41
Najlepsze jest to, że każdy rozpatruje wady i potknięcia kandydata, któremu jest przeciw, a nie widzi, mało tego, nie chce zauważyć wad swojego kandydata. Mam wrażenie, że niektórzy z was woleliby się zesrać na przystanku niż dać skalać czystość i cnotę o wielkiego, światłego, wspaniałego, pięknego, mądrego, uczynnego, wierzącego, miłościwego, litościwego, cudownego, boskiego Jarka/Komora :D

Głosować nie mogę, ponieważ nie mam 18 lat. Bardzo się cieszę z tego powodu, gdyż żaden z kandydatów mi nie pasuje, więc zapewne nie poszedłbym na wybory, toteż byłbym obywatelskim leniem.


Co do armii: W Polsce niema żadnego progresu w tej sprawie, ot zwykłe szaraczki. Lepiej, żeby MON inwestował w młodych, zdolnych technologów i inżynierów, innowacyjne konstrukcje! Jesteśmy przecież tak zdolnym narodem- "Polak potrafi!". Ale nie! Oni wolą inwestować w kilka sztuk F16, AK47 z odzysku, czy konserwację starych, zardzewiałych MIGów. Dobrze, że przynajmniej mamy jakieś swoje samochody opancerzone.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Nacjo w Lipca 02, 2010, 22:43:50
Oczywiście, że lepiej. Jaruś to świetny polityk (w przeciwieństwie do brata). On wie co robi.
(W żaden sposób nie obrażam Św. pamięci Lecha Kaczyńskiego)
Cytuj
Głosować nie mogę, ponieważ nie mam 18 lat. Bardzo się cieszę z tego powodu, gdyż żaden z kandydatów mi nie pasuje, więc zapewne nie poszedłbym na wybory, toteż byłbym obywatelskim leniem.
To naprawdę dobra wiadomość! Postąpiłbym tak samo, jeden głos w urnie mniej to jeden głos przeciwko demokracji!
Aby zostać prezydentem w pierwszej turze trzeba otrzymać chyba 80% głosów, szkoda, że jakby frekfencja wyniosła poniżej 20% to nie obalono by tego beznadziejnego ustroju.

Wydatki na armię powinny być zwiększone przynajmniej o 1000%! Nasza armia powinna liczyć od 210 do 280 tys.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Skrzetusky w Lipca 02, 2010, 22:47:35
Co do armii: W Polsce niema żadnego progresu w tej sprawie, ot zwykłe szaraczki. Lepiej, żeby MON inwestował w młodych, zdolnych technologów i inżynierów, innowacyjne konstrukcje! Jesteśmy przecież tak zdolnym narodem- "Polak potrafi!". Ale nie! Oni wolą inwestować w kilka sztuk F16, AK47 z odzysku, czy konserwację starych, zardzewiałych MIGów. Dobrze, że przynajmniej mamy jakieś swoje samochody opancerzone.

Czołgi tez mamy własne:P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Crusader11 w Lipca 02, 2010, 23:35:50
A co do armii powinniśmy tworzyć własny sprzęt, a nie kupować złom od jankesów. Nie dość, że zaoszczędzilibyśmy to jeszcze doszedłby import. Zarobilibyśmy i byłaby kasa na następne projekty. Tak robią państwa z dobrymi armiami. Po co zostawać w tyle?

1) "Złom" od Jankesów jest jednym z najbardziej rozwiniętym sprzętem na świecie, w dodatku mało awaryjnym i bardzo funkcjonalnym.
2) Nasze państwo nie stać na produkcje własnych broni, po 1) Nie mamy wysoko rozwiniętych fabryk produkcji sprzętu, 2) Nasza gospodarka nadal nie jest na wysokim poziomie 3) Sprzęt z zagranicy jest bardzo dobry i żołnierze na niego nie narzekają (mowa tu o sprzęcie nowoczesnym, kupionym dość niedawno)

Jedyne co bym zmienił w uzbrojeniu to "radziecki sprzęt".

PS: My już tworzymy własny sprzęt :) (czyt. karabin Bor, Alex, pojazdy PT90, Dzik itd.)

To chyba najgłupszy post w kwestii militarii!
Ruscy chcieli nam odsprzedać taniej swoje SU,  a my kupiliśmy starutkie F-ki. Sprzęt jankesów ma swoją główną wade: musi być idealny, tzn. działa tylko kiedy jest energia, długie szkolenie, a ten ,,nowoczesny" sprzęt (ahhahaha) to sprzedają nam dlatego aby się go wyzbyć :P
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 02, 2010, 23:39:48
A co do armii powinniśmy tworzyć własny sprzęt, a nie kupować złom od jankesów. Nie dość, że zaoszczędzilibyśmy to jeszcze doszedłby import. Zarobilibyśmy i byłaby kasa na następne projekty. Tak robią państwa z dobrymi armiami. Po co zostawać w tyle?

1) "Złom" od Jankesów jest jednym z najbardziej rozwiniętym sprzętem na świecie, w dodatku mało awaryjnym i bardzo funkcjonalnym.
2) Nasze państwo nie stać na produkcje własnych broni, po 1) Nie mamy wysoko rozwiniętych fabryk produkcji sprzętu, 2) Nasza gospodarka nadal nie jest na wysokim poziomie 3) Sprzęt z zagranicy jest bardzo dobry i żołnierze na niego nie narzekają (mowa tu o sprzęcie nowoczesnym, kupionym dość niedawno)

Jedyne co bym zmienił w uzbrojeniu to "radziecki sprzęt".

PS: My już tworzymy własny sprzęt :) (czyt. karabin Bor, Alex, pojazdy PT90, Dzik itd.)

To chyba najgłupszy post w kwestii militarii!
Ruscy chcieli nam odsprzedać taniej swoje SU,  a my kupiliśmy starutkie F-ki. Sprzęt jankesów ma swoją główną wade: musi być idealny, tzn. działa tylko kiedy jest energia, długie szkolenie, a ten ,,nowoczesny" sprzęt (ahhahaha) to sprzedają nam dlatego aby się go wyzbyć :P

A czy jednym z założeń Polski w kwestii militarnej nie jest wyszkolenie silnej i nowoczesnej armii. A skoro armia będzie zawodowa to będzie sporo czasu na przećwiczenie tego idealnego sprzętu.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Lipca 03, 2010, 01:25:12
A co do armii powinniśmy tworzyć własny sprzęt, a nie kupować złom od jankesów. Nie dość, że zaoszczędzilibyśmy to jeszcze doszedłby import. Zarobilibyśmy i byłaby kasa na następne projekty. Tak robią państwa z dobrymi armiami. Po co zostawać w tyle?

1) "Złom" od Jankesów jest jednym z najbardziej rozwiniętym sprzętem na świecie, w dodatku mało awaryjnym i bardzo funkcjonalnym.
2) Nasze państwo nie stać na produkcje własnych broni, po 1) Nie mamy wysoko rozwiniętych fabryk produkcji sprzętu, 2) Nasza gospodarka nadal nie jest na wysokim poziomie 3) Sprzęt z zagranicy jest bardzo dobry i żołnierze na niego nie narzekają (mowa tu o sprzęcie nowoczesnym, kupionym dość niedawno)

Jedyne co bym zmienił w uzbrojeniu to "radziecki sprzęt".

PS: My już tworzymy własny sprzęt :) (czyt. karabin Bor, Alex, pojazdy PT90, Dzik itd.)

To chyba najgłupszy post w kwestii militarii!
Ruscy chcieli nam odsprzedać taniej swoje SU,  a my kupiliśmy starutkie F-ki. Sprzęt jankesów ma swoją główną wade: musi być idealny, tzn. działa tylko kiedy jest energia, długie szkolenie, a ten ,,nowoczesny" sprzęt (ahhahaha) to sprzedają nam dlatego aby się go wyzbyć :P

Co prawda F16 było błędem, ale napisanie przez Ciebie wady broni amerykańskiej było dziecinne. Nie masz nic innego do powiedzenia? Nasłuchałeś się jakiś pierdół w telewizji a potem powtarzasz. Sprzedają się nam aby się go wyzbyć? Ciekawe. To niby po co my go kupujemy? Niby czemu inne państwa używają tego co my? Zanim coś napiszesz użyj jakiś argumentów bo pisanie typu: To mi się nie podoba bo ma dziwną nalepkę jest nie na miejscu. I tak jak napisał Argaleb to ma być armia Z-A-W-O-D-O-W-A. Więc tutaj stawia się nie na ilość ale na jakość.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Lipca 03, 2010, 01:47:07
Z tym że polskiej armii jeszcze daleko to jakości ;]
No, ale przerzucając się z "liczby na jakość" trzeba poczekać zanim osiągnie się tą "jakość". Przede wszystkim naszym brak doświadczenia. Na szczęście polskie oddziały służą w Afganistanie, gdzie mogą się wiele nauczyć, ale mimo wszystko nie często mają tam poważniejsze zadania. Wojska amerykańskie nie polegają tylko i wyłącznie na sprzęcie, ale też na doświadczeniu, które wynieśli z wielu rejonów świata. Prawda jest taka, że nasz armia w teorii może być najlepsza. Na manewrach poligonowych mogą nawet Chiny zmieść, ale bez doświadczenia z prawdziwej walki tracą bardzo wiele. Dlatego uważam, że polskie wojska powinny się angażować w takie misje gdy tylko jest okazja. Sprzęt swoją drogą trzeba mieć, ale na sprzęt w tym kraju nie ma wystarczających pieniędzy. To co sprzedają nam Amerykanie jest dobre. Nawet te legendarne "polskie" F-16, więc warto brać. Polski rynek militarny kuleje, więc trzeba się zdać na sprawdzony sprzęt. Ale sprzętem, nieważne czy to radarem, czy karabinem, czy saperką posługuje się żołnierz i to on powinien być sprawny, doświadczony i dobrze przeszkolony. Podczas szkolenia, wszystko może być piękne, ale na polu walki, gdzie wszystkie plany diabli biorą i gdzie sytuacja zmienia się z minuty na minutę, to właśnie doświadczenie pomaga w wypełnieniu zadania, czy też walce o życie. Dlatego jestem przeciwny tym wszystkim, którzy chcą odsyłać polskie wojska z misji zagranicznych. Mówią, że to nie nasz interes. Ale stworzenie silnej armii jest właśnie takim interesem. Na samym szkoleniu nie osiągnie się wszystkiego. Umierają tam żołnierze z Polski... do tej pory chyba 21? Albo 19? Ale mimo wszystko uważam, że armia po doświadczeniach z prawdziwej wojny potem będzie skuteczniejsza i będzie potrafiła ograniczyć starty materialne i w ludziach.
"Nie ma wojny bez ryzyka"- z tym trzeba się liczyć. Trochę offtopowato, ale to moje zdanie. Nie bardzo interesuję się polską polityką. W zasadzie nie obchodzi mnie też co się tu dzieje, bo równie dobrze mogą dać tej armii gumowe pałki do walki. Ale jeżeli chodzi o moje subiektywne zdanie co do szkolenia wojsk, to przedstawiłem wyżej.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Lipca 03, 2010, 02:05:00
Oczywiście, że lepiej. Jaruś to świetny polityk (w przeciwieństwie do brata). On wie co robi.
(W żaden sposób nie obrażam Św. pamięci Lecha Kaczyńskiego)
Cytuj
Głosować nie mogę, ponieważ nie mam 18 lat. Bardzo się cieszę z tego powodu, gdyż żaden z kandydatów mi nie pasuje, więc zapewne nie poszedłbym na wybory, toteż byłbym obywatelskim leniem.
To naprawdę dobra wiadomość! Postąpiłbym tak samo, jeden głos w urnie mniej to jeden głos przeciwko demokracji!
Aby zostać prezydentem w pierwszej turze trzeba otrzymać chyba 80% głosów, szkoda, że jakby frekfencja wyniosła poniżej 20% to nie obalono by tego beznadziejnego ustroju.

Idzie się wtedy bierze karteczkę do głosowania i zakreśla się obu ludzi albo żadnego i tyle...
Głos jest oddany...
A że nieważny to inna sprawa...
Frekwencja głosów rośnie, proste i nie jesteś wtedy "wyborczym leniem".
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Lipca 03, 2010, 08:06:42
Jak to fajnie, by było tak sobie na pstryknięcie palcami wymyślić ubersuper broń.Szkoda, tylko że do wymyślenia takiej broni potrzebna jest:reforma szkolnictwa(na kij nam inżynierzy, którzy wprawdzie zdali tą maturę z matmy ,ale co z tego, skoro jej poziom dorównuje egzaminowi gimnazjalnemu sprzed kilku laty),jak już ktoś powiedział rozbudowa fabryk i i sprzętu do badań,wykupienie patentu(niektórych rzeczy bez tego nie wyprodukujesz,a innej drogi po prostu nie ma),no i jeszcze czas(w miesiąc tej waszej uber broni raczej nie zrobią).Na takie rzeczy potrzeba ogromnych funduszy i czasu , których po prostu nie mamy.Zresztą, gdy już się wymyśla jakąś broń to raczej nie po, to by kurzyła się w koszarach ,a po, to by podbijać nią inne kraje a jak mamy to robić, skoro jesteśmy w kochanej UE, która wiąże nam ręce czego byśmy się nie dotknęli?


PS:Trebron  
Cytuj
A co do armii powinniśmy tworzyć własny sprzęt, a nie kupować złom od jankesów. Nie dość, że zaoszczędzilibyśmy to jeszcze doszedłby import. Zarobilibyśmy i byłaby kasa na następne projekty. Tak robią państwa z dobrymi armiami. Po co zostawać w tyle?

Chyba chodziło Ci bardziej o eksport.
Tytuł: Odp: Wybory prezydenckie 2010
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 03, 2010, 09:03:07
A kto tu mówi że Wojsko Polskie nie używa sprzętu krajowej produkcji? Jak można pieprzyć androny o braku eksportu? Bumar modernizuje silniki hinduskich T-72 (Te silniki są produkowane w Polsce), sprzedaje Malezji czołgi PT-91. Tylko że tych wiadomości to w TV nie zobaczycie - trzeba sięgnąć po gazety, zwłaszcza ekonomiczne. Zanim coś się napisze trzeba choć trochę liznąć wiedzy, zasięgnąć języka na ten temat, a nie chlapać na lewo i prawo opinie nie mające żadnych podstaw.

Bardzo fajnie że dyskusja potoczyła się w kompletnie innym kierunku niż nazwa wątku - w końcu jest cisza wyborcza, a chyba nikt z nas nie chce łamać prawa...



Nawet nazwę tematu zmienię, żeby głupio nie wyglądało, bo z obecną dużo wspólnego on nie ma. ^^
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Lipca 04, 2010, 20:01:25
No i wygrał Komorowski.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 04, 2010, 20:22:23
W sondażach różnice są dość niewielkie, więc poczekałbym na oficjalne wyniki.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 21, 2010, 13:33:11
Ostatnio niezłe harce wyprawiają ludzie zgromadzeniu pod słynnym już krzyżem... Ciekawe czy Świtoń czegoś nie kombinuję... Już słychać głosy publicystów, którzy obawiają się powtórki akcji ze żwirowiska ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Lipca 21, 2010, 18:14:28
Ja co do ankiety. ^^ Głupia ona niemiłosiernie, ale widzę, że jak na razie administracja serwisu konsekwentnie popiera spoczywającego w wiecznym śnie w podwodnym mieście R'lyeh Przedwiecznego Al-Khadhulu, który zbudzi się gdy nadejdzie jego czas, a świat padnie wówczas u jego stóp - co tak zostało opisane w Necronomiconie:

"Nie jest umarłym ten który spoczywa wiekami,
nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami."



WTF xD

Jakie "WTF" Ty niewierna istoto! Trochę szacunku dla Wielkiego.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 21, 2010, 18:26:19
A ja pozdrawiam dzieci neo, które mimo iż prawo do głosu będą mieć dopiero za ładnych parę lat, to biorą udział w ankiecie "na kogo głosowałeś?". Zaiste wspaniały fan-klub ma Wasz kandydat. :)

Co się zaś tyczy samych wyborów, to...Władza dla Cthulhu! (http://www.facebook.com/photo.php?pid=13535664&o=all&op=1&view=all&subj=111728605531173&aid=-1&id=704190197)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Lipca 21, 2010, 18:29:28
Wcześniej była poruszona kwestia Polskiego rynku. Polska by się ogromnie wzbogaciła na narkotykach bo ćpuny ćpały i będą ćpać,a  tak to były by jakieś zyski.(sam nic nie biore)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 22, 2010, 08:37:26
A ja pozdrawiam dzieci neo, które mimo iż prawo do głosu będą mieć dopiero za ładnych parę lat, to biorą udział w ankiecie "na kogo głosowałeś?". Zaiste wspaniały fan-klub ma Wasz kandydat. :)

Co się zaś tyczy samych wyborów, to...Władza dla Cthulhu! (http://www.facebook.com/photo.php?pid=13535664&o=all&op=1&view=all&subj=111728605531173&aid=-1&id=704190197)
Czy to że ktoś nie ma 18 lat na karku oznacza iż nie może posiadać poglądów politycznych? Ma siedzieć cicho jak myszka aż otrzyma czynne prawo wyborcze? Popierają Komorowskiego to są dziećmi neo... ciekawe co z tymi niepełnoletnimi, którzy popierają Kaczyńskiego - oni też są dziećmi neostrady?
Wcześniej była poruszona kwestia Polskiego rynku. Polska by się ogromnie wzbogaciła na narkotykach bo ćpuny ćpały i będą ćpać,a  tak to były by jakieś zyski.(sam nic nie biore)
Weź się człowieku nie kompromituj... Ile Ty masz lat? 7? Zresztą czemu poprzestać tylko na legalizacji narkotyków? Zalegalizujmy jeszcze handel ludźmi, niewolnictwo (przecież Chiny zbijają krocie na niewolniczej robocie). Hmm... a co z pańszczyzną? To było dopiero dochodowe...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 22, 2010, 09:08:52
Grievous, przeczytaj dokładnie pierwsze zdanie Daedalusa, potem się dopiero czepiaj...

A co do narkotyków, tyle razy już wałkowaliśmy ten temat...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 22, 2010, 09:30:49
Gregoriian pomysł jest głupi. Gdyby to zalegalizować zarobiliby gangsterzy i czarny rynek. Zysk z tego jest tak ogromny, że nikt nie odprowadzałby podatku. Bogatsi przestępcy=wpływy we władzy=biedniejsze państwo=silniejszy światek przestępczy=źle dla policji=źle dla narodu. Rozumiesz??

Cytuj
A ja pozdrawiam dzieci neo, które mimo iż prawo do głosu będą mieć dopiero za ładnych parę lat, to biorą udział w ankiecie "na kogo głosowałeś?". Zaiste wspaniały fan-klub ma Wasz kandydat. :)
Nie wiem czy to jakieś zboczenie polityczne czy co. Ja zaznaczyłem przedwiecznego czy coś :) O Twoim kandydacie (domyślam się rzeczy oczywistej) mogę zaś powiedzieć, że popierają go "nawróceni" przez Kościół i moherowe berety (których sprawność umysłowa i suwerenność głosowania po doktrynach Rydzyka dorównuje żołnierzowi wypełniającemu rozkazy głupiego generała). Krótko mówiąc, na Twojego kandydata głosowali zmuszeni i namówieni. Ci sami którzy mówili o snajperze Tuska, który zastrzelił pilota Tupolewa w głowę, a samolot runął. Zacna kompania, zacne poglądy. A dzieci mają siedzieć cicho, bo dorosłych jara to, że decydują o losie kraju, są tak wniebowzięci, że mają zabraniać dzieciom mówić. To ja przypomnę o wolności słowa, każdy czyli nawet niepełnoletni mogą mieć swoje poglądy. Jeśli jednak masz rację, to trzeba się zacząć czepiać do dzieci chodzących do kościoła itp. No bo jak tam chodzą to i mają chyba poglądy, których mieć nie mogą. Po co uwziąłeś się na głosujących w ankiecie??? Jak tak bardzo Ci to szkodzi, to idź tępić młodzież wszechpolską i podobne organizacje. Oczywiście trzeba też znieść harcerstwo, bo dzieci mogą mieć różne poglądy. W końcu te organizacje bardziej szkodzą społeczeństwu i są norą dzieci NEO. Szkodliwość głosujących w ankiecie jest znikoma a i nawet zerowa, więc skoro Daedzie jesteś takim przeciwnikiem, to zorganizuj marsz, przeciwko wolnemu myśleniu przez dzieci i młodzieżówkom. Trzeba założyć elektroniczne kagańce, blokujące niegodziwe wypaczenia myślowe. Które są groźne i baaardzo (nie wiem czemu CI tak to wadzi) szkodliwe dla dorosłych, iście podnieconych swoim prawem do głosowania.  
Powiem Ci jedno. Sam też nic nie możesz w demokracji bez innych. A widać, że was jest mniej, więc może przestańcie się prężyć i udawać jak to wiele jest poparcia dla Jarka, trochę pokory, przecież przegraliście.
Jarek ostro się przejedzie na wyborach parlamentarnych, ci którzy na niego głosowali, to głównie elektorat innych partii, pójdą głosować na swoich, zostawiając plującego się i zakompleksionego Jarka samego.

Dla Was jest to bolączką, że dzieci mądrze myślą, nie dając się zwodzić kościołowi itp. Babcie no wiadomo co i już nie zagłosują, za to młodzi będą mieli gdzieś głupotę dzisiejszej prawicy, ze zboczeniami i uprzedzeniami, z których zagraniczna prawica dawno się wyleczyła.

Tylko niepełnoletni mają obojętne spojrzenie, na politykę. Dorośli mają już poglądy, przez co głosują na to samo i zawsze trzymają się, swojej jedynej i prawdziwej racji. Niepełnoletni za to wyrabiają swoje spojrzenie i mało kto nieindoktrynowany przez kościół i rodziców wybrał schorowaną Polską prawicę. W Polsce nie ma dobrych polityków, musiałby nadejść ktoś, kto zaprowadziłby porządek twardą ręką, bez przywilejów i nepotyzmu. Mieszanka demokracji z komunizmem. Bo wybór totalnej demokracji to wybór przepychanek, czyli wybór zastoju państwa, bo trwają one bez końca aż do upadków ugrupowań.
Tyle ode mnie. To tyczy się też tego, co Daed pisał w SB.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 22, 2010, 09:36:21
Czy wy umiecie czytać ze zrozumieniem? Jak osoba niepełnoletnia może odpowiedzieć na pytanie: "Na kogo zagłosowałeś?" Nie głosowałbyś czy uważasz że powinno się głosować ale właśnie zagłosowałeś. Po prostu mija się to ze wszystkimi prawami logiki.

A co do Twojego wywodu Trebron... sranie w banie (przepraszam jeśli kogoś uraziłem). Nikt mnie nie przekonywał ani tym bardziej zmuszał. A na lizidupę nigdy nie zagłosuję.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Lipca 22, 2010, 09:41:46
Dokładnie jest tak jak pisze sir Luca i tutaj nie chodzi o kandydata, który otrzymał głos. Ankieta jak widać ma formę dokonaną, czyli "na kogo zagłosowałeś", a nie "na kogo byś głosował". Tyle w tej sprawie, a raczej nawet młodym osobom nikt nie zabrania mieć własnego zdania w kwestiach politycznych. :)

p.s. I tak Wielki Cthulhu wynagrodzi tylko prawdziwych wyznawców, więc nie musicie mu się podlizywać, bo gdy się zbudzi z wiecznego snu i tak macie przej... X_X
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 22, 2010, 10:16:04
Post Trebrona mogę skomentować w sumie słowami które już padły, czyli:

1. Co do całego referatu na temat dyksryminowania - najpierw naucz się czytać, zanim zacznesz się pluć.

2. Co do twierdzenia, że to tylko młodzi są obiektywni w polityce, że mądrze wybierają, że sami wyrabiają sobie opinie itp. - dokładnie tak jak rzekł Sir Luca, to "sranie w banie". Młodzi ludzie to grupa którą najłatwiej jest zmanipulować. Nie mówiąc już o tym jakie osoba, która nie skończyła gimnazjum, ma pojęcie o dorosłym życiu i mechanizmach nim rządzacych...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: MikiBar w Lipca 22, 2010, 11:08:02
A ja uważam, że Trebron ma rację! Trebron na prezydenta!
Krótko mówiąc, na Twojego kandydata głosowali zmuszeni, namówieni i niewykształceni.
Dodałem słowo niewykształceni. Śmieszna prawda, większość ludzi na Kaczorka głosowało z małych miasteczek i wsi. Komorowski wygrywał w dużych miastach. :D
Na wsi, u mojej babci jest taki pijaczek. Przyjechali pewno razu do wsi zbierać podpisy na kogo będzie się głosowało. Oczywiście pijaczek stawił podpis, a później myslał, że już zagłosował w wyborach, i nie musi już nigdzie indziej głosować. Babcia miała kupę śmiechu. (Babcia jest za PO - Komorowskim.)


Młodzi ludzie to grupa którą najłatwiej jest zmanipulować.
Nie, grupą, którą najłatwiej manipulować są starsi ludzie, poprzez kościół. (Np. Gadanie Rydzyka!)

EDIT: Zdanie poprawiłem bo o coś innego mi chodziło.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 22, 2010, 11:14:40
Daedalusie, wcale nie pisałem o dyskryminacji. Pisałem o dorosłych myślących, że zjedli wszystkie mózgi i zawsze, ale to zawsze mają rację. Pisałem o ich głupocie i arogancji. Myślą, że im jesteś starszy tym mądrzejszy, może też kogoś urażę, ale gówno prawda.

Cytuj
Młodzi ludzie to grupa którą najłatwiej jest zmanipulować.

No przynajmniej nie dają się tak wodzić za nos, jak ludzie głosujący na Kaczyńskiego. Prawie wszyscy negatywnie oceniali poprzedniego prezydenta, a teraz nagle chcą głosować, na kogoś kto ma kontynuować jego politykę. To jest manipulacja.

Cytuj
Nie mówiąc już o tym jakie osoba, która nie skończyła gimnazjum,
Kolejny przykład arogancji. Młodszy to nic nie wie. Dokładnie o tym pisałem. Młody nie może mieć wiedzy??? To i pewnie mózgu nie ma.

EDIT: Od razu zbanuj wszystkich poniżej 18 lat. Pozbędziecie się bezmózgowców.

EDIT: Niechże dla niektórych będzie to stek bzdur. Oczywiście nie pisze o wszystkich, tylko jakiejś większej mniejszości. Bo niektórym bardzo trudno przyjąć do wiadomości, że nie są tacy cacy jak im się wydaje. Nikt tu nikogo do niczego nie przekona, więc po co się wykłócać. Tak samo jak ja jestem pewny, że mam rację, tak samo i inni. A jak ktoś, kogoś do niczego nie przekona jest kłótnia.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: MikiBar w Lipca 22, 2010, 11:22:06
Cytuj
Nie mówiąc już o tym jakie osoba, która nie skończyła gimnazjum,
Kolejny przykład arogancji. Młodszy to nic nie wie. Dokładnie o tym pisałem. Młody nie może mieć wiedzy??? To i pewnie mózgu nie ma.\
Daedalus, co Ty masz do tych młodych ludzi? Każdy może mieć własne zdanie, a że na ogół tacy mają inne zdanie niż Twoje, to Ci się to nie podoba? Bo ja to tak odbieram.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: VainV w Lipca 22, 2010, 11:23:40
Tak się zastanawiałem trebron jak skomentować ten stek bzdur jaki nam tu wysmażyłeś, więc nie wchodząc w szczegóły, napiszę krótko.
Po przeczytaniu tego tekstu pierwsze pytanie jakie mi się nasunęło było takie-Co kształtuje twoje, pożal się Boże, poglądy polityczne?Doszedłem do wniosku, że są one efektem wielogodzinnych przemyśleń...skończ z tym, brak Ci jakichkolwiek predyspozycji, najbardziej razi nieobiektywność i niezdolność do logicznego myślenia.Nie masz także szacunku dla osób starszych i zdecydowanie mądrzejszych od ciebie, brak ci pokory, o której zresztą już wspominałeś.Nie mam nic więcej do dodania, póki co nie jesteś partnerem do dyskusji, ani dla mnie, ani dla żadnego w pełni władz umysłowych człowieka.
To, że podjąłem próbę ustosunkowania się do tego bełkotu jest chyba irracjonalną chęcią udowodnienia tobie, w jak dużym jesteś błędzie.




Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Lipca 22, 2010, 11:23:57
Trebon z ciekawości, ile Ty masz lat? sorki za taki offtop, ale chciałbym się dowiedzieć przed napisaniem tu dłuższego posta
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 22, 2010, 12:02:40
Nieważne ile ma lat. Przecież w swoim długim, trzynastoletnim życiu dość już świata poznał i dość rozumów zjadł, by kilkuktrotnie starszych od siebie nazywać głupimi. ;)

Pif, daj sobie spokój. Szkoda tracić czas i dyskutować z osobami, które dopiero poznawać będą co to życie.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 22, 2010, 12:05:23
Jaśnie Panie Vain. Wcale nie myślałem wiele godzin, jest wiele lepszych zajęć. Co do obiektywnego myślenia........ powiedz mi czy obiektywne jest patrzenie typu "Starszy więc mądrzejszy"??? Co do szacunku, to czy mam starszemu od razu z tego powodu przyznawać rację? Albo piszę na tyle dziwnie, że trudno to zrozumieć, albo wiele osób ma problemy z czytaniem.

Ogółem mówiąc, to nikt nie myśli obiektywnie. Każdy, ma swoje racje, większość od nich nie odstąpi. Sam też możesz nie być obiektywny, jeśli np. patrzysz przez pryzmat "Bóg, honor, ojczyzna". Obiektywny jest tylko niemowlak, który jeszcze nie został poddany żadnym wpływom, bo to one kształtują nieobiektywne spojrzenie na świat.
Ty uważasz, że masz rację, ja też uważam, że mam rację. Rozumiesz?? Teraz sam się zastanawiam co ta wymiana zdań daje..... chyba kształtuje innych którzy na to patrzą, kształtuje ich nieobiektywne spojrzenie na świat (rety ale wywód, chyba będę filozofem :P).

Pifcio trudno się domyślić?? Jak chcesz oceniać człowieka po wieku to...... rozpisuję się. Wszyscy patrzą na świat przez okulary z napisem "Moje spojrzenie na świat", a okulary te, nie przepuszczą do głowy niczego z czym ich właściciel się nie zgadza.

Nie piszę w tym wątku już więcej, bo to tylko jak gaszenie ognia benzyną. Ja chcę udowodnić swoje, inni zaprzeczają, potem ja oponuję, ktoś w boku przyklaskuje i tak w nieskończoność
Cytuj
Pif, daj sobie spokój. Szkoda tracić czas i dyskutować z osobami, które dopiero poznawać będą co to życie.
Zobaczymy za kilka lat........ Przynajmniej w tym żeby nie pisać się zgadzam.

DOWN: Doświadczenie życiowe a wiedza...... Wiedzę można nabyć, doświadczenie zdobywają nieliczni, co widać po wyborach prezydenckich i ludziach którzy nie zdobyli doświadczenia na poprzedniej kaczce i chcieli następną.

Pifcio: Pisałem, że już o tym nie chcę dyskutować, nikt nikogo nie przekona. Wiedz, że n-lat i trochę spudłowałeś :P I już nie odpowiadam w tym temacie, na jałowe dyskusje!!
PIFCIO PRZECIEŻ JUŻ NAPISAŁEM! NA SB ŚLEPCZE :P
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Cocher w Lipca 22, 2010, 12:06:33
Daedalusie, wcale nie pisałem o dyskryminacji. Pisałem o dorosłych myślących, że zjedli wszystkie mózgi i zawsze, ale to zawsze mają rację. Pisałem o ich głupocie i arogancji. Myślą, że im jesteś starszy tym mądrzejszy, może też kogoś urażę, ale gówno prawda.




Ja się wtrące bo mam pytanie.Czy jeżeli ktoś jest starszy to nie nabywa doświadczenia życiowego co za tym idzie jest mądrzejszy?

Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Lipca 22, 2010, 12:13:59
ale za bardzo mnie korci:P


Naprawdę nalegam, Trebon powiedz mi ile masz lat... 12? 13? 15? 17?  bo inaczej nie da się ruszyć dyskusji, a temat jest dosyć ciekawy i spojrzenie młodych ludzi na polityke nie raz było na tyle kontrowersyjne i oryginalne, że warto rozwinąć temat:)

No to ile?


Edit: Wstydzisz się powiedzieć? Nie, no powiedz, inaczej nici z dialogu... ile tam masz tych latek za sobą? 13? Tak jak Dedal mówił?
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: MikiBar w Lipca 22, 2010, 12:26:30
Z tego co pamiętam to między 14-16 lat Trebron miał, ale nie wiem dokładnie...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 22, 2010, 12:55:55
Nie, grupą, którą najłatwiej manipulować jest kościół i starsi ludzie.
Dawno nie słyszałem większej bzdury... Kto niby manipuluje Kościołem? Politycy? W Polsce? Chyba pomyliłeś kraje... Klerem to się manipuluję u ruskich, w Azji Środkowowschodniej i w Chinach - u nas takie rzeczy nie mają miejsca.

Nie rozumiem Trebron Twoich ataków na ludzi starszych... Jakieś kompleksy? Babcia Ci dokuczała?
Oczywiście że młodzi ludzie powinni mieć własne poglądy polityczne. Problem tylko zaczyna się gdy młodzież otrzymuje zbyt wcześnie prawo głosu: Co się stało u Austriaków? Obniżono próg prawa czynnego do 16 lat i gwałtownie skoczyło poparcie dla Haiderowców i innych radykałów. Radykalizmy pociągają ludzi słabych i płytkich, a ludzie młodzi muszą dorosnąć do polityki... Dla mnie Trebron nie różnisz się niczym od Korwinowców i skrajnych PiSaków. Jesteś radykałem - z wiekiem zmądrzejesz i byłoby dobrze gdybyś właśnie za parę lat spojrzał na własne posty...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Lipca 22, 2010, 13:24:43
Cytuj
Od razu zbanuj wszystkich poniżej 18 lat. Pozbędziecie się bezmózgowców.

Cytuj
Nie mówiąc już o tym jakie osoba, która nie skończyła gimnazjum,
Kolejny przykład arogancji. Młodszy to nic nie wie. Dokładnie o tym pisałem.

I wiele innych quotów.

Skończ waść, wstydu oszczędź. Jestem przeciw dyskryminacji wiekowej, ale to dyskryminacja wiekowa bynajmniej nie jest. W porządku, masz wyrobioną opinię (jakakolwiek by ona była), ale rozejrzyj się choćby po swojej klasie - przecież oni są w tym samym wieku, a myślę, że głosowaliby na tego, któryby im obiecał legalne papierosy poniżej 18. lat i paczkę budyniu dla każdego...

Zdarzają sie rzadkie przypadki, że taki gówniarz tyle już wie, że może prowadzić uczone dyskusje na studiach. Ale cóż, jeśli temu jednemu przyznają prawa do głosowania, reszta zbuntuje się: 'o, to jest dyskryminacja, skoro on może, to czemu my, palący już papierosy w bramie i bluzgający jak stare dziady, nie dostaniemy?'. Za nimi murem stanie jakiśtam minimalny procent dorosłych, więc ostatecznie zdejmą prawo temu wybitnemu. Zagłosował on już jednak w wyborach na prezydenta! To jawny spisek, teraz mają dać wszystkim dzieciom od dwóch miesięcy wzwyż, chociaż na jedne wybory! To oczywiście jest przesadzony scenariusz, ale: proszę Cię, dostosuj się, do osiemnastu lat już niedaleko (ale na tyle daleko, że nie musisz pisać, że 'właśnie, niedaleko')...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 22, 2010, 14:08:41
Trebron jeżeli chodzi o ciebie to ja wcale się nie dziwię ludziom którzy twierdzą że dzieciom wydaje się że wszystko rozumieją. Tak jest niestety z tobą. Co ty masz do wyborców Kaczyńskiego? Owszem zdarzają się przypadki o których mówisz ale myślisz że na Komorowskiego nie zagłosował ani jeden alkoholik? Że głosują na niego tylko ludzie o wybitnej inteligencji? Nie to oczywiste. Jak napisał Grevious młodzi ludzie myślą że co radykalne to dobre. Sam trzy lata temu gdy nie miałem bladego pojęcia o polityce tak myślałem. Teraz jednak douczyłem się i myślę że tego też trzeba by zrozumieć że radykałowie tacy jak Korwin-Mikke to banda idiotów.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 22, 2010, 14:11:58
Wcale nie jestem za radykałami. Korwin to głupi monarhista. Może trochę mnie ponoisło, ale sam stronię od radykalizmu. Wcale też nie uważam, że komorowski jest św. Jednak Kaczyński jest wiele gorszy.

DOWN: Ludzie głosują pod wpływami.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 22, 2010, 14:15:43
Wcale nie jestem za radykałami. Korwin to głupi monarhista. Może trochę mnie ponoisło, ale sam stronię od radykalizmu. Wcale też nie uważam, że komorowski jest św. Jednak Kaczyński jest wiele gorszy.

Nie pisałem o Komorowskim lecz o jego wyborcach. Nie ma on wcale wpływu na to jacy ludzie na niego zagłosują. Kaczyński też nie ma na to wpływu więc nie rozumiem po co piszesz te głupoty o beretach. Oni mogą jedynie zaprezentować siebie ale to ludzie decydują na kogo głosować.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 24, 2010, 19:37:56
Nowym liderem PO został Tomasz Tomczykiewicz. Mogę więc teraz z czystym sumieniem rzec, że jaka partia, taki lider. Wybór takiego człowieka na przewodniczącego idealnie bowiem pokazuje czym tak naprawdę jest Platforma, na czym jej zależy i z jakich ludzi się składa.

Większość z Was zapewne tego gościa nie kojarzy. Ja jednak kojarzę. I to bardzo dobrze, bo wywodzi się z mojego miasta i to tutaj stawiał pierwsze kroki swej kariery. O ile o Kazimierzu Wielkim mawiało się, że "zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną", tak o Tomczykiewiczu bez większej przesady można by rzec "zastał Pszczynę murowaną, a zostawił... sprzedaną". Okres, gdy pan Tomasz był u władzy to czas, który Pszczyniacy chętnie by zapomnieli. Poronione, kompletnie chybione inwestycje, wykorzystywanie władzy dla prywatnych celów, sprzedaż (a właściwie rozdanie znajomym za śmieszne, symboliczne wręcz kwoty) olbrzymiej ilości cennej ziemi w Pszczynie i okolicach, upadek największego bodajże zakładu pracy w Pszczynie... Jest tego trochę. Za swój ogromny wkład w rozwój miasta pan Tomczykiewicz jest przez Pszczyniaków bardzo... hmm... "kochany inaczej". Nie liczę oczywiście żuli, którzy pewnie do dziś miło wspominają to, jak organizował im dowozy na wybory i stawiał po piwie, by oddali na niego swój głos, bo takie sytuacje miały miejsce.

Mamy więc właściwego człowieka na właściwym miejscu, czyli kogoś, kto tak naprawdę lał na zwykłe społeczeństwo wartkim sikiem i będąc u władzy dbał tylko o własną dupę, na szczycie partii, która robi dokładnie to samo, tyle że nie w skali lokalnej, a krajowej. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Lipca 24, 2010, 20:45:19
Daedalus najwyraźniej prowadzi jakąś prywatną krucjatę przeciwko PO, ale mniejsza o to, bo nie o tym chciałem powiedzieć. Dziwię się Twojemu zdziwieniu, bo to chyba oczywiste, że jakieś 90% polityków dba o swoje doraźne korzyści mając gdzieś innych, mieszkańców swoich okręgów czy nawet ludzi z własnej parti. Dbają o swoje kieszenie i swoje układy by potem z nich jakoś skorzystać [np awans na jakieś stanowisko].
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: harryangel w Lipca 25, 2010, 09:00:38
Klapku..Daedalusie, nic dodać ..nic ująć. Tylko dziwi mnie to,że teraz dopiero oczy otworzyliście...a wcześniej byliscie pod wrażeniem demagogii Gajowego..Napierdalalskiego czy Kaczyńskiego. Cóż.., tak się dać  zmanipulować oligarchom czy telewizorni..szkoda mi was. Nadal poczuwajcie sie do ,,obywatelskiego obowiazku,, jakim są wybory ..i budujcie 4 RP..moze kiedys.....jednak wiara w polityków czyni cuda)).

Kiedys opisze wam drogę do kariery mojego sąsiada Krzyska Kwiatkowskiego ..obecnego ministra sprawiedliwości. Zaiste...ciekawy przykład.

Klapciu ..sorki..mam nadzieje,że nie uraziłem was tym postem. Mam nadzieje,że wy jako młodzi i inteligentni ludzie przyczynicie w przyszłości do zmiany sposobu myslenia o tym perpetum mobile..jakim jest polityka. Kończe dywagować, przyszłość przed wami...wykorzystajcie to..i nie miejcie żalu do człowieka w średnim wieku, który wiele zakrętów w swoim pojebanym zyciu miał.

Edit: PRZEPRASZAM ..EMOCJE WZIĘŁY GÓRE...wcześnie czytałem te ,,ochy,, i ,,achy,, na temat naszych polityków...stąd ta reakcja
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Lipca 25, 2010, 11:17:30
Ja nie twierdzę, że tej racji nie masz. Chcę zwrócić tylko uwagę, że wypowiedziałem się jak jest a nie że komuś wierzę czy daję się nabierać. W tym kontekście sformułowanie
Cytuj
dziwi mnie to,że teraz dopiero oczy otworzyliście...a wcześniej byliscie pod wrażeniem demagogii Gajowego..Napierdalalskiego czy Kaczyńskiego. Cóż.., tak się dać  zmanipulować oligarchom czy telewizorni..szkoda mi was.
jest nie na miejscu.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 25, 2010, 12:21:42
Cytuj
Daedalus najwyraźniej prowadzi jakąś prywatną krucjatę przeciwko PO

Nic nie poradzę na to, że jestem idealistą. Nie lubię sku****synów, oszustów, złodziei, bandytów itp. Ostatnio źle się wypowiadam o PO i nie chodzi tu o to, że mam do tego powody, bo powody miałem już dawno temu, lecz nie potrafię ścierpieć tego, gdy patrzę na młodych ludzi, którzy w PO widzą coś w rodzaju zbawienia dla Polski i gdzie tylko się da wpychają te swoje propagandowe, zasłyszane gdzieś teksty jakie to PO jest dobre i ile Polska mu zawdzięcza, śmiejąc się jednocześnie i ubliżając wyborcom innych partii tekstami w stylu "moherowe berety", "pisuarki", "ciemny lud" itp. itd.. Dobre PO może i jest, ale tylko dla ludzi, którzy mają sporo kasy lub sporo "za uszami" i którzy mogą się obawiać robienia porządków z przeszłością w stylu lustracji.

PO z Polską robi dokładnie to samo, co Tomczykiewicz z Pszczyną. Samo to jednak nie wkurza mnie aż tak bardzo jak owe uwielbieńcze "achy" i "ochy" w stronę PO. Nie ma to jak dać się komuś dymać w dupsko i jeszcze się z tego cieszyć.


Cytuj
Dziwię się Twojemu zdziwieniu, bo to chyba oczywiste, że jakieś 90% polityków dba o swoje doraźne korzyści mając gdzieś innych, mieszkańców swoich okręgów czy nawet ludzi z własnej parti. Dbają o swoje kieszenie i swoje układy by potem z nich jakoś skorzystać [np awans na jakieś stanowisko].

Wiem, że jestem dziwny. Moim bowiem zdaniem oczywiste powinno być nie to, o czym mówisz, ale to, że takie osoby powinny siedzieć w pierdlu, zamiast grzać tyłki na poselskich/marszałkowskich/premierskich/prezydenckich fotelach i podejmować decyzje wpływające na cały kraj. Przeraża mnie to, że dajemy społeczne przyzwolenie na taką sytuację oraz to, że nie ma żadnego organu, który w końcu z tymi oszustami zrobiłby porządek. Gdy już pojawiły się próby dobrania się tyłków poniektórych osób i zaczęto zaglądać ludziom do teczek, to szybko całej akcji ukręcono łeb, a partię, która to zainicjowała zgnojono w mediach.

Cytuj
Klapku..Daedalusie, nic dodać ..nic ująć. Tylko dziwi mnie to,że teraz dopiero oczy otworzyliście...a wcześniej byliscie pod wrażeniem demagogii Gajowego..Napierdalalskiego czy Kaczyńskiego. Cóż.., tak się dać  zmanipulować oligarchom czy telewizorni..

Eee... co?! :P Telewizji nie oglądam praktycznie wcale, więc nawet nie miałem okazji dobrze wsłuchać się w te brednie, które mówili ludziom kandydaci podczas kampanii. Mam za to nawyk przyglądania się kandydatom, ich ostatnim poczynanio na scenie politycznej i ich dalszej przeszłości. Głos oddaję na tego, który swymi czynami próbował budować Polskę bliższą moim wyobrażeniom i który ma mniej nasrane w życiorysie. ;)

Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: harryangel w Lipca 25, 2010, 13:11:06
Postkomunizm..liberalizm..katolicyzm..(sekta, która juz dawno partie powinna załozyć)...prawica..lewica..środek , to tylko prezentowanie życiorysów.. Daedalusie...nie idei. A czy ktos ma mniej czy wiecej nasrane w życiorysie, to wg naszych polityków radosna twórczość pokręconych ludzi , którzy sa zaprzeczeniem idei demokracji i pluja na państwo prawa. Nasrane w życiorysie to oni wszyscy maja..poczynajac od burmistrzów...samorzadowców..kończąc na premierach i prezydentach. Troche pokory..coż z tego ..skoro politycy smieja sie sami z głupty swoich wyborców.  „Na obietnicy nikt nie zbankrutuje” – głosi ludowe porzekadło.

Moze sa i tacy co nie maja ,,nasrane,,...ale z biegiem czasu sie to zmienia.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: arek818 w Lipca 25, 2010, 13:40:10
Ja coś powiem o kandydatach oni wszyscy to poprostu śmierdzące lenie (tak jak ja) w czasie powodzi mogli by ruszyć d$#! i pomóc w naprawach wałów wsypywania piasku do worków itp wtedy napewno by mieli większe poparcie.Kogoś to może urazić ale w czasie kataklizmu można sobie nabić najwięcej głosów.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 25, 2010, 15:46:14
Ja coś powiem o kandydatach oni wszyscy to poprostu śmierdzące lenie (tak jak ja) w czasie powodzi mogli by ruszyć d$#! i pomóc w naprawach wałów wsypywania piasku do worków itp wtedy napewno by mieli większe poparcie.Kogoś to może urazić ale w czasie kataklizmu można sobie nabić najwięcej głosów.

Jak? Samemu biorąc łopatę i kopiąc? Dla ciebie wszystko wydaje się łatwe. Niech robią to co normalni ludzie a będą pasować na polityków. Niech kopią wały i rowy i niech będą rolnikami bo zdobędą poparcie? A jakie poparcie ma twoim zdaniem Lepper?
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 25, 2010, 15:53:59
Eeeee....... ja się wtrącę, żeby coś Ci wytłumaczyć. Rolnictwo a pomoc ludziom w potrzebie, przy wałach to dwie różne rzeczy (w takiej patowej sytuacji jak powódź, każda para rąk się liczy). Pomoc zostałaby z całą pewnością potraktowana jako miły gest, o ile polityk miałby szczere intencje (takich niestety teraz w Polsce brak).

Lepper nie ma prawie wcale poparcia, przez to jaki jest, a nie przez rolnictwo. Seksafera itp. Poza tym był już ministrem w rządzie PiS, więc podawanie go jako przykład braku poparcia jest żałosne.

EDIT: Daedalus może jeszcze zaczniesz wypominać, żydowskie pochodzenie polityków PO (sami jednak nie są święci). Cały czas po nich jeździsz, nie zauważając gó*na w PiS. Mam wrażenie (pewnie nie ja jeden), że kacza partia jest dla Ciebie ideałem, jeszcze nic im nie zarzucałeś, a nawet jak można wywnioskować z Twoich postów zachwalałeś. A mi zarzucano brak obiektywizmu :/

DOWN: Zgadzam się w 100% :D Demokracja jest słaba i niewydolna dla państwa.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Lipca 25, 2010, 18:13:58
Rozmowy o partiach, które jak każdy skromny zjadacz chleba w tym "cudownym" kraju wie, kończą się wybuchem agresji z każdej strony. Takie rozmowy nie mają głębszego sensu...

Każda partia jest "zacofana" w tym co robi i niech nikt mi nie mówi, że nie mam racji. Jaka różnica jest między PO a PiS, skoro są to aroganccy złodzieje i hipokryci bez wykształcenia... Nigdy nie będzie dobrze, jeżeli taki człowieczek, który ledwo zdał maturę i zrobił przyśpieszone studia zasiada w sejmie. Nigdy nie będzie dobrze, jeżeli taki sku***syn sobie siedzi i bierze piękną pensję za g**no robotę.

Według mnie ogólnie jak i rząd tak i ustrój polityczny jest beznadziejny. Dlaczego... Demokracja ma bardzo wiele minusów - każdy wybiera co chce i jest ch**nia, zamiast umieścić przedstawiciela, który by wybierał spośród ludu dane rzeczy i odpowiednio interpretował. Jak wiemy - w Polsce do takiego stanu rzeczy nie dojdziemy z gburami żrącymi ładne pieniądze w czymś, co nazywają rządem.

Pozdr.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Lipca 25, 2010, 18:25:21
Eeeee....... ja się wtrącę, żeby coś Ci wytłumaczyć. Rolnictwo a pomoc ludziom w potrzebie, przy wałach to dwie różne rzeczy (w takiej patowej sytuacji jak powódź, każda para rąk się liczy). Pomoc zostałaby z całą pewnością potraktowana jako miły gest, o ile polityk miałby szczere intencje (takich niestety teraz w Polsce brak).

Lepper nie ma prawie wcale poparcia, przez to jaki jest, a nie przez rolnictwo. Seksafera itp. Poza tym był już ministrem w rządzie PiS, więc podawanie go jako przykład braku poparcia jest żałosne.

EDIT: Daedalus może jeszcze zaczniesz wypominać, żydowskie pochodzenie polityków PO (sami jednak nie są święci). Cały czas po nich jeździsz, nie zauważając gó*na w PiS. Mam wrażenie (pewnie nie ja jeden), że kacza partia jest dla Ciebie ideałem, jeszcze nic im nie zarzucałeś, a nawet jak można wywnioskować z Twoich postów zachwalałeś. A mi zarzucano brak obiektywizmu :/

Nie zrozumiałeś mnie. Nie powiedziałem że rolnicy to idioci tylko że Lepper się na takiego kreuje.

A co do tego co napisałeś do Daedalusa to powiem ci tak:

Cytuj
Głos oddaję na tego, który swymi czynami próbował budować Polskę bliższą moim wyobrażeniom i który ma mniej nasrane w życiorysie. ;)


Jak widać nie napisał on że PiS jest święty. Czytaj ze zrozumieniem.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Lipca 26, 2010, 00:35:07
Cytuj
Cały czas po nich jeździsz, nie zauważając gó*na w PiS.

Jeżdżę, a i owszem, bo:

a) są partią rządzącą i można doskonale oceniać to, co robią...
b) ...a robią syf (lekko mówiąc), zarówno jako władza ogólnokrajowa, jak i lokalna
c) nikt inny po nich nie jeździ, zwłaszcza media, które wolą naśmiewać się z "kaczek", więc ktoś musi. Trza zachować równowagę w przyrodzie.

Cytuj
Mam wrażenie (pewnie nie ja jeden), że kacza partia jest dla Ciebie ideałem, jeszcze nic im nie zarzucałeś, a nawet jak można wywnioskować z Twoich postów zachwalałeś. A mi zarzucano brak obiektywizmu :/

Pokaż mi więc moje posty, w których wychwalam ten PiS w niebiosa i z których to widać, że jest to dla mnie ideał. No śmiało. :) Nigdzie czegoś takiego nie znajdziesz. Daleki jestem od uznania tę partię za naprawdę porządną, ale moim zdaniem i tak jest to partia, która milion razy bardziej troszczy się o Polskę, polskość i zwykłych obywateli, niż te szuje z PO.

Jeśli tak bardzo bolą Cię słowa krytyki odnośnie Twej ukochanej Platformy (które zresztą nie wzięły się z kosmosu, a z długich obserwacji) to ich po prostu nie czytaj. Nikt Ci przecież nie każe.

Cytuj
kacza partia

To kolejna rzecz, która wyraźnie pokazuje, że jesteś zwykłym zmanipulowanym gówniarzem i o polityce z Tobą rozmawiać nie warto. :)

Cytuj
EDIT: Daedalus może jeszcze zaczniesz wypominać, żydowskie pochodzenie polityków PO (sami jednak nie są święci).

Jasne, że mógłbym. Nie mam jednak zamiaru zniżać się do Twojego poziomu. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 26, 2010, 10:11:59
Cytuj
Jeżdżę, a i owszem, bo:

a) są partią rządzącą i można doskonale oceniać to, co robią...
b) ...a robią syf (lekko mówiąc), zarówno jako władza ogólnokrajowa, jak i lokalna
c) nikt inny po nich nie jeździ, zwłaszcza media, które wolą naśmiewać się z "kaczek", więc ktoś musi. Trza zachować równowagę w przyrodzie.
Na pewno masz rację, że gdzieś robią gówno. W Polsce nie ma doskonałej partii, wszyscy politycy to chamy, manipulanci i kłamcy. Są więksi i mniejsi. Jednak przoduje w tym Jarek K. i jego wspaniała i sprawiedliwa partia. A TVP na przykład nie jeździ, może nawet głaszcze PiS. Sam pisałeś, że telewizji nie oglądasz, więc tą wiedzę o źle mediów pewnie czerpiesz z wywodów PiSu zmanipulowany człowiek....

Cytuj
Pokaż mi więc moje posty, w których wychwalam ten PiS w niebiosa i z których to widać, że jest to dla mnie ideał. No śmiało. :) Nigdzie czegoś takiego nie znajdziesz. Daleki jestem od uznania tę partię za naprawdę porządną, ale moim zdaniem i tak jest to partia, która milion razy bardziej troszczy się o Polskę, polskość i zwykłych obywateli, niż te szuje z PO.

Jeśli tak bardzo bolą Cię słowa krytyki odnośnie Twej ukochanej Platformy (które zresztą nie wzięły się z kosmosu, a z długich obserwacji) to ich po prostu nie czytaj. Nikt Ci przecież nie każe.
Ukochana Platforma?? Sam napisałem, że nie są święci. Już bliżej mi do Partii Kobiet, niż do nich. Irytuje mnie na przykład to, że nie robią porządku z przywilejami Kościoła, już przez tyle lat rządów.

Cytuj
To kolejna rzecz, która wyraźnie pokazuje, że jesteś zwykłym zmanipulowanym gówniarzem i o polityce z Tobą rozmawiać nie warto. :)
A Ty uwierzyłeś w wielką odmianę Jarka, czy w głupoty które on gada?? Bo jeśli popierasz jego politykę manipulacji, wieszania krzyży w szkołach, dawania przywilejów klerowi i rusofobii to sam jesteś zmanipulowany. Dogryzał kocioł garnkowi. Jednak tego nie zrozumiesz, bo jesteś święcie przekonany, że masz rację (tak jak i ja :P). Może nie warto rozmawiać, z naiwnym człowiekiem wierzącym Jarkowi?? Bo widać, że Ciebie jeszcze bardziej bolą słowa krytyki wobec kochanego PiSu.

Cytuj
Jasne, że mógłbym. Nie mam jednak zamiaru zniżać się do Twojego poziomu. :)
Jeśli dla Ciebie, wypominanie błędów PiSu to zniżanie poziomu, mamy kolejny dowód żeś zmanipulowany sam. Widać też, że niezbyt dbale to przeczytałeś, "sami nie są święci (PO)" a wcześniej mi wypominałeś jak to kocham Platformę.

DOWN: Tu chodzi o jakby większe poparcie. Nie widzisz błędu Daedala który pisał tak samo o mnie "Jak krytykuje PiS to kocha PO". Widać niektórzy są nastawieni na błędy moje, olewając innych.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 26, 2010, 10:16:34
Trebron, odpowiedz na jedno proste pytanie: Czy jeśli ktoś nie popiera PO to musi być od razu sympatykiem PiSu? Bo to właśnie wynika z twoich jakże zawiłych i niezbyt spójnych wypowiedzi...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 26, 2010, 10:25:34
Rozmowy o partiach, które jak każdy skromny zjadacz chleba w tym "cudownym" kraju wie, kończą się wybuchem agresji z każdej strony. Takie rozmowy nie mają głębszego sensu...

Każda partia jest "zacofana" w tym co robi i niech nikt mi nie mówi, że nie mam racji. Jaka różnica jest między PO a PiS, skoro są to aroganccy złodzieje i hipokryci bez wykształcenia... Nigdy nie będzie dobrze, jeżeli taki człowieczek, który ledwo zdał maturę i zrobił przyśpieszone studia zasiada w sejmie. Nigdy nie będzie dobrze, jeżeli taki sku***syn sobie siedzi i bierze piękną pensję za g**no robotę.

Według mnie ogólnie jak i rząd tak i ustrój polityczny jest beznadziejny. Dlaczego... Demokracja ma bardzo wiele minusów - każdy wybiera co chce i jest ch**nia, zamiast umieścić przedstawiciela, który by wybierał spośród ludu dane rzeczy i odpowiednio interpretował. Jak wiemy - w Polsce do takiego stanu rzeczy nie dojdziemy z gburami żrącymi ładne pieniądze w czymś, co nazywają rządem.

Pozdr.
Tak... Wszyscy politycy to k**wy i złodzieje. Każdy kradnie! Ale nie ja! Ja jestem święty - oni są źli do szpiku kości... Takie zachowanie jest pójściem na łatwiznę i skrajnym uproszczeniem. Właśnie przez takich ludzi mamy w Polsce taką, a nie inną frekwencję wyborczą. Wyzywanie polityków od sku***synów to zwykła zawiść - no bo jak to może być że taki poseł zarabia 3 średnie krajowe. Nie chcesz głosować? Nie głosuj, lecz także nie narzekaj. Nie chcesz uczestniczyć w demokracji, nie głosujesz, masz o wszystkich politykach jak najgorsze mniemanie i nie masz zamiaru tego zmieniać. Strasznie irytuje mnie postawa: "Nie głosuje bo wszyscy to złodzieje, a jak coś to wyborach najgłośniej narzekam i złorzeczę"
Demokracja jest zła i niewydolna... A czy jest coś lepszego od niej? Równie dobrze można mówić że ZUS jest zły, lecz zauważ iż opłaca się bardziej niż OFE. Nikt jeszcze nie wymyślił lepszego ustroju - w żadnym kraju niedemokratycznym obywatel nie jest ważny jak w demokratycznych. Ale przecież najłatwiej narzekać i wylewać żółć...  
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 26, 2010, 10:31:30
Ekhem.. to, że decydujesz o kraju, wcale nie świadczy o dobrze demokracji. Głupi obywatel zadecyduje źle i kraj się stoczy. Demokracja się starzeje, sama była kiedyś wymyślona, teraz potrzeba czegoś nowego. Nie jesteśmy zamknięci w istniejących schematach, gdyby ktoś wymyślił coś nowego i złamał obecne chore reguły (musiałoby być lepsze od demokracji) na pewno byłoby lepiej. Dobra władza nic nie zdziała w demokracji, bo ci dla przykładu źli zablokują. Państwo staje w miejscu na głupich kłótniach i przepychankach.

EDIT: Może by tak lepiej zrezygnować, z prawa do głosowania (może i mogłoby zostać w jakimś nowym lepszym ustroju), na rzecz czegoś wydajniejszego??? Demokracja wcale nie jest dobra, może nawet gorsza od komunizmu w dobrym wykonaniu (Stalin wszystko spartaczył, tak samo jak dzisiejsza Korea Północna i Kuba).
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Lipca 26, 2010, 10:38:17
@Grievous

Jakbyś chciał zauważyć, większość polityków pochodzi ze starego pokolenia pamiętającego komunizm w Polsce. Cały rząd jest przez ten jak i wiele innych wątków skorumpowany, więc proszę...

Mówisz, żeby nie głosować, jak się coś nie podoba. Jest to sprawa osobista każdego, więc pod tym względem nie będę się wypowiadać. Osobiście głosowałbym, gdyby nie to, że jeszcze nie mam skończonych 18 lat. Na kogo bym głosował - niech to pozostanie tajemnicą.

Proszę - wymień polityka, który niesie bezinteresowną pomoc potrzebującym. Wymień polityka, który rzeczywiście pracuje. Jakoś osobiście zauważyłem, że co 12 jest w miarę normalny ale tylko w miarę. Reszta przychodzi raz na miesiąc (albo raz na 2 miesiące) i bierze pokaźną sumkę za nic nierobienie. Także nie wmawiaj, że w naszym rządzie jest cudownie, bo jeżeli jest cudownie - inaczej kształtowałby się budżet itp.

Może i gospodarka się rozwija, ale tylko dlatego, że nic nie robią z nią. Za Kwaśniewskiego właśnie zajmowali się gospodarką i niestety, lecz za bardzo, i niestety ale się za bardzo nie rozwijała. Dzisiaj wzrost gospodarczy jest bardzo dobry, lecz odbiega od standardów unijnych. Może i nasza gospodarka "przeżyła" kryzys, lecz jest to spowodowane niczym nie robieniem.

Co do demokracji, którą to tak bardzo dobrze zsumowałeś. Owszem - narzekam na demokrację w Polsce, która jest podsumowana powyższymi argumentami. Jeżeli takowy stan rzeczy by się zmienił - z całym szacunkiem, byłoby o wiele lepiej, lecz wymagałoby to zmianę całego rządu wraz z sejmem i senatem. W chwili obecnej nie można na ten temat rozmawiać, że jest lepiej. Lepiej nie będzie, jeżeli ten stan rzeczy się utrzyma.

@Up

Dobrze podsumowałeś, ponieważ o to chodziło mi w mojej pierwszej wypowiedzi. Niestety - niektórzy nie potrafią wyciągnąć wniosków z danego tekstu, tylko czytają powierzchowne przesłanie. Dobry komunizm byłby jedną z najlepszych ustrojów w dzisiejszych dziejach, jeżeli przedstawiciel niósłby pomoc własnym poddanym. Niestety - każdy dyktator pomaga tylko i wyłącznie we własnych celach, nie na odwrót.

Każdy ustrój ma dwie strony medalu i niestety raczej nic tego nie zmieni. Nowy ustrój musiałby być bardzo mocno przemyślany. Wbrew pozorom, demokracja jest bardzo słabym ustrojem...

Pozdr.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Arcylisz w Lipca 26, 2010, 13:13:52
Dwie sprawy. Po pierwsze cytat z Churchilla, że "demokracja to najgorszy ze wszystkich ustrojów, poza wszystkimi innymi, których próbowano". Po drugie tak zwany przez was "dobry komunizm" to może i fajny ustrój, tylko znajdźcie mi jakiś naród na świecie, gdzie taki komunizm by się przyjął. W teorii wszystko fajnie, ale to się nigdzie nie przyjmie.

A po trzecie, za to zaraz gorętsze głowy będą chciały mnie linczować, to jak tak patrzę czasem na polską debatę publiczną wśród polityków, czy też na komentarze na onecie, wp itp., czy też normalnie na ulicy słyszę co ludzie mówią to mam dziwne wrażenie, że ten naród niczym się od arabusów nie różni. Zamknąć kraje arabskie na kilka lat, to kochany narodek sam się wyrżnie. Potem tylko przekroczyć granice i wszystko solą posypać, żeby się toto nie odrodziło. To samo z Polską, bo jeśli tym krajem nie kierują Niemcy lub Rosjanie to Polacy głupawki dostają od dobrobytu jakim jest niepodległość.

To wasze narzekanie na polityków też jest tym co cały naród akurat kocha i potrafi. Siedzieć, pierdzieć w stołek i ględzić że wszyscy politycy to złodzieje i jakbyście z tym porządek zrobili. Akurat politycy kradną wszędzie lub prawie wszędzie, ale jakoś wiele państw się rozwija mimo tego, bo tam wiedzą że polityk ma w zwyczaju działać na osobistą korzyść, ale lepiej dać mu względny spokój, bo a nuż coś dobrego zrobi czasem niż tylko marudzić na niego, a potem jeszcze bardziej marudzić, bo świnia nic dobrego zrobić nie chce. Polska właśnie jest na etapie ciągłego marudzenia.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Roland hr. Bretanii w Lipca 26, 2010, 13:20:32
Cytuj
To samo z Polską, bo jeśli tym krajem nie kierują Niemcy lub Rosjanie to Polacy głupawki dostają od dobrobytu jakim jest niepodległość.

Kurczę, któryś z Niemców kiedyś powiedział takie lub podobne słowa: "Dajcie Polakom rządzić we własnym kraju, a sami się wykończą...". No cóż, poniekąd to i jest racja... Słuchajcie. Ta cała demokracja w naszym wydaniu jest o dupę roztrzaskać. Moim skromnym zdaniem. Dopóki coś się na "górze" nie zmieni to dalej będziemy pomiatani i będziemy narzekać na nasz kraj i władze.
Kiedyś słyszałem taką przepowiednię, że Polska będzie jednym z największych mocarstw... hmm... Ciekawe. ^^

Ahhh... To kochany Otto von Bismarck powiedział :)

Poprzeglądałem niektóre cytaty z dalszej przeszłości i muszę stwierdzić, że w Polsce nic się nie zmieniło...

Dokładnie, to cytat z Bismarcka, i w tym naprawdę coś jest. :D
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Lipca 26, 2010, 14:29:33
Pierwsza sprawa... Dziwią mnie komentarz o "dobrym komunizmie", zwłaszcza gdy płyną z ust ludzi, którzy nie osiągnęli jeszcze minimum wyborczego. Oczywiście nie mówię, że jeśli macie 'naście lat to do razu gęba na kłódkę i siedzieć cicho, bo ja w przeciwieństwie do osób, które którąś stronę temu za to krytykowały, nie widzę nic złego w tym, że młode osoby mają własne zdanie. Tyle, że to nie musi oznaczać, iż się z wami zgadzam, bo tak nie jest. :) Komunizm nie był, nie jest i nie będzie dobrym systemem, ponieważ jest on po prostu nierealny dla budżetu jakiegokolwiek państwa - no chyba że pociąga was życie jak Korei Płn. Warto wspomnieć, że nie na darmo Socjalizm Marksistowski zalicza się filozoficznie do grup utopi - obok np. More, czy Campanelli.

Druga sprawa... Zawsze pociągało mnie takie podejście, które jest w Polsce powtarzane na każdym kroku i przez niemal ogół społeczeństwa, a można je skrócić do: "polityk to nie człowiek, a leń, złodziej, psubrat i sku***syn". Ciekawi mnie to, ponieważ jak widać w naszym kraju mamy tylu samo trenerów piłki nożnej co specjalistów od etyki i politologów. Każdy wie lepiej jak powinna wyglądać ustawa, poprawka, budżet, czy konstytucja, tyle tylko, że to wszystko trzeba oprzeć na realnej sytuacji, potrzebach i (co najważniejsze) możliwościach! Cały aparat państwowy jest, mimo pozornej twardości, niezwykle kruchym tworem i na zachodzie wśród ekonomistów pojawiają się głosy, że np. Stany Zjednoczone w obecnym kształcie aparatu państwowego i ekonomicznego, będę miały problemy przetrwać po 2050 roku, ponieważ ich niewydolne systemy i rosnące nakłady socjalne nie dadzą rady przy zmieniającej się sytuacji demograficznej, kulturowej, finansowej, etc., co zaowocuje... nawet nie wiadomo czym. Dyktaturą? Upadkiem? Ruchami separatystycznymi? Wojną domową? Ten problem jednak nie dotyczy tylko USA i trzeba to mieć na uwadze...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 26, 2010, 16:36:45
Ekhem.. to, że decydujesz o kraju, wcale nie świadczy o dobrze demokracji. Głupi obywatel zadecyduje źle i kraj się stoczy. Demokracja się starzeje, sama była kiedyś wymyślona, teraz potrzeba czegoś nowego. Nie jesteśmy zamknięci w istniejących schematach, gdyby ktoś wymyślił coś nowego i złamał obecne chore reguły (musiałoby być lepsze od demokracji) na pewno byłoby lepiej. Dobra władza nic nie zdziała w demokracji, bo ci dla przykładu źli zablokują. Państwo staje w miejscu na głupich kłótniach i przepychankach.

EDIT: Może by tak lepiej zrezygnować, z prawa do głosowania (może i mogłoby zostać w jakimś nowym lepszym ustroju), na rzecz czegoś wydajniejszego??? Demokracja wcale nie jest dobra, może nawet gorsza od komunizmu w dobrym wykonaniu (Stalin wszystko spartaczył, tak samo jak dzisiejsza Korea Północna i Kuba).
Głupi obywatel? Kto dał Ci prawo do decydowania o głupocie ludzi?! Zauważ że niepełnosprawni psychicznie są pozbawieni praw publicznych, natomiast reszta ludzi jako sprawni umysłowo mają prawa wyborcze.
I wiedz że w demokracji nic nie zdziała władza nie mająca poparcia, bądź nie potrafiąca iść na kompromisy. Źli zablokują? Dogadajmy się nimi - w ten sposób powstają koalicje i tak się dzieje wszędzie na świecie gdzie są obecne systemy wielopartyjne. Pisanie że demokracja jest może nawet gorsza od komunizmu jest oznaką skrajnego idiotyzmu... lub prowokacji. Pomyśl czasem od tym że masz się w co ubrać, masz co zeżreć, a nawet masz internet gdzie możesz chrzanić głupoty. I teraz zastanów się czy Twój rówieśnik z Korei Płn., z Birmy, Iranu, albo z Białorusi ma tak samo dobrze jak Ty. Zachowujesz się jak lewaccy intelektualiści z Europy Zach. w czasach Zimnej Wojny - Debile mieli wszystkie wygody jakie zapewniały im "Welfare State", bardzo dobrze im się żyło, a oni marzyli o komunie... A nawet nie wiedzieli jak żyje się obywatelom demoludów... "Cudze chwalicie swego nie znacie".
@Grievous

Jakbyś chciał zauważyć, większość polityków pochodzi ze starego pokolenia pamiętającego komunizm w Polsce. Cały rząd jest przez ten jak i wiele innych wątków skorumpowany, więc proszę...

Mówisz, żeby nie głosować, jak się coś nie podoba. Jest to sprawa osobista każdego, więc pod tym względem nie będę się wypowiadać. Osobiście głosowałbym, gdyby nie to, że jeszcze nie mam skończonych 18 lat. Na kogo bym głosował - niech to pozostanie tajemnicą.

Proszę - wymień polityka, który niesie bezinteresowną pomoc potrzebującym. Wymień polityka, który rzeczywiście pracuje. Jakoś osobiście zauważyłem, że co 12 jest w miarę normalny ale tylko w miarę. Reszta przychodzi raz na miesiąc (albo raz na 2 miesiące) i bierze pokaźną sumkę za nic nierobienie. Także nie wmawiaj, że w naszym rządzie jest cudownie, bo jeżeli jest cudownie - inaczej kształtowałby się budżet itp.

Może i gospodarka się rozwija, ale tylko dlatego, że nic nie robią z nią. Za Kwaśniewskiego właśnie zajmowali się gospodarką i niestety, lecz za bardzo, i niestety ale się za bardzo nie rozwijała. Dzisiaj wzrost gospodarczy jest bardzo dobry, lecz odbiega od standardów unijnych. Może i nasza gospodarka "przeżyła" kryzys, lecz jest to spowodowane niczym nie robieniem.

Co do demokracji, którą to tak bardzo dobrze zsumowałeś. Owszem - narzekam na demokrację w Polsce, która jest podsumowana powyższymi argumentami. Jeżeli takowy stan rzeczy by się zmienił - z całym szacunkiem, byłoby o wiele lepiej, lecz wymagałoby to zmianę całego rządu wraz z sejmem i senatem. W chwili obecnej nie można na ten temat rozmawiać, że jest lepiej. Lepiej nie będzie, jeżeli ten stan rzeczy się utrzyma.

@Up

Dobrze podsumowałeś, ponieważ o to chodziło mi w mojej pierwszej wypowiedzi. Niestety - niektórzy nie potrafią wyciągnąć wniosków z danego tekstu, tylko czytają powierzchowne przesłanie. Dobry komunizm byłby jedną z najlepszych ustrojów w dzisiejszych dziejach, jeżeli przedstawiciel niósłby pomoc własnym poddanym. Niestety - każdy dyktator pomaga tylko i wyłącznie we własnych celach, nie na odwrót.

Każdy ustrój ma dwie strony medalu i niestety raczej nic tego nie zmieni. Nowy ustrój musiałby być bardzo mocno przemyślany. Wbrew pozorom, demokracja jest bardzo słabym ustrojem...

Pozdr.
Daj mi jakiś dowód że cały rząd jest skorumpowany - udowodnij, a nie rzucasz słowa na wiatr. Ja równie dobrze mogę powiedzieć że taka Angela Merkel jest seryjnym mordercą...
Chciałbym wiedzieć co rozumiesz jako polityk - czy chodzi Ci tylko o ministrów i parlamentarzystów, czy też także o samorządowców. Bo wiedz iż taki wójt, albo burmistrz chętnie wyśle do zniszczonych przez powódź gmin pomoc pieniężną i materialną. Natomiast poseł jest Twoim reprezentantem - on nie ma za zadanie przeprowadzać staruszek przez jezdnię, lecz uchwalać ustawy w Twoim interesie. Radziłbym Ci przejrzeć majątki parlamentarzystów, a także sprawdzić kto nie pobiera pensji posła - wówczas zobaczysz że politycy nie przyszli na Wiejską z ulicy.
Powiedz mi co jest takiego fajnego we władzy która zabiera bogatym i daje biednym? Bo takie jest założenie komunizmu. Ciekawe jak byś się czuł gdybyś stracił cały majątek, a następnie otrzymał od państwa tylko jego połowę - bo reszta poszła do lokalnego żula... Co jest takiego fajnego we władzy, która tłamsi ludzki indywidualizm? Chciałbyś aby każdy ubierał się tak samo? I myślał tak samo? Komunizm w przeciwieństwie do demokracji nie szanuje ludzi - idea walki klas wcale nie jest ludziom miła... 
Demokracja jest bardzo silnym ustrojem - wygrała z Nazizmem i Komunizmem, wcześniej obaliła monarchie. I ona ma być słaba?! Więc co jest silne? Krytykujesz i nie dajesz żadnej sensownej, realnej alternatywy...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Lipca 26, 2010, 16:53:54
@Up

I to są właśnie takie kłótnie nie poparte żadnymi argumentami, o czym wspomniałem w pierwszym moim poście w tym temacie. Kłótnie, które do niczego nie prowadzą - tak samo jest z religią (patrz: inny wątek).

Mówisz, żebym podał argument... Podałem już ich tyle, że ja już sam nie wiem co mam napisać :) Otóż mój drogi mały chłopczyku, jeżeli byś brał ponad 10000,- na miesiąc, gwarantuję Ci - chciałbyś więcej. To jest tzw. upośledzenie ludzkie, które niestety każdy ma i tego prędko nie zmienisz. Na tą "chorobę" nie ma lekarstwa. O może powiem inaczej... Podaj mi choć jednego, uczciwego, pomagającego biednym i biorącym malutko pieniążków dla siebie posła czy innego "frajera" w naszym rządzie...

Czy ja podałem, że komunizm prowadzony przez Stalina jest dobry? Jeżeli tak - zacytuj taki tekst, to potem pogadamy. Zrozum jedno - jeżeli dobry monarcha dbający o obywateli a nie o samego siebie by istniał - komunizm byłby jak najbardziej w porządku.

W demokracji jest do bani to, że każdy robi co chce i g**no zostaje. Takie osóbki w rządzie głosują i większość głosów decyduje o zatwierdzeniu jakiegoś tam postulatu czy innych pierdół. Czyli większość może głosować przeciw czemuś, co nam by pomogło w dzisiejszych czasach. W komunizmie takiego czegoś nie ma, bo dyktator rządzi. Ale jak wspomniałem - dobry dyktator byłby dobry dla kraju, zły dyktator spowoduje upadek ustroju jak i państwa.

Kolejno nie odczytałeś... Nie istnieje idealny ustrój. Każdy ustrój ma dwie strony medalu. Szybko nie będzie takiego, który będzie mieć tylko dobre strony. Demokracji daleko do idealizmu, jak i komunizmowi czy nazizmowi. Podałem przykład komunizmu z dobrym dyktatorem, lecz takiego nie spotkasz w obecnej chwili. Dlaczego pytasz... Otóż człowiek jest upośledzony na tle zdobywania władzy. Jak i w komunizmie tak i w demokracji masz takie przypadki...

A i jeszcze jedno... Najwidoczniej nie umiesz przeczytać przesłania moich wypowiedzi, więc sorry...

Pozdr.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 26, 2010, 23:10:22
@Up

I to są właśnie takie kłótnie nie poparte żadnymi argumentami, o czym wspomniałem w pierwszym moim poście w tym temacie. Kłótnie, które do niczego nie prowadzą - tak samo jest z religią (patrz: inny wątek).

Mówisz, żebym podał argument... Podałem już ich tyle, że ja już sam nie wiem co mam napisać :) Otóż mój drogi mały chłopczyku, jeżeli byś brał ponad 10000,- na miesiąc, gwarantuję Ci - chciałbyś więcej. To jest tzw. upośledzenie ludzkie, które niestety każdy ma i tego prędko nie zmienisz. Na tą "chorobę" nie ma lekarstwa. O może powiem inaczej... Podaj mi choć jednego, uczciwego, pomagającego biednym i biorącym malutko pieniążków dla siebie posła czy innego "frajera" w naszym rządzie...

Czy ja podałem, że komunizm prowadzony przez Stalina jest dobry? Jeżeli tak - zacytuj taki tekst, to potem pogadamy. Zrozum jedno - jeżeli dobry monarcha dbający o obywateli a nie o samego siebie by istniał - komunizm byłby jak najbardziej w porządku.

W demokracji jest do bani to, że każdy robi co chce i g**no zostaje. Takie osóbki w rządzie głosują i większość głosów decyduje o zatwierdzeniu jakiegoś tam postulatu czy innych pierdół. Czyli większość może głosować przeciw czemuś, co nam by pomogło w dzisiejszych czasach. W komunizmie takiego czegoś nie ma, bo dyktator rządzi. Ale jak wspomniałem - dobry dyktator byłby dobry dla kraju, zły dyktator spowoduje upadek ustroju jak i państwa.

Kolejno nie odczytałeś... Nie istnieje idealny ustrój. Każdy ustrój ma dwie strony medalu. Szybko nie będzie takiego, który będzie mieć tylko dobre strony. Demokracji daleko do idealizmu, jak i komunizmowi czy nazizmowi. Podałem przykład komunizmu z dobrym dyktatorem, lecz takiego nie spotkasz w obecnej chwili. Dlaczego pytasz... Otóż człowiek jest upośledzony na tle zdobywania władzy. Jak i w komunizmie tak i w demokracji masz takie przypadki...

A i jeszcze jedno... Najwidoczniej nie umiesz przeczytać przesłania moich wypowiedzi, więc sorry...

Pozdr.
Ostanie zdanie mnie rozbraja... "Nie potrafisz wyłuskać z moich postów sedna - jesteś idiotą".
Wiedz iż ja już głosuję w wyborach, więc raczej nie możesz do mnie mówić "chłopczyku"... Nadal nie odpowiedziałeś mi kogo uważasz za polityka: Wiedz iż "frajerom" (zostawię to określenie bez komentarza) nie płacą za kopanie rowów, lecz za uchwalanie ustaw. Nie każdy poseł ma pomagać biednym - taki Palikot to z pewnością nie jest kandydat bezrobotnych... Poseł ma reprezentować wyborców - skoro posłowie nie chcą kopać rowów to widocznie ich wyborcy tego od nich nie wymagają.
Widzę że nawet mimo iż zachwalasz komunę nie wiesz czym ona jest - monarcha w komunizmie?! Absurd jakich mało...
Nie można szufladkować ludzi - to że jeden jest chciwy nie oznacza że drugi także jest tak samo łasy na kasę...

Chciałeś dowodu - proszę bardzo (chociaż Ty nadal nie udowodniłeś mi że cały rząd jest skorumpowany...)
Dobry komunizm byłby jedną z najlepszych ustrojów w dzisiejszych dziejach, jeżeli przedstawiciel niósłby pomoc własnym poddanym. Niestety - każdy dyktator pomaga tylko i wyłącznie we własnych celach, nie na odwrót.

Zapytam Cię szczerze: Posiadasz coś na własność? Jakim prawem możesz zachwalać ustrój który uprawomocnia złodziejstwo i kradzież - bo tym jest komunizm... Jakbyś się czuł gdyby to państwo decydowało ile zarabiasz? Chciałbyś aby decydenci sami decydowali za Ciebie kto powinien rządzić krajem? W komunizmie nie ma czegoś takiego jak dyktator - tak jest partyjna sekta. A sekcie przewodzi lider - którego otacza niemalże boski kult. Nie można pieprzyć że Stalin, Mao i Kim Ir Sen zdegenerowali komunizm - oni po prostu wprowadzili go w życie takim jaki był... Nie da się zaprowadzić bandyckiego ustroju bez śmierci...
Trochę wiary w ludzi nie zaszkodzi... Człowiek wcale nie jest upośledzony z natury.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Lipca 27, 2010, 00:17:56
Ogólnie uważam twierdzenia Diseanta i Trebrona za niewarte mego nie aż tak drogiego czasu twierdzenia (bez obrazy dla owych), acz nie mogę też zgodzić się z Grievousem w jednej kwestii:

Cytat: Grievous
Pisanie że demokracja jest może nawet gorsza od komunizmu jest oznaką skrajnego idiotyzmu... lub prowokacji. (...)

Tutaj popisałeś się, drogi Grievousie, skrajną pomyłką, którą - gdybym pierwszy raz zobaczył Twój post - uznałbym za prowokację właśnie. Trebron, z tego, co pamiętam, pisał, że nie chodzi mu wcale o komunizm z Korei czy ZSRRu, a komunizm wypełniający wszelkie założenia komunizmu, czyli komunizm dobry, praworządny, sprawiedliwy i spełniający wiele innych niemożliwych do spełnienia wymogów.

Jestem przeciwny nadmiernemu eksponowaniu tego, że 'ja jestem Polakiem, a tamten obok to jakiś pieprzony Niemiaszek i go nie lubię, bo jego pradziadek być może służył w Wehrmachcie'. Każdy człowiek jest człowiekiem i powinien umieć zrozumieć (i to nie w kontekście językowym) innego człowieka, martwiąc się bardziej o gatunek niźli naród.

Demokracja to zdecydowanie najlepszy ustrój polityczny. Z tym, że ja bynajmniej nie mówię o demokracji dzisiejszej, a demokracji rzeczywiście rządzonej przez lud. W dobie komputerów i Internetu nie byłoby większych problemów ze zlikwidowaniem Sejmu i wprowadzeniem głosowań za zmianami w świecie Polski, jakkolwiek nierealistycznie to brzmi. Z pewnością na przeszkodzie stoją lenistwo obywateli, lenistwo i niechęć polityków oraz niezwykła niechęć tych, którzy za to wszystko zapłacą; gdyby jednak udało się to ominąć, ustrój byłby moim zdaniem najsprawiedliwszy.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 27, 2010, 08:28:04
Tutaj popisałeś się, drogi Grievousie, skrajną pomyłką, którą - gdybym pierwszy raz zobaczył Twój post - uznałbym za prowokację właśnie. Trebron, z tego, co pamiętam, pisał, że nie chodzi mu wcale o komunizm z Korei czy ZSRRu, a komunizm wypełniający wszelkie założenia komunizmu, czyli komunizm dobry, praworządny, sprawiedliwy i spełniający wiele innych niemożliwych do spełnienia wymogów.
Ale przecież komunizm nawet wg jego własnych założeń nadal jest złem... Przecież idealny komunizm usankcjonuje kradzież. Kto jest komunistą? Ten kto przeczytał dzieła Marksa. A kto antykomunistą? Te który te dzieła zrozumiał. Nie można rozdzielać komunizmu na ten w wydaniu Sowietów i ten "czysty" - bo ten idealny także nie jest dobrym ustrojem. Nie chodzi o to że nigdy nie istniał - wystarczy przejrzeć jego założenia...

Taka demokracja istnieje w pewnym sensie w Szwajcarii i jest to bardzo ciekawe rozwiązanie. Najpierw jednak należało stworzyć by w Polsce społeczeństwo obywatelskie. I to takie masowe, liczące dużo więcej niż 50 % populacji...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 27, 2010, 09:49:22
Biorąc pod uwagę, ledwo 50% frekwencji na wyborach, stworzenie demokracji o której mówił Barudokuku, jest teraz nie możliwe. Często ta frekwencja nawet nie przekracza tych magicznych 50, więc prawie połowa narodu ma wszystko w d.......

Cytuj
Ale przecież komunizm nawet wg jego własnych założeń nadal jest złem... Przecież idealny komunizm usankcjonuje kradzież. Kto jest komunistą? Ten kto przeczytał dzieła Marksa. A kto antykomunistą? Te który te dzieła zrozumiał. Nie można rozdzielać komunizmu na ten w wydaniu Sowietów i ten "czysty" - bo ten idealny także nie jest dobrym ustrojem. Nie chodzi o to że nigdy nie istniał - wystarczy przejrzeć jego założenia...
Wg. kompasu politycznego jesteś kapitalistą. Nawet dobry komunizm, będzie dla Ciebie zły :)

EDIT: Grievous nie gadaj o komunizmie, kapitalisto. Jego założenia zawsze będą dla Ciebie złe.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Diseant w Lipca 27, 2010, 10:23:03
Zgadzam się w 100% z Trebronem. Jaką logikę ma demokracja, jeżeli niecałe 50% głosuje w wyborach, natomiast reszta ma wszytko głęboko w paszczy.

Właśnie o to Grievousie mi chodziło, lecz nie potrafiłeś tego wyciągnąć z moich wypowiedzi. Nie mówiłem, że jesteś idiotą, ponieważ to mija się z celem i jest w pewien sposób wulgarne. Napisałem, że nie potrafisz wyciągnąć przesłania, które Trebron wyciagnął jak najbardziej w porządku.

Komunizm z założenia nie był złym ustrojem. Zapytaj się swoich rodziców, jak było za komuny. Wiem, że w sklepach nie było nic, lecz pieniędzy to mieli wystarczająco. Dzisiaj mamy odwrotnie - przepych w sklepach, mało pieniędzy. Jeżeliby tak połączyć ze sobą pieniądze jak i przepych byłoby bardzo dobrze, lecz jak mówię - nie spełnisz tego w teraźniejszych dostępnych ustrojach.

Nie zrozum mnie źle, ale tłumaczenie, że demokracja jest najlepszym ustrojem mija się z celem. Kolejny cyctat z moich dwóch poprzednich postów - nie ma idealnego ustroju...

Pozdr
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 27, 2010, 12:52:56
Komunizm z założenia nie był złym ustrojem. Zapytaj się swoich rodziców, jak było za komuny. Wiem, że w sklepach nie było nic, lecz pieniędzy to mieli wystarczająco. Dzisiaj mamy odwrotnie - przepych w sklepach, mało pieniędzy. Jeżeliby tak połączyć ze sobą pieniądze jak i przepych byłoby bardzo dobrze, lecz jak mówię - nie spełnisz tego w teraźniejszych dostępnych ustrojach.
Czy w ogóle wiesz jakie są założenia komunizmu? Wytłumacz mi czemu uważasz złodziejstwo i bandytyzm za coś dobrego. I dlaczego niby fura bezwartościowych papierków zwanych banknotami jest jakąś zaletą? Teraz też można dodrukować pieniędzy - nic trudnego, jednak jest pomysł poroniony... I taka była komuna. Wiedz iż pytałem moich rodziców, a także moich dziadków i nasłuchałem się opowieści o chamstwie ORMO-wców, złodziejstwie partyjniaków i brutalności SB-eków. Ale pochwał na temat gospodarki centralnie planowanej? Nie przypominam sobie...

Co z tego że głosuje tylko połowa uprawnionych? Polska to wolny kraj i jeżeli nie chcesz uczestniczyć w wyborach to nie musisz. Właśnie ta swoboda wyboru i wolność osobista jest najcenniejszym skarbem demokracji...

Nadal czekam na dowody skorumpowania całego rządu, a także proszę o wyjaśnienie co jest takiego dobre w złodziejstwie.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 27, 2010, 13:18:15
Grievousie, nie mówimy o PRL i ich metodach. Tamten komunizm, to stalinowskie wykonanie, czyli ZUO.
Dobrze rozplanowany komunizm może być dobry, jednak nie idealny. Bo ustrój idealny to natura i świat bez polityki i podzielonych narodów.
Ja się zapytam, czy huragany i kataklizmy widzą flagi i narodowości?? Czy wulkany atakują wybrane kraje?? Czy meteory (kiedyś na pewno jakiś na ziemię będzie leciał) bombardują tylko dobrych Jankesów, za sprawą złej Rosji??
Czy wypadki wydarzają się tylko w Polsce?? Na wszystkie te pytania jest odpowiedź, oczywiście nie.
Ludzie to jeden gatunek, więc powinniśmy się trzymać razem, a nie dzielić flagami, proporcami, granicami, czołgami, bombami i wszelkimi narzędziami zagłady. Po co samego siebie wycinać?? Narodowość i podział świata na kraje, przyniósł same zagłady, plagi, wojny itp. Oczywiście jesteśmy zbyt głupi i tego nie widzimy. Ziemia powinna być jednym "krajem" albo "światem". Oczywiście, żeby wszyscy zachowali odrębność kulturową, ale żeby nikt siebie nie wycinał w wojnach. A kto wie, może gdzieś tam są kosmici?? Wtedy co?? Podzieleni nie dalibyśmy sobie rady, tak jak teraz ledwo radzimy sobie z kataklizmami.
Jeden taki wielki kraj byłby na tyle bogaty, żeby poradzić sobie ze wszystkim. Pomoc nadchodziłaby szybko, bez biurokracji na granicach itp.

Oczywiście to nie jest realne, przynajmniej w tym wieku. Ale zastanówcie się nad tym, już nikt nie narzekałby na wojny, brak pomocy i różne takie. Organizacje międzynarodowe, nie powinny dążyć do wytępienia terroryzmu (tak na prawdę, USA chodzi tylko o ropę WTC było dla nich idealnym pretekstem do wojny. Kto wierzy w dobrych i bezinteresownych Amerykanów, walczących ze złem jest naiwny.)teraz od razu, tylko do zjednoczenia krajów. Przynajmniej kilku. Łatwiej wytępić wroga we swoich granicach, niż gdzieś tam na zagranicznej pustyni.

DOWN: Nie pisałem o samych zlikwidowanych granicach, chodziło o głębokie zmiany w strukturach narodowych. Widać, że słabo czytasz to co piszę, a już krytykujesz.
EDIT: Żeby już nikt źle nie zrozumiał tego posta, to nie jest tak, że sądzę, iż to teraz możliwe. Być może kiedyś, taki idealny ustrój jak dla mnie to jest to, co teraz tu opisałem.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 27, 2010, 13:24:11
Trebron a co przyniosły rewolucje mające likwidować granice? Poczytaj a potem się mądrz... Historia to wspaniała nauczycielka.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Barudokuku w Lipca 27, 2010, 15:36:41
Cytat: Trebron
Grievousie, nie mówimy o PRL i ich metodach. Tamten komunizm, to stalinowskie wykonanie, czyli ZUO.

Ten post będzie krótki: w Polsce nigdy nie mieliśmy komunizmu. Jeśli, Trebronie, nazywasz lata rządu PRLu komunizmem, muszę Cię zmartwić.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 27, 2010, 16:11:52
Grievousie, nie mówimy o PRL i ich metodach. Tamten komunizm, to stalinowskie wykonanie, czyli ZUO.
Dobrze rozplanowany komunizm może być dobry, jednak nie idealny. Bo ustrój idealny to natura i świat bez polityki i podzielonych narodów.
Ja się zapytam, czy huragany i kataklizmy widzą flagi i narodowości?? Czy wulkany atakują wybrane kraje?? Czy meteory (kiedyś na pewno jakiś na ziemię będzie leciał) bombardują tylko dobrych Jankesów, za sprawą złej Rosji??
Czy wypadki wydarzają się tylko w Polsce?? Na wszystkie te pytania jest odpowiedź, oczywiście nie.
Ludzie to jeden gatunek, więc powinniśmy się trzymać razem, a nie dzielić flagami, proporcami, granicami, czołgami, bombami i wszelkimi narzędziami zagłady. Po co samego siebie wycinać?? Narodowość i podział świata na kraje, przyniósł same zagłady, plagi, wojny itp. Oczywiście jesteśmy zbyt głupi i tego nie widzimy. Ziemia powinna być jednym "krajem" albo "światem". Oczywiście, żeby wszyscy zachowali odrębność kulturową, ale żeby nikt siebie nie wycinał w wojnach. A kto wie, może gdzieś tam są kosmici?? Wtedy co?? Podzieleni nie dalibyśmy sobie rady, tak jak teraz ledwo radzimy sobie z kataklizmami.
Jeden taki wielki kraj byłby na tyle bogaty, żeby poradzić sobie ze wszystkim. Pomoc nadchodziłaby szybko, bez biurokracji na granicach itp.

Oczywiście to nie jest realne, przynajmniej w tym wieku. Ale zastanówcie się nad tym, już nikt nie narzekałby na wojny, brak pomocy i różne takie. Organizacje międzynarodowe, nie powinny dążyć do wytępienia terroryzmu (tak na prawdę, USA chodzi tylko o ropę WTC było dla nich idealnym pretekstem do wojny. Kto wierzy w dobrych i bezinteresownych Amerykanów, walczących ze złem jest naiwny.)teraz od razu, tylko do zjednoczenia krajów. Przynajmniej kilku. Łatwiej wytępić wroga we swoich granicach, niż gdzieś tam na zagranicznej pustyni.

DOWN: Nie pisałem o samych zlikwidowanych granicach, chodziło o głębokie zmiany w strukturach narodowych. Widać, że słabo czytasz to co piszę, a już krytykujesz.
EDIT: Żeby już nikt źle nie zrozumiał tego posta, to nie jest tak, że sądzę, iż to teraz możliwe. Być może kiedyś, taki idealny ustrój jak dla mnie to jest to, co teraz tu opisałem.
Co Ty pieprzysz?! To jest ustrój? Sprawdź sobie podręcznikową definicję bo nie masz pojęcia co to jest ustrój...
Sadzisz komunały o jakimś idiotycznym zjednoczeniu - zapamiętaj jedno: Ludzi to nie są owady, ani krowy. Ludzi to indywidualiści. Jedynie miałkie i słabe jednostki godzą się na umasowienie i zlanie w jeden byt. Posłuchaj Sir Luci i zajrzyj do historii bo piszesz jak dyletant. Wielu już dawno dążyło do tzw "zjednoczeń" - Hitler, Stalin, Otton III, Karol Wielki, Napoleon. I wszystkie te próby "zjednoczeń" kończyły się śmiercią...
A to co piszesz o terroryzmie... Nóż w kieszeni się otwiera - na prawdę wierzysz w to co piszesz? Pomijam już totalny kretynizm o organizacjach międzynarodowych (podaj mi przykład takiej organizacji, która zwalcza terroryzm. Aha - Interpol to jest organizacja międzyrządowa), ale pieprzenie o zjednoczeniach na siłę?! Niech ich zjednoczą - wtedy ich łatwiej wytłuczemy... Litości... Nawet chyba nie znasz metod, działań i celów islamskich terrorystów. Weź się człowieku ogarnij i przestań chrzanić o tym iż Amerykanom zależy tylko na ropie - wiesz kto wygrał irackie przetargi na wydobywanie ropy i budowę ropociągów?! Ruskie i chińskie przedsiębiorstwa. A Ty g**no wiesz, a rzucasz błotem...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Lipca 27, 2010, 16:27:24
Ustrój to określenie dla dowolnej formy sprawowania władzy publicznej, podręcznikowo. Sądzę, że to co napisałem się pod to łapie.

Kolejny raz piszę, że napisałem co byłoby dobre wg. mnie a nie jak ma być. Może jednak nie mam racji, wcale tego z góry nie zakładam, więc jak mogę pisać co ma być.
Nie pisałem też, o żadnym jednoczeniu na siłę. To byłaby głupota i śmierć tysięcy, a może i milionów ludzi. Myślę, ze takie zjednoczenie byłoby możliwe, tylko wtedy gdy jeszcze rodziły się tożsamości narodowe. Zakładano pierwsze miasta, ludzie zbierali się w grupy itp. Gdyby wtedy (starożytność) nie nastąpił podział przez jakiś czas, lub do teraz trwałoby to "zjednoczenie". Jednak ludzie musieliby mieć zupełnie inne podejście, do siebie na wzajem. Może coś z czasem się jednak zmieni.

Ale dalej sądzę, że taka demokracja, jaka jest w Polsce to po prostu dziadostwo. Połowa Polaków ma wszystko gdzieś, a politycy mówią, że reprezentują wszystkich. Jak demokracja ma zostać, to trzeba zabrać większość władzy politykom, którzy dbają tylko o siebie i dać w ręce ludu. Gdy ludzie dostaną tą władzę poczują, że mogą coś wreszcie zrobić i te 50% ruszy tyłki do urn i decydowania o kraju. Bo niebranie udziału w głosowaniach bierze się głównie z poczucia bezradności wobec polityków "zagłosuję na kogo chcę, on zrobi co chce".

Tyle ode mnie kończę te wywody ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Lipca 27, 2010, 16:39:38
Ustrój to określenie dla dowolnej formy sprawowania władzy publicznej, podręcznikowo. Sądzę, że to co napisałem się pod to łapie.
Właśnie! Władzy! Ty natomiast opisałeś ustrój, ale terytorialny, a to nie jest wcale to samo... Nawet w starożytności nie udała się "integracja" - bo ludzie widocznie jej nie chcieli. Po prostu każdy z nas jest wyjątkowy i nie da się zaszufladkować jak trybik jednej, wielkiej masy.
Demokracja bezpośrednia raczej by się w Polsce nie sprawdziła... Zapomnieliśmy już o wzorcach demokratycznych I RP, a w II nie PPS-owi nie udało się przeforsować konstytucji, która była wzorowana na Szwajcarskiej. Jesteśmy państwem na dorobku, mocno zniszczonym przez okres rządów sowieckich namiestników i to normalne iż nasza demokracja kuleje... A jak jest na Węgrzech, w Bułgarii, bądź w Estonii? Tam także nie społeczeństw obywatelskich rodem z Zachodu... I uczynienie z Polski drugiej Szwajcarii nic dobrego by nie przyniosło - u nas największą frekwencję mają wybory prezydenckie czyli silnie spersonalizowane. Natomiast referenda są powszechnie olewane...   
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Lipca 27, 2010, 17:01:29
(...)
Jak demokracja ma zostać, to trzeba zabrać większość władzy politykom, którzy dbają tylko o siebie i dać w ręce ludu. Gdy ludzie dostaną tą władzę poczują, że mogą coś wreszcie zrobić...
(...)

Jak sobie przypomnę kto krzyczał "Władza w ręce ludu!" i jak to się skończyło, to naprawdę przykro mi słuchać, że jeszcze ktoś może tak myśleć...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Września 11, 2010, 22:27:23
A co sądzicie o obecnym stanie psychicznym prezia Jarka ? Uważam jak tak dalej pójdzie to nic tylko kaftan będzie potrzebny...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Września 12, 2010, 11:56:16
Cóż... Jacy doradcy taki prezes. Ludzie, którzy odpowiadali za umiarkowaną politykę i za klęskę w wyborach zostali odsunięci w cień. Z odmętów niebytu wrócili (od dawna cisi) Macierewicz i Ziobro. Zbyszek pewnie zaraz znów się uspokoi (jak po raz kolejny pojawią się głosy iż byłby świetnym liderem), ale Antek jest w swoim żywiole... Żywiole brutalnych i często bezpodstawnych fobii i paranoi. Ja obserwuję to nielichą satysfakcją... Głupek wytraci cały ten elektorat, który zdobył w ostatnich wyborach i jestem niezmiernie ciekaw jakie będą nowe samorządy... Myślę że tylko Podkarpacie wezmą, a reszta dla koalicji rządzącej. Bardzo mi się podoba że PiS się radykalizuje i wyrzuca z partii wszystkich, którzy myślą choć trochę inaczej niż prezes. Im słabszy PiS tym lepiej dla Polski. 
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Września 12, 2010, 12:45:33
Taaa, tylko żeby nie osłabił się za bardzo...jakiś niezbyt podoba mi się wizja SLD w opozycji. Teraz mniej więcej się to równoważy ale już wkrótce może wybuchnąć wojna o władzę nad opozycją. Obstawiacie że wygra SLD czy może PIS?
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Września 12, 2010, 16:18:39
SLD już nie wróci... Czasy z 2001 nie mają szans na powtórkę. Napieralski gra o elektorat socjalny, a on był niedoceniany zarówno przez Millera jak i Olejniczaka, więc ktoś już go zabrał... A tym kimś jest Kaczyński. PiS będzie raczej ewoluować w stronę takiego Sinn Féin czyli partii socjalistyczno-nacjonalistycznej - to właśnie ludzie o takich poglądach dominują pod pałacem prezydenckim, w radiu Rydzyka i jak widać także w parlamencie. Więc SLD może odbierać co najwyżej liberalną lewicę Platformie, ale jak pokazują wybory i sondaże niezbyt sobie w tym radzi. Mnie bardziej ciekawi co się stanie jak wymrą SB-ki, ORMO-owcy i stare partyjniaki... Oczywiście zostaną jeszcze prawosławni i Białorusini, ale kto wie czy Sojusz nie będzie miał problemów z utrzymaniem się ponad progiem... 
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 13, 2010, 09:50:23
Im słabszy PiS tym lepiej dla Polski. 

Sam PiS'u nie lubię, ale nie jestem wcale taki pewien, że "im słabsza opozycja tym lepiej dla Polski". Głosowałem na PO podczas ostatnich wyborów parlamentarnych. głosowałem na PO podczas ostatnich wyborów samorządowych. Nie głosowałem na PO podczas ostatnich wyborów prezydenckich (nie głosowałem wcale w II turze). Nie zagłosuję na Platformę w każdych kolejnych wyborach...

Po tym jakie ostatnio decyzje podejmuje ten rząd w moim odczuciu widać, że za cholerę nie znają się na rządzeniu. Oczywiście podobnie uważam o poprzednim rządzie Prawa i Sprawiedliwości oraz ostatnich latach przy władzy SLD - których to nieudolność w okresie wzrostu gospodarczego była jeszcze gorsza niż obecnego rządu w dobie kryzysu. Jednak decyzje gospodarcze jakie podejmuje Platforma są wręcz tragiczne... Osoba po głupiej szkole ekonomicznej wie, że podnoszenie podatków od wartości dodanej jest tym co może zarżnąć nawet najlepszą gospodarkę, a nie oszukujmy się, że do tej grupie Polsce daleko... Już nie mówię o podniesieniu kosztów życia pojedynczych osób - choć to już jest dla części społeczeństwa tragedią - ale o makroekonomicznych kosztach tego posunięcia. To można porównać do zaciągnięcia ręcznego w wooolno toczącym się samochodzie. Takim samochodem jest polska gospodarka, stromizną po której zjeżdża koniunktura, a hamulcem ręcznym podatek od wartości dodanej. Myślę że przenośnia jest zrozumiała...

Jednak oczywiście takich decyzji PO ma wiele więcej. Nie wiem skąd oni biorą swoich "ekspertów" i "doradców" gospodarczych, ale czym prędzej powinni ich odesłać tam gdzie pieprz zimuje. :/ Wystarczy posłuchać co prawdziwi ekonomiści jak np. Marek Zuber mają do powiedzenia... Oczywiście to prawda, że Polska z obecnym kryzysem poradziła sobie całkiem dobrze, ale wcale nie dzięki nieudolnemu rządowi, lecz dzięki zacofaniu polskiego sektora bankowego oraz dzięki zachowaniu samych polaków. Rząd przypisuje sobie zasługi, które wcale mu się nie należą... Jednak oczywiście abstrahuję od pomysłu PiS'u by zamiast oszczędności, powiększać deficyt.

Zresztą już zaczynają się pojawiać głosy, że kryzys wcale nie przeleciał jeszcze jak wątpliwa treść przez gęś. Dlaczego? W przeciągu kilku ostatnich dni pojawiła się informacja o dość znaczących problemach Irlandii. Kryzys powraca? A przecież Polska gospodarka zaczyna jawić się w coraz gorszych barwach i mimo tego skromnego 3,5% (prognozowanego) wzrostu, deficyt rośnie w zatrważającym tempie i niedługo Tusk nie będzie mógł się lansować na "zielonej wyspie" bo sytuacja może się odmienić diametralnie i to Polska zostanie czerwoną wyspą na zieleni europy...

Oczywiście jeśli chodzi o złe decyzje nie ma już co wyciągać tragicznego postępowania w sprawie wypadku w Smoleńsku. Oczywiście nie mam na myśli podobnego zdania jak Kaczyński z jakimiś wydumanymi serwilistycznymi teoriami, ale jednak decyzje rządu w/s śledztwa były i są nieudolne...


A co sądzicie o obecnym stanie psychicznym prezia Jarka ? Uważam jak tak dalej pójdzie to nic tylko kaftan będzie potrzebny...
Głupek(...)
Bez komentarza...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Września 13, 2010, 10:32:38
Cytuj
Bez komentarza...
No chyba nie powiesz, że to co wygaduje i wyprawia ostatnio jest normalne....
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Września 13, 2010, 16:11:34
Oczywiście że nie jest różowo, ale jaka jest alternatywa? Nie ma żadnej sensownej... Opozycja ma niezbyt trafne pomysły, pogrąża się marazmie, a że rząd nic nie robi... Teraz jest rok wyborczy i następny będzie rokiem wyborczym: Decydenci nie będą przeprowadzać bolesnych reform - tak jest prawie wszędzie (poza Łotwą) i tego nic nie zmieni. Co prawda rząd nie zaczął rządzić od wczoraj, ale to już będzie płacz nad rozlanym mlekiem. Zauważ że podwyżka VAT-u została "kupiona" przez obywateli, więc może i negatywnie wpłynie na gospodarkę, ale na razie jawi się jako maluteńka danina. Hmm... Marek Zuber... Słyszałem to nazwisko - O ile mnie pamięć nie myli doradzał Marcinkiewiczowi... A jakoś nie pamiętam przeprowadzonych przez niego ekonomicznych reform. Eksperci dużo mówią... Ale albo nie potrafią z teorii zrobić praktyki, albo źli politycy nie chcą ich słuchać...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Agrest w Października 09, 2010, 16:25:10
Nie mogę marnować tu czasu, bo można o tym gadać w nieskończoność, a jest to temat, który mnie bardzo interesuję. Jednak podzielę się moimi spostrzeżeniami w dużym skrócie i tylko niektórymi, które pasują do poruszanych tu wątków.
Przepraszam, ale postanowiłem być szczery:
1) Jeśli ktoś uważa PO za najlepszą obecną partię, to wie tylko o polityce co moja siostra, bądź się wymądrza. Ktoś kto naprawdę wie co to za partia nie powiedziałby czegoś takiego.
2) Jeśli ktoś uważa, że PO jest lepszą partią od PIS. To nie wie, że to drugie to też zło, ale najmniejsze w sejmie.
3) Platforma Obywatelska to żadni liberałowie ( w sensie gospodarczym) tylko zachowawchy socjalizm hmm...kumpradowski ( proszę mnie poprawić jeśli źle napisałem)
4) Jeśli mam oceniać polityków po ich obecnej działalności i po tym jak kształtują opinie innych ludzi swoimi wypowiedziami to Janusz Korwin-Mikke nie kłamie i nie mówi o czymś czego nie wie i nie da się go pokonać w debacie, bo on w większości mówi po prostu prawdę. Jarosław już dawno przestał być naprawdę konkretny, a D.Tusk ma korzenie wspólne ze środowiskiem JKM, ale kompletnie z niego zrezygnował na rzecz bardziej "wygodnego" stanowiska. Reformy są pracochłonne i wymagają trudów. Kto wie czemu jest taki jaki jest teraz.
5) Komorowski ze swoimi związkami ze środowiskiem bezpieki i GRU oraz agentów Moskwy i byłego WSI to osoba podejrzana, której intencje i prawdziewe działania są ukryte. Jest to jednak karierowicz, bezideowy i jego wygrana to porażka Polski i wzmocnienie się obecnego układu polityczno-społecznego.
6) Wydaje się, że w dzisiejszych czasach większy procent społeczeństwa orientuje się w polityce i potrafi obrać dobre stanowisko. Niestety jak zawsze prawdziwą elitę w sensie intelektualnych, osoby, które naprawdę wiedzą co się dzieje i są mniej podatne na manipulacje stanowią powiedzmy 3% ogółu. Tu go nie widzę...
7) No proszę. Napisałem o samych ogółach i tyle tekstu. Dlatego nie ma sensu rozmawiać tu o polityce, bo zbyt wiele osób musiałoby się nauczyć podstaw. Ludzie! Wybierajcie ostrożnie. Mamy w swych rękach przyszłość kraju.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 09, 2010, 17:17:15
HA! Rzucać błotem to każdy potrafi... Podaj mi dowód współpracy Komorowskiego z GRU. No śmiało, pokaż mi coś takiego... Korwina nie da się przegadać... Hmm... Lepper też nigdy nie dawał się przegadać - Czyli wniosek jest jeden! Andrzej Lepper mówi prawdę. Wg mnie to z Korwina żaden kapitalista, ani wolnorynkowiec. Śmierdzi na kilometr anarchizmem: "Decydenci to złodzieje!, Należy ich pogonić!" Tak samo "Czarni" określali bolszewików i białych. No i jeszcze feudalizmem (no bo jak inaczej nazwać podatek pogłówny?)
Mógłbym powiedzieć: Ten kto popiera Korwina zna się na polityce tyle co noworodek, ale ja się nie ucieknę się do takich gówniarskich określeń, bo trzeba szanować przeciwników politycznych.

PS: To zdanie o socjalizmie kumpradowskim... Ja jak się na czymś nie znam to o tym nie piszę.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 16, 2010, 15:10:53
Też się dołączę do dyskusji, podziele moimi spostrzeżeniami.
Podaj mi dowód współpracy Komorowskiego z GRU. No śmiało, pokaż mi coś takiego...
GRU to rosyjski odpowiednik WSI (i to mafia, i to też). Znany jest od dawna tzw. tajny aneks do raportu o likwidacji WSI, i że zawiera istę osób współpracujących z WSI, przez co mogą być przez nie szantażowane. Ów tajny aneks znajdował się w Pałacu Prezydenckim, i wyjaśnia to pośpiech z jakim ludzie Komorowskiego ładowali się do Pałacu po wypadku w Smoleńsku. Nawet nie czekali na oficjalne potwierdzenie śmierci Kaczyńskiego. Poza tym Komorowski był jednym z nielicznych posłów, którzy głosowali PRZECIWKO rozwiązaniu WSI. Będąc ministrem obrony narodowej zlecał wszystkie kontrakty firmom, w których zarządach zasiadali oficerowie WSI, działając tym samym na szkodę państwa. Będąc marszałkiem sejmu agitował, aby remont typolewów odbył się w rosyjskiej firmie prowadzonej przez tamtejszych oficerów wywiadu. Likwidacja WSI przyczyniła się do zdemaskowania wielu oficerów rosyjskiego wywiadu, którzy aktywnie działali na terenie Polski. Fakt ten rodzi podejrzenia, iż byli komunistyczni oficerowie WSI nadal są informatorami GRU, tak jak przed '89 rokiem. Potwierdzili to amerykanie mówiąć, że "starym oficerom w Polsce nie można ufać". Uniemożliwia to ścisłą współpracę z Zachodem, który nie chce się zdradzać przed Rosją.
Korwina nie da się przegadać... Hmm... Lepper też nigdy nie dawał się przegadać - Czyli wniosek jest jeden! Andrzej Lepper mówi prawdę.
Cóż, jak się prosiak/hipopotam rozpędzi, to też się nie da go zatrzymać. To była tajemnica "sukcesu" Leppera. Korwina nie da się "przegadać", bo przeważnie mówi niewygodną prawdę dla oponentów. Na tym polega różnica. Nie głosuję na niego, ale od czasu do casu czytam jego gazetę "Najwyższy Czas". I Tobie ją polecam.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 17, 2010, 17:30:04
Nie zamierzam być adwokatem Komorowskiego, ale to są poszlaki. Jako jedyny poseł PO głosował przeciwko i także mam mu to za złe, lecz nie wyciągam aż tak pochopnych wniosków. A co do tej firmy prowadzonej przez GRU... Znajdź mi w takim autorytarnym reżimie jakim jest Rosja tak ważną firmę która nie ma w swoich szeregach agentów wywiadu? Państwo, które nie wie co prawa człowieka i standardy demokratyczne musi być opanowane przez służby siłowe.
Do wszystkiego da się dorobić teorię, nie neguje Twoich zarzutów, ale łatwo oskarżać ludzi a potem ciężko naprawić zszarganą opinię.
Jako zwolennik pluralizmu równoważę "Wyborczą" "Dziennikiem". Po przeczytaniu "Najwyższego czasu" musiałbym sięgnąć po "Krytykę Polityczną", a Bóg mi świadkiem że brzydzę się nią jak mało czym.   
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: harryangel w Października 18, 2010, 13:20:39
Jarosław Kaczyński po raz pierwszy przyznał, że już w dzieciństwie bawił się w prezydenta..ooooo. Grzegorz Schetyna zapewnia, że jest zwolennikiem IPN^^^ i wcale nie pragnie władzy. Janusz Palikot otwarcie mówi, że polityka to biznes, ...........dlatego zleca badania nawet tego czy jego fryzura jest.... akceptowana przez wyborców..(któż by się spodziewaał)^^. Dla reżysera i posła Jerzego Fedorowicza polityka to teatr i kolejna rola do zagrania..hyhy....., zaś Marek Balicki, poseł i lekarz psychiatra w jednej osobie, ostrzega: polityka bardzo źle wpływa na psyche... uuu..także dajta se spokój^^
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 18, 2010, 20:06:58
Grievous
A ja zamierzam być prokuratorem. Tuż po katastrofie smoleńskiej zostały wystosowanie następujące pytania do Komorowskiego. Do tej pory nie wystosował żadnej odpowiedzi na postawione mu pytania. oto pytania
(click to show/hide)
Ja, jako polski obywatel chciałbym poznać odpowiedzi na te pytania, w końcu Komorowski jest reprezentantem mojego kraju na świecie. Po prostu wokół Komorowskiego za dużo naraz śmierdzi, i BARDZO wiele wskazuje na to, że owe zarzuty nie są bezpodstawne.
Nie zamierzam być adwokatem Komorowskiego, ale to są poszlaki. Jako jedyny poseł PO głosował przeciwko i także mam mu to za złe, lecz nie wyciągam aż tak pochopnych wniosków. A co do tej firmy prowadzonej przez GRU... Znajdź mi w takim autorytarnym reżimie jakim jest Rosja tak ważną firmę która nie ma w swoich szeregach agentów wywiadu? Państwo, które nie wie co prawa człowieka i standardy demokratyczne musi być opanowane przez służby siłowe.
Do wszystkiego da się dorobić teorię, nie neguje Twoich zarzutów, ale łatwo oskarżać ludzi a potem ciężko naprawić zszarganą opinię.
Jako zwolennik pluralizmu równoważę "Wyborczą" "Dziennikiem". Po przeczytaniu "Najwyższego czasu" musiałbym sięgnąć po "Krytykę Polityczną", a Bóg mi świadkiem że brzydzę się nią jak mało czym.   
Stawiasz "wyborczą" i "dziennik", the times, jak przypuszczam, po przeciwnych stronach "barykady"? To dziwne, bo niewiele się różnią w kwestiach ideologii. Chyba że masz na myśli jakiś inny dziennik.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kolba w Października 19, 2010, 15:28:12
Nie wiem czy wiecie, ale dzisiaj doszło do zabójstwa w łódzkim biurze PiS, w wyniku którego zginął Marek Rosiak, asystent jednego z europosłów. A samo Prawo i Sprawiedliwość jak zwykle wykorzystuje tego typu wydarzenia do bluzgania na partię rządzącą. Właśnie przeczytałem też chyba najgłupszą - jak do tej pory - wypowiedź Marka Migalskiego, który porównuje dzisiejszy zamach do śmierci Gabriela Narutowicza i wskazuje winnych, czyli Palikota, Kutza i Niesiołowskiego. Natomiast Kaczyński, jak było do przewidzenia, zamiast choćby współczuć rodzinom ofiar to jęczy, że wszystkiemu winne jest PO. Powiedzcie mi, czy ci ludzie nie mogą się powstrzymać przy każdej wypowiedzi od plucia na rząd Donalda Tuska? Rozumiem, że jak zacznie padać śnieg, to prezes PiS powie, że wynikiem takich zmian w pogodzie jest premier?

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8534580,_To_wynik_kampanii_nienawisci_zapoczatkowanej_przez.html
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 19, 2010, 17:42:02
Jeśli się mówi o 'dożynaniu watahy', czy też do opozycji 'wyginięcie jak dinozaury', to troszkę się ponosi odpowiedzalność. Dlaczego? Jeśli statystyczny idiota posłucha czegoś takiego, potem dowie sie z radia i tv, że to jest ok, to chwyta za siekiere i morduje, żeby 'spełnić polityke rządu'. Oczywiscie do tego trzeba być niezłym debilem (tych niestety nie brakuje). A nazbyt agresywna postawa niektórych (na pewno nie wszystkich) polityków z obozu rządzącego tylko napędza idiotów, i sprawia, są przekonani o słuszności własnych czynów. Tyle w skrócie.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 19, 2010, 19:32:08
A nazbyt agresywna postawa niektórych (na pewno nie wszystkich) polityków z obozu rządzącego tylko napędza idiotów, i sprawia, są przekonani o słuszności własnych czynów.
Wiesz, że to brzmi jak propaganda Prezesa? Wszystko co złe to wasza wina, a my umywamy ręce... Jednak jako "niezależny" obserwator mogę stwierdzić, że to PiS próbuje w mediach krzyczeć, jątrzyć i bić pianę. Oczywiście również po stronie PO są krzykacze pokroju Niesiołowskiego, czy (byłego) Palikota, ale nie można powiedzieć, że cała wina leży po stronie jednej frakcji politycznej bo tak nie jest. PiS (Kaczyński, Migalski, Błaszczak) są równie winni defetyzmowi polskiej sceny politycznej - o ile nie są winni bardziej - niż druga strona barykady, tak więc nie popadajmy w skrajność, bo jedni nie mogą istnieć bez drugich i vice versa.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 19, 2010, 20:26:17
hmm, ciekawe, czemu niezależny w cudzysłowiu?
W jednym jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Platforma ok. 60 proc. swojego elektoratu zdobyła jako 'anty-pis'. Hasło 'my jesteśmy przeciwieństwem pisu', odpowiednio wylansowane przez media zrobiło swoje.
Zauważ jenak, że pomimo ostrej retoryki z obu stron (przecież to polityka), ze strony pisu w mediach NIGDY nie padło hasło typu 'jak budze się rano, to boje się że prezydent też się obudził'. Były ostre, zgadzam się, ale raczej nie dotyczyły eksterminacji  przeciwników politycznych! Mówisz, że pis umywa ręce. A czy to członkowie pisu sami się pozabijali!? Z niecierpliwością czekam na jutrzejsze wydanie np.'wyborczej', gdzie czarno na białym bedzie, że 'prawdopodobnie' prezes wynajął zamachowców. Pojutrze święcie przekonanym  o tym będzie 30mln Polaków, a za tydzień Premier będzie wzywał Kaczyńskiego do dymisji, za tamtą śmierć. Na koniec będzie, zgodnie z Twoim twierdzenien, że wina leży po obu stronach.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: ałtsajder w Października 19, 2010, 20:36:34
Witam!
Może to nie do końca na temat wyborów prezydenckich, ale z polityką związane...Piaskownica Tuska, komponuje się do tego w sam raz
Czy widzieliście może ten filmik?Bardzo pouczający, otwiera oczy na pewne sprawy, które są dla nas tak oczywiste, że bez sensu zaprzątać sobie głowę, tym bardziej, nie widząc odpowiedzi...a jednak...
Miłego oglądania (trzeba czytać ;/)

http://video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830# (http://video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830#)


I jak?


PS.Wybrałem pozycję 3 :]Oddałem nieważny głos!
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 19, 2010, 21:27:08
Śmierć człowieka to zawsze tragedia, ale nie wolno stawiać na równi endeckiej delegalizacji Narutowicza do zabójstwa asystenta europosła dokonanego przez jakiegoś wariata. Dmowski i spółka prowadzili naprawdę agresywną akcję, niemalże delegalizując demokratyczny wybór Zgromadzenia Narodowego. A PiS? Kaczyński, Sierakowski i Nasz Dziennik nieustanie oskarżają PO o zamach, Kaczyński publicznie oświadcza że będzie ignorować demokratycznie wybranego prezydenta. A PO? Pustak Palikot, który jest jedynie pijarowską marionetką... Litości - traktowanie poważnie jego ataków tylko nobilituje tą chorągiewkę... A Niesiołowski? Jest agresywny, to fakt ale przypomnijcie sobie np wypowiedź Kaczyńskiego o tym że za Gierka było dobrze. Niesiołowski słusznie wkurzył się i przypomniał że podczas dekady gierkowskiej pałowano i zamykano opozycjonistów. Ponadto dzieciaki z PiS, które za PRL-u ssały cyca matki teraz oskarżają bohatera opozycji Niesiołowskiego o to że współpracował z SB... Facet, który chciał spalić muzeum Lenina?! W latach 70?! KOR-owcy przy nim to niegroźni quasi-wywrotowcy.
A PiS? Jakie ma podstawy do takich ostrych ataków? W sprawie tragedii smoleńskiej opiera się na poszlakach i domniemaniach, a nie na faktach.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 20, 2010, 16:03:42
prowadzili naprawdę agresywną akcję, niemalże delegalizując demokratyczny wybór Zgromadzenia Narodowego.
Przeczytaj sobie dowolne forum poświęcone polityce. Co druga osoba, nazywająca siebie zwolennikami PO mówi o całkowitej delegalizacji PiS-u. A zostali tak nakręceni przez obecną władzę, po tysiąckroć pokazywaną w telewizji i która została przez media tak wyidealizowana, że aż strach. Co więcej, opozycj została skrajnie zdemonizowana, co przy skonfrontowaniu tych opcji politycznych daje wręcz jaskrawą polaryzację pomiędzy dobrem (rząd) a złem (opozycja). Stąd taka durna gatka tych lemingów.
Kaczyński publicznie oświadcza że będzie ignorować demokratycznie wybranego prezydenta.
A co, nie wolno mu? Przecież może odmówić spotkania się z nim, i wcale nie będzie to tak bezczelne, jak stwierdzenie Prezesa Rady Ministrów :"Powiem brutalnie, nie potrzebuję pana prezydenta, na tym polega problem". A to co wyprawiała Platforma za rządów PiS-u, głównie dotykając w bezpardonowy sposób osoby zmarłego prezydenta, też raczej nie był fair. Platforma gdy była w opozycji, ale też gdy doszła do władzy, prowadziłą systematyczne akcję politycznego marginalizowania oraz propagandowego dyskredytowania i zniesłąwiana Kaczyńskiego. To co wtedy było tylko niewinnym żarcikiem o prezydencie, dziś zazwyczaj jest przedstawiane jako śmiertelna obraz obecnego prezydenta. Czyli podwójne standardy.
A Niesiołowski? Jest agresywny, to fakt ale przypomnijcie sobie np wypowiedź Kaczyńskiego o tym że za Gierka było dobrze. Niesiołowski słusznie wkurzył się i przypomniał że podczas dekady gierkowskiej pałowano i zamykano opozycjonistów. Ponadto dzieciaki z PiS, które za PRL-u ssały cyca matki teraz oskarżają bohatera opozycji Niesiołowskiego o to że współpracował z SB... Facet, który chciał spalić muzeum Lenina?! W latach 70?! KOR-owcy przy nim to niegroźni quasi-wywrotowcy.
Hmm, z tym "bohaterem opozycji" to bym się dobrze zastanowił. Faktem, a nie żadną plotką czy pogłoską jest, że na tych "katorgach" wydał on swoją ówczesną narzeczoną, która również była w opozycji. Notabene, nie została jego żoną (ciekawe, dlaczego?). Wszystko to zostało udokumentowane i znajduje się w archiwach IPN. Poza tym, ówczesna bezpieka często stosowała manewr polegający na podstawianiu swoich "internowanych" aby poźniej od wewnątrz, rozsadzić opozycję. A o tym, że było to możliwe, niech świadczy fakt, iż nawet Lecha "Bolka" Wałęsę zwerbowali.
A PO? Pustak Palikot, który jest jedynie pijarowską marionetką... Litości - traktowanie poważnie jego ataków tylko nobilituje tą chorągiewkę...
Tylko że ta "chorągiewka" raczej nie działała z własnej inicjatywy. Czemu tak uważam?  Bo już by dawno poleciał za te bezczelne i chamskie odzywki. Nie stało się tak, widać miał protekcję we władzach klubu. Odrzucam argument, że był przydatnym posłem na innych polach. Dostał komisję "Przyjazne państwo" która była świetnym pomysłem,  jednak zamiast skupić się na jej pracach, obrażał wszystko i wszystkich. Chociaż może to jednak lepiej, że nie zajął się na serio tworzeniem prawa?
A PiS? Jakie ma podstawy do takich ostrych ataków? W sprawie tragedii smoleńskiej opiera się na poszlakach i domniemaniach, a nie na faktach.
Tutaj jest trochę więcej, niż jakieś poszlaki, czy pogłoski. W tym miejscu należy utworzyć spoiler.
(click to show/hide)
Pozdrawiam, TheSpecialOne
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 20, 2010, 17:28:12
Mój cytat o delegalizacji demokratycznego wyboru Zgromadzenia Narodowego dotyczył pierwszego prezydenta Polski Gabriela Narutowicza, więc Twoja odpowiedź na niego nie jest zbyt adekwatna. Może i PO była przeciw Kaczyńskiemu, ale go nie ignorowała... Kaczyński zachowuje się dziecko w piaskownicy: Obraził się niczym 5-latek.
Zabawne jest że PiS uwielbia opowiadać jak to byli opozycjoniści będący dziś w PO dopuścili się zdrady... A gdzie są w szeregach PiS jacyś antykomunistyczni opozycjoniści? Tylko Kaczyński, bo Mężydło i Borusewicz odeszli. Natomiast partia Kaczyńskiego może się poszczycić posiadaniem w swoich szeregach działacza PRON - posła Karskiego. A Kaczmarek? Jakoś nie chce mi się wierzyć że Kaczyński nie miał pojęcia o jego PZPR-owskiej przeszłości. Mało tego: sędzia Kryże - ktoś taki w niepodległej Polsce nie powinien mieć wykonywać swojego zawodu. Kurski, Ziobro, Suski i wielu, wielu innych, którzy jakoś w walce przeciwko sowieckiej okupacji nie zasłynęli.
Palikot nie wyleciał bo pijarowcom po wielu, wielu próbach udało się w końcu stworzyć wizerunek, który parę osób kupiło... Przeważnie mało świadomi politycznie ludzie, ale to zawsze wyborcy. Zauważyłeś kiedyś jakie ma sztuczną wymowę? Albo że nie występuje w debatach? Bo rano pijarowcy napiszą mu na karteczce co ma gadać, a przecież w studiu podczas dyskusji czytanie z kartki nie przejdzie. I nie rozumiem jak można go poważnie traktować...
Nie wiem jak ocenić Twoje rewelacje bo pierwszy raz o nich czytam. Ale jak w mediach zostaną przedstawione sensowne dowody to pierwszy przyznam Ci racje.
Paranoja związana z tragedią osiągnęła już taki poziom że dziennikarze posuwają się publikowania nieprawdziwych informacji, bądź ich preparowania (vide "autentyczna" rozmowa BOR-owca z żoną tuż po katastrofie, która ukazała się w wielokrotnie karanym przez Radę Etyki Mediów "Naszym Dzienniku").
   
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 20, 2010, 20:29:36
Mówisz, że Kaczyński się obraził jak 5-latek. Ale to nie on stroił fochy po przegranych wyborach, to Tusk odmówił stanowczo stworzenia koalicji z pisem, musiał się nawet udać po poradę do psychoanalityka. Jeśli chodzi o Palikota, to dobrze to ująłeś, pijarowcy stworzyli dobry wizerunek. Tyle, że niewiele z tego dobra dla Polski wynika, paru debili zaimponuje i tyle. Jestem też zdania, że Palikot tworząc swoją partię, również działał z polecenia Tuska. Decyzja o tym zapadła już dawno (niedawno Palikot miał pretensje, że już drugi miesiąc czeka na zalegalizowanie swojej partii, przez co nie może jej finansować). Teraz Platforma zarzuca takie sieci : na liberalnych wyborców (wszak takie są podobno ich rządy) na prawicowców (mają posła Gowina, Platforma w założeniach też byłą partią centroprawicową) no i teraz dochodzi antyklerykalna, lewacka partia Palikota, która jest tak naprawdę sztuczną satelitą PO. Tusk liczy, że Palikot też wejdzie do sejmu, no i ma idealnego koalicjanta.
A swoją drogą ciekawe kogo popierali prawdziwi opozycjoniści, nie splamieni konszachtami z komunistami, jak np. śp. Walentynowicz i małżeństwo Gwiazdów? Kogo popiera dzisiejsza solidarność, w której jest całe mnóstwo byłych członków Solidarności z lat '80? A kogo popiera Naczelny Esbek Solidarności, tzw. Bolek? Sam wiesz. Poza tym lepiej nie być w opozycji, niż być, a później się sprzedać wrogowi, jak to uczyniła część tzw. opozycjonistów, któży teraz mają czelność mówić o swoich zasługach. I nie twierdzę też, że cały PiS jest kryształowy, bo to po prostu statystycznie niemożliwe. Jednak to chyba PiSowi najbliżej do ideałów "S".
vide "autentyczna" rozmowa BOR-owca z żoną tuż po katastrofie, która ukazała się w wielokrotnie karanym przez Radę Etyki Mediów "Naszym Dzienniku").   

Bardzo się cieszę, że o tym piszesz. Teraz możesz się przekonać na własnej skórze, jak działają tzw. Media. Otóż najprościej rzecz ujmując, Rada Etyki Mediów ukarała ND za artykuł, który się NIE UKAZAŁ!!! Później p. Małgorzata Bajer, przewodnicząca REM, przyznała, żę WOGÓLE nie czytała ND, czyli ktoś musiał jej to podsunąć, ktoś wpływowy zapewne. Za coś takiego powinna być dymisja, bo nierzetelnie i stronniczo wydała werdykt. I sam mogę zaświadczyć, że ND i GP nic takiego nie napisały (czytam dużo gazet, może za wyjątkiem GW).
Piszesz też, że pierwszy raz czytasz o takich rewelacjach. To nie Twoja wina. Sam pewnie też ich nie szukałeś, może nawet nie wiedziałeś, że są pewne tajemnicze sprawy, dla wielu wpływowych ludzi niewygodne. To media mają tendencje do przemilczania ISTOTNYCH faktów, i zajmowania się pierdołami (np. jakie kretyństwa powiedział dziś Palikot). Jednak na pewno nie są to plotki wymyślone przez pragnących sensacji dziennikarzy. A zobacz jak np. TVN zareagował na wieść o śmierci swojego pracownika.

http://www.tvn24.pl/24467,1658913,0,1,jezdzil-tam--gdzie-bylo-niebezpiecznie,wiadomosc.html

Trochę mało i zbyt lakonicznie, nieprawdaż? Tym bardziej, że 10.IV nakręcił wiele materiałów, podobno nawet LĄDOWANIE Tupolewa. Oczywiście, rosyjskie służby na miejscu skonfiskowały CAŁY materiał. A jakim prawem? Poza tym śp. Krzysztof Knyż jako pierwszy podał DOKŁADNĄ godzinę uderzenia, co świadczy o tym, że był wiarygodnym świadkiem, ba, musiał to widzieć lub chociaż słyszeć, bo jak by podał godzinę z taką dokładnością? W mediach porzeważnie są notatki typ "zginął, a wcześniejk żył", co raczej wiele nam nie mówi. Dlatego trzeba samemu szukać, żeby nie zginąć w dezinformacyjnym szumie. Gdy Zginął Waldemar Milewicz wraz ze swoim współpracownikiem (też chyba operatorem) Mounirem Buamranem, to każdemu z nich TVP poświęciły wiele miejsca i czasu na wspomnienie. Tak to też powinno wyglądać z śp. Knyżem.

Poza tym sprawa tragedii smoleńskiej jest zbyt istotna i skomplikowana, żeby jednym zdaniem w jednym poście ją omówić. A jest ona istotna do zrozumienia realiów polskiej polityki.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 21, 2010, 10:56:46
A zapomniałeś że kiedyś Kaczyński był najbliższym współpracownikiem Wałęsy? Przegrał z Wachowskim i nagle okazało się Wałęsa to TW... Czy to nie są fochy? Chęć rewanżu? Zawiść?
Swoją drogą Wałęsa jest symbolem walki z komunizmem, człowiekiem znanym na całym świecie i szanowanym wszędzie poza Polską i reżimami autorytarnymi. Może i donosił, ale po cholerę odbrązawiać? Bawić się w nowego Cata-Mackiewicza, który poza szkalowaniem Mickiewicza uwielbiał także rozbijać opozycję. Co jest takiego fajnego w niszczeniu symboli? I to pozytywnych symboli, bo ujawnianie przeszłości Wałęsy może tylko podkopać wizerunek Polski i Polaków na świecie, a przecież "Polska jest najważniejsza", nieprawdaż?   
Powiedz mi kogo uważasz za wroga? Napisałeś że lepiej nie być w opozycji niż być, a później się sprzedać - co rozumiesz jako "sprzedać się później"? Bo samo później sugeruje że masz chyba na myśli czasy wolnej już Polski, a więc mogę wnioskować iż za zdradę uważasz bycie członkiem PO.
Nie zapominaj że Solidarność to nie był tylko związek zawodowy, ale zalążek społeczeństwa obywatelskiego. PiS oczywiście pasuje poglądami do obecnej Solidarności bo socjalizm lubi, ale tej dawnej Solidarności to raczej dobrze nie reprezentuje, bo partia, która obawia się dać więcej władzy samorządom za bardzo do społeczeństwa obywatelskiego nie pasuje.
Wiedz iż REM wiele, wiele razy karała ND za artykuły, które miały swoje miejsce w tej gazecie. Mało to razy Nasz Dziennik przegrywał procesy np: z TVN? Więc nie jest dziwne że teraz Rada patrzy bardzo podejrzliwie na czasopismo, które jest często na bakier z zasadami.
Podobno - jedno słowo, a tak wiele zmienia. Mnóstwo jest teorii spiskowych, ale gdzie są jakieś motywy tej "podobno" zbrodni, albo jakieś poszlaki że jesteśmy ruskimi, bądź jakimś Kazachstanem. Trochę wiary we własny kraj. Nie jesteśmy jakąś azjatycką satrapią z WNP, gdzie legalizm to tylko hasło w słowniku. Polska to kraj prawa i nie jest możliwe aby polscy politycy dopuścili się czegoś takiego. Natomiast Rosja to państwo barbarzyńskie, to fakt. Jednak zauważ że ruscy nigdy nie zabijali wrogów zewnętrznych, chyba że ich dysydenci zwiali za granicę. Kogo zabijali? Trockiego, białych generałów, Litwinienkę. Ale nie zabili Napoleona, Hitlera, ani Saakaszwilego. Bo im się nie opłaca wróg wewnętrzny, ale zewnętrzny już jak najbardziej. Kaczyński był przeciwnikiem Rosji i im to odpowiadało - W kraju autorytarnym możesz za pomocą wrogów zewnętrznych konsolidować i zastraszać społeczeństwo. Oni z pewnością chętnie zestrzelili by samolot, gdyby na jego pokładzie leciał np: Zakajew, albo Bierezowski, ale nie zabili by kogoś z zewnątrz kto jest przeciwko im.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 21, 2010, 16:42:12
Dziwię się Lechowi Wałęsie, że zamiast powiedzieć prawdę i zakończyć sprawę raz na zawsze, wbrew oczywistym faktom i dowodom idzie w zaparte. Wprost śmieszne jest, że jako prezydent wykradł dokumenty (lub jego współpracownicy) z materiałów IPN. Gdyby wyjaśnił sprawę, stałby się naprawdę bohaterem wszystkich Polaków. Wydaje się jednak, że wybrał inną drogę, otacza się dziwnymi ludźmi i ostro atakuje swych dawnych współpracowników. A jeśli chodzi o Wachowskiego, to zjawił się znikąd, człowiek bez jawnej przeszłości i o dziwnych powiązaniach. Może miał pilnować Wałęsę? I wtedy Kaczyńscy stali się niepożądani, skończyła się z nimi współpraca. Poza tym to że go wszędzie uwielbiają, nie oznacza że zasłużenie. Grzegorz Lato też jest wszędzie uwielbiany na świecie, tylko w Polsce się go nienawidzi za doprowadzenie polskiej piłki do upadku.
Mówiąc "sprzedać się później" miałem na myśli jeszcze czasy komuny. Miałem na myśli podwójnych agentów, któzy będąc już w "S" dali się zwerbować. Poza tym, dlaczego kilka lat temu część tzw. polskiej inteligencji tak bardzo wystraszyła się ujawnienia swojej przeszłości? Za jawnością tych danych w odniesieniu do zawodów zaufania publicznego, tzn. prawników, sędziów, naukowców itp. był tylko PiS, sprzeciwiła się Platforma i jej zwolennicy. Dlaczego TAK BARDZO się bali? Czy nauczycielem akademickim może być człowiek, który kiedyś donosił na swoich kolegów, i dzięki temu zrobił karierę naukową? Dlaczego tylko PiS i jego zwolennicy nie bali się prawdy o przeszłości?
Jeśli chodzi zaś o samorządy, to PO chce im wrzucić służbę zdrowia i inne zobowiązania po to tylko, aby rząd miał ten problem z głowy, a ludzie czekający na pomoc niech mają pretensje do samorządów. Przypomnę, że Konstytucja obliguje państwo (tzn. rząd) do zapewnienia opieki zdrowotnej.

Jednak zauważ że ruscy nigdy nie zabijali wrogów zewnętrznych, chyba że ich dysydenci zwiali za granicę. Kogo zabijali? Trockiego, białych generałów, Litwinienkę.

Tak, jasne, a inspirację do zamachu na Jana Pawła II to ciekawe skąd pochodziła? ze STASI, która działała w bliskiej współpracy z KGB.
Co to znaczy, że opłaca się im mieć wroga zewnętrznego, np. w Polsce. Naprawdę myślisz, że społeczeństwo rosyjskie tak obawia się Polski, że trzeba ich nami straszyć, by wymusić posłuszeństwo?Władza rosyjska nienawidzi nas za 1920 rok i za to, że jako jedyna armia świata podbiliśmy Moskwę (o czym "subtelnie" przypomniał Rosjanom Komorowski w jednym z przemówień). Dla nich zawsze będziemy wrogiem; mieli, mają i będą mieć imperialistyczne zapędy. Dlatego dziwię się spolegliwości polskich władz w stosunku do Rosji. Całkowicie polegamy na stronie rosyjskiej w sprawie śledztwa smoleńskiego, podpisujemy umowę gazową na dłuuugie lat, mimo iż się okazało, że sami mamy duże zapasy gazu łupkowego (ale nie, ważniejsza jest ochrona przyrody niż uniezależnienie się od Rosji, jak wspomniał Pan Prezydent). I nie mów mi, że Rosjanom nie zależy na tym, żeby Polska podpisała tą umowę, bo nagle panicznie się przestraszyli, kupili amerykańską firmę dysponującą technologią potrzebną do wydobycia gazu i biorą koncesję na poszukiwania w Polsce. A niemiecki partner blokuje co sił  budowę gazoportu w Świnoujściu, żeby tylko im rury z gazem nie uszkodziło. Dlatego też ciąglę mają jakieś "ale", np. ostatnio znów, czy ten gazoport nie zaszkodzi faunie i florze. A główna idea gazociągu omijającym Polskę jest odcinanie nam gazu, bez konieczniości odcinania Europy Zach, gł. Niemiec. I jak tu nie mówić o kondominium?
Wracając do Naszego Dziennika. Podaj, jeśli oczywiście możesz, za co, KONKRETNE przykłady? A może był karany w taki właśnie sposób, jak ostatnio? Że zadzwoni  "władza", powie "słuchajcie towarzyszu, dajcie im bana, bo nie mówią po naszej myśli", i posłuszna rada "etyki" realizuje zamówienie władzy? Dziwna taka etyka...
Mówisz, żebym uwierzył trochę we własny kraj. I ja wierzę z całych sił, lecz niestety, nie da się tak szybko uwolnić ze szpon komunizmu. Jeśli za czasów PRL-u tylko partyjni mogli robić karierę, to oni tak poprostu po 89' roku się nie rozpłynęli; dalej byli na wysokich stanowiskach, ciąży na nich cień przeszłości, dalej mogą być pociągani za sznurki z góry. Póki to pokolenie nie wymrze, nie bedzie spokoju. Powiem więcej, po 89' roku zostało umieszczonych wielu wiernych szpiegów w Polsce. Chesz jednego zobaczyć? Proszę bardzo :
Jeśli możesz, to wykup dostęp do artykułu, bo myślę że warto.

http://www.rp.pl/artykul/365403,546639-Tylko-z-wami-Rosja-ma-takie-problemy.html

Jeśli nie chcesz, to chociaż przeczytaj to

http://dumbledore.salon24.pl/237217,wstrzasajacy-wywiad-mazurka-z-kirijanowem-policzek-dla-polski

A tu niespodzianka o likwidowaniu "tylko wewnętrznych" wrogów:

http://www.tvp.info/informacje/swiat/komandosi-czyhali-na-saakaszwilego/2377718

lub jak wolisz

http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/50916,rosja_przygotowywala_zamach_na_saakaszwiliego,artykul.html


A Smoleńsk zostawiłem sobie na sam deser. Pytasz o motywy?
1) Dla mnie nienawiść do LK jest już dostatecznym motywem, nie był skłonny do wielkich ustępstw wobec Rosjan, prowadził politykę twardą. Czyli całkowite przeciwieństwo obecnego rządu i obecnej polityki zagranicznej. Mają to co chcieli: żywą marionetkę w postaci Bronka.
2) oprócz LK byli też szefowie ważnych instytucji, i inni kluczowi do funkcjonowania państwa. Zdestabilizowało to Polskę, do tej pory nie może się pozbierać
3) Na pokładzie były telefony satelitarne, konkretnie 3, żaden nie odnaleziony. Za ich pomocą Rosjanie mogą przeczytać WSZYSTKIE tajne rozmowy NATO do 3 lat wstecz. Zdekonspirowało to też natowskich szpiegów działających w Rosji.
4)W katastrofie samolotu zginęli najwyżsi urzędnicy, zmierzający do ujawnienia dokumentów tajnej policji oraz byłych i obecnych jej współpracowników, zarówno polskiej, jak i sowiecko-rosyjskiej bezpieki. Dziś brakuje w Polsce najwyższej politycznej osłony dla kontynuowania tego dzieła. To dokładnie po myśli Putina.
5)Zginęło wielu dowódzów sił zbrojnych. W związku z tym na stanowisko polskiego przedstawiciel przy NATO został wybrany gen. Bojarski, z WSI. Gen. Dukaczewski byl zachwycony, żę "chłopcy z WSI robią kariery". NATO chyba nie wie, że mają teraz rosyjską pluskwę...

Zdaniem podsumowania, jeśli chcesz sprawdzić, czy Polacy mądrze zagłosowali w wyborach, zobacz reakcję Niemców i Rosjan. Fetowali po zwycięstwie Bronka, zamartwiali się po zwycięstwie PiS.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Października 21, 2010, 17:10:30
Tiaa....

– Nasza jest Polska tylko! Tylko my – Polacy! Jest tylko jedna racja! I ja! My ją mamy!
– Jedna jest racja, lecz ona jest przy nas!
– Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 21, 2010, 17:37:25
Jeśli chodzi zaś o samorządy, to PO chce im wrzucić służbę zdrowia i inne zobowiązania po to tylko, aby rząd miał ten problem z głowy, a ludzie czekający na pomoc niech mają pretensje do samorządów. Przypomnę, że Konstytucja obliguje państwo (tzn. rząd) do zapewnienia opieki zdrowotnej.
A wiesz że to jest tak zwana decentralizacja? Albo dekoncentracja? Powiedz mi co złego jest w samorządach? Dlaczego PiS tak panicznie boi się jakichkolwiek oznak federalizacji? Czyżby zamiłowanie do centralizmu?
Władza samorządowa jest tą najbliższą ludziom i to ona powinna wykonywać gros obowiązków państwa. Władza centralna jest zbyt zdehumanizowana, aby zajmować się takimi tematami społecznymi jak opieka zdrowotna.
Jednak zauważ że ruscy nigdy nie zabijali wrogów zewnętrznych, chyba że ich dysydenci zwiali za granicę. Kogo zabijali? Trockiego, białych generałów, Litwinienkę.

Tak, jasne, a inspirację do zamachu na Jana Pawła II to ciekawe skąd pochodziła? ze STASI, która działała w bliskiej współpracy z KGB.
Co to znaczy, że opłaca się im mieć wroga zewnętrznego, np. w Polsce. Naprawdę myślisz, że społeczeństwo rosyjskie tak obawia się Polski, że trzeba ich nami straszyć, by wymusić posłuszeństwo?Władza rosyjska nienawidzi nas za 1920 rok i za to, że jako jedyna armia świata podbiliśmy Moskwę (o czym "subtelnie" przypomniał Rosjanom Komorowski w jednym z przemówień). Dla nich zawsze będziemy wrogiem; mieli, mają i będą mieć imperialistyczne zapędy. Dlatego dziwię się spolegliwości polskich władz w stosunku do Rosji. Całkowicie polegamy na stronie rosyjskiej w sprawie śledztwa smoleńskiego, podpisujemy umowę gazową na dłuuugie lat, mimo iż się okazało, że sami mamy duże zapasy gazu łupkowego (ale nie, ważniejsza jest ochrona przyrody niż uniezależnienie się od Rosji, jak wspomniał Pan Prezydent). I nie mów mi, że Rosjanom nie zależy na tym, żeby Polska podpisała tą umowę, bo nagle panicznie się przestraszyli, kupili amerykańską firmę dysponującą technologią potrzebną do wydobycia gazu i biorą koncesję na poszukiwania w Polsce. A niemiecki partner blokuje co sił  budowę gazoportu w Świnoujściu, żeby tylko im rury z gazem nie uszkodziło. Dlatego też ciąglę mają jakieś "ale", np. ostatnio znów, czy ten gazoport nie zaszkodzi faunie i florze. A główna idea gazociągu omijającym Polskę jest odcinanie nam gazu, bez konieczniości odcinania Europy Zach, gł. Niemiec. I jak tu nie mówić o kondominium?
Wracając do Naszego Dziennika. Podaj, jeśli oczywiście możesz, za co, KONKRETNE przykłady? A może był karany w taki właśnie sposób, jak ostatnio? Że zadzwoni  "władza", powie "słuchajcie towarzyszu, dajcie im bana, bo nie mówią po naszej myśli", i posłuszna rada "etyki" realizuje zamówienie władzy? Dziwna taka etyka...
Mówisz, żebym uwierzył trochę we własny kraj. I ja wierzę z całych sił, lecz niestety, nie da się tak szybko uwolnić ze szpon komunizmu. Jeśli za czasów PRL-u tylko partyjni mogli robić karierę, to oni tak poprostu po 89' roku się nie rozpłynęli; dalej byli na wysokich stanowiskach, ciąży na nich cień przeszłości, dalej mogą być pociągani za sznurki z góry. Póki to pokolenie nie wymrze, nie bedzie spokoju. Powiem więcej, po 89' roku zostało umieszczonych wielu wiernych szpiegów w Polsce. Chesz jednego zobaczyć? Proszę bardzo :
Jeśli możesz, to wykup dostęp do artykułu, bo myślę że warto.
A skąd pochodził Karol Wojtyła? Urodził się na terenie opanowanej przez marionetkowy rząd Polsce, więc naturalne jest że ruscy traktowali Polaków jako swoich poddanych. Ale oni zawsze wiedzieli że nas się da kontrolować. Sprzeciwiali się przystąpieniu Polski do NATO, wynegocjowali w zamian obietnice iż na naszym terytorium nie powstaną bazy sojuszu, ale nigdy nie byli w stanie nas całkowicie kontrolować i dlatego szybko odpuścili sobie nas jako strefę wpływów. Ale kraje, które powstały po upadku ZSRR nadal traktują jako swoje terytorium (vide: oburzenie kiedy suwerenne władze Estonii postanowiły przenieść pomnik dawnych okupantów). I Gruzja jest przez nich traktowana jak kraj który muszą kontrolować. Ale dawne demoludy już sobie odpuścili, co najwyżej trzymają jeszcze z Bułgarami i Serbami.
Jestem cholernie sceptyczny co do gazu łupkowego. Bo już pojawiły się głosy: "Jakież to genialne odkrycie!" "Super!" Ale nikt tego dokładnie nie zbadał, pewnie jeszcze wyjdzie tak jak z podlaskimi złożami żelaza... Nie wydobywa się bo się nie opłaca. Amerykanie mają know-how, więc u nich wydobycie jest na sensownym poziomie (Wiem że przegonili ruskich w rankingu producentów gazu, ale łupkowy stanowi chyba mniej niż 15%)
A teraz Rydzkowska gazeta: Niedawno została ukarana za nazwanie TVN 24 telewizją "paszkwilancką" i "szkodzącą patriotyzmowi". A wcześniej sąd nakazał przeprosiny za obrażanie TVN sformułowaniami typu: "medialne zoo", "medialni terroryści". Sądy w Polsce są niezależne.
Nie czytam "Rzeczypospolitej". Po prostu nie lubię gazety, w której swoje łapska macza ministerstwo gospodarki. Pamiętasz kogoś takiego jak Grzegorz Gauden? Były redaktor wsadzony na stanowisko przez SLD-owski rząd. Obecnie jest Lisicki, który został zgłoszony przez PiS-owskie ministerstwo gospodarki. Mimo iż do 2006 właścicielem była norweska Orkla (51% udziałów przy 49 % Skarbu państwa) to zawsze, ale to zawsze zgadzała się na kandydata rządowego. Telewizję publiczną jeszcze zniosę, bo ona jest formalnie państwowa, ale gazety która oszukuje i udaje niezależne od władz medium? Nie zniosę...
BTW: Grad zaraz chyba wykopie Lisickiego... Już są takie przymiarki, ale nie wiadomo czy Brytyjczycy będą tak samo ulegli jak Norwedzy.
Wiesz... Skoro Ty nazywasz Komorowskiego ruską marionetką to ja nazwę Kaczyńskiego marionetką ukraińsko-litewską. Bo on nic nie robił gdy Litwini szkalowali naszych rodaków, mimo że Polska zapewnia świetne warunki mniejszości litewskiej. Ponadto gdy na cmentarzu Orląt uroczyście witano odrestaurowaną tablicę (niestety nie pamiętam o którą chodzi) to prezydent nie zjawił się! Mało tego! Nie było nawet ambasadora, ani konsula. Dobrze że chociaż wysłano zastępce konsula. Już nie wspomnę jak mocno Kaczyński wspierał prezydenta, który uznał UPA za bohaterów.
Widzisz? Każdemu można przypisać jakąś łatkę...
Niemcy i Francuzi po wyborach Komorowskiego fetowali fakt iż Polska staje się krajem przewidywalnym. Bo Kaczyński, który najpierw sam wynegocjował traktat Lizboński, a potem odmówił jego ratyfikacji jawił się polityk nie poważny. A co było po artykule w jakieś lewackiej gadzinówce? Jakaś tam gazeta... Nakład chyba nawet nie przekracza 100 tys. egzemplarzy, a to mało w takim kraju. Wracając do meritum sprawy - Pismaki stworzyły siermiężną karykaturę, a obrażony prezydent nie udał się na szczyt Weimarski. To nie jest zachowanie poważnego polityka, a z nie poważnymi ludźmi nie da się prowadzić europejskiej polityki.  
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 22, 2010, 15:13:16
Cieszę się, że zgadzasz się ze mną w sprawach Wałęsy i motywów, jakie mogli mieć Rosjanie, by strącić Tu-154.
Jednak nie powinieneś ignorować wywiadu w "Rz", gdyż jest on jak najbardziej integralną częscią mojej wypowiedzi; nie można w pełni zrozumieć stawianych przeze mnie tez nie czytając go.

Jako zwolennik pluralizmu równoważę "Wyborczą" "Dziennikiem". Po przeczytaniu "Najwyższego czasu" musiałbym sięgnąć po "Krytykę Polityczną", a Bóg mi świadkiem że brzydzę się nią jak mało czym.   
No to jak to jest? Skoro nie czytasz ani "Rz", ani "GP", ani "Najwyżeszgo Czasu" ani, jak to ciekawie ująłeś, "tej Rydzykowej gazety", to o jakim pluraliźmie Ty mówisz? To są najważniejsze gazety prezentujące typowo prawicowe poglądy, więc naprawde nie wiem, czym Ty równoważysz te z "lewej" strony, które jak mniemam czytasz.
Wracając do ND. Z określeniem TVN-u jako esbeckiej i paszkwilanckiej stacji zgadza się około połowa Polaków. Nie widzę powodów, by karać za coś takiego. Nie były to artykuły rażąco mijające się z prawdą. Zacytuję Ci fragment wywiadu z Magdaleną Bajer:
"Magdalena Bajer: [...] Prasę czytają ludzie o róznym stopniu wykształcenia, o różnym rodzaju wyobraźni, a takie hipotezy, że ktoś przeżył, że coś się potem działo, powodują, że potem rozchodzą się pogłoski, co naprawdę nie służy spokojowi społecznemu.
Dziennikarz: Czy w związku z tym REM uzna za "szkodliwe społecznie" teksty, które mówią, że nie było zamachu, że współodpowiedzialność  za katastrofę ponoszą piloci albo że Gen. Błasik naciskał na pilotów lub sam siadał za sterami?
MB: Tak. Jeżeli takie teksty się pojawią, zanim otrzymamy ostateczne wyniki śledztwa, też uznam to za szkodliwe.
D: Było już wiele takich tekstów...
MB: Nie pamiętam takich artykułów w opiniotwórczych pismach. Może ich nie zauważyłam."
 
Czego nie zauważyła Pani Bajer? Ano trochę tego było:
1."Do tej katastrofy nie mogło dojśc" -Jarosław Kurski, "GW""
" Oto przyczyny: słabe wyszkolenie pilotów, niejasny status lotniska, spóźnienie, pośpiech, stare karty lotniska, mgła, polityczne znaczenie wizyty, brak "lidera" na pokładzie, niejasny status lotu, wąwóz, determinacja, by za wszelką cenę lądować... [...] Nie było zmowy, spisku, zamachu, dobijania rannych, a mgła była prawdziwa. Nie było więc, bo nie mogło być - ani męczeństwa, ani aktu aktu mistycznej ofiary. Nie było poległych."
2."Smoleńskie domino: - Wacław Radziwinowicz, "GW":
"[...] Wśród tych "kostek domina" na pewno nie znajdzie się, jak nam wmawiają, zamach, spisek Władimira Putina i Donalda Tuska.Tej irracjonalnej wersji nikt nie bierzę pod uwagę."
3. "Smoleńsk 2010: 72 tomy"- Bogdan Wróblewski, "GW"
"[...] Czy ktoś nakazał pilotowi tam lądować? Może gen. Błasik, dowódca sił powietrznych, obecny w kabinie tupolewa do końca feralnego lotu? A może Błasik usiadł tylko na miejscu II pilota? Taką wersję zdarzeń podpowiada portal TVN24.pl."

No i co, Pani Bajer nie widziała dziesiątek tego typu tekstów w Gazecie Wyborczej? Czy może nie uważa GW za "opiniotwórcze pismo"? Czy może ktoś jej kazał stosować podwójne standardy w wykonywanej pracy? I przypomnij sobie jeszcze, Panie Kolego, jak to niedawno TVN i GW wcisnęły w usta Prezesa słowa o "prawdziwych Polakach" w analogii do słów Hitlera o "prawdziwych Niemcach", co było wierutnym kłamstwem. I za coś takiego nie należało się upomnienie ze strony REM? Zresztą na znak protestu przeciwko stronniczości i braku etyki wystąpiło z REM dwóch czlonków.

Rosja nigdy nie zrezygnuje z ziem na których już panowała, tak samo jak muzułmanie nie zrezygnują z ziem, na których kiedyś był islam. Sam zauważyłeś cybernetyczny atak na Estonie, kto jest prezydentem Ukrainy? Hiper prorosyjski człowiek, a ambasador Federacji Rosyjskiej na Ukrainie już się ośmiela mówić, że nie ma narodu ukraińskiego, bo to tak naprawdę jest część narodu rosyjskiego. Ćwiartują Gruzję, by za parenaście lat przyłączyć do Rosji. Po raz kolejny odsyłam Cię do wywiadu Mazurka z Władimirem Kirjianowem. Powiedział w nim, że tak naprawdę państwa powstałe po upadku ZSRR nie potrzebują niepodległości, że lepiej im było za czasów komunizmu. Mówi też, że Czeczenia to część Rosji, Kosowo to część Serbii, ale np. Abchazja to nie część Gruzji? Co mówi jeszcze o Gruzji:

WK: Zresztą sama Gruzja wchodziła w skład Imperium Rosyjskiego jako jedno, małe ksiąstewko i błagała, by ją Rosjanie przyjęli.
RM:To dość oryginalna teza.
WK:To nie teza, to wiedza(...)

Skrajną naiwnością jest stwierdzenie, że Rosja nie interesuje się już terenami Polski. Skoro tak, to dlaczego nie pozwolili nam zainstalować tarczy antyrakietowej wraz z garnizonem amerykańskim? Pamiętaj, że bardzo istotne jest dla interesów Polski, by Ukraina była suwerenna. Bo następni w kolejce jesteśmy MY.
A co do samorządów, nie mają one środków, do utrzymania szpitali świadcząych usługi na wyskokim poziomie. A takimi środkami dysponuje lub powinno dysponować państwo. Ja też jestem za jak największymi uprawnieniami dla samorządów, ale w obszarach, w których jest to przez nich do wykonania. Takie jest też stanowisko PiS-u.

Jeśli chodzi o gaz łupkowy, to miałem na myśli nazbyt długą umowę z Rosją, gdy pojawiła się szansa na niezależność energetyczną. Nie mówię od razu, żeby wogóle nie podpisywać umowy, bo takową na razie trzeba mieć, ale po jasną cholerę aż na tyle lata? Dobrze, że nam Unia zwróciła uwagę. Najciekawsze w tej umowie jest to, że tranzytem gazu na terytorium Polski zarządzaliby Rosjanie.
Polski rząd wogóle nie jest zainteresowany uczczeniem pamięci zmarłego Prezydenta, ani w kraju ani za granicą, np. nikt nie przybył z polskiej ambasady na Węgrzech na uroczyste odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego.

A wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia i ostatnio w Łodzi zaczynają przypominać rok 1933 w Niemczech i sposób traktowania Żydów przez hitlerowców. Jak to się skończyło - wiemy nazbyt dobrze. Platforma igra z ogniem judząc przeciwko "moherowym beretom", modlącym się pod krzyżem, zwolennikom PiS-u.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 22, 2010, 20:01:58

Jako zwolennik pluralizmu równoważę "Wyborczą" "Dziennikiem". Po przeczytaniu "Najwyższego czasu" musiałbym sięgnąć po "Krytykę Polityczną", a Bóg mi świadkiem że brzydzę się nią jak mało czym.   
No to jak to jest? Skoro nie czytasz ani "Rz", ani "GP", ani "Najwyżeszgo Czasu" ani, jak to ciekawie ująłeś, "tej Rydzykowej gazety", to o jakim pluraliźmie Ty mówisz? To są najważniejsze gazety prezentujące typowo prawicowe poglądy, więc naprawde nie wiem, czym Ty równoważysz te z "lewej" strony, które jak mniemam czytasz.
A jakie poglądy prezentują pismaki Wyborczej? Centrolewicowe, a jakie pismaki z Dziennika? Centroprawicowe (choć trochę słabiej niż kiedyś). Jak już powiedziałem nie będę czytał pseudo prywatnej gazety.
Cieszę się, że zgadzasz się ze mną w sprawach Wałęsy i motywów, jakie mogli mieć Rosjanie, by strącić Tu-154.
Jednak nie powinieneś ignorować wywiadu w "Rz", gdyż jest on jak najbardziej integralną częscią mojej wypowiedzi; nie można w pełni zrozumieć stawianych przeze mnie tez nie czytając go.
Bardzo rażące uproszczenie. Nie odpowiedziałem bo nie chcę się powtarzać na temat wg mnie bezzasadnych motywów. Ruscy są jacy są, ale mordowanie prezydentów Polski im się nie opłaca.
Z określeniem TVN-u jako esbeckiej i paszkwilanckiej stacji zgadza się około połowa Polaków. Nie widzę powodów, by karać za coś takiego. Nie były to artykuły rażąco mijające się z prawdą.

Takie poglądy to można sobie głosić w domu, a publiczne znieważanie jest w naszym kraju karalne. To że połowa Polaków czegoś nie lubi (swoją drogą skąd masz takie dane? Jakiś sondaż?) to nie znaczy że prawo ma w tym przypadku nie obowiązywać.
Czego nie zauważyła Pani Bajer? Ano trochę tego było:
1."Do tej katastrofy nie mogło dojśc" -Jarosław Kurski, "GW""
" Oto przyczyny: słabe wyszkolenie pilotów, niejasny status lotniska, spóźnienie, pośpiech, stare karty lotniska, mgła, polityczne znaczenie wizyty, brak "lidera" na pokładzie, niejasny status lotu, wąwóz, determinacja, by za wszelką cenę lądować... [...] Nie było zmowy, spisku, zamachu, dobijania rannych, a mgła była prawdziwa. Nie było więc, bo nie mogło być - ani męczeństwa, ani aktu aktu mistycznej ofiary. Nie było poległych."
2."Smoleńskie domino: - Wacław Radziwinowicz, "GW":
"[...] Wśród tych "kostek domina" na pewno nie znajdzie się, jak nam wmawiają, zamach, spisek Władimira Putina i Donalda Tuska.Tej irracjonalnej wersji nikt nie bierzę pod uwagę."
3. "Smoleńsk 2010: 72 tomy"- Bogdan Wróblewski, "GW"
"[...] Czy ktoś nakazał pilotowi tam lądować? Może gen. Błasik, dowódca sił powietrznych, obecny w kabinie tupolewa do końca feralnego lotu? A może Błasik usiadł tylko na miejscu II pilota? Taką wersję zdarzeń podpowiada portal TVN24.pl."

No i co, Pani Bajer nie widziała dziesiątek tego typu tekstów w Gazecie Wyborczej? Czy może nie uważa GW za "opiniotwórcze pismo"? Czy może ktoś jej kazał stosować podwójne standardy w wykonywanej pracy? I przypomnij sobie jeszcze, Panie Kolego, jak to niedawno TVN i GW wcisnęły w usta Prezesa słowa o "prawdziwych Polakach" w analogii do słów Hitlera o "prawdziwych Niemcach", co było wierutnym kłamstwem. I za coś takiego nie należało się upomnienie ze strony REM? Zresztą na znak protestu przeciwko stronniczości i braku etyki wystąpiło z REM dwóch czlonków.
   
Nie zamierzam tłumaczyć niezależnej organizacji. To nie jest rządowy organ, więc sugerowanie jakichś rozkazów "z góry" jest bezzasadne.   
Rosja nigdy nie zrezygnuje z ziem na których już panowała, tak samo jak muzułmanie nie zrezygnują z ziem, na których kiedyś był islam. Sam zauważyłeś cybernetyczny atak na Estonie, kto jest prezydentem Ukrainy? Hiper prorosyjski człowiek, a ambasador Federacji Rosyjskiej na Ukrainie już się ośmiela mówić, że nie ma narodu ukraińskiego, bo to tak naprawdę jest część narodu rosyjskiego. Ćwiartują Gruzję, by za parenaście lat przyłączyć do Rosji. Po raz kolejny odsyłam Cię do wywiadu Mazurka z Władimirem Kirjianowem. Powiedział w nim, że tak naprawdę państwa powstałe po upadku ZSRR nie potrzebują niepodległości, że lepiej im było za czasów komunizmu. Mówi też, że Czeczenia to część Rosji, Kosowo to część Serbii, ale np. Abchazja to nie część Gruzji? Co mówi jeszcze o Gruzji:

WK: Zresztą sama Gruzja wchodziła w skład Imperium Rosyjskiego jako jedno, małe ksiąstewko i błagała, by ją Rosjanie przyjęli.
RM:To dość oryginalna teza.
WK:To nie teza, to wiedza(...)

Skrajną naiwnością jest stwierdzenie, że Rosja nie interesuje się już terenami Polski. Skoro tak, to dlaczego nie pozwolili nam zainstalować tarczy antyrakietowej wraz z garnizonem amerykańskim? Pamiętaj, że bardzo istotne jest dla interesów Polski, by Ukraina była suwerenna. Bo następni w kolejce jesteśmy MY.
A co do samorządów, nie mają one środków, do utrzymania szpitali świadcząych usługi na wyskokim poziomie. A takimi środkami dysponuje lub powinno dysponować państwo. Ja też jestem za jak największymi uprawnieniami dla samorządów, ale w obszarach, w których jest to przez nich do wykonania. Takie jest też stanowisko PiS-u.
Janukowycz i jego klika wcale nie jest bardziej prorosyjska od Tymoszenko. Otóż dla Ukraińskich oligarchów ich ruscy odpowiednicy to konkurenci. Umowy gazowe, albo te dotyczące floty czarnomorskiej to jedno, a ochrona swoich interesów to drugie. Kuczma prowadził politykę dwóch wektorów, a Janukowycz robi to samo.
Nie cytuj mi wywiadów z ruskimi notablami bądź politologami bo stek bzdur. Kłamią, kręcą i naginają fakty. Taki np Gleb Pawłowski to pisze takie dyrdymały że aż głowa boli. Więc naturalne jest iż ci notoryczni kłamcy wymyślili sobie tezę o pokojowej inkorporacji Gruzji, albo o tym że Czeczenia musi być częścią Rosji.
Bardzo żałuje że nie powstanie tarcza, ale cóż... Takiego cudaka wybrali sobie Amerykanie. Oczywiste jest że ruscy nie chcą tu tarczy - jak każdy autorytarny reżim na pewno mają plany agresji na sąsiadów i taka tarcza bardzo by im te plany utrudniła.

Polski rząd wogóle nie jest zainteresowany uczczeniem pamięci zmarłego Prezydenta, ani w kraju ani za granicą, np. nikt nie przybył z polskiej ambasady na Węgrzech na uroczyste odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego.

A wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia i ostatnio w Łodzi zaczynają przypominać rok 1933 w Niemczech i sposób traktowania Żydów przez hitlerowców. Jak to się skończyło - wiemy nazbyt dobrze. Platforma igra z ogniem judząc przeciwko "moherowym beretom", modlącym się pod krzyżem, zwolennikom PiS-u.

Postawiono mu tablice? Postawiono. Co jeszcze ma powstać?! Jakiś monument, który przewyższy wielkością pomnik Jezusa z Rio de Janeiro? Niesamowicie w*****a mnie pomysł postawienia pomnika przed pałacem... Niby dlaczego tych 96 osób ma zasłonić, bądź przegnoić Poniatowskiego? Nie wiem jak można aż tak ignorować postać tego wybitnego Polaka, aby w imię politycznych interesów doprowadzić do marginalizacji jego pomnika.

Podaj mi przykład jakichś wandalskich działań grup paramilitarnych, bądź sił porządkowych... Jakoś jeszcze nie słyszałem aby policja tłukła szyby w PiS-owskich biurach. Nie wiem czy wiesz ale ten krzyż należy do harcerzy i oni chcieli go odzyskać, ale jakaś banda złodziei (bo przywłaszczenie cudzego mienia to złodziejstwo) nie dość że nie oddała właścicielom ich własności to jeszcze stawiała opór straży miejskiej!
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: harryangel w Października 25, 2010, 15:10:54
Nasze ELYTY....

(http://images41.fotosik.pl/353/e63f245e220d94aam.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e63f245e220d94aa)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 25, 2010, 16:39:30
GW wyraża poglądy skrajnie lewicowe, a nie centrolewicowe. Skoro uważasz podane przeze mnie motywy za bezzasadne, to trudno. Rosjanie z mniejszych powodów zabijali, nie tylko swoich zbuntowanych, więc dla mnie są to dostateczne motywy. Poza tym zawsze mieli swojego człowieka na stanowisku prezydenta, Kaczyński był pierwszym niezależnym.
A jeśli publiczne znieważanie w naszym kraju jest karalne, to czemu każdy może się z pogardą wypowiadać np. o Radiu Maryja? Co z tego, że się nie zgadza ktoś z poglądami, ma nie obrażać i już. A "Szkło kontaktowe" to codzienny atak na ludzi o poglądach prawicowych. Programy Moniki Olejnik - bez względu na to z kim rozmawia, zawsze jest atak na rawicę. Nawet jeśli rozmówca się wzbrania, to ona i tak prowadzi rozmowę w kierunku ataku na PiS, itp. Byłoby fantstycznie, gdyby w naszym kraju można było prezentować wszystkie poglądy- nie tylko te z "lewej" strony.
REM to oficjalnie niezależny organ. Dziwne, że ostrzeżenia dostają tylko konkretne gazety, te krytykujące rząd. A taka GW jest nietykalna. Poza tym P. Bajer sama się przyznała, że nie czytała GP ani Faktu, gdy dawała tym gazetom naganę. Po prostu rażący brak profesjonalizmu. Zawsze jej wyjdzie tak, przez przypadek lub nie, żeby było po myśli rządu.
Zacytowałem ten fragment wywiadu, bo to jest typowe myślenie warstwy rządzącej w Rosji. Myślisz, że Putin ma inne poglądy? Kirijanow sam siebie określił za niezależnego dziennikarza (którym oczywiście nie jest), w Polsce nieoficjalnie funkcjonuje jako wyraziciel woli Putina. A należy pamiętać, że ma typowo imperialistyczne poglądy.
Najpierw napisałeś, że leżymy poza obszarem zainteresowań Rosji, po czym stwierdzasz, że naturalnie Rosjanie mają plany ataków na sąsiadów, dlatego tarcza im nie na rękę. Przypomnę, że my też graniczymy z Obwodem Kaliningradzkim, a do całej Rosji jest o rzut kamieniem.
A tak poza tym, pisałeś też, że Lech Kaczyński nie zrobił nic, by pomóc Polakom na Litwie. Uważasz, że teraz jest wszystko ok? Jest tak jak za czasów zaborów, nakładają grzywnę za posługiwanie się językiem polskim. I jedynym zadowolonym z tego, że Polska traci sojusznika w walce Rosją jest oczywiście Rosja; nawet tego nie kryje. Ostatnio rozpoczął się proces ważnego agenta rosyjskiego GRU. Za jego zdemaskowanie Lech Kaczyński odznaczył pięciu agentów ABW. Po jego złapaniu w Rosji zdymisjonowany został szef GRU. A podobno Rosjanie się nami nie interesują...
Za akt wandalizmu można by uznać pobicie ze skutkiem śmiertelnym przez tzw. uczstników happeningu przeciwko krzyżowi. A ja jestem za taką samą ideą upamiętnienia ofiar, jak prezes PiS. Godna tablica pamiątkowa przed Pałacem Prezydenckim oraz pomnik przed jednym z kościołów (nie pamiętam jakim). Bądź co bądź, to był nasz prezydent, przedstawiciel naszego narodu na świecie. Inne państwa potrafią godniej go upamiętnić niż my sami i to mnie zastanawia. Zbyt wielu ludzi nie potrafi sobie wyobrazić choć przez chwilę, że to nie zginął znienawidzony przez media Lech Kaczyński, tylko ich prezydent.
A co do krzyża. Został on postawiony przez harcerzy, nie tylko aby upamiętnić ofiary. W chrześcijaństwie krzyż jest symblem zwycięstwa życia nad śmiercią, gwarantem, że śmierć nie jest końcem. W tak trudnym momencie ciężko żyć bez nadziei. Te wydarzenia zbiegły się z chwilą, gdy po raz pierwszy pokazano publicznie prawdziwe oblicze zmarłego Prezydenta. Wielu ludzi patrząc na krzyż zrewidowało swoje poglądy o Nim. I w tym momencie odzywa się partia rządząca. Nauczona już doświadczeniem, że naród będąc na fali patriotyzmu nie zagłosuje na Platformę (vide wyboru w 2005 roku), postanawia coś z krzyżem zrobić. Dlatego po cichu mówi, że trzeba krzyż przenieść w inne miejsce. Później zaczyna się akcja pt. ludzi na Krakowskim Przedmieściu zwołuje PiS. W swym dokumencie Ewa Stankiewicz udowadnia, że ludzie ci przyszli z własnej woli oddać hołd zmarłym w katastrfie, w tym Prezydentowi. Oczywiście P. Stankiewicz została za ten film zaszczuta przez media, zamknęły się przed nią wszystkie możliwości, dystrybutor odmówił ropowszechniania jej innego filmu. W tym momencie niektórzy ludzie widzą już plan rządzącej partii i idą nie protestować, a modlić się pod krzyżem.I zostają przedstawieni jako banda starych oszalałych moherów. Zaczynają się, oczywiście pokojowe, happeningi przeciwko krzyżowi. Kierował nimi  m.in. szantażysta senatora Piesiewicza, ps. "Niemiec", oskarżony o gwałt i zabójstwo. W końcu, już po wyborach, udaje się usunąć krzyż. Komorowski może zrobić to bez konsekwencji, bo ludzie już go wybrali. W zamian Bronek funduje jakąś tablicę upamiętniającą ofiary. A robi to sam nie uczestnicząc w odsłonięciu tej tablicy, bez powiadomiena rodzin ofiar; jeśli dobrze pamiętam, tablica miała też błąd w nazwisku. Robi wszystko, co tylko się da, by pamięć Polaków o Lechu Kaczyńskim nie trwała długo. A coś takiego w moich oczach to zwykłe s........yństwo.
I zgodnie z Twoją logiką, Komorowski jest złodziejem, bo to on zabrał krzyż sprzed Pałacu.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 25, 2010, 17:50:42
GW wyraża poglądy skrajnie lewicowe, a nie centrolewicowe.
Ośmielę się nie zgodzić. Wyborcza nie jest gazetą zbytnio pro wolnorynkową, lecz nie nawołuje do nacjonalizacji, ani rewolucji (poza Żakowskim, który uwielbia wzorować się na Żiżce).
Rosjanie z mniejszych powodów zabijali, nie tylko swoich zbuntowanych, więc dla mnie są to dostateczne motywy. Poza tym zawsze mieli swojego człowieka na stanowisku prezydenta, Kaczyński był pierwszym niezależnym.
 
A Wałęsa niby nie był? Kwaśniewski wspierający Juszczenkę był ruskim agentem? Podaj mi dowody bo na razie rzucasz błotem. Pokaż mi lojalkę, albo jakiś inny papier wg którego nasi byli prezydenci to ruscy agenci. Idąc tropem Twojego myślenia (czyli oskarżać bez dowodów) Kaczyński to agent SBU. Czyli także nie był niezależnym prezydentem.
Byłoby fantstycznie, gdyby w naszym kraju można było prezentować wszystkie poglądy- nie tylko te z "lewej" strony.

Tu się oczywiście zgodzę. Główne prywatne media w Polsce tłamszą wszystkich ludzi określających się prawicowcy. W PRL tłukli pałami, a teraz niszczą piórem...
A tak poza tym, pisałeś też, że Lech Kaczyński nie zrobił nic, by pomóc Polakom na Litwie. Uważasz, że teraz jest wszystko ok? Jest tak jak za czasów zaborów, nakładają grzywnę za posługiwanie się językiem polskim. I jedynym zadowolonym z tego, że Polska traci sojusznika w walce Rosją jest oczywiście Rosja; nawet tego nie kryje.
Nie znoszę zasady: "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" Czyli co? Litwa nie lubi ruskich, więc obchodzimy się z nią jak z jajkiem? Stosujemy zasadę: "Może i to sk******n, ale nasz sk******n?" Taki pragmatyzm jest obrzydliwy.

Kto postawił krzyż? Harcerze, a nie ludzie tworzący ten komitet ochrony krzyża. Harcerze chcieli go przenieść, ale jacyś okupanci im nie pozwolili. Zauważ że harcerzom jakoś odpowiada tymczasowy pobyt krzyża w kaplicy prezydenckiej, więc nazywanie Komorowskiego złodziejem to nadużycie.
Zauważ ile smrodu jest wokół "Solidarni 2010"... Zarzuty o reżyserowanie wypowiedzi, zatrudnianie aktorów, więc w moich oczach ten dokument ma małą wartość merytoryczną.   
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Października 25, 2010, 21:17:35
Znalazłem ciekawe podsumowanie, z którym się zgadzam. Trzeba przyznać, że na onecie wśród morza szamba i spamu można wyszukać coś ciekawego.

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: harryangel w Października 26, 2010, 11:18:49
Brawo  Klapciu...może ktoś się nad tym głębiej zastanowi.

..,,Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów "fachowca", dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności- to znaleźć skarb. ,,...koniec cytatu.

..i jeszcze cos na humorek

http://www.youtube.com/watch?v=RMxncCmaCIk
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 26, 2010, 21:01:41
1. Ministerstwo gospodarki morskiej to był bardzo dobry pomysł, bo byliśmy i w rybołóstwie i w budowie statków potęgą. Niestety, nasze "postępowe elity" dobiły na prośbę Unii (patrz stocznia w Gdyni, Szczecinie) ten przemysł. Platforma całkowicie odpuściła ten dział gospodarki, na czym zyskują inni, np. stocznie w Rostocku.
2. W obecnym budżecie wzrosły jedynie wydatki sejmu, senatu, kancelarii prezydenta.Obcięto wydatki na np. armię. Poprzedniemu prezydentowi obcięto budżet bez problemu, teraz lekką ręką dali Komorowskiemu miliony na własny użytek. 
3. W ostatnich 3 latach przybyło kilkadziesiąt tysięcy stanowisk urzędniczych w administracji, co jest, jak rozumiem, efektem modernizacji państwa wg. Platformy.
4. Gdyby Tusk nie obraził się po przegranych wyborach prezydenckich, w Polsce mogłaby powstać koalicja PO-PiS, na którą tak wielu liczyło. Ostatecznie Tusk wepchnął Kaczyńskiego w ręce LPR i Samoobrony, zresztą zrobił to celowo.
5. Kaczyński to jednak na tyle inteligentny polityk, że gdy zorientował się, że z tymi koalicjantami nie ma współpracy, oddał władzę dobrowolnie, co nie zdarzyło się w Polsce nigdy.
6. Zasługę posłania w niebyt polityczny posłów Samoobrony, którzy byli delikatnie mówiąc, "ekstrawaganccy", żeby nie powiedzieć dzicy i nieokrzesani, można przypisać Kaczyńskiemu.
Czytając dalszą część Twojej wypowiedzi, mam wrażenie że dotyczy ona obecnych rządów"
1. Afery prominentnych polityków, w tym nawet ministrów, które zostały na oczach opinii publicznej bezpardonowo zatuszowane.
2. Wielka nagonka na posłów partii PiS (w tym m.in. Zbigniewa Ziobrę), pomówienia, oskarżenia, bezpodstawne insynuacje. Oczywiście wszystko okazało się kłamstwem.
3. Jednym z głównych sloganów wyborczych PO było rozliczenie "tych faszystowskich rządów PiS". Za sporządzenie raportu nt. tych "zbrodnii" odpowiadała Julia Pitera. Raport jaki powstał, każdy widzi. Jakby ktoś nie wiedział, to najpoważniejszym zarzutem było kupienie ryby za 13,50 ze służbowej karty kredytowej.
4. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystarało się w Unii Europejskiej o "aż" dwie ambasady na świecie. Jako przedstawiciele Unii nasi rodacy zabierają głos w jakże ważnych państwach świata: Jordanii i Korei Płd. Jakby ktoś nie wiedział to jest to olbrzymi sukces i znaczy to, że UE na doceniła, jak przekonuje Radek Sikorski.
5. Jesteśy tak "niezależnym" państwem, że minister Ławrow szkoli naszych ambasadorów, co zdziwiło nawet UE.

Ty znalazłeś 20 linijek "zarzutów" przeciwko PiS, które uzbierały się za trzy lata ich rządów. Ja mam ich tyle, że podam tylko link

http://prawdaoplatformie.blogspot.com/

Jest tam ładny podział na to co miało być za rządów platformy, a co jest.

A jeśli chodzi o Komorowskiego, to popełnił on tyle gaf przez kilka miesięcy, ile Lech Kaczyński nie zdążył przez prawie pięć lat. I nie chodzi tu o jakieś przejęzyczenia. Jak można powiedzieć, że się miało przyjemnność odwiedzać tereny zalane albo przypomnieć w Rosji, że polskie wojska ostatnio były w Moskwie, jak ją zdobyliśmy!? Przecież to grozi skandalem dyplomatycznym!

Na koniec tylko powiem, że takimi tekstami paradoksalnie czynisz szkodę Platformie. Tekst ten ukazuje tylko prawdziwe oblicze platformerskich siepaczy, oszalałych z nienawiści do innych partii politycznych. Powtarzanie w co drugiej linijce, że Prezydent był niski i czynienie z tego zarzutu, że seplenił, czy też Pierwsza Dama miała złą torebkę przykrywa główny sens całej wypowiedzi (chyba, że intencją autora było tylko obrazić innych). Jest to po prostu GÓWN...ARSKIE. Każdy może tworzyć krytyczne teksty, jednakże jeśli chce być na serio traktowany, jest tym samym zobligowany w kreowaniu własnej wypowiedzi do używania merytorycznych argumentów i sprawdzonych faktów.

I mam nadzieje, że "ktoś się nad tym głębiej zastanowi".
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 26, 2010, 22:32:11
1. Najlepsze stocznie są w Azji, Europa jest daleko w tyle, a polskie stocznie były wydajne jedynie w systemie komunistycznym. Jak nie potrafisz utrzymać się na rynku to znikasz... Nie wspomnę już o ministrze, który nawet nie rozróżniał rufy od dziobu.
2. Natomiast za Kaczyńskiego wyjątkowo wzrosły wydatki kancelarii na alkohole. I ja na podstawie tego nie wyciągam żadnych wniosków...
3. Unia i jej programy, dyrektywy, dotacje powodują rozrost biurokracji. I każdy rząd jest zmuszony aby zwiększać liczbę urzędników.
4. Nie rozśmieszaj mnie. Sam piszesz że Kaczyński jest inteligentny, ale chyba przejawem inteligencji nie jest bycie zależnym od Tuska. Uważasz go za jakieś dziecko? Kaczyński to chyba dorosły i samodzielny człowiek i jako tako to on sam odpowiada za swoje czyny. Widocznie cholernie pragnął władzy skoro tak ochoczo zaprosił do swojej koalicji LPR i Samoobronę.
5. Oddał władzę gdyż sondaże pokazywały że zjadł elektorat koalicjantów. Po prostu chciał jeszcze większej władzy, jeszcze więcej swoich posłów w Sejmie.
6. Sam ich wpuścił na salony, a potem pogonił i za to mamy być mu wdzięczni? Stworzył problem i sam go rozwiązał - To nie jest żadne szlachetne działanie, lecz naprawa swych błędów.

Piszesz że afery w rządzie zostały zatuszowane, ja tak samo mogę powiedzieć o Ziobrze: Rząd Kaczyńskiego wszystko zdążył zatuszować i dlatego zarzuty nie mają potwierdzenia. Widzisz? Błotem rzucać łatwo, a ono często się przylepia i ciężko je zdrapać. Niczym niewierny Tomasz: Pokaż a uwierzę.
Ławrow może sobie gadać sobie co chce... Ja mogę instruować ambasadorów Bośni i Hercegowiny, a czy to już oznacza że jest ona krajem zależnym?
Nie rozumiem czemu traktujesz tak pogardliwie Koreę Płd. i Jordanie - to państwa takie same jak inne. Rozumiem że wg Ciebie Kaczyński wywalczyłby ambasadę USA? Mierz siły na zamiary...

Wiesz co jest gówniarskim zachowaniem? Oskarżanie i obrzucanie błotem nie mając przyjąć żadnych podstaw. Nadal czekam na dowody "zależności" byłych prezydentów Polski.   
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Crims w Października 27, 2010, 13:07:17
Już, któryś raz na forum widzę osobę z poglądami pisowskimi, która nie potrafi zaakceptować prawdy i odwraca/interpretuję ją w sobie wygodny sposób.
Wiecie co mnie bawi i zarazem przeraża... jak chory człowiek(za takiego uważam Kaczyńskiego, to mój prywatny pogląd) może omamić tak wielu ludzi do stopnia fanatyzmu.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 28, 2010, 17:25:20
1. Niemieckie stocznie nie są lepsze od naszych, jednak nie upadły. Dlaczego? Bo Angela Merkel ignorując całą UE wpompowała pieniądzę w te stocznie. Nasz rząd mógł się trochę bardziej postarać w tej sprawie. A najgorsze w tym jest to, że likwidacja stoczni polega na całkowity i nieodwracalnym ich unicestwieniu, tak, aby już nigdy nie mogły tam powstawać statki. A swoją drogą, kto przejął zamówienia, czasami wieloletnie, naszych stoczni? Coś mi się zdaje, że "nasze" statki budowane są w Rostocku.
2. Kolejna manipulacja Palikota. Wielu gości prezydenta dostawało w prezencie małą buteleczkę alkoholu. Ot, cała straszliwa tajemnica domniemanego alkoholizmu Kaczyńskiego się rozwiązała. Umówmy się, że nie będziemy komentować poczynań i wypowiedzi Palikota, bo to uwłacza naszej dyskusji.
3. Dwie ambasady dla 38 milionowego kraju to jawna kpina. Zwłaszcza, że jest 140 ambasad UE na świecie. Dla porównania: Belgia dostała 16 ambasad, a to trochę mniejszy kraj od nas. Ponadto w Jordanii i Korei Płd nie mamy żadnych interesów.
4. Jeśli chodzi o "cholerne pragnienie władzy" to Tusk nie mógł się pogodzić z utraconą szansą na prezydenturę, dlatego musiał udać się po poradę do psychoanalityka. Poza tym co Ty sobie wyobrażasz, Kaczyński wygrał wybory i stwierdza, że jednak ma za mało posłów i robi kolejne wybory??? PiS miał nadzieję na koalicję z Platformą, Platforma też jej nie wykluczała. Zrobiła to dopiero po wyborach. Musiało to być zaskoczenie nawet dla prezesa PiS. Z pozostałych partii było SLD, Samoobrona i LPR. Odrzucając komunistów, kto został do koalicji?
5. Uważasz że Kaczyński naprawił tylko swój błąd pozbywając się "nieodpowiednich" posłów z tych dwóch partii. Tusk nie odsunął od władzy swoich umaczanych kolesi, (Drzewiecki, Chlebowski), co powinno być jednak standardem.
6. Afery w rządzie Tuska? A nie pamięta się występu posłanki Sawickiej przed ukrytą kamerą, że będzie kasa z prywatyzacji szpitali? A cały spektakl Sekuły w aferze hazardowej, zamykanie komisji, gdy nie ma pozostałych jej członków, ujawnione bilingi rozmów prominentnych posłów PO z półświatkiem przestępczym, to dla Ciebie jest mało? Zresztą, co ja Ci tu będę wypisywać. Masz, Tomaszu Niewierny, wszystko udokumentowane, spróbuj się do tego odnieść:

http://markd.pl/afery-po/

7. Gdyby za czasów Kaczyńskiego były jakieś przekręty, to Pani Pitera już dawno by to wywęszyła. Nic nie było, więc się przyczepiają do samobójstwa Blidy. Samobójstwo to zawsze wielka tragedia, ale może to również być strach przed odpowiedzialnością. A zeznania świadka, ps. Alexis, wskazują na to, że była winna. Chcą wmówić społeczeństwu, że to PiS popchnął ją do samobójstwa, dlatego ciągną tą komisję przez tyle lat.

A co do Wałęsy i Kwaśniewskiego. Wiesz, dla mnie bycie zależnym od obcego państwa będąc prezydentem, to jak bycie ich agentem. Że Wałęsa podpisał i jest TW "Bolkiem" to nie ma wątpliwości. Jak nie, to polecam film "Nocna zmiana". A Kwaśniewski? On dokładnie tak samo, był w latach 1983-1989 zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie "Alek". Cała dokumentacja o tym, kto był tajnym agentem znajduje się nie tylko w IPN (tam jest tylko część materiałów, reszta została zniszczona) ale pewnie i w Moskwie. Mogą oni dokonać, jak Ty to mówisz, "odbrązowienia pomnika". Więc mają haka na tych dwóh panów. Mogą nimi manipulować.

Już, któryś raz na forum widzę osobę z poglądami pisowskimi, która nie potrafi zaakceptować prawdy i odwraca/interpretuję ją w sobie wygodny sposób.
Wiecie co mnie bawi i zarazem przeraża... jak chory człowiek(za takiego uważam Kaczyńskiego, to mój prywatny pogląd) może omamić tak wielu ludzi do stopnia fanatyzmu.
Uwielbiam tego typu komentarze. "Jedynie moja partia ma monopol na prawdę, więc ci co tego nie przyznają są chorzy psychicznie". Pokaż mi, Dorgi Kolego, gdzie odwracam prawdę lub ją nadinterpretuję?I czy Wy sami nie jesteście bez winy? Bo, jak sam Grevous stwierdził, rzucanie błotem bez podstaw jest gówniarskie.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Crims w Października 29, 2010, 08:58:05
Co do stoczni... Oglądaliście "Karierę Nikosia Dyzmy"? Tam ładnie to zostało ujęte na przykładzie cukrowni... Gdyby kasa, która została wpompowana w nasze stocznie rzeczywiście poszła na rozbudowę, unowocześnienie naszych stoczni to stocznie by funkcjonowały do dziś... a że pieniądze poszły chu... wie gdzie... to i stocznie upadły.


"Jedynie moja partia ma monopol na prawdę, więc ci co tego nie przyznają są chorzy psychicznie" <- nie wspomniałem nic na temat jakiejkolwiek partii, czy też choroby psychicznej... Bawi mnie tylko to, że co powie prezes to "wyznawcy" uważają za jedyną słuszność, świętość...

Bawi mnie sytuacja tego typu(to tylko przykład): pisowiec idzie sobie manifestować pod pałac w sprawie obrony krzyża - wszystko jest cacy ma prawo, chce niech stoi... "powiec" idzie manifestować chęć usunięcia krzyża - zdrajca narodu, jak on może, hańba... I mimo iż mamy demokrację i to wola większości powinna decydować, wygrywa pisowiec... WTF? Mimo iż większość narodu wybrała prezydenta z PO, mimo iż wybory wygrała partia PO to jednak PIS jest ten lepszy, to jednak PIS ma jedyne słuszne poglądy, które są najlepsze dla wszystkich Polaków... To mnie bawi :) I żeby nie było, że uwielbiam PO mam obie partie głęboko w poważaniu, ale PIS głębiej... ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 29, 2010, 16:46:58
1. Czyli wg Ciebie Polska powinna porzucić kapitalizm i znów pogrążyć się w odmętach socjalizujących pomysłów? To że Merkel propaguje egalitaryzm to nie znaczy że także my mamy zachowywać się jak odrażający keynesiści...
2. Hmm... Czyli jak jest mowa o zwiększeniu wydatków kancelarii Komorowskiego to jest fakt, ale jak jest już coś o zwiększonych wydatkach kancelarii Kaczyńskiego to mamy do czynienia z manipulacją Palikota... Nie uważasz że to duża wybiórczość? Ja takie zachowanie określam jako hipokryzja.
3. Zauważ jaka jest pozycja takiej Belgii w UE, następnie przyjrzyj się kto steruje Ashton i wówczas formułuj takie oceny. Wcale nie mamy jeszcze takiej dużej siły przebicia, a jeszcze raz zwrócę uwagę abyś nie ignorował państwa, które ma duże wpływy na Bliskim Wschodzie i kraju który jest azjatyckim tygrysem.
4. A Samoobrona to niby nie komuniści? A M. Giertych to niby wielki antykomunistyczny opozycjonista? Obie te partie były pełne ludzi związanych z dawnym reżimem.
Chyba pomyliły Ci się kraje... Nie jesteśmy jakąś kretyńską Szwajcarią gdzie partia opozycyjna musi zawrzeć koalicję ze zwycięskim ugrupowaniem. Jesteśmy państwem wolnym i partie mogą wchodzić i nie wchodzić w koalicje z kim tylko zechcą. To PiS wygrało wybory i zawsze w systemach politycznych na największym ugrupowaniu spoczywa konieczność sformowania koalicji i to jest wina tego ugrupowania jeśli nie mu się to nie powiedzie.
5. Ha! A to dobre... Kaczyński po prostu wyrzucił z rządu członków niepochodzących z jego partii, z PiS nikogo nie wyrzucał (oczywiście poza Kaczmarkiem, którego przeszłości dziwnym trafem nie znał)
6. Pokaż mi wyrok sądowy. Takiego dowodu oczekuje. I nie chrzań że sądy są podatne na naciski bo są niezależne i nie wolno ich oskarżać o takie zachowania.
7. Tu się zgodzę: Umoczona w afery posłanka popełniła samobójstwo. Nic w tym nadzwyczajnego - Ot była słaba psychicznie, albo po prostu jej wspólnicy byli wyjątkowo groźni.
 
Wg Twojej teorii Kaczyński był ukraińskim agentem, natomiast jego brat amerykańskim... Widzisz do czego prowadzi opieranie się na poszlakach? Nie dajesz żadnych dowodów a ferujesz bardzo ostre wnioski. Pokaż mi jakiś billing, jakąś notatkę która pokaże jak agent innego państwa wydaje polecenia naszym prezydentom. Bo rzucasz błotem nie mając dowodów. "Nocna zmiana" nie jest dowodem bo nie słyszałem tam aby jakiś rusek wydawał Wałęsie polecenia. Co więcej bardzo dobrze że pogoniono rząd Olszewskiego bo jak wiadomo Macierewicz wielu ludzi na tej liście oskarżył niesłusznie, zresztą Macierewicz uwielbia oskarżać nie mając do tego jakichkolwiek podstaw...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: TheSpecialOne w Października 30, 2010, 22:02:02
1. Polska nie powinna porzucać kapitalizmu, ale fakt faktem, że nasze stocznie upadły, a niemieckie nie, co więcej, czerpią korzyści z upadku naszych. Jako Polak mimo wszystko wolę, żeby nasze stocznie dalej pracowały, a nie niemieckie, niezależnie czy to jest zgodnie z duchem kapitalizmu, czy nie. Wszystkie państwa zachodnie (np. Francja, Włochy, WB) dbają i zabiegają o swój przemysł nie przejmując się dyrdymałami od urzędników z Unii. Mimo, że prezes Fiata określił produkcję we Włoszech jako absolutnie nierentowną i przynoszącą straty w przeciwieństwie do zakładu w Tychach, gdzie 4-krotnie mniejsza załoga produkuje więcej aut niż 5 zakładów we Włoszech, to i tak pod naciskiem włoskiego rządu przeniesiono część produkcji z Tychów do Włoch. Czysty kapitalizm i konkurencja wolnorynkowa !!!
2. Jeśli chodzi o wydatki kancelarii to generalnie u Kaczyńskiego spadły one o około 13% w porównaniu z Kwaśniewskim, więc Palikotowi chodziło tylko o zrobienie szumu. Mówiąc o manipulacji Palikota miałem na myśli te podejrzenia o alkoholizm.
3. Dostaliśmy jakieś dwie ambasady, mniej znaczące z naszego punktu widzenia. W Gruzji, Rosji, Azerbejdżanie dostały takie państwa jak Hiszpania czy Portugalia. Te placówki były by ważne dla nas ze względu na np. sprawy energetyczne. Jednak nie dostaliśmy ich. I nie dlatego, że nie mieliśmy kompetentnych kandydatów. Wiadomo, że w unijnej dyplomacji wszystko robi się "po znajomości". Dlatego Niemiec w Chinach, który nawet nie zna chińskiego, i prawdopodobnie Francuz w USA. Nie mieliśmy na takie ambasady szans, ale np. o Gruzję mogliśmy powalczyć. Poza tym NAWET posłowie z PO wybrani do PE są niezadowoleni... Szkoda, żę gdy rozgrywały się te sprawy, to min. Sikorski nie miał czasu zabiegać o to w Brukseli, bo zajęty był prawyborami w Platformie. Gdyby to przydażyło się Fotydze, to postępowe media i nasze "elity" już by ją zjadły.
4. Komuniści w znaczeniu lewica. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić koalicji PiS z SLD w kwestiach np. moralnych. A z Samoobroną i LPR było to bardziej możliwe.
5. Oczywiście, że partia opozycyjna nie musi zawrzeć koalicji. Zauważ jednak, że przed wyborami, gdy PO miała w sondażach dużą przewagę, Tusk wypowiadał się o koalicji z PiS jako całkiem możliwej. Jednak przegrał i się obraził. W związku z tym PiS wziął do koalicji kogo musiał. Ale jak się nie dało rządzić, to świadomie oddał władzę.
6. Na to trzeba będzie trochę poczekać. NIe wiadomo jak długo. Wtedy zobaczymy. Masz tu tylko podejrzane sprawy, sam je osądź.
7. Polityk, aby móc służyć ojczyźnie musi być krystalicznie czysty i nie bać się swojej przeszłości. Wtedy nie będzie powodów aby ktokolwiek mógł na niego wpływać lub go szantażować. "Nocna zmiana" pokazała jak wielu polityków panicznie boi się prawdy o swojej przeszłości, i są skłonni do tak dziwnych koalicji, aby tylko prawda o nich samych nigdy nie ujrzała światła dziennego. Ta obrona przed prawdą o przeszłości uzewnętrznia się obecnie we wściekłych atakach na IPN.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 31, 2010, 13:01:58
1. Jako że jestem zadeklarowanym zwolennikiem kapitalizmu to nie pochwalam żadnego "ochraniania" przemysłu - Jest to po prostu zwykły socjalistyczny protekcjonizm. Nie po to w Polsce obalono komunę aby wracać znów na ścieżkę ingerencji państwa w gospodarkę. To że zachodnia Europa pełna jest socjalistów wcale nie oznacza że mamy się na nich wzorować.
Jako kapitalista uważam że to wolny rynek, a nie rządy powinny decydować o być, albo nie być przedsiębiorstw.
2. Ale ja się nie wzoruje na Palikocie, lecz na wyliczenia "Dziennika" wg których kancelaria Kaczyńskiego wydała na alkohole paręnaście procent więcej złotówek niż kancelaria Kwaśniewskiego. Mam gdzieś jakieś tam wymysły pajaca z Biłgoraja, interesują mnie stany faktyczne.
3. Po co nam ta Gruzja? Ciągniemy ich na siłę do Unii, wspieramy ich, a Gruzja nawet jeszcze nie porzuciła całkowicie sposobu uprawiania polityki jaki był praktykowany za Szewardnadzego... To nie jest państwo w pełni demokratyczne, zdarzają się tam duże nadużycia. Saakaszwili zrobił wiele dobrego, ale nadal urząd prezydenta jest cholernie silny, a opozycyjne media są represjonowane. Z resztą ja sam nie chciałbym aby Polacy dostali ambasadę u takich ruskich... Ich trzeba ignorować i izolować a rozmawiać. Jeszcze raz podkreślę że Unia nie jest sprawiedliwa, to normalne że stare państwa członkowskie mają większą siłę przebicia. Ashton jest marionetką w rękach Barroso, któremu chyba nie zależy za bardzo na wzmacnianiu pozycji nowych państw członkowskich.
4. Hmm... Czyli lewica wg Ciebie równa się komuniści? A więc co powiesz na temat doradcy prezydenta Kaczyńskiego Ryszardzie Bugaju? Komuch w najbliższym otoczeniu prezydenta! Hańba! A Bugaj nawet nie był w PZPR, ani w jego satelitach, za to jest lewicowy jak mało kto. Natomiast Lepper i jego świta, a także endeckie rusofile byli wyjątkowo związani z reżimem.
5. Należy rozróżniać czas przed wyborami jak i czas po wyborach. Urny mogą diametralnie zmienić układ sił, a tym samym możliwości koalicyjne. Zawsze partia zwycięska jest tą rozdającą karty i to na niej spoczywa obowiązek zawarcia koalicji. Spójrz na niemieckie FDP - partia o ogromny wskaźniku koalicyjnym, coś na kształt PSL tyle że bardziej. Oni nie są elastyczni, to CDU/CSU i SDP po wygranych wyborach muszą jakoś przekonać niemieckich liberałów aby weszli z nimi w koalicję. Widocznie PiS oferowało PO za mało...
6. Właśnie... Zobaczymy, a Ty już oskarżasz. Nie ma jeszcze wyroków, a już wydajesz sądy i ferujesz wyroki. Podejrzane czy nie i tak w Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności.
7. "Nocna zmiana" pokazała że politycy potrafią wznieść się ponad podziałami i odwołać rząd gdzie minister SW oskarża niesłusznie wielu niewinnych ludzi. Powiedz mi czy wszyscy na liście zostali przez sądy uznani za TW? Nie, ale oczywiście Macierewicz, który sądząc po jego czynach ma prawdę i fakty i głębokim poważaniu postanowił ich opluć i zmieszać z błotem. Bardzo dobrze że rząd z takim kłamliwym ministrem upadł.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Daedalus w Grudnia 10, 2010, 10:02:43
Wrócę tu do sprawy "Nocnej Zmiany", bowiem niedawno miałem z bratem dyskusję na ten temat...

Film naprawdę warto obejrzeć. Bardzo gorąco do tego zachęcam. Zwłaszcza młodym użytkownikom forum może on otworzyć nieco oczy.

Film w całości dostępny jest na YouTube
krótki zwiastun: http://www.youtube.com/watch?v=awCEkYfJgTc
część 1: http://www.youtube.com/watch?v=zhj4rvei5pg
część 2: http://www.youtube.com/watch?v=yt0qCNcJiNM
część 3: http://www.youtube.com/watch?v=1TXshRGW884
część 4: http://www.youtube.com/watch?v=ZYSKCergX9E
część 5: http://www.youtube.com/watch?v=rXvmiPzbJoA
część 6: http://www.youtube.com/watch?v=LgZNnTSA5BQ
część 7: http://www.youtube.com/watch?v=_geTPOxLlcQ


Z samą listą Macierewicza (oraz listą Milczanowskiego) - jeśli ktoś nie kojarzy zamieszczonych na niej nazwisk - proponuję się zapoznać zaraz po obejrzeniu filmu.


Po pierwszym obejrzeniu głęboko w pamięci utkwiło mi kilka scen. Jedną z nich był była scena rozmowy Wałęsy z Macierewiczem. Warto przyjrzeć się obu panom, ich postawom, zachowaniu, wypowiadanym słowom, tonowi głosu, ogólnej mowie ciała. Z jednej strony mamy stoicki spokój, opanowanie i naturalną pewność siebie Macierewicza, z drugiej - rozbieganie, dziwny słowotok i serię pytań typu "czy tak można? czy należy?", uderzającą wręcz niepewność, nawet strach Wałęsy. Z początku cała sytuacja wydaje się być dziwna, nie na miejscu, wręcz groteskowa. Pamiętać jednak należy, że Wałęsa znał już wówczas listę Macierewicza i wiedział, jakie nazwiska się na niej znajdują. Wiedział kogo broni i kto ma prawo się bać.

W pamięci też mam wszystkie wystąpienia Niesiołowskiego z owego filmu. Zrobiły na mnie wówczas niemałe wrażenie. Bowiem oto - jak w mordę strzelił - wielki polski patriota. Był tutaj głosem rozsądku, głosem mądrości, głosem Polski całkowicie niepodległej i niezależnej od Rosji. Wydawałoby się, że tak przemawiać może jeno człowiek czysty niczym łza. Nawet fakt, że siedział przy stole i wsłuchiwał się w spiski knute przez swych kolegów, nie zmienił jego zdania i w efekcie Niesiołowski wygłosił przepiękne przemówienie tuż przed obaleniem Rządu. Ogólnie rzecz biorąc, to wszystkie słowa wypowiedziane przez tego pana w "Nocnej Zmianie" są tak polskie i tak piękne, że można by było się w nich zakochać i zaciągnąć je do łóżka. Ten czar całkowicie pryska, gdy spojrzy się na Niesiołowskiego dzisiaj, na to, jaką metamorfozę przeszedł... Oraz gdy rzuci się okiem na listę Milczanowskiego. W sumie, to trochę żal mi Niesiołowskiego i tego, czym się stał.

Czarująca jest też postać Pawlaka. Gdy koledzy czynią z niego szefa Rządu, wygląda jak przybysz z innej planety, który wylądował zaraz po meczu na stadionie piłkarskim, między trybunami Wisły i Cracovii, lub też jak mała owieczka, która nagle dziwnym trafem znalazła się w środku stada wielkich, głodnych jak cholera, a do tego wściekłych wilków. Widać, że facet nie tyle się boi, co jest wręcz przerażony. I raczej nie chodzi tu tylko o strach przed samym stanowiskiem, związaną z tym odpowiedzialności, czy brakiem przygotowania i kompetencji. Natomiast za genialną kwestię "Rząd w pełni panuje nad sytuacją i nie ma powodów do niepokoju" powinien dostać Oscara. :)



Nie trzeba być geniuszem, ani też siedzieć w polityce nie wiadomo ile, by odpowiednio zinterpretować ten film i dostrzec co jest prawdą, a co oszustwem. Wystarczy przyjrzeć się ludziom, ich mowie ciała oraz wsłuchać się nie tylko w ich słowa, ale przede wszystkim w brzmienie ich głosu. Na pierwszy rzut oka widać bowiem na tym filmie kim rządzi paniczny strach, kto desperacko próbuje się bronić, kto ma minę skazańca i dlaczego, a kto jest spokojny, bo nie ciąży na nim "widmo przeszłości".

W 1992 roku mieliśmy ogromną szansę wyjść wreszcie z postsowieckiego bagna i zacząć budować od nowa wolną, niezależną, polską Polskę. Było sporo ludzi, którzy chcieli i starali się, jak nigdy. Dzięki wielu innym - wyszło, jak zawsze. Mamy teraz to, co mamy i dokąd raźno maszeruje Polska widać chociażby po tym, komu ostatnio wręczono Ordery Orła Białego, czyli najwyższe polskie odznaczeniami. A przyznam, że po usłyszeniu niektórych nazwisk sam nie mogłem uwierzyć, zaś mój brat uwierzył dopiero wtedy, gdy zobaczył je na piśmie.


Cytat: Towarzysz Grievous
"Nocna zmiana" pokazała że politycy potrafią wznieść się ponad podziałami i odwołać rząd gdzie minister SW oskarża niesłusznie wielu niewinnych ludzi.

Pokazała raczej do czego są zdolni ludzie, aby ratować swoje własne tyłki.

Cytuj
Nie, ale oczywiście Macierewicz, który sądząc po jego czynach ma prawdę i fakty i głębokim poważaniu postanowił ich opluć i zmieszać z błotem.

Cóż, bardzo łatwo rozpoznać człowieka, który kłamie, ma coś do ukrycia i boi się panicznie, że prawda wyjdzie na jaw, od człowieka, który mówi prawdę i jest całkowicie pewien tego, co robi i że jest to słuszne. Na wspomnianym filmie widać kto jest kim i to tak dobitnie, że aż w oczy kole. Dziwię się więc Twoim słowom, bo o ile dowody można zniszczyć, teczki spalić (co też namiętnie i z powodzeniem czyniono), tak pewne rzeczy bez najmniejszego problemu da się wyczytać z zachowań ludzkich.

Oskarżenia o współpracę z SB, obie listy nazwisk nie wzięły się zresztą znikąd, nie zostały wyssane z palca. Były odpowiednio udokumentowane, odwoływały się do konkretnych akt. A że akta z czasem ginęły, to już jest inna sprawa.

Cytuj
Bardzo dobrze że rząd z takim kłamliwym ministrem upadł.

Zapomniałeś dodać "...i wybrano nowy, który dobrze służył Polsce Ludowej". ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Grudnia 10, 2010, 16:39:45
Widzę że bardzo się ze mną zżyłeś skoro tytułujesz mnie Towarzyszem, choć mogę się mylić i używasz tego określenia by pokazać Swój pejoratywny stosunek do mojej osoby. No ale kim ja jestem aby dywagować na temat ludzkich motywacji? Nie mam do tego żadnych kompetencji, ani tym bardziej praw.
Napiszę krótko: Czy wszystkie, co do joty osoby na liście Macierewicza zostały uznane przez sądy, a później przez Rzecznika Interesu Publicznego za TW? Jest to pytanie retoryczne ponieważ jest faktem iż na liście znalazły się osoby wolne od oskarżeń. Mimo to Macierewicz je publicznie opluł i znieważył. Już nawet nie wspomnę o jego wypowiedzi za czasów rządów PiS że wszyscy min. spraw zagranicznych przed 2005 byli agentami. Tu także oczywiście opluł ludzi nie podając dowodów.
To że ktoś poci i kręci nie czyni go winnym, co najwyżej podejrzanym. A jako że w prawie obowiązuje zasada domniemanej niewinności to winę trzeba udowodnić. Ale jak widać niektórzy mają gdzieś dowody i ferują swoje wyroki wg własnego widzimisię. Nie dotyczy to tylko Macierewicza, polecam dzisiejszą "Wyborczą" gdzie Kalisz w wywiadzie mówi że na podstawie poszlak w sprawie śmierci Blidy stworzy "logiczny dowód"! Śmiech na sali...
Zapomniałeś dodać "...i wybrano nowy, który dobrze służył Polsce Ludowej". ;)

Hmm... Nie wiem jaki rząd masz na myśli boo postpeerelowskie PSL do władzy się nie dostało, a rząd Suchockiej miał w swoich szeregach wielu przyzwoitych ministrów, którym raczej nie w głowie było służenie PRL-owi... 
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: sir Luca w Grudnia 10, 2010, 17:26:33
(...)
A jako że w prawie obowiązuje zasada domniemanej niewinności to winę trzeba udowodnić. Ale jak widać niektórzy mają gdzieś dowody i ferują swoje wyroki wg własnego widzimisię.
(...)

Tu się z tobą nie zgodzę. Z mojej wiedzy wynika, że zasada ta obowiązuje tylko w wypadku pozwania kogoś przez prokuraturę. W przypadku pozwu cywilnego (czy jak to się zwie) to pozwany ma obowiązek udowodnienia swojej niewinności. Ale mogę się mylić, specjalistą nie jestem.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Grudnia 10, 2010, 17:35:23
W sumie ciekawa sprawa. ^^ Nawet spojrzałem na kodeks cywilny i stoi tam:

Cz. I Art. 6
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Też specjalistą nie jestem w najmniejszym stopniu ale "skutki prawne" mogą odnosić się zarówno w stosunku do oskarżającego jak i oskarżanego - zależy od przypadku. :) Czyli w pierwszym wypadku obowiązuje domniemanie niewinności, a w drugim domniemanie winy? Szkoda, że nie ma tutaj na forum żadnego prawnika, który mógłby to wyjaśnić jakoś przystępniej.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Marca 19, 2011, 22:48:53
Odświeżę. Temat traktuje nie tylko o Polsce ale i polityce. A ponieważ ostatnio na świecie sporo się dzieje (rewolucja w krajach arabskich) to można zejść nieco z toru wojny PO-PiS. Tak więc dziś rozpoczął się atak na Libię. Stany Zjednoczone na spółkę z Francją, Wielką Brytanią, Kanadą i Włochami zawiązały koalicję i rozpoczęły ostrzał różnych celów na terytorium Libii. Poniżej cały artykuł dotyczący ataku:

http://konflikty.wp.pl/title,Rakiety-Tomahawk-odpalone-z-okretu-USA-francuskie-samoloty-ostrzelaly-czolgi-w-Libii,wid,13240649,wiadomosc.html (http://konflikty.wp.pl/title,Rakiety-Tomahawk-odpalone-z-okretu-USA-francuskie-samoloty-ostrzelaly-czolgi-w-Libii,wid,13240649,wiadomosc.html)

Jak myślicie? Czy dojdzie do zbrojnej interwencji z udziałem wojsk lądowych czy może atak zakończy się na ostrzale różnych celów? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy jest to słuszny atak, czy może USA znów pcha się "po ropę"?
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Agis w Marca 19, 2011, 23:05:22
Libia ropę ma... Jakoś Kadafi im dziesiątki lat nie przeszkadzał, mimo że siał terroryzm (np. Lockerbie), a nad tą "rewolucją" w krajach arabskich chyba długo służby pracowały...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 20, 2011, 09:19:01
USA pcha się po ropę? Mityczny, bzdurny argument - Polecam zainteresować się firmami wydobywającymi ropę w Iraku: Sami Chińczycy i ruscy.
Może gdyby dalej rządził Bush to wszelkiej maści krwawe watażki wąchały by dziś kwiatki od spodu, no ale przecież mamy tego "genialnego" Obamę. W sumie to nie dziwię się krajom zachodnim iż postanowiły zainterweniować dopiero gdy w Libii narodziła się zorganizowana, silna opozycja. Jest komu oddać władze, nie trzeba się bawić w wyszukiwanie "spadochroniarzy" (vide Karzaj).

Bardziej mnie ciekawi postawa Francji: Czyżby naprawdę obleśny aż do bólu pragmatyk Sarkozy postanowił szerzyć demokrację na świecie? Facet który miał zniszczyć socjalizm francuski, a po wybuchu kryzysu fotografował się z "Kapitałem" Marksa...
A może chodzi o reakcję Francji w sprawie Tunezji? Francuska minister SZ oferująca pomoc dla reżimu. Widocznie hasła: Wolność, Równość, Braterstwo wg Francji w Maghrebie nie obowiązują.
Albo Sarkozy chce znów wykorzystać wojenną zawieruchę, aby poprawić sobie wizerunek? Po tym jak poleciał do rusków po ich inwazji na Gruzję i zaczął mediować między stronami poprawił sobie notowania w sondażach.
No i jeszcze udział Włochów! Jednak Berlusconi to naprawdę totalny degenerat - Bunga, Bunga swoją drogą, ale żeby atakować przyjaciela? No bo przecież Kadafi zawsze kupował włoski sprzęt, mógł rozstawiać swój namiot w każdym miejscu Włoch - Był chyba drugim po Putinie idolem premiera Włoch. A tu taka wolta...

Wracając do arabskich rewolucji: To w dużej mierze zasługa Busha. Atak na Irak, który był państwem nie przejmującym się swoimi obywatelami, którzy w ogóle nie chcieli bronić reżimu stanowił nauczkę dla arabskich autokratów. Po 2003 nagle kraje arabskie zaczęły importować mnóstwo zbóż i innego rodzaju żywności. Lud się cieszył, jednak susze (zwłaszcza w Shanxi) uszczupliły światowe zapasy żywności. "Trzeba zadbać o swoje rynki" Pomyśleli Europejczycy, Amerykanie, Chińczycy, ruscy, Argentyńczycy. Ludzie którzy nie mając nic, nie będą się buntować bo nie ma im czego zabrać. Jednak jeżeli im dasz, a później odbierzesz narazisz się na ich wielki gniew. Niby skąd Mubarak miał wziąć zboże, które tak ochoczo importował? W Tunezji oprócz braku żywności doszło tak także do graniczącej z kleptomanią korupcją decydentów. Można nie lubić Busha, nie szanować go, jednak atak na Irak spowodował reakcje łańcuchową: Arabowie zyskują wolność, coś co nam Europejczykom wydaje się naturalne. W Egipcie rządzą wojskowi, a w Tunezji odmawia się rejestracji partii islamskich, ale są to malutkie kroczki ku wolności i demokracji.

My wywalczyliśmy wolność, Arabów czeka jeszcze długa droga, ale ataki na krwawych dyktatorów mogą ją znacznie skrócić.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: proud w Marca 20, 2011, 09:46:09
Jak myślicie? Czy dojdzie do zbrojnej interwencji z udziałem wojsk lądowych czy może atak zakończy się na ostrzale różnych celów?

Tym razem na Europie ma spoczywać ciężar najazdu - tak jak inwazje wcześniejsze były podporządkowane USA. Myślę, że dojdzie do interwencji wojsk lądowych i tym razem Francuzi z Brytyjczykami przekonają się na własnej skórze o tym, o czym Amerykanie przekonali się po gwałcącej wszelkie prawa międzynarodowe inwazji na Irak i Afganistan.

USA pcha się po ropę? Mityczny, bzdurny argument(...)

Tiaa... Zwłaszcza bzdurny argument w świetle poczynań "szerzących demokrację" po zajęciu Bagdadu, gdy nie zrobili nic by obstawić Muzeum Narodowe skąd rozkradziono dobytek kulturalny wielu pokoleń, a błyskawicznie utworzono kordon wokół Ministerstwa Ropy, tym samym zabezpieczając plany pól roponośnych. Nie, w ogóle to nie ma związku z ropą...


Może gdyby dalej rządził Bush to wszelkiej maści krwawe watażki wąchały by dziś kwiatki od spodu, no ale przecież mamy tego "genialnego" Obamę.

No pewnie, najeżdżajmy każdy kraj który nam się tylko podoba i stanowi świetny cel... Po Afganistanie, Iraku, czas na Libię, później może Wenezuelę, Iran, państewka Afrykańskie, a skończmy naszą zajebistą "demokratyzację" na Korei Północnej. Przecież tylko zachód ma prawo decydować o tym co jest dobre dla świata i tylko on ma jedną jedyną i prawdziwą ideę jakiej reszta świata musi się podporządkować...


W sumie to nie dziwię się krajom zachodnim iż postanowiły zainterweniować dopiero gdy w Libii narodziła się zorganizowana, silna opozycja. Jest komu oddać władze, nie trzeba się bawić w wyszukiwanie "spadochroniarzy" (vide Karzaj).

Dziwne, że ci wielcy wyzwoliciele jadą tam dopiero jak powstanie upada... Czyżby ich ciche wsparcie w celu zdobycia ropy się nie udało i nie dostaną jej "na tacy" przyniesionej przez powstańców i sami muszą ruszyć tam dupska by sobie ją zagwarantować?


Wracając do arabskich rewolucji: To w dużej mierze zasługa Busha. Atak na Irak, który był państwem nie przejmującym się swoimi obywatelami, którzy w ogóle nie chcieli bronić reżimu stanowił nauczkę dla arabskich autokratów.

Zasługom Busha jest również to, że już ponad 2 mln osób zginęło w tych jego demokratycznych interwencjach. Jeśli to ma być jego zasługa to tak, ma być z czego cholernie dumny...

Można nie lubić Busha, nie szanować go, jednak atak na Irak spowodował reakcje łańcuchową:

Jak można choć myśleć o szacunku dla kogoś kto nie respektuje prawa miedzynarodowego, sam samozwańczo określa amerykę mianem "światowego policjanta" i bezprawnie dokonuje dwóch interwencji zbrojnych na niepodległe i suwerenne państwa w których giną miliony niewinnych osób. W imię czego? Demokracji, która wcale nie musi na gruncie państw islamskich się przyjąć?


Arabowie zyskują wolność, coś co nam Europejczykom wydaje się naturalne. W Egipcie rządzą wojskowi, a w Tunezji odmawia się rejestracji partii islamskich, ale są to malutkie kroczki ku wolności i demokracji.

My wywalczyliśmy wolność, Arabów czeka jeszcze długa droga, ale ataki na krwawych dyktatorów mogą ją znacznie skrócić.

Ostatnio usłyszałem ciekawe stwierdzenie na temat demokratyzacji państw arabskich: "Otóż, jak można szerzyć demokrację siłą i wojskiem tam, gdzie kobieta jest traktowana nie jako podmiot, a jako przedmiot?" Żeby w państwach arabskich były szanse na zaszczepienie demokracji widzianej oczami zachodu muszą minąć jeszcze dziesiątki (setki?) lat i proces tan musi być samoczynny. Czy obecne postępowanie nie przypomina nikomu tego co robił KK w średniowieczu? Kiedyś szerzono wiarę chrześcijańską i jej punkt widzenia siłą, a obecnie szerzy się ową siłą i wojskiem demokrację - to nie jest czasami hipokryzja? Jak czymś co ma zabijać i zwyciężać (siły zbrojne) można szerzyć coś, co powinno zapewniać pokój, stabilność i poszanowanie praw? Te wszystkie "interwencje humanitarne" to mit, ponieważ już w pierwszą noc nalotów na Libię zginęło około 50 cywilów. Co będzie później? Ano będzie to, że liczby zabitych przewyższą liczbę tych, którzy zginęli z ręki tego "niedobrego" dyktatora, ale kto by tam na to patrzył... My szerzymy prawo i porządek więc mamy prawo zabijać.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 20, 2011, 16:02:16
Tym razem na Europie ma spoczywać ciężar najazdu - tak jak inwazje wcześniejsze były podporządkowane USA. Myślę, że dojdzie do interwencji wojsk lądowych i tym razem Francuzi z Brytyjczykami przekonają się na własnej skórze o tym, o czym Amerykanie przekonali się po gwałcącej wszelkie prawa międzynarodowe inwazji na Irak i Afganistan.
Sądzę iż tu raczej powtórzy się wariant Afgański czyli walczą autochtoni, a Europejczycy zapewnią wsparcie lotnicze, no może jeszcze jakieś precyzyjne uderzenia małych oddziałów.
Tiaa... Zwłaszcza bzdurny argument w świetle poczynań "szerzących demokrację" po zajęciu Bagdadu, gdy nie zrobili nic by obstawić Muzeum Narodowe skąd rozkradziono dobytek kulturalny wielu pokoleń, a błyskawicznie utworzono kordon wokół Ministerstwa Ropy, tym samym zabezpieczając plany pól roponośnych. Nie, w ogóle to nie ma związku z ropą...
Skoro Amerykanom tak zależało na ropie to czemu irackich złóż nie obsługuje np: Exxon? Chińczycy ropę z Iraku importują do siebie, USA nie ma z tego żadnych korzyści. Albo im na tej ropie nie zależało, albo bardzo słabo się starali...
No pewnie, najeżdżajmy każdy kraj który nam się tylko podoba i stanowi świetny cel... Po Afganistanie, Iraku, czas na Libię, później może Wenezuelę, Iran, państewka Afrykańskie, a skończmy naszą zajebistą "demokratyzację" na Korei Północnej. Przecież tylko zachód ma prawo decydować o tym co jest dobre dla świata i tylko on ma jedną jedyną i prawdziwą ideę jakiej reszta świata musi się podporządkować...
A więc lepiej nic nie robić? "Sąsiad za ścianą bije żonę, a ja mam to w dupie, co mnie to odchodzi" Cały problem polega na tym iż Libijczykom, Koreańczykom nikt nie dał wyboru: Siłą została im narzucona dyktatura. Nie twierdzę że np: Irańczycy koniecznie pragną demokracji, jednak lepiej by było aby to oni sami zadecydowali jaki chcą ustrój. A demokracja może im taką szansę dać. Chcą dyktatury? Teokracji? Komuny? Zgoda, niech się rządzą, ale może najpierw niech taką wolę wyrazi suweren czyli obywatele.

Dziwne, że ci wielcy wyzwoliciele jadą tam dopiero jak powstanie upada... Czyżby ich ciche wsparcie w celu zdobycia ropy się nie udało i nie dostaną jej "na tacy" przyniesionej przez powstańców i sami muszą ruszyć tam dupska by sobie ją zagwarantować?
Sądzę iż bali się oskarżeń o wchodzenie w buty Busha. Aż w końcu jako pierwszy z marazmu wyrwał się prezydent Francji. Kto jak kto, ale po nim takiej akcji nigdy bym się nie spodziewał.

Zasługom Busha jest również to, że już ponad 2 mln osób zginęło w tych jego demokratycznych interwencjach. Jeśli to ma być jego zasługa to tak, ma być z czego cholernie dumny...
Obalać Husajna? Po co? Niech sobie dalej napada na sąsiadów, gazuje mniejszości narodowe, prześladuje szyitów, odpala SCUD-y na Izrael, wspiera terroryzm, kpi z sankcji ONZ-u. To przecież nic złego, prawda?
Jak można choć myśleć o szacunku dla kogoś kto nie respektuje prawa miedzynarodowego, sam samozwańczo określa amerykę mianem "światowego policjanta" i bezprawnie dokonuje dwóch interwencji zbrojnych na niepodległe i suwerenne państwa w których giną miliony niewinnych osób. W imię czego? Demokracji, która wcale nie musi na gruncie państw islamskich się przyjąć?
W Iraku władzę sprawował watażka łamiący zasadę reprezentacyjności: rządzący sunnici byli mniejszością w stosunku do szyickiej większości. W Afganistanie władzę sprawowali Pakistańscy Pasztunowie. Co to za państwa gdzie jego obywatele nie mają na władzę wpływu?
W Indonezji jest demokracja, w Turcji podobnie, w Iraku nie fałszuje się wyborów, a kandydaci przestali się bać umieszczać swoje podobizny na plakatach, no i jeszcze Afryka z min. Nigerią. Co łączy te państwa? Religia. Jak widać Islam to wcale nie jest wyznanie, które ma destrukcyjny wpływ na demokrację. Arabowie w większości niestety jeszcze demokracji nie zaznali, więc ciężko stwierdzać że rządy ludu tam się nie sprawdzą. Poczekajmy, zobaczmy...
Ostatnio usłyszałem ciekawe stwierdzenie na temat demokratyzacji państw arabskich: "Otóż, jak można szerzyć demokrację siłą i wojskiem tam, gdzie kobieta jest traktowana nie jako podmiot, a jako przedmiot?" Żeby w państwach arabskich były szanse na zaszczepienie demokracji widzianej oczami zachodu muszą minąć jeszcze dziesiątki (setki?) lat i proces tan musi być samoczynny. Czy obecne postępowanie nie przypomina nikomu tego co robił KK w średniowieczu? Kiedyś szerzono wiarę chrześcijańską i jej punkt widzenia siłą, a obecnie szerzy się ową siłą i wojskiem demokrację - to nie jest czasami hipokryzja? Jak czymś co ma zabijać i zwyciężać (siły zbrojne) można szerzyć coś, co powinno zapewniać pokój, stabilność i poszanowanie praw? Te wszystkie "interwencje humanitarne" to mit, ponieważ już w pierwszą noc nalotów na Libię zginęło około 50 cywilów. Co będzie później? Ano będzie to, że liczby zabitych przewyższą liczbę tych, którzy zginęli z ręki tego "niedobrego" dyktatora, ale kto by tam na to patrzył... My szerzymy prawo i porządek więc mamy prawo zabijać.
A więc najlepiej nic nie robić? Niech sobie Kadafi dalej rozstrzeliwuje demonstrantów, tłamsi wszelką opozycję wobec swojej władzy? Nie się wszyscy wymordują, mnie to nic nie obchodzi?
Dlaczego kradzież jest zła? Bo tak stanowi prawo. Prawo danego kraju obowiązuje wszystkich jego mieszkańców. Niby czemu prawo krajowe ma być w mocy, a międzynarodowe nie? Skoro Libia chce sobie strzelać do własnych obywateli i łamać ONZ-owskie prawa człowieka, to niech wystąpi z ONZ. Przynależność do czegokolwiek to nie tylko prawa, ale i obowiązki.
USA złamały zasady napadając na Irak, jest to faktem, lecz interwencja w Libii jest legalna w świetle prawa.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Alkhadias w Marca 20, 2011, 17:46:15
Co do ataku na Libię jestem stanowczo za Proudem. ONZ, NATO, Ameryka, czy inni "wielcy i sprawiedliwi demokraci" powinni łapska trzymać z dala od nie swoich spraw. Niech się zajmą własną ludnością i własną gospodarką. Libia nie powinna ich interesować. Powstania i walki były wszędzie, w Egipcie Tunezji i kilkunastu innych krajach. Akurat do Libii wjeżdżać nie musieli, skoro i tamtych zostawili.
Ja od początku jestem za tym, by Kadafi zdławił ten cały śmieszny bunt, bo aż szkoda patrzeć na to, jak wszystkie rządy jeden za drugim pod naporem zwykłego pospólstwa upadają i sieją zamieszanie w całym regionie, a władcy muszą uciekać. Tylko co potem? Niech nie sądzą, że teraz będzie im lepiej. Ale już nie będę się o tym rozpisywał...

W każdym razie jestem całkowicie przeciwny atakowi na Libię. Rozumiem, gdyby Kadafi groził Europie, czy innym krajom Europejski, ale on po prostu dławi bunt ludzi, którzy chcą go obalić, czy nawet zabić. Na jego miejscu zrobiłbym to samo i od początku użył wojska. Ciekawi mnie co by zrobiło USA, gdyby znalazły się w takiej sytuacji... Coś nie chcę wierzyć, że tak łatwo rozwiązaliby rząd, oddali władzę i zmienili swój ustrój bez sprzeciwu... Jestem pewny, że takie demonstracje zostałyby rozgonione siłą.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Agis w Marca 20, 2011, 20:30:21
Grievous, jesteś idealistą (to nie zarzut!), podziwiam, ale ja tak nie potrafię.
Ad rem:
I) "Skoro Amerykanom tak zależało na ropie to czemu irackich złóż nie obsługuje np: Exxon? Chińczycy ropę z Iraku importują do siebie, USA nie ma z tego żadnych korzyści. Albo im na tej ropie nie zależało, albo bardzo słabo się starali..."
- Imho nikt nie zrobi nic jeśli nie ma z tego korzyści (osobliwie w polityce),
1) skąd wiesz do kogo naprawdę należą koncerny międzynarodowe które obsługują złoża Irackie?
2) Irakowi należało nałupać, bo Husajn straszył że przyfajczy Izraelowi, a na to USA są b. czułe...
3) Irak wpółpracował z Rosją (podobnie jak zresztą Serbia...) zajęcie Iraku osłabia Rosję.

II) "A więc lepiej nic nie robić? "Sąsiad za ścianą bije żonę, a ja mam to w dupie, co mnie to odchodzi" Cały problem polega na tym iż Libijczykom, Koreańczykom nikt nie dał wyboru: Siłą została im narzucona dyktatura. Nie twierdzę że np: Irańczycy koniecznie pragną demokracji, jednak lepiej by było aby to oni sami zadecydowali jaki chcą ustrój. A demokracja może im taką szansę dać. Chcą dyktatury? Teokracji? Komuny? Zgoda, niech się rządzą, ale może najpierw niech taką wolę wyrazi suweren czyli obywatele."

1)Mit demokracji głoszony przez Amerykanów to... mit. Najlepszy przykład to kraje Afryki, gdzie demokratycznie wybrano (200 procentową większością głosów :)) zboczeńców, kanibali lub inną swołocz i teraz jest tam taki sajgon że podejrzewam iż na kolanach przynieśliby sobie z powrotem ohydnych, niedemokratycznych kolonialistów...
2) Sądzisz że narzucona siłą demokracja lepsza jest od takiejże dyktatury? (vide Pinochet!)
3) Z tego co piszesz wynika, iż jakieś państwo, dysponujące siłą po temu, ma prawo zrównać dowolne państwo z ziemią bo mu się jego ustrój nie podoba i wprowadzać własne porządki, bo najlepsze?

III) "Obalać Husajna? Po co? Niech sobie dalej napada na sąsiadów, gazuje mniejszości narodowe, prześladuje szyitów, odpala SCUD-y na Izrael, wspiera terroryzm, kpi z sankcji ONZ-u. To przecież nic złego, prawda?"

1)Jakoś łaknąc nieprzytomnie demokracji, nie napadli na Arabię Saudyjską...Nie przeszkadza im też Kim czy Castro, a wcześniej choćby Pol Pot...
2)Z powyższych powodów (jeśliby traktować je poważnie) powinni zacząć od napaści na Izrael!

IV) "Skoro Libia chce sobie strzelać do własnych obywateli i łamać ONZ-owskie prawa człowieka, to niech wystąpi z ONZ."

Zadziwia mnie  Twoja wiara w ONZ. Toż to banda prymitywnych łapowników! ONZ nigdy nikomu w niczym nie pomogło! Siedzą tam (wspomniany Kim) i siedzieli
(Pol Pot) zbrodniarze upaprani krwią po brwi! Kadafi zasiada w ONZ od 1977 roku, i jakoś dotąd nikomu to nie przeszkadzało... Żeby było śmieszniej, to Kadafi jest naprawdę demokratą!...
A sankcje ONZ? Jak USA zagrożą że każą sobie zapłacić za siedzibę ONZ w NY, to ONZ uchwali takie sankcje jakie będą chcieli...
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Axel w Marca 20, 2011, 20:43:40
USA ma politykę identyczną do dawnego ZSRR - agresywną imperialistyczną, z tym że ZSRR nie ukrywał tego, a USA tak. Można nawet podejrzewać, że rewolta w Libii to dzieło amerykanów, po prostu Kadafi przestał im się podobać, lub potrzebują baze wypadową na inne kraje :).
Pozatym Korea Północna to najgorszy kraj na świecie gdzie ludzie to niewolnicy na 100%, a jakoś ameryka nie interweniuje, a do Libii to odrazu, jak to nie ma związku z ropą to nie wiem z czym.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 21, 2011, 17:37:12
Co do ataku na Libię jestem stanowczo za Proudem. ONZ, NATO, Ameryka, czy inni "wielcy i sprawiedliwi demokraci" powinni łapska trzymać z dala od nie swoich spraw. Niech się zajmą własną ludnością i własną gospodarką. Libia nie powinna ich interesować. Powstania i walki były wszędzie, w Egipcie Tunezji i kilkunastu innych krajach. Akurat do Libii wjeżdżać nie musieli, skoro i tamtych zostawili.
Tyle że ani w Tunezji, ani w Egipcie decydenci nie zagrozili iż "dom po domu" będą zwalczać opozycję. Władza nie nadużywała siły tak jak w Libii, po za tym Mubarak i Ben-Ali szybko skapitulowali.
Ja od początku jestem za tym, by Kadafi zdławił ten cały śmieszny bunt, bo aż szkoda patrzeć na to, jak wszystkie rządy jeden za drugim pod naporem zwykłego pospólstwa upadają i sieją zamieszanie w całym regionie, a władcy muszą uciekać. Tylko co potem? Niech nie sądzą, że teraz będzie im lepiej. Ale już nie będę się o tym rozpisywał...

W każdym razie jestem całkowicie przeciwny atakowi na Libię. Rozumiem, gdyby Kadafi groził Europie, czy innym krajom Europejski, ale on po prostu dławi bunt ludzi, którzy chcą go obalić, czy nawet zabić. Na jego miejscu zrobiłbym to samo i od początku użył wojska. Ciekawi mnie co by zrobiło USA, gdyby znalazły się w takiej sytuacji... Coś nie chcę wierzyć, że tak łatwo rozwiązaliby rząd, oddali władzę i zmienili swój ustrój bez sprzeciwu... Jestem pewny, że takie demonstracje zostałyby rozgonione siłą.

Dziwne jest stawianie analogi między krwawym, autorytarnym reżimem, a legalistyczną demokracją. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić w USA rządzącego 4 dekady watażki. Nie potrafię sobie także wyobrazić iż amerykańskie siły porządkowe i armia rozstrzeliwują nieuzbrojonych w poważną broń demonstrantów (bo ci z Libii kamienie na pewno mieli) - Totalne political fiction.
Grievous, jesteś idealistą (to nie zarzut!), podziwiam, ale ja tak nie potrafię.
Ad rem:
I) "Skoro Amerykanom tak zależało na ropie to czemu irackich złóż nie obsługuje np: Exxon? Chińczycy ropę z Iraku importują do siebie, USA nie ma z tego żadnych korzyści. Albo im na tej ropie nie zależało, albo bardzo słabo się starali..."
- Imho nikt nie zrobi nic jeśli nie ma z tego korzyści (osobliwie w polityce),
1) skąd wiesz do kogo naprawdę należą koncerny międzynarodowe które obsługują złoża Irackie?
2) Irakowi należało nałupać, bo Husajn straszył że przyfajczy Izraelowi, a na to USA są b. czułe...
3) Irak wpółpracował z Rosją (podobnie jak zresztą Serbia...) zajęcie Iraku osłabia Rosję.
1.) Ruska firma działająca w branży naftowej jest kontrolowana przez państwo, albo przez prokremlowskiego oligarchę. Chińskie z kolei to także państwowe molochy, albo prywatne przedsiębiorstwa kontrolowane przez ludzi zależnych od władzy (polecam książkę "Rok Koguta" Guya Sormana gdzie opisał jak przebiegają chińskie procesy prywatyzacyjne). Więc de facto tak czy siak są to koncerny mocno związane z tymi dwoma wrogimi USA krajami.
2.) A czy Izrael nie zasługuje na specjalną troskę? Jest to państwo otoczone przez wrogie mu kraje, które w przeszłości wiele razy dawały upust swej agresji. Nie zapominajmy też do czego doprowadził antysemityzm. Żydzi naprawdę wiele wycierpieli i powinno się traktować w specjalny sposób. Można oczywiście głosić hasła iż Źli Żydzi sprowadzili się na palestyńską ziemię, ale w wówczas to nie były terytorium arabskie, a brytyjskie i to Brytyjczycy sprawowali tam kontrolę i mogli tam osadzić kogo chcieli. Przecież my podobnie postąpiliśmy z Niemcami po 1945. Ale tutaj nikt nie widzi nic złego, natomiast Palestyńczykom (którzy sami wojnę wywołali) śle się wyrazy współczucia.
3.) Całkowicie się zgadzam. Osobiście uważam że im mniej na świecie wpływów barbarzyńskiej i autorytarnej Rosji tym lepiej dla niego. Zatem Kosowo nie jest serbskie, a Irak nie jest już Bliskowschodnim zausznikiem ZSRR/Rosji.

II) "A więc lepiej nic nie robić? "Sąsiad za ścianą bije żonę, a ja mam to w dupie, co mnie to odchodzi" Cały problem polega na tym iż Libijczykom, Koreańczykom nikt nie dał wyboru: Siłą została im narzucona dyktatura. Nie twierdzę że np: Irańczycy koniecznie pragną demokracji, jednak lepiej by było aby to oni sami zadecydowali jaki chcą ustrój. A demokracja może im taką szansę dać. Chcą dyktatury? Teokracji? Komuny? Zgoda, niech się rządzą, ale może najpierw niech taką wolę wyrazi suweren czyli obywatele."

1)Mit demokracji głoszony przez Amerykanów to... mit. Najlepszy przykład to kraje Afryki, gdzie demokratycznie wybrano (200 procentową większością głosów :)) zboczeńców, kanibali lub inną swołocz i teraz jest tam taki sajgon że podejrzewam iż na kolanach przynieśliby sobie z powrotem ohydnych, niedemokratycznych kolonialistów...
2) Sądzisz że narzucona siłą demokracja lepsza jest od takiejże dyktatury? (vide Pinochet!)
3) Z tego co piszesz wynika, iż jakieś państwo, dysponujące siłą po temu, ma prawo zrównać dowolne państwo z ziemią bo mu się jego ustrój nie podoba i wprowadzać własne porządki, bo najlepsze?
1.) Tyle że tam było mnóstwo uchybień. Przekupywanie wyborców, fałszowanie wyników, zastraszanie elektoratu, antagonizowanie różnych narodów. W Nigerii jest normalna demokracja i tam żadnych Charlesów Taylorów jakoś nie widać.
2.) Tak bo demokracja daje im możliwość wyboru. Jeżeli za dyktatury było tak fajnie to będą mogli do niej z łatwością wrócić. Za to dużo trudniej będzie obywatelom zmusić autokratów aby oddali władzę demokratom.
3.) Irak był państwem gazującym Kurdów, napadającym na Iran i Kuwejt. Afganistan był krajem gdzie urządzano pogromy Hazarów, rządzili obcokrajowcy no i co najgorsze wspierano szalonych terrorystów. Libia to walki z Czadem, zamach w Lockerbie, słanie zabójców na Saudyjskiego króla, nawoływanie do kasacji Szwajcarii i wreszcie mordowanie opozycji, która zdesperowana chwyciła za broń. Nie pochwalam zasady: "Cel uświęca środki" Ale czy takie wynaturzenia można zwalczyć inaczej? Sam Urban mówił że rząd zawsze się wyżywi. Czy naloty naprawdę zabiją więcej ludzi niż sankcje? Sankcje które odbiją się tylko na zwykłych ludziach, władza sobie poradzi. Natomiast interwencja dotknie boleśnie decydentów.
III) "Obalać Husajna? Po co? Niech sobie dalej napada na sąsiadów, gazuje mniejszości narodowe, prześladuje szyitów, odpala SCUD-y na Izrael, wspiera terroryzm, kpi z sankcji ONZ-u. To przecież nic złego, prawda?"

1)Jakoś łaknąc nieprzytomnie demokracji, nie napadli na Arabię Saudyjską...Nie przeszkadza im też Kim czy Castro, a wcześniej choćby Pol Pot...
2)Z powyższych powodów (jeśliby traktować je poważnie) powinni zacząć od napaści na Izrael!

1.) Arabia Saudyjska w imię walki z szyityzmem sprzymierzyła się z USA. Wróg mojego wroga (czyli USA i Iran) to zasada niestety mocno obecna w polityce. Jak to mawiał Kissinger: "Somoza to sk****syn! Ale to nasz, sk****syn". Cóż więcej powiedzieć... Cyniczny handel.
Korea Płn to nie atom, który wcale nie jest taki pewny (może w ogóle go nie mają? albo ich broń nie potrafi przenosić głowic jądrowych?). Kraj Orwella to ogromne ilości SCUD-o podobnych rakiet balistycznych, to ogromna liczba haubic i innego rodzaju artylerii ukrytej w koreańskich lasach. Wg danych i analiz z 2004 (bodajże) to w wyniku wojny między oboma państwami koreańskimi Seul zniknie z powierzchni ziemi w ciągu 9 (chyba, nie pamiętam dobrze tej książki) godzin. Bardzo ciężko ewakuować tak wielką aglomeracją miejską, straty cywilne będą ogromne. Ponadto z pewnością Chiny zawsze utemperują Kima bo stanowi on bufor przed demokracją. USA z kolei dzięki Kimowi mają jak uzasadniać swą obecność na półwyspie.
Kuba... Już wyobrażam sobie te marsze poparcia, wiece, ataki na ambasady USA, których dokonują zidiociali, europejscy lewacy. No bo przecież komunizm jest cacy! Taki wspaniały ustrój! Sami oczywiście nie mają zamiaru przeprowadzić się na Kubę, aby żyć w tej Arkadii, ale będą pierwszymi jej obrońcami.
2.) Czy to Żydzi uznali iż nie mogą żyć w jednym państwie z Arabami i ich zaatakowali? Czy to Izraelscy przywódcy raz po raz jak nie napadają na sąsiadów to grożą iż zmiotą ich z powierzchni ziemi? Zadziwiające iż kiedy całkiem niedawno izraelskie lotnictwo zaatakowało i zniszczyło (rzekomo) syryjski konwój przewożący Uran to Syryjczycy nabrali wody w usta i nawet nic się zająknęli o ataku Izraela. Czyżby ataku nie było? A może jednak syryjski reżim istotnie ma coś za uszami? Izrael jest oazą demokracji i praworządności na Bliskim Wschodzie (w Libanie jednak zbyt silne są wpływy prosyryjskich ugrupowań, które mordują polityków i kraju tego nawet przy dużej dozie dobrej woli pełną demokracją nazwać nie sposób) i należy mu się ochrona.

IV) "Skoro Libia chce sobie strzelać do własnych obywateli i łamać ONZ-owskie prawa człowieka, to niech wystąpi z ONZ."

Zadziwia mnie  Twoja wiara w ONZ. Toż to banda prymitywnych łapowników! ONZ nigdy nikomu w niczym nie pomogło! Siedzą tam (wspomniany Kim) i siedzieli
(Pol Pot) zbrodniarze upaprani krwią po brwi! Kadafi zasiada w ONZ od 1977 roku, i jakoś dotąd nikomu to nie przeszkadzało... Żeby było śmieszniej, to Kadafi jest naprawdę demokratą!...
A sankcje ONZ? Jak USA zagrożą że każą sobie zapłacić za siedzibę ONZ w NY, to ONZ uchwali takie sankcje jakie będą chcieli...
ONZ pokazał iż potrafi skutecznie napadać na słabszych w imię jakiego abstrakcyjnego pokoju w Afryce: vide Katanga i Biafra. A więc jak chcą to mogą... Ale zgadzam się całkowicie iż jest to nieudolny, słaby twór. Niby czemu stałe miejsca w Radzie Bezpieczeństwa mają takie dyktatury jak Rosja czy Chiny, a nie Niemcy, Japonia, albo Brazylia (Indie są kraje perspektywicznym, ale maoiści, Bombaj pokazują iż nadal nie jest silne państwo). Bo 60 lat temu przegrały wywołaną przez siebie wojnę? Rosja 3 lata temu napadła na malutką Gruzją i w starym sowieckim stylu łgała aż robiło się niedobrze. Chiny to już temat na pokaźnych rozmiarów książkę.
ONZ jest żałosny i nędzny, ale czasem uda mu się zrobić coś dobrego. Jedna rezolucja wiosny nie czyni, ale to zawsze coś.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Agis w Marca 21, 2011, 22:09:17
1) Grievous, nt. wad demokracji poczytaj Mikkego, on lepiej Ci to objaśni niż ja. Imho demokracja to fikcja i tyle.

2) "Ruska firma działająca w branży naftowej jest kontrolowana przez państwo, albo przez prokremlowskiego oligarchę. Chińskie z kolei to także państwowe molochy, albo prywatne przedsiębiorstwa kontrolowane przez ludzi zależnych od władzy (polecam książkę "Rok Koguta" Guya Sormana gdzie opisał jak przebiegają chińskie procesy prywatyzacyjne). Więc de facto tak czy siak są to koncerny mocno związane z tymi dwoma wrogimi USA krajami."

- Czyli Amerykanie, z miłości do demokracji wydali miliardy dol., zabili iluś tam ludzi, zrównali kraj z ziemią (kombinując po drodze aferę z tajną bronią Husajna), po to żeby zorganizować tam parodię wyborów?!?! A korzyść odnieśli ruscy i chińczyki?! Tak durni, to chyba nawet oni nie są...

3)"A czy Izrael nie zasługuje na specjalną troskę?"
Nie!!!
"Żydzi naprawdę wiele wycierpieli i powinno się traktować w specjalny sposób."
-Polacy, Ormianie, Meksykanie, różnej maści Murzyni, Eskimosi i inni, naprawdę wiele wycierpieli i dlatego powinno się traktować wszystkich równo! (to, zresztą, chyba kanon demokracji więc jak możesz tak pisać?)
W specjalny sposób traktuje się kalekę, idiotę, dziecko itp. Państwo Izrael znakomicie daje sobie radę (jest zresztą b. agresywne), i traktowanie go specjalnie prowadzi do primo:  poczucia pychy, bezkarności i wyższości u traktowanego(naród wybrany), secundo: wywołanej powyższym powszechnej nienawiści, a jak kończy się taka zabawa, wiadomo.

"Przecież my podobnie postąpiliśmy z Niemcami po 1945."
Mała uwaga: Z Niemcami to w 1945 postępował uncle Stalin, a my to mieliśmy do powiedzenia tyle co teraz o podatkach...

4) "W Nigerii jest normalna demokracja..."
-Posłużę się cytatem z gazety:
W styczniu w Jos podczas czterodniowych zamieszek wyznaniowych między grupami uzbrojonych w broń palną, noże i maczety ludzi zginęło 300-400 osób. Rząd wysłał tam wówczas setki policjantów i żołnierzy, aby stłumić zamieszki.
Ale demokracja jest, bo rżną się mniej-więcej równo...;) I masz rację, w demokracji to niestety normalne...

5)"Czy naloty naprawdę zabiją więcej ludzi niż sankcje? "
-Naprawdę nie wiesz?!?!
"Sankcje które odbiją się tylko na zwykłych ludziach, władza sobie poradzi. Natomiast interwencja dotknie boleśnie decydentów."
-Sankcje spowodują że nie będzie np. bananów, a bomby zabiją. I tyle. Ja tam wolę sankcje od mordobicia. Zauważ zresztą, że właśnie rząd cytowanego urbana ugiął się pod sankcjami USA...

6)"Arabia Saudyjska w imię walki z szyityzmem sprzymierzyła się z USA. Wróg mojego wroga (czyli USA i Iran) to zasada niestety mocno obecna w polityce. Jak to mawiał Kissinger: "Somoza to sk****syn! Ale to nasz, sk****syn". Cóż więcej powiedzieć... Cyniczny handel.
Korea Płn to nie atom, który wcale nie jest taki pewny (może w ogóle go nie mają? albo ich broń nie potrafi przenosić głowic jądrowych?). Kraj Orwella to ogromne ilości SCUD-o podobnych rakiet balistycznych, to ogromna liczba haubic i innego rodzaju artylerii ukrytej w koreańskich lasach. Wg danych i analiz z 2004 (bodajże) to w wyniku wojny między oboma państwami koreańskimi Seul zniknie z powierzchni ziemi w ciągu 9 (chyba, nie pamiętam dobrze tej książki) godzin. Bardzo ciężko ewakuować tak wielką aglomeracją miejską, straty cywilne będą ogromne. Ponadto z pewnością Chiny zawsze utemperują Kima bo stanowi on bufor przed demokracją. USA z kolei dzięki Kimowi mają jak uzasadniać swą obecność na półwyspie.
Kuba... Już wyobrażam sobie te marsze poparcia, wiece, ataki na ambasady USA, których dokonują zidiociali, europejscy lewacy. No bo przecież komunizm jest cacy! Taki wspaniały ustrój! Sami oczywiście nie mają zamiaru przeprowadzić się na Kubę, aby żyć w tej Arkadii, ale będą pierwszymi jej obrońcami."

-Przecież tam nie ma demokracji! Już kuła wprowadzać, nie patrząc na koszta! Co to za demagogiczne argumenty! Ludzie zagłosować sobie nie mogą, a my się oglądamy na to że jakiś milion zginie?  I tak to widzisz jest...

7) "Czy to Izraelscy przywódcy raz po raz jak nie napadają na sąsiadów..."
-No przecież napadają!!! Sam piszesz :"całkiem niedawno izraelskie lotnictwo zaatakowało i zniszczyło (rzekomo) syryjski konwój "
I co, normalne państwo tak postępuje? Zbombardujemy Czechom konwój, bo nieładny?! Przemyśl to.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 22, 2011, 13:48:46
1) Grievous, nt. wad demokracji poczytaj Mikkego, on lepiej Ci to objaśni niż ja. Imho demokracja to fikcja i tyle.
Dziękuję, postoję. Korwin kiedyś należał do Stronnictwa Demokratycznego, startował w demokratycznych wyborach, a im mniejsze poparcie zaczął otrzymywać tym bardziej zaczął złorzeczyć demokracji. Nie dziwię się - Przecież to jasne że demokracja jest zła skoro wielki, nieomylny nie wygrywa wyborów. Typowa zawiść...
- Czyli Amerykanie, z miłości do demokracji wydali miliardy dol., zabili iluś tam ludzi, zrównali kraj z ziemią (kombinując po drodze aferę z tajną bronią Husajna), po to żeby zorganizować tam parodię wyborów?!?! A korzyść odnieśli ruscy i chińczyki?! Tak durni, to chyba nawet oni nie są...
To nie ja postawiłem tezę iż Amerykanom zależało na ropie. Przedstawiłem jakie są fakty, a one zadają kłam twierdzeniom iż powodem interwencji było czarne złoto.
Nie!!!
"Żydzi naprawdę wiele wycierpieli i powinno się traktować w specjalny sposób."
-Polacy, Ormianie, Meksykanie, różnej maści Murzyni, Eskimosi i inni, naprawdę wiele wycierpieli i dlatego powinno się traktować wszystkich równo! (to, zresztą, chyba kanon demokracji więc jak możesz tak pisać?)
W specjalny sposób traktuje się kalekę, idiotę, dziecko itp. Państwo Izrael znakomicie daje sobie radę (jest zresztą b. agresywne), i traktowanie go specjalnie prowadzi do primo:  poczucia pychy, bezkarności i wyższości u traktowanego(naród wybrany), secundo: wywołanej powyższym powszechnej nienawiści, a jak kończy się taka zabawa, wiadomo.
Holokaust był straszną zbrodnią, a Europa i USA ponoszą dużą winę: Bo albo nie starali się aby go powstrzymać (choćby zwykłe zbombardowanie torów), albo sami w nim uczestniczyli. Oczywiście w historii wydarzyło się wiele masakr, mordów, ale ta była ogromna i dokonana w XX wieku, który miał być wiekiem nowoczesności, a nie jakimś średniowieczem. Więc jednak kawał świata ma pewien dług w stosunku od Żydów.
Mała uwaga: Z Niemcami to w 1945 postępował uncle Stalin, a my to mieliśmy do powiedzenia tyle co teraz o podatkach...
Większość ugrupowań (chyba tylko SP się wyłamało) domagało się aby granica zachodnia sięgała co najmniej Odry. Równie dobrze to nie Żydzi, a Alianci utworzyli Izrael
4)-Posłużę się cytatem z gazety:
W styczniu w Jos podczas czterodniowych zamieszek wyznaniowych między grupami uzbrojonych w broń palną, noże i maczety ludzi zginęło 300-400 osób. Rząd wysłał tam wówczas setki policjantów i żołnierzy, aby stłumić zamieszki.
Ale demokracja jest, bo rżną się mniej-więcej równo...;) I masz rację, w demokracji to niestety normalne...
Myślałem że napiszesz o jakiś fałszerstwach, albo innych nadużyciach. Ludzie się mordują? W imię religii? To jest Afryka, całkiem inna kultura niż u nas. To straszne że tak rozwiązują spory, ale Nigerię należy także pochwalić. To właśnie w niej tworzy się obecnie autentyczna klas średnia, kraj ten świetnie się rozwija, a że nie jest idealne... A gdzie jest?
5)"Czy naloty naprawdę zabiją więcej ludzi niż sankcje? "
-Naprawdę nie wiesz?!?!
"Sankcje które odbiją się tylko na zwykłych ludziach, władza sobie poradzi. Natomiast interwencja dotknie boleśnie decydentów."
-Sankcje spowodują że nie będzie np. bananów, a bomby zabiją. I tyle. Ja tam wolę sankcje od mordobicia. Zauważ zresztą, że właśnie rząd cytowanego urbana ugiął się pod sankcjami USA...
Irak, Korea, Iran, Sudan: Czy tam sankcje się sprawdziły? Nie bo zawsze znajdzie się opornik (czytaj Chiny/ruscy), który ich nie poprze i pozwoli reżimowi trwać najlepsze.
PRL nie był rządzony przez kompletnych szaleńców, a Kadafi wg np: takiego Albina Siwaka (któremu bardzo zaimponowało iż Kadafi wygnał z Libii Żydów) jest człowiekiem prymitywnym, prostackim i szalonym. Ktoś taki miałby ugiąć się pod międzynarodowymi sankcjami?
-Przecież tam nie ma demokracji! Już kuła wprowadzać, nie patrząc na koszta! Co to za demagogiczne argumenty! Ludzie zagłosować sobie nie mogą, a my się oglądamy na to że jakiś milion zginie?  I tak to widzisz jest...
Milion? Seul to bardzo ludne miasto... Atak na Kubę: Hiszpańska flota pod przywództwem samego Zapatero rusza aby powstrzymać obrzydliwych amerykańskich kapitalistów. Komunizmu nie wyplenisz, za dużo ma fanów...
7)-No przecież napadają!!! Sam piszesz :"całkiem niedawno izraelskie lotnictwo zaatakowało i zniszczyło (rzekomo) syryjski konwój "
I co, normalne państwo tak postępuje? Zbombardujemy Czechom konwój, bo nieładny?! Przemyśl to.

Pozdrawiam.

Czy Czechy napadły nas w ciągu ostaniach 30 lat? To raczej my ich... Czy Czechy wspierają terrorystów atakujących polskie terytorium? Czy pepiczki stoją na stanowisku iż nie uznają Polski? Czy kraj krecika szmugluje Uran aby użyć go w niecnym celu przeciwko nam? Nie można stawiać znaku równości między tymi taka diametralnie różnymi krajami, analogie są kompletnie nie na miejscu. No może... Oba te kraje łączy na pewno duże zeświecczenie decydentów (bo w Syrii ludzie jednak nie podzielają światopoglądu przywódcy). 
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Agis w Marca 22, 2011, 15:47:22
Boję się, że moglibyśmy się przerzucać argumentami bez końca, więc to mój ostatni post w tym temacie.
1) Na temat demokracji mamy każdy swoje zdanie i, sądzę,  przy nich pozostajemy.

2) Jeśli powodem interwencji w Iraku nie była ropa (niekoniecznie iracka!) to tym bardziej nie była nim chęć wprowadzenia demokracji. A jakiś biznes musiał być jeśli nie brać Amerykanów za skrajnych debili, nie? Sądzę, że walkę o demokrację traktują oni tak jak CCCP walkę o pokój na świecie, wygodny pretekst żeby przypalantować każdemu, na kogo mocarstwo ma ochotę. Ostatnio jakoś dziwnie atakują właśnie posiadaczy ropy...

3) Holocaust był straszną zbrodnią, ale wyrżnięcie (o wiele okrutniej!) miliona Ormian przez Turków (też w XX w.) również, a nie słyszałem żeby ktoś próbował im to jakoś wynagradzać... Obecni Żydzi (i państwo Izrael), w zdecydowanej większości, podobnie jak my, nie mają z nim nic wspólnego, i żadne granty im się z tego tytułu nie należą.
Gdyby tak rozumować to wiesz jakie sumy powinni nam płacić Niemcy i Rosjanie za samą II wojnę? A Anglia czy Francja za to że nie starali się powstrzymać Hitlera w 1939?
(mimo porozumień sojuszniczych!)

4)1945. Wyobrażasz sobie kogoś kto w kraju zajętym zdobytym przez armię czerwoną, domaga się Lwowa i Wilna??? Pomijając fakt, że dominowali zdrajcy i poplecznicy CCCP, pięciu minut by nie przeżył... A Ty jakbyś głosował z pistoletem przystawionym do skroni?

5) Może Nigeria jest normalna, nie wiem, ale jak na całą Afrykę to dość mizernie...

6)Nie chodzi mi o skuteczność sankcji, chodzi o to że sankcje pozbawiają dostępu do jakichś towarów, a bomby zabijają, i to właśnie zwykłych ludzi, a nie przywódców, toteż mając do wyboru, jako prosty obywatel biorę sankcje w ciemno...

7) Piszesz że Seul ludne miasto, jak Mao chciał wprowadzić komunizm to nie patrzył na ofiary liczył się skutek (Chiny od 1949 (z wyjątkiem Tajwanu) do dziś, od 60 do 65 mln ofiar) , to był taki średni żart...

8) Napisałem Czechy przykładowo, możesz tam wstawić Mongolię, Koreę, Peru...Piszesz o szmuglu uranu przez Arabów jako czymś wołającym o pomstę do nieba, a szmugiel robiony przez Żydów jest cacy, tak? Poczytaj o izraelskiej bombie atomowej, wyprodukowanej wbrew wszelkim światowym umowom, mimo zakazów...

Tak jak pisałem wyżej, kończę z tym tematem, podejrzewam że w wielu miejscach się nie zrozumieliśmy, w innych szłoby się dogadać, a część dyskusji to była walka dla przyjemności walki...:)
Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 22, 2011, 17:17:54
Boję się, że moglibyśmy się przerzucać argumentami bez końca, więc to mój ostatni post w tym temacie.
1) Na temat demokracji mamy każdy swoje zdanie i, sądzę,  przy nich pozostajemy.

2) Jeśli powodem interwencji w Iraku nie była ropa (niekoniecznie iracka!) to tym bardziej nie była nim chęć wprowadzenia demokracji. A jakiś biznes musiał być jeśli nie brać Amerykanów za skrajnych debili, nie? Sądzę, że walkę o demokrację traktują oni tak jak CCCP walkę o pokój na świecie, wygodny pretekst żeby przypalantować każdemu, na kogo mocarstwo ma ochotę. Ostatnio jakoś dziwnie atakują właśnie posiadaczy ropy...

3) Holocaust był straszną zbrodnią, ale wyrżnięcie (o wiele okrutniej!) miliona Ormian przez Turków (też w XX w.) również, a nie słyszałem żeby ktoś próbował im to jakoś wynagradzać... Obecni Żydzi (i państwo Izrael), w zdecydowanej większości, podobnie jak my, nie mają z nim nic wspólnego, i żadne granty im się z tego tytułu nie należą.
Gdyby tak rozumować to wiesz jakie sumy powinni nam płacić Niemcy i Rosjanie za samą II wojnę? A Anglia czy Francja za to że nie starali się powstrzymać Hitlera w 1939?
(mimo porozumień sojuszniczych!)

4)1945. Wyobrażasz sobie kogoś kto w kraju zajętym zdobytym przez armię czerwoną, domaga się Lwowa i Wilna??? Pomijając fakt, że dominowali zdrajcy i poplecznicy CCCP, pięciu minut by nie przeżył... A Ty jakbyś głosował z pistoletem przystawionym do skroni?

5) Może Nigeria jest normalna, nie wiem, ale jak na całą Afrykę to dość mizernie...

6)Nie chodzi mi o skuteczność sankcji, chodzi o to że sankcje pozbawiają dostępu do jakichś towarów, a bomby zabijają, i to właśnie zwykłych ludzi, a nie przywódców, toteż mając do wyboru, jako prosty obywatel biorę sankcje w ciemno...

7) Piszesz że Seul ludne miasto, jak Mao chciał wprowadzić komunizm to nie patrzył na ofiary liczył się skutek (Chiny od 1949 (z wyjątkiem Tajwanu) do dziś, od 60 do 65 mln ofiar) , to był taki średni żart...

8) Napisałem Czechy przykładowo, możesz tam wstawić Mongolię, Koreę, Peru...Piszesz o szmuglu uranu przez Arabów jako czymś wołającym o pomstę do nieba, a szmugiel robiony przez Żydów jest cacy, tak? Poczytaj o izraelskiej bombie atomowej, wyprodukowanej wbrew wszelkim światowym umowom, mimo zakazów...

Tak jak pisałem wyżej, kończę z tym tematem, podejrzewam że w wielu miejscach się nie zrozumieliśmy, w innych szłoby się dogadać, a część dyskusji to była walka dla przyjemności walki...:)
Pozdrawiam.

2. Sowieci najeżdżali państwa, które albo miały to nieszczęście mieć granicę zbyt blisko sowieckich miast (Finlandia), próbowały się wyzwolić spod sowieckiej dominacji, albo po prostu miały tego pecha iż nie komuniści na przekór większości społeczeństwa postanowili zamontować tam raj na ziemi. A gdzie interweniują Amerykanie? W krwawych, zbrodniczych reżimach. BTW: Afganistan to nie ropa. Więc porównania są raczej niezbyt na miejscu.

3. Oczywiście można się licytować na tragedię, ale popieranie Izraela to naprawdę skromna pomoc. Ormian nienawidzili Tureccy nacjonaliści (w sumie to dzisiaj nawet zwykli Turcy nadal pomniejszają liczbę ofiar), a Żydów prawie cała Europa.

4. Ale ja nic nie wspominałem o granicy wschodniej. Napisałem o Zachodniej, a projekt granicy sięgającej po Odrę mieli nawet endecy. Pomysły co zabrać po wygranej wojnie Niemcom powstawały od razu po kampanii wrześniowej.

5. Ale ta Nigeria to właśnie normalny kraj muzułmański, więc nie można stawiać znaku równości między islamem, a dyktaturą.

6. W Korei ludzie umierają z głodu, w Sudanie po prostu odcięto od żywności Południe - Sankcje także zabijają cywili, a nie niosą za sobą żadnych zmian wśród lokalnych cadyków.

7. Tyle że Mao wprowadzał wielki skok na początku drugiej połowy XX wieku. Inne były czasy, inna była polityka wielkich. Wówczas przecież jeszcze komunistyczne Chiny były sojusznikiem ZSRR, a kto wówczas z Aliantów chciałby ryzykować kolejną wojnę światową? 

8. Fakt, Izrael zrobił bombę po kryjomu, bez nadzoru MAEA, tak niemalże na dziko. Jednak na pewno lepiej aby to demokratyczny, legalistyczny Izrael (gdzie nikt nie ma oporów przed skazywaniem byłych prezydentów!) miał broń atomową niż żeby weszła ona w posiadanie watażków, sugerujących iż należy wymazać państwo żydowskie z mapy. Mniejsze zło...

A ja bardzo żałuję że kończysz swój udział w dyskusji, bo była naprawdę miła i konstruktywna. Żadnych inwektyw, żadnego dyletanctwa - Z takimi osobami jak Ty aż miło się pospierać :) 
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: legomir w Marca 27, 2011, 15:34:52
Cytuj
A gdzie interweniują Amerykani

Gwatemala w 1956 roku? Obalono tam rząd za pomocą Stanów Zjednoczonych, a było on legalnie wybrany w drodze demokratycznej, a w jego miejsce powołano tyranie, która przy władzy pozostaje jedynie dzięki Amerykanom....
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 27, 2011, 16:02:53
O super! 56! To co? Może jeszcze przypomnijmy atak USA na hiszpańską Kubę? Albo cofnijmy się jeszcze dalej: W USA kiedyś było niewolnictwo! Co za paskudny kraj...
Czy to jest wątek dotyczący historii? Ja myślałem że poruszamy tu raczej sprawy nam współczesne. Po za tym to chyba 1954, a nie 56. No i nie zapominajmy o czymś takim jak Zimna Wojna.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: legomir w Marca 27, 2011, 16:10:48
Walki z partyzantką toczą się po dziś dzień... Ale mniejsza z tym. Powiedz czy 86' to też dla Ciebie historia, bo nie wiem czy podanie pewnego przykładu też nazwiesz historią... To był 54' tylko mi się pomyliło.

Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Marca 27, 2011, 16:15:02
Walki z partyzantką toczą się po dziś dzień... Ale mniejsza z tym. Powiedz czy 86' to też dla Ciebie historia, bo nie wiem czy podanie pewnego przykładu też nazwiesz historią...


A podaj przykład chociażby z XIX wieku, tylko wykaż co ma wspólnego z meritum sprawy. Czyli z interwencją w Libii (a w niej nie interweniują tylko siły USA, BA! To nawet nie jest interwencja takiego typu jak w Gwatemali).
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: legomir w Marca 27, 2011, 16:20:23
Chodziło mi tylko o ten kawałek, bo przy całej dyskusji nie miałem możliwości udziału ponieważ nie za bardzo miałem czas się rozpisywać w odpowiedni sposób, a moje zdanie raczej nic nie zmieni. Z tamtego kawałka wynika, że Ameryka to nieomylny twór, który zawsze ma rację... Co mi się nie podobało.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Leinnan w Maja 21, 2011, 09:43:18
Dzisiaj dowiedziałem się takiej rzeczy jaką wątpie abyście zobaczyli w telewizji. Aby nie przedłużać zarzuce tylko linkami:
http://www.paranormalne.pl/topic/26864-europejskie-rewolucje-czyli-o-czym-w-mediach-sie-nie-mowi/
http://www.youtube.com/watch?v=zts0U_YZ7Hw&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=ar2nmOQZEjw&feature=player_embedded
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Maja 21, 2011, 13:35:47
Cytuj
Spójrzcie, co potrafili zrobić kibice. Oni zdecydowali się postawić obecnemu estabilishmentowi. My też będziemy do tego zdolni.

Myślę że słowo kibic nie bardzo tu pasuje. Raczej "kibole". Bo większość kibiców dawno przestała na stadiony zaglądać. Została część najbardziej wytrwałych i kibole. Ja na przykład jako kibic, nie chciałbym być z nimi identyfikowany (z kibolami rzecz jasna). Co do samej Hiszpanii. Ciężko to póki co nazwać rewolucją. To raczej protesty, jak w Grecji. Takie jest przynajmniej moje odczucie na ten temat.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 21, 2011, 13:35:58
Dzisiaj dowiedziałem się takiej rzeczy jaką wątpie abyście zobaczyli w telewizji. Aby nie przedłużać zarzuce tylko linkami:
http://www.paranormalne.pl/topic/26864-europejskie-rewolucje-czyli-o-czym-w-mediach-sie-nie-mowi/
http://www.youtube.com/watch?v=zts0U_YZ7Hw&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=ar2nmOQZEjw&feature=player_embedded
Coś Ty zrobił? Po prostu wkleiłeś linki jakiegoś głupka i liczysz że w ten sposób zainicjujesz dyskusję? Żadnego sensownego komentarza, tylko tekst: "W telewizji tego nie zobaczycie". Dla Twojej wiadomości: Jakbyś oglądał TV to byś wiedział że pokazywanie leniwych, niszczących wszystko co popadnie lewaków jest nudne. Hiszpania jest bardzo podobna do Grecji, a o Helladzie w mediach było bardzo głośno, więc niby czemu pokazywać to samo tylko że na Płw Iberyjskim? Ileż razy można to oglądać?!

"Europejskie rewolucje"... Boże widzisz i nie grzmisz.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: BladeXXX w Czerwca 18, 2011, 16:48:37
Najbardziej ze wszystkich partii odpowiada mi PO. Wolałbym żeby prezydentem był Tusk, ale może być.
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Axel w Sierpnia 05, 2011, 21:09:42
Odświeżę i zaproszę wszystkich do dyskusji :
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-lepper-nie-zyje-policja-popelnil-samobojst,1,4814363,wiadomosc.html
Co o tym sądzicie?  Czy ten gwałt którego Lepper się rzekomo dokonał to prawda czy prowokacja PiSu? Czy przez dziwny wyrok sądu się powiesił?
Tytuł: Odp: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Sierpnia 05, 2011, 21:31:54
Przede wszystkim sama historia Leppera która teraz będzie przypominana raczej PiSowi nie pomoże. Bo może to być przykład hipokryzji PiSu który pod koniec września odwołał Leppera z funkcji wicepremiera. Tu cytat z "Polityki" numer 31 z 27.07.2011:

Cytuj
Kaczyński wreszcie pod koniec września, odwołał Leppera. Front propagandowy wpadł w zachwyt. Mówiono o odrodzeniu moralnym, o przekładaniu względów ideowych nad cyniczną pragmatykę władzy. O Lepperze wyrażano się jak najgorzej (...)

Niedługo potem Kaczyński ponownie zaproponował tekę wicepremiera i ministra rolnictwa Lepperowi, a ten propozycję przyjął...cóż, przełożenie cynicznej pragmatyki władzy nad względy ideowe. Zdarza się;)

Tak czy siak przykład odwołania Leppera przez PiS, potem ponownego powołania i jeszcze raz odwołania będzie z pewnością poruszony;) Najpewniej przez PO. Takie jest przynajmniej moje odczucie;P