Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: beryn w Stycznia 28, 2009, 18:07:52
-
Mam pytanie co jest lepsze łuk czy kusza??
-
Gdyby coś było ewidentnie lepsze, to to drugie nie miałoby racji bytu. Kusza ma mocniejsze obrażenia*, stabilniejszy celownik i nie ma wymagań co do umiejętności, ale jest wolniejsza, twórcy większości modeli nie przewidzieli także aby ładować ją konno, więc kwestia preferencji.
*Pomijamy łuk po stosowaniu umiejętności Power Draw.
-
A JAKIe strzały są najlepsze?
-
Te mające największy + do obrażeń?:p
-
A ile w walce mozna miec przy sobie strzał??
-
Oprócz łuku masz 3 sloty na oręż, jeżeli nie weźmiesz żadnej broni białej, a tylko amunicję to nawet ponad 100, ogólnie istnieją "większe kołczany" które mają ponad 30 strzał. Najlepiej zerknij w grze takie podstawy, bo mam wrażenie, że moderatorzy mogą Cię potraktować mniej wyrozumiale i zrobią ci kuku;)
-
Moim subiektywnym zdaniem łuk jest o niebo lepszy od kuszy :) Lepsza celność(moim zdaniem, jak robiłem testy z MAX umiejętnością bojową to z łuku strzelałem dosłownie jak Robin Hood na odległość..a właściwie szerokość tawerny a kusza już taka dobra nie była..z 2x mniejszej odległość miała gorszą celność) i znacznie większą szybkość. a co do ilości strzał..Zawsze jest mini-mod pod 1.003(choć na 1.011 też działa) dzięki któremu mamy 500 strzał w jednym kołczanie :) Ogólnie łuk jest dobry zaś kusza sux :]
-
Bo kusza powinna mieć większe dmg i lepszą celność. To troche ne fair, że kusza nie dorównuje nawet łukowi do pięt. Powinna mieć bonus do zbroi itp. Propo co do ilości strzał wystaczy zmiana w item kinds. Wyszukujesz linijke np. arrow , w tej linijce wyszukujesz liczby 30 i zmnieniasz ją na np. 80000. tak samo można robic z oszczepami, nożami do rzucania i innymi, pociskami
-
A jak myślisz, na czym opiera się ten "mini-mod" o którym mówiłem wyżej? To po prostu item_kinds tyle ze już z edytowany i nie trzeba szukać w tych plikach txt
-
ale po co kopiować z neta, sciągać jak można to zrobić w kilka sec?
-
Jak coś z automatycznym stabilizatorem celownika może być mniej celne O_o? Bez dziwnych teorii spiskowych, żeby dobrze strzelać z łuku musisz inwestować w power drawa. Co do edytowania ilości strzał, to jak kto woli, ale dla mnie kompletny debilizm, równie dobrze możemy sobie ustawić 300 obrażeń na byle pałce i jaka frajda z gry? Jedynie narzekanie na brak realizmu.
-
Dzumol, nie wiem czy kilka sec. bo mi raczej nie chciałoby się szukać..i szukać..i szukać bo tych linijek to jest od nie wiem czego.
-
Ja Wam powiem że przerzuciłem się na kuszę (oblężniczą), mam bełty + 2 i jestem zawiedziony. Ma 2 razy mniejszą celnośc, nie licząc że nie mogę używać konno. Czyli jednak kusza sux :D
-
A nie mówiłem? :D Jak się wymaxuje naciąg to nie ma *uja we wsi ;)Ppraktycznie one shot one kill, nie ważne do kogo się strzela :)
-
Słynnego "digla" to to raczej przypominać nie będzie, choć mimo że kusza ma 54k, a łuk 30k, to łukiem ubiję szybciej niż kuszą ^^ Szczególnie że poruszając się pieszo łuk mogę naciągać chodząc. Jedyną wadą jest to że jak się długo przytrzyma to celownik wariuje, ale po wyskilowaniu i ten problem wydaje się niezauważalny. Tak więc 50pkt które wydałem na kuszę poszło w ... ale co tam, przynajmniej wiem czego nie robić więcej :P
-
No, bo ponoć "mięśnie się męczą" ale powiedzcie, jakim cudem, kusza która ma 54 dmg a ja mam 699 w posługiwaniu sie tą bronią (zczitowałem) bije po 40?
-
No zastanów się. Czemu może zadawać mniej obrażeń? To oczywiste, że prze pancerze przeciwników, bo przecież po to one są, by zmniejszały obrażenia otrzymane. Jak Ty pójdziesz nagi do bitwy, to zarobisz potężne obrażenia od pałki, a jak założysz zbroję płytową, to pałka może Cię co najwyżej powkurzać hałasem.
-
A czy można złączyć strzały jak są takie same jak mam np. 10 tu i 10 tu??Jak można to jak??
-
Nie można. Możesz mieć kilka kołczanów co najwyżej, ale pakowanie strzał z kołczanu do kołczanu jest nie możliwe. To samo tyczy się bełtów do kuszy. Ja osobiście gram bez łuku, bo nie lubię takich broni. Czasem wezmę sobie kuszę, ale to też nie dla mnie. Tylko jeżeli jakiś mod oferuje broń palną, to zawsze sobie jakiś muszkiet walnę. Łuków nie trawię, może dlatego, że nigdy nie strzelałem dobrze? Jak już, to wolę sobie jakieś włócznie wziąć, bo łatwiej trafić bez celownika, ale przeważnie wolę siekać toporem, lub czymkolwiek innym, zależy co tam znajdę po bitwie, lub ile mam denarów.
-
Łuk jest najlepszy z broni dystansowej. Szczególnie jak sie ma 150-200 do posługiwania się łukiem to za jednym strzałem można kolesiowi skosić konia a potem drugim jego... mam jakiś tam łuk 35damage i strzału +3 to jak jakiś typek podskoczy to strzał w czapę i koniec:) raz króla samego jednym strzałem zdjąłem :) (zaraz sie ktoś będzie ciepac że inni mu 1/2 życia zdjęli, ale to nie prawda. on na koniu jedzie jako pierwszy. nawet mieczem nie zdążył machnąć:))
-
Ja wam powiem tak. Dobrym kompromisem między łukiem i kuszą jest każda boń miotana poza nożami i sztyletami do rzucania. Oczywiście widać tę różnice między ilością pociskow. Ja nie umiem walczyć wręcz. tzn. Umiem bezmyślnie machać mieczem/toporem, ale nie koordynuje atak-obrona
-
Mi za bardzo nie wychodzi używanie kopii czy włóczni z konia :/ A na turnieju to już w ogóle ciężko trafić :/A co do łuku, to ja po zczitowaniu(a raczej przerobieniu exporta) ze spokojem strzelałem po 50 do kolesi w byrniach(korsarze) a head shot to około 150 dmg więc nikt nie może czuć się bezpieczny :)
-
Kusza jest słabsza od noży do rzucania, a nawet od kamieni! Jakby miała zwiekszone dmg to by było równo łuk=kusza ponieważ kusze się ładuje 5 razy wolniej niż łuk! Nie mowiąc o tym że większość kusz jest bronią którą niemożna uzywać konno.
-
Więc jeżeli stanąłbś przed wyborem: kusza lub kamień, to wybrałbyś kamień? No cóż, każdy ma inne gusta. Jeżeli już chodzi o temat, to już wspominałem, że nie lubię takich zabawek, bo nie wyrządzi to takiej szkody jak coś metalowego. Jednak jeżeli miałbym wybierać, to wolałbym kuszę, bo:
1. Nie zadaje małych obrażeń, bo te są całkiem spore.
2. Jest stabilniejsza i celniejsza niż łuk.
3. Nie zawsze mam pod ręką konia, więc na ziemi wolę coś silniejszego od jakiegoś tam łuku.
4. Ładuje się ją wolniej, więc zostaje więcej wrogów do starcia wręcz, co przynosi dużo większe efekty niż zabawa patykami.
5. Na cholerę mi łuk i kusza skoro są oszczepy!?
Co do tych kodów, to moim zdaniem jest to żenujące, bo:
1. Gra jest łatwa, aż do przesady.
2. Psuje to całą zabawę.
3. Gra traci sens.
4. Stosują to tylko ludzie, którzy nie potrafią grać i są leniwi.
-
No tak ale kusza powinna być silniejsza nie chodzi mi o realizm bo nie widziałem kuszy w akcji ale o sam balans rozgrywki.
Co do tych kodów, to moim zdaniem jest to żenujące, bo:
1. Gra jest łatwa, aż do przesady.
2. Psuje to całą zabawę.
3. Gra traci sens.
4. Stosują to tylko ludzie, którzy nie potrafią grać i są leniwi.
Zrozum kody nie są dla graczy. I czuje się obrażony bo w moim odczuciu potrafie grać a leniwy jestem tylko troche. Spróbuj robić moda bez kodów życzę ci powodzenia.
Powtarzam jeszcze raz kody są dla twórców gry/modów.
-
Rozumiem, ale sam wiesz, że chodziło mi o ludzi, którzy używają cheatów w celu ułatwienia sobie i tak już śmiesznie prostej gry. Juz wspominaleś, że kody sa pomocne modderom, więc nie myśl, że ja to przegapiłem, bo doskonale o tym pamiętam. Nawet podczas pisania tamtego posta pamiętałem, ale myślałem, że się skapniesz ;]
EDIT: Może i jesteś celniejszy, ale ja tam nie zaglądam w statystyki i nie pakuję żadnych punktów, więc pozostaję przy kuszy.
-
Kusza celniejsza od łuku? Nie dla mnie, Ja z łuku strzelam znacznie celniej(przy power draw 4-5 i skillu łucznictwa ok. 250) niż z kuszy a obrażenia też nie są słabe. Jak trafisz head'a z łuku to jest dead na miejscu, i fakt ze żeby załadować kuszę trzeba się zatrzymać, porażka!
-
Masz 4-5 skill pointa w plecy żeby walić mocniej niż z kuszy;). Zresztą wystarczy spojrzeć do historii, wyszkolenie kusznika trwało kilka tygodni, a łucznika latami;). I nie ważne co powiesz, ale celownik łucznika w końcu rośnie, a kusznika nie, więc bez bajek, że jest ona mniej celna.
-
A po co trzymać? Ja jakoś dobrze strzelam klikając a nie trzymając pół godz zanim wyceluje....
-
Strzelanie zza rogu, przeszkód, wzgórza, jest wiele sytuacji gdy trzeba poczekać i prędzej uwierzę w UFO, niż w to, że łuk ma większą celność;).
-
celownik łuku się "rozgacia" to jego jedyny minus. a kuszy? Wolno sie laduje, ma slabsze obrazenia pomimo wiekszych obrażen np. łuk co ma 15 dmg zadaje takie same obrażenia jak kusza co ma 54 dmg. z większości kuszy nie można korzystać konno. Czyli wynik końcowy łuk jeden minus a kusza trzy. Więc widać, że kusza jest jakaś.. niedorobiona
-
Może nie tyle "niedorobiona", co w miarę realistycznie odwzorowano użytkowanie kuszy.
Jeźdźcy nie korzystali z kusz, jedynie z małych kusz (np. myśliwskich), które miały małą siłę przebicia bo ich naciąg był uproszczony (ręczny).
Kusze bojowe były stosowane tylko przez pieszych strzelców, najskuteczniejsze okazywały się w obronie zamków, gdzie strzelec mógł ukryć się za murem, w miarę spokojnie naciągnąć kuszę (korbka:)) i wychylić tylko po to by oddać strzał. W M&B jest chyba podobnie, bo większość graczy to rycerze konni.
Stąd przewaga łuku - szybszy i można z niego strzelać w trakcie jazdy.
-
Zza rogu i przeszkód? Dla wprawnego łucznika nie jest to najmniejszy problem, strzał z łuku od kliknięcia do wystrzału zajmuje ze 2 sec,w tym czasie ze spokojem zdążę namierzyć...
-
Łuk jest według mnie najlepszy, szybko sie ładuje no i można nim strzelać konno. "rozciąganie" celownika nie jest problemem jeśli umiesz szybko wycelować.
-
Zdecydowanie łuk
Kurokui dzięki za podpowiedź z tymi strzałami
-
To i ja dorzucę swoje trzy grosze...
Łuk ma obrażenia mniejsze tylko teoretycznie. Ktoś mówił że miał 699(?) skilla kuszy i zadawał po 50. I prawidłowo. Kusza nie posiada bonusów od Power Draw(+14% dmg na poziom? Nie pamiętam) a łuk tak. O ile dobrze pamiętam to w kuszy też celownik nigdy nie zejdzie się idealnie. Ja przy maksymalnej szybkości z konia przez jakieś 5-8s mam jedną kropkę i strzała leci zawsze idealnie. Skill łuku jakieś 250 + chyba 5 czy 6 horse archery. Przy koniu horse archery też wpływa na celność, a na pieszo tylko skill.
Generalnie test porównawczy na scheatowanej postaci.
Czysty przypadek co prawda ale dobrze obrazuje. Odległość - ee duża..., trudność strzału jakieś 12,5 z grzbietu rozpędzonego konia headshot - prawie 300dmg. Zwykłe strzały w pancerz to było jakieś 50-90 zależnie od klasy pancerza.
Kusza - no headshot tak samo zabija ale w pancerz to już jakieś ee 30-50 było. Z najcięższej jaką miałem(w dawnych wersjach gry)
Wiem że ta wypowiedź jest chaotyczna jak ja pier**** ale cóż. Zdarza się.
Generalnie
Łuk
-celniejszy
-większe obrażenia - power draw
-szybkość strzału
-możliwość użycia z konia najcięższej wersji
-przy dużym skillu z konia celność idealna
Kusza - w sumie to raczej wady teraz podam
-mniejsze dmg - brak czegoś jak power draw
-mniej celna
-powolna jak cholera
-tylko najlżejsze można użyć z konia
-
Celność zależy chyba od umiejętności w broni, więc bez paradoksów, że coś ze stabilnym celownikiem jest mniej precyzyjne-.-'
-
Co z tego że masz stabilny celownik skoro bełt zawsze leci nie tam gdzie trzeba? Nawet przy najwyższym możliwym skillu kuszy celność nie była tak dobra jak u łuku więc nie mów mi tu że kusza jest celna.
-
Co z tego że masz stabilny celownik skoro bełt zawsze leci nie tam gdzie trzeba? Nawet przy najwyższym możliwym skillu kuszy celność nie była tak dobra jak u łuku więc nie mów mi tu że kusza jest celna.
Nie bawiłem się kuszą, gdyż jest dla mnie zbyt powolna. Ale w realu kusza zadaje dużo większe obrażenia i jest dużo celniejsza niż łuk zważywszy na zasięg. Prędkość wylotowa bełtu jest zawsze dużo większa niż w łuku.
Inna sprawa, że teraz mam w M&B 260 level w łukach i powiem szczerze, że dopiero teraz mi się łucznictwo zaczyna podobać.
Można jednym strzałem położyć nawet sierżanta.
Zapewne w kuszy na 260 levelu "wygar" byłby jeszcze większy?!
-
coś ty. na 260 w kuszy sierżanta by ugryzł komar. A powinien być bonus do zbroi w kuszy.
-
Łuk jest według mnie najlepszy, szybko sie ładuje no i można nim strzelać konno. "rozciąganie" celownika nie jest problemem jeśli umiesz szybko wycelować.
Jak kupisz kuszę na której pisze że nie można strzelać konno to na pewno nic nie ustrzelisz z konia.
Ale jakby ci się chciało ruszyć i poszukać to byś znalażł takie z których można strzelać konno więc nie siej zamętu
-
Jest..jedna....I to jest taki syf że aż szkoda tego szukać....
-
No ale jest xD
-
Jest ale i tak zanim trafisz to ci się bełty skończą lub przeciwnicy zdążą do ciebie dobiec...i kolejny minus kuszy! nie da się strzelać w tył z końskiego grzbietu..Niech ni ja się zastanowię czy z łukiem tak się da....<myśli> Chyba da się! Co jest kolejnym czynnikiem stawiającym łuk ponad kuszę.
-
Tak czy inaczej ja jestemza łukiem . Jest bardziej poręcny szybszyi itp.
Zauważyłem problem z ROZCIĄGANIEM SIE CELOWNIKA
Odpowiedź jest prosta . ZAmiast pakować w umiejętnośc strzelania z kuszy, pakujcie w łuk.
Przy 200 punktach ( co jest łatwe do wbicia wystarczy trochę postrzelać) nie jest już tak źle celownik krócej się ,,ładuje,, i później się ,,rozciąga,,
Ja mam osobiście 539 punktów łuku przy maksymalnym 640
Jak to zrobiłem ???
Mam już 68 lvl i od początku gry strzelam z łuku i walcze broniami dwuręcznymi
Mam już na koncie około 1000 hedszotów :) z początku za 1 hedszota moja zdolnośc strzelania z łuku zwiększała się nawet o 3 punkty
-
Też uważam, że łuk jest znacznie lepszy... Zdecydowanie szybszy, celniejszy (jak już ktoś pisał, przy wysokim skill'u łucznictwa celownik długo się nie rozchodzi) no i co dla mnie ważne ma więcej amunicji... Niby to kilka-kilkanaście strzał więcej, ale to może być kilku chłopa mniej przy dobrych strzałach...
Zauważcie, że kusznik z łucznikiem praktycznie nigdy w M&B nie wygra... Jak stoją naprzeciw i strzelają do siebie, to zanim kusznik naciągnie kuszę, to w niego 3-4 strzały wpakujesz...
-
Chciałem zobaczyć ile razy zdąże takiego kusznika trfić podczas ładowania ale po pierwszym szocie dednął
-
Chciałem zobaczyć ile razy zdąże takiego kusznika trfić podczas ładowania ale po pierwszym szocie dednął
też tak mam :-) ale dla testów staraj się nie strzelać mu w głowę :-) najlepiej to sprawdzić podczas turnieju (bo tam wszyscy mają takie same opancerzenie, więc nie ma lepiej i mniej odpornych na trafienia)... mi się udało go trafić 3 razy... za 4 spudłowałem i zdążył przycelować i strzelić - chociaż spudłował... kolejnej szansy nie miał :-)
-
Mam wrażenie, że merytoryczna część tej rozmowy przypomina trajektorię lotu pilota kamikadze. Mnie zabili z kuszy jednym strzałem i?
-
A mnie jednym z łuku(na samym początku) i?
Widzisz, To czy coś jest słabe czy mocne to w większości przypadków odczucie subiektywne i obiektywnego wyniku nie da się tak naprawdę uzyskać. Chociaż większość głosów przemawia za tym że lepszy jest łuk to ciężko jest to jednoznacznie określić.
-
Przecież można mieć w ekwipunku łuk i kuszę, to jest najlepsze rozwiązanie xD
-
Chociaż większość głosów przemawia za tym że lepszy jest łuk to ciężko jest to jednoznacznie określić.
Tu się nie zgodzę. Najważniejsze w broniach dystansowych jest na pierwszym miejscu szybkostrzelność, a dopiero potem siła strzału. Tak raz było, że w turnieju, jak miałem 10 lvl (to było dwa tygodnie temu, teraz mam 43), i nawalałem się sam na sam z kusznikiem mając łuk (mało tego- to był lord), to on raz walną, zrobiłem unik i... zdążyłem wsadzić mu aż 8 strzał, zanim załadował nową strzałę. Wsadziłbym mu więcej, gdyby nie zginą. Poza tym kusza ma mniej strzał niż łuk. Są to nie wielkie ilości w różnicy, ale czasem potrafią zadecydować o zwycięstwie.
ps. Jak masz to i to, to masz mało amunicji to tego i tego, a zawsze się przydaje na zapas jeszcze miecz, czy coś, przy czym nie wyczerpie się amunicja.
-
Porównujemy bronie na zasadzie żywy gracz z jednej strony, a z drugiej komputer ze sztuczna inteligencją? Idąc tym torem rozumowania, to jeżeli zabiję kogoś z szablą przy pomocy noża, to obieraczka do kartofli będzie lepsza od klingi?O_o. Poza tym jeżeli moc ciosu jest bardzo mała, a wróg opancerzony, to możesz mu jedynie posmyrać karoserię, bądźmy szczerzy potrzebny jest złoty środek. Na koniec warto dodać, że skoro w nativie najlepszą jednostką strzelającą są Rhodoccy kusznicy, to o czymś to świadczy.
-
zue dazy ma racje a zresztą jeśli mamy szable i obieraczkę do kartofli to szabla jest dłusza chyba ,że ten kto ma nóż jest w tej dziedzinie bardzo dobrze wyszkolony i ty padasz trupem przed wyciągnieceim broń ale to mały offtop.
Mówisz że szybkostrzelność ale co mi to da jak wystrzele 100 a żadna nie trafi.
-
Porównujemy bronie na zasadzie żywy gracz z jednej strony, a z drugiej komputer ze sztuczna inteligencją?
Jeżeli porównujemy na takiej zasadzie, to pytanie łuk czy kusza nie powinno być rozbudowane na 4 strony, najwyżej 2. Poza tym M&B chyba jeszcze nie jest grą na wielu graczy, więc nie będą biegać jak "jeże", bo będą mieli super zbroję, tylko zginą. Te pytanie robi się bez sensu. Jeżeli mamy wybrać broń dla gracza, to zależy od jego umiejętności (i tylko od umiejętności) co będzie lepsze. A jeżeli mamy zbudować armię strzelców, to warto robić łuczników, bo i tak komputerowy gracz często zezuje, więc lepiej zawalić wroga deszczem, a jakaś strzała na pewno mu się wbije, a tak lata salwa silnych strzał i żadna nie trafia. Nie ma sensu się kłócić.
-
Moim zdaniem kuszy niestety daaaleko do łuku.
Zwyczajnie - powinna jednak zadawać większe obrażenia. Wtedy miałoby sens jej używanie.
Łuk nie jest oczywiscie doskonałą bronią, co dobrze widac jak w turnieju się nam dostanie łuk, a paru przeciwników będzie z mieczami - mogiła.
Łuku w bitwie używam praktycznie tylko na Khergitów, jest lepszy niż lanca na cięzkim koniu, plus dla zabawy jak naciera piechota.
Natomiast przy obleganiu zamku zazwyczaj biorę łuk, dwa kołczany + miecz.
Moja ekipa drapie się na drabinę, a ja za koleją zdejmuję wrogich łuczników...
A co do inwestowania punktów, to... i tak nie mają znaczenia. Liczy się doświadczenie, czyli punkty nabite przy używaniu broni w walce. od początku ładuje punkty tlko w dwuręczne, ale ich nie używam, za wolne.
Uzbierałem może 170, a drzewcowe i łuk mam na ponad 300.
Na zjeżdzanie i rozjeżdżanie się celownika ma wpływ jeszcze jeden element. Różnica między naszą wartością power draw, a tą wymaganą przez daną broń. Mam khergicki łuk który wymaga +3, a mam power draw na 5, mam też wojenny który wymaga +5. Róznica jest KOLOSALNA. A już ten treningowy łuk co wymaga +1 który dają na turniejach, to chyba moge godzinami trzymac naciągnięty i się nie rozjeżdża.
-
Gadasz waść głupoty. Różnice w celowaniu z tych łuków są wynikiem współczynnika "celność" dla każdego z nich. Z tego co pamietam łuk khergicki ma celność pod 99, podczas gdy wojenny bodaj 80. W kazdym razie na pewno mniej niz kharegicki.
-
Wojenny ma minimum 95 jeśli się nie mylę. Długi łuk ma chyba najmniej a ma coś koło 90 O ile mnie pamięć nie zawodzi.
-
Wojenny ma minimum 95 jeśli się nie mylę. Długi łuk ma chyba najmniej a ma coś koło 90 O ile mnie pamięć nie zawodzi.
Pamięć Cię zawodzi, bo myśliwski łuk czasem schodzi pod 60 z celnością. Nie mówię o "kiepskiego wykonania", ale zwyczajnym.
-
Dobrze, więc porównaj łuk ze skillem 200 z kuszą o podobnym skillu, ale bez umiejętności power draw.
-
Gadasz waść głupoty. Różnice w celowaniu z tych łuków są wynikiem współczynnika "celność" dla każdego z nich. Z tego co pamietam łuk khergicki ma celność pod 99, podczas gdy wojenny bodaj 80. W kazdym razie na pewno mniej niz kharegicki.
A gdzie tam, obydwa mają celność w okolicach 95. Khergicki ma zdaje się 95, ten wojenny - chyba 93, jeszcze sprawdzę.
-
porównalem kusze i łuk n 200 bez powera kusza- oblężnicza, zwykłe bełty łuk- myśliwski, zwykłe stzrały. Cel- Nagi Looter 1 próba z kuszą. Strzal w lewe płuco -37 łuk- strzał w prawe płuco obrażenia - 32
Ale kusza oblężnicza ma 51 ataku +1 od bełta. A łuk myśliwski? atak 15 + 1 od strzały
-
Kusza może ma większą siłę, ale zbyt wolno się przeładowuje. Niech każdy fan kuszy spróbuje zadać jak najwięcej obrażeń w 5 sekund nie pudłując ani razu, i niech każdy fan łuku zrobi to samo. Wiadomo, że jeśli łuk nie trafi, to nadrobi to następnymi strzałami, za to jeżeli kusza spudłuje to raczej nie będzie czasu na poprawę. Gdyby to nie wystarczało, to niech podczas jakiegoś turnieju zmierzy się jako łucznik z kusznikiem lub odwrotnie, a wiadomo, że prawdopodobniejsze jest zwycięstwo łucznika.
pozdro
-
JA używam kuszy, ale jak masz dużo punktów umiejętności to łuk też jest dobry. Kusza ma po prostu więcej obrażeń.
-
Może bez naciągu ale Jak się daje w łuk to analogicznie w naciąg też. I zapewniam cię że jak dobijesz naciąg do 10 i łuk do mniej więcej 300 to jeden strzał = 1 martwy przeciwnik niezależnie w jakiej zbroi by nie był(udało mi się takowym sposobem ubić nawet gościa w płytówce, a konkretniek króla Harlausa)
-
Łuk i strzały Khargeckie mój FAWORYT!!!!
-
"Strzały khergickie w dużej ilości" są spoko, ale łuk khergicki to powinien być lepszy- ja mam "Twardy wojenny łuk" i ZABIJA KONIA JEDNYM STRZAŁEM w ....tyłek.
pozdro
-
Siema, ej mam takie pytanko jak sie nazywa mod ktory zmienia ilość strzał ?
-
To jest po prostu z edytowany plik item_kinds.txt. Poszukaj na forum TW na liście figuruje wśród modów do wersji 1.003 ale do 1.011 też chyba działa.
-
Ja mam bohatera Baheshtura ktory jezdzi konno i strzela z luku. Kupilem mu dlugi luk. Czy jest jakas roznica miedzy takim lukiem a zwyklym krotkim lukiem co mieli kiedys np. Tatarzy? (zalozmy ze oba luki maja takie same statystyki).
-
Statystyki takie same to żadna różnica.Ale w grze krótki ma mniejsze obrażenia ale szybciej strzela i jest celniejszy. Długi wolniej strzela ale ma lepsze obrażenia i jest mniej celny
-
I długi ma większy zasięg....
-
Jeżeli mają takie same statystyki (wątpię, byś znalazł takie same), to nie różnią się niczym.
pozdro
-
Hmm jezeli najlepsza kusza ma ok 51 (albo 54) obrazenia +3 obrazenia od beltow a np. wojenny luk (mistrzowskiego wykonania bodajrze) ma 30 obrazen + 3 od strzal i + 140% od rozwinietego poteznego naciagu na 10 poziomie - teoretycznie luk zadaje wiecej obrazen - jak to jest naprawde ?
-
Czy to nie czywiste? Łuk lepszy :D Jak ma się naciąg to jest
-szybszy
-celniejszy
-zadaje większe dmg
Więc kusza wymięka ;)
-
+ dodatkowo możesz ładować w biegu co jest dużą zaletą ;)
-
Jak dla mnie to łuk jest lepszy, kiedyś walczyłem kuszą (miałem najlepsza jaką można używać na koniu mistrzowskiego wykonania lekka kusza) ale gdy miałem dobrą pozycje do strzału w konnego to nim naładowałem to go juz nie było.
Czyli łuk jest the best.
A kusza jest gówno warta.(bez obrazy)
-
Kusza jest dobra tylko kiedy nie trzeba się martwić czasem przeładowania...Czyli tylko podczas obrony oblężonego zamku :/
-
Ano - przy obronie...
Kusza ma jeszcze jedną poważną wadę - zasięg znacznie niższy niż łuk.
-
Zdecydowanie kusza - ma o wiele większe obrażenia (strzela raz a dobrze - 54 dmg Masterwork Siege Crossbow), nie wymaga marnowania umiejętnosci (przez co można sobe np riding albo jakąś umiejętność lekarską podnieść). Ma pewne wady: wolno strzela, zasięg nieco mniejszy niż w przypadku łuku, tych lepszych nie da się używać z konia. Za to do oblężeń zarąbista: potrafiłem nawet 40 wrogich strzelców przy jednym oblężeniu (ja atakowałem) zastrzelić.
PS:
i nie mówcie o zwiększaniu na maksa power draw - równie dobrze można sobie zwiększyć power throw i jeździć włócznia + tarcza z bonusem od prędkości każdego zabijecie :P Poza tym zastanawiam się ilu z Was porównywało łuk do kuszy mając o 100 więcej (200 kontra 100) umiejętności użycia łuku niż kuszy.
-
To że w metryczko ma tyle nie znaczy ze w praktyce jest tak samo. W praktyce to łuk zadaje większe dmg a przy skillu silny naciąg zadaje dmg rzędu 50-100 i ponad 150(ja raz trafiłem 200 coś headshota) przy strzale w głowę.
-
Czyli muszę zmarnowac przynajmniej 4 skille (nie licząc na horse archery) aby miec lepiej? trochę bez sensu: podbiję trainer za to i co parę dni będę mieć grupę wieśniaków zamienioną w grupę rycerzy/sharpshooterów/sierżantów, podbiję wound treatment i będę mógł walczyć z silnym przeciwnikiem 2 razy częściej itd.
Poza tym co z tego, że zadasz 200dmg? ja kuszą robię headshoty (marksmanom w hełmach) po 70-90 - i tak jest trup. Piechotę szarżuję z dwuręczniakiem i albo im w 2-3 ciosach rozwalam tarczę (jak sie bronią) albo dekapituję na miejscu, konnym odcinam nogi poniżej tarczy (czasem obetnę konia ;) ) lub próbuję dekapitować. Kusza jest mi potrzebna tylko do oblężeń - a tam się doskonale nadaje.
Porównanie kusznik vs łucznik? Popatrzmy:
Łucznik (Vaegirski):
+ma dobry hełm (na oko ~35 obrony)
+szybko strzela
+zadaje niezłe obrażenia
-ma beznadziejny pancerz (w polu giną jak muchy)
-nie ma tarczy
Kusznik (Rodoków):
+ma średniej jakości zbroję: w walce wręcz dożyje naszej odsieczy
+ma tarczę, ktora go chroni przed strzałami, kiedy łądujac się pochyla, oraz strzałami w plecy
+zadaje niezłe obrażenia
-wolno strzela
-
po co dajesz w WT skoro od tego masz specjalnie medyka w grze?
Zanim ty tą swoją kuszą zdążysz kogoś ustrzelić ja w tym samym tempie ustrzelę ze 3 razy tyle. DMG jest potrzebne na wypadek gdybym nie trafił idealnie w głowę lub klatkę piersiową. Np. podczas oblężeń mogę strzelać obrońcom po nogach i pomimo tarczy giną jeden po drugim.
-
To prawda podczas oblężeń jak mam łuk to to obojętnie czy za murami są kusznicy czy łucznicy czy nawet huslacy to i tak padają jeden po drugim.
-
Ale Przy użyciu łuku zdejmiesz ich znacznie szybciej a każdy obrońca mniej znacznie ułatwia zadanie naszym wojakom. Mi raz się zdarzyło że zanim moi ludzie dotoczyli się z ta wieżą oblężniczą to zabiłem początkowych obrońców i pierwsze ich wsparcie.
-
Ja też tak miałem tylko że ze wsparcia zostało im 1/2 wojsk.
-
Wount treatment dalem jako przykład - akurat samemu lepiej mieć surgery, jakby kompan padł. A tak czy siak warto mieć Trainer :P Potem się fajnie biega po mapie - jedno kółko - i dochodząc do ostatniej wioski wieśniacy z pierwszej już się zamienili w sharpshooterów.
Szczerze mówiąc to taka dyskusja w stylu Wielkanoc vs Boże Narodzenie, ATI vs NV, AMD vs Intel. Kusza nie wymaga żadnej dodatkowej umiejętności i od początku ma duże obrażenia. W praktyce i tak 95% wrogów rozjeżdżam z szarży na koniu, więc dodatkowy punkt do riding, power strike, i różne part skills są dla mnie o wiele bardziej przydatne. Jakbym się nastawiał na walkę łukiem to bym sobie chyba podaował walkę mieczem, a przynajmniej power strike.
-
hmmm ciezko powiedziec kusza jest dobra bo mocniejsza ale zato luk ma krotszy okres ladowania
-
Powtarzam Po co ci skille leczące skoro od tego masz medyka w grze? I po co dajesz w trening skoro od tego możesz mieć resztę 15 npc? Oni nie są bezpośrednio do walki tylko głównie do party skilli bo gdyby nie mogli ich rozwijać to nie byłoby sensu ich w ogóle wprowadzać.
-
Właśnie każdy (NPC) sie specjalizuje w innych skillach ja mam jednego save'a co grałem z kodami mam opanowaną cała Calardie (nie wiem jak sie pisze) i mam chyba ze 10 npc i każdy skill drużynowy jest cos ok. 8.
-
Z kodami to ja mogę zrobić NPC co maja wsyztstkie staty na 640 i skille na 10....
-
W tym wątku najlepiej pokazane jest to, że m&b do realizmu brakuje duuuużo.
Tyle offtopu
Sam nie używam żadnej z tych broni bo jak to mawiali spartanie "łuk jest dobry dla kobiet, aby dzika na obiad złowiły, i dla tchóży, aby po męsku w bój niestanęli";)
-
Ooooo... Tak to nie będzie!
Z kodami to ja mogę zrobić NPC co maja wsyztstkie staty na 640 i skille na 10....
Na kodach to ja mogę pokonać 5 nacji w 3 godziny! Kodów nie miesza się w tematy nie o kodach!
Wracając to oblężeń nie powinno dawać się ich jako przykład, że łuk/kusza to lepsza broń. Podczas oblężeń każda broń miotana jest dobra.
Łuk jest lepszy, i przykładów na to jest nieskończoność, gdyż z kuszą można baaaardzo łatwo wygrać, np. kusznicy w M&B są śmiesznie słabi, chyba że jest ich ok. 20- wtedy kończy się zabawa. A co do łuku to każda jednostka wyposażona w tą broń jest bardzo niebezpieczna, więc wystarczy sobie wyobrazić 20 łuczników strzelających naraz deszczem strzał w 100 jednostek wroga, którzy upadają tak szybko, jak tylko można! A po wszystkim wygląd posiatkowanych wrogów aż cieszy oko! A teraz wyobraźmy sobie 20 kuszników, którzy wystrzeliwują te strzały naraz, zabijają ok.15 jednostek wroga i... biegną na nich z mieczami, bo nie dadzą rady załadować wystrzelić z kuszy jeszcze raz zanim wróg podejdzie na niebezpiecznie małą odległość. Co potem to wiadomo... strzelcy nie piechota- walka wręcz to ich przeciwieństwo. A co do własnej postaci, to jeśli ktoś chce inwestować punkty w taki syf jak kusza to jest po prostu frajer i tyle.
pozdro
-
Właśnie sprawdzałem jak radzą sobie Rhodoccy kusznicy...potrzebowali dwóch salw żeby zestrzelić jednego sea raidera z odległości nie więcej niż 50 kroków. a było ich nie wiem, z 15?
-
No i widzisz to utwierdza w przekonaniu o braku realizmu w m&b.
Tak na marginesie to tego sea raidera wystarczy podbiec dwa/trzy strzały mieczem i leży;)
Ci rodoccy strzelcy to chyba na niskim poziomie byli bo normalnie 15 sharpshooterów nie raz załatwiło mnie w płytowce zanim do nich dojechałem, gram oczywiście bez redukcji obrażeń.
P.S.I tak twierdzę tak jak 3 posty wyżej.
-
Właśnie sprawdzałem jak radzą sobie Rhodoccy kusznicy...potrzebowali dwóch salw żeby zestrzelić jednego sea raidera z odległości nie więcej niż 50 kroków. a było ich nie wiem, z 15?
Mam teraz ok 30 vaegirskich mistrzów łuku - fajnie strzelają ale jak ok 10 strzelało do jednego sea ridera przez prawie minure i może kilka strzał trafiło to dałem sobie spokój i sam go zabiłem ... ogólnie łucznicy/kusznicy są dobrzy tylko przy obronie zamku jak i przy ataku na dużą ilość piechoty wroga :)
-
Zawsze ich jakośc można łatwo poprawić troop editorem co ja gorąco polecam. I uprzedzę głosy typu "to nie realistyczne" wręcz przeciwnie, to byłoby bardzo realistycznie! W końcu mistrz łuku to mistrz łuku i powinien mieć już trochę doświadczenia w tym co robi. A nie strzelać jak ta ostatnia ciota.
-
Ja głosuje za kuszą, wole walczyć na piechte i wtedy razem z kusznikami sobie strzelam hit w głowę i prawie pewny trup jako że strzelanie z konia i siłe strzału mam na 5 to mi lepiej kusza się sprawdza szczególnie podczas oblężeń sieję spustoszenie 2-3 fazy zabijania wrogich strzelców i reszta to już z górki nawet samemu zdarza mi się wykańczać wrogą piechotę
-
Ja głosuje za kuszą, wole walczyć na piechte i wtedy razem z kusznikami sobie strzelam hit w głowę i prawie pewny trup jako że strzelanie z konia i siłe strzału mam na 5 to mi lepiej kusza się sprawdza szczególnie podczas oblężeń sieję spustoszenie 2-3 fazy zabijania wrogich strzelców i reszta to już z górki nawet samemu zdarza mi się wykańczać wrogą piechotę
Hm, no jak strzelasz w głowę i "prawie pewny trup", to nie mamy o czym pogadać Mastachu:D
Ja z łuku strzelam "hit w głowę i mam pewny trup".
-
No, Kal. Trzeba przyznać ze jeśli nie masz pewności czy zabijesz strzałem w głowę to musisz być naprawdę pro...U mnie większość trafień w klatkę piersiową kończy się zgonem celu.
-
Dobra ja wiem że wy jesteście zajebiści i wogle. Tak ogólnie uważam że większośc co tu pisze ma zbyt wysokie mniemanie o sobie no ale cóż... Prosze nie czepiać się słówek napisałem prawie bo czasami zdarza się że tym ktosiem co dostaje w głowe jest lord albo król chyba mi nie powiecie że takie rzeczy sie nie zdarzają. Co do łuku to jakoś ciężko mi uwierzyc że kolesia w płytówce powalisz jednym strzałem w klatkę piersiową. Sam kiedyś z ciekawości zrobiłem eksperyment zmieniając charakterystykę postaci przy imporcie dałem 10 w siłę naciągu 300 w łuk i na sea raidera potrzebowałem 2 strzały w klatę no to sorry
-
W nativie to może łuk jest lepszy, ale w modach bywa różnie. Ostatnio grając w mod Chronicles of Talera podczas oblężenia strzelałem do gościa w płytówce w sam środek klatki piersiowej i wyszło tak: łuk wojenny: zadawał obrażenia od 8 do 10 punktów, natomiast kusza oblężnicza 24-30 punktów. Moja ma statystyki miejwięcej takie: Potężny naciąg 7, łuki 290, kusze 105. Mam nadzieje że takie rozwiązania wprowadzą też w innych modach bo bardziej urealnia rozgrywkę.
Pewnie pytacie czemu nie strzelałem w głowę?
Bo jednostką na której to testowałem był jeździec bez głowy!
-
Jeździec bez głowy w płytówce? O_o
imporcie dałem 10 w siłę naciągu 300 w łuk i na sea raidera potrzebowałem 2 strzały w klatę no to sorry
To albo ty jesteś ciota i strzelałeś mu po łapach a myślałeś ze w klate albo biegałeś z "Cracked hunting bow" i bent arrows xD Albo najzwyczajniej w świecie trafiałeś w tarczę ale nie zauważyłeś xD Położyć kolesia w płytówce strzałem w klatę? Co za problem, z power draw na 10, masterwork war bow i piercing arrows to nie jest żaden problem, zapewniam cię.
-
dokładnie, nie ma problemu położyć gościa w płytówce. Problemem jest to że trzeba wymaxować potężny naciąg - wymaga to czasu. Ale jeżeli mamy wymaxowany to według mnie łuk jest lepszy (obrażenia podobne ale przynajmniej 2 razy więcej strzałów można oddać )
-
Dobra Kuroi, już powoli przeginasz. Specjalnie dodałem dosyć słabym jednostką płytówki, ustawiłem sobie import na power draw 10 i 400 archery, aby Tobie udowodnić, że łuk nie ma szans na zadanie takich dmg jak kusza.
(http://img10.imageshack.us/img10/8559/mb58.png)
Czy oni wyglądają na szczególnie przejętych strzałami w klacie?
Jak już wspominałem archery 400, Power Draw 10, masterwork strong bow, large bag of khergit arrows. Na 26 wrogów 6 padło za pierwszym strzałem w klatkę. Jak już ktoś napisał, jesteś zajebisty, w ogóle pokłon Ci składam i takie tam, ale nie przeginaj, bo cały ten temat robi się wielkim śmietnikiem pt. "Kuroi zabił go jednym strzałem, a reszta dwoma". Komentarze typu ciota też nie są zbyt stosowne i nie należy posądzać innych o ślepotę, bo raczej powyższy screen udowadnia, że Marat jeszcze taki ślepy nie jest i wie gdzie trafił.
-
fakt, to z ciotą było przesadzone.
Ale drogi Alkhadiasie - uwierz mi że gram w tą gre i naprawdę power draw na 10 wystarczy ( + dobry łuk i strzały no i umiejętność łuk na wysokim poziomie ) na zabicie strzałem w klatkę piersiową kolesia dobrze opancerzonego.
-
(http://img144.imageshack.us/img144/8477/mb70.png)
Ależ ja nie przeczę. Jak widać temu panu już nic nie pomoże.
Ale liczy się fakt, że od kilku dni jest tu zupełnie bezsensowny i nikomu niepotrzebny spam. Kuroiego tak bardzo oburza spam, a jednak sam nie potrafi dostrzec, że takie przekomarzanie się może trwać wiecznie, a sensu w tym większego nie ma.
-
Dobra Kuroi, już powoli przeginasz. Specjalnie dodałem dosyć słabym jednostką płytówki, ustawiłem sobie import na power draw 10 i 400 archery, aby Tobie udowodnić, że łuk nie ma szans na zadanie takich dmg jak kusza.
(http://img10.imageshack.us/img10/8559/mb58.png)
Czy oni wyglądają na szczególnie przejętych strzałami w klacie?
Jak już wspominałem archery 400, Power Draw 10, masterwork strong bow, large bag of khergit arrows. Na 26 wrogów 6 padło za pierwszym strzałem w klatkę. Jak już ktoś napisał, jesteś zajebisty, w ogóle pokłon Ci składam i takie tam, ale nie przeginaj, bo cały ten temat robi się wielkim śmietnikiem pt. "Kuroi zabił go jednym strzałem, a reszta dwoma". Komentarze typu ciota też nie są zbyt stosowne i nie należy posądzać innych o ślepotę, bo raczej powyższy screen udowadnia, że Marat jeszcze taki ślepy nie jest i wie gdzie trafił.
No nie! Tu jest po prostu obrażany łuk! Ja zrobiłem taki sam eksperyment, ale archery miałem na 350. Wynik mnie przeraził, bo wyszło, że strzał W NOGĘ/RĘKĘ zabija natychmiast!
A gdyby ktoś miał khergickie strzały i dobry łuk, to zabijałby konia strzałem w nogę! Poza tym warto wspomnieć, że można się domyśleć co na dłuższą metę będzie lepsze. Załóżmy, że mamy postać 2 bohaterów- jednego łucznika, a drugiego kusznika. Każdy ma po tyle samo na początku umiejętności, ale innej broni (łucznik łuku, a kusznik kuszy). Na dodatek (co jest nie możliwe, bo kusznik będzie wolniejszy,bo mniej zabije,gdyż będzie musiał przeładowywać) załóżmy, że dostają doświadczenie tak samo szybko. Każdy jeden głupi domyśli się, że łucznik trafi więcej wrogów, bo będzie miał czas, gdy kusznik będzie przeładowywał. Co za tym idzie- więcej trafień to więcej punktów umiejętności dla broni z której się zabiło. I tak można się domyślić, że łuk jest lepszy.
pozdro
-
Alkh, nie wiem jak u ciebie ale u mnie strzał w klatę jednak zabija. Czyżby było coś takiego jak serce? W każdym razie kończąc to "czy można zabić jednym strzałem" a wracając do tego czy łuk jest lepszy od kuszy.
Łuk:
Łuk jest znacznie szybszy (1 pkt dla łuku)
Powiedziałbym że łuk jest celniejszy ale to jest odczucie subiektywne (co nie mzienia faktu że jest ale te kategorię zostawię)
łuku można używać z końskiego grzbietu, każdego a nie tylko dwóch wersji które są najsłabsze + można strzelać nim do tyłu (1,5 pkt dla łuku)
Z łuku można strzelać w biegu i nie martwić sie o ładowanie (kolejny pkt dla łuku)
Łuk w praktyce zadaje większe dmg jeśli ma się pd (0,5 pkt dla łuku żeby nikt się o to pd tak nie czepiał)
Teraz kusza:
Długo się ładuje(0 pkt)
Trzeba się zatrzymać zeby załadować(0pkt)
tylko dwie wersje do użytku konnego + nie można strzelać do tyłu (0 pkt)
Kwestii strzelców/łuczników nie będę poruszał bo z tym AI to różnie bywa.
Jak coś pominąłem to powiedzcie.
I przepraszam za wcześniejsze w sumie nie potrzebne przekomarzanki i obelgi.
-
KuroiNekouPL ma racje łuk jest lepszy, jak się z kuszy raz nie trafi to wielka strata! A z łuku jak sie nie trafi to nic takiego bo po nastepnej sec możemu strzelic, nie tak jak w kuszy co dopiero po 5sec
-
Witam ponownie wielkiego łucznika z puszczy białowieskiej, robina hooda z mazur wspaniałego kuro i neko... Dobra starczy tych ironicznych pozdrowień. Cieszę się że w wieku 15 lat stać cię na odrobinę samokrytyki. Zgadzam się że łuk jest szybkostrzelny i vs kusza jest górą ok. Aspekty historyczne były juz zdaje się poruszane. więc chciałbym dodać argument za kuszą z bardziej taktycznego punktu widzenia. Podczas dużych bitew gdy trzeba walczyć z kilkoma falami wrogów (zakładam że walczymy w lini) łucznicy zdążą się wystrzelać zazwyczaj podczas pierwszego starcia, a kusznicy jako że ładują bełty wolniej, pocisków starcza im na dłużej. Odnośnie moich poprzednich postów: ja nie tłukę w M&B "dniami i nocami", gram relaksując się po rzeźni na PWR więc może nie jestem tak manualnie sprawny w strzelaniu z łuku jak kuroneku ale zmierzając do końca odpowieź na pytanie w temacie jest czysto subiektywna i przekrzykiwanie się "ja lepszy bo łuk to i tamto" nie ma sensu
-
Jeśli chodzi o grę to po prostu na początku każę wstrzymać ogień a dopiero potem pozwalam strzelać, bo wiem że ci łucznicy nie strzelają za dobrze. A jeśli chodzi ci o to w świecie realnym to wtedy nie było problemów z ilością strzał bo łucznicy mieli do dyspozycji te w kołczanach i te które jakiś "pachołek" powbijał przed nimi w ziemię.
-
Tak wiem że tak można czasem sam z tego korzystam ale jeśli pozwolisz pozostne przy swoim zdaniu mi bardziej pasuje kusza
-
Odnośnie tego, że nie można używać cięższych kuszy na koniu: to nie do końca prawda, nie można wziąć kuszy do ręki na koniu, ale jeśli wejdziemy na konia z kuszą w ręku, lub mamy kuszę na pierwszym miejscu w broniach i zaczynamy bitwę z kuszą w reku, to możemy używać nawet kuszy oblężniczej.
A obrażenia: najlepsza kusza + bełty, to 56 albo 57, najlepszy łuk (25?) + strzały (+3) + power draw na 10 to 28*2.4 = 67 (może więcej, koło 76, w każdym razie Masterwork Siege Xbow znalazłem juz w sklepie wielokrotnie, Masterwork Strong bow jeszcze m isię nie udało) - o wiele więcej, ale pozostaje problem z tym, że trzeba wydać 10 punktów umiejętności, co oznacza, że do poziomu 30-35 najlepsza bronią jest kusza, bo łuk zadaje za małe obrażenia, a punkty umiejętności warto wydawać w inne rzeczy.
W sumie problem jest nie do rozwiązania, tak jak kwestia co lepsze: broń jednoręczna + tarcza, czy broń dwuręczna? Sam używam wyłącznie broni dwuręcznej, aczkolwiek walka piesza była problemem zanim kupiłem sobie pancerz 50+. Za to wojownik z tarcza waszego ultra łucznika rozpyka (z problemami, ale jednak) :P a szarża 20 kawalerzystów na 20 łuczników skończy się rzezią łuczników. I tak pozostaje papier-kamień-nożyczki. Szybki piechur zabije pod konnym konia i potem go ubije, za to ne dojdzi edo łucznika, który za to jest łatwym celem dla konnicy.
-
Chciałbym zauważyć jedną rzecz- pomimo, że są wśród was zwolennicy łuku albo kuszy ŻADNI nie są obiektywni. Nie żądam abyście byli całkowicie obiektywni (chyba tylko zwolennicy toporków do rzucania tacy są), ale choć trochę być możecie. Ja jestem zwolennikiem łuku, ale widzę jego wady tak, jak widzę wady i zalety kuszy. Gdybym był baaaaaaardzo dobrym strzelcem (i tak jestem nie najgorszym- rekord to trudność 20.3 :)) to bym wolał kuszę, bo tam każdy strzał jest ważny, ale wolę nie ryzykować i nie uciekać od przeciwnika aż wreszcie się załaduje kusza. Łuk ma zalety takie jak:
- szybkostrzelność,
- wygodę na koniu,
- zazwyczaj pojedyncze zestawy mają więcej strzał jak bełty,
oraz wady jak:
- mała siła ataku (nie biorę pod uwagę najlepszego łuku i najgorszej kuszy, a możliwie podobne),
- strzał prawie zawsze pod koniec bitwy brakuje,
a kusza ma takie zalety jak:
- duża siła,
- jest lepsza do obrony zamków (moja opinia),
oraz wady jak:
- jest mniej rodzajów kusz i bełtów,
- wolno się przeładowują,
- ciężko się strzela z konia.
(...)
oznacza, że do poziomu 30-35 najlepsza bronią jest kusza, bo łuk zadaje za małe obrażenia, a punkty umiejętności warto wydawać w inne rzeczy.
No wiesz... ja tam mam 46 poziom i jadę na łuku "od dziecka" i jest mi dobrze... nabiłem go (szczerze) w tydzień grając codziennie po ok. 5-6 godzin... ale jeśli ktoś jest jeszcze mały... to niech sobie bierze tę kuszę, ale moim zdaniem aby mieć kuszę trzeba mieć dobrze rozwinięte życie( aby przeżyć kontakt fizyczny z piechotą, do którego łucznik nie dochodzi) oraz atletykę (aby szybko uciekać przed goniącymi cię żołnierzami w tym czasie przeładowując)... a jeśli chodzi o jednostki... to inna para kaloszy i jest baaardzo zależna od ilości innych jednostek w drużynie.
pozdro
-
Z tą kuszą to jest najzwyklejszy BUG, tego nie biorę pod uwagę bo potem już tego nie będzie.
Najlepszy łuk ma 30, sam mam taki w jednym save.
Czy ja wiem czy rozpyka? Tarcza nie ma nieskończonej odporności. Jak grałem w hundret years war to moi angielscy sharpshooterzy roztrzaskali tarcze elitarnych angielskich włóczników(bo to dezerterzy byli) A wtedy już nie było czego zbierać po nich.
To jest teoria. Praktyka jest taka że piechur, czy to łucznik, czy to kusznik czy to zwykły piechur w polu nie ma szans z konnym.
Przybor, to ze strzałami to nie jest do końca problem bo my mamy do dyspozycji kufer w polu a podczas oblężenia zawsze się coś znajdzie. A nasi ludzie, tak jak już chyba pisałem mogą na początku nie strzelać jak wróg jest daleko.
-
Z tą kuszą to jest najzwyklejszy BUG, tego nie biorę pod uwagę bo potem już tego nie będzie.
Najlepszy łuk ma 30, sam mam taki w jednym save.
Czy ja wiem czy rozpyka? Tarcza nie ma nieskończonej odporności. Jak grałem w hundret years war to moi angielscy sharpshooterzy roztrzaskali tarcze elitarnych angielskich włóczników(bo to dezerterzy byli) A wtedy już nie było czego zbierać po nich.
To jest teoria. Praktyka jest taka że piechur, czy to łucznik, czy to kusznik czy to zwykły piechur w polu nie ma szans z konnym.
Przybor, to ze strzałami to nie jest do końca problem bo my mamy do dyspozycji kufer w polu a podczas oblężenia zawsze się coś znajdzie. A nasi ludzie, tak jak już chyba pisałem mogą na początku nie strzelać jak wróg jest daleko.
Tak, łuk max ma chyba 30 obrażeń (nie widziałem więcej)
OFF na kilkanaście oblężeń nigdy nie znalazłem strzał na ziemi :P
-
To fakt, łuk ma max 30 (masterwork war bow) ale jak wiadomo nadrabia to power draw'em. Za to kusza tego nie ma i w praktyce jednak zadaje mniejsze dmg. Mam też pewną teorię. Bo widzisz, ja zazwyczaj używam "strzał przebijających" i jest możliwość ze to dlatego zadaje takie duże dmg bo penetruje lepiej zbroję więc zbroja ma mniejszy wpływ. a Bełty czegoś takiego nie mają.(nie wiem czy stalowe bełty są jakby "przeciw pancerne") Oczywiście jest to tylko teoria.
-
A ja wole kusze, ponieważ nie wygląda idiotycznie gdy jest przyczepiona do opancerzonego w płytówkę rycerza, a łuk wygląda po prostu śmiesznie.
-
Błąd czy nie - z kuszy można strzelać na koniu. Tak samo bez sensu jest, że włócznicy/sierżanci się rozbiegają jak głupi, zamiast celować w konnych - a tak jest ich aż śmiesznie łatwo zabić. Przy normalnym AI konnica powinna ponosić olbrzymie straty przy szarży na tego typu wojska - piechurom zapomnieli zaimplementować cos tak oczywistego jak unikanie szarży przez odbiegnięcie na bok, względnie trzymanie szyku. Koniec końców dojdziemy do tego, że najlepiej jest jeździć na koniu i taranować przeciwników :/
No wiesz... ja tam mam 46 poziom i jadę na łuku "od dziecka" i jest mi dobrze... nabiłem go (szczerze) w tydzień grając codziennie po ok. 5-6 godzin... ale jeśli ktoś jest jeszcze mały... to niech sobie bierze tę kuszę, ale moim zdaniem aby mieć kuszę trzeba mieć dobrze rozwinięte życie( aby przeżyć kontakt fizyczny z piechotą, do którego łucznik nie dochodzi) oraz atletykę (aby szybko uciekać przed goniącymi cię żołnierzami w tym czasie przeładowując)...
no wiesz - nie trzeba mieć dużo życia, w polu zarąbisty jest miecz dwuręczny (z konia) a przy oblężeniu kusza można ściągnąć wrogich łuczników (i tutaj nie ma znaczenia, że się zabija wszystkich obrońców z łuku czy kuszy - i tak wystaje im tylko głowa, więc albo się robi headshot albo się trafia w mur/ strzela nad glową). A juz na murach atletyka nic nie pomoże, bo nie ma miejsca, te kilka HP również robią niewielką różnicę, najważniejszy jest pancerz.
-
Jeśli ktoś żydzi każdej strzały, to niech jedzie grę na kuszy, ale ja wole zabić wrogów szybciej, niż bawić się z nimi tak długo, że można 2 bitwy stoczyć. Poza tym podczas oblężeń praktycznie walczę sam, bo jeżeli jest 200 lub mniej wrogich ludzi, to sam idę, a jak jest ich więcej to rozwalam ok. 200 i każę skończyć dla swoich jednostek. A teraz gdyby sobie wyobrazić jak idę na nich z kuszą to byłby przewal dla moich ludzi, gdyż prawie zawsze, gdy walczę na murach jakaś moja jednostka dostaje. A teraz by tak dostało 10 razy więcej moich jednostek? Łuk na oblężeniach ma swoje wady, bo jestem z Vaegirów, a oni nie walczą z wrogiem posiadającym łuczników, w wyniku czego pół bitwy kończę na mieczu.
pozdro
-
To fakt, łuk ma max 30 (masterwork war bow) ale jak wiadomo nadrabia to power draw'em. Za to kusza tego nie ma i w praktyce jednak zadaje mniejsze dmg. Mam też pewną teorię. Bo widzisz, ja zazwyczaj używam "strzał przebijających" i jest możliwość ze to dlatego zadaje takie duże dmg bo penetruje lepiej zbroję więc zbroja ma mniejszy wpływ. a Bełty czegoś takiego nie mają.(nie wiem czy stalowe bełty są jakby "przeciw pancerne") Oczywiście jest to tylko teoria.
W timeless kingdom jest łuk o sile 31
-
Teraz mówimy o native a nie o modach, ok? Bo równie dobrze mogę zrobić moda gdzie łuk ma 200 a kusza 5...
edit: Nie ma nerwów, tylko zwracam uwagę że nie powinno się sugerować modami.
-
ok po co te nerwy ja tylko stwierdzam fakt że taki łuk istnieje i nic nie było grzebane w plikach chyba aż tak bardzo te łuki czy kusze w różnych modach się nie róznią strzela się tak samo:)
-
kusza jest silniejsza bazowym dmgem, tak jak to było i kiedyś, pocisk z kuszy leci wiele szybciej w praktyce niż z łuku, chyba że mamy nie wiem jaki łuk, i potrafimy tak naciągnąć strzałę, jakby pudzian ciągnący TIRa...
jakoś w średniowiecznych walkach NIGDY, nie zabrakło strzał łucznikom, a nie słyszałem przynajmniej o takiej bitwie! ;o
poza tym, gdy skończą się nam strzały, wystarczy dojechać do skrzynki, otworzyć ją, podnieść strzały i z powrotem upuścić je na to samo miejsce (slot od strzał), tak! mamy znowu swoje 33 khergit strzały :P! to dobry motyw, sam swoim bohaterkiem na ~~100% difficulty rozwalam armię około 50 khergitów/swadian knightów czy innych dupereli.. ;p bo nie ma to jak łuk, 1 lub 2 strzały i taki konny leży, a z kuszą jest tak że na khergitów to gorsza niż pięści broń ;p bo przeładowywanie nas zabije ... ;p
-
Jeśli chodzi o pytanie "łuk czy kusza", to w grze lepszy jest łuk- fakt- ale w praktyce gra się myli, bo żeby łazić se jak normalny człowiek z 3 STRZAŁAMI W PLECACH + 1 W NODZE to fikcja 100%. Prawdziwy człowiek (nie jakiś predator) powinien czołgać się po jednej strzale w nogę, ewentualnie gdyby miał jakąś superhiper zbroję to przeżyłby takiego strzała w plecy- ledwo, ale by przeżył- chociaż to jest niemożliwe, żeby w ogóle coś takiego podnieść. A w grze napadam se bandytów biegających na gołą klatę i pakuję im na 400 skila łuku 2 strzały w klatę i dopiero giną. A w realu na kuszy można kilnąć konia strzałem w płuco. A w grze to nic nie daje.
pozdro
-
To fascynujące, mów dalej.
(dałbym jeden z obrazków, ale gdzieś zapodziałem)
Ameryki to ty nie odkryłeś.
-
To jest gra, a nie rzeczywistość. Można śmiało powiedzieć że M&B jest jak Matrix...Tu jest możliwe nawet żeby ktoś ze bełtem w głowie sobie biegał więc wiesz....
-
Ja osobiście wole łuk, ponieważ ma bardzo dużo typów strzał, strzela szybko i na dalsze odległości. A jak się ma wysoką siłę naciągania to można nią zadać naprawdę dużo obrażeń. Dla kuszy nie ma takiej umiejętności, zawsze będzie strzelać tyle samo obrażeń.
-
U mnie zależy to od frakcji - lubię się wczuć w swoją rolę ;-) . Przy Rhodokach kusza (Swadianami nie gram), Vaegirach i Khergitach - łuk, a przy Nordach zdecydowanie wolę broń rzucaną (zwłaszcza oszczepy).
-
Łuk jest szybszy przydatniejszy niż kusza (na koniu).
-
łuk łuk i jeszcze raz łuk ;D O wiele szybszy, można strzelać z konia, a przy dobrych umiejętnościach zadaje większe obrażenia niż kusza ;]
-
Łuk. Jest o niebo lepszy od kuszy bo jeżeli posiadamy dużo umiejętności ŁUK i POTĘŻNY NACIĄG to wymiata... są też bardzo dobre strzały... Więc zdecydowanie wolę łucznictwo niż kusznictwo.
-
Tak nie powinno być. Kościół zakazał używania kusz, gdyż były zbyt potężne.
Hmm... A tutaj mój pomysł.
Co wy na możliwość ulepszania kuszy?łuku oczywiście nie. ALe taka kusza... np lepsza konstrukcja czy coś innego.
-
Tak nie powinno być. Kościół zakazał używania kusz, gdyż były zbyt potężne.
Jak chcesz się popisać znajomością historii to pisz chociaż prawdę. Kościół zakazał używania kuszy na Soborze Laterańskim (1139 r.), ale w walkach TYLKO między chrześcijanami. Tak dla uściślenia nikt tego nie przestrzegał bo kilkaset kilometrów od Rzymu trenowano (bodajże) najlepszych kuszników średniowiecza - Genua.
Co do tematu, wcześniej pisałem, że nie używam łuku, ani kuszy lecz powoli zmieniam zdanie bo fajnie jest kolesiowi wpakować strzałę zanim dobiegnie na taką odlegość żeby zobaczyć w co jest wogóle ubrany :D
-
Może zamkniemy temat? Łuk wygrał ;d!
-
Nieee..... nie zamykać!
A wracając, to Kościół zakazał używania kusz, że niby są zbyt potężne??? Po prostu obrażacie łuk!
-
Tak, bardzo fajnie, tylko wiesz... Może to Ty obrażasz kuszę?
Widać że z historii laik, lub jakiś opętany na punkcie łuku. Jeżeli ciężko pojąć, to ja też napiszę, że kusze były zbyt potężne, a łuki były bronią niegodną uwagi, używaną przez biedotę. Oczywiście z wyjątkami. Po prostu w tej grze ktoś niepotrzebnie i niehistorycznie odpicował łuk i teraz każdy na to leci.
Ja także jestem za tym, by temat zamknąć, ponieważ wypowiedziało się tu wiele osób, a tak naprawdę chodzi jedynie o nabicie postów. Tu są dosłownie dwa rodzaje wypowiedzi- "łuk", "kusza". Z mocnym naciskiem na to pierwsze. W moim modzie łuk nie będzie tak potężny ;)
-
Nieee..... nie zamykać!
A wracając, to Kościół zakazał używania kusz, że niby są zbyt potężne??? Po prostu obrażacie łuk!
Tak zakazał używania jak już pisalem, ponieważ bełt przebijał nawet zbroje płytowe oraz kusza miała większą celność jak i zasięg od łuku. Siła kuszy była tak duża, że kusze piechoty nie ładowano rękoma tylko cięciwe przyczepiano do haka uwieszonego przy pasie i gdy żołnierz się prostwoał to naciągał cięciwe na blokadę. Później wprowadzono jeszcze potężniejasze (z metalowym łuczyskiem), do naciągania których używano tzw. windy angielskiej (ale to już wiek XV oraz początek XIV)
-
Taka notka historyczna http://img14.imageshack.us/my.php?image=ukkusza.png (http://img14.imageshack.us/my.php?image=ukkusza.png) taka była granica zasięgu łuku i kuszy. Jak dla mnie to łuk na konia a kusza jak pieszo walcze
-
Łuk jest lepszy bo można z konia strzelać i szybciej się przeładowuje
-
Z kuszy również można strzelać z konia. Oczywiście z lekkiej kuszy. Fakt faktem, łuk szybciej się ładuje, ale za to kusza zadaje większe obrażenia.
-
Z kuszy również można strzelać z konia. Oczywiście z lekkiej kuszy. Fakt faktem, łuk szybciej się ładuje, ale za to kusza zadaje większe obrażenia.
Co do tych obrażeń to nie byłbym taki pewien :)
-
Kusza oblężnicza ma więcej punktów obrażeń, niż łuk. Oczywiście mówię tutaj o sytuacji, gdy nie jesteś wyszkolony w żadnej z tych broni dystansowych.
-
Kusze ciężkie najlepiej będą się sprawowały u piechurów, a oblęznicza jak sama nazwa mówi jest dobra na oblężenia, ale można jej też uzywać na polu walki tak samo ciężkie kusze do oblężenia. Najlepiej na czas przeładownia kuszy schować się za czymś, a wróg będzie stał jak słup soli i czekał, aż wyjdziesz. Jak nie możesz się schować to biegaj szlakiem, żeby cię nie trafil, bo będzie miał ułatwione zadanie. Nie biegajcie też w jedną stronę (lewo, prawo) bo wtedy wezmą poprawkę i tez was rozwalą. Pozdro!
-
Wróg raczej nie będzie stał jak słup soli (bo kusza i tak za wolno się przeładowuje), tylko znajdzie sobie jakąś twoją jednostkę, żeby sobie za nią pobiegać.
Jak ktoś chce używać kuszy, to najlepiej z konia lub podczas oblężeń, bo, w pierwszym przypadku, zdążysz strzelić we wroga i sobie uciec, a na oblężeniach schowasz się za kawałek ściany i już cię nie zdejmą.
pozdro
-
Ja zacząłem właśnie walkę kuszą (ciężka kusza) i powiem,że jest fajnie... i wcale nie jest tak że wolno się przeładowywuje... owszem wolniej niż łuk,ale i tak szybko. Jednak wolę łuk bo mam lepsze statystyki pod łucznictwo ;) gdyby nie to,zaczął bym walkę na piechtę jako kusznik.
Pozdro
-
Jeferiaz nic straconego wszystko jest do wytrenowania :) kusze tak naprawdę przydaja się podczas oblężenia ten celownik nie skacze jak przy łuku zdaje się że kuroi neku miał rację co do łuku że jest lepszy ale dostał już bana nie doczekał chwili w której przyznałem mu rację :)
-
Jednak przy umiejętności strzałów z łuku co najmniej 240 łuk opłaca się o wiele bardziej od kuszy. I basta.
PS. A tak wogóle, to za co Kuroi dostał bana?
-
Łuk czy kusza oto jest pytanie... łuk jest mocny od samego początku ale gdy się poskiluje kusze to i ona jest mocna ,zależy to takrze od osoby która gra ,jednemu łatwiej kuszą innemu łukiem.
Ps Kuroi dostał bana za spam , spam , spam
-
Według mnie lepsza jest kusza, lepiej mi się nią gra, bo zawsze gram z kamerą fpp(trochę trudniej bo mniej widać, ale o to chodzi). :)
-
Generalnie wybieram taką broń jaką nacja której służę używa, czyli w przypadku Rhodoków i Swadian biorę kuszę i nie wiele mnie obchodzi, która jest lepsza, bardziej liczy się klimat. W każdym razie kusza ma parę niezaprzeczalnych zalet. Jej podstawowym atutem którym bije na głowę łuk jest toże nie wymaga żadnych punktów skill'a, aby być skuteczną. Wystarczy mieć 10 siły aby móc używać najcięższej (siege) i jest ona celna nawet przy małym wyszkoleniu. Dla porównania trzeba mieć 12 siły i cztery punkty w Power Draw (i pewnie tyleż w Horse Archery, jeśli chce się celnie strzelać z końskiego grzbietu). Jeśli gra się na niskim poziomie trudności i nasze alter ego to "Conan Barbarzyńca", który sam wygrywa bitwy nie ma to większego znaczenia, ale jeśli idzie się bardziej w realizm to te punkty są bardziej potrzebne w Inteligencji i Charyzmie oraz w umiejętnościach "lidera".
Poza tym co już wspomniano kusza nadaje się nieźle do oblężeń - często trzeba trafić jakiegoś gościa któremu wystaje tylko głowa zza muru, a przy kuszy można się przymierzać do strzału dowolnie długo.
Niemożność używania kuszy na koniu to raczej mały problem (przynajmniej dla mnie), bo jeśli już walczę konno to używam lancy lub broni jednoręcznej (jeśli nie można się rozpędzić lub utknie się w tłoku). Z drugiej strony nie wyobrażam sobie Khergity z kuszą...
W kwestii realizmu to kusze powinne być potężniejsze z tego choćby powodu, że każdy istniejący łuk napinano ręką, a istniały przecież kusze których ręką się nie dało napiąć i używano wind - zresztą zdecydowaną większość kusz napinano nogą (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a2/Balestriere1.jpg). Co więcej konni kusznicy również używali do tego nogi i bardziej realistyczne było by dopuszczenie do używania konnego również zwykłych kusz (heavy i siege raczej nie), ale ich przeładowanie powinno być możliwe tylko wtedy gdy koń stoi). Przy okazji można by uniemożliwić używanie łuku długiego z końskiego grzbietu - przecież to nonsens.
-
Wg mnie kusza ma ten swój klimat. Można z nią biegać, mierząc cały czas, gdzie po zatrzymaniu bardzo szybko celownik się "zmniejsza" W przypadku łuku taki trick nie ujdzie, bo po krótkim czasie celownik się rozchodzi (no ile można trzymać naciągniętą cięciwę). Wg mnie umiejętności "Power draw" nie powinno być, nie zapomnijmy, że łuk to broń zdecydowanie szybsza od kuszy i tym powinna nadrabiać. Dla przykładu: Z najlepszej kuszy taki swadiański rycerz powinien paść za pierwszym celnym strzałem po trafieniu w część krytyczną (klatka piersiowa/głowa), gdzie np z najlepszego łuku zużywalibyśmy dwie strzały (w przypadku trafienia w głowę 1 strzałę), zanim oddalibyśmy drugi strzał z kuszy, trzecia strzała z łuku byłaby już gotowa do wystrzelenia.
A tak mamy tzw power draw, dzięki któremu łuk staje się potężny i jest chętniej wybierany. Brakuje niestety w Native kusz na korbę, czy też małych jednoręcznych "kuszek" (ale to chyba inna epoka), bo wybór obecnych jest wręcz żałosny... a nie wspomnę o broni miotanej... która powinna by wręcz mordercza!
(...) Przy okazji można by uniemożliwić używanie łuku długiego z końskiego grzbietu - przecież to nonsens.
Dokładnie... przecież to kpina, żeby z longbow-em, czy warbow-em postać okręcała się na końskim grzbiecie, nie hacząc bronią o rumaka. Wytłumaczalne to by było, jakby łuk trzymany byłby poziomo, ale wtedy to siara, a nie strzelanie...
Pozdrawiam.
-
Wg mnie umiejętności "Power draw" nie powinno być, nie zapomnijmy, że łuk to broń zdecydowanie szybsza od kuszy i tym powinna nadrabiać.
Aby napiąć długi łuk trzeba było ćwiczyć od najmłodszych lat i rozwijać określone mięśnie - to nie było tak hop siup uczymy się używać łuku. Szkielety łuczników poznaje się między innymi po deformacjach układu kostnego jakie powstawały na drodze takiego wieloletniego treningu. Istnienie takiej umiejętności jest jak najbardziej słuszne bo pokazuje, że łuk może być bronią potężną jedynie na drodze długotrwałego treningu, a kuszy bardzo łatwo nauczyć się używać. Sporo ludzi pisze tu, że łuk jest bardziej zabójczy niż kusza, ale dajmy dwóm kolesiom na pierwszym lvl łuk i kuszę (najlepsze jakie mogą używać) - który będzie bardziej zabójczy? Nawet jeśli to będzie jakiś 10 lvl to i tak będę podobnie skuteczni - różnice pojawiają się później. Jeśli łuk jest bronią potężniejszą to tylko dlatego, że gracze rozwijają swoje postacie do "półboskich" poziomów inwestując w umiejętności z łukiem związane, podczas gdy bardziej "realistycznie" byłoby ładować punkty w tactics, leadership, prisoner managment, persuasion itd...
Co do tego czy łuki i kusze są takie zabójcze i skuteczne to byłbym ostrożny, zwłaszcza jeśli nie jest się w tych sprawach ekspertem i nie ma się na co powołać. Jeden z kronikarzy saraceńskich opisywał chrześcijańskich żołnierzy którzy walczyli mimo tuzina strzał sterczących z ich pikowanych kaftanów. Przy okazji wspomina ponoć łatwiej było ich obalić na ziemię i rozbroić niż zadać im śmiertelną ranę w szermierczym pojedynku. Z drugiej strony spotkałem się z takim opisem działania łuku długiego z wojny 100-letniej w którym mowa o tym że strzała przebiła na wylot łydkę rycerza chronioną kolczugą i zabiła pod nim konia, tak że został dosłownie przyszpilony do martwego wierzchowca.
-
Ja sobie czytałęm troche i kusza została zabroniona w średniowieczu gdyż była bronią nie humanitarną jej ostrzał potrafił dolecieć nawet na 500 metrów a osoba trafiona przez kusze potrafiła przelecieć pare metrów do tyłu lub zostać po prostu przeszyta (jak i kilka osób za nią) tak że kusza powinna być bardziej zbilansowana w grze w stosunku do łuku bo w realnym świecie była to najbardziej śmiercionośna broń średniowiecza (dopuki niezostał używany proch)
-
potrafił dolecieć nawet na 500 metrów
Jeśli mierzyłeś siuuup wysoko, to może do 300. Dla ciebie 300m do strzału to mało. W realu jest inaczej. Skuteczny (czyli zabijalny) zasięg dla, np. ruskiej dubeltówki to 40m. A i tak trudno trafić. Więc jak bełt z siłą wybicia porównywalną do naboju śrutowego (windówka) mógł przelecieć 500m?
-
bronie palne początkowo były bardzo słabe pociski nie leciały tak jak teraz 300 m/s tylko z 10 a kusza miałą naciąg 100-120 kg i sie korbką ją naciągało. z resztą wystarczy sobie pocztać o militariach. Pooglądać troche różnych programów itd.
-
Ja sobie czytałęm troche i kusza została zabroniona w średniowieczu gdyż była bronią nie humanitarną jej ostrzał potrafił dolecieć nawet na 500 metrów a osoba trafiona przez kusze potrafiła przelecieć pare metrów do tyłu lub zostać po prostu przeszyta (jak i kilka osób za nią) tak że kusza powinna być bardziej zbilansowana w grze w stosunku do łuku bo w realnym świecie była to najbardziej śmiercionośna broń średniowiecza (dopuki niezostał używany proch)
1. potrafił dolecieć nawet na 500 metrów
BEZ JAJ chyba czytałeś jakieś bajki- żeby taka strzała poleciała na więcej jak 200-300 metrów, strzelający musiałby strzelać zgodnie z wiatrem z jakiejś wysokiej góry.
2. osoba trafiona przez kusze potrafiła przelecieć pare metrów do tyłu lub zostać po prostu przeszyta (jak i kilka osób za nią)
Jeśli taka osoba musiała by przelecieć parę metrów, to zgodnie z prawami fizyki strzelający musiałby odlecieć na taką samą odległość jak ona, gdy strzelał, a nie wydaje mi się, żeby kusza była bazuką średniowiecza. A zresztą, strzelający musiałby stać tylko kilka metrów od celu, żeby go normalnymi bełtami przeszyć, i to strzała nie przeszłą by przez więcej jak 2 osoby, chyba, że ustawili by się, tak aby nie wpadła na ni jedną kość, która by ją spowolniła.
Nie wiem jakie ty tam "programy i książki" widziałeś, ale to są bzdety i bajki.
-
Ja sobie czytałęm troche i kusza została zabroniona w średniowieczu gdyż była bronią nie humanitarną jej ostrzał potrafił dolecieć nawet na 500 metrów a osoba trafiona przez kusze potrafiła przelecieć pare metrów do tyłu lub zostać po prostu przeszyta (jak i kilka osób za nią) tak że kusza powinna być bardziej zbilansowana w grze w stosunku do łuku bo w realnym świecie była to najbardziej śmiercionośna broń średniowiecza (dopuki niezostał używany proch)
Heh. Czyli przyjmujemy, że wyprucie komuś bebechów berdyszem czy roztrzaskanie czaszki buzdyganem jest bardziej humanitarne? Kusza nie została zabroniona dlatego, że była "niehumanitarna" tylko dlatego, że zagrażało obowiązującemu porządkowi społecznemu - nie do przyjęcia była możliwość, że najniżej znajdujący się w hierarchii społecznej chłop mógł zabić z łatwością rycerza, którego władza była usankcjonowana przez kościół (czyli pochodziła od Boga). Kto używał kuszy godził w boski porządek, więc kusza to narządzie diabła :)
Dlatego zresztą można ich było używać przeciw "niewiernym" i heretykom, a sam zakaz dotyczył używania kuszy przeciw rycerzom i władcom. Łuki europejskie w XII wieku nie były takie groźne jak kusza, bo były to łuki proste - walijski i refleksyjny łuk były mało znane, a zresztą wymagały one długiego treningu, aby rozwinąć określone mięśnie.
-
A ja mam takie pytanie jak zwiększyć atak kuszy? Chciałbym żeby dorównywała łukowi.
-
Przez taki program "item kinds". Tam masz wszystko, czego potrzebujesz.
-
Dzięki pozmieniałem już atak kuszy w item edytor
-
Witam, mam nadzieję, że nikt nie oskarży mnie o nekromancję, ale mam pytanie, na które nie mogłem znaleźć odpowiedzi...
Jak wygląda penetracja pancerzy w kwestii łuk vs kusza? Do jakiej zbroi łuk jest skuteczny? Czy kusza przebija zbroję lepiej niż łuk? Od czego to zależy?
-
Co do dyskusji łuk vs kusza... realizm realizmem ale z 10 pkt w łukach, łuk dmg 30k to śmierć w rekach... szybkośc i maksymalne obrażenia, kusza nie ma szans... celność i możliwośc strzelania z grzbietu konia sprawia iż łuk jest o wiele groźniejszy...
-
Kusza ssie ;P Łuk jest najlepszy. Można używać na koniu jak i z buta. Zresztą pod względem szybkości oddawania strzału to jak masz bardzo dobre skille na łuk to broń ta zamienia się w karabin maszynowy ;)
-
Ja zdecydowanie wolę łuk.
Kusza ssie ;P Łuk jest najlepszy. Można używać na koniu jak i z buta. Zresztą pod względem szybkości oddawania strzału to jak masz bardzo dobre skille na łuk to broń ta zamienia się w karabin maszynowy ;)
A zwłaszcza taki łuk khergicki, którym na wysokich skillach można oddać jeden strzał na 1,5 sekundy co daje wielką częstotliwość i (o ile jest w dobrej jakości) siłę ognia.
-
Witam, mam nadzieję, że nikt nie oskarży mnie o nekromancję, ale mam pytanie, na które nie mogłem znaleźć odpowiedzi...
Jak wygląda penetracja pancerzy w kwestii łuk vs kusza? Do jakiej zbroi łuk jest skuteczny? Czy kusza przebija zbroję lepiej niż łuk? Od czego to zależy?
ponawiam pytanie
naprawdę nikt nie wie jak ma się kusza/łuk vs dane pancerze?
-
W M&B materiał zbroi nie ma znaczenia. Liczą się tylko i wyłącznie statsy.
-
Co masz przez to na myśli? Że od jakiegoś poziomu dmg z łuku/kuszy idzie nawet przebić zbroję płytową?
-
W M&B jest tak:
Załóżmy, że mamy łuk 60 dmg i strzelamy do kolesia ze zbroją 20 obrony = najprawdopodobniej zadamy mu około 40 obrażeń... Czy zbroja jest stalowa, czy jest to nawet zwykłe ubranie - liczy się tylko obrona...
-
I o to chodziło, dzięki za wyjaśnienie.
-
Ja lubie sobie postrzelac lukiem ale kusza jest mocniejsza.
Pozdro warlordPL
Staraj się bardziej rozwijać swoje wypowiedzi. Zadbaj też o interpunkcję i ortografię oraz przestań używać tych kolorów bo wali po oczach. Gdzieś już napisałem, że jeszcze raz i masz warna.
-
Hmm... Trudne pytanie. Mnie to wprawdzie wszystko jedno. Kuszy używam zawsze na początku gry ponieważ nie wymaga wkładu w nią umiejętności (nie mylić z biegłościami), a jak uda mi się zdobyć dobrą kuszę to zazwyczaj śmigam z nią do końca życia :P Krótki czas ładowania da się jakoś przyśpieszyć biegłościami i chyba zwinnością. A celownik u kuszy się nie chwieje przy dłuższym celowaniu więc można spokojnie skupić się na celu.
Pozdrawiam.
EDIT: Dodam jeszcze, że w M&B kusza i łuk są źle odwzorowane. Kusza była taką bardziej "snajperką" gdyż celowanie z niej było o niebo lepsze, natomiast łuk był bardzo niecelny i strzelanie z niego polegało bardziej na zasypaniu przeciwników gradem strzał niż dokładnym celowaniu.
-
Zawsze, zawsze i jeszcze raz zawsze ŁUK wspaniała broń, gdy masz 250pkt i dobrze rozwinięte władanie łukiem to nikt nie ma najmniejszych szans no chyba żeś jest cały z płytówki to się namęczę. Do tego mistrzowskiego wykonania , dobre strzały i jesteś porządnym mongołem :p
-
Ja wolę kuszę, oczywiscie robię w plikach tak, aby dorównywała,nie wyżyszała się od łuku. To jest średniowiecze ale bez jaj... trochę nowoczesności, mongole ;p
-
Ja preferuje łuk ponieważ w walce szybko trzeba elimionować wrogów a kusza jest tak wolna że prędzej padne niż kogoś ubije :)
Ale przy obronie zamków przydaje się kusza bo łukiem szybko pancerniaków nie ubije.
-
Kusza - nie wymaga specjalnych umiejętności, a zapewnia minimum wsparcia z dystansu. Ja sam nie używam broni dystansowej, ale uzbrajam w kusze członków drużyny. Łuk jest lepszy, ale dla mnie nie zbyt praktyczny. Artimener, Jeremus i Borcha nie są postaciami u których rozwijam siłę - więc podstawowe kusze to najlepsza broń dystansowa jaką mogą używać.
-
Uff, przeczytałem cały wątek i stwierdzam, że jest bez sensu;) Po pierwsze - gra nie ma być realistyczna, tylko ma sprawiać przyjemność bo z założenia to jest rozrywka. Jak ktoś chce więcej realizmu to niech wyłączy komputer i pójdzie na spacer. Przypominam sobie bitwę, gdzie mój koń dostał oszczepem w łeb tak, że ciężko było w coś wycelować, bo sterczał i rozpraszał, 100% realizm. Po drugie - nie chodzi o to, co lepsze, tylko czym się przyjemniej gra. Ja wolę łuk, szybciej nabija skilla bo częstsze trafianie = więcej punktów do biegłości. Ale rozumiem, że ktoś może woleć kuszę. To, czy zadam 39 czy 53 dmg strzałem gó.zik mnie obchodzi, mam gościa ubić, a nie analizować procentową skuteczność. Im szybciej ubiję tym lepiej. A co do kusz - zakazano ich, bo średniowieczne wojny nie polegały na wzajemnym mordowaniu się rycerstwa, tylko na pojmaniu i wzięciu okupu przez rycerza za innego rycerza. Kusza pozwalała byle chłystkowi na wykończenie w bitwie całego rodu rycerskiego. Co z punktu widzenia Kościoła i panującego porządku było nie do zaakceptowania.
-
Co prawda ja grałem łukiem ale jak zacząłem grać w Warbanda to mi już wszystko jedno :D.
-
Ja jakoś wolę bardziej łuk bo i na koniu można strzelać i jako piechur , a z kuszą oblężniczą tego samego nie zrobisz :(
Jak też się odpowiednio rozwinie umiejętności władania łukiem to życ nie umierać ! Prawie cały czas idą headshoty i szybko się młóci wrogów :D
Edit: Zgadzam się z Tobą :)
-
To prawda, ale łuk ma jeden minus (jak dla mnie) są to oblężenia. Kusza świetnie wchodzi w płytówkę (oczywiście musisz mieć skila).
-
a można zmienić staty broni??
np.
kuszy na większy
proszę o odpowiedź
bo jestem u Rhodoków i chcem być jak oni, a uzbrojenie mi nie pozwala będąc ma koniu
-
a można zmienić staty broni??
np.
kuszy na większy
proszę o odpowiedź
bo jestem u Rhodoków i chcem być jak oni, a uzbrojenie mi nie pozwala będąc ma koniu
Boże mój Boże... Nie nie da się i nie ma tutoriala na temat tego ŻADNEGO! http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=3871.0
-
Obie bronie mają swoje słabe i dobre strony, nie można zatem stwierdzić która z tych broni jest lepsza.
Ja osobiście preferuję walkę łukiem, przedkładam szybkość nad siłę. Ci którzy wolą robić na odwrót wybiorą zapewne kuszę.
-
Ja preferuję walkę nożami bądź też oszczepami. Nożami dlatego że są najszybsze i sprawdzają się na krótki dystans no i jest ich dużo a oszczepami odnoszę wrażenie że zadaje się największe obrażenia przy optymalnej szybkości obie bronie nie mają może takiego zastosowania jeśli chodzi o duże odległości ale mnie w pełni satysfakcjonują przy mojej taktyce walki z wrogiem.
Ktoś pisał o problemie z limitem strzał etc. Dla mnie to nie jest problem szczególnie gdy walczę z większą armią, zawsze znajdzie się wśród nich łucznik który wyrzuci strzałę/bełt/nóż/czy oszczep, może nie będą one najlepszej jakości ale przy wyskilowanej postaci nie robi to aż takiej różnicy, tym bardziej że gdybym miał mieć w eq tylko łuk i 3 kołczany to w razie bliskiego spotkania nie miałbym szans, no chyba że atletyka stała by na wysokim poziomie.
Odpowiadając jednak na zadane pytanie to sądzę że łuk bardziej sprawuje się w polu, na koniu czy pieszo, a kusza bardziej przy oblężeniach, szczególnie gdy się bronimy (są większe szanse, że przeciwnik straci tarcze przy strzale niż w przypadku strzelania z łuku)
-
Sam chętnie korzystam z oszczepów gorzej z toporkami , a co do oszczepów to mają największy dmg wg. mnie no i są dość celne (najlepsza jest bania po oszczepie :D)
-
(najlepsza jest bania po oszczepie :D)
Co prawda to prawda:) właśnie o toporkach też zapomniałem wspomnieć, też bardzo dobra broń szczególnie jak ktoś tarczę nosi.
-
Łuk-Szybko strzela oraz można strzelać z grzbietu konia.
Kusza-Strzela wolniej od łuku (czas ładowania to jakieś 5 sek.) Nie można strzelać z konia
Ja wybrałem łuk jak grałem Nordami,zaś kuszę gdy Rhodokami...
-
A ja tylko łuki. Kusze nie są tym czego potrzebuje szybki lekkozbrojny jeździec. Za to z łukiem, można zrobić cuda. Szczególnie przy wysokich umiejętnościach strzeleckich. Kusza wydaje mi się w sam raz dla piechura. Natomiast kawalerii polecam przede wszystkim łuki.
-
Kusza przydaje się do opancerzonych jednostek typu swadian knight ale te słabsze można wycinać z łuku. Ale i tak stawiam na łuk.
-
Kiedy wy zrozumiecie że w M&B kusza i łuk mają taką samą siłę przebicia? To jest gra, nie realny świat.
-
może jeśli chodzi o pancerze za to kusza jest znacznie skuteczniejsza przeciwko tarczom niż łuk więc coś w tym jest, do tego jest celniejsza ale to tez kwestia skila no i zadaje więcej obrażeń więc poniekąd Fryderyk miał rację.
-
Jedyne plusy kuszy to premia do tarczy (wnioskuje z twojej wypowiedzi bo sam tak rzadko z tym latam ze już nie pamiętam) i to ze podczas oblężenia chowasz się za murek podczas ładowania. Nawet obrażeniami się nie popisze bo łuk ma większe jak wykoksisz skilla "powerdraw". AK-47>Łuk>reszta.
-
Jezus ma rację(nomen-omen).
Ta dyskusja jest trochę obok.
Jeśli ktoś jest łucznikiem i 'wyekspił' drawpower to nawet nie ma o czym mówić.
Kosi wszystko i wszystkich równo w tempie nigdy nieosiągalnym dla kuszników,a to ma niebanalne znaczenie zwłaszcza przy oblężeniach , kiedy trzeba zdjąć wszystkich na basztach(itp) w maksymalnie krótkim czasie(no i przy 'przeładowywaniu' kusznik jest 2-krotnie dłużej bezbronny).
Poza tym, wtedy w pierwszej kolejności zdejmuje się łuczników i kuszników, więc premia do tarczy ma drugorzędne znaczenie, a później, po przedarciu się na teren zamku to już kwestia znalezienia punktu ostrzału ,gdzie główną falę przeciwników ma się w "płaszczyżnie bocznej"(lub zupełnie na tyłach wroga:) i też wtedy tarcze nie są funta klaków warte,a jeśli już trzeba to tarczownika kosi się po nogach( lub w heada, jak ma małą tarczę).
Resume:Kusza jest świetna...dla NPC
-
Ja wole łuk.
offtop: Jezus jak nazywa się ta gra na twoim avku , bo pamiętam jak , kiedyś byłem mały to u kolegi na wakacjach kosiliśmy w to! (broń orła , a ja ich zabije ;p )
-
Hmm... Jak myślicie czy w moim "modzie" (:P) powinienem podwyższyć obrażenia kuszy czy zmniejszyć łuku?
Ja wole łuk.
offtop: Jezus jak nazywa się ta gra na twoim avku , bo pamiętam jak , kiedyś byłem mały to u kolegi na wakacjach kosiliśmy w to! (broń orła , a ja ich zabije ;p )
Tank na Pegasusa :P
@Jezus: Ja pamiętam, że były takie jakby "dwie wersje" Tank i Battle city :P
http://media.photobucket.com/image/tank%201990/arifn/wordpress/Tank1990Asp10-1.png
-
Nie Tank tylko "Battle City".
-
Ja wole łuk a szczególnie jest dobry oblężenia, prawie za każdym razem head shoot
-
Ja wolę bardziej łuk, ponieważ lepiej mi nim trafić.
-
Oczywiście ,że łuk jest lepszy xD
-
Łuk + koń = śmierć naszym wrogom
(nie zostanę poetą) Łuk żądzi!
-
Dobrze dobrze, ale co dają do wątku te 2 zdaniowe [no dobra, 1 zdaniowe] wypowiedzi?
Ja tak trochę odbiegnę od tematu Mount&Blade. O co chodziło z "zakazaniem używania kusz przeciwko chrześcijanom" - tak pisało na wiki. Równie dobrze mogli zakazać używania łuku. A znów w "Krzyżakach" [tej starej wersji filmu, może i książki] Maćko z Bogdańca został trafiony z kuszy przez "krzyżaka", a oni byli raczej chrześcijanami ;)
Chodziło o to, że kuszą byle chłop mógł zabić rycerza, uważano to za coś niegodnego. Łucznik musiał jednak ćwiczyć cały czas, nimi raczej nie byli byle chłopi ściągani z wioch. Poza tym kusze były bardzo celne, co dodatkowo miało świadczyć o ich "diabelskości".
-
Ja wole kusze (lepsze damage) ale gra nią jest nie atrakcyjna; chyba przeżuce się na łuk. ;]
-
Mi się dobrze strzela i łukiem, i kuszą. Wybór zależy od sytuacji.
-
Maiden Crossbow (najlepsza konna) -- 62k 10 siła
Siege Crossbow -- 102k 18siła
D'shar bow -- ~28k 3power draw
Warbow -- ~32k 4 power draw.
strzały: max. +3, bełty max +8.
Wniosek? Grać w prophecy of pendor, jest balans, jest roznica w sile przebicia. Byle tatar nic nie zrobi tankerowi :)
IMHO kusza jest troche :lepsiejsza: na początku gry, bo szybciej masz 1strzał-1trup.
-
Trudno powiedzieć co jest lepsze. Kusza jest silniejsza i ma leprzego cela, lecz łuk jest bardziej szybkostrzelny i ma chyba leprzy zasięg. Ale po dopicowaniu umiejętności i biegłości bronie się wyrównują. Noi kusza ma mniejszy ,, magazynek ''
-
@Kradus - zresztą kusza potrafiła przebić na wylot tarczę, a potem i zbroję rycerza, więc się nie dziw :o
W M&B używałem różnego rodzaju "rzucajek", teraz przerzuciłem się na kuszę i ani odrobinkę tego nie żałuję. Mogę zadawać wielkie obrażenia (Siege Crossbow), nie inwestując zbyt wielu punktów biegłości.Czas przeładowania? Siła przebicia oraz "łatwość obsługi" mi to rekompensują. ;)
-
Grając w multi moc ogólna łuku i kuszy wg. mnie się wyrównała. Nie raz przydała mi się kusza wybiegając zza rogu z naciągniętym bełtem na niej. Chociaż tak jak wielu mawiało, szybkość łuku [szczególnie krótkiego] rekompensuje to, gdyż w samym czasie przeładowania kuszy można z łuku z 3 razy strzelić.
@Up. Mi się zdaje, że w m&b te "stare" tarcze [te najgorsze, które mają dziury różnego rodzaju] też dają się przebić z kuszy. Nie raz celując w tarczę przeciwnika i strzelając on odebrał jakieś obrażenia.
-
A ja zabawę z dystansem zacząłem od dzirytów, z których byłem bardzo zadowolony. Później łuk (kusza przelotnie jak się na oblężeniu podniosło) i stwierdzam, że łuk jest najbardziej miodnym dystansiakiem. ot co.
-
Ja nie używam broni dystansowej , ogólnie wole kusze , jednak myśle że łuki są lepsze od kusz , ponieważ chyba dalej lecą i można używać na koniu
-
Ja zabardzo nimi nie grałem. Ale łuk jest lepszy, wprawdzie mniej zadaje ale szybko strzela i dalej. A kuszą się opłaca grać jak ma sie z 250 kusznictwa. Wtedy dopiero koleś szybko ładuje te bełty ;]
-
A propos szybkości ładowania... Punkty biegłości zwiększają tylko szybkość przeładowania i celność strzału w łuku i kuszy?
A co zwiększają w przypadku np broni dwuręcznych, wyłącznie szybkość machania mieczem?
-
A co zwiększają w przypadku np broni dwuręcznych, wyłącznie szybkość machania mieczem?
Ogólną biegłość w posługiwaniu się owym orężem. Im więcej punktów dodasz w wspomnianej broni dwuręcznej, tym zmniejszysz (a nawet i wyeliminujesz) częstotliwość "ześlizgnięcia się", albo odbicia broni przy uderzeniu w cel. Możliwe, że zwiększa i zadawane obrażenia, ale z kolei te bardziej uzależnione są od innych współczynników (siła, power strike, speed bonus).
Pozdrawiam!
-
Teraz kilka wypocin ode mnie i parę rozkmin do dyskusji:
W Mount&Blade Warband Łuk jest nieznacznie lepszy od kuszy dlatego, że mamy takie atrybuty jak 'siła naciągu' i strzelanie z siodła.
-Lepszych kusz nie można używać jeżdząc konno, wiadomo, tylko dlatego, że wynika to z konstrukcji kuszy i konstrukcji ludzkiego układu mięśniowego.
-Z kuszą także nie można obrócić się o 180stopni, gdyż aby celnie przymierzyć należy przytwierdzić ją do barku.
-'siła naciągu' nie ma zastosowania przy kuszy - broń ma konstrukcję jak shotgun :) (ładujemy ją do jednego punktu), choć twórcy mogliby skrócić czas ładowania przez tę umiejętność.
-'strzelanie z siodła' także nie ma w rzeczywistości zastosowania przy kuszy - w przeciwieństwie do łuku i osczepów mamy stałą wysokość strzału.
-kusza ma w grze mniejszy zasięg, tak jak pisaliście
-gdy naładujemy kuszę i postać przymierza możemy trzymać kuszę bez ograniczeń, a to jest znaczna zaleta, podczas gdy przy łuku: gdy za długo trzymamy mięśnie się męczą a wskutek tego drżą. Gdy znowuż cel odskakuje cały czas na boki, wciskamy prawy, tracimy na chwilkę celownik i ponownie marnujemy czas na ładowanie broni, a bełt dalej tkwi napięty w prowadnicy.
W MB w ogóle odpuściłem sobie kuszę, gdy grałem jednostką konną służąc u Vaegirów. Nawet tą pierwszą ładuje się dość długo. Za to, gdy gram moją ulubioną frakcją, Rhodokami, używam kuszy 62dmg 42prędkości z 270 umiejętności ładuje się ją dość szybko, przy 8 punktach atletyki całkiem szybko można się poruszać (z kolei aby mieć tyle atletyki trzeba dać 24 punkty w zręczność, czyli broń jest już szybsza o 12%).
-
to zależy co preferujesz. Jeżeli lubisz walczy konno , polecałbym łuk , a jeśli grasz jako ciężkozbrojny piechur , lepiej wziąśc kuszę . Sam musisz zdecydowac ;p
Pozdrawiam
-
Ja wolę Łuk bo przeważnie jeżdżę na koniu , a kusza na koniu długo się załadowuje.
Największą trundość strzału miałem to 12.2.Jechałem na koniu(w pełnym galopie) i strzeliłem z łuku i pisało Trafienie w Głowę .
-
Łuk za mobilność i mimo wszystko przyjemność czerpana z gry, gdy na koniu jadę i strzelam (przy bardzo małym celowniku).
Bardzo przyjemne :)
-
Ostatnio zacząłem jeździć na koniu z lekką kuszą. Dość dobre obrażenia, przeładowuję od razu po strzale, więc nie mam trudności.
Dość dobrze się celuje.
-
Ja zawsze używałam łuku. Mimo że obrażenia nie sa takie jak kuszy, to przede wszystkim decyduje czas i " magazynek "
-
Moim zdaniem podczas bitwy najlepiej walczy się łukiem, ponieważ nie ładuje się tak długo jak kusza.Natomiast podczas oblężeń lepsza jest kusza, ponieważ jest bardziej precyzyjna i łatwiej eliminuje się wrogów stojących za murami.
-
W moim modzie nie będzie takich dylematów.
PS Jak ktoś się spyta dlaczego to......
-
Moim zdaniem łuk jest lepszy i w bitwie i na oblężeniu szybciej się ładuje i mocniej wali
-
Do walki w polu najlepszy jest łuk, można go używać konno i jest nawet celny; W oblężeniach zdecydowanie kusza, zadaje wielkie obrażenia, zwłaszcza że strzelając do nieruchomych celów łatwiej o heda :]
-
Łukiem też się da fajne hedy zrobić ja np. Jak strzelam z łuku na oblężeniu to co drugi strzał robię heda za pierwszym razem zabijam a jak strzelam z kuszy to muszę dwa razy więc łuk zdecydowanie a i jeszcze łuk można używać na koniu
-
Jak ma się skilla, na powyżej 300 (zależy również od łuku) to celownik ma się tak malutki, można go niesamowicie długo trzymać i szybko "ładować", uwielbiam łuk :)
P.S Kuszę myśliwską i lekką można używać na koniu.
-
Trafiłeś kuszą heda i facet przeżył? Niemożliwe. Kuszą można strzelić w nogę i często cel ginie, a co dopiero głowa...?
Aha, no jak używasz kuszy myśliwskiej (20 obrażeń) to się nie dziwię. Ja nigdy nie używam innej niż oblężnicza (65 obrażeń, czyli więcej niż wielki topór wojenny).
-
Hofiko, nogi często są najsłabiej opancerzone, gdyż w grze opierą sie wszystko na współczynnikach, nie realizmie...
-
Wiem, niestety :d Tak czy owak najsilniejszy łuk jest ponad 2x słabszy od najlepszej kuszy, w dodatku nie trzeba w nią ładować dużo expa.
-
Mi za to sprawia przyjemność, że trzeba się zdobyć na trochę cierpliwości.
-
Dla mnie lepszy jest łuk. Szybko się ładuje i gdy nauczy się strzelać z niego na koniu to można robić nim prawdziwą rozrubę.
-
Łuk, ale zgadzam się, że trzeba w niego dużo więcej zainwestować (potężny naciąg, łucznictwo konne).
-
Łuk.Jak kupisz dobry i do tego strzały a najlepiej Khergickie to masz dużą przewagę.Zresztą łuk jest szybszy a kusze trzeba długo ładować.
-
A ja teraz zacząłem grać z kuszą i powiem wam podoba mi się ona śmigam po mapie bez konia bo jakoś tak koń mi się znudził. Z łukami śmigałem od kiedy spotkałem się z M&B teraz zmieniłem zdanie i latam z kuszą. Moim zdaniem obie bronie są dobre.
Pozdrawiam.
-
Łuk
-
najlepsza w ataku i obronie zamków jest kusza a w polu i innych miejscach łuk
-
A dla mnie w obronie zamku jest najlepszy łuk niż kusza
-
Zdecydowanie łuk. Jest o wiele szybszy a to podstawa wg mnie. Na koniu jakoś nie wyobrażam sobie ciągle przeładowywania kiedy mam troche ludzi do zestrzelenia. Jak ide na oblężenie to biore dwuręczny miecz, łuk i 2x strzały po ok 35. Takie zestawienie jest bardzo dobre. Wiem że większość ludzi powiedziało by że paradowanie bez tarczy na oblężeniu to szalony pomysł ale ja sie zawsze choowam :P
-
Łuk jest zdecydowanie lepszy w czasie walki, jednak przy oblężeniu lepsza jest ciężka kusza oblężnicza
-
Kusza-Duże obrażenia,nie trzeba dawać w nią punktów (np.w Potężny rzut i Potężny naciąg trzeba...)łatwiej trafić,niestety długo się ładuje.
Łuk-Średnie obrażenia,szybko strzela,dużo amunicji,niestety trzeba dawać dużo pkt. w potężny naciąg...
Osobiście polecam łuki...
-
Ja zawsze bez tarczy chodzę i żyje bo kusznicy lub łucznicy wrogów nie zdążą we mnie strzelić oczywiście z łuku khergickiego strzelam. Łuk rządzi.
-
Może zaraz powiesz że 56347657657466446767467457565456754 rhodockich strzelców cię nie trafi, bo masz łuk i strzały..Ogarnij trochę z tym przesadzaniem...
Co do tematu, zależy oczywiście od sytuacji, do ataku i obrony zdecydowanie kusza, walenie tym łucznikom headshotów jest bardzo przyjemne:D
-
Nie kiedy mnie trafiają ja zawsze eliminuje każdego kusznika lub łucznika po kolei. To nie moja wina że ty strzelasz w piechotę i strzelców zostawiasz i do ciebie strzelają jak do kaczki.
-
a ja mam pytanie czy ktoś mi może powiedzieć jak zmienić tę ilość strzał z 30 na 100 bo nie chce mieć 500 tylko 100 a nie wiem jak to zrobić
-
TweakMB, poszukaj na forum :)
-
Oczywiście moim zdanem łuk.
Mając umiejętności dt. łuku 320 jestes w stanei ładowac same heady nawet ze sporych odległości.
No i przy obronie zamku ustawiasz się gdzies z boku i ich ciśniesz. Jeżeli są to nordowie albo kheregici to bierzesz strzały nowe od trupów i powinenneś conajmniej 1/3 aatkujących sam zniszczyć
-
Kusza jest dobra dla noobów/na początek gry,dobrze wyszkolony łucznik zadaje obrażenia podobne do tych z kuszy , będąc przy tym szybkostrzelnym.
-
Luk
Ze względu na prędkość
-
Zrobiłem niedawno taki mały test pomiędzy Rodhockimi Kusznikami nie wiem czy dobrze napisałem a Veagirskimi Mistrzami łuku 30 vs 30 oczywiście jak to przewidziałem wygrali Veagierscy Łucznicy .
Ja Uwielbiam z łuku strzelać i dla mnie jest lepszy prędkość , Celność i oczywiście wygląd .
-
Zrobiłem niedawno taki mały test pomiędzy Rodhockimi Kusznikami nie wiem czy dobrze napisałem a Veagirskimi Mistrzami łuku 30 vs 30 oczywiście jak to przewidziałem wygrali Veagierscy Łucznicy .
Ja Uwielbiam z łuku strzelać i dla mnie jest lepszy prędkość , Celność i oczywiście wygląd .
Jeszcze przetestuj vaegirscy strzelcy na khergickich łuczników weteranów konnych.
-
Dla mnie łuk jest lepszy, bo szybciej się przeładowuje i jest większe wyzwanie.
Lord Dawo: Ja testowałem. Wygrało Królestwo Vaegirów. Dlaczego? Otóż moi strzelcy byli inteligentni i skupiali się na jednym celu.
-
Dla mnie łuk jest lepszy, bo szybciej się przeładowuje i jest większe wyzwanie.
Lord Dawo: Ja testowałem. Wygrało Królestwo Vaegirów. Dlaczego? Otóż moi strzelcy byli inteligentni i skupiali się na jednym celu.
wiem są najlepsi nawet umią trafić rhodokom w nogi gdy mają te dużo tarcze. Dlatego ich uwielbiam.
-
Ja polecam Vaegirskich strzelców.Strzelają zadowalająco celni i szybko.Jak zaczynałem grę i miałem 9takich to 20wrogów zanim doszło to ci 100strzał około oddali.
-
Dlatego szybko bo mają jedne z najszybszych łuków.
-
A mógłbyś podać nazwę tego łuku? Już próbowałem zabić swojego i zobaczyć nazwe tego łuku ale sie go nie dało podnieść :(
-
patrz w sklepie na szybkość np. potężny łuk, łuk koczowników , khergicki też fajny. Łuk wojenny tylko ma wielkie obrażenia a jest wolny a długi jeszcze gorzej.
Edit: według mnie to szybkość jest ważniejsza od siły
-
Dla mnie łuk...
Nie rozumiem tych co wolą kuszę.
-
Do bitew w polu zdecydowanie łuk. Natomiast w czasie oblężeń kusza nie ma sobie równych. Po pierwsze, szybkość naciągania w oblężeniu nie ma znaczenia, a ma znaczenie fakt, że celownik się nie rozszerza - wiele razy musimy czekać, aż jakaś nieostrożna główka wychyli się zza blanki, by zasadzić headshota. Łuk się do tego nie nadaje. Robi też różnicę siła obrażeń. W czasie zwykłej bitwy używanie kuszy raczej nie ma sensu, chyba że mamy armię samej piechoty, wtedy owszem. Jednak przy walce kawalerią lepiej być konnym łucznikiem. A tak poza tym: kwestia gustu.
-
Ja kuszy nie używam bo za wolna jest.A co do tego czekania na wychylenie głowy to ci powiem:Poco? Łuku możesz nie naciągać też zanim koleś sie nie wychyli.Zresztą kuszą czekasz,kolo sie wychyli a ty strzelisz nie trafisz,i znowu 3godziny ładowania.A łuk strzelisz,nie trafisz i w 3sekundy naładowane i znowu.
-
Ja jakoś jak byłem nobem to i tak na początek wziąłem łuk a kuszy nidy w życiu za wolna jest nie ma to jak: hed hed hed hed hed z łuku.
-
Dla mnie to jak kto woli ja wolę łuk gdyż szybko można go naciągać jednak kusza czasami wydaję mi się lepsza.Ogólnie zauważyłem że na otwartych mapach lepszy jest łuk an a zamkniętych kusza.
-
a czemu na zamkniętych kusza?
-
a czemu na zamkniętych kusza?
No pomyśl gdy ktoś stoi załóżmy za ścianą z kuszą a ty z łukiem to on może się wychylić i cię zastrzelić zanim naciągniesz łuk.
-
o ile że nie? Jak się ma szybki łuk to on nie zdąży nawet wymierzyć, jeszcze można sie przesunąć i nie trafi. Ja poza tym mogę też napiąć łuk za murem wyjść i mu strzelić raz jak by trzeba było drugi raz to też zdąże zanim on wymierzy, nieraz tak robiłem.
-
Gdy zacząłem grać w MP zobaczyłem , że kusze nie jest zła w tych i tych warunkach .Zadaje dobre obrażenia , bardzo łatwo o heada. Czemu nie podczas bitwy na otwartym polu wystarczy raz strzelić w konika i po koniku a wtedy wystarczy jakiś miecz (itd) i po gościu.Jedyna wada to długie naciąganie.Nie wiem czemu kiedyś lubiłem łuk a teraz wole kuszę.U Łuku według mnie wadą jest to , że trzeba strzelać (przeważnie w górę) a z kuszą to wystarczy prosto i cel trafiony.Tak jak mówił Hofiko decyzja gustu jak kto woli .
-
Jedna odpowiedź. Wolę łuk. Kusza tylko na oblężenia.
(OFFTOP-10001 osoba czytająca temat!!!)
-
A mógłbyś podać nazwę tego łuku? Już próbowałem zabić swojego i zobaczyć nazwe tego łuku ale sie go nie dało podnieść :(
Strong Bow albo War Bow (w naszej wersji to silny łuk i łuk wojenny)
-
Wojenny nie za wolny. Lepiej khergicki ale jak jest przed nazwą mistrzowski.
-
Długi luk jest w sam raz.Kuszy trochę nie doceniłem ,gdyby porządne kusze używane byłyby na koniu to nawet dałoby sie grać z kuszą :)
-
Długi luk jest w sam raz.Kuszy trochę nie doceniłem ,gdyby porządne kusze używane byłyby na koniu to nawet dałoby sie grać z kuszą :)
A bierzesz pod uwagę parabolę lotu? Bo takim nomadzkim łukiem strzała za daleko nie doleci...
-
Mi zależy na szybkości nie na zasięgu.
-
A mi na zasięgu a nie szybkości...
-
Pomyśl. Stoisz na oblężeniu a tu do ciebie mierzą dwaj vaegirscy strzelcy oni mają potężne łuki czyli szybkość około 93 a ty długi łuk szybkość 89 zanim naciągniesz już leżysz.
-
Chyba że mam 6 siły naciągania i z 200 skill points na bow...
-
I tak szybkość jest ważniejsza.
-
Waćpan pier****.Wojenny łuk ma 76 szybkości, a długi 81.
-
Za każdym razem gdy gram w M&B używam łuków dlaczego ?
Przyjmijmy sytuacje w czasie oblężenia nasz skill wynosi hmm jak sprawdzałem tydzień temu 250 mamy ciężko zdobyty łuk wojenny mistrzowskiej ręki plus 2 worki strzał , po drabinie wspinają się odziały z tarczami ustawionymi w przód gdy z kuszy strzelając z flanki zabijesz hmm 1 ? 2 ? Ja z łuku jestem w stanie zabić 4 - 10 jak nie więcej dlatego tutaj łuk przeważa to samo tyczy się jazdy konnej znacznie łatwiej strzelać z łuku właśnie przez szybkostrzelność szczególnie z takim skillem gdzie zwyczajowo jest zasada 1 strzał 1 trup...
-
Kończąc tę zabawną kłótnię - łuk jest lepszy od kuszy, a kusza jest lepsza od łuku.
Wszystko zależy od sytuacji i osobistych preferencji strzelającego :D
-
Wiadomo, każdy ma inny gust. Ja zawsze wolałem kuszę od łuku i nie wiem dlaczego.
-
A ja zawsze wolałem łuk od kuszy. A wszystkie powody wypisał kolega Lord Belien ;)
-
Ale o dziwota kusznicy są lepsi od łuczników - Rhodocy miazgę robią z strzeloków Vaegirów ( a większość z nas twierdzi że lepsze są łuki).
-
Ale o dziwota kusznicy są lepsi od łuczników - Rhodocy miazgę robią z strzeloków Vaegirów ( a większość z nas twierdzi że lepsze są łuki).
Pewnie dlatego że i tak celność komputerowych strzelców jest ekhem... tragiczna,a łuk dodatkowo ją obniża,np. kusza na 120 skillu jest celniejsza niż łuk na tym samym.Z tego co wiem to najlepsi strzelcy chyba nie przekraczają 200 punktów umiejętności,a wtedy łuk jest już całkiem dobry i można sekundę czy dwie celować.Oprócz tego kusznicy zazwyczaj lepiej walczą wręcz,a moi kochani rhodoccy strzelcy mają 61!!! pkt życia czyli o 1 więcej niż huskarl :).Świetnie wystrzeliwują atakujących,a jak który podejdzie to potrafią się obronić,a nie zostają wyrżnięci w pień jak łucznicy.Nie ma to jak kilkunastu bohaterów w płytówkach niszczących tych cieci co myślą że szabelką coś im zrobią :P.
-
Na początku rozgrywki sprzedawałem tą kusze co się na początku dostawało, potem z czasem zakupiłem kuszę oblężniczą byłem z niej zadowolony. Gdy walczyłem jednym na jednym turnieju (chyba w Khudan) dostałem łuk, i efekty były zadowalające, duża celność łatwy HS. Ja nie pojąłem decyzji, dla mnie
łuk jest lepszy od kuszy, a kusza jest lepsza od łuku.
-
Wszystko moim zdaniem zależy od potrzeb-ja lubię oczekiwać na wroga na upatrzonej z góry pozycji i wtedy kusza oblężnicza jest idealna...a może to kwestia ideologiczna..łuki mi do nordów nie pasują
-
Kusza wtedy kiedy sie bronisz ( na murach zamku czy wiezach) i gdzie nie jestes narazony na wiekszy ostrzal , a luki na otwarte mapy
-
Skierosiek, łuki właśnie pasują do nordów
-
Generalnie to ani łuk ani kusza mi do nich nie pasują - jedynie te toporki i włócznie rzucane
Jakby nie było skojarzeń z wikingami się nie pozbędziemy
-
Generalnie to ani łuk ani kusza mi do nich nie pasują - jedynie te toporki i włócznie rzucane
Jakby nie było skojarzeń z wikingami się nie pozbędziemy
O ile mi wiadomo wikingowie używali łuków.Nordowie to frakcja wzorowana na wikingach....
-
O ile mi wiadomo wikingowie używali łuków.Nordowie to frakcja wzorowana na wikingach....
no niby racja...mnie osobiście nie pasuje łuk do Wikinga :)
-
no niby racja...mnie osobiście nie pasuje łuk do Wikinga :)
Mnie osobiście kusza i łuk nie pasują do wikinga :)
Wole kusze, 1 hit i każdy leży. Pozatym lubie grac z buta a nie na koniu :)
-
Łuk - szybszy jest i jak dobrze strzelasz to nie dasz kusznikowi dojść w ogóle do słowa, bo za każdym razem będziesz go trafiać a on nie będzie mógł ani przymierzyć, ani naładować kuszy :P
-
Fakt że przy dobrym łucznictwie, rozwiniętym, to kusznik w szybkości odpada i można go nieźle sponiewierać...
kusza trochę za słabe ma obrażenia względem łuku w M&B-troszkę większa różnica powinna być moim zdaniem
a przynajmniej bełt powinien być skuteczniejszy względem rycerzy i innych opancerzonych jednostek a tu tak średnio to widzę- morscy najeźdźcy z odległości to jak zadam do 18 obrażeń to jest "cut" :)
ale może za dużo wymagam
-
Nie przepadam za ''sprzętem strzelniczym'' wolę solidne uderzenie mieczem dwuręcznym przez łeb, ale jak mam wybierać to wybieram łuk (jest szybszy, choć wymaga więcej umiejętności)
-
Mam pytanie co jest lepsze łuk czy kusza??
Witam wszystkich, bom pierwszy raz tu :)
Osobiście wolę łuk. Imho celniejszy, no i szybkość. Świetnie spisuje si na początku, gdy wedrując samotnie, z niskimi umiejętnościami i hp można z łuku stoczyć walkę z kilkunastoosobową bandą korsarzy czy rabusiów. W zaawansowanych fazach gry, z poziomem łucznictwa 300 - 400, z dobrym łukiem, przy trzykrotnym podjęciu oblężenia wybijam nawet ponad połowę załogi zamku lub miasta, oczywiście zwłaszcza wartościowsze jednostki i wrogich łuczników.
Przy okazji mam pytanie. Widziałem kiedyś mocny (najlepszy w grze?) łuk, Mistrzowskiego Wykonania łuk Wojenny, obrażenia 30, celność 99, szybkość chyba 95. Wymagał 8 poziomu silnego naciągu i drogi, ponad 20 tys. Wreszcie zaiwestowalem w ten poziom, ale łuku nigdzie nie mogę znaleźć. Czy on musi być u któregoś zbrojmistrza, czy pojawia się w grze od czasu do czasu?
-
Zły dział, przepraszam.
-
Przy okazji mam pytanie. Widziałem kiedyś mocny (najlepszy w grze?) łuk, Mistrzowskiego Wykonania łuk Wojenny, obrażenia 30, celność 99, szybkość chyba 95. Wymagał 8 poziomu silnego naciągu i drogi, ponad 20 tys. Wreszcie zaiwestowalem w ten poziom, ale łuku nigdzie nie mogę znaleźć. Czy on musi być u któregoś zbrojmistrza, czy pojawia się w grze od czasu do czasu?
Moim zdaniem to sprawa losowa. Każda broń ma określoną "dostępność", a asortyment jest odświeżany co jakiś czas (48h?) tzn. wszystko jest usuwane i losowane są nowe przedmioty. Wydaje mi się, że w mieście pojawiają się bronie tylko dla danej frakcji, więc za takim warbow'em trzeba by rozglądać się u Vaegirów.
-
U mnie niezastąpiony bronią jest łuk, szczególnie przy oblężeniach zamkach, na łuczników. Niszczy wrogie odziały bardzo celnie i jest szybka, na dodatek, każdy łuk można używać na koniu, co jest bardzo pomocne. Kusza natomiast jest wolna przy ładowaniu, ale zadaje większe obrażenia. Mimo to jak któryś ma tarcze to ani łuk, ani kusza ni pomogą zabić przeciwnika jak się chroni, wiec zawsze najlepiej jest mieć miecz dwuręczny i ciąć wszystkich po kolei. ;)
-
Na 100% Łuk :) szybszy ,lepiej się nadaje na większe grupy przeciwników i wgl ,a w kuszy to zanim to załadujesz to juz 8 razy dedniesz :)
-
Jak dla mnie łuk jest tysiąc razy lepszy ;)
-
Łuk zdecydowanie - szybszy i mobilniejszy. Na MP można przetestować. Skuteczność potwierdzona.
-
W Mount&Blade zdecydowanie lepszy jest łuk.Natomiast w średniowieczu lepszą celnością i siłą przebicia dysponowała kusza.
-
W średniowieczy siła kuszy była taka, że najgrubsza żelazna tarcza została przebita na wylot, a cel śmiertelnie ugodzony. Z czasem po latach stania osłabły, a dzisiaj robione kusze są słabe.
A w M&B ? Zrobili z kuszy śmiecia który kosztuje 20k dukata.
-
według mnie kusza,jest silniejsza i lepiej się z niej celuje chociaż jest wolniejsza
-
Łuk zdecydowanie bardziej mobilny, szybszy. Na MP rzadko kiedy gram strzelcami, ale zazwyczaj jednak preferuje kusze. Szkoda tylko, że jest za słabo zrobiona, niż powinna być :P
-
Ja też byłbym za łukiem. Załadowanie kuszy trwa zbyt długo, a gdy już dość dużo punktów pójdzie w Łuk i Potężny naciąg to obrażenia są wystarczająco duże. Plusem kuszy jest to , że nie trzeba żadnych umiejętności wymagających przydzielenia punktów(czasem tylko siłę trzeba mieć na odpowiednim poziomie).
-
Witam to jest wątek na temat co jest lepsze. :) wg. mnie zdecydowanie lepsza jest kusza ponieważ nie był trudny w obsłudze i nawet prosta żołnierzyna mogła go dobrze wykorzystać.Wogule to bełt z kuszy leci szybciej niż strzała i przebija grubsze cele. Czekam na wasze opinie.
Jakubek1230
-
Scalam ze starym, identycznym wątkiem. Jakubie, naprawdę dużo nie musiałem szukać aby takowy znaleźć, na przyszłość radzę zaniechać bałaganiarstwa.
-
łuk lepszy bo szybszy. Owszem kusza łatwiej przebijała ale co z tego jak wolna była w przeładowaniu.Ichyba łatwiejszy w produkcji był łuk:)
-
Kiedyś oglądałem jakiś program o robieniu łuków(długiego i kompozytowego) i nie było to wcale takie proste i szybkie jak się wydaje :P Choć nie wiem jak robi się kuszę... takie ciężkie arbalety z korbą chyba nie były aż tak proste to zrobienia. Tylko że dochodzi jeszcze łatwość obsługi i tu kusza zwycięża.
W M&B cała walka jest uproszczona, a same strzelanie jest śmieszne(szczególnie z siodła). Naciąganie kuszy oblężniczej bez żadnych dodatkowych narzędzi w kilka sekund jest najzabawniejsze ze wszystkiego chyba :P
-
W grze lepszy jest łuk zdecydowanie. W prawdziwym świecie lepsza była kusza. Nawet papież według wikipedii zakazywał jej używania bo uznana była za broń szatana. Nic dziwnego skoro bełt przebijał nawet najgrubszy pancerz i leciał dalej. Powinni dorobić premie do zbroi albo mocno zwiększyć obrażenia.
-
Jak dla mnie łuk też jest lepszy dlatego że można im strzelać z konia i jest szybszy od kuszy. A przecież łuk był używany nawet w XVI wieku.
-
Ja wolę o niebo lepiej kuszę, za swoją stabilność w celowaniu, bo jak wiemy celownik łuku się rozłazi gdy za długo jest naciągnięty. Więc bezapelacyjnie wygrywa kusza.
Pozdrawiam!
-
Zdecydowanie łuk. Ludzie mówią, że to kusza przebija każdy pancerz. A bitwy pod Crecy i Azincourt? Tam angielskie długie łuki bez problemu przebijały zbroje francuskich rycerzy. Poza tym łuk ma większą szybkostrzelność, i przy umiejętności "Potężny naciąg" na poziomie 5 do tego przy użyciu Wojennego Łuku większość wrogów pada po załadowaniu headshota :)
-
Łuk - Zdecydowanie większa szybkość przeładowania, możliwość przeładowywania w ruchu. Obrażenia mniejsze ale jak z kuszy się nie trafi to trzeba z 3-5 s. przeładowywać, a z łuku można od razu poprawić strzał.
A opad strzał łuku nie jest wcale taki duży. Ja zdecydowanie wole łuk.
-
Łuk - duża szybkostrzelność, a jak łuk dobry to celność i obrażenia spore. Kusza natomiast jest wolna ( realistyczne ). Ogólnie to zawsze patrzę na szybkość. a później na obrażenia.
-
Kusza Bardzo dobry damage jeżeli chodzi o trafiania w głowę wolne przeładowywanie ale skutek jest bardzo dobry.
-
Ja również częściej stosuje kuszę i lepiej się z nią odnajduje w trakcie zmagań, chociaż czasem tempo przeładowania dokucza to jednak jest "poręczniejsza" od łuku ;)
-
Łuk, jego główną zaletą jest szybkostrzelność. I jak się przeznaczy dużą ilość punktów na naciąg, to zadaje duże obrażenia.
-
Zdecydowanie łuk, jest szybkostrzelny i nie ustępuje kuszy pod względem obrażeń, wystarczy trochę punktów w biegłość łuków i umiejętność potężnego naciągu.
-
Zdecydowanie łuk, jest szybkostrzelny i nie ustępuje kuszy pod względem obrażeń, wystarczy trochę punktów w biegłość łuków i umiejętność potężnego naciągu.
Czyli jednak ustepuje... :P
Ja wole kusze, ogólnie nie używam broni dystansowych ale jak już muszę to jest to Kusza, nie chce tracić PKT um żeby pakować w siłę naciągu.
-
1. Inne zalety łuku rekompensują obrażenia.
2. Nie widzę lepszej opcji, w które możnaby dać te punkty. :)
No i z łuku można strzelać konno, co dla mnie jest bardzo ważne, bo przeciw jeźdźcom używam praktycznie tylko łuku.
-
No i z łuku można strzelać konno, co dla mnie jest bardzo ważne, bo przeciw jeźdźcom używam praktycznie tylko łuku.
Z kuszy też można strzelać na koniu. Tylko niestety z myśliwskiej i lekkiej, a one mają małe obrażenia.
Ja osobiście polecam łuk, który ma większą szybkostrzelność oraz można strzelać w biegu.
-
Wolę łuk, bo nie trzeba go przeładowywać po każdym strzale jak kusza i moim zdaniem dlatego jest lepszy. Może i jest gorszy pod względem obrażeń i celności, ale ja preferuję łuk.
-
kusza za możliwość skampienia się. :) Pozdro
-
Łuk, ponieważ szybciej się z niego strzela i można strzelać z konia, niestety jest mniej celny.
-
Łuk, ponieważ szybciej się z niego strzela i można strzelać z konia, niestety jest mniej celny.
Ha. Ale na multi możesz zejść z konia by przeładować kuszę, potem wejść. Proste :) Pozdro
-
Ha. Ale na multi możesz zejść z konia by przeładować kuszę, potem wejść. Proste :) Pozdro
Mało praktyczne. Poza tym to dział rozmów o M&B, nie WB. Więc pomysły z multi nie powinny być brane pod uwagę w porównaniu łuku i kuszy. ;)
-
http://www.mountblade.info/forum/Themes/default/images/bbc/unformat.gif
Mało praktyczne. Poza tym to dział rozmów o M&B, nie WB. Więc pomysły z multi nie powinny być brane pod uwagę w porównaniu łuku i kuszy. ;)
Yyyy... to nevermind... :D Pozdro
-
Kusza jest prostsza w obsludze i ma większe obrazenia natomiast łuk szybkostrzelność.
Generalnie według mnie Łuk jest lepszy od kuszy jeśli ktoś rzeczywiście ogarnia walke na dystans w WB.
Bo marny łucznik może wystrzelić wszystkie strzały na marne a wprawiony zamienić każdą strzałę na fraga, a dzięki szybkostrzelności łuku może być w ten sposób skuteczniejszy.
Zresztą sama gra przy używaniu kuszy wiąże się z używaniem tarczy, więc wniosek mój jest taki iż
Kusza jest dobra dla początkujących strzelców ale z biegiem czasu to łukiem można siać większe zniszczenia :D
-
Ponieważ bardzo lubię nowoczesną broń używam kuszy. Można się doczepić do szybkostrzelności, ale jest generalnie wygodniejsza w użyciu.
-
Kusza zadaje duże obrażenia i ma dobrą celność, i to tyle jeśli chodzi o większe zalety, wolę łuk, gdyż dużo lepiej jest nim strzelać z grzbietu konia, jest też szybkostrzelny, stosunkowo niewielkie obrażenia jakie zadaje można podnieść rozwijając umiejętność i strzelając po łbach ;) Dlatego w późniejszej fazie gry jest zabójczo skuteczny.
-
Zależy kto co lubi ja szczerze wolę kuszę bo lubię się skryc w krzakach i nawalać , a to tego nie potrzeba szybkości , w kuszy celownik nie rozłazi się tak jak w łuku i to przewaga na zamkniętych mapach.
-
wszystko zależy jaka to konkretnie broń.
-
Ja sam preferuję kuszę, w rękach doświadczonego strzelca jest bardzo niebezpieczna, może nie jest dobra na aż taki daleki zasięg jak łuk, jednak na średni i bliski to już śmierć na miejscu, np strzał w głowę.
-
Ja korzystam tylko z kuszy. Celniej z niej strzelam niż z łuku + bazowy dmg większy, wolę to niż szybkostrzelny łuk, chociaż te najlepsze Khergickie są całkiem spoko.
-
kiedyś chodziłem z kuszą teraz z łukiem ale jak w jakimś modzie jest broń palna to biore :)
-
Tyle lat w to gram i w sumie nadal nie wiem :
Czy te 14% z naciągu się sumuje czy raczej do wartość podstawowa+14% zwiększa się się o tyle %.
Jak wpływają punkty broni na łuk (poza szybszym naciąganiem).
Ten ogranicznik że siła łuku nie może być większa niż 4 , czy to znaczy że jeśli masz łuk o potrzebnej sile 1 to inwestowanie w naciąg powyżej 5 jest bezsensowne?
-
Jak wpływają punkty broni na łuk (poza szybszym naciąganiem).
Celownik szybciej sie zmniejsza to wiekszego poziomu i dluzej taki pozostaje, damage chyba tez wiekszy ale nie dam glowy uciac
-
Laalaa napisał prawdę, celownik szybciej się zmniejsza i dłużej się powiększa.
Jeśli idzie natomiast o bonus z naciągu dla łuku, to dobrze zrozumiałeś. Bonusy za naciąg stackują się tylko do poziomu o 4 większego od wymaganego przez łuk. A więc jeśli łuk wymaga 1, to każdy poziom powyżej 5 nie zapewni ci dodatkowego bonusa. Analogicznie, dla łuku wymagającego 2 będzie to 6, dla 3 - 7 itd.
-
Dziękuje panowie za rozwianie wątpliwości.
Jak punkty broni wpływają na kusze?
Za szybsze ładowanie odpowiada zręczność , czy punkty też?
-
(http://www.esensja.pl/magazyn/2003/06/img/ilustr/10_30h.jpg)
-
Jak punkty broni wpływają na kusze?
Za szybsze ładowanie odpowiada zręczność , czy punkty też?
Nie wiem czy zręczność ale punkty na pewno
-
Z tego co pamiętam, każdy punkt władowany w Zręczność zwiększa nieznacznie prędkość przeładowywania broni zasięgowych. Było to bodajże pół procenta na poziom.
-
Przeładowywania.
Natomiast na yt jest gość który zwiększył siłę i zręczność na 9999 poziom i on nawet kamieniem zadawał 500 obrażeń. Czyli szybkość pocisków też się chyba zwiększa.(Choć on na tym poziomie potrafił wyprzedzić strzałę i dobić wroga nim go trafiła)
-
Tzn co do dmg to pewnie ma wpływ siła, a niekoniecznie zręczność.
-
Siła zwiększa tylko ilość punktów zdrowia , a silny cios może max(na 10 poziomie) zwiększyć o 80% bazowe obrażenia
-
Trudność strzału - 12.0
Odblokowałem umiejętność - co ja nie trafię?
Z umiejętnościami na poziomie 57 i na koniu w biegu, nieźle. :)
(https://i.imgur.com/ND78ukDl.jpg)
-
Good shot :D
-
15,3! Takie trafienie wroga w głowę z drugiego końca mapy chyba trafia się raz w życiu.
Ogólnie zauważyłem że strzelanie powyżej 70 m jeśli nie ma się wymaksowanego naciągu niema wiele sensu.
Teraz kiedy to zrobiłem zapełniłem wszystkie sloty strzałami , choć wolałbym biegać z berdyszem to mimo że szybko zdejmuje się wrogów , to równie szybko się ginie .
Zastanawia mnie czy tarcze nie mają takiej poza systemowej odporności sprawiającej że nie można ich niczym zniszczyć na jeden strzał/uderzenie.Najsłabsze tarcze powinny się rozbijać po trafieniu mistrzowskim łukiem wojennym lub Berdyszem , tymczasem zawsze przyjmują jedno uderzenie.
Kupowanie Mistrzowskiego łuku wojennego niema sensu :
30 obrażeń bazowych + 28% z naciągu (ma siłę naciągu 8 ,a max to 10) czyli 30 + 8,4 = 38,4
Kiedy silny łuk wojenny : 28 bazowe , ALE 56% z naciągu (siła naciągu 6) czyli 28 +15,68 = 43 , 68
Gdyby mistrzowski łuk mógł mieć 56% to zadawał by 46 ,8 ,
-
Wszystko prawda,
ale
u mnie trudność strzału 12.0 to norma.
(https://i.imgur.com/Llq1QuNl.jpg)
Celność przodowników świadectwem trudu robotniczego!
-
Dopiero teraz odkryłem jak wygodna jest kamera z perspektywy oczu do strzelania.
Nie tylko to że można wykorzystać okienka strzelnicze , ale i to że można dość sprawnie strzelać pod kontem ,co jest bardzo użyteczne przy walce powyżej trudności strzału 10.
Choć strzelanie w ten sposób z siodła powoduje skoki adrenaliny i może ruszyć żołądek .
-
Trzebe nacisnąć <shift>
Będę wrzucał takie małe obrazki, bo za dużo mam już strzałów 12.0
Jeśli ktoś nie będzie mi wierzył to wtedy wrzucę większy obrazek.
(https://i.imgur.com/FaOO6Tlm.jpg)
Nawet dostałem ostatnio odznaki - tata zabijaka i oklepywacz.
Wstrząsające!