Tak jak deklarowałem wcześniej - biere udział! Natomiast kwestią nurtujące mnie jest poziom trudności.
Choć goły Warband... eh
Również spotkałem się z takim typem rozgrywania kampanii, tylko że w grze Civilization. Każdy gracz był innym królem i pisał ze swojej rozgrywki AAR-a. W odróżnieniu od Waszego pomysłu, tam miał chyba większą władzę nad tym co robi, nie było debat itd. Zawsze chciałem w coś tego typu zagrać, ale jakoś nie miałem okazji ani czasu. Możesz mnie również dopisać.
No dobrze, a kto "stworzy" to królestwo? Czy pierwszy król zacznie standardowo jak zaczyna się WB, jako gołodupiec na usługach kupca ze startowego miasta?Nie, król zacznie od posiadania swojej stolicy. Nie wiem tylko jeszcze czy trochę poprowadzę początkową kampanię, czy cheatami dopasuję sytuację początkową pod kampanię ;)
Wiecie co. To już lepiej wykorzystajcie ten poroniony pomysł z tym działem Total Wara, bo w MB tego nie widzę.
Najpewniej będzie najwyższy. Dodam jeszcze kwestię, że (dla pewności, że król nie oszuka przeznaczenia :P) osobiście byłbym za realistycznym zapisem (czyli nie można wyjść z gry bez zapisu). Co wy na to?Jest jeszcze sposób, którym można oszukać. Tzw. Alt+F4 :P
Zebranie dużej ilości ludzi. Aktywnie brać udział może tylko parę osób, ale powinien być chociaż nieaktywny tłum, do oddawania głosów, czy bycia na listach "partyjnych" :PNo, to rzeczywiście może być problemem. Może ludzie boją się "odpowiedzialności". No, ale żeby chociaż do jakichś partii poszli. Dobrze by było :D
- długości trwania kadencji króla (zaznaczcie czy to czas w grze, czy nasz rzeczywisty)Luźne propozycje:
- minimalnej ilości popierających kandydaturę kandydata na króla spoza stronnictw
- treść załącznika #1
- treść załącznika #3
- minimalna liczba osób potrzebna do założenia stronnictwa
- liczba osób, poniżej której stronnictwo jest zamykane
- jakieś dodatkowe kwestie do kategorii "Inne"
najlepszą konstytucje jaką dotąd widziałem w grze(mnóstwo było tam informacji), ale ta również niczego sobie.Ta docelowo ma być możliwie, jak najkrótsza. Im dłuższa, tym mniej osób ją przeczyta.
A co do stronnictw i ich wielkości to bym zastanowił się dopiero wtedy kiedy mniej więcej będzie znana liczba uczestników kampanii.
minimalnej ilości popierających kandydaturę kandydata na króla spoza stronnictwTutaj lepiej zadziała stawka procentowa wszystkich obywateli np. 15%
ale też nie róbmy systemu dwupartyjnego jak w USA, górna granica to 20% myślę, szczegółowa wartość do ustalenia.
Pomysł świetny, zgłaszam się do bycia mało aktywnym tłumem ;)
Nie jęczę tylko radzę Wam korzystać, ze sprawdzonych wzorców. Nie neguje całkowicie tylko doradzam jak zrobić aby pomysł przyniósł większe korzyści. Skoro wyszło to w Total Warze to może wyjść i tutaj do tego wykorzystało by się ten martwy nowy dział Total Wara. Proste. Tym bardziej, że Total War może zaangażować według mnie więcej osób. Zmykam jednak, jak chcecie róbcie na pałę :D Ja i tak nie mam czasu, oby Wam wyszło.
[..]ale może moglibyśmy rozegrać kampanie nie w zwykłym Warbandzie ale w modzie np. 1257AD ze względu na duży rozmiar mapy i mnogość frakcji do wyboru.[..]
Ideałem byłaby możliwość wspólnego brania udziału w bitwach! To byłby dopiero czad!
Jakby nie było, powinniśmy mieć dostęp do tego sejwa, u siebie na kompach patrzeć co się aktualnie dzieje.
Nie no, dajcie spokój możliwość toczenia wspólnych bitew to by było to - a najlepsza opcja teoretycznie, to taka sytuacja w której każdy ma w tej grze jedno życie - zginąłeś w czasie szturmu - sorki już nie pokonspirujesz.
No powiedzmy, trafiasz na miesiąc do szpitala, i nie możesz spiskować.
Niebezpiecznie? A prawdziwy szturm to jak wygląda? :)
Byłoby fajnie, ale to aktualnie ponad nasze możliwości. Przede wszystkim ze względu na liczbę aktywnych graczy, jak zapewnie będzie. Bo teorytycznie da się zrobić takie coś. Nawet już powstawało takie coś tu, na Tawernie. Ale cóż, pozostaje czekać, czy w Bannerlordzie dodadzą w końcu te kampanie online.Mógłbyś napisać coś więcej?
Jaką miłość? xDMoże Meraced? xD
@lllewNo, pomysł jest dobry, ale trzeba wymyślić, co dokładnie można było by dodać do takiego moda. Skoro już miałby być osobny moduł, to najlepiej, żeby najbardziej pasował do tego, co chcemy tu odegrać.
Ja byłbym za wprowadzeniem chociażby takiego małego modu, który zmieniałby rozgrywkę. Każdego komputer to uciągnie bez problemu, po prostu przydałoby się coś co lekko usprawniłoby rozgrywkę z Native.
natchniony rewolucjonista w rodzaju V, lub Anonymous jeśli wolicie z V jak Vendetta -na wieść o wypowiedzeniu wojny mówi (...)Grrr... Nie mieszaj Anonymous do tak szlachetnego bohatera jakim jest V. ;)
Ja bym był za parlamentem jeśli liczba osób ze wszystkich stronnictw będzie wynosiła minimum 30 osób, przez co poszczególne stronnictwa mogłyby zgłaszać swoje postulaty, poprawki do konstytucji itd Byłoby to o wiele ciekawsze, sojusze między nimi, wspólne interesy.Fajny pomysł, to by było ciekawe. :)
Tak się zastanawiałem, co by było jakby ktoś z uczestników okazał się elitarnym trollem i w ciągu 15 minut zniszczył coś, co było budowane od kilku tygodni? Albo ktoś w trakcie jego czasu gry dostał bilet na Hawaje i tam pojedzie i nie będzie mógł grać? Może przydałaby się możliwość odwoływania króla?
2. KNK jako jedyne ma prawo odwołania króla/namiestnika przed upływem kadencji.A gdyby trzeba było go odwołać z powodu zniszczenia gry, to wtedy będzie czekał save sprzed zniszczeń. Także wystarczyłoby po prostu się cofnąć. Jednak prowizorycznie proszę po prostu nie głosować na potencjalnych trolli, bo po niektórych bardzo wyraźnie widać, że coś odwalą ..
A co ze skillsami? Decyzja odnośnie rozdawania nowych umiejętności zależy tylko i wyłącznie od króla, czy to też będzie dyskutowane?
4. Aby stronnictwo mogło działać legalnie, raz w miesiącu muszą odbyć się wewnętrzne wybory na szefa stronnictwa. Jeżeli jest tylko jeden kandydat, wygrywa on automatycznie. W przypadku większej liczby kandydatów niż dwóch, następują II tury głosowania.
2.KNK jako jedyne ma prawo odwołania króla/namiestnika przed upływem kadencji. W przypadku tego drugiego również go powołuje. Jej członkowie również ogłaszają daty wyborów i je przeprowadzają.Możliwość powinien mieć wyłącznie parlament oraz sam król jeśli wyraziłby "chęć" abdykacji. Stronnictwa miałyby możliwość głosowania za odwołaniem króla z jego urzędu co 7 dni (warunek według mnie konieczny) i głosowania mogłyby kończyć się powodzeniem jedynie w momencie kiedy to parlamentarzyści za odwołaniem posiadają ponad 2/3 przewagi w parlamencie.
4.Komisja jest jedynym organem, który może zmieniać konstytucję.Tak jak już to ująłem w poprzednim punkcie, KNK nie powinno mieć możliwości ingerowania w konstytucje - jego rolą jest jedynie napisanie względnie przejrzystej konstytucji przed rozpoczęciem gry, dalsze zmiany w prawie powinny zależeć już jedynie od prac parlamentu.
O co chodzi z tym podpunktem bo średnio rozumiem? Do wywalenia.Ten punkt ma za zadanie zachować ideę stronnictw, żeby nie przekształciło się to w fanklub lidera. Załóżmy, że lider formacji zacznie zbaczać z obranej ścieżki i postępować wbrew woli większości członków. Załóżmy też, że nie chcą odchodzić. Wtedy mają raz w miesiącu okazję, by takiego lidera skontrolować i ewentualnie wybrać nowego. Tak jest też w rzeczywistych partiach, tyle że tutaj nie będziemy już wprowadzali zarządów i zwyczajnie wszyscy będą mieli możliwość głosowania.
Możliwość powinien mieć wyłącznie parlament oraz sam król jeśli wyraziłby "chęć" abdykacji.Król oczywiście może abdykować, nikt go nie zmusi przecież do dalszej gry. Uznałem, że to zbyt oczywiste, by wydłużać tym konstytucję. A co do możliwości tego parlamentu (gdyby taki w końcu powstał), to może i by tymi 2/3 głosów obecnych w głosowaniu dać możliwość odwołania króla, czy zmiany konstytucji, ale na pewno nie na wyłączność. KNK pełni tu funkcję sporadycznie pojawiającego się GMa. Musi mieć możliwość szybkiego odwołania np. osób trollujących i niszczących rozgrywkę. Tak samo ze zmianą konstytucji. Po prostu niektóre osoby tutaj obecne nie raz pokazały, że ciężko im zaufać, a więc musi być jakiś organ kontrolny, który będzie mógł zainterweniować w nagłym przypadku.
Jak już pisałem jestem orędownikiem stworzenia coś na wzór parlamentu, który miałby więcej możliwości oraz bardziej liczyłyby się powiązania pomiędzy stronnictwami i ich wspólny cel. W takim razie ograniczyłbym możliwości Komisji Najwyższej Kontroli, a więcej opcji przydzieliłbym proponowanemu parlamentowi.Jak napisałem wyżej- możliwości KNK nie będą ograniczone, jednak danie podobnych możliwości większości sejmowej (bo o parlamencie nie ma co mówić- chyba nie zamierzasz domagać się drugiej i zdecydowanie niepotrzebnej izby? :P) to może być nawet niezły pomysł. Pozwoliłoby grze odbywać się samej w większym stopniu. Tylko podałeś bardzo ogólnie przebieg wyborów na marszałka, a co z wyborami do sejmu? Bo na jakiej podstawie mielibyśmy lokować tam posłów? Ja bym bardziej był za wyborami stronnictw, a to stronnictwo, które zbierze najwięcej mandatów, samo wybierałoby marszałka.
Ponadto można by wydzielić już teraz osobny temat do rejestracji dla obywateli. Porządek musi być!Wydzielać możnaby było, gdyby rejestracja już tutaj trwała :P Tu padają jedynie deklaracje. Temat, gdzie będzie prowadzona prawdziwa rejestracja, powstanie za jakiś czas. Będzie ogólnie podział na jakieś poddziały jeszcze. Np. oddzielny dział na debaty i referenda, który tylko osoby upoważnione będą widzieć.
I tak jeszcze do tego sejmu... rozumiem Prusak, że proponujesz zlikwidowanie inicjatywy obywatelskiej i przyznanie tego prawa inicjatyw sejmowi?Inicjatywy obywatelskie (o ile takowe będą) niech zostaną, nikomu to nie wadzi, a może tylko dać więcej zabawy z gry. Obywatele powinni mieć możliwość zgłaszania swoich postulatów, pod warunkiem że zbiorą na przykład 10 podpisów, to wtedy automatycznie trafia ona do parlamentu który głosuje za przyjęciem lub odrzuceniem.
Król oczywiście może abdykować, nikt go nie zmusi przecież do dalszej gry. Uznałem, że to zbyt oczywiste, by wydłużać tym konstytucję. A co do możliwości tego parlamentu (gdyby taki w końcu powstał), to może i by tymi 2/3 głosów obecnych w głosowaniu dać możliwość odwołania króla, czy zmiany konstytucji, ale na pewno nie na wyłączność. KNK pełni tu funkcję sporadycznie pojawiającego się GMa. Musi mieć możliwość szybkiego odwołania np. osób trollujących i niszczących rozgrywkę. Tak samo ze zmianą konstytucji. Po prostu niektóre osoby tutaj obecne nie raz pokazały, że ciężko im zaufać, a więc musi być jakiś organ kontrolny, który będzie mógł zainterweniować w nagłym przypadku.
Jak napisałem wyżej- możliwości KNK nie będą ograniczone, jednak danie podobnych możliwości większości sejmowej (bo o parlamencie nie ma co mówić- chyba nie zamierzasz domagać się drugiej i zdecydowanie niepotrzebnej izby? :P) to może być nawet niezły pomysł. Pozwoliłoby grze odbywać się samej w większym stopniu. Tylko podałeś bardzo ogólnie przebieg wyborów na marszałka, a co z wyborami do sejmu? Bo na jakiej podstawie mielibyśmy lokować tam posłów? Ja bym bardziej był za wyborami stronnictw, a to stronnictwo, które zbierze najwięcej mandatów, samo wybierałoby marszałka.Trudno na tę chwilę mi powiedzieć, ale wydaje mi się że na początek opcja taka że wszyscy członkowie stronnictw wchodziliby automatycznie do parlamentu. Nie widzę możliwości by nagle pojawiło się 200 czy 300 zainteresowanych, więc dużego bałaganu i tak nie będzie. Część osób ze stronnictw na pewno nie będzie zabierać głosu publicznie (jak to w sumie jest w życiu, gdzie wszyscy nigdy się nie wypowiadają, tylko część).
Ten punkt ma za zadanie zachować ideę stronnictw, żeby nie przekształciło się to w fanklub lidera. Załóżmy, że lider formacji zacznie zbaczać z obranej ścieżki i postępować wbrew woli większości członków. Załóżmy też, że nie chcą odchodzić. Wtedy mają raz w miesiącu okazję, by takiego lidera skontrolować i ewentualnie wybrać nowego. Tak jest też w rzeczywistych partiach, tyle że tutaj nie będziemy już wprowadzali zarządów i zwyczajnie wszyscy będą mieli możliwość głosowania.Według mnie bezsensu, ktoś dołącza do partii to już z góry wie kto w niej zarządza i jakie ma postulaty, więc jeśli w trakcie gry mu się odwidzi to zawsze ma możliwość założenia swojej albo dołączenia do innej partii. Ja bym jeszcze zastanowił się nad takimi ludźmi którzy odchodziliby z jakiejś partii. Jeśli chcą założyć partię czy klub w parlamencie to dostają szanse do końca kadencji aktualnie panującego króla, potem odbywa się głosowanie wśród obywateli i muszą zebrać co najmniej 50% głosów na tak jeśli mają brać udział w dalszej grze w roli posłów.
Ok to chyba pora założyć jakieś stronnictwo.
Odpowie ktoś na mój ostatni post?No to jedziemy:
Inicjatywy obywatelskie (o ile takowe będą) niech zostaną, nikomu to nie wadzi, a może tylko dać więcej zabawy z gry. Obywatele powinni mieć możliwość zgłaszania swoich postulatów, pod warunkiem że zbiorą na przykład 10 podpisów, to wtedy automatycznie trafia ona do parlamentu który głosuje za przyjęciem lub odrzuceniem.Jak dla mnie brzmi ok.
KNK powinno interweniować jedynie w momentach kiedy gra może się skończyć lub jest całkowicie bezsensowna, chociaż wątpie by takowa była w ogóle potrzebna. Wychodzę z założenia że to ludzie powinni zmieniać prawo, jeśli więc sejm i ludzie chcą zmian to dajmy im taką możliwość.A widzisz. Sam przyznałeś, że KNK powinno interweniować. Dlatego jak mówię- nie będzie miało zmniejszanych uprawnień. Parlament oczywiście dostałby podobne możliwości i dalej już tak, jak jest w założeniach od samego początku- czyli KNK miało i wciąż ma interweniować jak najrzadziej.
Trudno na tę chwilę mi powiedzieć, ale wydaje mi się że na początek opcja taka że wszyscy członkowie stronnictw wchodziliby automatycznie do parlamentu. Nie widzę możliwości by nagle pojawiło się 200 czy 300 zainteresowanych, więc dużego bałaganu i tak nie będzie. Część osób ze stronnictw na pewno nie będzie zabierać głosu publicznie (jak to w sumie jest w życiu, gdzie wszyscy nigdy się nie wypowiadają, tylko część).Ale po co 200/300 osób? Taki parlament mógłby liczyć powiedzmy 30 osób. Czy nawet 25. Jak przybędzie potem więcej osób chętnych do sesji, to wtedy się zwiększy liczbę posłów. Dalej jestem za wyborami do parlamentu z rozdawaniem mandatów według procentów zdobytych głosów. Zwycięskie stronnictwo wybiera marszałka/premiera.
Według mnie bezsensu, ktoś dołącza do partii to już z góry wie kto w niej zarządza i jakie ma postulaty, więc jeśli w trakcie gry mu się odwidzi to zawsze ma możliwość założenia swojej albo dołączenia do innej partii. Ja bym jeszcze zastanowił się nad takimi ludźmi którzy odchodziliby z jakiejś partii. Jeśli chcą założyć partię czy klub w parlamencie to dostają szanse do końca kadencji aktualnie panującego króla, potem odbywa się głosowanie wśród obywateli i muszą zebrać co najmniej 50% głosów na tak jeśli mają brać udział w dalszej grze w roli posłów.Zwiększając rolę stronnictw powinniśmy równocześnie ograniczyć trochę możliwości liderów ugrupowań. Taka jest przynajmniej moja opinia, co o tym sądzą inni tak przy okazji? Według mnie to samo w sobie dodaje nowy smaczek. Np. weźmy pod lupę polską politykę, przykłady z ostatnich paru lat: w 2012 nowym prezesem PSL został Piechociński, podczas gdy Pawlak został zrzucony w ten sposób również ze stołka vce premiera. Zapewniło to jakąś dynamikę w działalności ugrupowań. Albo jeszcze świeższy przykład: Korwin traci władzę we własnej partii i zakłada nową. Znowu dość ciekawy zwrot wydarzeń.
Ale po co 200/300 osób? Taki parlament mógłby liczyć powiedzmy 30 osób. Czy nawet 25. Jak przybędzie potem więcej osób chętnych do sesji, to wtedy się zwiększy liczbę posłów. Dalej jestem za wyborami do parlamentu z rozdawaniem mandatów według procentów zdobytych głosów. Zwycięskie stronnictwo wybiera marszałka/premiera.Byłaby to dobra opcja, ale pod jednym warunkiem - obywateli musi być dostatecznie dużo lub wprowadzić możliwość oddawania 2 głosów podczas wyborów (kolejny warunek - partii musiałoby być co najmniej 6).
Jak rozkładamy nową władzę? (piszemy w komentarzach na co oddaliśmy glos)
Widać, że zapomniano o preambule, więc wrzucam moją propozycję
Native+Diplomacy albo zwykły nejtiw. Nie ma co wybierać zbyt przekombinowanego moda, bo to wymaga znajomości konkretnego moda.Dokładnie. W sumie, to pierwsza sesja mogła by być nawet na Native. Zbyt przekombinowane mody mogą nie być odpowiednie do takiej zabawy.
Hej,
jak idą prace związane z ta kampania??
Zauważyłem ze od kilku dni sprawa ucichła po jednej krytyce!!!
No no no. Powiem szczerze że nieźle się rozpoczęło. Chociaż nasze ziemie nie są dość imponujące :)
A ten senat, to jak on ma się tworzyć? Po prostu ktoś się skrzyknie i założy partię?
. Senat liczy 30 członków. Są oni wybierani na drodze powszechnej elekcji. Wybory senackie odbywają się zaraz po wyłonieniu króla. Biorą w nich udział stronnictwa. Dostają proporcjonalną ilość mandatów do głosów.
Jest nas 29, a do samego senatu jest potrzebne 30 osób. Jak to zrobimy?
Jaką mamy gwarancję, że potencjalny król nie będzie używał cheatów?
Zastanawiam się tylko jak to się zacznie. Tj. czy będziemy czekać aż się wszyscy skrzykną w partie i kiedy się rozpoczną wybory.Adam- CZYTAJ TEMATY.. proszę :D
Żadną. Robimy to dla zabawy, liczymy na swoją uczciwość. Dlatego też glosujcie na uczciwych. Gdyby jednak ktoś użył cheata i wyszłoby to na jaw, to będzie skompromitowany, co wywoła jakąś afere mniejszą czy większą, co doda smaczku kampanii ;)
Adam- CZYTAJ TEMATY.. proszę :D
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=16041.0
Jak możecie liczyć na uczciwość? Skąd będziecie wiedzieć, czy ktoś w tydzień sam zarobił 100000 bo "noł lajfił", czy użył ctrl+x? Moim zdaniem jest to trochę głupi pomysł, bo nie mamy żadnej gwarancji, czy ktoś nie okaże się oszustem. Powinno być to robione w kontrolowanych warunkach, jak np. streamy. Król miałby udostępniany save tylko na czas stream'a, a potem go oddawał i na kolejny stream dostawałby go znowu.
Jak możecie liczyć na uczciwość? Skąd będziecie wiedzieć, czy ktoś w tydzień sam zarobił 100000 bo "noł lajfił", czy użył ctrl+x? Moim zdaniem jest to trochę głupi pomysł, bo nie mamy żadnej gwarancji, czy ktoś nie okaże się oszustem. Powinno być to robione w kontrolowanych warunkach, jak np. streamy. Król miałby udostępniany save tylko na czas stream'a, a potem go oddawał i na kolejny stream dostawałby go znowu.
To Role-play, nie jakieś mistrzostwa. Sugerujesz teraz pogrzebanie całej pracy z takich względów? Zresztą wszystko widać, liczbę dni, dochody, ekwipunek, etc. A z tymi streamami, to przesadzasz. 1) Nie każdy ogarnia jak streamować, 2) nie każdy ma wystarczające łącze internetowe. Stwarzanie sztucznych problemów tylko utrudnia sprawę, podczas gdy można znacznie prościej... po prostu zagrać to. Bo szczerze mówiąc, główna część kampanii to dyskusje, które będą na forum. Sama gra, to tylko tło.
W takim razie to wszystko mija się z celem. Jeśli w Bannerlordzie będzie kampania online (w co wątpię) to fajnie by było coś takiego zrobić, ale na Warbandzie... Jakiś król, którego uważacie za uczciwego od razu odpali grę z cheatami i podbije całą Calradię, albo jeszcze gorzej- podbije ją uczciwie, a wy będziecie myśleć, że cheatuje. Zagrajcie sobie na cRPG, albo PW i problem z głowy.
a) czy król może sam wybrać sobie ekwipunek (czytaj - zakupić go na targu miejskim tudzież zdobyć w łupach)? Czy też uzbrojenie, koń i pancerz pozostaną ustalone przez np. senat?Sam wybiera. Jednak pamiętajmy, że to wszystko to ustalenia startowe. Senat nie bez powodu dostał możliwości zmian konstytucji i wiele innych. Zasady gry mogą być w jej trakcie zmieniane przez Was.
b) na jakim modzie w ostateczności gramy? Bo Native jest owszem słabo zasobożerny, ale też nędzny w porównaniu z np. Florisem. Diplomacy również, szczególnie pod względem jednostek, które są takie same, co w Native ;).Diplomacy. Wersja Steam, język angielski. Floris na start może być za mocny.
Jak nazywa sie nasz server?? Nie moge znalesc servera na grze wieloosobowej.
A straszna mam ochote by podelektowac sie tym co stworzyliscie :)
eh to gramy tylko na sevie jedna postacia sadzilem ze to bezdie wygladac mniej wiecej tak:Ten projekt upadł. Nasz za to ma szansę przetrwać.
http://forums.taleworlds.com/index.php?topic=285189.0
Nie chce wam psuc zabawy sorki i powodzenia w grze :)Czy to jest wniosek o odebranie obywatelstwa?
1. Marszałkiem zostaje osoba wyłoniona w głosowaniu senatu.
przez pół roku splądrowaliśmy 16 wiosekAlpako, znany również jako Eddard Stark po kądzieli! Ze względu na twoje wybitne doświadczenie w działaniach szerzących pozogę i nękaniu nieprzyjaciela, gdy tylko Pożoga zdobędzie władzę mianujemy cię Wielkim Hersztem naszego Elitarnego Korpusu Dywersyjnego oraz honorowo zostaniesz odznaczony Orderem Czarnej Pochodni Drugiej Klasy(na zechętę i jako uhonorowanie dotychczasowych osiągnięć).
c) nieuznawanie uzurpatora Dyktatora
Witam serdecznie!a) zdecydowanie! Po pierwsze król, a potem się zobaczy...
Czy jest stronnictwo które zagwarantuje mi :
a) optowanie za rojalizmem
b) 3market4life
c) nieuznawanie uzurpatora Dyktatora
d) reakcjonizm.
Czekam na propozycje.
Wyście niecnoty otwarcie ogłoszone już, krzywoprzysięscy, czegoż mi szukać u was, jeśli nie przykładu dla dziatków, kogo omijać trzeba i za kogo modlić się trzeba?
Przestań mnie obrażać publicznie, bo zażądam satysfakcji, koźle bury.Od kiedy to tumult chłopski ze SPOPE ma prawo żądać satysfakcji od szlachty?
Straż Miejska nie jest od tego by zmywać jakieś bazgroły, szczególnie w czasie stanu specjalnego.
ALPAKA TO WARCHOŁ I MA KRZYWY ZGRYZ, a zaraz obok: A TYMUS MU GO PROSTUJE
No i co, gdzie straż miejska do usuwania takich napisów w czarnej godzinie dla Zendaru?
Jest to wielce podejrzane i oczekuję śledźctwa w tej sprawie, a osoby podejrzane powinny natychmiast zaprzestać prowadzenia wszelkiej działalności publicznej do czasu wyjaśnienia wszelkich wątpliwośći!I zatrzymać działanie organów prawa, byście mogli dalej spiskować i wszczynać tumulty poprzez swych agentów? Mówisz, że jesteśmy niby podejrzani, dlatego że stajemy się wykryć i ukręcić spisek swadiański. Pragnę przypomnieć, że to nie my w czasie kryzysu uciekliśmy do ciemniej nory w lochach. Zaprawdę mówię wam tylko winny ucieka.
Zaprawdę mówię wam tylko winny ucieka.
Straż Miejska nie jest od tego by zmywać jakieś bazgroły, szczególnie w czasie stanu specjalnego.Straż Miejska jest zbyt zajęta fałszowaniem królewskich dokumentów i prowokowaniem zamieszek religijnych...
Panie Waldzios, jedyną osobą która cokolwiek i kogokolwiek prowokuje, jest pan.Sugeruje pan, ze złoczyńcy nie wiedzieli ze zbezczeszczanie miejsca kultu i aresztowanie przywódców religijnych wywoła zamieszki?
Sugeruje pan, ze złoczyńcy nie wiedzieli ze zbezczeszczanie miejsca kultu i aresztowanie przywódców religijnych wywoła zamieszki?
Czy to takie trudne do przewidzenia?
Czy to przypadek ze nędznicy wybrali akurat tak krytyczny moment dla Królestwa?
Pytanie brzmi: nieudolność czy zdrada?
Nigdzie nie było napisane, że to miejsce kultu, więc nie rozpowiadać fałszywych plotek.Ignorancja nie zwalnia z odpowiedzialności...
Ignorancja nie zwalnia z odpowiedzialności...
To ze swadiański agent nie potrafi czytać i nie zna prawa wcale mnie nie dziwi.
Już tzw "sędzia" tymos3 wykazał się świetną znajomością języka: "jestem sędziom".
Swadianie najwyraźniej kiepsko szkolą swoich agentów.
Czyli pańskim zdaniem, panie Waldzios, każdy przywódca każdego kultu, w tym, załóżmy hipotetycznie, uznającego za jeden z sakramentów mordowanie nieletnich, jest nietykalny w swoim miejscu kultu, bo to wywoła zamieszki? Były jakieś podejrzenia, albo raczej czyjś donos - tym razem nie mój, żałuję, bo chciałem zrobić to pierwszy - a zgodnie z ustaleniami stanu wyjątkowego na czas jego trwania podejrzani winni byli być przetrzymywani w więzieniu. Tedy nie wiem, o co wam teraz idzie.Gdyby nie stan wyjątkowy oskarżyłbym pana o obrazę uczuć religijnych...
Poza tym zapomniałem powiedzieć o tym, że nigdzie nie ma napisane, iż jest to miejsce kultu.Wielki napis SPOPE na bramą, i olbrzymi baner z podobizną poczciwego Eneasza nie jest trudny do zauważenia.
Było to ostrzeżenie od władz Zendarskich do Eneaszaowców. Wyciągnijcie z niego dobrą lekcję.Niektórym Władza uderzyła do głowy..., zapomnieli ze istnieje prawo..., ubzdurali sobie się ze nasza monarchia to ich prywatny zamtuz...
Siedziba SPOPE nie jest miejscem kultu, jako że Eneasz nie jest kultem w Zendarze. Wszystkie miejsca kultu muszą zostać potwierdzone przez króla lub burgrabię i jeżeli się nie mylę siedziba SPOPE nigdy takiego potwierdzenia nie otrzymała.Skrajna ignorancja i pogarda dla prawa!!!
Straż Miejska nie jest od tego by zmywać jakieś bazgroły, szczególnie w czasie stanu specjalnego.Czyli jesteście przeciwni dbaniu o estetyczne walory Zendaru i najlepiej całe je zabazgrolić agenturalnymi szyframi, w razie gdybyście o jakimś szyfrze zapomnieli?
I zatrzymać działanie organów prawa, byście mogli dalej spiskować i wszczynać tumulty poprzez swych agentów?Nie będę pokazywał kto tak naprawdę zaczął ten cały 'tumult' I to kopniakiem w drzwi!
Pragnę przypomnieć, że to nie my w czasie kryzysu uciekliśmy do ciemniej nory w lochach.Moim skromnym zdaniem to się nazywa urzeczywistnieniem pracy u podstaw. Poza tym kto jak nie my pierwsi wybadamy podkopy? Wąskie wasze spojrzenie!
Zaprawdę mówię wam tylko winny ucieka.Czyżby sędzia stawiał się w roli oskarżyciela, a ponadto wysuwał bezczelną sugestię o skazaniu bez procesu?! KOMPROMITACJA. Z daleka czuć wielbłądem!
Zaraz... ja też przechadzałem się nocą po Zendarze i widziałem kogoś o twojej aparycji, panie HUtH, wypisującego coś na murze. Czy zdajesz sobie sprawę, że to jest karalne?Pewnie i co jeszcze, powiesz mi jakiego wyhodka na mieście używam?
Na podstawie słów miłościwie nam panującego Dyktatora:Ludu Zendaru!
Znaleźliśmy się dziś w sytuacji krytycznej, armie barbarzyńskiego Królestwa Swadii maszerują w zastraszającym tempie ku naszemu miastu. Pragnąc wspomóc króla w obronie, korzystam z prawa jakie dał mi pakiet naprawczy Zendaru, czyli powołuję Straż Miejską. Osoby do niej chętne mogą się zgłaszać w tym temacie lub na PW. Obyśmy przetrwali godzinę próby...Podpisano
Tymus Ahmed
Baron Amare
Wielki Sędzia Zendaru
"Równocześnie obiecuję wycofać ten stan, gdy odeprę Swadian, czyli gdy miasto będzie bezpiecznie.
Wydaję również pozwolenie Wielkiemu Sędziemu na tymczasowe aresztowania wszystkich, którzy będą rzucali cień podejrzeń o współpracę z wrogiem."
Zanim powrócę do wysłuchiwania raportów, zapowiadam jeszcze wprowadzenie państwowych odznaczeń oraz uregulowanie uprawnień Straży Miejskiej po przerwaniu oblężenia. Będą one obowiązywały w stanie pokoju.
Praca w straży miejskiej ze wszystkimi zobowiązaniami do przyjemności nie należy, a immunitetu także nie mamy- stokroć wolałbym, żeby oblężenie się skończyło, by wrócić do dawnego trybu życia.
[..]
"...uregulowanie uprawnień Straży Miejskiej po przerwaniu oblężenia. Będą one obowiązywały w stanie pokoju."
Co to jest ten cały Rynek i te wszystkie tymusowe wątki, ktoś w ogóle coś z tego rozumie? i czy tego nie jest przypadkiem za dużo i tych wszystkich ustaw i innych bajerów od ludzi szkolnych, co mają za dużo czasu w bawienie się w państwo i naśladowanie PełO?
Więc mam do ciebie prośbę, albo pomóż mi przy tym i pisz swoje sugestie, albo się zamknij i nie rozpowiadaj tego ludziom, bo już zepsułeś niespodziankę...Trzeba było napisać co to jest po prostu w tym dziale, panie "albo się zamknij".
Chciej pomóc w ulepszeniu kampani zostań zwyzywany taki przegryw.
No, mnie też to uderzyło, że huth zarzuca ludziom, że nie chcą pracować na rzecz dochodu krajowego.A wam o co znów chodzi?
"Nie powiększasz PKB, to co robisz nie ma więc sensu" - hasło na koszulce hutha. :)
Też jestem przeciw. Zamiast porzucać WB, warto byłoby wziąć na warsztat jakiś moduł do niego (Nova Aetas np.).Kto tu mówi o porzucaniu WB? Uniwersum niech zostanie. Tu mowa tylko o singlu, ale owszem Nova Ateas to bardzo dobry mod, można spróbować na nim, jednakże to czasy renesansu, a w kampanii mamy średniowiecze. Co wtedy? Zaczynamy od nowa. Natomiast propozycja pana Rzokable może przejść bez ponownego startu kampanii.
Chodziło tutaj o to, że każdy robi to, co chce. GM im nie przeszkodzi w niczym, bo tu nie ma zasad. Czyli w takim razie ja wpadam sobie do zamku, zabijam króla, wszystkich jego doradców i wszystkich innych, którzy mi się nawiną, po czym sprzedaję państwo wrogowi. Mniej więcej takie rzeczy można robić bez GM....
Ten chce wziąć tego do więzienia, ale ten nie chce tam iść. Tutaj rzeczywiście przydali by się GM.A jaki byłby zakres włądzy tych GM? I kto by ich kontrolował?
Chodziło tutaj o to, że każdy robi to, co chce. GM im nie przeszkodzi w niczym, bo tu nie ma zasad. Czyli w takim razie ja wpadam sobie do zamku, zabijam króla, wszystkich jego doradców i wszystkich innych, którzy mi się nawiną, po czym sprzedaję państwo wrogowi. Mniej więcej takie rzeczy można robić bez GM.Jeszcze nic takiego się nie zdarzyło, moim zdaniem to jest doskonały kontrargument oparty na faktach :P
Tzn. można to przetestować, może się sprawdzi, zawsze to lepsze niż nowe ustawy eLZetu...Czyli rozumiem, że lepiej zastosować metody pożogi? Chowanie się w kanałach i de facto nic nie robienie dla FKO. Powiedz mi ile wy zgłosiliście projektów ustaw? Ilu zwerbowaliście nowych obywateli? Nic nie widziałem, racja lepiej zostawić to tak jak jest i jakoś się to potoczy... Chciałbym z tego miejsca przeprosić za wszystkie ustawy LZ, za naszą aktywność w kampanii ect. Od teraz przekazujemy inicjatywę wam, czekam aż się wykażecie :)
Czyli rozumiem, że lepiej zastosować metody pożogi? Chowanie się w kanałach i de facto nic nie robienie dla FKO. Powiedz mi ile wy zgłosiliście projektów ustaw? Ilu zwerbowaliście nowych obywateli? Nic nie widziałem, racja lepiej zostawić to tak jak jest i jakoś się to potoczy... Chciałbym z tego miejsca przeprosić za wszystkie ustawy LZ, za naszą aktywność w kampanii ect. Od teraz przekazujemy inicjatywę wam, czekam aż się wykażecie :)(click to show/hide)
P.S.
Zapomniałby, jako iż ta koncepcja jest pomysłem działaczy LZ, nie ma sensu nad nią debatować. Wiadomo przecież, że my jesteśmy wcieleniem wszystkich plag jakie nawiedzają ten dział.
Ludzie, wy nawet z dobrego pomysłu rozbudowy gry musicie zrobić cyrk? Cicho tam z docinkami, u licha!
Jeśli o mnie chodzi, to najbezpieczniej byłoby do tej roboty zaciągnąć kogoś, kto de iure obywatelem Zendaru nie jest. Taki GM z zewnątrz nie generowałby raczej kontrowersji politycznych i ryzyka stronniczości, czyż nie?
Zastanawia mnie kwestia budżetu... czy nie powinno być jakiś mechanizmów kontroli nad utrzymaniem armii, zakupem ekwipunku przez króla, ogółem - jakieś uporządkowanie finansów. Przydałoby się z pewnością w zarządzaniu krajem. Dajmy na to: król składa w senacie propozycję budżetu na najbliższy tydzień. Uwzględniamy w nim koszta werbunku, szkolenia i utrzymania armii, kwoty przeznaczane na rozwój gospodarki (manufaktury), a także kwotę, którą w danym tygodniu może wydać król na zakup ekwipunku (taka kwota rzecz jasna kumulowałaby się z czasem, jeśli by król nie korzystał), dochody z podatków i taryf celnych, sumaryczne dochody z łupów wojennych i plądrowania wsi wroga etc. Rolą Senatu jest albo ów budżet zmodyfikować, albo przyjąć, albo odrzucić i podać swoją propozycję. Dzięki temu będziemy w stanie sprawniej administrować krajem, a to ułatwi nam drogę do zwycięstwa i unifikacji Caldarii pod zendarskim sztandarem!