VETO!
To co podejrzewaliśmy już od jakiegoś czasu znalazło potwierdzenie! Stało się jasne dlaczego straż tak się uwija i stara...
Podobno została powołana li tylko na czas oblężenia, o czym świadczy cytowana proklamacja:
Ludu Zendaru!
Znaleźliśmy się dziś w sytuacji krytycznej, armie barbarzyńskiego Królestwa Swadii maszerują w zastraszającym tempie ku naszemu miastu. Pragnąc wspomóc króla w obronie, korzystam z prawa jakie dał mi pakiet naprawczy Zendaru, czyli powołuję Straż Miejską. Osoby do niej chętne mogą się zgłaszać w tym temacie lub na PW. Obyśmy przetrwali godzinę próby...
Podpisano
Tymus Ahmed
Baron Amare
Wielki Sędzia Zendaru
Na podstawie słów miłościwie nam panującego Dyktatora:
"Równocześnie obiecuję wycofać ten stan, gdy odeprę Swadian, czyli gdy miasto będzie bezpiecznie.
Wydaję również pozwolenie Wielkiemu Sędziemu na tymczasowe aresztowania wszystkich, którzy będą rzucali cień podejrzeń o współpracę z wrogiem."
A tu proszę jaki kwiatek! Ból rozdziera mą pierś, ale "amicus Plato, sed magis amica... itd." Nasz własny Władca i Suweren! Uznał przydatność nikczemnego instrumentu jakim jest policja i godzi w nasze wolności!
Orędzie:
Zanim powrócę do wysłuchiwania raportów, zapowiadam jeszcze wprowadzenie państwowych odznaczeń oraz uregulowanie uprawnień Straży Miejskiej po przerwaniu oblężenia. Będą one obowiązywały w stanie pokoju.
I jak wyglądają teraz łzawe zapewnienia:
Praca w straży miejskiej ze wszystkimi zobowiązaniami do przyjemności nie należy, a immunitetu także nie mamy- stokroć wolałbym, żeby oblężenie się skończyło, by wrócić do dawnego trybu życia.
Więc już na stałe, ze łzami w poczciwych oczach będą nam łamać palce, jak Waldziosowi, zamykać w turmie i śledzić i donosić... I otrzymywać za to odznaczenia, n`est ce pas?
Ja oczywiście pojmuję, że to dla naszego dobra, jakżeby inaczej!
Cóż zaczynam się czuć w Zendarze jak w "wolnej" Ojczyźnie... I jakoś się nie cieszę...