Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Strategie  (Przeczytany 15324 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline HighlandeR

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 15
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nieśmiertelny
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #45 dnia: Grudnia 30, 2008, 12:54:50 »
    Posiadam samych Khegrickich Lansjerów.

    Ja zazwyczaj wydaję takie rozkazy:
    Najpierw "wszyscy utrzymać pozycję"(żeby się nie rozbiegli za bardzo :P), potem "wszyscy zgrupować się", jak są już są w szyku, daję "wszyscy za mną"(idziemy na jakąś górkę), kiedy wróg jest w zasięgu łuków- "wszyscy rozpocząć ostrzał", wróg podejdzie na taką odległość, żeby moja jazda zdążyła rozpędzić konie każe im atakować.

    Zanim wróg podejdzie do walki w zwarciu, wystrzelamy im część oddziału, a potem szarża, a dalej wybijamy po kolei rozproszony oddział  :D

    « Ostatnia zmiana: Stycznia 02, 2009, 14:09:20 wysłana przez Kolba »

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #46 dnia: Grudnia 30, 2008, 12:58:24 »
    Przejrzyj dokładnie forum i nie zakładaj nowych wątków, jak już istnieją...robi się śmietnik, bez urazy http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=235.0 i http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=99.0

    Offline Adachi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 19
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #47 dnia: Grudnia 30, 2008, 13:42:25 »
    Skoro już topic założony to może ja się wypowiem.
    Ja lubię jako pierwszy ruszać do boju więc jak mam mało przeciwników to na ostrzał lecę sam a potem dopiero jak nie daje sobie rady to "wszyscy do ataku"
    Na bitwach z wrogami o dużej ilości (100-200) mam taką taktykę:
    "Wszyscy zgrupować się" jak wróg podejdzie w zasięgu łuków "Wszyscy rozproszyć się" a potem "Wszyscy do ataku" taktyka może słaba ale mi daje efekty

    Offline Ramirez

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 41
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #48 dnia: Grudnia 30, 2008, 13:48:46 »
    Ja zawsze prowadzę taktykę defensywną.

    Najpierw ustawiam łuczników na pierwszym lepszym wzgórzu a piechocie daje rozkaz "za mną" jako że nie posiadam jazdy i ja nie mam konia wydaje mi się że to jest dobra taktyka.

    Offline sHadowPL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 24
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #49 dnia: Grudnia 30, 2008, 14:42:25 »
    Cóż, gra konnicą znudziła mnie już przy pierwszej postaci - mimo grania Vaegirami, czyli tak naprawdę najsłabsza kawaleria w grze (nie licząc najemników, bo z nimi to nie wiem jak jest) bo i Swadianie są lepsi i Khargheci, bo mają łuki. Już wtedy było zbyt prosto - nawet na 100% straty nie były zbyt wielkie (może jakbym medyka wywalił to byłoby trudniej ;o).

    Teraz gram piechotą Nordycką, a taktyka zależy od terenu. O ile znajde pagórek, to wszyscy na niego, łucznicy z przodu. Jak wróg podejdzie, to cofam łuczników (komenda 10 kroków do tyłu) i do przodu piechurów, czekam aż podejdą i dawaj z góry na nich ;d Przeważnie działa. Jak prosty teren to raczej nie szukam pagórka. Na konnice przeważnie każe im się rozproszyć, bo wtedy mniejsze szanse, aby jakiś jeździec stratował pare osób jedną szarżą. Najgorsza sytuacja, to jak wróg ma dużo kuszników (cóż, przez jakieś 260 dni in-game miałem wojne ze Swadią, to łatwo nie było) to przeważnie sam na pagórku się ustawia, wtedy już gorzej ;) Zwłaszcza, że nie można flankować etc.

    Offline Messer

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 272
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #50 dnia: Grudnia 30, 2008, 15:26:34 »
    Jeśli się chce walczyć z całymi tabunami piechoty na piechotę to treba mieć jak największe agility i atletics, dosyć długą broń i (nie dzidę bo mało obrażeń zadaje i można łatwo zablokować) i szybką broń. Kiedy podejdzi się do wrogiego mięsa armatniego, tak żeby sięgnąć ich bronią, a potem łazić w kółko mapy tyłem zabijając przy okazji piechtę. Najgorzej jest samemu piechtą na licznych jeźdźców (zwłaszcza tych na chargerach) bo ciągle tylko zachodzą z tyłu i tratują... ale wystarczy chować się za drzewami lub kamieniami i stosować taktykę odskok na bok i przypieprzenie, a eliminowanie jeźdźców będzie dziecinnie proste. Jeśli się walczy z odzdziałem w którym są piechórzy i kusznicy bądź łucznicy to treba starać się żeby piechurzy zasłaniali naszą postać przed strzelcami.
    Najlepiej zrobię jeśli pokażę to na rysunku.



    Strzelcy zazwyczaj zchodzą na boki. Jeśli posiadamy przy sobie kawalerie to robimy charge i wróg niema większych szans ;p.

    Taka sytuacja jak na rysunku jest prawie zawsze jeżeli samotnie nieruszasz na wroga, kiedy trzymasz się ze swoimi to gdzie niby strzelcy mieli by strzelać, w zające? Strzelcy wtedy wcale niestrzelaja lecz podbiegaja do ciebie i dopiero walą, w M&B jest tak że wróg prawie zawsze stara się nacierać na Twoją postać, chyba ze ktoś inny go "zaczepi"
    Ja pod żadnym pozorem nieatakuje, zostawiam to przeciwnikowi, ja i moich ośmiu kolegów próbujemy zmusić wroga do ruchu wtedy kwestią czasu jest zwarcie.

    Offline HighlandeR

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 15
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nieśmiertelny
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #51 dnia: Grudnia 30, 2008, 18:56:39 »
    Jak ruszasz na wroga to jest raczej ofensywa Ramirez.
    Jak byś stał z oddziałem i czekał na wroga zasłonięty tarczami- to jest defensywa

    Offline Miziol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 196
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #52 dnia: Grudnia 30, 2008, 19:28:25 »
    Ja mam zróżnicowane wojska, wszystkiego po trochu. Prowadzę zmienną taktykę, zależną od przeciwnika.
    Jeśli są do Khegrici, to lecę na chama i siekam wszystkich, bez żadnych rozkazów itp.
    Jeśli są to Nordowie to zazwyczaj stawiam łuczników na wzgórku, ostrzeliwuje ich, następnie piechocie daje rozkaz ataku, konnica Za Mną i atakujemy wroga od tyłu.
    W przypadku pozostałych - stawiam łuczników, 10 kroków za nimi piechotę i razem z konnicą czekam na wroga gdzieś na uboczu. Gdy piechota wroga zbliży się do łuczników wydaję rozkaz piechocie do ataku, i wraz z konnicą atakuję wroga od tyłu. niby podobna do taktyki Nordów, ale tutaj jest element zaskoczenia w postaci piechurów wyskakujących zza pleców łuczników :)

    Offline Zygfryd

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #53 dnia: Grudnia 30, 2008, 19:31:53 »
    U mnie to wygląda tak, karzę konnicy jechać za mną i atakuję zawsze boki, wolę nie pchać się czołowo na wroga bo to samobójstwo, piechota z wolna sobie podchodzi, jak już podejdzie zwieram szyk i walczą w zwarciu, a ja sobie dalej jeżdżę i dobijam tych którzy wyrwą się z formacji. No chyba że przeciwnik ma znaczną przewagę, to zbijam armię w jedną kupę i czekam na rozwój wydarzeń.

    Co do różnorodności wojsk, zawsze staram się zachować proporcje 1/3 jazdy, 2/3 piechota.
    Live is simple when you playing in M&B :D

    Offline Bazyli10

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 53
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #54 dnia: Grudnia 30, 2008, 21:00:59 »
    W zależności od tego z kim walczę. Jeśli przeciwko konnicy, to: piechota dwa kroki do przodu, łucznicy jeden. Obie formacje zgrupować się. Dzięki temu łuczników mam zasłoniętych i mogą bezkarnie razić przeciwnika zza pleców kompanów. Piechota, złożona głównie z nordyckich huskarli czeka sobie spokojnie i przyjmuje na klatę pierwsze uderzenie jeźdźców. Konni wbijają się w tłum, wytracają impet i są po kolei zdejmowani z wierzchowców a ja tymczasem, razem z moją jazdą nacieram z boku i kończę robotę:)

    Jeśli walczę przeciwko piechocie, to staram się przede wszystkim rozlokować łuczników na jakimś wzniesieniu i również daję "zgrupować się". Dzięki temu na przeciwnika leci grad strzał i jest większa szansa, że będą trafiać. Jazdę stawiam naprzeciw wroga i daję "rozproszyć się". Gdy oponenci są na tyle blisko, że można się jeszcze rozpędzić, daję sygnał do ataku. Konni idą ławą i w pierwszym uderzeniu zmiatają większość a później krążą i dobijają opornych:)

    Pozdrawiam,
    Bazyli10

    Offline Ramirez

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 41
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #55 dnia: Grudnia 31, 2008, 11:12:19 »
    HighlandeR

    Owszem napisałem żeby piechota była za mną ale nie napisałem, że ruszam na wroga. Po prostu zawsze chodzę z nimi (stoję też).

    Offline Credo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 350
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kaizoku Onii, Ore Wa Naru!
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #56 dnia: Grudnia 31, 2008, 11:27:03 »
    Moja brzmi tak:
    Czekam razem z wojakami na wroga. Prowadzę piechotę aby była około 50 stóp od łuczników, na przodzie. Kawalerię na tył, mam jej dużo, więc opiszę, co z nią robię.
    Czekamy na wroga, moi Rhodoccy kusznicy i łucznicy ostrzeliwują wroga. Dobrze, dochodzą do nas. Każę kawalerii cofnąć się a piechocie atakować, gdy piechota dojdzie ja razem z rozpędzoną kawalerią siekamy wroga.
    Pozdrawiam.
    Credo
    Japońsko-murzyński twardziel, sądząc po avatarze i sygnaturce.

    Offline PioterC

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 72
    • Piwa: 0
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #57 dnia: Grudnia 31, 2008, 11:44:11 »
    Ja mam troszkę inną niż przedmówca...

    Czekam na wroga, łucznicy 10 kroków przed piechotą (szybciej zaczną strzelać do wroga), po kilku seriach łuczników daję rozkaz piechocie do ataku, tak że zdążą dojść do wroga zanim ten dotrze do łuczników... ja natomiast trzymam kawalerię przy sobie (to trzon mojej armii)...

    I teraz w zależności od tego jak zachowuje się przeciwnik:
    - gdy ma kawalerię, to atakuję ją z moją kawalerią, kiedy się z nimi rozprawię to kawaleria za mną i jedziemy na bok (rozkazy piechoty i łuczników takie jak wyżej). Kiedy dojdzie do zwarcia piechoty z wrogiem ja z kawalerią atakujemy od boku i tyłu;
    - gdy wróg nie ma kawalerii, to jadę z kawalerią na bok i w momencie gdy dochodzi do zwarcia piechoty, atakujemy jak wyżej od boków i tyłu...

    Z reguły po "przejściu" przez wroga mojej kawalerii piechota dokonuje tylko "wykończenia"... Oczywiście przy odjeżdżaniu kawalerią na bok trzeba stanąć w takiej odległości aby w miarę szybko dotrzeć do wroga, a nie że nasza piechota się długo musi sama męczyć...

    Offline Glaedr

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 888
    • Piwa: 5
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #58 dnia: Grudnia 31, 2008, 19:59:04 »
    A żeś to dokładnie rozrysował, lol. ;P Ja robię tak, że rzucam się na początku sam do ataku, a jak już będę miał mniej niż połowę życia, to rozkazuję atakować moim oddziałom - ogranicza to straty i to dosyć dobrze. Oczywiście ta taktyka przydaje się tylko, gdy jest się powyżej 25-30 lvl. Przy mniejszych szybko zabijają ;/

    Offline FILOOT

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 27
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strategie
    « Odpowiedź #59 dnia: Stycznia 01, 2009, 23:26:06 »
    Witam  ..... Heh moja taktyka jest raczej ofensywna ... chociaż troszkę zależy to też kim gram ... a zazwyczaj gram Nordami, Swadianami lub Khergetami :

    Nordzi :
    - Wszyscy "za mną" na wzgórze .. łucznicy "10 kroków do przodu" jak w zasięgu to strzelają a po 2 seriach piechota do ataku..

    Swadianie:
    - Raczej posiadam konnice np na oddział 80 ludzi mam ok 40-stu rycerzy ... 20-stu Sierżantów i Strzelców ... grupuje konnice robie "za mną" ... łucznicy i piechota "utrzymaj pozycję" .... gdy wróg znajdzie się w zasięgu to łucznicy strzelają piechota pilnuje łuczników a ja wraz z konnica ruszam do ataku :D

    Khergeci:
    - Mam praktycznie samych Lansjerów ... Najpierw ich grupuje i ostrzeliwuje tak ok 2-ma serajami z łuku a potem jazda...