Dajcie sobie spokoj z lapaniem sie za slowka i personalnymi wycieczkami - to naprawdze oszczedza sporo czasu :)
A co do tego ze nie dostalas zamku... przykre ale bywa.
Jesli czulas sie gleboko skrzywdzona trzeba bylo sie z tym nie zgodzic, podniesc rebelie i sama rozwalic wszystkich na mapie :) albo
z tym zdobytym zamkiem pojsc na sluzbe do innego krola (ja tak ostatnio zrobilem - z 2 zamkami przeszedlem od chana do szwedow.
Wada tego rozwiazania jest to, ze traci sie (minimalnie 1-3 punkty) standingi do wszystkich lordow (podczas mojej krotkiej rebelii wszyscy napotkani lordowie mowili mi ze jestem "lordem bez pana co jest nie do zaakceptowania") a jak juz dolaczylem do szwedow to praktycznie wszyscy ich lordowie mieli do mnie standingi od -1 do -3 mimi ze nigdy przeciw nim nie walczylem.
Uwielbiam, gdy na turnieju dostaję do rąk łuk, ale mam trochę inną taktykę, niż Ty.
Wlasnie tak sobie kombinowalem kiedys zeby robic ale w praktyce mi to nie wychodzilo - chyba za wczesnie napinalem luk i jak juz gosc byl blisko to mialem celownik wielkosci 1/4 ekranu i nawet jak trafilem goscia gdzies po nogach to nie przerywalo mu to ciosu :)
Dzieki za info - potrenuje to :)
A moze masz jakis patent na walke lucznikiem z piechota jak juz podejdzie blisko?
A tak przy okazji mam jeden powazny problem - moze ktos mi bedzie mogl pomoc.
Na poczatek odrobina wprowadzenia:
Jestem lojalnym sluga szwedow, standingi do nacji mam na ok 25-30, do krola na 85. Przeciwnicy mojej nacji sa w totalnej rosypce - stracili wszystkie zamki, ich wioski swieca w nocy jak 100W zarowki, nie sa w stanie wystawic nosa z miasta, dawno juz nie widzialem ich lorda z wieksza iloscia wojska jak 20 glow.
Problemy jakie mnie przesladuja to:
1. Ktos kiedys polecal zeby nie marnowac czasu na robienie standingow do lordow tylko popracowac nad krolem to wtedy bedziemy mieli najwieksze sily do dyspozycji bo inni lordowie pojda za krolem. Problem w tym ze ten moj nie chce isc za mna mimo wysokich standingow. Ktos moze pamieta ile mniej wiecej trzeba miec na + zeby "zarekrutowac" krola danej nacji?
2. Ostatnio jak mnei wezwal krol zebym za nim podazal to spedzialem POLTORA MIESIACA (czasu in game) na patrolowaniu z nim okolicy jednego z zamkow. TOTALNA nuda - jego armia jest chyba najwolniejsza armia na mapie wiec wszystko mu ucieka a nawet gdyby nie uciekalo to po prostu przeciwnicy nie maja wojska - ich karawany sa 3x liczniejsze niz ich armie. Jest jakis sposob zeby szybciej skonczyc questa na "folllow kings army"? Sprawa jest o tyle pilna ze po tej poltoramiesiecznej sluzbie nie zdazylem nawet do swojego zamku jak dostalem kolejne wezwanie do stawienie sie u niego.
3. Jesli odrzuce to wezwanie od krola w krotkim czasie opuszcza mnie 2 kluczowych dla mnie herosow. Mowia ze skoro lamie slowo dane krolowi to zachowam sie podobnie w stosunku do nich. Czuje sie w lekkim potrzasku - z jednej strony perspektywa RUJNUJACEJ (finansowo glownie - nie ma lupow a wojsku trzeba placic i karmic darmozjadow) pracy u krola a z drugiej strata bohaterow. Jest jakis trick na podniesienie ich morale po odmowie stawienia sie na sluzbe u krola? Wyglada ze oni maja jakby 3 kryteria ktorymi sie posluguja w okresleniu lojalnosci. Jedna to powiazania wewnatrz teamu (wplywac na to mozna tylko w ten sposob zeby dobierac tylko ludzi ktorzy sie nawzajem lubia ale to jest dosc trudne). Druga jest zwiazana z mrale party (czyli co mozemy kontrolowac zarciem i czestymi walkami) a trzecia... to wlasnie chyba cos zwiazane z naszymi "wyborami" (jedni herosi nie lubia rabowania biedakow, innym to nie przeszkadza etc etc etc).
Nie ukrywam ze zalezy mi szczegolnie na informacjach o tym "trzecim morale" - jak je podniesc po wpadce z odmowa pracy u krola.