Już sobie wyobrażam zeugla zrobionego na podstawie człowieka, albo smoka na podstawie jeźdźca. Nie rozumiecie, że on będzie truchtał jak koń?
No dobra, ze smokiem może trochę się rozpędziłem, chociaż prawdopodobnie dałoby radę takiego zrobić. Skrzydła złożone, przylegające do ciała, ograniczona prędkość (w WB przeciętnie jest w okolicach 40 z tego co pamiętam, przy 5 prawdopodobnie zwierzak mógłby tylko chodzić, bez możliwości biegu), odpowiedni model i po sprawie. Co do zeugla, to tak jak mówiłem, nie wiem, jak wygląda rigging do M&B, ale prawodopodobnie dałoby radę przypisać kilka kończyn do jednej kości. Wtedy przebrany rycerz ruszałby jedną ręką, a zeugl machałby np. trzema.
BTW - kikimora? Kikimora to z tego co pamiętam z gry sześcionożny potwór. Chcecie, żeby dwie pozostałe sobie sterczały prosto z tyłu?
All day, all night. What the fuck? Mod chyba nie ma opierać się na grze, a na książce. Sapkowski tworząc Sagę opierał się o wierzenia Słowian i późniejsze ludowe gusła i zabobony. A sam Sapkowski tak opisał kikimorę:
Kikimora - groźny ruski stwór zamieszkujący bagna i mokradła. Przybiera postać staruchy okutanej w chałat utkany z mchów i wodorostów. Mało kto jednak - z żyjących - widział kikimorę, bo jest niezwykle skryta; na bagnach można co najwyżej usłyszeć jej zawodzący krzyk.
Zbłąkanych wśród moczarów ludzi kikimora wołaniem wabi na trzęsawisko, skąd nie ma powrotu. Kożuch ze splątanych mchów pęka nagle... i zjawia się kikimora, by patrzeć na makabryczną agonię powoli pogrążającego się w topieli nieszczęśnika.
Do pomniejszych duchów bagiennych, sług kikimory, należą błotnice, chmyry, karakondżały, kryksy i złydnie. Wszystkie są zawzięte na ludzi i bardzo niebezpieczne.
Jeszcze wikipedia:
Kikimora, sziszimora – w wierzeniach słowiańskich szkodliwy duch domowy.
Kikimora, uważana niekiedy za żonę domowego, przybierała postać maleńkiej kobiety, choć potrafiła także stać się niewidzialna. Była wroga wobec mężczyzn, po nocach budziła niemowlęta, plątała przędzę, czasami szkodziła także zwierzętom domowym, zwłaszcza zaś kurom. Sama jednak bardzo chętnie przędła i dziergała koronki, przy czym furkot jej wrzeciona uznawano za zły znak.
I czy którykolwiek z tych opisów przedstawia sześcionożnego pająkowatego potwora? Chociaż mogę się mylić, bo Wieśka czytałem dawno i być może Sapkowski inaczej pokazał tam kikimorę.
A jeszcze odnośnie ghuli czy utopców. Przecież to są potwory humanoidalne, utopiec to po prostu utopiony człowiek. Więc dlaczego do cholery nie miałby mieć ludzkiego szkieletu. Ładny model, zmniejszona prędkość, duże obrażenia od ciosów pięścią i znowu gotowe.
A co by cię ekscytowało w trybie multiplayer? Hm?
Mnie na przykład ekscytowały by właśnie potwory. Wystarczy dodać jako jedną z frakcji do multi i hit gotowy. Bo kto nie chciałby pociachać ghula? Lub jako ghul rozerwać kilku wojaków?