Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości  (Przeczytany 25579 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #60 dnia: Maja 11, 2011, 10:27:33 »
    Verator

    Twoi najemnicy zaczęli tłamsić ogień, na którym jeszcze chwilę temu skwierczało pieczone mięso. Wrzucili wszystkie swoje graty na wóz, a po chwili sami wskoczyli na miejsce woźnicy. Weseley odwiązał konia stojącego u boku powoza, poprawił siodło oraz zwinnie na nie wskoczył łapiąc za lejce. Randh'aar krzyknął do ciebie: - Gotowe, możemy ruszać. Jeszcze raz spojrzałeś - już z własnego siodła - na swoich najemników i karawanę, po czym obejrzałeś wioskę. Czy na pewno chcesz zostawić to za sobą? Czy tylko przypadek cię tutaj przywiódł?


    Thomas Weseley

    W końcu przejrzał na oczy... Nie tracąc zbytnio czasu, spakowałeś swoje manatki i ledwie po chwili siedziałeś już w siodle własnego konia. Chciałeś czym prędzej opuścić tę wioskę i nie oglądać więcej tego krajobrazu, ale - na przekór twej "tchórzowskiej" natury - było coś, co sprawiało, że chciałbyś dowiedzieć się co tutaj zaszło. Zostawienie tego za sobą będzie dobrym pomysłem? Może to nie przypadek skierował twe kroki w to miejsce?


    Cavaron

    Zacząłeś iść w kierunku wyjścia z wioski by czym prędzej opuścić to miejsce. Martwi? Chodzące trupy? Czy to na pewno dobre wyjaśnienie? A może twoje zmysły podsunęły ci najgłupsze z wyjaśnień, byś odszedł stąd i więcej nie wracał? Może nie nadajesz się na poszukiwanie przygód i awanturnicze życie? Zatrzymałeś się po kilku krokach jak słup soli. Byłeś pewien, że martwi dla kogoś z twoimi zdolnościami magicznymi stanowią takie samo zagrożenie, jak antałek piwa dla twoich krasnoludzkich druhów. Nie myśląc o tym dłużej, nie zastanawiając się dłużej nad powodami tej decyzji, obróciłeś się na pięcie i - ku zdziwieniu, a może rozbawieniu twych towarzyszy - ruszyłeś, niczym wiedziony instynktem, ponownie w stronę, z której jeszcze chwilę temu zawróciłeś. Nawet jak są tam trupy... Muszę dowiedzieć się co tutaj zaszło!


    Thorgrim - Garwald

    Ruszyliście z lekkim zdziwieniem, krok w krok za rejterującym z wioski magiem. Gdy on przystanął na chwilę - zrobiliście to samo i oczekiwaliście na to co zrobi. Również wy odczuwaliście pewne wątpliwości co do decyzji o opuszczeniu tego miejsce. Każdy z was rozłupał już tyle łbów, że kilka martwych trupów, nie wydawało się szczególnym problemem. Dlaczego więc chcieliście opuścić tę wioskę, uprzednio nie dowiadując się do czego tutaj doszło? Gdy mag z zamyśloną miną, obrócił się w ułamku chwili na pięcie i z determinacją w oczach ruszył ponownie w kierunku, który był waszym naturalnym celem w podróży w głąb wioski... ruszyliście za nim. Ucieszyła was jego decyzja, choć nawet gdyby on opuścił wioskę na dobre, to sami raczej byście nie poszli w jego ślad, bo krasnolud w chwili zagrożenie nie ucieka!

    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #61 dnia: Maja 11, 2011, 11:39:53 »
    Cavaron

    Mag wiedziony przeczuciem kieruje się do wschodniej strony wioski

    No tak, że też nie wróciłem na ten szczegół uwagi teraz wszystko jest już jasne. Mogłem od razu zauważyć tą chatę we wschodniej części wioski. Ach postąpiłem nierozważnie.

    Zwrócił się do krasnoludów

    - Chodźcie za mną, już wiem gdzie znajdziemy odpowiedź na to co tutaj zaszło.

    To powiedziawszy kontynuował swoją drogę w kierunku ocalałej chaty
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #62 dnia: Maja 11, 2011, 12:10:02 »
    Thomas Weseley

    Hmm... Może jednak wianie w jasny dzień po trakcie to nie jest najlepszy pomysł. Z drugiej jednak strony: Zostawanie tu na pastwę krwiożerczych mieszkańców może być mniej przyjemne niż spotkanie bandytów. Ale coś jednak mnie tu trzyma. Na pewno nie chęć znalezienia bogactwa, błyskotki nie są tak ważne w życiu jak ono same. Czyżby zostanie w wiosce miało mogłoby mnie ocalić? Dużo to tajemnic i smrodu, a mimo to mój instynkt przeżycia mówi mi że tutaj nie zginę...

    Thomas wstrzymał konia, zwrócił się w stronę wioski i zastygł w bezruchu.   

    - Jak myślisz Veratorze... Podróż aż do tego momentu minęła nam bardzo szybko, aż za szybko. A przecież nawet się nie forsowaliśmy. Podróżując normalnym tempem przybylibyśmy tu co najmniej 6 dni później. Pewnie wówczas stan wioski byłby już dobrze znany lokalnym włodarzom. Ocalała chałupa została by rozebrana, spalone żerdzie dopalone, nic byśmy tu nie zastali. Czy tak szybka podróż w efekcie, której dotarliśmy tu w tak nieprzyjemnym momencie nie wydaje Ci się podejrzana?

    Coś jest w tej wiosce, coś mrocznego i fascynującego... Nawet koń nie wygląda na skorego do jej opuszczenia. Nie chcę tu zostawać ani chwili dłużej, jednak nie czuję się na siłach, aby opuścić to miejsce.   
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #63 dnia: Maja 11, 2011, 15:33:17 »
    Garwald

    Mam dosyć tego chędożonego maga! Nie zdecydowany jak baba! Cóż... Taka kompanija się trafiła, to i targać ją za sobą trzeba.

    Krasnolud ruszył za magiem bez przekonania.

    Szwendamy się tu jak jacyś chłopi co stracili kozę. Może byli tu łowcy niewolników? Upozorowali atak, zabili stawiających zbyt duży opór... Może umierający człek majaczył o nich? Może nań odjeżdzali, bo płomienie jeszcze biły mocno wówczas.

    Krasnal w swych refleksjach podróżował dalej.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #64 dnia: Maja 11, 2011, 16:28:40 »
    Thorgrim

    Niech ten mag się wreszcie zdecyduje... Nieumarli czy inne ścierwo, nieważne. Do tego jeszcze kierujemy się do budynku, którego sprawdzenie zaproponowałem. Jak to łatwo uznać coś za swój pomysł...

    Krasnolud szedł za magiem
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #65 dnia: Maja 11, 2011, 20:02:26 »
    Verator

    Najemnik siedział wygodnie w siodle i zastanawiał się nad całą sytuacją jednocześnie przyglądając się swoim ludziom.

    Hmh, Thomas ma rację. Faktycznie w tak krótkim czasie przejechaliśmy taki kawał drogi. Może to sam Stwórca sprowadził nas do tej wioski, by pokazać nam coś? W końcu mam ludzi, którzy chyba potrafią walczyć - przynajmniej jeden potrafi strzelać. Uśmiechnął się pod nosem Verator, po czym rzekł:

    -Thomasie, a jeżeli to sam Stwórca skierował nas do tej wioski? Może faktycznie jest coś w niej na tyle cennego lub ważnego, że powinniśmy w niej zostać?

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #66 dnia: Maja 11, 2011, 20:37:26 »
    Thomas Weseley

    Thomas odparł z kwaśnym uśmiechem na twarzy:

    - Stwórca? Stwórca zesłałby nam na głowy templariuszy, albo służki z zakonu. Natomiast na naszej drodze pojawili się jak z podziemi wyznawcy kamienia i dzikus z Tevinter. Jeśli to sprawka Stwórcy to musi on mieć nieliche poczucie humoru.

    Raczej na pewno nic cennego tu nie ma, chyba że zakopane pod ziemią, lecz nie uśmiecha mi się rozkopywać całej okolicy. No i nadal sądzę że chłopstwo czai się na nas w lesie... Tylko na co oni czekają? Jeżeli nas obserwują to przecież widzą że jesteśmy podzieleni na dwie grupki, dodatkowo szykujemy się do wyjazdu - Lepszej okazji mieć nie będą.

    - Powinniśmy chyba Veratorze zlustrować okolicę. Gdzieś musi być jakieś wzniesienie, bądź inny pagórek. Przynajmniej moglibyśmy ocenić odległość jaka dzieli tą wioskę od zamku jej pana. A sądzę że lokalny feudał pewnie już wysłał pachołków aby sprawdzili skąd unosi się dym. Myślę że raczej ciężko będzie im wytłumaczyć że to nie nasza wina.

    Do dziś pamiętam tego furiata, który zniszczył wieś przegraną w karty... Zrobić wszystko aby wróg nie skorzystał. No i pamiętam wściekłość nowego właściciela spalonej wiochy. Jeśli będzie w dobrym humorze to nas tylko wybatoży, pewne jest że nawet jeśli dowiedziemy naszej niewinności to tak z czystej przekory nas stłucze.

    - Oby tutejszy włodarz zjadł dziś syty posiłek. Głodnemu łatwiej przychodzą okrucieństwa.         
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #67 dnia: Maja 11, 2011, 20:59:48 »
    Verator

    -Tak lecz syty ciężej umiera, ponieważ flaki szybciej wychodzą z otwartej rany na brzuchu -odparł Verator i podrapał się po karku. Po chwili rzekł:

    -Randa'haar, złaź z wozu. Pójdziesz i sprawdzisz okolicę. Razem z tobą pójdzie Thomas. Jeżeli natkniecie się na coś, to wracacie biegem do mnie. Ja tutaj na was zaczekam z Erdaa'rem i przypilnujemy wozu. Thomasie, ty tak samo idziesz na piechotę, zostaw tutaj konia.

    Gdy najemnik wydał polecenia zbliżył się do wozu i zaczął uważnie się rozglądać...

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #68 dnia: Maja 11, 2011, 22:00:13 »
    Odpis jest gore na 100% więc co słabsi niech nie czytają środkowej części. Musiałem tak to napisać, żeby totalnie zobrazować sytuację, o jaką mi chodziło. Wybaczcie za to. :(


    Cavaron

    Wiedziałeś już gdzie iść, lecz nie wiedziałeś co możesz tam spotkać... Zbyt dużo dziwnych rzeczy tutaj widziałeś by spokojnie, bez żadnych obaw przekroczyć próg murowanego budynku. Może to kaplica? Ale gdzie Oko Stwórcy? Obaj krasnoludowie*, którzy towarzyszyli ci od początku wędrówki w głąb wioski, byli tuż za tobą i fakt ten dodawał ci trochę otuchy bo nie wyglądali na takich co pierwszy raz topór w rękach trzymają.


    Garwald - Thorgrim

    Podążyliście krok w krok za magiem w tej wędrówce, która miała się skończyć w widocznym nieopodal murowanym budynku. Tylko co tam możecie spotkać? Jedynie wchodząc do środka zaspokoicie swoją ciekawość...


    Cavaron - Garwald - Thorgrim

    Drzwi były uchylone, lecz w taki sposób, że i tak nie byliście w stanie dostrzec tego co było w środku. Dość pewnie - lecz z pewną dozą obaw - pociągnęliście drzwi i weszliście w głąb budynku. Panował tu dość gęsty mrok, lecz rozświetlany blaskiem płynącym z okna budynku oraz z zawieszonych pochodni, a w powietrzu unosił się gęsty niczym smoła smród. Zrobiliście jeszcze kilka kroków naprzód i zobaczyliście widok, który zmroził wam krew w żyłach... Pośrodku dużego pomieszczenia widniał masywny, kamienny ołtarz znajdujący się prostopadle do drzwi, na którym leżało ciało mężczyzny. Jedna z jego rąk wystawała ponad obręb powierzchni, a z obu stron ołtarza kapała krew. Nic w tym dziwnego, gdyż z piersi mężczyzny wystawała rękojeść zanurzonego w niej sztyletu... dużego sztyletu. Obie nogi miał spętane liną, linę zauważyliście też na jego nadgarstkach, lecz nie były one związane razem - jak nogi - a wyglądały tak, jakby ktoś przytrzymywał jego ręce za zwisające fragmenty sznurów. Nie rozejrzeliście się jeszcze po reszcie pomieszczenia, a już wiedzieliście, że krwi na podłodze było zdecydowanie za dużo jak na jedną osobę... Po chwili wyjaśniło się dlaczego tak jest. Na lewej ścianie, patrząc od wejścia, która znajdowała się od strony głowy leżącej ofiary na kamiennym piedestale zauważyliście podobnie makabryczny widok. Jedno zwisające ciało, przykute było za ręce łańcuchami do ściany, a z bezwładnego brzucha, z którego wypłynęła większość wnętrzności wystawał wielki kawał drewna. Obok, na podłodze, leżało kolejne ciało z odciętymi nogami w kolanach oraz głową. Jeszcze dalej klęczał zwrócony twarzą do drewnianej szafki inny trup. Jego dłonie zostały przybite do górnej części komody, a rozgnieciona na miazgę czaszka, wskazywała na to, że ktoś zatłukł go na śmierć o kant mebla. Na wprost od wejścia, widzieliście kolejne ciało. Jak gdyby nigdy nic stało ono w pozycji pionowej... Powodem takiego stanu rzeczy był, wystający z pomiędzy jego nóg, ociekający krwią pal, wmocowany pomiędzy kamienie posadzki. U stóp tego niemego pomnika okropności, leżało - częściowo zasłonięte ołtarzem - ciało kobiety. Miała ona związane za plecami ręce, które wiedzieliście, że były wyłamane w obu barkach - one po prostu zwisały jej z łopatek. Jej gardło zostało podcięte tak głęboko, że ostrze zatrzymało się na kręgach szyjnych. Nawet nie chcieliście wyobrażać sobie ile do czegoś takiego potrzeba siły... W nogach mężczyzny leżącego na ołtarzu - na prawej ścianie - widok był równie makabryczny. Dostrzegliście mężczyznę z przybitymi wielkimi gwoździami do ściany dłońmi, na których widać było tylko zakrzepłe strugi krwi. Został rozpłatany jak wieprz, a z jego brzucha wypłynęły chyba wszystkie wnętrzności... W kącie łączącym przeciwległą ścianę z tą na prawo od wejścia, zauważyliście sześć, albo siedem ciał leżących jedno na drugim - jak sterta z sianem. One również wyglądały jak okropny dowód horroru, który się tutaj wydarzył. Odcięte kończyny, wystające fragmenty drewnianych kołków, ślady cięć... widok był paskudny.

    Staliście jak porażeni... Nie wiedzieliście ani co powiedzieć, ani co zrobić. Mimo tego, że niektórzy z was widzieli wiele w swoim życiu, to widok jaki mieliście przed oczami był tak makabryczny, że wszystkim wam zakręciło się w głowach...


    Thomas Weseley

    Razem z tym opojem Randa'haarem ruszyliście w głąb wioski, by dokładniej przyjrzeć się - tak jak polecił wam pracodawca - wszystkiemu wokół. Wiedziałeś, że kilka minut temu tę samą drogą, którą teraz wy idziecie, udała się ta śmieszna trójka. Lecz nie było po nich żadnego śladu. Gdzie mogli się podziać? Uciekli z drugiej strony wioski, a może leżą martwi w którejś z tych zwęglonych chat zabici przez To samo, co spowodowało te zniszczenia? Jedynym sposobem by się przekonać gdzie są, będzie przejście do końca, tą biegnącą przez całą wioskę drogą, która kończy się murowanym budynkiem na końcu.


    Verator

    Nawet w chwilach totalnego udupienia wolisz zadbać przede wszystkim o własne bezpieczeństwo... no i o bezpieczeństwo twego towaru. Posłałeś dwójkę z najemników, nie dając im nawet wjechać do wsi konno - wszakże koń jest więcej wart niż dwójka zaciężnych. Stojąc u wejście do wioski, obserwowałeś jak twoja "ochrona", ostrożnie i w skupieniu podąża wgłąb zabudowań lustrując wszystko dookoła - wiedziałeś, że mają obawy jak cholera i czegoś się boją. A gdzie podziała się tamta trójka co wcześniej weszła do wioski?!




    *wiem, że dziwna forma, ale inne były "bezosobowe" - via "oba krasnoludy".
    « Ostatnia zmiana: Maja 11, 2011, 22:14:20 wysłana przez proud »

    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #69 dnia: Maja 11, 2011, 22:18:52 »
    Cavaron

    Mag z przerażeniem patrzy na to co ma przed oczami

    Czegoś takiego nie spodziewałem się nawet w najgorszych koszmarach, ale jednak miałem rację, że coś złego stało się w tej wiosce. Jednak muszę się skupić, na pewno zostały tu jakieś ślady.

    To mówiąc zaczął się rozglądać po pomieszczeniu

    Wiem,  trzeba przejrzeć tą komodę i zbadać ten sztylet z ołtarza.

    Powiedziawszy to zwrócił się do krasnoludów

    - Wiem, że pewnie was zmroziło, ale musimy działać. Przejrzyjcie komodę, a ja jako, iż znam się na rytualnych ostrzach sprawdzę sztylet.

    Następnie kieruję się do ołtarza jednocześnie uważając, aby nie wdepnąć w jakieś ciało, lub jego część.
    « Ostatnia zmiana: Maja 11, 2011, 22:29:35 wysłana przez Cavaron »
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #70 dnia: Maja 11, 2011, 23:43:30 »
    Garwald

    Na kamień! Co tu u Patrona do diaska się działo!? Zmasakrowane ciała, brodziliśmy w ich krwi... Czy zaraz rzucą się na nas? Coż za nieszczęsny los spotkał tych, biednych chłopów.

    Usłyszawszy głos maga, zwrócił się ku komodzie.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #71 dnia: Maja 13, 2011, 11:18:35 »
    Thomas Weseley

    Już z daleka nie podobała mi się ta chałupa, a z bliska wydaje się jeszcze bardziej odpychająca. Nie mam zamiaru się tam pchać.

    - Randh'aar uratowałem Ci rano dupsko, więc jesteś mi coś winien. Ty idziesz sprawdzić chałupę, ja natomiast poszukam w pobliżu wioski punktu widokowego.

    Thomas nie czekając na odpowiedź najemnika ruszył w stronę pobliskiego wzniesienia.

    Trzeba gdzieś się spokojnie rozejrzeć i ocenić sytuację. Nadal nie porzucam hipotezy o bandzie krwiożerczych chłopów w lesie. Jeśli w porę ich dostrzegę będę w stanie czmychnąć, jeśli nie... Niech ten idiota w końcu wejdzie do tej chałupy! Ileż można stać niczym ciele przed rzeźnią. Chyba jednak trzeba będzie go pogonić...
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #72 dnia: Maja 13, 2011, 11:26:59 »
    Verator

    Tymczasem Verator obserwował swoich ludzi jak weszli do wioski i rozdzielili się, po czym powiedział do siebie:

    -Co oni wyprawiają? Rozdzielają się? Ciekawe...

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #73 dnia: Maja 13, 2011, 20:53:52 »
    Thorgrim

    Krasnolud z zaciekawieniem patrzy na wnętrze budynku

    To jest w jakaś kaplica? Może to był atak jakieś sekty na tą wioskę? Nie wiem zobaczymy co moi towarzysze wymyślą...
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #74 dnia: Maja 14, 2011, 11:19:23 »
    Cavaron

    Jeszcze raz, zbliżając się do mężczyzny na ołtarzu, omiotłeś całe pomieszczenie dookoła. Znów zrobiło ci się niedobrze widząc efekty tego do czego tutaj doszło, a ty jeszcze nie wiesz co za tym stoi… Zbliżyłeś się do kamiennego ołtarza i z bliska widok okazał się jeszcze paskudniejszy. Przyjrzałeś się leżącej ofierze i dostrzegłeś podobny ubiór do tego, który na sobie miał mężczyzna przed wioską. Nie zauważyłeś żadnych śladów tortur – co przyglądając się pozostałym ofiarom w Sali może wydawać się trochę dziwne. Jedynie z jego piersi, nawet amator rzekłby, że prosto z serca, wystawał sporych rozmiarów sztylet. Umazane krwią ostrze jest lekko falowane w kształcie fali płomienia. Rękojeść natomiast wykonana jest z niezwykłego materiału – pierwszy raz widzisz coś takiego na oczy. Delikatnie oparłeś dłoń na pięknej i smukłej rękojeści o niemal piaskowej barwie, która w dotyku wydaje się być ni to drewnem, ni metalem. Nie jesteś w stanie określić pochodzenia ostrza, gdyż pierwszy raz widzisz na oczy taki materiał, a brak jakichkolwiek symboli na rękojeści i na ostrzu nie ułatwia oceny. Jedyną poszlaką jest rozmiar sztyletu. Dla postawnego mężczyzny rękojeść mogłaby uchodzić za – co najmniej – półtoraroczną, natomiast ostrze albo weszło tak płytko w ciało (w co raczej wątpisz), albo jest na tyle długie, że mimo przebicia ofiary i tak wystaje na dobre 20  centymetrów ponad jego pierś. Wciąż zastanawiałeś się co to może oznaczać, kiedy to…


    Garwald

    Nie uśmiechało zbliżać ci się do komody, zważywszy na przybitego tam mężczyznę, którego będziecie musieli oderwać od szafki – albo uciąć mu ręce – by móc zajrzeć co kryją szuflady. Zbliżyłeś się do ofiary z Thorgrimem i widząc z bliska rozmiary rzezi jaka ją spotkała odebrało ci mowę… stałeś jak słup soli. Jego twarz – jest to prawdopodobnie mężczyzna – jak i większa część głowy, z czaszką, mózgiem i twarzą, została rozbita na taką miazgę, że to co widzisz na jego szyj wydaje się tylko upiorną galaretą. Uważasz na to co masz pod nogami, bo jesteś pewien, że resztki tego co było jego głową wala się gdzieś tam, gdzie stoisz. Musicie teraz zastanowić się, jak dostać się do wnętrza mebla, lecz…


    Thorgrim

    Nawet nie miałeś ochoty na żadną dyskusję z magiem. Podszedłeś razem z Garwaldem do wskazanej przez Cavarona komody i widząc ogrom zniszczeń jego aparycji, po raz pierwszy w życiu, miałeś ochotę wyjść stąd jak najszybciej. Szybko jednak zebrałeś się w garść i zbliżyłeś się ciut bliżej, do komody i ofiary, niż twój krasnoludzki towarzysz – jednak podobnie jak on, uważałeś na to, na co stąpasz. Ile potrzeba siły, żeby zetrzeć na miazgę głowę dorosłego mężczyzny tłukąc nią o kant szafki, który od siły uderzeń nie dość, że się wykruszył to niemal oderwał od reszty blatu?! Już masz odezwać się do Garwalda w sprawie propozycji nad tym, w jaki sposób sprawdzić wnętrze komody, gdy…


    Cavaron – Garwald – Thorgrim

    - Kossith… Kossith… – ledwie słyszalnie doszedł was głos. - Mapa, szukają… Kamień kryje odpowiedź… Ko-ko-ssith nie znaleźli… w-w-wy musicie…Kamień, t-t-t-tu szukajcie… Inaczej ni… – dopiero co zlokalizowaliście głos, który dochodził z ust mężczyzny wbitego na pal, a już zrozumieliście, że nie kończąc wypowiedzi odszedł na dobre. Po prostu umarł, próbując resztką tchu coś wam przekazać. Tylko co? Chyba w takiej chwili nie wkładałby resztki tchu w wypowiedź, jeśli nie byłoby to ważne.


    Thomas Weseley

    Wszedłeś na pobliski najwyżej położony punkt z nadzieją na lepszy widok. Niestety wzniesienie było zbyt małe, żeby w czymkolwiek mogło ci pomóc. Dostrzegłeś jednak tego nieroba Randh’aara jak stanął w odległości około trzech kroków od szeroko otwartych drzwi budowli i gapił się jak świnia w malowane wrota. Kiep stanął jak słup soli i nie drgnął od kilku sekund, więc ruszyłeś w jego stronę z postanowieniem, że tak skopiesz mu za wszystko dupsko, że na wozie nie będzie mógł usiedzieć. Gdy zbliżyłeś się do niego dostatecznie blisko – idąc od boku budynku – twój wzrok przykuł dziwny znak na otwartych na oścież drzwiach. Wyglądał jak płonące słońce z obwódką koła wokół. Nie byłoby wszakże w tym nic dziwnego, gdyż każdy w Thedas rozpoznaje ten znak jako symbol Stwórcy, lecz… ten różnił się drobnym elementem. Na samym środku tarczy słonecznej, wpisany był inny znak, dłoń z małą plamką w dziwnym kształcie – niczym kropla – pośrodku dłoni. Specjalistą od znaków nie jesteś, lecz ten widok przykuł na chwilę twą uwagę, jednak… po sekundzie ruszyłeś w stronę Randh’aara i gdy sam skierowałeś wzrok na to co on oglądał – do wnętrza budynku – zrobiło ci się niedobrze… Widok znaku, który dostrzegłeś przed sekundą na drzwiach w jednej chwili zamazał się i ulotnił z twej pamięci.


    Verator

    Najpierw się rozdzielają, później jeden stoi jak idiota, a teraz obaj stoją jak idioci… Kogo żeś najął do tej ochrony, większych nierobów nigdzie nie było? Mieli sprawdzić gdzie jest pozostała trójka, która przypałętała się do wioski, a tymczasem gapią się we wnętrze tego budynku. Może czas iść i pogonić tych obiboków, bo w końcu sam płacisz im za to co robią – a robią niewiele…