Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Któte królestwo jest najpotężniejsze

    Królestwo Nordów
    141 (26%)
    Królestwo Swadi
    171 (31.5%)
    Królestwo Vaegirów
    65 (12%)
    Królestwo Rhodoków
    58 (10.7%)
    Khanat Khergicki
    45 (8.3%)
    Sułtanat Sarranidzki
    63 (11.6%)

    Głosów w sumie: 540

    Autor Wątek: Najmocniejsza frakcja w grze  (Przeczytany 51916 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #240 dnia: Lipca 17, 2012, 17:41:15 »
    Nie można ocenić jaka frakcja jest najpotężniejsza, ale jak zauważyłem, zawsze jak gram (nawet jak ja, lub moja frakcja nie angażuje się w wojnę) to największe baty dostaje Swadia, bo ma najgorsza pozycję. Dodatkowo, ich władca ( Król Harlus) to chyba największy sknera w grze. Wiem też, że dostała najwięcej głosów, ale pewnie wiele z was po prostu lubi Rycerzy Swadyjskich  i ich zbroje, bo gra "na chama", nie stosuje kuszników bo "są wolni i kiepsko się biją" i ma ustawienia najłatwiejsze i jeszcze pewnie gra na kodach. Oczywiście nie mówię tu o wszystkich, ale jeśli mam stworzyć swoją listę to dałbym tak:
    -Rhodokowie
    -Sarranidzi
    -Swadyjczycy
    -Veagirzy
    -Nordowie
    -Khergeci
    -Własne Królestwo ( One zawsze jest najgorsze, z czasem może stać się potężne. Ja je mam najczęściej na terenie Swadii, bo zazwyczaj ma dużo wojen)
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Robinek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 56
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #241 dnia: Lipca 18, 2012, 10:04:46 »
    Najlepiej ocenić na trybie najtrudniejszym i realistycznym która frakcja jest najsilniejsza.


    Rhodokowie - gram nimi aktualnie do obrony są znakomici ale przez to że mam trzy wojny muszę się tylko skrywać w mieście, Jakbym grał nordami od razu przechyliłbym szale na swoją stronę obojętnie z jakimi krajami toczyłbym wojnę.
    Może do końca jeszcze nimi nie umiem grać.

    Khergitami - w polu się nimi świetnie gra i tylko w polu.


    o innych nie mogę się wypowiedzieć bo za długo nimi nie grałem.
    No ale mamelukowie potrafią zdziwić nawet podczas szturmu na zamek.

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #242 dnia: Lipca 18, 2012, 21:28:20 »
    Mamelukowie sa swietni nawet bez konia, dzieki swoje,u pancerzowi.
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #243 dnia: Lipca 19, 2012, 13:22:57 »
    Na szczęście bełt w łeb załatwia sprawę. Gorzej z rhodockimi sierżantami - puszkowcy cholerni... No, ale pamiętajmy, że mamelucy to kawaleria. Szturm na zamek to nie ich główny atut. W każdym razie ja tam wolę kawalerię dawac na dół w panelu drużyny przed walką w twierdzy. Nie wątpię, że dadzą sobie radę, ale szkoda ich tracic tam, gdzie nie mogą wykorzystac głównego atutu - prędkości.

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #244 dnia: Lipca 19, 2012, 21:10:52 »
    Chodzi o to, ze prawie kada kaw jest kiepska w ataku na zamek, ale mamelucy sa w tym dobrzy
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #245 dnia: Lipca 19, 2012, 23:41:54 »
    Słyszałem też opinie, że swadiańscy rycerze sobie w tym dobrze radzą. Mówiono, że nawet lepiej niż mamelucy. Nie wiem, bo - jak pisałem - u mnie kawaleria podczas szturmu jest w rezerwie. Mogę tylko ocenic te jednostki pod względem trudności, gdy są moimi przeciwnikami. Zarówno jedni jak i drudzy padają po bełcie w łeb (kusza oblężnicza, stalowe bełty, kusznictwo jakoś 250-300). Jedni i drudzy ubiją kilku zanim padną. Dlatego ich częstuję amunicją w pierwszej kolejności: nawet jak wyjątkowo przeżyje strzał w głowę albo nie trafię dobrze, to ziomy dokończą resztę.

    Skoro już przy kawalerii w zamkach jesteśmy: Vaegirowie są jeszcze mniej wytrzymali, ale potrafią pozamiatac trochę berdyszami. Tym bardziej należy lac ich, gdy się tylko zobaczy, zanim narobią szkód.

    No i Khergici... oni raczej nie kumają, o co w tych zamkach chodzi. Lancą na piechotę to sobie można. Pancerz też nie rewelacyjny. Broń przyboczna jako tako. Łucznicy jeszcze dają radę, ale gdy się bronią i ciężka piechota wjedzie, to w zwarciu długo nie powalczą.

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #246 dnia: Lipca 20, 2012, 10:01:07 »
    Słyszałem też opinie, że swadiańscy rycerze sobie w tym dobrze radzą. Mówiono, że nawet lepiej niż mamelucy.

    Możliwe, że ja to pisałem :]
    Ze Swadiańskimi Rycerzami podczas oblężeń mam nieciekawe doświadczenia. Atakowałem raz jakiś swadiański zamek. Obrońców nie było wielu, ale padłem zanim zabiliśmy wszystkich. Zostało 11 Rycerzy. Moi atakują ... cały czerwony ekran. Podchodzę - wszyscy Rycerze stoją przy wyłomie. Któryś zdjął mnie dwuręczniakiem. Sytuacja zmusiła mnie do tego, że musiałem dać wszystkim komendę "Stać", a sam podszedłem w taki sposób, by nie mogli mnie trafić. Wtedy robiłem malutki kroczek do przodu, następnie od razu do tyłu i gdy odsłaniał tarczę dostawał bełt w głowę. Sposób okazał się skuteczny głównie dzięki przewspaniałemu AI, które nie kazało Rycerzom wychodzić, by mnie zabić.

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #247 dnia: Lipca 20, 2012, 12:12:23 »
    ... i który nie każe się zasłaniac tarczami natychmiast po wyjęciu przez gracza kuszy :( Taki sam efekt można uzyskac również bez broni strzeleckiej, ale z drzewcową, chociaż przy odrobinie pecha możemy oberwac od kogoś z lancą.

    Pocieszam się, że mimo że to trochę głupie, że samemu możemy powymiatac w ten sposób kilkudziesięciu przeciwników, to jest to względnie równoważone przez inny dziwny fakt, że jak zginiemy, to po bitwie. Czasami więc nie warto pchac się samemu.

    Aha, i też czasami zdarzyło mi się, że przeciwnik jednak wypad zrobił (akurat nie swadiańscy rycerze, a rhodoccy sierżanci). Trzeba było palic wrotki, ale na szczęście strzelcy mieli jeszcze amunicję, więc anulowałem im rozkaz "Wstrzymac ogień". W końcu zaczęli coś trafiac, skoro wróg nie chował się już za murami i pawężami. Cóż, jak się wykosiło strzelców wroga, to trzeba korzystac z przewagi. Gdy ktoś z obrońców jeszcze strzela, to omawiany manewr nie wypali.

    To chyba wszystko z mojej strony, jeśli chodzi o kawalerię w twierdzach...

    Offline Give_me_wood

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 111
    • Piwa: 0
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #248 dnia: Lipca 21, 2012, 16:24:45 »
    najlepsi wg mnie to vaegirscy marksmani
    tylko zawsze muszę z nimi grac bo bd głupi biegnąć na przeciwnika i muszę dać żeby nie strzelali za wczesnie jedyni silni na nich to mamleucy i inne ciężkie jednostki konne...
    ...ale na nich mam vaegirskich strażników któży ich zbloczą a wtedy daje za ich plecy vaegirskich rycerzy....

    jesli nie ma ciezkiej konnicy można zabić 400 bez żadnych strat.
    Zapoznaj się z treścią regulaminu forum mówiącą o wysokości całej sygnatury. // Kalpokor

    Offline Niesamowity

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #249 dnia: Lipca 21, 2012, 22:43:28 »
    Tak, chyba na easy... Bo bez strat wygrać z 400 chłopa ... Przesadziłeś chyba troszkę z wyliczeniami. Veagirowie to dobra frakcja, tu masz rację, ale wybijanie 400 przeciwników bez strat, to przesada.
    NIE KLIKAJ!
    (click to show/hide)

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #250 dnia: Lipca 21, 2012, 22:49:18 »
    Czasami jak walczyłem z Leśnymi Bandytami, to mi Swadiański Rycerz ginął ...
    Btw. Mówiąc o "marksmanach" mówisz o Strzelcach?

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #251 dnia: Lipca 22, 2012, 16:35:33 »
    Teoretycznie jest możliwe pozamiatac przeciwnika spieszonego bez strat lub z minimalnymi i to wcale nie na łatwym poziomie trudności (oczywiście można też przy odrobinie pecha stracic dobrą jednostkę w walce ze szmaciarzami - bywa). Sekret to połączenie dużej siły ognia z kawalerią. Od razu dodam, że to wcale nie zasługa vaegirskich strzelców, bo ich nie używam i inne "renomowane" jednostki strzeleckie, jak rhodoccy strzelcy albo chociażby sarranidzcy mistrzowie łuku też wystarczą. Sekret tkwi w ilości, nie narodowości, a poza tym przyda się trochę umiejętności taktycznych: tych RPG-owych, by naszych było zawsze więcej na polu walki, a także tych naszych w mózgu gracza.

    A jak to zrobic? Linia strzelców, linia piechoty do osłony i kawaleria. Strzelcy nawalają do nacierającej piechoty i wrogich strzelców, a kawaleria otacza wroga. Nie atakujemy, tylko ściągamy na siebie ogień ich strzelców, którzy nie trafiają za dużo, bo lecimy na pełnej prędkości. Ich piechota, dzięki wybitnej sztucznej inteligencji, rzuci się nie na nasze umocnione jednostki strzeleckie i piesze, tylko zacznie ganiac za kawalerią, mimo że to bezcelowe. I tak my sobie uciekamy, a oni biegają w nieskończonośc pod naszym ostrzałem.

    Czasami - by to przyspieszyc - uderzamy kawalerią, ale w strzelców, a nie piechotę, bo jeszcze akurat któremuś się uda strącic naszego jeźdźca i poniesiemy straty :) Wybieramy moment, w którym piechota wroga oddali się nieco od strzelców (piechota naciera, strzelcy się czasami zatrzymują dla oddania strzału i zostaną nieco z tyłu - to nasza szansa). Po przejechaniu po strzelcach odskok i znowu kotek i myszka.

    Od czasu do czasu podjeżdżamy też pod naszą linię piechoty, bo niektórzy wrodzy strzelcy inaczej podejdą sobie na 20kroków do naszej stojącej piechoty i będą sobie strzelac. Albo sami rozjeżdżamy klientów, albo dajemy rozkaz piechocie do ataku, po czym zaraz każemy im wracac na pozycję.

    Dobrze wykonana operacja MOŻE (chociaż nie zawsze musi) skutkowac stratami w okolicach zera. Oczywiście myli się ten, kto pomyśli, że niskie straty będą zawsze albo częste. Niestety (albo na szczęście) czasami przeciwnik zaskoczy czymś pozytywnym albo nie trafimy na dobry teren i trochę nam to utrudni sprawę.


    No i tak na marginesie: w jednej dużej bitwie (3 starcia) udało mi się w pierwszym starciu miec zero strat, w drugim rannego, w trzecim dwóch rannych. To akurat inna bajka, bo przeciwnikami byli Khergici, a teren górzysty. Ćwoki jadą lekką jazdą frontalnie na szarżę mameluków lub Swadian i tym razem próbowali to robic jeszcze pod górę przy nachyleniu jeszcze na tyle małym, że oni zwalniali, a my mogliśmy się rozpędzac z nachylonymi lancami. Z wroga nie było co zbierac. Tych paru pojedynczych, co się rozjechało i co ciężko ich dogonic, to koszą strzelcy. Jak jest ich dużo, to khergici sobie nie pojeżdżą, bo z ich pancerzem to szybko spadną.


    Podsumowując:
    1. Utrzymanie minimalnych strat jest w tej grze możliwe nawet na dobrym poziomie trudności. Wystarczy trochę poznac grę (zachowanie przeciwnika) i pomyślec.
    2. To wcale nie zasługa vaegirskich strzelców. Nie wątpię, że umieją strzelac, ale nie oni jedni.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 22, 2012, 16:39:06 wysłana przez Eryk1983S »

    Offline Give_me_wood

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 111
    • Piwa: 0
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #252 dnia: Lipca 23, 2012, 06:47:43 »
    Ale według mnie vaegirscy strzelcy sa bardziej efektywni dzieki celnosci i szybkosci.(jednoczesnie szybcy i zarazem nie posyłają strzał w niebo)
    Zapoznaj się z treścią regulaminu forum mówiącą o wysokości całej sygnatury. // Kalpokor

    Offline Eryk1983S

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 188
    • Piwa: 3
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #253 dnia: Lipca 23, 2012, 10:49:05 »
    A kto posyła strzały w niebo?

    Offline Give_me_wood

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 111
    • Piwa: 0
    Odp: Najmocniejsza frakcja w grze
    « Odpowiedź #254 dnia: Lipca 23, 2012, 10:57:51 »
    jedni bandyci i sarrandzy łucznicy
    Zapoznaj się z treścią regulaminu forum mówiącą o wysokości całej sygnatury. // Kalpokor