Ja bym to rozegrał tak:
zostałbym wasalem jakiegoś królestwa (tam, gdzie lordowie mnie lubią najbardziej). Postarałbym się o poprawę tych relacji (szczególnie tych lordów co nie mają miast). Zrobiłbym rebelię, do której zaprosiłbym lordów niemających miast. Podbiłbym wszystkie miasta i ile by się dało wziąłbym dla siebie. Po skończonej rebelii
masz: ok. 4 miast na własność - o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Inna opcja: założyłbym własne królestwo.
Na początku swojej egzystencji w krainie zwanej Carladią
Martin Fargas rozpoczął swoją podróż w Królestwie Swadii. Martin skupił swoją uwagę na przemierzaniu bezkresnych stepów i równin w poszukiwaniu towarzyszy, a było mu dane spotkać ich 17. Tworząc mały, bo liczący zaledwie 18 osobowy oddział szybko nabierał doświadczenia i dość prędko mógł stawiać czoła nawet ponad dwukrotnie liczniejszym oddziałom bandytów i dezerterów.
Przemierzając stepy Khanatu Khergit, Martin postanowił zaciągnąć się jako najemnik i służyć Khanowi Sanjar. W trakcie wykonywania licznych misji dla wasali Khana, Martin pozyskał sobie wielu przyjaciół. W królestwie Khana prażące stepy były zewsząd otoczone łańcuchem gór na wierzchołkach, których panowała beztroska zima. Lecz nie tylko wierzchołki gór były skute lodem i otulone śniegiem. Na jednym z łańcuchów górskich znajdował się zamek Sunghetche, w którym rządził wasal Khana zwany Noyan-confero Bula.
Noyan Bula był sprawiedliwym i zacnym panem jak i kochającym mężem i ojcem. To właśnie w tym zamku Martin znalazł schronienie przed srogą burzą śnieżną. Lecz nie ogrzały go płomienie ogniska domowego, lecz żar urody córki Noyan Bula zwanej Gongzhu Dulua, w której Martin zakochał się bez opamiętania.
Problem polegał w tym, że Martin nie był Khagirem. Nie posiadał również żadnych ziem, nawet nie był czystej krwi szlachcicem, którym mógłby jawnie starać się o jej rękę. Mimo iż był właścicielem kilku manufaktur, to wciąż było to mało, wciąż nie wystarczało by mógł zaimponować swoją osobą.
Jedynym wyjściem by Dulua zwróciła na niego swoją uwagę, było wzięcie udziału w turnieju rycerskim, z którego Martin Fargas wyszedł zwycięsko. Swoją chwałę dedykował pani Gongzhu Dulua, której postanowił oddać swoje serce. Ich miłość z wolna kiełkowała w tajemnicy.
Zabiegając o względy swojej pani i zdobywając rzesze przyjaciół wśród wasali Khanatu Khergitów Martin podróżując po Carladii, mając spory dochód z manufaktur rozpoczął zaciągać rycerzy. Z każdym dniem, z każdą bitwą jego szeregi stawały się coraz liczniejsze i mocniejsze. Lecz nim to nastąpiło minęło wiele pełni księżyca.
Gdy młodzieniec szybko zyskiwał sławę i rozgłos, o jego służbę zaczęli starać się wszyscy władcy Calradi. Bowiem Calradia, niegdyś wielkie, zjednoczone i jakże potężne królestwo rozpadło się na kilka pomniejszych, tuż po tym, jak ostatni władca zmarł nie pozostawiając po sobie potomka.
Martina serce nie należało do nikogo po za jedyną wybranką, panią jego serca i to przy niej chciał być jak najbliżej. Tak więc Martin Fargas postanowił złożyć śluby Khanowi Sanjar, władcy Khanatu Khergitów.
Pod swoim sztandarem młodzieniec wielokrotnie prowadził swoich rycerzy do boju. Jego mężne wyczyny zostały w końcu uwieńczone sukcesem. Martin stał się panem zamku Weyyah waz z wioską Hawaha. Na jego barki spadła teraz jeszcze większa odpowiedzialność. Musiał sie teraz opiekować nie tylko swoimi dzielnymi wojakami, ale też podwładnymi zamieszkującymi jego zamek i wioskę. W tym celu Martin powołał na swoim dworze skarbnika, który sukcesywnie zajmował sie sprawami finansowymi jak i ekonomicznymi. U jego boku znalazł sie również inny doradca, Marszałek. Jego zadaniem było werbowanie wojsk i ich szkolenie.
W nieustających bojach w polu i na murach zamków jak i miast miłość Martina względem Duluy rosła z każdym chwilą. Wkrótce po tym, jak Martin został panem zamku Weyyah otrzymał aprobatę ojca Duly na ich jawne spotykania, a tym samym ubieganiem się o jej rękę. Z czego jej ojciec był w sumie zadowolony. Martin był nie tylko obiecującym dowódcą, ale też zdolnym strategiem i zacnym panem o walecznym sercu.
Niebawem, młodzieniec swoje włości powiększył o kolejny zamek Caraf i przynależną do niego wioskę Mit Nun.
W końcu Martin poślubił wybrankę swego serca i zamieszkali razem w zamku Weyyah. Miodowe chwile nie trwały jednak długo, ponieważ w Khanacie Khergitów ponownie wybuchła wojna z Sułatanatem Sarranidzkim po którego stronie stanęło Królestwo Swadii i Vargirów. Oczywiście władca Khanatu nie był osamotniony w tej wojnie. Khanat wchodził w sojusz z Republiką Rhodock i Królestwem Nordów.
Caldarie ogarnęła pożoga. Zamki i miasta przechodziły z rąk do rąk różnych władców, a ich szaleństwa nie była widać końca.
Martin szybko wykorzystał okazję i przejął władzę nad miastem zwanym Shariz. Lecz Khan Sanjar wynagrodził jego czyny tylko częściowo. Z pięciu przynależnych do miasta Shariz wiosek Martin otrzymał tylko trzy. Dwie inne Khan postanowił rozdać innym swoim wasalom. To strasznie rozwścieczyło Martina, bo to jego żołnierze przelali krew na murach miasta Shariz.
Martin Fargas postanowił porzucić suwerenność Khana i ogłosił niepodległość Królestwa Syonu. Powołuje na swój dwór kanclerza, którego należy dyplomacja. W jego radzie zasiada również jego żona piastująca funkcję namiestnika.
Królestwo Syonu
Martin Fargas. Obecny stat.
Mój bohater zabił tylko 1 żołnierza, ale ranił(ogłuszył) 1844 :D
Siły królestwa Syonu:
| Włości | Patrol | Legio | Centurio | Testudo | Pretorian | Łącznie |
| Armia Martina | 0 | 0 | 0 | 0 | 18NPC | 18/343 |
| Miasto Shariz | 0 | 0 | 250 | 31 | 105 | 386 |
| Zamek Caraf | 0 | 0 | 100 | 0 | 0 | 100 |
| Zamek Weyyah | 0 | 0 | 100 | 0 | 0 | 100 |
| Wioska Ayn Assuadi | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Wioska Dhibbain | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Wioska Qalyut | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Wioska Hawaha | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Wioska Mit Nun | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Wioska Tilimsal | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Wioska Rushdigh | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| Ogólne Siły | 0 | 0 | 450 | 31 | 105 | 604 |
Kolejną ciekawą innowacją w Florisie jest to, że możemy teraz trzymać wojska w naszych wioskach. Ale tylko w tedy gdy wybudujemy odpowiedni budynek. Działa tak samo jak Garnizon w zamku lub mieście. Co do patroli to jeszcze nie inwestuje w nie. Mam za małą armię i jestem w trakcie wojny z Khanatem Khergitów.
Pozdrawiam.